Pamiętne wybory

Pamiętne wybory


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Wyścig o prezydenturę USA przyniósł udział w gorących wyborach między Partią Demokratyczną, Partią Republikańską i różnymi kandydatami stron trzecich.

Donald Trump został piątym prezydentem, który wygrał, pomimo przegranej w głosowaniu powszechnym w 2016 r., dołączając do szeregów George'a W. Busha (2000) – który nie wygrał, dopóki Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych nie orzekł, że ponowne rozliczenie na Florydzie jest niezgodne z konstytucją; Benjamin Harrison (1888); Rutherford B. Hayes (1876), który przeniósł się do Białego Domu dopiero po tym, jak kontrowersyjna komisja wyborcza pomogła mu przezwyciężyć ogromny deficyt głosów w 1877; i John Quincy Adams, którego wybory w 1824 r. były pierwszym rokiem, w którym policzono głosowanie powszechne.

Ci prezydenci nie są sami w niezwykłych historiach wyborczych; Harry S. Truman wygrał w 1948 roku, pomimo publikacji gazety, która ogłosiła inaczej. Oto niektóre z najbardziej pamiętnych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

CZYTAJ WIĘCEJ: 7 pierwszych w historii wyborów prezydenckich w USA

2016

Kandydaci: Hillary Clinton (Demokratka), Donald Trump (Republikanin), Jill Stein (Partia Zielonych), Gary Johnson (Libertarianin)
Zwycięzca: Donald Trump
Popularny głos: 65 844 610 (Clinton) do 62 979 636 (Trump)
Kolegium Elektorów: 227 (Clinton) do 304 (Trump)

  • Wybory w 2016 r. były jednym z pięciu wyborów w historii USA, w których zwycięzca głosów elektorskich nie uzyskał powszechnego głosu.
  • Hillary Clinton była pierwszą kobietą, która wygrała nominację na prezydenta dużej partii.
  • Trump był pierwszym prezydentem od ponad 60 lat bez doświadczenia w służbie w Kongresie lub jako gubernator (jedynymi pozostałymi byli Dwight Eisenhower i Herbert Hoover).
  • W wieku 70 lat Trump był najstarszym prezydentem w historii USA (Ronald Reagan miał 69 lat, kiedy został zaprzysiężony).
  • „Zamknij ją” i skandal e-mailowy Clinton: przeciwnicy Clinton, nazywając ją „Crooked Hillary”, uważnie obserwowali, jak FBI badało możliwe niewłaściwe użycie jej osobistego serwera pocztowego przez Clinton podczas jej pełnienia funkcji sekretarza stanu. FBI stwierdziło w lipcu 2016 r., że w tej sprawie nie należy wnosić żadnych zarzutów. Ale kilka dni przed wyborami dyrektor FBI James Comey poinformował Kongres, że FBI bada więcej e-maili od Clinton. 6 listopada, dwa dni przed wyborami, Comey poinformował Kongres, że dodatkowe e-maile nie zmieniły wcześniejszego raportu agencji.
  • Historyczne zamieszanie: W dniach poprzedzających dzień wyborów Clinton prowadził prawie we wszystkich sondażach. Według sondaży exit polls Trump wygrał jednak dzięki swojej zdolności do konsolidacji poparcia białych wyborców i grup o niższych dochodach.
  • Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego opublikowało w styczniu 2017 r. raport, w którym stwierdzono, że Rosjanie ingerowali w wybory. Trump zwolnił byłego dyrektora FBI Jamesa Comeya. Następnie były dyrektor FBI Robert Mueller został mianowany specjalnym doradcą w celu zbadania możliwej zmowy między Rosją a kampanią Trumpa.
  • Mueller przedłożył swój raport Departamentowi Sprawiedliwości w marcu 2019 r., nie znajdując żadnych dowodów na zmowę między kampanią Trumpa a Rosją, ale doszedł do wniosku, że rosyjska ingerencja nastąpiła „w sposób ogólny i systematyczny”.

2000

Kandydaci: Al Gore (Demokrata), George W. Bush (Republikanin), Ralph Nader (Partia Zielonych), Patrick Buchanan (konserwatywny populista), Harry Browne (Libertarianin)
Zwycięzca: George W. Bush
Popularny głos: 50 996 582 (Gore) do 50, 465 062 (Bush)
Kolegium Elektorów: 271 (Krzak) do 266 (Gore)

  • Wybory w 2000 r. były jednym z czterech wyborów w historii Stanów Zjednoczonych, w których zwycięzca głosów elektorskich nie uzyskał powszechnego głosu.
  • Gore poddał się w noc wyborczą, ale wycofał swoje ustępstwo, gdy dowiedział się, że głosowanie na Florydzie jest zbyt bliskie. Nastąpiło ponowne przeliczenie głosów na Florydzie, ale ostatecznie Sąd Najwyższy USA uznał za niezgodne z konstytucją.
  • Ralph Nader formalnie czterokrotnie kandydował na prezydenta; pierwszy raz miał miejsce w 1996 roku. Był także kandydatem do zapisu w 1992 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jak głosowanie Sandry Day O'Connor zdecydowało o wyborach w 2000 roku

1960

Kandydaci: John F. Kennedy (Demokrata), Richard M. Nixon (Republikanin)
Zwycięzca: John F. Kennedy
Popularny głos: 34 226 731 (Kennedy) do 34 108 157 (Nixon)
Kolegium Elektorów: 303 (Kennedy) do 219 (Nixon)

  • Dzięki zwycięstwu, które zdobył zaledwie 120 000 głosów, 43-letni Kennedy został najmłodszym w historii prezydentem USA. Nixon był 47 – tylko cztery lata starszy.
  • Wyborcy obawiali się, że Kennedy, katolik, może być kontrolowany przez Kościół katolicki. Był pierwszym katolickim katolikiem w USA (w 2009 r. Joe Biden został pierwszym katolickim wiceprezydentem kraju i trzecim katolickim kandydatem na prezydenta dużej partii w 2020 r.)
  • Zrelaksowana postawa i telegeniczny wygląd Kennedy'ego dały mu przewagę w czterech debatach telewizyjnych; wielu przypisuje te debaty jego ostatecznemu zwycięstwu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Na pierwszej debacie Kennedy-Nixon polityka prezydencka wkroczyła w nową erę

1948

Kandydaci: Harry S. Truman (demokrata), Thomas E. Dewey (republikanin), J. Strom Thurmond (demokrata praw stanowych lub „Dixiekrata”), Henry Wallace (postępowy), Norman Thomas (socjalista)
Zwycięzca: Harry S. Truman
Popularny głos: 24.179.345 (Truman) do 21.991.291 (Dewey)
Kolegium Elektorów: 303 (Truman) do 189 (Dewey)

  • Thomas Dewey, gubernator Nowego Jorku, już raz kandydował na prezydenta, przeciwko Franklinowi D. Rooseveltowi w 1944 roku i przegrał w wyrównanym wyścigu.
  • Truman, wiceprezydent FDR, został prezydentem 12 kwietnia 1945 roku, po śmierci Roosevelta.
  • Truman był postrzegany jako słabszy w wyborach w 1948 r. – do tego stopnia, że ​​Chicago Tribune drukowało gazety z nagłówkiem „Dewey pokonuje Trumana”. Zdjęcie zwycięskiego Trumana trzymającego gazetę jest jednym z najsłynniejszych zdjęć w historii USA.
  • Thurmond zdobył 39 głosów elektorskich.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Dewey pokonuje Trumana”: zdenerwowanie wyborcze za zdjęciem

1888

Kandydaci: Benjamin Harrison (Republikanin), Grover Cleveland (Demokrata), Clinton Fisk (Prohibicja), Alson Streeter (Związkowa praca)
Zwycięzca: Benjamin Harrison
Popularny głos: od 5 534 488 (Cleveland) do 5 443 892 (Harrison)
Kolegium Elektorów: 233 (Harrison) do 168 (Cleveland)

  • Harrison stracił około 90 000 głosów, ale był w stanie wygrać Kolegium Elektorów, głównie dzięki zwycięstwom w dwóch swingowych stanach: Nowym Jorku i Indianie.
  • Chociaż Grover Cleveland, 22. prezydent, przegrał kampanię wyborczą w 1888 r. z Harrisonem, powrócił do Białego Domu w 1893 r. jako 24. prezydent.
  • Benjamin Harrison był wnukiem prezydenta Williama Henry'ego Harrisona, który zmarł na zapalenie płuc w 1841 roku, zaledwie miesiąc po objęciu urzędu.

1876

Kandydaci: Rutherford B. Hayes (Republikanin), Samuel Tilden (Demokrata), Peter Cooper (Greenback)
Zwycięzca: Rutherford B. Hayes
Popularny głos: 4 286 808 (Tilden) do 4 034 142 (Hayes)
Kolegium Elektorów: 184 (Tilden) do 165 (Hayes) - z 20 kwestionowanymi głosami 185 (Hayes) do 184 (Tilden) - ostateczna liczba

  • Z powodu spornych powrotów z kilku stanów i oskarżeń, że jeden elektor z Oregonu nie spełniał warunków, żaden z kandydatów nie był w stanie zdobyć 185 głosów elektorskich potrzebnych do zwycięstwa. Senat i Izba Reprezentantów znalazły się w impasie w kwestii liczenia głosów i ostatecznie zgodziły się na powołanie komisji wyborczej, która po odejściu członka niezależnego składała się z ośmiu republikanów i siedmiu demokratów. Komisja dała wybory Hayesowi (8-7). Demokraci w Kongresie zastosowali następnie szereg taktyk na zwłokę, aby opóźnić potwierdzenie głosowania. W końcu, w tym, co wielu uważa za kompromis, w którym Republikanie zgodzili się na ugodową postawę wobec Południa (w trakcie Odbudowy) w zamian za prezydenturę Hayesa, niektórzy Demokraci zaczęli go popierać. Kongres potwierdził jego wybór 2 marca 1877 roku.
  • Rozzłoszczeni wynikami wyborów niektórzy Demokraci z Północy nazwali Hayesa „jego oszustwem”.
  • Po objęciu funkcji prezydenta Hayes ogłosił, że będzie służył tylko przez jedną kadencję i dotrzymał słowa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Najbardziej kontrowersyjne wybory prezydenckie w USA


Czy to są najważniejsze wybory?

Donald J. Fraser spędził całe życie pracując na różnych stanowiskach w rządzie. Fraser posiada tytuł licencjata nauk politycznych oraz tytuł magistra polityki publicznej i administracji, a obecnie uczy historii poprzez U.C. Centrum Davis&rsquos Osher. Jest stałym współpracownikiem History New Network. Fragmenty tego artykułu pochodzą z jego nowo wydanej książki Wzrost i upadek jednego narodu amerykańskiego.

Konwencje są już za nami, a okres po Świętach Pracy jest często uważany za rozpoczęcie pełnego sezonu kampanii prezydenckiej. Jak w większości sezonów wyborczych, ta jest obsadzona w apokaliptyczny sposób przez obie partie. „Nie pozwólcie, aby odebrali wam demokrację” – nawoływał były prezydent Obama podczas przemówienia na zjeździe. „To najważniejsze wybory w naszej historii” – sprzeciwił się prezydent Trump.

Czy Trump ma rację? Czy to najważniejsze wybory w naszej historii? Czy w głosowaniu jest demokracja, jak twierdził Obama? A może to tylko zarozumiałość, coś, co mówimy co cztery lata? Być może spojrzenie na jakieś inne ważne wybory w naszej historii pomoże nam oświecić nas.

Wybory w 1800 roku ustanowiły pierwsze pokojowe przekazanie władzy w Stanach Zjednoczonych, które prawie się odbyło. Bez tego trudno wyobrazić sobie, jak Ameryka stałaby się demokracją. W wyborach wzięło udział dwóch mężczyzn, którzy byli starymi przyjaciółmi, a teraz rywalami politycznymi: John Adams i Thomas Jefferson. Zmierzyli się ze sobą w 1796 roku, z przewagą Adamsa. Jefferson, który zajął drugie miejsce, został wiceprezydentem na podstawie pierwotnego brzmienia Konstytucji, zgodnie z którą wyborcy głosowali na dwie osoby. Ten z największą liczbą głosów został prezydentem, a drugi został wiceprezesem.

Na początku kadencji Adams&rsquo krótko flirtowali z dwupartyjnością, ale wkrótce wszystko się rozpadło z powodu utrzymujących się różnic w kierunku, w jakim powinien obrać nowy naród, w tym w zakresie polityki zagranicznej. Stosunki z rewolucyjną Francją rozpadły się w wyniku traktatu Jay, który był postrzegany jako probrytyjska. Adams zakończył quasi wojnę z Francją, a jego partia federalistyczna uchwaliła serię ustaw znanych jako Alien and Sedition Acts. Ustawa o buncie wyraźnie wskazywała na Jeffersona i Republikanów, czyniąc nielegalne publikowanie „fałszywych, skandalicznych i złośliwych pism przeciwko Stanom Zjednoczonym”. w Kongresie i na ulicach wybuchło.

Taka była sceneria, gdy wybory 1800 r. się odbyły. Co zaskakujące, Jefferson i jego kandydat na wiceprezydenta, Aaron Burr, zdobyli 73 głosy elektoratu, podczas gdy Adams otrzymał 65 głosów. Wybory zostały rzucone do Izby Reprezentantów, ale federaliści zaczęli rozważać pozakonstytucyjne sposoby pozbawienia Jeffersona prezydentury. Jefferson ostrzegł następnie Adamsa, że ​​„prawdopodobnie spowodowałoby to opór siłą i nieobliczalne konsekwencje”. Ostatecznie Jefferson został zwycięzcą po trzydziestu sześciu głosowaniach. Podczas gdy Adams spokojnie oddał władzę, odmówił udziału w inauguracji Jeffersona. Jak napisał David McCullough, „pokojowe przekazanie władzy wydawało się niemal cudem” i godne ubolewania jest, że Adams nie był obecny”.

Wybory w 1860 r. miały miejsce, kiedy dosłownie stawką była przyszłość narodu. Abraham Lincoln, człowiek, który wyrósł z skromnych warunków, został jednym z przywódców nowej Partii Republikańskiej w latach pięćdziesiątych XIX wieku. Lincoln chciał powstrzymać rozprzestrzenianie się niewolnictwa na nowe terytoria zdobyte podczas wojny meksykańsko-amerykańskiej. Jego główny rywal o władzę, Stephen Douglas, uważał, że każde terytorium powinno głosować, czy zezwolić na niewolnictwo, że odpowiedzią jest suwerenność ludu. Odpowiedź Lincolna jest pouczająca. „Doktryna samorządu jest słuszna – absolutnie i wiecznie słuszna” – ale nie ma ona tylko zastosowania do kwestii niewolnictwa, które według Lincolna było moralnie złe.

Lincoln, kandydat na czarnego konia dla republikanów, pojawił się w trzecim głosowaniu na konwencji w Chicago. Douglas wygrał nominację Partii Demokratycznej, ale było to zwycięstwo pyrrusowe. Demokraci z Południa opuścili konwencję i nominowali na swojego kandydata wiceprezydenta Johna C. Breckenridge'a. Co gorsza, czwarty kandydat dołączył do walki, gdy John Bell z Tennessee kandydował do Partii Unii Konstytucyjnej. Ostatecznie Lincoln zwyciężył w wyborach, wygrywając solidnie na północy i zachodzie, ale ledwo zdobywając głosy na południu. W połowie grudnia Południowa Karolina odłączyła się od Unii, a wojna secesyjna rozpoczęła się w kwietniu, kiedy południowcy ostrzelali Fort Sumter w porcie Charleston.

Pytanie na początku wojny brzmiało, czy Unia przetrwa, ale ostatecznie następne cztery lata wojny domowej doprowadzą do wyeliminowania niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych i „nowego narodzin wolności” dla narodu, jak określił to Lincoln w Gettysburgu . Pytanie, kto może być Amerykaninem, kto jest częścią tkanki naszego narodu, wciąż ewoluowało. W krótkim okresie znanym jako Rekonstrukcja, Ameryka zaczęła żyć zgodnie ze swoim założycielskim credo, że wszyscy są równi. Do konstytucji dodano poprawki, które formalnie zakończyły niewolnictwo, zapewniały obywatelstwo z prawem urodzenia i równą ochronę prawną oraz zezwalały czarnym mężczyznom na głosowanie. Ale ta era była tylko momentem w naszej historii, a wkrótce pojawiła się era segregacji i praw Jima Crowa, które miały zostać usunięte aż do protestów na rzecz praw obywatelskich w latach sześćdziesiątych.

Wybory w 1932 r. odbyły się na tle Wielkiego Kryzysu. Herbert Hoover został wybrany w 1928 roku na „wielkiego inżyniera”. Dorobił się fortuny jako geolog w górnictwie, a potem zaangażował się w sprawy publiczne. „Na czele rządu stanął nowoczesny umysł techniczny” – napisał o prezydencie jeden z wielbicieli. Hoover często był przedstawiany jako uczeń laissez faire, jeśli chodzi o gospodarkę, ale w rzeczywistości wierzył, że „rząd stymulował dobrowolną współpracę”, jak napisał historyk David Kennedy. Na początku kryzysu podejmował wiele działań, takich jak nakłanianie przedsiębiorstw do zgody na utrzymanie płac oraz nakłanianie stanów i samorządów do zwiększenia wydatków na roboty publiczne. Ale Hoover był ograniczony własnym poglądem na dobrowolne działania i nigdy nie mógł zmusić się do użycia rządu federalnego do podjęcia bezpośrednich działań w walce z depresją.

Franklin Delano Roosevelt nie miał takich skrupułów. Wschodzący polityk na początku XX wieku, FDR został powalony na polio w 1921 roku. To uczyniło go bardziej skupionym i współczującym człowiekiem, który identyfikował się z biednymi i pokrzywdzonymi, jak twierdzi Doris Kearns Goodwin. Roosevelt zaczął od kilku śmiałych oświadczeń, mówiących o „bądź zapomnianym człowieku na dole piramidy ekonomicznej” i o potrzebie „nowego porozumienia dla narodu amerykańskiego”. Te dwa słowa, które James McGregor Burns napisał „niewiele dla Roosevelta i innych ówcześni pisarze mowy i wkrótce zaczęli definiować podejście Roosevelta do depresji. FDR poszło do zwycięstwa, zdobywając prawie 60 procent głosów powszechnych i 42 z ówczesnych 48 stanów. Wybory ustaliły, że rząd ponosi odpowiedzialność za pomyślność narodu. FDR ostatecznie przyjął cztery wolności jako część swojego podejścia, które obejmowało tradycyjne poparcie dla wolności słowa i kultu, ale także wolności od niedostatku i strachu.

Wybory w 2020 r. zawierają każdy z elementów, które sprawiły, że te wcześniejsze wybory były tak ważne. Demokracja i pokojowe przekazanie władzy są wyraźnie na linii. Donald Trump zakwestionował już uczciwość wyborów, zwłaszcza za pośrednictwem poczty w głosowaniu, i ponownie zaczął twierdzić, że przegra wybory tylko wtedy, gdy zostaną sfałszowane. Można sobie wyobrazić, że Trump odmówi odejścia z urzędu, jeśli przegra bliskie wybory z Joe Bidenem.

Stawką jest również jedność naszego narodu. Trump „uosobieniem polaryzacji” jest „nieustannie podsycany antagonizmem rasowym i natywizmem” – piszą politolog Suzanne Mettler i Robert C. Lieberman. Trump nawet zachęcał do przemocy ze strony swoich zwolenników w związku z protestami Black Lives Matter. „Wielki sprzeciw, jaki ma miejsce w Portland, nie może być nieoczekiwany” – Trump napisał na Twitterze o przemocy, której dopuszczali się jego zwolennicy.

Przed COVID-19 polityka gospodarcza i podatkowa Trump&rsquos faworyzowała już zamożnych i przyczyniała się do coraz większego wzrostu nierówności dochodów. Trzeba przyznać, że prezydent i jego partia poparli agresywny wstępny pakiet stymulacyjny, aby pomóc przedsiębiorstwom i osobom prywatnym. Otwartą kwestią jest zakres, w jakim Partia Republikańska będzie nadal wspierać agresywne działania rządu w odpowiedzi na szkody gospodarcze wyrządzone przez koronawirusa, aby pomóc klasie średniej i robotniczej, a nie bogatym.

Prezydent Donald Trump może rzeczywiście mieć rację, to najważniejsze wybory w naszej historii. Tylko nie z powodów, w które wierzy.


XX wiek

W XX wieku odbyły się dwie bardzo wyrównane wybory. W 1960 roku niewiele ponad 100 000 głosów dzieliło wiceprezydenta Nixona i senatora Kennedy'ego. Kiedy stało się jasne, że Kennedy wygrał Illinois, Nixon przyznał. Istnieją pewne odniesienia do podobieństw między wyborami w 2000 r. a ustępstwem Nixona. Podobieństwa są ograniczone. Kennedy prowadził przez cały czas w głosowaniu powszechnym, aw najbardziej pytanym stanie – Illinois Kennedy wygrał 8 tys. Nawet gdyby Nixon przewoził Illinois, i tak by przegrał.

Wybory w 1976 r. między prezydentem Fordem a gubernatorem Carterem były bliskie w Kolegium Elektorów, ale Carter wygrał z imponującym 2 000 000 głosów w głosowaniu powszechnym.

Najbliższe wybory w historii USA rozpoczęły się nocą błędów głównych sieci. Pierwszy błąd pojawił się, gdy ogłosili, że Al Gore wygrał stan Floryda. Wydawało się, że to zwycięstwo uczyniło zwycięstwo wyborcze George'a Busha mało prawdopodobne. Gdy minęła noc, sieci wycofały swój telefon i umieściły Florydę w obozie niezdecydowanych. Późnym wieczorem stało się jasne, że decyzja z Florydy przesądzi o wyborach. Niedługo po drugiej nad ranem czasu wschodniego sieci popełniły kolejny błąd, ogłaszając stan Floryda dla George'a Busha. Ta deklaracja uruchomiła koncesyjną rozmowę telefoniczną Gore'a z Bushem. Gdy Gore miał już wygłosić swoje przemówienie, dotarła do niego wiadomość, że stan Floryda jest rzeczywiście zbyt blisko, by zadzwonić.
Gore oddzwonił do Busha i zrezygnował z jego koncesji, po czym rozpoczął się etap ponownego przeliczania wyborów na Florydzie. Większość Amerykanów położyła się spać wierząc, że Bush wygrał, obudzili się, aby dowiedzieć się, że wybory nie zostały rozstrzygnięte. Margines pomiędzy Bushem a Gore'em wynosił 537 głosów na 6.000.000 oddanych. Kampania Gore'a zażądała ponownego przeliczenia w wielu obszarach Florydy, które kampania Busha próbowała zablokować w sądzie. Kampania Gore'a wygrywała kolejne wnioski w sądach lokalnych i federalnych, aby umożliwić kontynuację przeliczania, więc w końcu kampania Busha zwróciła się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Większość ekspertów Sądu Najwyższego nie wierzyła, że ​​zgodzi się na rozpatrzenie sprawy, ale tak się stało. Następnie wydał jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w swoim historycznym orzeczeniu, że ponowne liczenie głosów musi zostać zatrzymane. Głosowanie sędziów było ściśle zgodne z liniami partyjnymi, przy czym sędziowie mianowani przez Republikanów głosowali za zakończeniem ponownego liczenia, a sędziowie wyznaczeni przez Demokratów na kontynuowanie liczenia. W ten sposób Bush otrzymał głosy elektorskie Florydy i wygrał prezydenturę.


10 najlepszych historycznych wyborów śródokresowych

Wybory do Kongresu, które odbywają się w połowie kadencji prezydenta, są zwykle referendami w sprawie prezydenta i jego polityki. Tylko dwa razy partia prezydencka zdobyła mandaty w swoich pierwszych wyborach śródokresowych. Jednak wśród wszystkich wyborów śródokresowych niektóre miały większe znaczenie niż inne.

1858: Dom jest podzielony. W obliczu recesji i narodu gorzko podzielonego w kwestii niewolnictwa prezydent James Buchanan (D) poucza ludzi o cnocie oszczędności i popiera wątpliwą pro-niewolniczą konstytucję dla rodzącego się stanu Kansas. Kiedy Demokraci się rozpadają, Partia Republikańska, założona zaledwie cztery lata wcześniej, aby zapobiec ekspansji niewolnictwa, zdobywa większość w Izbie Reprezentantów. Wielu mieszkańców południa twierdzi, że dokona secesji, jeśli kiedykolwiek Republikanin zostanie wybrany na prezydenta. A po zwycięstwie Abrahama Lincolna (R) w 1860 roku tak się dzieje.

1874: dekonstrukcja. Dwa lata po ponownym wyborze prezydenta Ulyssesa S. Granta (R) skandale w Białym Domu, panika finansowa i obawy związane z rządami po wojnie secesyjnej w południowych stanach kosztowały Republikanów 96 mandatów i ich większość w Izbie kontrolują od 1858 roku. Kiedy kwestionowane głosy elektorskie podają w wątpliwość wyniki wyborów prezydenckich w 1876 roku, Demokraci w Kongresie są wystarczająco silni, by wymusić kompromis: Rutherford B. Hayes (R) wchodzi do Białego Domu, a wojska federalne opuszczają Południe, skutecznie kończąc Rekonstrukcja.

1994: rewolucja republikańska. Po tym, jak prezydent Bill Clinton (D) podejmuje trzy próby znalezienia odpowiedniego kandydata na prokuratora generalnego i nie udaje mu się przeprowadzić przeglądu opieki zdrowotnej i zniesienia zakazu dla gejów i lesbijek służących w wojsku, GOP po raz pierwszy zajmuje obie izby Kongresu od 1952 roku. Utrata przez Demokratów 53 mandatów w Izbie i 7 mandatów w Senacie to „krwawa łaźnia”, pisze analityk Kevin Phillips. Eksperci doradzają Clintonowi, aby przyłączył się do centrum, zauważają również wzrost partyzantki w Waszyngtonie. Przyjmuje radę i wygrywa reelekcję w 1996 …, a dwa lata później rząd republikański oskarża go o zarzuty związane ze skandalem Moniki Lewinsky. Senat go uniewinnia.

1826: era ciężkich uczuć. Założycielska wojna Stanów Zjednoczonych między zwolennikami ograniczonego i mniej ograniczonego rządu wydaje się zanikać w tak zwanej Erze Dobrych Uczuć, od 1815 do 1825 roku. Powinienem sądzić, że jest to prawie niemożliwe”, zauważa John Quincy Adams, adwokat aktywnego rządu w 1817 roku. Właściwie duch partii właśnie się reorganizuje, Partia Federalistyczna upadła, a Partia Demokratyczno-Republikańska rozpada się. Adams przejmuje Biały Dom w 1824 roku jako Narodowy Republikanin. W 1826 jego partia traci obie izby Kongresu. W 1828 roku nowa Partia Demokratyczna, zorganizowana pod wpływem Martina van Burena, wysuwa na prezydenta wroga Adama, Andrew Jacksona, i rozpoczyna nową erę.

2002: kursy przeciwstawne. Historycznie partia urzędującego prezydenta przegrywa w wyborach śródokresowych. Ale w następstwie ataków terrorystycznych z 11 września Republikanie sprzeciwiają się temu trendowi, zdobywając sześć miejsc w Izbie Reprezentantów i dwa w Senacie dzięki agresywnej kampanii prezydenta George'a W. Busha. (To był drugi raz, kiedy partia prezydencka zdobyła mandaty w Izbie w swoich pierwszych wyborach śródokresowych. Pierwszym było zdobycie dziewięciu mandatów przez Demokratów w 1934 roku za Franklina Delano Roosevelta.) Bush, który objął urząd w 2001 roku na mocy Decyzja Sądu Najwyższego ma teraz większość w obu izbach (Senat został podzielony 50-50, pozostawiając wiceprezydenta Dicka Cheneya z głosem decydującym o remisie) i roszczenie o mandat powszechny, gdy realizuje inicjatywy związane z bezpieczeństwem wewnętrznym i globalną wojnę z terroryzmem .


Zwycięstwa SDP - Crosby, 1981

Partia Socjaldemokratyczna (SDP), założona w 1981 roku przez zerwany „gang czterech” polityków Partii Pracy, odniosła kilka zwycięstw w wyborach uzupełniających w ciągu następnych kilku lat.

Crosby z Merseyside był pierwszym, w którym była minister Shirley Williams – jedna z gangu – wygrała większością ponad 5000 głosów, obalając w wyborach powszechnych w 1979 r. większość konserwatywną wynoszącą ponad 19 000.

Torysi odzyskali miejsce w wyborach powszechnych w 1983 roku.


Czy to są najważniejsze wybory?

Donald J. Fraser spędził całe życie pracując na różnych stanowiskach w rządzie. Fraser posiada tytuł licencjata nauk politycznych oraz tytuł magistra polityki publicznej i administracji, a obecnie uczy historii poprzez U.C. Centrum Davis&rsquos Osher. Jest stałym współpracownikiem History New Network. Fragmenty tego artykułu pochodzą z jego nowo wydanej książki Wzrost i upadek jednego narodu amerykańskiego.

Konwencje już za nami, a okres po Świętach Pracy jest często uważany za początek pełnego sezonu kampanii prezydenckiej. Jak w większości sezonów wyborczych, ta jest obsadzona w apokaliptyczny sposób przez obie partie. „Nie pozwólcie, aby odebrali wam demokrację” – nawoływał były prezydent Obama podczas przemówienia na zjeździe. „To najważniejsze wybory w naszej historii” – sprzeciwił się prezydent Trump.

Czy Trump ma rację? Czy to najważniejsze wybory w naszej historii? Czy w głosowaniu jest demokracja, jak twierdził Obama? A może to tylko zarozumiałość, coś, co mówimy co cztery lata? Być może spojrzenie na jakieś inne ważne wybory w naszej historii pomoże nam oświecić nas.

Wybory w 1800 roku ustanowiły pierwsze pokojowe przekazanie władzy w Stanach Zjednoczonych, które prawie się odbyło. Bez tego trudno wyobrazić sobie, jak Ameryka stałaby się demokracją. W wyborach wzięło udział dwóch mężczyzn, którzy byli starymi przyjaciółmi, a teraz rywalami politycznymi: John Adams i Thomas Jefferson. Zmierzyli się ze sobą w 1796 r., kiedy zwyciężył Adams. Jefferson, który zajął drugie miejsce, został wiceprezydentem na podstawie pierwotnego brzmienia Konstytucji, zgodnie z którą wyborcy głosowali na dwie osoby. Ten z największą liczbą głosów został prezydentem, a drugi został wiceprezesem.

Na początku kadencji Adams&rsquo krótko flirtowali z dwupartyjnością, ale wkrótce wszystko się rozpadło z powodu utrzymujących się różnic w kierunku, w jakim powinien obrać nowy naród, w tym w zakresie polityki zagranicznej. Stosunki z rewolucyjną Francją rozpadły się w wyniku traktatu Jay, który był postrzegany jako probrytyjska. Adams zakończył quasi wojnę z Francją, a jego partia federalistyczna uchwaliła serię ustaw znanych jako Alien and Sedition Acts. Ustawa o buncie wyraźnie wskazywała na Jeffersona i Republikanów, czyniąc nielegalne publikowanie „fałszywych, skandalicznych i złośliwych pism przeciwko Stanom Zjednoczonym”. w Kongresie i na ulicach wybuchło.

Taka była sceneria, gdy wybory 1800 r. się odbyły. Co zaskakujące, Jefferson i jego kandydat na wiceprezydenta, Aaron Burr, zdobyli 73 głosy elektoratu, podczas gdy Adams otrzymał 65 głosów. Wybory zostały rzucone do Izby Reprezentantów, ale federaliści zaczęli rozważać pozakonstytucyjne sposoby pozbawienia Jeffersona prezydentury. Jefferson następnie ostrzegł Adamsa, że ​​„to prawdopodobnie wywołałoby opór siłą i nieobliczalne konsekwencje”. Ostatecznie Jefferson został zwycięzcą po trzydziestu sześciu głosowaniach. Podczas gdy Adams spokojnie oddał władzę, odmówił udziału w inauguracji Jeffersona. Jak napisał David McCullough, „pokojowe przekazanie władzy wydawało się niemal cudem” i godne ubolewania jest, że Adams nie był obecny”.

Wybory w 1860 r. miały miejsce, kiedy dosłownie stawką była przyszłość narodu. Abraham Lincoln, człowiek, który wyrósł z skromnych warunków, został jednym z przywódców nowej Partii Republikańskiej w latach pięćdziesiątych XIX wieku. Lincoln chciał powstrzymać rozprzestrzenianie się niewolnictwa na nowe terytoria zdobyte podczas wojny meksykańsko-amerykańskiej. Jego główny rywal o władzę, Stephen Douglas, uważał, że każde terytorium powinno głosować, czy zezwolić na niewolnictwo, że odpowiedzią jest suwerenność ludu. Odpowiedź Lincolna jest pouczająca. „Doktryna samorządu jest słuszna – absolutnie i wiecznie słuszna” – ale nie ma ona tylko zastosowania do kwestii niewolnictwa, które według Lincolna było moralnie złe.

Lincoln, kandydat na czarnego konia dla republikanów, pojawił się w trzecim głosowaniu na konwencji w Chicago. Douglas wygrał nominację Partii Demokratycznej, ale było to zwycięstwo pyrrusowe. Demokraci z Południa opuścili konwencję i nominowali na swojego kandydata wiceprezydenta Johna C. Breckenridge'a. Co gorsza, czwarty kandydat dołączył do walki, gdy John Bell z Tennessee kandydował do Partii Unii Konstytucyjnej. Ostatecznie Lincoln zwyciężył w wyborach, wygrywając solidnie na północy i zachodzie, ale ledwo zdobywając głosy na południu. W połowie grudnia Południowa Karolina odłączyła się od Unii, a wojna secesyjna rozpoczęła się w kwietniu, kiedy południowcy ostrzelali Fort Sumter w porcie Charleston.

Pytanie na początku wojny brzmiało, czy Unia przetrwa, ale ostatecznie następne cztery lata wojny domowej doprowadzą do wyeliminowania niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych i „nowego narodzin wolności” dla narodu, jak określił to Lincoln w Gettysburgu . Pytanie, kto może być Amerykaninem, kto jest częścią tkanki naszego narodu, wciąż ewoluowało. W krótkim okresie znanym jako Rekonstrukcja, Ameryka zaczęła żyć zgodnie ze swoim założycielskim credo, że wszyscy są równi. Do konstytucji dodano poprawki, które formalnie zakończyły niewolnictwo, zapewniały obywatelstwo z prawem urodzenia i równą ochronę prawną oraz zezwalały czarnym mężczyznom na głosowanie. Ale ta era była tylko momentem w naszej historii, a wkrótce pojawiła się era segregacji i praw Jima Crowa, które miały zostać usunięte aż do protestów na rzecz praw obywatelskich w latach sześćdziesiątych.

Wybory w 1932 r. odbyły się na tle Wielkiego Kryzysu. Herbert Hoover został wybrany w 1928 roku na „wielkiego inżyniera”. Dorobił się fortuny jako geolog w górnictwie, a potem zaangażował się w sprawy publiczne. „Na czele rządu stanął nowoczesny umysł techniczny” – napisał o prezydencie jeden z wielbicieli. Hoover często był przedstawiany jako uczeń laissez faire, jeśli chodzi o gospodarkę, ale w rzeczywistości wierzył, że „rząd stymulował dobrowolną współpracę”, jak napisał historyk David Kennedy. Na początku kryzysu podejmował wiele działań, takich jak nakłanianie przedsiębiorstw do zgody na utrzymanie płac oraz nakłanianie stanów i samorządów do zwiększenia wydatków na roboty publiczne. Ale Hoover był ograniczony własnym poglądem na dobrowolne działania i nigdy nie mógł zmusić się do użycia rządu federalnego do podjęcia bezpośrednich działań w walce z depresją.

Franklin Delano Roosevelt nie miał takich skrupułów. Wschodzący polityk na początku XX wieku, FDR został powalony na polio w 1921 roku. To uczyniło go bardziej skupionym i współczującym człowiekiem, który identyfikował się z biednymi i pokrzywdzonymi, jak twierdzi Doris Kearns Goodwin. Roosevelt zaczął od śmiałych oświadczeń, mówiących o „bądź zapomnianym człowieku na dnie piramidy ekonomicznej” i o potrzebie „nowego porozumienia dla narodu amerykańskiego”. Te dwa słowa, które James McGregor Burns napisał „niewiele dla Roosevelta i innych speech writers at the time,&rdquo soon came to define Roosevelt&rsquos approach to the depression. FDR swept to victory, winning almost 60 percent of the popular vote and 42 of the then 48 states. The election established that the government had a responsibility for the well being of the people of the nation. FDR would eventually adopt the Four Freedoms as part of his approach, which included the traditional support for freedom of speech and worship, but also freedom from want and fear.

The 2020 election features each of the elements that made these prior elections so important. Democracy and the peaceful transfer of power are clearly on the line. Donald Trump has already called into question the fairness of the election, especially over mail in voting, and has begun once again to claim that he will lose the election only if it is rigged. One can imagine Trump refusing to leave office if he loses a close election to Joe Biden.

The unity of our nation is also as stake. Trump &ldquois polarization personified&rdquo who has &ldquorepeatedly stoked racial antagonism and nativism,&rdquo political scientist Suzanne Mettler and Robert C. Lieberman write. Trump has even been encouraging violence on the part of his supporters over Black Lives Matter protests. &ldquoThe big backlash going on in Portland cannot be unexpected,&rdquo Trump tweeted regarding the violence perpetrated by his supporters.

Prior to COVID-19, Trump&rsquos economic and tax policies favored the already wealthy and contributed to an ever-worsening growth in income inequality. To their credit, the president and his party supported an aggressive initial stimulus package to assist businesses and individuals. The extent to which the Republican Party will continue to support aggressive government action in response to the economic damage caused by the coronavirus, in order to aid the middle and working classes rather than the wealthy, is an open question.

President Donald Trump may indeed be right, this is the most important election in our history. Just not for the reasons he believes.


6. 2010 Maryland State Governor Election

The 2010 Maryland State Governor Election was held on November 2nd, 2010 to elect the Governor alongside the members of Maryland General Assembly. Martin O’Malley and Anthony G Brown, the incumbent Governor and Lieutenant Governor, pursued a successful reelection on a Democratic ticket, becoming the first candidates in the history of Maryland Gubernatorial elections to receive more than one million votes on the way to defeating the Republican candidate, Robert Ehrlich, by almost 15% of the votes. The Republican candidate resorted to Voter Suppression techniques where the Democrat’s African-American voters were tricked into staying at home with the claim that their candidate had won thus there was no need of them coming to vote. The message reached about 112,000 voters with majority failing to vote. Some members of Robert Ehrlich’s campaign team were convicted of fraud in 2011 because of the calls.


History of elections

Although elections were used in ancient Athens, in Rome, and in the selection of popes and Holy Roman emperors, the origins of elections in the contemporary world lie in the gradual emergence of representative government in Europe and North America beginning in the 17th century. At that time, the holistic notion of representation characteristic of the Middle Ages was transformed into a more individualistic conception, one that made the individual the critical unit to be counted. For example, the British Parliament was no longer seen as representing estates, corporations, and vested interests but was rather perceived as standing for actual human beings. The movement abolishing the so-called “ rotten boroughs”—electoral districts of small population controlled by a single person or family—that culminated in the Reform Act of 1832 (one of three major Reform Bills in the 19th century in Britain that expanded the size of the electorate) was a direct consequence of this individualistic conception of representation. Once governments were believed to derive their powers from the consent of the governed and expected to seek that consent regularly, it remained to decide precisely who was to be included among the governed whose consent was necessary. Advocates of full democracy favoured the establishment of universal adult suffrage. Across western Europe and North America, adult male suffrage was ensured almost everywhere by 1920, though woman suffrage was not established until somewhat later (e.g., 1928 in Britain, 1944 in France, 1949 in Belgium, and 1971 in Switzerland).

Although it is common to equate representative government and elections with democracy, and although competitive elections under universal suffrage are one of democracy’s defining characteristics, universal suffrage is not a necessary condition of competitive electoral politics. An electorate may be limited by formal legal requirements—as was the case before universal adult suffrage—or it may be limited by the failure of citizens to exercise their right to vote. In many countries with free elections, large numbers of citizens do not cast ballots. For example, in Switzerland and the United States, fewer than half the electorate vote in most elections. Although legal or self-imposed exclusion can dramatically affect public policy and even undermine the legitimacy of a government, it does not preclude decision making by election, provided that voters are given genuine alternatives among which to choose.

During the 18th century, access to the political arena depended largely on membership in an aristocracy, and participation in elections was regulated mainly by local customs and arrangements. Although both the American and French revolutions declared every citizen formally equal to every other, the vote remained an instrument of political power possessed by very few.

Even with the implementation of universal suffrage, the ideal of “one person, one vote” was not achieved in all countries. Systems of plural voting were maintained in some countries, giving certain social groups an electoral advantage. For example, in the United Kingdom, university graduates and owners of businesses in constituencies other than those in which they lived could cast more than one ballot until 1948. Before World War I, both Austria and Prussia had three classes of weighted votes that effectively kept electoral power in the hands of the upper social strata. Until the passage of the Voting Rights Act in 1965 in the United States, legal barriers and intimidation effectively barred most African Americans—especially those in the South—from being able to cast ballots in elections.

During the 19th and 20th centuries, the increased use of competitive mass elections in western Europe had the purpose and effect of institutionalizing the diversity that had existed in the countries of that region. However, mass elections had quite different purposes and consequences under the one-party communist regimes of eastern Europe and the Soviet Union during the period from the end of World War II to 1989–90. Although these governments held elections, the contests were not competitive, as voters usually had only the choice of voting for or against the official candidate. Indeed, elections in these countries were similar to the 19th-century Napoleonic plebiscites, which were intended to demonstrate the unity rather than the diversity of the people. Dissent in eastern Europe could be registered by crossing out the name of the candidate on the ballot, as several million citizens in the Soviet Union did in each election before 1989 however, because secret voting did not exist in these countries, this practice invited reprisals. Nonvoting was another form of protest, especially as local communist activists were under extreme pressure to achieve nearly a 100 percent turnout. Not all elections in eastern Europe followed the Soviet model. For example, in Poland more names appeared on the ballot than there were offices to fill, and some degree of electoral choice was thus provided.

In sub-Saharan Africa, competitive elections based on universal suffrage were introduced in three distinct periods. In the 1950s and ’60s, a number of countries held elections following decolonization. Although many of them reverted to authoritarian forms of rule, there were exceptions (e.g., Botswana and Gambia). In the late 1970s, elections were introduced in a smaller number of countries when some military dictatorships were dissolved (e.g., in Ghana and Nigeria) and other countries in Southern Africa underwent decolonization (e.g., Angola, Mozambique, and Zimbabwe). Beginning in the early 1990s, the end of the Cold War and the reduction of military and economic aid from developed countries brought about democratization and competitive elections in more than a dozen African countries, including Benin, Mali, South Africa, and Zambia.

Competitive elections in Latin America also were introduced in phases. In the century after 1828, for example, elections were held in Argentina, Chile, Colombia, and Uruguay, though all but Chile reverted to authoritarianism. Additional countries held elections in the period dating roughly 1943 to 1962, though again many did not retain democratic governments. Beginning in the mid 1970s, competitive elections were introduced gradually throughout most of Latin America.


Davis is back - Haltemprice and Howden, 2008

Former shadow home secretary David Davis caused huge surprise when he resigned as a Conservative MP. He ran again on a platform of defending "British liberties", having been critical of the Labour government's anti-terror legislation.

Both Labour and the Liberal Democrats declined to put up a candidate. Mr Davis returned as Conservative MP with a 15,355-vote majority.

He accused Labour of "spectacular cowardice", but Home Office minister Tony McNulty called the by-election "a vain stunt that became and remains a farce".


The Courts

If the next president serves two terms, as six of the last nine presidents have done, four currently sitting justices will be over age 86 and one over age 90 by the time that presidency ends&mdashprovided that they have not died or resigned.

The political views of the president have always shaped presidential choices regarding judicial appointments. As all carry life-time tenure, these appointments influence events long after the president has left office. The political importance of these appointments has always been enormous, but it is even greater now than in the past. One reason is that the jurisprudence of sitting Supreme Court justices now lines up more closely than in the past with that of the party of the president who appointed them. Republican presidents appointed all sitting justices identified as conservative Democratic presidents appointed all sitting justices identified as liberal. The influence of the president&rsquos politics extends to other judicial appointments as well.

A second reason is that recent judicial decisions have re-opened decisions once regarded as settled. The decision in the first case dealing with the Affordable Care Act (ACA), NFIB v. Sibelius is illustrative.

When the ACA was enacted, few observers doubted the power of the federal government to require people to carry health insurance. That power was based on a long line of decisions, dating back to the 1930s, under the Constitutional clause authorizing the federal government to regulate interstate commerce. In the 1930s, the Supreme Court rejected an older doctrine that had barred such regulations. The earlier doctrine dated from 1905 when the Court overturned a New York law that prohibited bakers from working more than 10 hours a day or 60 hours a week. The Court found in the 14 th Amendment, which prohibits any state from &lsquodepriving any person of life, liberty or property, without due process of law,&rsquo a right to contract previously invisible to jurists which it said the New York law violated. In the early- and mid-1930s, the Court used this doctrine to invalidate some New Deal legislation. Then the Court changed course and authorized a vast range of regulations under the Constitution&rsquos Commerce Clause. It was on this line of cases that supporters of the ACA relied.

Nor did many observers doubt the power of Congress to require states to broaden Medicaid coverage as a condition for remaining in the Medicaid program and receiving federal matching grants to help them pay for required medical services.

To the surprise of most legal scholars, a 5-4 Supreme Court majority ruled in NFIB v. Sibelius that the Commerce Clause did not authorize the individual health insurance mandate. But it decided, also 5 to 4, that tax penalties could be imposed on those who fail to carry insurance. The tax saved the mandate. But the decision also raised questions about federal powers under the Commerce Clause. The Court also ruled that the Constitution barred the federal government from requiring states to expand Medicaid coverage as a condition for remaining in the program. This decision was odd, in that Congress certainly could constitutionally have achieved the same objective by repealing the old Medicaid program and enacting a new Medicaid program with the same rules as those contained in the ACA that states would have been free to join or not.

NFIB v. Sibelius and other cases the Court has recently heard or soon will hear raise questions about what additional attempts to regulate interstate commerce might be ruled unconstitutional and about what limits the Court might impose on Congress&rsquos power to require states to implement legislated rules as a condition of receiving federal financial aid. The Court has also heard, or soon will hear, a series of cases of fundamental importance regarding campaign financing, same-sex marriage, affirmative action, abortion rights, the death penalty, the delegation of powers to federal regulatory agencies, voting rights, and rules under which people can seek redress in the courts for violation of their rights.

Throughout U.S. history, the American people have granted nine appointed judges the power to decide whether the actions taken by elected legislators are or are not consistent with a constitution written more than two centuries ago. As a practical matter, the Court could not maintain this sway if it deviated too far from public opinion. But the boundaries within which the Court has substantially unfettered discretion are wide, and within those limits the Supreme Court can profoundly limit or redirect the scope of legislative authority. The Supreme Court&rsquos switch in the 1930s from doctrines under which much of the New Deal was found to be unconstitutional to other doctrines under which it was constitutional illustrates the Court&rsquos sensitivity to public opinion and the profound influence of its decisions.

The bottom line is that the next president will likely appoint enough Supreme Court justices and other judges to shape the character of the Supreme Court and of lower courts with ramifications both broad and enduring on important aspects of every person&rsquos life.

The next president will preside over critical decisions relating to health care policy, Social Security, and environmental policy, and will shape the character of the Supreme Court for the next generation. Profound differences distinguish the two major parties on these and many other issues. A recent survey of members of the House of Representatives found that on a scale of &lsquoliberal to conservative&rsquo the most conservative Democrat was more liberal than the least conservative Republican. Whatever their source, these divisions are real. The examples cited here are sufficient to show that the 2016 election richly merits the overworked term ‘watershed’&mdashit will be the most consequential presidential election in a very long time.


Obejrzyj wideo: Czyżby koniec Kraśki, Tadli i Rudnik w TVP?


Uwagi:

  1. Rich

    Myślę, że popełniasz błąd. Napisz do mnie na PM, porozmawiamy.

  2. Tolkree

    klasa)

  3. Akinogrel

    This to you science.

  4. Ives

    Temat przeczytałeś?

  5. Tojora

    Wielkie dzięki za pomoc w tej sprawie. Nie wiedziałem tego.

  6. Michele

    Post sprawił, że pomyślałem, że dużo zostawiłem ...



Napisać wiadomość