Oblężenie Wiednia, 10-13 maja 1809

Oblężenie Wiednia, 10-13 maja 1809


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Oblężenie Wiednia, 10-13 maja 1809

Oblężenie Wiednia w dniach 10-13 maja 1809 roku spowodowało, że stolica Austrii padła w ręce Napoleona po raz drugi w ciągu czterech lat, po bardzo krótkiej próbie obrony miasta.

Wiedeń był narażony na francuski atak w wyniku niepowodzenia austriackiej inwazji na Bawarię, która rozpoczęła wojnę francusko-austriacką w 1809 roku. Główna armia austriacka pod dowództwem arcyksięcia Karola wkroczyła do Bawarii, ale została podzielona w dwóch przez Napoleona w bitwie pod Abensberg (20 IV 1809). Po bitwie pod Eggmuhl (22 kwietnia 1809) Karol i większa część armii zostali zepchnięci na północ od Dunaju, pozostawiając Hillera i Austriaka w izolacji na południowym brzegu. W ciągu następnych dwóch tygodni Hiller był stale zmuszany na wschód, zanim ostatecznie przekroczył Dunaj 8 maja.

Obrońcami Wiednia dowodził arcyksiążę Maksymilian, kuzyn cesarza Franciszka. Teoretycznie dowodził 34.400 piechotą i kawalerią oraz 1200 artylerzami, zanim Francuzi dotarli do Wiednia, ale większość jego żołnierzy była niedoświadczona, wyczerpana lub zawodna. Około 10 000 ludzi zostało oderwanych od korpusu Hillera, gdy przekraczał Dunaj, ale Hiller upewnił się, że większość z tych ludzi była albo niedoświadczoną Landwehrą, albo nowymi rekrutami, głównie z Galicji, a więc Polakami wrogo nastawionymi do monarchii austriackiej. Dywizja ta dotarła do Wiednia 9 maja. Hiller został również zmuszony do wysłania sześciu batalionów Ochotników Wiedeńskich, wbrew jego woli, ponieważ dobrze spisali się podczas bitwy pod Ebelsbergiem (3 maja 1809). Oddziały te dotarły do ​​Wiednia 8 i 9 maja. 9 maja przybyła też brygada Nordmanna z 500 Grenzerami i 200 Hussarami. Maksymilian miał również do dyspozycji 8000 Landwehr z Dolnej Austrii i zatrzymał dwa bataliony regularnej piechoty z Dolnej Austrii, gdy przejeżdżali przez miasto eskortując jeńców.

Nastrój w mieście był zmienny, regularnie zmieniał się od determinacji do paniki. Największą nadzieją na sukces Maksymiliana było dotrwanie do 19 maja, kiedy to Karol i główna armia mieli przybyć na przeciw miasta, ale to zależało od tego, czy Napoleon opóźnił swój przyjazd o kilka dni. W rzeczywistości Napoleon spóźnił się tylko z próbą zlokalizowania wycofującej się armii Hillera. Kiedy odkrył, że Hiller przekroczył Dunaj i częściowo zniszczył most w Krems, Napoleon rozkazał swoim ludziom ruszyć w kierunku Wiednia, a nocą 9 maja najbliższe oddziały francuskie znajdowały się w Purkersdorf, zaledwie dziesięć mil od miasta.

Pierwszymi oddziałami francuskimi, które dotarły do ​​Wiednia rankiem 10 maja, była lekka kawaleria Colberta. Za nimi podążała piechota Tharreau z korpusu Lannesa, a następnie sam Lannes. Zakładał, że Austriacy nie bronią miasta i zbliżali się niebezpiecznie pod mury. Seria austriackiego ostrzału szybko wyjaśniła, że ​​miasto wciąż jest utrzymywane przeciwko Francuzom, podczas gdy Tharreau został ranny przez obywatela uzbrojonego w drewnianą deskę, a następnie musiał zostać uratowany przed grupą wrogich kobiet.

Reszta korpusu Lannesa wraz z kawalerią Bessièresa otoczyła Wiedeń 10 maja. Napoleon przybył rano i zajął pałac Schönbrunn (poza murami miasta). Pod koniec dnia wysłał list do Maksymiliana, obiecując, że będzie pobłażliwy, jeśli miasto się podda, ale zniszczy je przez bombardowanie, jeśli się sprzeciwi.

Maksymilian nie odpowiedział aż do następnego ranka, kiedy to Hiller dotarł na przeciwległy brzeg Dunaju. II Korpus Rezerwowy Kienmayera (nieco ponad 4000 ludzi) został wysłany do miasta, zanim Hiller otrzymał rozkaz od arcyksięcia Karola zabraniający mu wysyłania ludzi do miasta, ale te posiłki zachęciły Maksymiliana, który odrzucił żądanie poddania się Napoleona. Napoleon odpowiedział na dwa sposoby, po pierwsze, przygotowując dwadzieścia haubic do zbombardowania miasta, a po drugie, wysyłając nowo przybyły 4 Korpus Masseny, aby zajął wyspę Prater, która znajduje się między Wiedniem a główną odnogą Dunaju. Tego popołudnia Massena zdobyła Lusthaus na dolnym krańcu wyspy i utrzymywała go przed austriackim kontratakiem, rozpoczętym około godziny 21:00.

Ten kontratak rozpoczął się w tym samym czasie, w którym Napoleon rozpoczął bombardowanie. Dwadzieścia haubic zadało minimalne uszkodzenia, ale wywołało maksymalną panikę. Chaos ogarnął miasto. W odpowiedzi Maksymilian zwołał radę wojenną, która zebrała się 12 maja o godzinie 1.30. Rada zdecydowała, że ​​miasto nie może zostać utrzymane, ale na razie Maksymilian wytrzymał i zamiast tego nakazał FML d'Aspre podjąć drugą próbę wyparcia wojsk francuskich pod Lusthaus. Ten wybuch determinacji trwał tylko przez krótki czas, zanim arcyksiążę zmienił zdanie i postanowił ewakuować z miasta każdego zwykłego żołnierza.

Ewakuacja ta miała miejsce między 3.30 a 6.30 rano 12 maja. FML Andreas Graf O'Reilly został domyślnie dowództwem miasta, otrzymawszy rozkaz odwrotu dopiero po zniszczeniu mostu Tabor na Dunaju. Było jasne, że miasto wkrótce zostanie zmuszone do kapitulacji. Gdy dotarli do niego kolejni ludzie Masseny, zaczął posuwać się w górę wyspy Prater, w końcu docierając do przedmieścia Leopoldstadt, części miasta, które rozprzestrzeniło się na wyspę. Gdy miasto było teraz całkowicie otoczone, O'Reilly rozpoczął poważne negocjacje w sprawie kapitulacji, a porozumienie o kapitulacji zostało podpisane 13 maja o 2 nad ranem. Później rano wojska Oudineta wkroczyły do ​​Wiednia, dokładnie miesiąc po opuszczeniu Paryża przez Napoleona.

Upadek Wiednia nie zbliżył Napoleona do zwycięstwa. Główna armia austriacka pozostała nienaruszona, a on stanął przed problemem przeprawy przez Dunaj bez mostu. Pierwsza poważna próba przeprawy Napoleona przez rzekę zakończyła się jego pierwszą poważną porażką na polu bitwy pod Aspern-Essling (21-22 maja 1809). zwycięstwo, którego szukał.

Strona Napoleońska | Książki o wojnach napoleońskich | Indeks tematyczny: Wojny napoleońskie


Wiener Bürger Militär - Milicja wiedeńska 1809

Od czasu oblężenia Wiednia 1683 Austriacy mieli w swoich większych miastach kilka regularnych pułków Milicji.

W czasie wojen napoleońskich w Wiedniu znajdowały się trzy pułki piechoty, dwa strzelców wyborowych, oddział kawalerii i artylerii.

Nasz przyjaciel-hobbysta Manfred poprosił o to urządzenie, więc wprowadziliśmy je do rurociągu, a Frank wyrzeźbił je dla niego. Badania były tym razem wyzwaniem ze względu na niewielkie różnice w umundurowaniu jednostek.

Teraz zakończyliśmy zestawy, które obejmują 1. i 2. piechotę oraz jednego ze strzelców wyborowych i grenadierów.

Możesz rozpoznać grenadierów i strzelców wyborowych. Dwa pułki piechoty liniowej miały ten sam mundur, tylko bandoliery podoficerów były inne.

Mamy wszystkie jednostki w szyku paradnym, aby uczcić wjazd arcyksięcia Karola do Wiednia po bitwie pod Aspern.

Dla tych z Was, którzy interesują się austriacką piechotą bez białych mundurów, oto kilka tabliczek.


Świat Cynfigurek w Katzelsdorf (Austria)

W 2008 roku razem z moimi przyjaciółmi Johnem Cunninghamem odbyliśmy podróż po Austrii.

Bardzo miło wspominam tę podróż, walkę na miecze w rzymskim muzeum Carnutum, dobre jedzenie, spotkania z przyjaciółmi w Austrii i na Węgrzech, zwiedzanie pól bitewnych i muzeów.

Mieliśmy okazję odwiedzić Zinnfigurenwelt Katzelsdorf, na południe od Wiednia. Kiedy byłem dzieckiem, widziałem dokumentację oblężenia Wiednia 1683. W tej dokumentacji widziałem wiele zdjęć z płaskiej dioramy, która jest teraz wystawiana w Katzelsdorf. Więc ten przystanek był dla mnie koniecznością.


Fakty dotyczące historii Wiednia i oś czasu

Miasto Wiedeń ma długą historię, pokonując wiele konfliktów i problemów na przestrzeni wieków, a książę Henryk II austriacki przyznał miastu prestiżowy tytuł stolicy Austrii w 1155 roku.

Istnieją dowody na to, że w tej części Austrii osadnictwo istniało od co najmniej 500 lat p.n.e., a do Dunaju ciągnęli Celtowie. Tuż przed początkiem I wieku Rzymianie przybyli do Wiednia i zaczęli fortyfikować ten obszar, nadając mu nazwę Vindobona. Miejsce to służyło jako strategiczna twierdza, chroniąca imperium rzymskie przed możliwym atakiem germańskim. W III wieku osada rzymska stała się „municipium” (miastem). Nawet dzisiaj pozostałości tych czasów rzymskich można zobaczyć w obrębie Innere Stadt (1. dzielnica).

Okres migracji (Volkerwanderung)

Pod koniec IV wieku większość Rzymian opuściła Vindobona i nadszedł bardziej niespokojny okres w historii wraz z różnymi imigrantami. Po raz kolejny zaczęła tu osadzać się niewielka osada, choć wkrótce potem pożary okazały się poważnym problemem.


Średniowieczny Wiedeń był pod silnym wpływem swoich rzymskich korzeni, a wiele nowych budynków, które zostały wzniesione, naśladowało podstawowy wcześniejszy układ miasta, włączając stare mury i drogi. Odkryto tu szereg monet z VI wieku, co wskazuje, że osada była stosunkowo ugruntowana i handlowała dobrze w tym czasie w historii Wiednia.

Władcy miasta

Na przestrzeni wieków w Wiedniu rządziły różne osoby, takie jak ród Babenbergów między X a XIII wiekiem, a następnie Habsburgowie w XIII wieku. Chcąc nie dać się prześcignąć prężnie rozwijającej się Pradze, królowie Habsburgów zlecili wiele ambitnych projektów budowlanych, w tym rozbudowę i tak już wielkiej katedry św. Szczepana (Stephansdom), ukończonej wcześniej w 1160 roku.

W XIV w. Rudolf IV, książę austriacki, zapoczątkował ostrożną politykę gospodarczą, a Wiedeń cieszył się okresem wielkiego bogactwa. Rudolf był również odpowiedzialny za założenie Uniwersytetu Wiedeńskiego (Universitat Wien) w 1365 roku, który jest obecnie największym w Austrii i ma oszałamiającą bazę studentów sięgającą 90 000. Stephansdom został dalej rozbudowany o gotycką nawę i został ostatecznie zainaugurowany jako katedra w 1469 roku, zyskując własnego biskupa.

Oblężenia i fortyfikacje w XVI i XVII wieku

Wiedeń odniósł zwycięstwo, gdy został zaatakowany przez Turków osmańskich w 1529 roku, w dużej mierze dzięki jego potężnym średniowiecznym murom. Dalsze fortyfikacje zostały zbudowane jeszcze w XVII wieku, a miasto stało się gigantyczną fortecą, otoczoną szeregiem bastionów i fosą. W 1683 r. Wiedeń ponownie odniósł sukces w obronie podczas Drugiego Oblężenia Tureckiego, które trwało około dwóch miesięcy.

Historia XVIII i XIX wieku

Pod koniec XVII wieku Wiedeń stał się miastem barokowym, a planami ekspansji kierowali czołowi austriaccy i włoscy architekci. Wkrótce ukończono wiele wspaniałych pałaców, w tym Stadtpalais Liechtenstein w 1705 roku i Schwarzenberg w 1728 roku, podczas gdy istniejący już pałac Schonbrunn został dodatkowo upiększony. Zarówno w 1679, jak i ponownie w 1713 Wiedeń poniósł wielkie straty, gdy dżuma zebrała swoje żniwo, chociaż w latach 20. XVIII wieku populacja przekroczyła imponującą liczbę 150 000, a pod koniec XVIII w. wzrosła do 200 000. Do tej pory w mieście wprowadzono system kanalizacyjny i znacznie poprawiono higienę.

Wojny napoleońskie spowodowały, że Wiedeń przeszedł na własność Francji co najmniej dwukrotnie, w 1805 i 1809 roku. zagadnienia.

Wielka powódź w 1830 r. spowodowała pęknięcie brzegów Dunaju, zalewając całą dzielnicę Augarten do głębokości prawie 2 metrów. Po tej katastrofie wiele odnóg Dunaju zostało zatrzymanych, a rzeka częściowo przekierowana, z dala od centrum miasta.

W połowie XIX wieku Wiedeń był rządzony przez cesarza Franciszka Józefa I i cieszył się dużą ekspansją. Umocnienia zostały zastąpione bulwarem Ringstrasse i narodził się charakter dzisiejszego miasta.

Imigracja, eksplozja ludności i wojny światowe

Wielu imigrantów zostało przyciągniętych do Wiednia i zaczęli przybywać hordami pod koniec XIX wieku. W rzeczywistości w pierwszej dekadzie XX wieku stolica była domem dla ponad dwóch milionów mieszkańców, co oznaczało, że konieczna była dalsza ekspansja.

Podczas pierwszej wojny światowej brakowało żywności, podczas gdy podczas drugiej wojny światowej Wiedeń na krótko stracił status stolicy na rzecz Berlina podczas niemieckiej okupacji. Po zakończeniu wojny miasto zostało otoczone przez sowiecką strefę okupacyjną i podzielone na szereg czterech odrębnych sektorów, które pozostały na miejscu do podpisania traktatu państwowego w Austrii w 1955 r. W latach 70. XX wieku Wiedeńskie Centrum Międzynarodowe został zbudowany dla Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Turyści w mieście XXI wieku

Historyczne centrum Wiednia jest teraz zasłużonym miejscem światowego dziedzictwa UNESCO, z wieloma pięknymi starymi budynkami wyraźnie pokazującymi elementy jego historii. Bardzo cenione jest bogate dziedzictwo muzyczne miasta, z licznymi znanymi kompozytorami klasycznymi przebywającymi tu przez lata, takimi jak Ludwig van Beethoven, Johannes Brahms i Wolfgang Amadeus Mozart.

Centralnie położona Wiedeńska Opera Państwowa (Wiener Staatsoper) pochodzi z połowy XIX wieku i pozostaje w centrum bogatej sceny kulturalnej miasta.


Statut Republiki Dubrownickiej

Dubrownik otrzymał własny statut już w 1272 r. i m.in. skodyfikował rzymską praktykę i lokalne zwyczaje. Statut zawierał urbanistykę i przepisy dotyczące kwarantanny (względy higieniczne). Republika Dubrownika była bardzo pomysłowa, jeśli chodzi o prawa i instytucje, które zostały opracowane bardzo wcześnie:

  • - służba medyczna została wprowadzona w 1301 roku.
  • - pierwsza apteka (działająca nadal) została otwarta w 1317 r.
  • - w 1347 r. otwarto przytułek dla starców
  • - w 1377 r. otwarto pierwszy szpital kwarantanny (Lazarete)
  • - handel niewolnikami został zniesiony w 1418 r.
  • - sierociniec został otwarty w 1432 r.
  • - wodociąg (20 km) zbudowano w 1436 r.

Oblężenie Wiednia, 10-13 maja 1809 - Historia

Wraz z końcem Cesarstwa Rzymskiego w V wieku naszej ery najazdy barbarzyńców doprowadziły do ​​ruiny rzymskie miasto. Vindobona straciła na znaczeniu aż do VIII wieku, kiedy to cesarz Franków, Karol Wielki, uczynił z niej część swojego wschodniego marszu i część świętego imperium rzymskiego. W 881 roku nazwa „Wenia” dla Wiednia jest udokumentowana w annałach miasta Salzburga, pierwszej wzmiance od czasów rzymskich.

W X wieku niemiecka dynastia Babenbergów zdobyła Wiedeń, a podczas ich prawie trzyletniego panowania miasto stało się ważnym ośrodkiem handlowym. W 955 święty cesarz rzymski Otto I wypędził plemiona węgierskie z Marchii Wschodniej. Po wypędzeniu Węgrów cesarz Otton I ustanowił przygraniczną prowincję „imperium na wschód” – stąd nazwa „Ostarrichi”, czyli współczesna niemiecka Österreich. W 976 r. podarował Wiedeń Babenbergom, którzy mimo dalszych najazdów Węgrów przywrócili miastu znaczenie jako ośrodka handlu i kultury. Około 1155 Babenbergowie przenieśli swój dwór do Wiednia. W 1246 r. na granicy rozgorzały walki z Węgrami. Austriacy zwyciężyli, ale książę Babenberg Fryderyk II zginął w bitwie, nie mając żadnych męskich spadkobierców, pozostawiając wymarłą linię rodową.

Po jego śmierci i następującym po nim bezkrólewie Habsburgowie rozpoczęli wielowiekowe panowanie nad Austrią. W 1276 r. Rudolf I Habsburg, święty cesarz rzymski od 1273 r., rozpoczął kampanię przeciwko Przemysłowi Ottokarowi II, królowi Czech, który przejął osierocone ziemie Babenbergów, za „niepodporządkowanie się cesarstwu”. Ottokar zginął w bitwie w 1278 r. Cztery lata później Rudolf I Habsburg mianował władcami Austrii swoich dwóch synów. Habsburgowie będą rządzić krajem przez ponad 600 lat, do 1918 roku.

Za Maksymiliana I Wiedeń został przekształcony w centrum sztuki. Habsburgowie byli niezmiennie wybierani na cesarza Świętego Rzymu, a do XVI wieku ich potężne imperium rozszerzyło się na Hiszpanię, Holandię, Burgundię, Czechy i Węgry. Za Karola V imperium nazywano „krajem, w którym nigdy nie zachodzi słońce”, ponieważ Habsburgowie panowali także w Meksyku i Ameryce Południowej. Ale był zagrożony w 1529 r. Turcy, po zdobyciu Bałkanów, po raz pierwszy oblegali Wiedeń. Nie odnieśli sukcesu, ale pozostali przez następne 150 lat jako bardzo niebezpieczny sąsiad, kontrolujący większość Węgier. Nieustanne wkraczanie do Austrii było wówczas plagą. W 1679 r. Wiedeń nawiedziła ciężka epidemia czarnej zarazy.

Tureckie zagrożenie dla Wiednia zakończyło się w 1683 r., kiedy siły Kara Mustafy zostały odparte. W następnych dziesięcioleciach zostali wypchnięci z Węgier i na Półwysep Bałkański. Uwolniony od tureckiego zagrożenia i centrum rozrastającego się imperium, Wiedeń rozrastał się pod panowaniem Karola VI Karlskirche, wzniesiono pałace Belweder i wiele innych barokowych budowli, tworząc coś, co nazwano „Wiedeną gloriosą”.

W latach 1740-1790 cesarzowa Maria Teresa i jej syn Józef II zreformowali Austrię. Zlikwidowali tortury i poddaństwo, ustanowili tolerancję dla niekatolickich wyznań religijnych, stworzyli zupełnie nową strukturę administracyjną imperium, wprowadzili obowiązkową edukację elementarną dla wszystkich, postawili armię na nowe warunki, założyli Wiedeński Szpital Generalny i otworzyli ogrody Prateru i Park Augarten dla ogółu społeczeństwa. Ogromny pałac Schönbrunn został ukończony przez cesarzową, która również kierowała rozwojem Wiednia jako muzycznej stolicy Europy. Długie panowanie Marii Teresy było postrzegane jako czas spokoju, bogactwa i rozsądnej administracji, pomimo częstych wojen.

Klęska Austrii przez Napoleona w 1809 r. była upokorzeniem dla cesarza Franciszka I. Francuski zdobywca na krótko zajął pałac Schönbrunn, zburzył część murów miejskich, a nawet poślubił córkę Franciszka I, Marie-Louise.

W 1815 r., po klęsce Napoleona i Kongresie Wiedeńskim, który przywrócił ustalony porządek w Europie, Franciszek I i jego minister, książę Metternich, narzucili autokratyczne rządy w Austrii. Wykluczona z życia politycznego klasa średnia wycofała się w artystyczne i domowe zajęcia charakterystyczne dla epoki biedermeieru. W 1848 r. rewolucyjne powstania odsunęły Metternicha od władzy, ale doprowadziły do ​​nowego okresu konserwatywnych rządów pod rządami Franciszka Józefa I. W 1857 r. nakazał zburzenie murów otaczających miasto. W latach 1858-1865 Ringstrasse została zaplanowana jako bulwar pokazowy Cesarskiej Stolicy.

W drugiej połowie XIX wieku Wiedeń przyciągał utalentowanych mężczyzn i kobiety z całego imperium, a także kupców z Europy Wschodniej.Jednak powstały etniczny napar często powodował przeludnienie i napięcia społeczne. Przełom wieków to czas intelektualnego fermentu w Wiedniu, był to wiek Freuda, pisarzy Karla Krausa i Arthura Schnitzlera, secesji i Jugendstil. W tym czasie artyści tacy jak Gustav Klimt oraz architekci Otto Wagner i Adolf Loos stworzyli nowe, rewolucyjne style. Wszystko to było skierowane przeciwko upadającemu imperium Habsburgów, któremu położyła kres abdykacja Karola I w 1918 roku. Po I wojnie światowej niemieckojęzyczne pozostałości imperium habsburskiego stały się republiką.

W 1919 roku socjaldemokraci zdobyli większość w wiedeńskim rządzie miejskim i zachowali ją we wszystkich wolnych wyborach.

W latach 1919-1934 wiedeńscy socjaldemokraci zdobyli międzynarodowe uznanie za swoją politykę komunalną (komunalne projekty mieszkaniowe, restrukturyzacja systemu szkolnego, awans społeczny), pomimo światowego kryzysu gospodarczego i konfliktów z (głównie konserwatywną) resztą Austrii.

Do 1934 r. pogłębił się rozdźwięk między austriackimi konserwatystami, z których wielu opowiadało się za autorytarnymi rządami (podobnymi do gospodarczo prosperujących Niemiec), a socjaldemokratami, co doprowadziło do wojny domowej. Armia zapewniła sobie rządy Konserwatywnego Rządu Federalnego. Burmistrz Wiednia został odwołany. Dwie dekady zmagań między lewicowymi i prawicowymi partiami politycznymi zakończyły się w 1938 r. unią Austrii z nazistowskimi Niemcami (Anschluß). Tysiące ludzi entuzjastycznie witało Hitlera, gdy wygłaszał swoje pierwsze przemówienie w Austrii na Heldenplatz.


Cieszę się, gdy co roku obchodzimy święto Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych 24 maja. Ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego tak wiele obchodzimy z tym świętem, które nie obchodzi tak wielkiego wydarzenia w życiu jak Maryja, na przykład święta Bożego Macierzyństwa Maryi, Zwiastowania, Wniebowzięcia czy Niepokalanego Poczęcia. Czy mógłbyś wyjaśnić, dlaczego ta uczta jest tak ważna?

Zadajesz bardzo dobre pytanie, a odpowiedź sięga daleko wstecz. Postaram się odpowiedzieć zwięźle.

Tytuł „Pomoc Chrześcijan” jest starym tytułem, który stanowi część Litanii Loretańskiej, którą często odmawia się po Różańcu. Litania wywodzi się z litanii maryjnych we wczesnym średniowieczu. W 1558 r. została opublikowana jako „Litania Loretańska” przez św. Piotra Kanizjusza i została zatwierdzona przez papieża Sykstusa V w 1587 r.

W 1571 r. papież św. Pius V poprosił Kościół o modlitwę różańcową do Matki Bożej, pod tytułem Wspomożycielki Chrześcijan, za sukces w bitwie, jaką chrześcijańska marynarka wojenna pod dowództwem Don Juana z Austrii toczyła na Morzu Śródziemnym turecka marynarka wojenna. Należy pamiętać, że Konstantynopol dostał się w ręce Turków w 1453 roku i kontrolując Morze Śródziemne, Turcy zagrażali samemu Rzymowi. Pomimo znacznej przewagi liczebnej, chrześcijańska marynarka wojenna pokonała Turków w ciężkiej bitwie w Zatoce Lepanto, niedaleko Grecji, 7 października 1571 roku. W następnym roku papież ustanowił święto ku czci Matki Bożej 7 października, po raz pierwszy zwane „Matka Boża Zwycięska”, a później „Matka Boża Różańcowa”.

W 1683 r., kiedy Wiedeń był oblegany przez Turków osmańskich, papież Innocenty XI poprosił Kościół o modlitwę różańcową do Matki Bożej, ponownie pod tytułem Wspomożycielki Chrześcijan. Walka z przeważającymi siłami rozpoczęła się 8 września, kiedy Kościół obchodzi urodziny Matki Bożej, a zakończyła się pomyślnie cztery dni później, w święto Najświętszego Imienia Maryi. Od tego czasu potęga militarna Turków nie była już zagrożeniem dla chrześcijaństwa.

W 1804 roku Napoleon Bonaparte został ogłoszony cesarzem Francji i zaczął prześladować Kościół. Papież Pius VII ekskomunikował go, ale w 1809 Napoleon wkroczył do Watykanu, aresztował papieża i zabrał go w łańcuchach do Fontainebleau, gdzie był więziony przez pięć lat. Papieżowi udało się przekazać Kościołowi swoją prośbę, aby wszyscy modlili się do Matki Bożej Wspomożycielki o uwolnienie, obiecując Matce Bożej, że ustanowi święto na Jej cześć, jeśli modlitwy zostaną wysłuchane. Po raz kolejny, za pomocą różańca, życzenia Papieża zostały spełnione. 24 maja 1814 roku Napoleon abdykował i tego samego dnia papież powrócił do Rzymu. Jako pierwszy oficjalny akt ogłosił święto Maryi Wspomożycielki Wiernych, które ma być obchodzone 24 maja.

W 1844 r. pierwszy prowincjalny synod biskupów Australii, który odbył się w Sydney, ogłosił Maryję Wspomożycielkę Wiernych, główną patronką Australii. Z tego powodu święto to ma wielkie znaczenie w tym kraju i obchodzone jest jako uroczystość, najwyższa kategoria święta.

Australijski kościół macierzysty, St Mary's Cathedral w Sydney, jest poświęcony Maryi Niepokalanej, Wspomożycielce Wiernych.

Za tym świętem kryje się więc wiele historii i wszelkie powody, by podziękować Matce Bożej Wspomożycielki Chrześcijan za Jej kochającą i pełną mocy opiekę nad Kościołem, zarówno Kościołem powszechnym, jak i Kościołem w Australii.


Wojny napoleońskie: Bitwa pod Aspern-Essling

Na wypadek, gdyby arcyksiążę sprzeciwił się przeprawie, Francuzi musieli zbudować przyczółki w dwóch wioskach na drugim brzegu. Oba miały dobre cechy obronne, były otoczone wałami ziemnymi, aby chronić przed powodziami, i były połączone ze sobą rowem. Większość ich domów została zbudowana z kamienia. Ten, Aspern, miał kilka ulic i cmentarz otoczony grubym murem. Drugi, Essling, miał tylko jedną ulicę, ale jego spichlerz był trzypiętrowym budynkiem z cegły o wymiarach 36 na 10 metrów, odpornym na strzały armatnie aż do pierwszego piętra i wystarczająco dużym, by pomieścić 400 ludzi.

Wieczorem 13 maja Napoleon polecił Massenie zorganizowanie operacji pomostowej w Ebersdorfie we współpracy z dowódcą swojego korpusu, generałem Pernettim i głównym inżynierem armii, generałem Henri-Gatienem Bertrandem. Massena był starym wyjadaczem przekraczającym rzeki. Lata wcześniej, podczas śnieżycy, przekroczył Górny Ren, gdy był w powodzi, budując most z lokalnego drewna, osobiście nadzorując swoich saperów, którzy pracowali w lodowatej wodzie do ich szyje.

Pierwszym etapem operacji byłoby położenie mostu z łodzi nad pierwszym ramieniem Dunaju do Lobau. Gdy tylko to zostanie zrobione, przednia straż i lekka kawaleria Lasalle'a przejdą do Lobau wraz z materiałem potrzebnym do przerzucenia ramienia Stadlau na lewy brzeg. Wybrany przez Francuzów system pomostowy polegał na zakotwiczeniu w ściśle określonych odstępach linii płaskodennych łodzi o stromych ścianach i przykryciu ich drewnianymi deskami. Jeśli kotwiczenie i rozstawianie zostały wykonane prawidłowo, taki most utrzymałby ciężar konnych pułków, dział artyleryjskich i zwartych kolumn piechoty maszerujących czwórkami, ze średnią prędkością przejścia 6000 lub 7000 ludzi na godzinę.

Przerzucenie takiego mostu przez Dunaj w Wiedniu wymagało wielu godzin ciężkiej pracy, ale francuscy pontoniści byli przyzwyczajeni do tego, że w armii Napoleona podstawowa jednostka pomostowa, bateau gribeauval, miał ponad 36 stóp długości, ponad 4 stopy wysokości i ważył ponad 4000 funtów.

Ponieważ długość mostu pokonywanego przez każdą łódź wynosiła 32 stopy, na odcinku między wiedeńskim brzegiem a Lobau potrzeba było 80 łodzi. Bertrand miał już 48 łodzi w dobrym stanie, a kolejne 32, które, jak sądził, mogłyby być gotowe do następnej nocy, praca wymagałaby dużej ilości materiału, w tym 3000 belek, 400 legarów i 5000 do 6000 sążni liny. Drugie ramię rzeki, Odnoga Stadlau, zostałoby połączone mostem przez trzy kozły i 15 pontonów zdobytych przez Austriaków w Landshut.

Do 17 maja zmontowano 91 łodzi, z których 70 miało takielunek, wiosła i akcesoria. Dwanaście okazało się zbyt ciężkie. 38 nadało się do pływających podpór, a 20 można było wykonać jeszcze w trakcie mostowania.

Ponieważ angażował swoją armię do przejścia wielkiej rzeki na linii pospiesznie składanych łodzi, tratw, kozłów i pontonów, Napoleon podejmował ogromne ryzyko, nie dostarczając ani statków wycieczkowych, ani bomu chroniącego przed wrogimi statkami ogniowymi. Ale istniało jeszcze większe niebezpieczeństwo, którego Napoleon mógł wcale nie zrozumieć.

Kiedy armia francuska przekroczyła Dunaj w 1805 roku, była późna jesień. Mosty w Wiedniu były nienaruszone. Nie trzeba było brać pod uwagę wpływu topnienia śniegu na rzekę. W 1809 r., według generała artylerii Bastona, Comte de Lariboisiere, było jeszcze mniej powodów do niepokoju, ponieważ pogoda była dobra i nie było śladu burzy.

Ale to właśnie ładna pogoda sprawiła, że ​​plan Napoleona był tak ryzykowny. Nie było sensu opierać planów czy teorii na zachowaniu Renu, którego topniejące śniegi unosiły nie więcej niż stopę. Dunaj był zupełnie inny. Wiele z 400 dopływów pochodziło ze szwajcarskich lub tyrolskich wyżyn oraz z Alp Bawarskich. W maju i czerwcu topniejące śniegi z tych regionów mogły podnieść Dunaj w Wiedniu nawet o 15 stóp - już tej wiosny 1809 r. poziom wahał się od 4 stóp powyżej skrajnego niskiego poziomu wody do 13 stóp poniżej poziomu powodzi . Kiedy rzeka osiągnęła maksymalną wysokość, każde z jej odnóg stawało się miniaturowym morzem, w którym znikały wysepki i ławice piasku, a drzewa wyrwane z brzegów spływały w dół rzeki.

Mimo to kość została rzucona. W trzecim tygodniu maja masa materiałów zgromadzonych w Ebersdorfie obejmowała drewno, deski, belki, słupy, pale, paliki, szyny, kotwice, łańcuchy, liny, małe łódki, wherry, pontony, kuźnie, silniki i narzędzia robotnicze. Francuzi mieli teraz również do dyspozycji ogromny łańcuch, zdobyty na Turkach podczas oblężenia Wiednia i zachowany do dziś w arsenale miasta, który był wystarczająco długi, aby rozciągać rzekę od brzegu do brzegu. W stoczni, osłoniętej od austriackich oczu małym zagajnikiem, na głęboki, wąski potok, który służył za dok, spuszczano łodzie, podczas gdy setki oficerów i tysiące rzemieślników pracowało przy przygotowywaniu i cięciu drewna.

W nocy oddziały pontonowe i gwardia piechoty morskiej patrolowały brzeg rzeki, badając głębokość wody i wyszukując najlepsze miejsca do kotwiczenia. Ponieważ dostępnych było tylko 38 kotwic pontonowych i haków, masywna armata z wiedeńskiego arsenału i otwarte skrzynie pełne kul armatnich były gotowe do zanurzenia w wodzie w celu utrzymania lin cumowniczych.

Podczas gdy ludzie Bertranda’s trudzili się przy swoich zadaniach, francuska piechota uspokoiła się. Były regularne wydawanie racji żywnościowych i mnóstwo wina, czasem litr na człowieka, nigdy mniej niż mililitr. Wiele wina pochodziło z ogromnych piwnic klasztoru w Kloster-Neuburg, przewożonego na brzeg Dunaju w konwojach wozów. Życie było jeszcze przyjemniejsze dla oficerów stacjonujących w Wiedniu, gdzie kawiarnie zapewniały nie tylko muzykę i poczęstunek, ale także możliwość romantycznego spotkania.

Dla starszych oficerów nic nie sprawiało większej przyjemności niż zaproszenie na obiad z generałem 0. Moutonem, bohaterem szarży przez płonące belki mostu Ebelsberg. Mouton został zakwaterowany w posiadłości niedawno opuszczonej przez księcia Trautmansdorffa, wielkiego marszałka na austriackim dworze, który hojnie zostawił swojego lokaja i kucharza, by opiekować się nowym mieszkańcem.

Nadal nie było śladu po korpusie 25 000 Rosjan, których car miał oddać do dyspozycji Napoleona. ‘Oficer cara przybywał co tydzień do naszej kwatery głównej,’ generał AJ. Savary mówi nam, ‘i utrzymywała się bardzo aktywna korespondencja między nami a Rosją, ale nie chcieliśmy korespondencji, chcieliśmy batalionów’.

Jednym z bardziej znanych widoków w Ebersdorfie w trzecim tygodniu maja była drobna i elegancka postać pułkownika de Sainte Croix, starszego adiutanta Masseny. Sainte Croix był niezwykle odważnym i inteligentnym oficerem, ale z jego niskim wzrostem, delikatnymi rysami i dłońmi jak dziewczęce, nie był typem, którego Napoleon spodziewał się znaleźć w sztabie francuskiego marszałka. Napoleon faktycznie wywarł nacisk na Massónę, aby go zastąpił, ale bez rezultatu.

Zdeterminowany, bez wątpienia, aby uzasadnić wiarę Masseny w niego, Sainte Croix błyskawicznie rozpoczął kampanię po zdobyciu austriackiego sztandaru, który został awansowany na pułkownika w wieku 27 lat.

Na wypadek, gdyby arcyksiążę sprzeciwił się przeprawie, Francuzi musieli zbudować przyczółki w dwóch wioskach na drugim brzegu. Oba miały dobre cechy obronne, były otoczone wałami ziemnymi, które chroniły przed powodziami, i były połączone ze sobą rowem. Większość ich domów została zbudowana z kamienia. Ten, Aspern, miał kilka ulic i cmentarz otoczony grubym murem. Drugi, Essling, miał tylko jedną ulicę, ale jego spichlerz był trzypiętrowym budynkiem z cegły o wymiarach 36 na 10 metrów, odpornym na strzały armatnie aż do pierwszego piętra i wystarczająco dużym, by pomieścić 400 ludzi.

Wieczorem 13 maja Napoleon polecił Massenie zorganizowanie operacji pomostowej w Ebersdorfie we współpracy z dowódcą swojego korpusu, generałem Pernettim i głównym inżynierem armii, generałem Henri-Gatienem Bertrandem. Massena był starym wyjadaczem przekraczającym rzeki. Lata wcześniej, podczas śnieżycy, przekroczył Górny Ren, gdy był w powodzi, budując most z lokalnego drewna, osobiście nadzorując swoich saperów, którzy pracowali w lodowatej wodzie do ich szyje.

Pierwszym etapem operacji byłoby położenie mostu z łodzi nad pierwszym ramieniem Dunaju do Lobau. Gdy tylko to zostanie zrobione, przednia straż i lekka kawaleria Lasalle'a przejdą do Lobau wraz z materiałem potrzebnym do przerzucenia ramienia Stadlau na lewy brzeg. Wybrany przez Francuzów system pomostowy polegał na zakotwiczeniu w ściśle określonych odstępach linii płaskodennych łodzi o stromych burtach i przykryciu ich drewnianymi deskami. Gdyby zakotwiczenie i rozstawienie zostały wykonane prawidłowo, taki most utrzymałby ciężar konnych pułków, dział artyleryjskich i zwartych kolumn piechoty maszerujących czwórkami, ze średnią prędkością przejścia 6000 lub 7000 ludzi na godzinę.

Przerzucenie takiego mostu przez Dunaj w Wiedniu wymagało wielu godzin ciężkiej pracy, ale francuscy pontoniści byli przyzwyczajeni do tego, że w armii Napoleona podstawowa jednostka pomostowa, bateau gribeauval, miał ponad 36 stóp długości, ponad 4 stopy wysokości i ważył ponad 4000 funtów.

Ponieważ długość mostu pokonywanego przez każdą łódź wynosiła 32 stopy, na odcinku między wiedeńskim brzegiem a Lobau potrzeba było 80 łodzi. Bertrand miał już 48 łodzi w dobrym stanie, a kolejne 32, które, jak sądził, mogłyby być gotowe do następnej nocy, praca wymagałaby dużej ilości materiału, w tym 3000 belek, 400 legarów i 5000 do 6000 sążni liny. Drugie ramię rzeki, Odnoga Stadlau, zostałaby pomostowana przez trzy kozły i 15 pontonów zdobytych przez Austriaków w Landshut.

Do 17 maja zmontowano 91 łodzi, z których 70 miało takielunek, wiosła i akcesoria. Dwanaście okazało się zbyt ciężkie. 38 nadało się do pływających podpór, a 20 można było wykonać jeszcze w trakcie mostowania.

Ponieważ angażował swoją armię do przejścia wielkiej rzeki na linii pospiesznie składanych łodzi, tratw, estakad i pontonów, Napoleon podejmował ogromne ryzyko, nie dostarczając ani statków wycieczkowych, ani bomu chroniącego przed wrogimi statkami ogniowymi. Ale istniało jeszcze większe niebezpieczeństwo, którego Napoleon mógł wcale nie zrozumieć.

Kiedy armia francuska przekroczyła Dunaj w 1805 roku, była późna jesień. Mosty w Wiedniu były nienaruszone. Nie trzeba było brać pod uwagę wpływu topnienia śniegu na rzekę. W 1809 r., według generała artylerii Bastona, Comte de Lariboisiere, było jeszcze mniej powodów do niepokoju, ponieważ pogoda była dobra i nie było śladu burzy.

Ale to właśnie ładna pogoda sprawiła, że ​​plan Napoleona był tak ryzykowny. Nie było sensu opierać planów czy teorii na zachowaniu Renu, którego topniejące śniegi unosiły nie więcej niż stopę. Dunaj był zupełnie inny. Wiele z 400 dopływów pochodziło ze szwajcarskich lub tyrolskich wyżyn oraz z Alp Bawarskich. W maju i czerwcu topniejące śniegi z tych regionów mogły podnieść Dunaj w Wiedniu nawet o 15 stóp - już tej wiosny 1809 r. poziom wahał się od 4 stóp powyżej skrajnego niskiego poziomu wody do 13 stóp poniżej poziomu powodzi . Kiedy rzeka osiągnęła maksymalną wysokość, każde z jej odnóg stawało się miniaturowym morzem, w którym znikały wysepki i ławice piasku, a drzewa wyrwane z brzegów spływały w dół rzeki.

Mimo to kość została rzucona. W trzecim tygodniu maja masa materiałów zgromadzonych w Ebersdorfie obejmowała drewno, deski, belki, słupy, pale, paliki, szyny, kotwice, łańcuchy, liny, małe łódki, wherry, pontony, kuźnie, silniki i narzędzia robotnicze. Francuzi mieli teraz również do dyspozycji ogromny łańcuch, zdobyty na Turkach podczas oblężenia Wiednia i zachowany do dziś w arsenale miasta, który był wystarczająco długi, aby rozciągać rzekę od brzegu do brzegu. W stoczni, osłoniętej od austriackich oczu małym zagajnikiem, na głęboki, wąski potok, który służył za dok, spuszczano łodzie, podczas gdy setki oficerów i tysiące rzemieślników pracowało przy przygotowywaniu i cięciu drewna.

W nocy oddziały pontonowe i gwardia piechoty morskiej patrolowały brzeg rzeki, badając głębokość wody i wyszukując najlepsze miejsca do kotwiczenia. Ponieważ dostępnych było tylko 38 kotwic pontonowych i haków, masywna armata z wiedeńskiego arsenału i otwarte skrzynie pełne kul armatnich były gotowe do zanurzenia w wodzie w celu utrzymania lin cumowniczych.

Podczas gdy ludzie Bertranda’s trudzili się przy swoich zadaniach, francuska piechota uspokoiła się. Były regularne wydawanie racji żywnościowych i mnóstwo wina, czasem litr na człowieka, nigdy mniej niż mililitr. Wiele wina pochodziło z ogromnych piwnic klasztoru w Kloster-Neuburg, przewożonego na brzeg Dunaju w konwojach wozów. Życie było jeszcze przyjemniejsze dla oficerów stacjonujących w Wiedniu, gdzie kawiarnie zapewniały nie tylko muzykę i poczęstunek, ale także możliwość romantycznego spotkania.

Dla starszych oficerów nic nie sprawiało większej przyjemności niż zaproszenie na obiad z generałem 0. Moutonem, bohaterem szarży przez płonące belki mostu Ebelsberg. Mouton został zakwaterowany w rezydencji niedawno opuszczonej przez księcia Trautmansdorffa, wielkiego marszałka na austriackim dworze, który hojnie zostawił swojego lokaja i kucharza, aby zaopiekowali się nowym mieszkańcem.

Nadal nie było śladu po korpusie 25 000 Rosjan, których car miał oddać do dyspozycji Napoleona. ‘Oficer cara przybywał co tydzień do naszej kwatery głównej,’ generał AJ.Savary mówi nam, ‘i utrzymywała się bardzo aktywna korespondencja między nami a Rosją, ale nie chcieliśmy korespondencji, chcieliśmy batalionów’.

Jednym z bardziej znanych widoków w Ebersdorfie w trzecim tygodniu maja była drobna i elegancka postać pułkownika de Sainte Croix, starszego adiutanta Masseny. Sainte Croix był niezwykle odważnym i inteligentnym oficerem, ale z jego niskim wzrostem, delikatnymi rysami i dłońmi jak dziewczęce, nie był typem, którego Napoleon spodziewał się znaleźć w sztabie francuskiego marszałka. Napoleon faktycznie wywarł nacisk na Massónę, aby go zastąpił, ale bez rezultatu.

Zdeterminowany, bez wątpienia, aby uzasadnić wiarę Masseny w niego, Sainte Croix błyskawicznie rozpoczął kampanię po zdobyciu austriackiego sztandaru, który został awansowany na pułkownika w wieku 27 lat.

Wieczorem 18 maja Sainte Croix, wybrany przez Massenę do poprowadzenia oddziału na Lobau, objął dowództwo oddziału piechoty, który następnie przeprawił się na wyspę barkami. Według Savary'ego, Napoleon osobiście nadzorował zaokrętowanie, tak aby wczesne barki zawierały maksymalną liczbę ludzi.

W przeciwieństwie do sił, które wysłał do Schwarze-Laken, partia przednia ustanowiła się bez strat. Następnego ranka ponad 80 łodzi było gotowych do postawienia na wiedeńskim brzegu wraz z tratwami, balami i przyczółkami. Przygotowywano łodzie do wysłania oddziału Sainte Croix przez ramię Stadlau na lewy brzeg, kilka innych łodzi zostało połączonych razem, tworząc latające mosty, po których przechodzili robotnicy. Do 18:00 19. most przerzucono pierwszą odnogę rzeki, a austriackie pontony do przerzucenia odnogi Stadlau przewieziono wozami do Lobau.

Wydano teraz rozkazy, aby brygady lekkiej kawalerii Pire, Bruyere, Colbert i Marulaz znalazły się na przyczółku Ebersdorf o piątej rano następnego dnia. Korpus Lannes’ miał przybyć o 9 rano, a następnie dywizje kirasjerów Nansouty, Saint Sulpice i Espagne. Te trzy dywizje składały się z 14 pułków ciężkiej kawalerii o sile ponad 9000 ludzi Generał L.B.J. d’Espagne miał 109 oficerów i 2670 kirasjerów w czterech pułkach (4, 6, 7 i 8).

20-go wojska francuskie zaczęły gromadzić się w Lobau wraz z pociągami artyleryjskimi. Jedynym budynkiem na wyspie był domek myśliwski używany przez austriacką rodzinę królewską, a z trzech rzeczy niezbędnych dla morale francuskiego żołnierza, wszystko, co Lobau mógł zapewnić, to drewno do rozpalania biwaków, sucha słoma do spania. i nie było jedzenia. ‘Moja druga brygada, która przeszła pierwsza, nie miała racji żywnościowych od dwóch dni’ Generał Gabriel J.J. Molitor poinformował Massenę 20-go. ‘Nie ma absolutnie nic na tej wyspie, że ci mężczyźni są naprawdę przeciwko temu!’

O 3 po południu. 20-go Sainte Croix przeszło na lewy brzeg z 200 Molitor’ ‘Voltigeurs:’ Mieli dwa zadania: chronić ‘Pontonniers’ mostkujące drugą odnogę rzeki i szybko dotrzeć do lewy brzeg kabla, który wspierałby ostatni odcinek mostu.

Odnoga rzeki Stadlau była głęboka i nabrzmiała, a zdobyte austriackie pontony i kozły po prostu nie rozciągnęły się od Lobau na lewy brzeg. W związku z tym ostatni odcinek mostu musiał być wykonany z pni drzew pokrytych legarami. Gdy tylko to się skończyło, dywizja Molitora i cztery pułki lekkiej kawalerii Lasalle'a przekazały go do Marchfeld. Wyjeżdżając z austriackich placówek na lewym brzegu, Molitor zajął Aspern z kompaniami 67. pułku, podczas gdy jeźdźcy Lasalle’ rozeszli się wachlarzem na równinę. Dwie kolejne dywizje Massena’s, dowodzone przez generała J. Boudeta i Claude'a J.A. Legrand byli gotowi wyruszyć z Lobau.

Do tej pory rzeka zaczęła się wznosić i płynęła tak szybko, że pułki przeprawiające się znalazły się w pobliżu „chwiejnych desek wymytych i potrząsanych przez rwące wody”. , podczas gdy Guard Marines i Pontonniers patrolujący rzekę łodziami mężnie odcinali pnie drzew i inne szczątki, które teraz były zmiatane w dół rzeki. O godzinie 17:00 statek wodowany przez nieprzyjaciela w górę rzeki uderzył w wiedeńską część mostu, powodując takie zniszczenia, że ​​przeprawa wojsk na Lobau została zatrzymana – wiadomo było, że naprawa potrwa kilka godzin. W tym czasie korpus Lannes’ wciąż znajdował się na prawym brzegu rzeki, podobnie jak dwie dywizje kirasjerów, parki artylerii i korpus Davout’s, który maszerował na Ebersdorf przez Wiedeń.

Dywizja lekkiej kawalerii, która powinna była podążać za Lasalle’s, została teraz podzielona na trzy części. Jeden szwadron 3. Chasseurs był już na lewym brzegu, reszta pułku znajdowała się w Lobau, a pozostałe cztery pułki dywizji wciąż znajdowały się na brzegu wiedeńskim.

Dywizją tą dowodził generał brygady Jacob-Francois Marulaz, jeden z najtwardszych szable i najlepsi taktycy francuskiej kawalerii. Ponieważ Austria była tradycyjnym wrogiem, armia francuska przez wiele lat wysyłała niemieckojęzycznych żołnierzy do furgonetki swojego lekkiego parawanu kawalerii i, jak wielu jego rodaków w służbie francuskiej, Marulaz rozpoczął karierę w pułku huzarów. Pochodzący z Palatynatu były pułkownik 8 Huzarów, mimo 20 lat służby, w czasie której zabił pod sobą ponad 20 koni i otrzymał 17 ran, wciąż mówił niegramatycznie po francusku z wyraźnym niemieckim akcentem z wyraźnym niemieckim akcentem. jeden dzień. To Marulaz zdobył austriackie pontony w Landshut, co było przydatnym uzupełnieniem jego historii służby, która obejmowała również zdobycie 27 rosyjskich dział w bitwie pod Goliminem.

Według generała Lasalle'a Chaseury a Cheval gwardii był najpiękniejszym pułkiem na świecie. Jego żołnierze ubrani byli w husarskie mundury, najbogatsze w armii francuskiej, a oprócz tego, że byli niezwykle eleganccy, byli niezwykle twardzi. Niektórzy z nich nosili pod swoimi dolmanami dziesięć lub więcej blizn po ranach, starsi podoficerowie dorównywali doświadczeniem kapitanom linii. Kiedy francuski cesarz był na kampanii, oddział pułku działał jako jego konna eskorta, jego konie były siodłane i ujarzmione przez całą 48-godzinną misję, jego dowódca podążał za Napoleonem, gdziekolwiek się udał.

W nocy 20 maja, jadąc z wyciągniętymi szablami w świetle księżyca, żołnierze peleton d’escorte galopował za Napoleonem i Masseną, gdy rozpoznawali legendarnego Marchfelda.

Ponieważ prace pomostowe przeprowadzono bez poważnego sprzeciwu, Napoleon uznał, że armia Karola znajduje się dalej, niż początkowo sądził, a raporty o patrolach lekkiej kawalerii Lasalle'a nie zmieniły jego zdania. Na Marchfeld nie było żadnych podróżnych ani kurierów, których można by przechwycić, jak to było zawsze w Prusach i Hiszpanii, w konsekwencji oficerowie Lasalle'a nie mieli nic do zrobienia poza dowodami własnych oczu i uszu.

W przeciwieństwie do Napoleona, marszałek Massena wierzył, że armia austriacka jest już w zasięgu uderzenia i za kilka godzin zaatakuje. Człowiek, który ocalił Francję, trzymając się nerwów na wodzy przed Zurychem, nie ulegał wyimaginowanym obawom, ale tej nocy nie było nic do zobaczenia poza błyskiem ognia straży przedniej daleko na północnym wschodzie – jedyne dźwięki były brzęk francuskich uprzęży i ​​rechot żab.

Wciąż nie przekonany, że Napoleon miał rację, wciąż nie wiedząc, ile czasu zajmie naprawa mostu, Massena wróciła do Aspern i obudziła Lasalle'a z głębokiego snu. Specjalista od straży przedniej nie mógł mu powiedzieć nic nowego.

Siedem mil dalej austriacki generał naczelny przebywał w swojej kwaterze głównej na wzgórzu Bisamberg. Marchfeld było miejscem o szczególnym znaczeniu dla austriackiego arcyksięcia, gdyż to tam Rudolf ustanowił w 1278 r. dla Karola potęgę niemieckich Habsburgów. tego, co nazwał „Naszym Domem”, walką Habsburgów z Walezjuszami, Habsburgów z Burbonem, wreszcie z rewolucyjnym przewrotem we Francji, który wstrząsnął europejskimi monarchiami do początków i został teraz ucieleśniony w osobie Napoleona Bonapartego. Wydał już swój Order of the Day:

‘Żołnierze, jutro stoczymy tu bitwę. Od tego zależeć będzie istnienie monarchii austriackiej, tron ​​naszego dobrego cesarza Franciszka, los każdego z Was. Ojczyzna, monarchia, twoi rodzice i przyjaciele wszyscy patrzą na ciebie, pewni twojej odwagi i siły!’

Niewiele było rzeczy wartych dowiedzenia się o cesarsko-austriackiej armii, których Andre Massena nie nauczył się podczas swojej długiej służby. Wiedział, że Marchfeld był austriackim odpowiednikiem Pola Marsowego, jedynego miejsca w Europie, gdzie austriaccy generałowie mogli manewrować, jeśli to konieczne, z zamkniętymi oczami i było to na Marchfeld, jego instynkt podpowiadał mu, że Charles zamierzał stocz największą bitwę w swojej karierze.

Krótko po północy na zaciemnionym horyzoncie na północny zachód od Aspern pojawił się ogromny krąg maleńkich punkcików światła, a chmury w kierunku Czech były przesłonięte matową, czerwoną poświatą. Marszałek Massena widział te zjawiska z dzwonnicy kościoła w Aspern i wiedział, że pochodzą one z ognisk armii austriackiej.

O godzinie 3 nad ranem 21-go zakończono remont mostu wiedeńskiego i wznowiono wjazd wojsk na Lobau. O świcie na wyspie zgromadziły się wielkie masy ludzi, dział i wozów.

Trzy francuskie dywizje piechoty na Marchfeld, wszystkie należące do korpusu Massena, były dowodzone przez trzech najtwardszych Napoleona dywizji. Boudet i Gabriel Molitor byli weteranami kampanii Masseny w Zurychu, w której Molitor rozgromił przednią straż rosyjskiego Aleksandra Suworowa ‘z trzema słabymi batalionami 84. Demibrigady. Boudet, znany z marszu dywizji na Marengo z Louisem Desaix, dołączył do pułku dragonów pod panowaniem monarchii i był prawdopodobnie jedynym generałem piechoty napoleońskiej, który mógł twierdzić, że został ukarany 50 uderzeniami płazem kawalerii. Obaj mieli po 40 lat. Generał Claude Legrand, wysoki, imponująco wyglądający mężczyzna o stentorowym głosie, był żołnierzem od ponad 30 lat, wstąpił do armii jako 15-letnia sierota w 1777 roku.

Większość dywizji Molitor’s została rozlokowana wokół zakładów kafelkowych na południe od Aspern, z siłą trzymającą w wiosce Boudet w Essling, tworzącą francuską prawicę, z Legrandem w rezerwie na Molitor’s z tyłu i pełniącym funkcję strażnika mostu. Czwarta dywizja Massena’, prowadzona przez Carę St. Cyr, jeszcze nie przekroczyła.

Lewa była pod dowództwem Masseny. Marszałkowi Lannesowi Napoleon powierzył prawą i środkową część, którą utworzyły cztery pułki kirasjerów Espagne'a i cztery pułki lekkiej kawalerii Lasalle'a, ustawione w przestrzeni między wioskami i wszystko pod bezpośrednim rozkazem marszałka Jeana. Baptiste Bessieres. Marulaz ze swoją lekką kawalerią znajdował się po lewej stronie, zajmując przestrzeń między Aspern a Dunajem.

Konny od czwartej nad ranem Napoleon zwołał swoich starszych oficerów na konną konferencję i zapoznał się z ich opiniami. Lannes uważał, że przed francuskimi pozycjami nie ma nic poza tylną strażą liczącą od 600 do 800 ludzi, podczas gdy Bessieres twierdził, że w promieniu kilku mil nie ma nic. Berthier, zgodnie z oczekiwaniami, zgodził się z Napoleonem, ale Mouton wierzył, że Massena ma rację i że armia austriacka wkrótce zaatakuje. W rzeczywistości tworzył się w dwóch liniach na wzniesieniu za Gerasdorfem, między wzgórzem Bisamberg a strumieniem Russbach. O godzinie 9 arcyksiążę nakazał ułożyć broń i mężczyźni zjedli śniadanie. W południe, gdy słońce świeciło na bezchmurnym niebie, rozpoczął się pochód.

Przypominała zewnętrzną krawędź wielkiego wachlarza, z Hillerem i Heinrichem von Bellegarde po austriackiej prawej stronie, Hohenzollernem pośrodku, Dedovichem i Rosenbergiem po lewej. Między Hohenzollernem a Dedovichem znajdował się rezerwat kawalerii, składający się z ponad 8000 ludzi w 72 szwadronach. Całkowity oddział kawalerii składał się z 54 szwadronów kirasjerów i dragonów, 93 szwadronów lekkiej kawalerii i lansjerów, piechoty 93 batalionów oraz 17 batalionów grenadierów w pięknych, szpiczastych skórach niedźwiedzich, z wąsami nawoskowanymi w rogi. Artyleria składała się z 18 baterii brygadowych, 13 pozycyjnych i 11 konnych, łącznie 288 dział.

Zespoły grały turecką muzykę, a mężczyźni wiwatowali i śpiewali maszerując. Trzy z pięciu ogromnych kolumn ruszyły przeciwko Aspernowi, dwie kolejne maszerowały na Essling, wspierane przez masę koni.

Kiedy generał Molitor zobaczył, co zbliża się do Aspern, natychmiast wzmocnił garnizon, który wcześniej składał się z kilku kompanii 67. pułku. Jego dywizja 12 batalionów szykowała się teraz na przyjęcie 54 batalionów i 43 szwadronów austriackiej prawicy. O 3 po południu. czołowe kolumny zaatakowały — i rozpoczęła się dwudniowa rzeź znana jako bitwa pod Aspern-Essling.

Tymczasem Dunaj nadal się podnosił. Godzinę po rozpoczęciu bitwy most wiedeński pękł po raz drugi, tak że korpus Lannes’, Davout’s, 1 i 2 dywizja ciężkiej kawalerii oraz park artylerii nie były w stanie dotrzeć na lewy brzeg, gdzie Massena i Lannes miał tylko 27 batalionów i 38 eskadr.

Źródła austriackie podają siłę armii Karola i #8217 na 75 000 ludzi, ale liczba ta sugeruje siłę 500 ludzi na batalion, a we wcześniejszych akcjach była co najmniej dwukrotnie większa. Francuscy historycy wolą w sumie 90 000 piechoty i 12 000 do 15 000 koni, wobec czego Massena i Lannes mieli na początku bitwy zaledwie 16 000 piechoty i nieco ponad 6 000 kawalerii.

W ciągu następnych czterech godzin zarówno Aspern, jak i Essling zostali kilkakrotnie zabrani i odebrani. Dowodzona przez Bessieresa, Espagne'a i Lasalle'a francuska kawaleria wielokrotnie szarżowała, raz na piechotę austriacką, raz na kawalerię księcia Jana z Lichtensteinu, raz na wrogie działa. W Aspern, jak czytamy w austriackiej relacji: „Strony walczyły ze sobą na każdej ulicy, w każdym domu i w każdym wozie stodoły, pługach i bronach, podczas przerwanego ognia, aby dostać się do wroga, każda ściana była przeszkoda w ataku, er i wał dla obrońców wieża, wysokie drzewa, strychy i piwnice musiały zostać zajęte, zanim którakolwiek ze stron mogła nazywać siebie panem tego miejsca, a jednak posiadanie było zawsze krótkotrwałe, bez wcześniej, gdy zajęliśmy ulicę lub dom, Francuzi zdobyli kolejny, zmuszając nas do porzucenia pierwszego. Wiele domów zostało podpalonych przez pociski z obu stron i oświetliło cały kraj wokół:’

Marchfeld zaczynał nabierać piekielnego aspektu. Od strony francuskiej baron Louis-Francois Lejeune pisze o gęstych, czarnych chmurach dymu, przez które przeświecało słońce jak krwistoczerwona kula ognia, skąpiąc cały krajobraz w szkarłacie. W Aspern dym był tak gęsty, że mężczyźni prawie się w nim dusili, krzyżując bagnety z przeciwnikami, których nawet nie widzieli. Zanim Austriacy zajęli cmentarz, wszystkie konie Masseny zostały zabite. Z mieczem w ręku na czele grenadierów Molitora, Massena poprowadził ich pieszo i wypędził Austriaków z przedniego skraju wioski, ścigając ich przez 12 lub 14 jardów za domami, z których żaden nie był objęty luką.

Pięć razy w ciągu trzech godzin Massena zajęła i odbiła cmentarz i kościół, wciąż trzymając w rezerwie dywizję Legranda. Gdy szalała bitwa, Massena stał pod wiązami na zieleni naprzeciwko kościoła, nie zważając na gałęzie, które zwalił mu austriacki kartofel.

Na lewo od wioski Marulaz wielokrotnie atakował Austriaków próbujących ominąć ją i chociaż zwolnił ich natarcie, nie mógł ich powstrzymać. Na południowy zachód od wioski leżała niewielka równina, która była piętą achillesową francuskiej pozycji iz pewnością była miejscem, gdzie Karol powinien był wystawić 17 batalionów grenadierów, których trzymał w rezerwie. Na szczęście dla Masseny jedyne siły austriackie, które zaatakowały w tej dzielnicy, składały się z czterech batalionów.

Tymczasem Bessieres prowadził kirasjerów Espagne'a przeciwko flance piechoty Rosenberga na wschód od Essling. Na rozkaz Bessieresa cztery pułki lekkiej kawalerii Lasalle'a zaatakowały austriacką piechotę uformowaną w kwadraty, ale salwy muszkieterów odepchnęły ją. Złapany pomiędzy Riesch Dragoon i Blankenstein Hussars, 24. Chasseurs został ciężko poturbowany. Tylko w dywizji Espagne 7 kirasjerzy stracili w pierwszym dniu bitwy 8 oficerów, 104 ludzi i 168 koni. Sam Espagne został śmiertelnie ranny, a trzech z jego czterech pułkowników zostało zabitych.

Późnym popołudniem most został naprawiony, ao 18:00 dywizja Cara St. Cyr’s dotarła do Marchfeld. Massena natychmiast wysłał rozkazy swojemu wiodącemu pułkowi, 46. Linii, aby zatrzymał się tuż przed przyczółkiem, aby go strzec, i wezwał Legranda, by wzmocnił Molitora w Aspern. Były dwie rzeczy, które obrońcy Aspern zapamiętali na długi czas po bitwie – Massena kazała im wystąpić naprzód, aby nie walczyć na ciałach poległych, oraz wysoka postać Legranda z kapeluszem do połowy odstrzelonym przez winogrona i jego adiutant leżący martwy u jego stóp.

O 19:00 Brygada ciężkiej dywizji kawalerii Nansouty’ dotarła na pole, umożliwiając Bessieresowi dokonanie nowej szarży na austriackie działa. Słońce już zachodziło. O 8 wieczorem. walki zaczęły ucichnąć, a armie biwakowały na ziemi z rozstrzelanego pistoletu. Lannes wciąż był panem Esslinga, ale połowa budynków w Aspern została utracona.

Kilka razy podczas bitwy Lannes rozwścieczał Bessieresa, wysyłając adiutanta z obozu, aby powiedział mu, żeby „najechał prosto do domu”. od wyciągania mieczy.

O godzinie 3 rano następnego dnia austriackie działa otworzyły armatę. Godzinę później ich kolumny zaczęły formować się do nowego ataku.

22 lutego francuskie nagromadzenie na Marchfeld wzrosło, ale niestabilne mosty nadal sprawiały kłopoty i ciągłe przejście było niemożliwe.Armata zatopiona w Dunaju, by służyć jako kotwice, osiadła na żwirze i nie zapadła się w nim wystarczająco głęboko, by oprzeć się prądom wylewu rzeki — lub uderzeniu wypełnionych kamieniami barek rzuconych przez Austriaków w górę rzeki.

Na francuskim przyczółku było teraz tak wielu żołnierzy, że generał Boulart z artylerii gwardii miał trudności z zapewnieniem swoim działom przyzwoitego pola ostrzału. Austriackie działa, z tak wieloma celami na tak ograniczonej przestrzeni, spowodowały straszne straty adiutant Lannes’, d’Albuquerque, został ścięty, podobnie jak grenadier w akcie skracania strzemienia Massena’. Austriaccy artylerzyści stosowali tę samą taktykę, jaką dwa lata wcześniej stosowali Francuzi przeciwko Rosjanom pod Friedlandem — to znaczy przemieszczali się aż do linii frontu wroga i zasypywali ich sprawami. Świadek kapitan J. Coignet z gwardii: ‘Na lewo od Esslinga wróg podłożył przed nami 50 dział i dwa przed chasseurami [Et pied]. Kiedy spadły na nas kule armatnie, zabili trzech ludzi naraz i strącili czapki z niedźwiedziej skóry dwadzieścia stóp nad ziemią. Jedna kula uderzyła w cały plik i powaliła ich na głowę!’

Po lewej stronie francuskiej, gdzie Pułk Benkowski zajął cmentarz Aspern, feldmarszałek Hiller nakazał austriackim pionierom zburzyć mury cmentarne i podpalić kościół i plebanię. W innych częściach pola francuscy żołnierze zdesperowani, by porzucić bitwę, bandażowali własne ręce i nogi, aby uchodzić za rannych. Niektórzy próbowali uciec do Lobau, niosąc autentycznie rannych, a nosze niesione przez trzech lub czterech mężczyzn były powszechnym widokiem.

Napoleon bardzo potrzebował korpusu Davouta, aby przeprawić się przez rzekę, ale zapobiegło temu ponowne pęknięcie mostu wiedeńskiego. Dunaj był pod powodzią i smagany silnym wiatrem, który wyrywał z jego brzegów drzewa, stosy paszy, tratwy i łodzie, które płynęły w dół rzeki. Mosty prawie zniknęły. Tu i ówdzie pięć czy sześć łodzi trzymało się razem, aw jednym miejscu było ich dwanaście, ale między nimi były szerokie luki, w których nie było absolutnie nic do pokonania. Rzeka podniosła się o osiem stóp i była o jedną trzecią szersza, tocząc się wzdłuż niej, pełna pływających obiektów – tam, gdzie trzymały się łańcuchy kotwic, były zbyt krótkie, by uratować łodzie. Wielkie łodzie i tratwy płynęły w dół rzeki z prędkością galopującego konia, przewracając się na kilka nienaruszonych fragmentów mostów.

Austriacy umieścili na jednej z wysepek niewielki oddział obserwacyjny, a jego dowódca zauważył na rozlewisku, w którym miejscowi chłopi schronili swoje bydło, ogromny młyn wodny zbudowany na dwóch łodziach, zaprojektowany do działania przy zakotwiczeniu pośrodku na rzece. To Austriacy zadusili teraz w smole, wypełnili łatwopalnymi materiałami, podpalili i dryfowali z prądem. Chociaż w każdej chwili mógł wybuchnąć, francuscy marines patrolujący rzekę w małych łodziach rzucili w nią kotwice, liny i łańcuchy i zdołali skierować go na otwartą przestrzeń, gdzie przęsło mostu już się zerwało.

Tymczasem Dunaj był teraz tak wysoki, że część lasów Prateru została zalana i wydawało się całkiem możliwe, że samo Lobau wkrótce zostanie zatopione. Aby wesprzeć zatwardziałych obrońców Aspern, dywizja St. Cyr’s otrzymała rozkaz ruszenia z przyczółka. 24. Lekka z 4 i 46. linią zaatakowała kościół i wypędziła Austriaków, chwytając 800 ludzi, 11 oficerów, generała i 6 dział. Dywizja Molitor’ została teraz przeniesiona z powrotem do rezerwy na odpoczynek.

Od jeńców austriackich przywiezionych do niego w kafelkach w Essling Napoleon dowiedział się, że część austriackiego centrum została utworzona przez Landwehra jednostki. To był moment, w którym teraz rozkazał marszałkowi Lannesowi zaatakować.

Za ten wielki cios Lannes otrzymał dywizje St. Hilaire, Tharreau i Claparede, które sformowały się w rzędzie z prawicowym natarciem. Swojemu szefowi sztabu Lannes wyjaśnił, że zamierza oddzielić austriackie centrum od lewej i przesunąć je na prawo nieprzyjacielowi, aby znalazło się pod ostrzałem Masseny. Generał Gauthier wyraził obawy przed. prawe skrzydło w przypadku kontrataku, ale Lannes odpowiedział: ‘Davout i tak mnie wesprze.Opuszczam dywizję Boudeta’ w Essling.’

Dosiadłszy na świeżym koniu, ubrany w mundur galowy i odznaczenia, Lannes poprowadził swoje 25 batalionów w kolumnie bojowej w kierunku Breitenlee. Dywizja Demonta, składająca się głównie z poborowych, znajdowała się w rezerwie. Ruch rozpoczął się dobrze, a francuskie centrum poszło naprzód z kawalerią w poparciu, gdy austriacka linia przełamała się między prawą linią Rosenberga a lewą Hohenzollernem, francuska kawaleria dowodzona przez Bessieresa przebiła się przez interwały kolumn Lannes’ i wpadła do środka. Luka. Sprowadzając ostatnią rezerwę, arcyksiążę zdobył austriacki kolor i osobiście poprowadził swój pułk do szarży. Lannes został sprawdzony iw tym kluczowym momencie Napoleon dowiedział się, że most wiedeński jest teraz całkowicie nieczynny. Gdy jego armia została odcięta od Wiednia i większość amunicji zniknęła, Napoleon zdecydował się na odwrót. O 2 po południu. Massena otrzymał rozkaz przeniesienia się na emeryturę do Lobau.

Gdy linia francuska cofała się, arcyksiążę Karol nakazał baronowi Dedovichowi dokonać ostatecznego ataku na Essling, który został zdobyty i przegrany siedem razy, Dedovich odpowiedział, że Francuzi muszą wkrótce go porzucić i że dalszy atak spowoduje ciężkie i niepotrzebne straty. ‘Po raz ósmy:’ Charles powiedział mu: ‘zaatakujesz swoją dywizją, albo każę cię rozstrzelać.’ Dedovich stanął na czele swoich pułków i szturmował wioskę.

Ciekawe sformułowanie, z jakim francuskie relacje opisują Napoleona popełniającego gwardię cesarską, wydają się nadać temu aktowi niemal sakramentalny charakter: ‘Sa Majeste voulut donner Sa Garde’ był to akt, który nie był lekko podjęty. W stosunku do Gwardii postawa Napoleona była postawą zazdrosnego właściciela wobec jego najcenniejszego atutu, a zmiana przez jednego z jego doradców na polu bitwy rozkazów Napoleona dla Gwardii była nie do pomyślenia.

Sprawca tej herezji, generał hrabia Jean Rapp, otrzymał od Napoleona rozkaz wzmocnienia Masseny w Aspern dwoma batalionami lekkiej piechoty gwardii w tym samym czasie, generałowi Moutonowi rozkazano odbić Essling trzema batalionami fizylierów Młodej Gwardii. W tym momencie starszy adiutant Bessieres’, Cesar de Laville, właśnie wrócił z jednej z szarży kawalerii francuskiej. w chwili, gdy Rapp wyruszał do Aspern, Laville pogalopował do niego, wskazał austriackie masy zbliżające się z Essling i powiedział mu pilnie: „Jeśli nie popierasz generała Moutona, zostanie zmiażdżony:” 8217 Gdy zbliżał się na tyłach Mouton w Essling, jak twierdził Rapp, cała rezerwa grenadierów Charles’ rozmieszczona na jego froncie.

‘Niech’s naładują ich bagnetem’ Rapp zasugerował Moutonowi. ‘Jeżeli się uda, oboje zdobędziemy uznanie, jeśli się nie powiedzie, ja biorę na siebie winę.’ Następnie, powiedział później Rapp, ‘Nasze pięć batalionów ruszyło naprzód, zaatakowało, odparło i rozproszyło wróg na bagnecie!’ Mouton i generał Gros zostali ranni w akcji. Ponieważ więźniowie zabrani na cmentarz byli zbyt liczni, aby Rapp lub Mouton mogli ich pilnować, zostali natychmiast wysłani między nagrobki.

W miarę wycofywania się Francuzów arcyksiążę skoncentrował się na flankach centrum wroga, teraz powoli wycofując się na mostach. Tylko cierpliwość Lannesa uratowała Napoleona przed całkowitą klęską na tym etapie bitwy.

Potrzebna była stabilność, ponieważ wraz z upływem czasu przejścia na emeryturę most pontonowy do Lobau ustąpił. Baron Lejeune został wysłany do zorganizowania napraw. Za pomocą podpór linowych, belek i desek ułożonych poprzecznie: Lejeune zdołał połączyć pontony, utrzymując kontakt z Lobau trochę dłużej. Kiedy złożył raport po zakończeniu tej misji, Napoleon wysłał go, aby dowiedzieć się, jak długo Lannes może wytrzymać.

Wszystkie konie Lannes’ zostały zabite. Lejeune znalazł go przykucniętego z laską za niewielkim wzniesieniem w ziemi, wystawionego na ostrzał wroga od pasa w górę. Zostało mu 300 grenadierów. Wkrótce potem strzał trafił Lannesa, gdy siedział ze skrzyżowanymi nogami na ścianie, rozbijając rzepkę jednej nogi i rozrywając ścięgna drugiej.

„Dwóch lub trzech oficerów, samych rannych, wraz z kilkoma grenadierami i kirasjerami zsiadłymi z konia, zaniosło go do małego lasku, gdzie udzielono pierwszej pomocy” – napisał później Lejeune.

Wkrótce potem Lannes został przekazany w ręce generała chirurga Dominique-Jeana Larreya, który amputował jedną z nóg marszałka.

O godzinie 7 wieczorem marszałek Massena wrócił do Lobau na konferencję w kwaterze głównej Napoleona, a następnie wrócił na lewy brzeg, aby nadzorować ostatni etap wycofywania się. O 23:00 Generał Pernetti powiedział mu, że zostało mu tylko 11 strzałów armatnich.

‘Niech zostaną zwolnieni:’ odpowiedział marszałek. ‘I’m nie cofam się.’

Ciężko rannych trzeba było zostawić, tylko rannych idących można było zabrać z powrotem do Lobau. Massena była prawie ostatnią, która przekroczyła most pontonowy, który następnie został rozebrany. Tworzące go pontony, wraz z kotwicami, linami, belkami i deskami, wsadzili na wozy. Wszystko to zostało następnie wysłane na most w Wiedniu (Ebersdorf), aby zastąpić utracone łodzie. W końcu kompania Voltigeur przeprawiła się przez rzekę do Lobau na łodziach, których Austriacy nie próbowali ich zatrzymać.

Napoleon mógł teraz skoncentrować się na swoim następnym ruchu, który zajmował go od jakiegoś czasu. „Nie chcę słyszeć ani słowa o stanie mostów”, powiedział baronowi Comeau na emeryturze. ‘Po prostu idź do Davouta i powiedz mu, że chcę, aby utrzymywał swój korpus i resztę gwardii w najlepszym możliwym stanie i poza Wiedniem!’

Aż do późnych godzin 23-go znużeni francuscy Pontonniers w Ebersdorfie montowali łodzie i napełniali je herbatnikami, winem i nabojami, które następnie zabrali do Lobau, przez wody wyścigowe, które wciąż były pełne dużych obiektów płynących w dół rzeki.

Następnego ranka, gdy austriaccy żołnierze śpiewali Te Deum na Marchfeld śpiewały słowiki na Lobau nad polami usianymi amputowanymi kończynami.

Do czasu naprawy mostu wiedeńskiego ludzie na Lobau jedli gulasz z koniny ugotowany w kirysach. Wodę pitną trzeba było czerpać z Dunaju, który był skażony trupami.

W miarę podliczania strat zaczęła się ujawniać skala klęski. Na przykład dywizja 18. linii Legranda straciła 600 ludzi w zatłoczonych trupami ruinach Aspern, szesnasta straciła pułkownika, adiutanta, orła, czterech podwładnych i kapitana.

Marszałek Lannes zmarł 31 maja generał hrabia Louis V.J. St. Hilaire, 3 czerwca. Dziesięć dni po zakończeniu bitwy zmarłych wciąż nie pochowano na Marchfeld, który był pokryty zwęglonymi zwłokami, a pociski wystrzelone przez samych Austriaków.

Austriacy zdobyli ogromną ilość sprzętu, w tym trzy armaty, siedem wozów amunicyjnych i 17 tysięcy muszkietów. Twierdzili również, że zabrali 3000 kirysów, co niewątpliwie wynika z austriackiej praktyki klasyfikowania napierśnika i naplecznika jako dwóch kirysów.

Według ówczesnej relacji austriackiej w szpitalach w Wiedniu i na jego przedmieściach leżało 30 000 rannych. ‘Wielu zostało przeniesionych do St. Polten, Enns i aż do Linzu,’ napisał austriacki obserwator. ‘Kilkaset trupów spłynęło Dunajem i wciąż są codziennie wyrzucane na jego brzegi:’

Cztery lata wcześniej francuski oficer sklasyfikował austriackich żołnierzy ponurych najemników, gdyby był w Aspern-Essling, rozpoznałby w nich coś bardzo podobnego do ducha, jakiego Francuzi okazali pod Austerlitz. Zwłaszcza piechota Charles’ walczyła z największą wytrwałością – w jednym ataku na Essling jego grenadierzy wykonali pięć szturmów na płonące domy, wbijając bagnety w luki strzelnicze, gdy amunicja była wyczerpana.

Żaden austriacki żołnierz nie walczył na Marchfeld bardziej wytrwale niż sam głównodowodzący, ale jego generałowie nie byli bez zarzutu. Opóźnił atak na Essling, dając swojej piątej kolumnie zbyt długi marsz oskrzydlający i nie udało mu się zaatakować najsłabszego punktu Masseny na południowy zachód od Aspern z wystarczającą siłą. Co najpoważniejsze, nie próbował zamienić klęski zdemoralizowanego wroga w klęskę.

Sześć tygodni po Aspern-Essling Napoleon wygrał bitwę pod Wagram. Wieczorem w bitwie (w której zginął Lasalle) piwnice win w regionie zostały splądrowane, a armia francuska upiła się w osłupieniu. ‘Gdyby 10 000 Austriaków zaatakowało nas z determinacją,’ napisał jeden z francuskich oficerów, ‘była to kompletna ucieczka:’

Zgodnie z warunkami pokoju, które nastąpiły po zwycięstwie Napoleona pod Wagram, Austria przekazała terytorium obejmujące większość Chorwacji, Dalmacji i Słowenii. Imperium Habsburgów straciło trzy i pół miliona poddanych, a jego armia została zredukowana do 150 000.

Gdyby tylko Karol nękał armię porażoną Napoleona… L’outrancja kiedy wycofywał się z Marchfeld, można było tego wszystkiego uniknąć – a może nawet znacznie więcej. Gdyby bowiem Napoleon został zdecydowanie pokonany nad Dunajem wiosną 1809 roku, Talleyrand i Fouche mogliby uznać to za dające im długo oczekiwaną szansę na przywrócenie rewolucji. Napoleon mógł przegrać znacznie więcej niż bitwę na spalonych i krwawych terenach wioski Aspern-Essling. ‘Mógł’…ale tym bardziej liczy się zwycięstwo, które uratował na końcu w Wagram.

Ten artykuł został napisany przez Davida Johnsona i pierwotnie opublikowany w kwietniowym wydaniu Historia wojskowa. Aby uzyskać więcej świetnych artykułów, zasubskrybuj Historia wojskowa magazyn już dziś!


Poniedziałek, 12 września 2011

Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył: 9/11, Bitwa pod Wiedniem, Najświętsze Imię Maryi

Dzisiaj, 12 września, jest Święto Najświętszego Imienia Maryi.

Jest to dzień, w którym kawaleria Polska i Święte imperium rzymskie ocalił chrześcijańską Europę, wspomagany przez Msza Święta i Różaniec Święty.

Być może to nie przypadek, że terroryści z 11 września wybrali pierwszy dzień Bitwa pod Wiedniem, 11 września, aby rozpocząć słynne na całym świecie ataki na Wieże World Trade w Nowym Jorku.

Po utracie Ziemia Święta, ten Cesarstwo Wschodniorzymskie i kontroli nad Morzem Śródziemnym, chrześcijaństwo było w ciągłym niebezpieczeństwie przytłoczenia przez muzułmańskich Turków osmańskich, a protestancka reformacja jeszcze bardziej osłabiła obronę.

Co więcej, katolickie chrześcijaństwo walczyło teraz na dwóch frontach, zarówno przeciwko muzułmanom, jak i protestantom, iw każdej chwili mogło zostać całkowicie zmiecione.

Szczególna determinacja, wytrwałość i odwaga były teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek od obrońców chrześcijaństwa.

Na szczęście nie brakowało odwagi.

We wrześniu 1529, po pokonaniu Węgrów w bitwie pod Mohaczem, Turcy Osmańscy i ich sojusznicy rozpoczęli oblężenie Wiednia i słynne oblężenie Wiednia w 1529 roku.

Po ogromnej walce Austriacy pod wodzą 70-letniego hrabiego Mikołaja von Salma ostatecznie odnieśli zwycięstwo, choć sam Salm zginął podczas oblężenia.

7 października 1571 Turcy osmańscy wykorzystali okazję do uruchomienia ogromnej floty, aby podbić tyle chrześcijaństwa, ile mogli podbić.

Niemal cudem zostali pokonani w bitwie pod Lepanto przez połączone floty chrześcijańskie pod dowództwem wielkiego admirała Dona Jana z Austrii, nieślubnego syna cesarza rzymskiego Karola V.

Do tego zostały dodane modlitwy chrześcijaństwa, odkąd papież, św. Pius V, nakazał ogólnoświatową kampanię modlitewną różańcową o zwycięstwo.

Co więcej, kopia cudownego obrazu Matki Bożej z Guadalupe siedziała w kabinie Don Johna przez całą bitwę. Zwycięstwo Lepanto zostało upamiętnione nowym świętem, Świętem Matki Bożej Zwycięskiej (lub Zwycięskiej), które później zostało upowszechnione, a później nadal przemianowane na Święto Matki Bożej Różańcowej.

W 1716 r. Klemens XI wpisał święto Matki Bożej Różańcowej do kalendarza powszechnego w podziękowaniu za zwycięstwo księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, dowódcy sił cesarskich cesarza habsburskiego, 5 sierpnia w Peterwardein w Wojwodinie, w Serbia.

Później jednak na 11 września 1683 – 9/11 nie mniej – nadeszła bitwa pod Wiedniem 1683, gdy Król polsko-litewski Jan (Jan) III Sobieski, któremu towarzyszyła ogólnoświatowa modlitwa różańcowa, ponownie wyzwoliła Wiedeń i chrześcijaństwo z rąk muzułmańskich Turków osmańskich i chroniła Święte Cesarstwo Rzymskie cesarza Leopolda I przed nieuchronnym zniszczeniem.

Po zwycięstwie Sobieskiego nad Turkami, Błogosławiony Papież Innocenty XI, rozszerzył Święto Najświętszego Imienia Maryi całemu Kościołowi obchodzonemu 12 września na pamiątkę wyzwolenia chrześcijaństwa. Święto rozszerzono na Kościół powszechny i ​​dekretem z 25 listopada 1683 r. wyznaczono na niedzielę po Narodzeniu Maryi, a jeśli nie było to możliwe, to musiało być obchodzone 12 września.

12 września był również dniem bitwy pod Muret 1213, kiedy to hrabia Szymon de Montfort (ojciec założyciela angielskiego parlamentu) i 700 rycerzy pokonali armię albigensów liczącą około 50 000, podczas gdy św. Dominik i jego bracia modlili się Różaniec w kościele Muret.

Ale 9/11 był dniem, w którym bitwy się rozpoczęły w każdym przypadku.

Bitwa pod Wiedniem miała miejsce 11 września i 12 września 1683 r. po dwumiesięcznym oblężeniu Wiednia przez Imperium Osmańskie. Bitwa przerwała natarcie Imperium Osmańskiego na Europę i wyznaczyła polityczną hegemonię dynastii Habsburgów i początek końca Imperium Osmańskiego. przeciwko armii Imperium Osmańskiego dowodzonej przez wielkiego wezyra Merzifonlu Kara Mustafę Paszę.

Król Polski Jan III Sobieski-Litwa

Samo oblężenie rozpoczęło się 14 lipca 1683 z armią Imperium Osmańskiego liczącą około 138 000 ludzi. Decydująca bitwa miała miejsce 12 września, po przybyciu zjednoczonej armii pomocowej liczącej 70 000 ludzi, walczącej z armią osmańską.

Bitwa była punktem zwrotnym w 300-letniej walce między rzymskim chrześcijaństwem a Imperium Osmańskim.

Zdobycie Wiednia od dawna było strategicznym dążeniem Imperium Osmańskiego.

Imperium Osmańskie udzielało nawet pomocy wojskowej dysydentom Węgrom i antykatolickim mniejszościom w okupowanych przez Habsburgów częściach Węgier. Tam, w latach poprzedzających oblężenie, wywołane przez Turków niepokoje stały się otwartym buntem przeciwko dążeniu Leopolda I do katolickich zasad kontrreformacji.

Król Jan Sobieski pozdrawia cesarza rzymskiego Leopolda I

W 1681 protestanci i inne siły antyhabsburskie, dowodzone przez Imre Thököly'ego, zostały wzmocnione znaczną siłą przez muzułmanów osmańskich, którzy uznali Imre za króla „Górnych Węgier”. To poparcie posunęło się tak daleko, że wyraźnie obiecało „Królestwo Wiedeńskie” nielojalnym i zdradzieckim Węgrom, gdyby wpadło w ręce osmańskie.

W latach 1681 i 1682 nasiliły się starcia między siłami Imre Thököly'ego a pogranicznymi siłami wojskowymi Habsburgów, co zostało wykorzystane jako casus belli Wielkiego Wezyra Kara Mustafy Paszy w przekonaniu sułtana Mehmeta IV i jego Dywanu do umożliwienia ruchu armii osmańskiej. Mehmet IV upoważnił Kara Mustafę Paszą do działania aż do zamków Győr i Komarom, zarówno w północno-zachodnich Węgrzech, jak i do ich oblężenia. Armia osmańska została zmobilizowana 21 stycznia 1682, a wojna została wypowiedziana 6 sierpnia 1682.

Sformułowanie tej deklaracji nie pozostawiało wątpliwości, co będzie czekało po tureckim sukcesie.

Mehmet IV napisałem do Leopolda I tak, dosłownie:

„Nakazujemy Ci czekać na nas w Wiedniu, w Twoim mieście zamieszkania, abyśmy mogli odciąć Ci głowę. (. ) Wytępimy Ciebie i wszystkich Twoich wyznawców. (. ) Dzieci i dorośli będą jednakowo narażeni na najokrutniejsze tortury, zanim zostaną zakończone w najbardziej haniebny sposób, jaki można sobie wyobrazić.”

Zimą Habsburgowie i Polska zawarli traktat, w którym Leopold poprze Sobieskiego, jeśli Turcy w zamian zaatakują Kraków, Wojsko Polskie przybędzie na odsiecz Wiedniu, jeśli zostanie zaatakowane.

Król Polski przygotował wyprawę pomocową do Wiednia latem 1683 r., wypełniając swoje zobowiązania traktatowe. Posunął się do tego, że wyjeżdżając z Krakowa 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pozostawił swój naród praktycznie bezbronny. Sobieski ostrzegł to surowym ostrzeżeniem dla Imre Thököly'ego, zbuntowanego węgierskiego przywódcy protestanckiego, któremu surowo groził, jeśli spróbuje wykorzystać sytuację —, co jednak zrobił zdradziecki Thököly.

Główna armia turecka ostatecznie zainwestowała w Wiedeń 14 lipca.

Hrabia Ernst Rüdiger von Starhemberg, dowódca pozostałych 11 000 żołnierzy oraz 5 000 obywateli i ochotników, odmówił kapitulacji.

Turcy wykopali tunele pod potężnymi murami miejskimi, aby wysadzić je w powietrze za pomocą materiałów wybuchowych, używając min.

Osmańskie oblężenie odcięło Wiedniu praktycznie wszystkie środki zaopatrzenia w żywność, a garnizon i ochotnicy cywilni ponieśli ogromne straty. Zmęczenie stało się takim problemem, że hrabia von Starhemberg kazał rozstrzelać każdego żołnierza, który śpi na warcie. Coraz bardziej zdesperowane siły utrzymujące Wiedeń były na ostatnich nogach, gdy w sierpniu siły cesarskie pod dowództwem księcia lotaryńskiego Karola pokonały Imre Thököly z Węgier pod Bisambergiem, 5 km na północny wschód od Wiednia.

6 września Polacy przekroczyli Dunaj 30 km na północny zachód od Wiednia w Tulln, aby zjednoczyć się z siłami cesarskimi i dodatkowymi oddziałami z Saksonii, Bawarii, Badenii, Frankonii i Szwabii, które odpowiedziały na wezwanie do Święta Liga wspierany przez papieża Innocentego XI.

Przebiegły król Francji Ludwik XIV odmówił pomocy i zamiast tego wykorzystał okazję do zaatakowania miast w Alzacji i innych częściach południowych Niemiec. Każdy, kto myśli, że Ludwik XIV jest dobrym katolickim królem, naprawdę musi się ponownie zastanowić.

Na początku września doświadczonych 5000 tureckich saperów wielokrotnie wysadziło w powietrze duże fragmenty murów, bastion Burg, bastion Löbel i ravelin Burg pomiędzy nimi, tworząc szczeliny o szerokości około 12 metrów. Austriacy próbowali przeciwdziałać, kopiąc własne tunele, aby przechwycić duże ilości prochu strzelniczego w podziemnych jaskiniach. Turcy w końcu 8 września zdołali zająć Ravelin Burg i mur Nieder w tym rejonie. Przewidując wyłom w murach miejskich, pozostali Austriacy przygotowywali się do walki w samym Wiedniu.

Armia odsieczy musiała działać szybko, aby uratować miasto przed Turkami i zapobiec kolejnemu długiemu oblężeniu, w razie gdyby je zdobyli. Pomimo międzynarodowego składu armii i krótkiego czasu zaledwie sześciu dni na zorganizowanie, stworzono skuteczną strukturę kierowniczą. Było to w dużej mierze dziełem niezwykłego i świętego austriackiego kapelana generalnego, Błogosławiony Marco d'Aviano, Tajny doradca cesarza Leopolda.

Błogosławiony Marco d'Aviano OFMCap, Cesarski Kapelan Generalny

Siły Ligi Świętej przybyły na Kahlenberg (nagie wzgórze) nad Wiedniem, sygnalizując ich przybycie ogniskami. We wczesnych godzinach rannych 12 września, przed bitwą, król Jan odprawił uroczystą mszę świętą.

Podczas gdy Turcy pospiesznie zakończyli prace wydobywcze i zapieczętowali tunel, aby eksplozja była bardziej skuteczna, austriackie „krety” wykryły jaskinię po południu i jeden odważny człowiek wszedł i rozbroił kopalnie w samą porę.

W tym samym czasie polska piechota przypuściła zmasowany atak na turecką prawą flankę.

Po 12 godzinach walk polskie siły Sobieskiego utrzymały górę po prawej stronie. Około godziny 17, po całodziennym obserwowaniu toczącej się bitwy piechoty ze wzgórz, cztery grupy kawalerii, jedna austriacko-niemiecka, a pozostałe trzy polskie, liczące łącznie 20 000 ludzi, ruszyły w dół wzgórza - największa szarża kawalerii w historii .

Atak prowadził sam król polski przed grotem 3000 ciężko opancerzonych skrzydeł polscy lansjko-husaria. Ta szarża całkowicie złamała linie wojsk osmańskich. Przejmując inicjatywę, Starhemberg poprowadził wiedeński garnizon do wycofywania się z obrony, aby przyłączyć się do ataku.

W niecałe trzy godziny po ataku kawalerii chrześcijańskie siły cesarskie wygrały bitwę, uratowały Wiedeń przed zdobyciem i uratowały chrześcijaństwo przed Turkami.

Można przywołać decydujący zarzut Rohirrim od Tolkiena Władca Pierścieni, żeby poczuć, jak to musiało być, król Jan III Sobieski prowadził polską husarię, tak jak król Theoden prowadził swoich Jeźdźców Rohanu.

Po bitwie Sobieski sparafrazował słynny cytat Juliusza Cezara mówiąc:venimus, vidimus, Deus vicit" - "Przyszliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył".


Bitwa pod Wiedniem

Turcy stracili w walkach około 15 tysięcy ludzi, w porównaniu z około 4 tysiącami sił habsbursko-polskich. Choć rozgromione i w pełnym odwrocie, wojska tureckie znalazły czas, by wymordować wszystkich swoich austriackich jeńców, z wyjątkiem nielicznych szlachciców, których zabrali ze sobą dla okupu.

Król Jan obrazowo opisał wydarzenia w liście do żony kilka dni po bitwie:

“Nasze są niespotykane skarby . namioty, owce, bydło i niemałą liczbę wielbłądów . to zwycięstwo, o jakim nikt nigdy nie wiedział, wróg teraz całkowicie zrujnowany, wszystko dla nich stracone. Muszą uciekać, by ratować swoje życie. Komandor Starhemberg przytulił mnie, pocałował i nazwał swoim zbawicielem.”

Zwycięstwo pod Wiedniem przygotowało grunt pod podbój Węgier i Bałkanów przez księcia Eugeniusza Sabaudzkiego w kolejnych latach.

Na długo wcześniej turecki sułtan pozbył się pokonanego dowódcy. 25 grudnia 1683 r. Kara Mustafa Pasza został stracony w Belgradzie.

Był to jednak koniec Imperium Osmańskiego. Turcy walczyli przez kolejne 16 lat, ale stracili kontrolę nad Węgrami i Transylwanią i ostatecznie skapitulowali na mocy traktatu karłowickiego.

Chrześcijaństwo znów było bezpieczne.

Ponieważ Sobieski powierzył swoje królestwo opiece Matki Bożej Częstochowskiej przed bitwą bł. Papież Innocenty XI upamiętnił swoje zwycięstwo przedłużając święto św Święte Imię Maryi do Kościoła powszechnego.

Rogaliki oznaczają turecki półksiężyc

Bitwa pod Wiedniem została naznaczona wynalazkami kulinarnymi:

1. rogalik został wynaleziony w Wiedniu, aby uczcić klęskę jako nawiązanie do półksiężyców na tureckich flagach.

2. bajgiel został podarowany królowi Janowi Sobieskiemu na pamiątkę zwycięstwa, ukształtowany w formie strzemienia dla upamiętnienia zwycięskiej szarży polskiej kawalerii.

3. Po bitwie Austriacy odkryli wiele worków kawy w opuszczonym tureckim obozie. Korzystając z tego schwytanego wywaru Franciszek Jerzy Kulczycki otworzył trzecią kawiarnię w Europie, a pierwszą w Wiedniu, gdzie Kulczycki i Marco d'Aviano dodając mleko i miód, aby osłodzić gorzką kawę, wymyślili cappuccino, nazwany tak na cześć błogosławionego Marka z powodu brązowego kaptura kapucyna.

Matko Boża Częstochowska módl się za nami!
Błogosławiony Marco d'Aviano, módl się za nami!
Święte Imię Maryi, chroń nas!

11 komentarzy:

Muzułmański wróg nie powinien był skapitulować, powinien zostać eksterminowany, wygnany z Anatolii i Bliskiego Wschodu, aby umocnić bezpieczeństwo chrześcijaństwa. Obecnie Europa jest w najgorszym stanie niż kiedykolwiek, heretycy, poganie i ateiści są w Europie normą, chrześcijaństwo jest pogardzane i wyśmiewane, muzułmański wróg został wpuszczony do naszych miast, wspomagany i podżegany przez heretyków, pogan i ateistów w naszych rządach, jego armia liczy 50 milionów i rośnie z dnia na dzień.

Słaby i łagodny Kościół katolicki prawie porzucił ewangelizację, zamiast głoszenia Ewangelii poganom, otwiera drzwi kościołów dla najeźdźców muzułmańskich, aby spali, jedli, oddawali mocz i kał przed ołtarzem Chrystusa, odmawia potępienia muzułmańscy wrogowie prześladują i zabijają naszych chrześcijańskich braci, aw niektórych przypadkach, tak jak w przypadku Caritas, karmią najeźdźców armie wroga, odmawiając pomocy współkatolikom w potrzebie.

Europa jest stracona. Ofiary złożone przez naszych przodków, wszystkie są stracone, to koniec. Przez samą demografię wróg muzułmański mógł zdominować Europę bez jednego strzału, zamieszki w Londynie pokazały, że Anglicy nie są w stanie i nie chcą się bronić, nie będzie wojny domowej, to będzie masakra, gdy wróg muzułmański postanawia zająć się ziemią chrześcijańską.

A co zaraz potem zrobili Austriacy? Pomóż rozbiorowi Polski - wymazać to z mapy.
Trochę wdzięczności.

Wielkie dzięki za ten ciekawy post, jak zawsze.

Cóż, Węgrzy za bardzo bronili chrześcijaństwa, walcząc z Turkami przez wieki nawet przed (i oczywiście po) podboju, który nastąpił po bitwie pod Mohaczem/upadku Budy – i nie otrzymaliśmy zbyt wiele pomocy ani wsparcia w tych wojnach.

To, co zrobił Thököly, było jednak haniebne.

Do wszystkich fanatycznych nacjonalistów na całym świecie:

ŚWIAT NIE KRĘCI SIĘ WOKÓŁ WASZYCH MAŁYCH NARODOWOŚCI.

Nacjonalizm jest tym, co doprowadziło do większości wojen XIX wieku i przerażających zniszczeń I i II wojny światowej.

Chrześcijańska Europa i chrześcijaństwo były jednym.

Fanatyczny nacjonalizm - wymyślony głównie przez protestantyzm - rozbił Europę na kawałki i doprowadził do krwawej i morderczej wojny, zabijając miliony.

Węgry rościły sobie prawo do uwolnienia się od Cesarstwa, jednocześnie miażdżąc i uciskając własne mniejszości.

Polacy nie wyróżnili się, stając po stronie antykatolickiego, uwięzionego przez papieża i masowego mordu Bonapartego – pierwszego z wielkich współczesnych niszczycieli chrześcijańskiej Europy.

Nawet teraz, kiedy mój post wychwala Polaków, którzy walczyli w bitwie pod Wiedniem, Anonimowy Polak nie może zrobić nic poza niewdzięcznym bekasem.

Ale to jest typowe dla choroby nacjonalistycznego fanatyzmu.

W Irlandii doprowadziło to do terroryzmu, wojny i zamordowania Irlandczyka przez Irlandczyka - obrzydliwe dziedzictwo, które nie przyniosło niczego dobrego i gór zła.

„Błogosławieni ci, którzy wprowadzają pokój” mówi Chrystus.

„Błogosławieni terroryści, miotacze bomb, mordercy, podżegacze wojenni i rzeźnicy” mówi fanatyczny nacjonalista.

Fanatycznych nacjonalistów nie można nazwać chrześcijanami w żadnym sensownym znaczeniu tego słowa.

W rzeczywistości poszedłbym dalej.

Fanatyczny nacjonalizm był zwodniczym narzędziem, którego szatan użył do zniszczenia chrześcijańskiej Europy.

Katolicy nie mają na to usprawiedliwienia. Oni, ze wszystkich ludzi, powinni rozumieć powszechność chrześcijaństwa i braterstwa całej ludzkości.

Katolik, który jest fanatycznym nacjonalistą, jest doskonałym sługą szatana.

Co zatem sądzisz o Unii Europejskiej? Z twojej perspektywy z pewnością jest to wspaniała rzecz, ponieważ ma na celu zastąpienie nacjonalizmu wspólną europejską tożsamością.

Muszę ci powiedzieć, że wszystkie twoje blogi są po prostu niesamowite i zawsze okazują się mieć wysoką wartość i jakość dla czytelników. Udostępniaj dalej.

„A co zaraz potem zrobili Austriacy? Pomóż rozbiorowi Polski - wymazać to z mapy. Trochę wdzięczności”.

W nawiązaniu do Twojej odpowiedzi na powyższy cytat:

Po pierwsze, dlaczego uważasz, że ten komentarz został wygłoszony przez Polaka?

Po drugie, jeśli został wykonany przez Polaka (prawdopodobnie tak), to dlaczego miałbyś zakładać, że był poparty przez nacjonalistyczny punkt widzenia? Nie wiem jak można to stwierdzić. Właściwie jako Polak mógłbym śmiało powiedzieć, że sentyment, który kryje się w tym komentarzu, jest powszechny wśród Polaków właśnie jako wyraz naszej wierności Matce Kościołowi Świętej i samoidentyfikacji jako katolików. Nie podoba nam się zagarnięcie ziemi przez Habsburgów na Galicję ze Lwowem i Małopolskę z Krakowem (w swoim poście wspominasz o umowie między Leopoldem i Johnem o wzajemnej obronie stolic - cóż, mniej niż sto lat po tym, jak Polacy uratowali Habsburgów i Wiedeń przed wykończeniem w najbardziej haniebny sposób, jaki można sobie wyobrazić, Habsburgowie okupowali nasz chwalebny Kraków). Ale to, co nas najbardziej obraża, to to, że po Janie III, Obrońcy Wiary, Lew Lechistanu uratował Habsburgów i całe chrześcijaństwo przed Armagedonem w 1683 roku, tych samych Habsburgów, cesarzy Świętego Rzymu, którzy zagarnęli ziemię w 1774 roku (1. ) i 1795 (III rozbiór Polski) sprzymierzyli się przeciwko Królestwu Polskiemu z Prusami Protestanckimi i Schizmatycką Rosją. Przeciwko Królestwu Polskiemu, któremu papież Aleksander VII nadał tytuł Regnum Orthodoxum - Najbardziej Prawosławnego Królestwa (jak w przypadku Francji - Regnum Christianissimum i Hiszpanii - Regnum Catholicissimum). Przeciw Królestwu Polskiemu - Antemurale Christianitatis.
Nazywasz Ludwika XIV „przewrotnym”. Ludwik XIV był świętym w porównaniu z Józefem II, cesarzem rzymskim.

Wreszcie, jeśli został wykonany przez Polaka, który nie podziela wspomnianego wyżej katolickiego sentymentu, dlaczego miałbyś zakładać, że jest on „fanatycznym nacjonalistą”. Czy on nie może być po prostu polskim patriotą. Czy uważasz, że patriota „nie można nazwać chrześcijaninem w żadnym sensownym znaczeniu tego słowa”? Na to powiem: Amor Patriae Nostra Lex (łac. przysłowie, które było powszechnym napisem na szablach noszonych przez polską szlachtę, a z kolei huzarów, którzy przewodzili w 1683 r., szable, które przez wieki broniły Christianitas).

Podsumowując, mógłbym zagłębić się w szczegóły, omawiając niektóre z oświadczeń, które złożyłeś w „Do wszystkich fanatycznych nacjonalistów”. Komentarz, m.in. w kwestii nacjonalizmu, polskiego zaangażowania w wojny napoleońskie, konfliktu irlandzkiego. Jednak zanim to zrobię, chciałbym, abyś wyjaśnił, co rozumiesz przez „MAŁE NARODOWOŚCI” i czy trzymasz się tego wyrażenia.

PS
1. Pomimo drobnych nieścisłości jest to świetny post, który napisałeś o Bitwie pod Wiedniem. Polecam tylko dodać to zdjęcie Jana III Sobieskiego
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Jan_III_Sobieski_2.PNG&filetimestamp=20080224210817 zdjęcie Jana III Sobieskiego.
2. Nie jestem native speakerem języka angielskiego. Przepraszam za ewentualne błędy. Nie sądzę, żebym coś pomylił, ale czasami zmagam się z angielskimi interpunkcjami.

Co mam na myśli o Unii Europejskiej?

Na pewno z mojej perspektywy jest to wspaniała rzecz, ponieważ ma na celu zastąpienie nacjonalizmu wspólną europejską tożsamością?

Zakłada to, że każda forma internacjonalizmu jest z konieczności dobra.

Gdyby tak było, komunizm byłby dobry - I NIE JEST.

UE jest trochę lepsza. Jest to próba narzucenia jakiejś formy korporacyjnego faszyzmu niechętnym narodom Europy.

Jest niedemokratyczny, niereprezentatywny, niechciany, skorumpowany i głęboko świecki fundamentalistyczny.

Jest wrogiem chrześcijańskiej Europy.

Jeśli chodzi o twój następny post, odpowiem w osobnym poście, ponieważ podnosisz (i bronisz) poważny i wielki błąd, który raz po raz zniszczył nie tylko chrześcijaństwo, ale także twój własny kraj – Polskę.



Uwagi:

  1. Tashakar

    Między nami, moim zdaniem, jest to oczywiste. Powstrzymam się od komentarzy.

  2. Rockland

    Świetnie)))))))

  3. Muzil

    i wszystkie, ale warianty?

  4. Corran

    To sprawia, że ​​jestem naprawdę szczęśliwy.



Napisać wiadomość