L2D „pręgowany”

L2D „pręgowany”


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

L2D „pręgowany”

L2D „Tabby” był wersją Douglasa DC-3 zbudowaną na licencji w Japonii, która stała się standardowym samolotem transportowym japońskiej marynarki wojennej podczas II wojny światowej. 24 lutego 1938 r. Mitsui and Company Ltd, amerykański oddział Mitsui Bussan Kaisha (Mitsui Trading Company) uzyskał licencję na budowę i sprzedaż DC-3 w Japonii i Mandżurii. Kupili też trzynaście DC-3 zasilanych cyklonem i dziewięć DC-3A zasilanych Twin Wasp, z których dwa dostarczono niezmontowane.

Pierwsze 71 samolotów zostało zbudowanych przez Nakajima Hikoki KK, ale większość L2D została wyprodukowana przez Showa Hikoki Kogyo KK. W czasie wojny zbudowali łącznie 414 samolotów, co daje w sumie 485 samolotów japońskich i 22 importowane.

Samolot został oznaczony jako Transportowiec Marynarki Wojennej Typu 0, co odzwierciedla jego pierwsze pojawienie się w 1940 roku, lub jako L2D, i otrzymał aliancki kryptonim „Tabby”. Produkowano go w wersjach do transportu osobowego i towarowego, z których niektóre miały wieżę grzbietową uzbrojoną w pojedyncze działo 13 mm. L2D był napędzany dwoma silnikami Mitsubishi Kinsei, japońską wersją Pratt & Whitney Twin Wasp. Japońskie samoloty można było rozpoznać po zmodyfikowanych osłonach silnika, dodatkowych oknach, śmigłach i zmodyfikowanych drzwiach ładunkowych.

Przeznaczenie

Silnik

Moc

Posługiwać się

L2D2

Kinsei 43

1000 KM

Transport personelu

L2D3

Kinsei 51

1300 KM

Transport personelu

L2D3a

Kinsei 53

1300 KM

Transport personelu

L2D3-1

Kinsei 51

1300 KM

Transport ładunków

L2D3-1a

Kinsei 53

1300 KM

Transport ładunków

L2D4

Kinsei 51

1300 KM

Transport personelu z wieżyczką grzbietową

L2D4-1

Kinsei 51

1300 KM

Transport ładunków z wieżą grzbietową

L2D5

Kinsei 62

1560 KM

Transport personelu z wieżyczką grzbietową


L2D „Tabby” - Historia

Wysłane przez: Grant Goodale <mailto:[email protected]?subject=L2D Pytanie>
Data: sobota, 14 października 2000, godz. 18:28

Czy ktoś ma jakieś informacje na temat operacyjnych kodów ogonowych?

Chciałbym taki zbudować i widzę, że Hasegawa produkuje go w dziwacznej skali. Wolałbym nie wydawać pieniędzy na zakup zestawu tylko po to, aby uzyskać kody końcowe. Dla mnie zestaw na pewno skończyłby jako „półka”.

Wysłane przez: Elephtheriou George <mailto:[email protected]?subject=Re: Pytanie L2D>
Data: niedziela, 15 października 2000, godz. 2:02 w nocy

W odpowiedzi na: Pytanie L2D (Grant Goodale)

Konnichi wa,
Krótko mówiąc, różnice to: inny silnik (różne typy silników Kinsei) i maska, dodatkowe okna w kabinie pilota iw jednej wersji wieża grzbietowa, dość podobna do Betty. Czy ktoś wie czy śmigło też było inne?
Wszystkie powyższe pochodzą ze stron książki Francillona 500-503. Znajdziesz tam przydzielone jednostki. Oznaczenia ogona i kamuflaż, MA 406 (bombowce marynarki japońskiej), strony 154-157.
Jeśli chodzi o zestawy to mam Italery w 1/72. Ładny i łatwy zestaw, ale bez opcji japońskich naklejek.
Domo
Jerzy

Wysłane przez: hal tippins <mailto:[email protected]?subject=Re: Pytanie L2D>
Data: niedziela, 15 października 2000, godz. 11:07

W odpowiedzi na: Re: Pytanie L2D (Elephtheriou George)

Jestem w trakcie konwersji aMonogram C-47 na L2D? "TABBY" jak mówimy. Szukałem przez długi czas i znalazłem bardzo mało odniesienia do tego samolotu. Ponadto okazuje się, że prawie nie ma dwóch takich samych samolotów! Niektóre modyfikacje obejmują: docięcie grodzi za kokpitem do poziomu górnej części siedzeń, podsufitki i wloty powietrza, wydechy, przesunięcie drzwi ładunkowych o jedną ramę do przodu i dodanie do nich okna, dodanie dodatkowych okien za kokpitem oraz prawe tylne, które jest do toalety, ustawienie rurki Pitota,drzwi ładunkowe są mniejsze, drzwi wejściowe załogi często mają okrągłe okienko, inną antenę, śmigła i często kołpaki. W sumie było bardzo niewiele znaczących zmian i wydają się 99% tej samej linii panelu do linii panelu w porównaniu do C-47. WSZELKIE uwagi na ten temat są mile widziane!

Wysłane przez: Steve Nelson <mailto:[email protected]?subject=Re: Pytanie L2D>
Data: środa, 18 października 2000, godz. 23:50

W odpowiedzi na: Odp.: Pytanie L2D (wskazówki hal)

Powiedziano mi, że L2D są oparte na cywilnym DC-3, a nie na wojskowym C-47, stąd różnica w drzwiach ładunkowych. Oznacza to również, że oprócz powyższych różnic Tabby miał podwozie DC-3, które jest nieco inne niż C-47.

Wysłane przez: UCHIDA, Katsuhiro <mailto:[email protected]?subject=Re: Pytanie L2D>
Data: poniedziałek, 13 listopada 2000, godz. 22:57

W odpowiedzi na: Odp.: Pytanie L2D (Steve Nelson)

To jest tylko dla twojej informacji. L2D była oficjalnie nazywana „0(Rei)-shiki Yuso-ki”, ale zwykle nazywała się jej pierwotną nazwą „Douglas” przez żołnierzy IJN podczas wojny na Pacyfiku. Chociaż jeden z moich wujów był pilotem IJA, a nie IJN, powiedział mi że Douglas DC-3 był najlepszym samolotem, jakiego kiedykolwiek doświadczył i zakochał się w niej pomimo niezapomnianych doświadczeń z Ki-43 „Hayabusa”, Ki-61 „Hien”, Ki-84 „Hayate”, Ki- 102, itd..


L2D „Tabby” - Historia


Historia samolotów
Zbudowany przez Tabby-Showa/Nakajima jako zbudowana na licencji L2D wersja Douglasa DC-3. Właścicielem i operatorem jest Dai Nippon Airlines (Greater Japan Airlines). Nazywany przydomkiem „Drzewo cedrowe”.

Historia wojenna
Ten L2D był używany przez Cesarską Marynarkę Wojenną Japonii (IJN) jako zakontraktowany samolot transportowy. Wszystkie samoloty były cywilnymi pracownikami Dai Nippon Airlines (Imperial Japanese Airways).

Na pokładzie był pasażer Hirohide Fushimi 伏見 urodzony 5 października 1912 jako książę Hirohide, czwarty syn księcia Fushimi Hiroyasu, młodszy brat księcia Fushimi Hiroyoshi, księcia Kachō Hirotady i markiza Kachō Hironobu. W październiku 1932 był członkiem Izby Parów w sejmie Japonii. 1 kwietnia 1936 roku, z rozkazu cesarza Hirohito, pozwolono mu założyć własny dom po zrzeczeniu się tytułu cesarskiego i został hrabią. Uczęszczał do 62. klasy Cesarskiej Akademii Marynarki Wojennej Japonii i awansował na stopień porucznika.

Historia misji
21 sierpnia 1943 L2D miał wykonać lot z lotniska Kendari do lotniska Maccasar na Celebes. Przed startem pasażer porucznik Hirohide Fushimi poprosił o 10-minutowe opóźnienie lotu, aby skorzystać z łazienki, w wyniku czego wystartował z 10-minutowym opóźnieniem.

Nad Zatoką Bono (Zatoka Boni) transport został przechwycony przez B-24D „Juarez Whistle” 42-40496 z 380. Grupy Bombowej, pilotowanej przez kapitana Gus Cannery. B-24 dogonił transportowiec rzucił na niego ogień, który podpalił lewy silnik, a prawy dymił. Podczas ataku załoga sfotografowała tę Tabby'ego w ogniu i dymiącą nad Bono Bay.

Uszkodzony ten L2D wykonał kontrolowane lądowanie w Bono Bay. Pilot Yoshio Yamada zginął w katastrofie, a pasażer porucznik Hirohide Fushimi został ranny.

Losy załogi
Po katastrofie ocaleni zostali uratowani. 26 sierpnia 1943 r. porucznik Kushimi zmarł na skutek odniesionych obrażeń.

Japońska strona zdjęcia uszkodzonej Tabby była tajemnicą. Badacz Minoru Kamada jako pierwszy zidentyfikował japońską załogę i ujawnił resztę historii na temat tego zdjęcia.

Pamiętnik
Fushimi został pochowany na cmentarzu Aoyama w Tokio.

Bibliografia
Podziękowania dla Minoru Kamady za dodatkowe badania i analizy

Przekaż informacje
Czy jesteś krewnym lub powiązanym z jakąkolwiek wymienioną osobą?
Masz zdjęcia lub dodatkowe informacje do dodania?


Nurkowanie wrakowe w Subic Bay, Filipiny

Wokół zatoki Subic znajduje się duża liczba wraków z czasów II wojny światowej. Nurkowanie wrakowe w zatoce Subic jest dość wyjątkowy, ponieważ mamy samolot L2D “Tabby” (japoński DC-3), F4 Phantom z czasów Wietnamu, Douglas A-1 Skyraider, a nawet hiszpańsko-amerykański okręt wojenny “San Quentin“.

Subic Bay oferuje idealne siedlisko dla tych wraków, ponieważ są one schowane z dala od większości surowych warunków pogodowych, które mogą nawiedzić Filipiny i które zachowały te historyczne zabytki od dziesięcioleci.

To, co naprawdę sprawia, że ​​Subic Bay Philippines jest wyjątkowym miejscem do nurkowania wrakowego, to fakt, że większość wraków mieści się w granicach nurkowania rekreacyjnego, co oznacza, że ​​zwiedzanie tych fascynujących światów nie wymaga specjalnego szkolenia technicznego.

Niesamowita historia i zachowanie tych wraków sprawia, że ​​wizyta w naszej społeczności jest doskonałym miejscem na rozpoczęcie Subic przygoda z nurkowaniem wrakowym lub kontynuować to, co już znasz i kochasz.


– Zatoka Subic, Filipiny

W tym tygodniu zabrałem kilku świeżo upieczonych nurków technicznych na niezidentyfikowany wrak samolotu w Subic Bay. Po krótkim czasie zanurzenia w pierwszym nurkowaniu, wydawało się bardzo prawdopodobne, że wrak był jakimś wariantem C-47 Skytrain (DC-3 Dakota).

Wrak leży odwrócony na piaszczystym dnie na wysokości 45m/150 stóp, z wyrwanymi silnikami (jeden leży blisko dna morskiego), kołami podniesionymi do pozycji do lotu, a kokpit wydaje się rozerwany i zaplątany na lewej burcie.

Spędziwszy 2 dni na przeglądaniu internetowych baz danych i zapisów z czasów wojny, nie mogę znaleźć żadnej wzmianki o C-47 lub jego wariancie, który rozbił się w Subic Bay… mamy zagadkę do rozwiązania… i więcej nurkowań do wykonania!

Najnowsza aktualizacja, oparta na dalszych badaniach i poradach, mówi, że wrak jest najprawdopodobniej Showa/Nakajima L2D „Pęgowany” – japońska wojskowa wersja DC-3/C-47. Jest to zgodne z japońską okupacją Subic podczas wojny, wraz z kilkoma doniesieniami o zestrzelonych samolotach w Zatoce.

Pierwszy widok wraku – z charakterystycznym ogonem

Ten ogon był nieco nietypowy dla standardowej konstrukcji C-47. W porównaniu z Showa L2D wydaje się, że jest znacznie bliższy. Zwróć uwagę na „Zmieniony stożek ogonowy” na poniższym schemacie…

Do nurkowania dołączyli do mnie Brian Ferguson i Tim Mathieson – którzy wcześniej ukończyli ze mną szkolenie Tec Sidemount i Tec45. Nurkowania zaplanowano na 20 minut z maksymalną głębokością 45m. Użyliśmy podwójnych butli AL80 ze zbiornikiem AL40 deco (100% O2).

Wielkie podziękowania dla Boardwalk Dive Center za wsparcie nurkowań….szczególnie Dante, który może rościć sobie prawa do pierwszego odkrycia wraku..

Przednie podwozie na lewej burcie – częściowo schowane pod dwoma silnikami montowanymi na skrzydle. Koło sterburty jest znacznie bardziej uszkodzone – zwisa pod kątem 90 stopni od wraku. Oba silniki, przednie koła są wyrwane. Piasta koła nie jest standardowym wydaniem C-47 – kolejna wskazówka co do możliwego japońskiego dziedzictwa..

Japoński Showa/Nakajima L2D „Tabby”, lotnisko Clark, Angeles City, Luzon, Filipiny, 1945 (zdjęcie od Johna Tewella)

Podwójne „rurki” w kierunku tylnej części kabiny – prowadzące pod dolną część kadłuba. Toalety czy zsypy na flary? Dalsze badania nad nimi mogą zróżnicować wariant i rolę samolotu. Kabina wydawała się być podzielona na (co najmniej) trzy przedziały, przedzielone małymi drzwiami po prawej stronie kabiny.

Zastosowanie wielu grodzi w głównej kabinie to kolejny wskaźnik, że wrak to japoński L2D Showa. Bardzo niewiele C-47 lub DC-3 dzieliło kabiny.

Szczegół piasty śmigła – to śmigło trójłopatowe. Jeden rekwizyt stoi dumnie z dna morskiego, pozostałe dwa zakopane. Leży około 8 metrów za głównym wrakiem, w pobliżu kawałka silnika. Dowody na to, że uderzenie wody rozerwało silniki, które potem zatonęły szybciej?

Przednia część bloku silnika, zlokalizowana w pobliżu wraku i śmigła. Wielkie pytanie: czy są to silniki Pratt & Whitney R-1830 (amerykańskie) czy Kinsei 51/53 (japońskie) – potrzebne są dalsze badania i potwierdzenie.

Zdjęcie Showa L2D „Tabby” ze szczegółami silników Kinsei 51/53

Pratt & Whitney R1830 dla porównania..

Na zdjęciu główne drzwi pasażera na lewej burcie, częściowo oderwane od wraku. Większość C-47 miała duże drzwi ładunkowe, w przeciwieństwie do wielu L2D „Tabby” miały mniejsze drzwi pasażerskie. W drzwiach znajduje się małe okienko/port (na samym dole). Jest to również zgodne z wariantami japońskimi – niektóre porty służyły do ​​montażu karabinu maszynowego do samoobrony. Usunąłem te drzwi, aby uzyskać dostęp do kadłuba w celu sprawdzenia.

Spód prawej burty silnika i podwozia (patrząc od tyłu do przodu). Ta sekcja samolotu była bardzo splątana – wskazując na znaczną uraz.

Drążek sterowy pilota (góra-środek) z pedałami steru pod spodem. Widać efekt „kabrioletu” uszkodzenia kokpitu.

Drążek kontrolny drugiego pilota (dolny lewy). Możesz docenić uszkodzenie kokpitu… rozerwane i skręcone o 90 stopni.

Fotel drugiego pilota. Wyrwany z samolotu i leżący na piasku po prawej stronie skręconego obszaru kokpitu.

Jak powinien wyglądać kokpit C-47 Skytrain…

Aby uzyskać więcej informacji na temat kursów PADI Tec Sidemount lub Tec40/45/50, skontaktuj się ze mną lub przejrzyj strony na mojej stronie…


Showa/Nakajima L2D w wojnie, która nadeszła wcześnie [ edytuj | edytuj źródło ]

sierż. Hideki Fujita latał etapami z Myitkyina do Midway w krótkim czasie Wojskowy samolot transportowy przypominający amerykański DC-3. Nie było to zaskakujące, ponieważ typ był budowany na licencji jeszcze przed wojną. Ώ]

1=oznacza postać, która była POV w jednym tomie
2=oznacza postać, która była POV przez dwa tomy
3=oznacza postać, która była POV przez trzy tomy

4=oznacza postać, która była POV przez cztery tomy
5=oznacza postać, która była POV przez pięć tomów
6=oznacza postać, która była POV przez sześć tomów
† oznacza zmarłą postać.


Tabby-To-Kwanah, Człowiek Pokoju

Wódz Tabiuna lub Tabby, jak był najbardziej znany. Wódz wojenny Uintah i White River Utes, także wzdłuż rzek Green i Price we wschodnim Utah. Sprzeciwił się dowództwu generała Connora w 1864 r. w hiszpańskim kanionie Fork i innych punktach wschodniego stanu Utah. Był niezwykle wyglądającym Indianinem, doskonale fizycznie. W 1892 roku twierdził, że ma 113 lat i jest niewidomy. Zmarł w Uintah Basin Country około 1896 roku. — Dale Morgan (1930). Używany w UHQ 105 lat.

Na cichym, uroczystym cmentarzu Heber City stoi prosty piaskowiec z inicjałami TT Nad grobem góruje ogromna sosna, ocieniająca miejsce pochówku Toma Tabby'ego, syna Tabby-To-Kwanah, wodza Indian Ute, którzy mieszkał w rezerwacie w Uinta Basin w 1867 roku. Naczelny Tabby, jak nazywali go biali osadnicy, chciał, aby jego syn został pochowany na drodze mormonów, dlatego szczątki Toma Tabby'ego zostały złożone wśród grobów rodziny Murdocków, a nie na terenie rezerwatu.

To właśnie podczas wojny Black Hawk w połowie lat 60. XIX wieku Tom Tabby zginął przypadkowo podczas polowania. Wódz Tabby, którego ludzie niegdyś swobodnie wędrowali po dolinie rzeki Provo, w której znajduje się Heber City, zaniósł na rękach swojego zmarłego syna do miasta, mając nadzieję, że chłopiec może tam zostać pochowany. Joseph Stacy Murdock zgodził się na przeprowadzenie chrześcijańskiego nabożeństwa pogrzebowego. Zgodnie z tablicą na cmentarzu, po pogrzebie Tabby powiedział: „Mój syn został pochowany zgodnie ze zwyczajem białego człowieka, teraz zostanie uhonorowany na sposób indiański”. Indianie złożyli kłody cedrowe na grobie , poprowadził ulubionego kucyka chłopca do kłód, gdzie został zabity, a następnie podpalił stos pogrzebowy. Kiedy płomień zgasł, zasmucony wódz wsiadł na konia i wraz z towarzyszami pojechał na wschód do rezerwatu. Wódz Tabby-to-Kwanah, poszukiwacz pokoju między rdzennymi Amerykanami a osadnikami, zademonstrował swoje zaangażowanie w poszukiwanie tego, co najlepsze z obu światów, zamiast walki.

Kiedy biali osadnicy po raz pierwszy przybyli do Utah, Tabby był młodym mężczyzną, ale już przywódcą jednej z wielu grup Utes w środkowym i wschodnim Utah. Pomimo wczesnych konfliktów w Dolinie Utah i poważniejszych wybuchów epidemii w latach pięćdziesiątych XIX wieku, prowadzonych przez Chiefs Wakara (Walker) i Tintic, osadnicy i rdzenni Amerykanie pod dowództwem Chiefs Sowiette i Tabby żyli we względnym spokoju. Tabby-To-Kwanah, którego imię oznacza Dziecko Słońca, i jego ludzie utrzymywali pokojowe stosunki z białymi przez kilka lat. Jednak na początku lat 60. XIX wieku konflikty z Indianami nabrały tempa i rząd federalny zdecydował, że rdzenni Amerykanie powinni zostać umieszczeni w rezerwatach dla wzajemnego bezpieczeństwa, aby osadnicy mogli zajmować więcej ziemi. Traktat z 1865 r. zdegradował Uintah Utes do Zagłębia Uinta. Gdyby Indianie się tam przenieśli, otrzymaliby zapłatę za swoją ziemię – w tym za indyjskie farmy w Spanish Fork i Sanpete, z których zrezygnowali – oraz usługi i dostawy od rządu. Szesnastu wodzów podpisało traktat, ale Kongres go nie ratyfikował. Towary traktatowe i pieniądze nigdy nie zostały dostarczone, a Indianie nadal wędrowali w poszukiwaniu pożywienia. Dla Chief Tabby i jego ludzi, którzy tradycyjnie sezonowo lokowali się w Górach Uinta i Basenie, przejście nie było tak trudne jak dla niektórych zespołów, ale wszyscy byli zaniepokojeni, gdy rząd nie dostarczył ich “prezentów” i stanęli w obliczu ciągłego głodu . Wielu Indian, wściekłych, że zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodzinnych ziem, zbuntowało się pod dowództwem wodza Black Hawka. Ci spokojniejsi udali się z Tabby do rezerwatu i uniknęli rozlewu krwi, choć bardzo rozczarowani słowem białego człowieka.

W latach 1865󈞰 zwolennicy Black Hawk terroryzowali osadników, kradnąc zwierzęta gospodarskie i od czasu do czasu zabijając odosobnionych białych. Ponieważ nie było żadnego problemu z Tabby’s Utes, jednym z pierwszych aktów Milicji Wasatch było zawarcie pokoju. Według Josepha S. McDonalda, członka milicji, kapitan Wall i 24 mężczyzn z Heber City zabrali do rezerwatu trzy wagony z zapasami oraz 100 sztuk bydła w prezencie od Brighama Younga jako ofiarę pokojową. Towar został przewieziony do Agencji Indyjskiej na zachodnim rozwidleniu rzeki Duchesne, gdzie zgromadzono Indian. Wielu mężczyzn poszło walczyć z Black Hawk, ale napięcie pozostało wysokie. Nawet Tabby była zła, czując się zdradzona przez białego człowieka, i ostrzegał przed możliwymi kłopotami. Milicja przygotowała obronę w agencji i czekała trzy dni na atak. Około 275 wojowników otoczyło okolicę. Tabby była w kabinie agenta, kiedy kapitan Wall zdecydował, że nadszedł czas na rozmowę. Tabby i Wall przez trzy godziny negocjowali, a następnego dnia spotkali się ponownie. W końcu Tabby zgodził się na pokój i przyjął bydło i zapasy. Wojownicy, wciąż gotowi do walki, uciszyła Tabby. Niektórych młodych mężczyzn trudno było jednak powstrzymać, a incydenty najazdów na zwierzęta gospodarskie trwały nadal. Heber City pozostało na straży, ale w większości zwolennicy Tabby’ unikali działań wojennych.

W sierpniu 1867 roku, według Johna Crook, wódz Tabby i jego zespół przybyli do Heber City na ucztę pokoju. W altanie ustawiono duże stoły, a mieszczki urządziły „dobry piknik” dla Tabby'ego i jego ludzi. Wół był pieczony w stylu grilla i wszyscy zajadali się jedzeniem. Indianie zostali kilka dni, po czym wrócili do domu z prezentami żywności. Ten piknik wywołał dobrą wolę, a potem było kilka nalotów w hrabstwie Wasatch.

W 1868 wojna Black Hawk dobiegła końca, a do 1869 większość Utes znajdowała się na terenach rezerwatu. Dobry osąd, pragmatyzm i zdolność do kompromisu sprawiły, że Tabby’ zyskał szacunek obu stron. Jednak Tabby-To-Kwanah nie był osobą, która siedziała bezczynnie i patrzyła, jak jego ludzie umierają z głodu, gdy agenci nie zapewniają niezbędnych artykułów. Wiosną 1872 roku, kiedy zapasy były niewystarczające, a jego ludzie głodni i sfrustrowani, Tabby na znak protestu wyprowadził ich z rezerwatu do Thistle Valley w hrabstwie Sanpete na polowanie i odbyli rytualne tańce. Duża grupa Ute wzbudziła niepokój osadników, ale ta przeprowadzka zwróciła uwagę Tabby, która chciała wyjawić swoje żale. Dan Jones i Dimick Huntington, którzy sympatyzowali z Ute, przekonali agenta Critchlowa, pułkownika Morrowa z Camp Douglas i przywódców lokalnych społeczności do spotkania z Indianami. Tabby wyjaśnił swoje niezadowolenie ludzi z warunków i braku dostaw w rezerwacji. Powiedział, że wkrótce umrą walcząc z głodu. Urzędnicy federalni zapewnili Utes, że zapasy zostaną wysłane i Utes wrócili do rezerwatu. Na szczęście po raz pierwszy obiecane zapasy dotarły. Przez wiele lat Tabby był skutecznym przywódcą, służąc swojemu ludowi, pracując na rzecz jego praw i utrzymując pokój.

Źródła: Fred A. Conetah, wyd. Kathryn L. MacKay i Floyd A. O’ Neil, Historia ludu Północnego Ute (Salt Lake City, University of Utah Press, 1982) Peter Gottfredson, Historia indyjskich grabieży w Utah (Salt Lake City, 1919) William James Mortimer, red., Jak pięknie w górach, stuletnia historia hrabstwa Wasatch (Wasatch County: Córki pionierów z Utah, 1963).


L2D „Tabby” - Historia

Licencja na produkcję transportowców Douglas, którą posiada Nakajima, zaoszczędziła Japonii wiele lat cennego czasu rozwoju i utrudniła obu stronom wykrywanie Pacific, ponieważ używali tego samego podstawowego transportu. Aliancki kryptonim „Tabby” został przypisany zmilitaryzowanej wersji japońskiej wersji samolotu Douglas DC-3. Typ różnił się od wersji amerykańskiej tylko kilkoma drobnymi cechami rozpoznawczymi. Oprócz wersji do transportu osobowego inne warianty (takie jak L2D3-1 i L2D4-1) zostały skonfigurowane do przewozu ładunku zamiast pasażerów. L2D weszły do ​​produkcji w 1940 roku. Normalnie nieuzbrojone warianty L2D4 i L2D4-1 były wyposażone w jeden elastyczny karabin maszynowy Type 2 kal. 13 mm w wieżyczce grzbietowej i dwa elastyczne karabiny maszynowe Type 92 kal. 7,7 mm, które można było strzelać z włazów kadłuba. typ pozostał tylko eksperymentalny.

Nakajima L2D2

Dodatkowe informacje o tym samolocie można znaleźć na Wikipedii TUTAJ .

Aby uzyskać bardzo ładny rysunek tego samolotu w skali, zobacz tutaj oraz tutaj .

Aby uzyskać bardzo ładny rysunek tego samolotu w skali, zobacz tutaj .

Jeśli nie widzisz spisu treści po lewej stronie ekranu, KLIKNIJ TUTAJ, aby zobaczyć resztę tej witryny!


Wspaniały "M"

Jednym z najbardziej spójnych oznaczeń kotów pręgowanych jest wspaniałe „M” na czole tuż nad oczami. To M to legenda.

  • Nazwany na cześć Mau, imię, które koty nazywano w starożytnym Egipcie (prawdopodobnie dźwięk „miau”).
  • Nazwany na cześć Mohammeda, który cenił pręgowane koty
  • Nazwany na cześć Maryi Panny
  • Nazwany na cześć brązowego kota pręgowanego (Ukochany Bast), nasze ulubione wyjaśnienie.

Podczas gdy niektórzy ludzie mogą myśleć o pręgowanych kotach jako o „pospolitych”, ponieważ są widywane wszędzie, ci z nas, których domy są zaszczycone ich obecnością, uważają je za członków rodziny królewskiej, jako pasujących do ich korzeni. Nie mielibyśmy tego w żaden inny sposób.


LEGENDA O TYPU TABBY CAT

Istnieje legenda, która mówi, że powodem, dla którego wszystkie koty mają bardzo wyraźne „"M"” na czołach jest to, że kot zaprzyjaźnił się ze Świętą Rodziną i pocieszył Dzieciątko Jezus. A kiedy Najświętsza Maryja Panna pogłaskała kota po głowie, w jego futrze utworzyło się „"M"”, które jest tam do dziś.

Judea w Izraelu jest regionem pustynnym, ale w nocy, nawet latem, temperatury szybko spadają i może być bardzo zimno. Kiedy niebo jest czyste, jak to było pewnej wyjątkowej nocy jakieś 2000 lat temu, może być jeszcze zimniej. Tej jednej nocy niebo było tak czyste, że trzej mędrcy podróżujący ze swojego dalekiego kraju byli w stanie zobaczyć pojedynczą masywną gwiazdę, która poprowadziła ich do najbardziej nieprawdopodobnego miejsca, w którym mogliby szukać. To była noc, która na zawsze zmieni życie.
Tej nocy młoda para właśnie przybyła do Betlejem po dwunastu długich dniach podróży, podczas której musieli zmierzyć się z głodem, spać na ziemi i unikać rabusiów. Mężczyzna nazywał się Józef i był stolarzem. Niewiasta miała na imię Mary, aw swoim łonie nosiła Króla Niebios.
Miasto było przepełnione tysiącami ludzi, którzy, podobnie jak oni, przybyli do Betlejem, aby zapłacić podatki pobierane przez rząd rzymski. Wszystkie pokoje, dachy i miejsca na rozbicie namiotów na ziemi były już zajęte. Miły karczmarz pozwolił młodej parze schronić się na noc w swojej stajni, bo widział, że są bardzo zmęczeni. Ale co ważniejsze, Mary miała właśnie urodzić dziecko.
Jak w każdym miejscu, w którym mieszka wielu ludzi, było też wiele zwierząt domowych, a gdy jest dużo zwierząt domowych, znajdą się takie, które pojadą, aby żyć samodzielnie. Tak się złożyło, że w stajni, w której schronili się Maryja i Józef, mieszkał duży pręgowany kot pręgowany. Kot tak się urósł po zjedzeniu szczurów i węży, które weszły do ​​stodoły, by ukraść zboże i jaja kurze. Nie lubił ludzi i gryzł i drapał każdego, kto próbował go dotknąć. Karczmarz zaproponował, że spróbuje się go pozbyć, ale Mary powiedziała: „On też jest zmarznięty, proszę, pozwól mu zostać”. I tak został.
Jakiś czas po północy Maria urodziła swoje dziecko, osuszyła je czystą słomą i owinąwszy w ciepłe płótna, położyła w żłobie na siano ze świeżego siana. Chociaż tak ciepło owinęła dziecko, nadal było mu zimno. Kot spojrzał na rodzinę ze swojej grzędy na strychu i zamyślił się. Nie lubił większości ludzi, ponieważ zawsze byli dla niego podli, a nawet był wielokrotnie bity przez ludzi, z którymi kiedyś mieszkał. Kiedy patrzył z góry na tę rodzinę i na małego człowieka w żłobie, coś w jego sercu mówiło mu, że ta rodzina jest inna.
Zszedł ze swojego strychu i powoli podszedł do żłóbka. Na początku nie podszedł zbyt blisko. Po prostu chodził tam iz powrotem, zbliżając się z każdym przejściem i wąchał, aby zobaczyć, czego może się nauczyć z zapachów. Mieszkał w tej stodole od lat i wydawało mu się, że zna każdy jej zapach, ale dziś wieczorem pojawił się nowy zapach. Dziś wieczorem mógł poczuć czysty, świeży zapach, który pamiętał od sprzedawców kwiatów na targu. Podkradał się coraz bliżej.
Gdy zbliżył się do żłóbka, Józef wyrwał się ze snu, a kot odskoczył, ale Mary wyciągnęła do niego rękę, a on nie wyczuł niebezpieczeństwa. Podszedł do niej i powąchał jej dłoń. Następnie podszedł do żłóbka i wystawił głowę przez krawędź, aby zobaczyć małego człowieka w środku. Stąd pochodził piękny zapach. Ale człowiek trząsł się, jakby było mu zimno. Bez namysłu kot wspiął się do żłobu i owinął się wokół dziecka. Dziecko było bardzo małe, a kot bardzo duży, więc był w stanie owinąć się prawie dookoła głowy i boków dziecka. Niemowlę ogrzało się kocim ciałem i zasnęło z uśmiechem na twarzy. Mary pogłaskała kota po głowie, a on po raz pierwszy od lat zaczął mruczeć.
W miarę upływu dni kot zaciekle strzegł rodziny przed szczurami i wężami, które próbowały schronić się w stodole, i co noc zwijał się z dzieckiem w żłobie, żeby go ogrzać. Pewnej nocy został wezwany do pilnowania swojej nowej rodziny, jak nigdy wcześniej.
Wcześniej tego dnia trzech mężczyzn w pięknych szatach przyszło złożyć hołd nowemu dziecku i zostawić mu prezenty. Przynieśli też ostrzeżenie. Zły król Judei chciał zabić nowe dziecko i nie cofnie się przed niczym, aby to zrobić. Rodzina musi wyjechać tej nocy i udać się do Egiptu, inaczej umrą.
Gdy rodzina pakowała swoje rzeczy na długą podróż, usłyszeli, jak żołnierze króla wpadają do miasta i rozpoczynają noc terroru. Słyszeli krzyki matek, gdy żołnierze mordowali ich synów. Józef położył Maryję i Dzieciątko Jezus na grzbiecie osła, ale gdy sięgnął po kota, uciekł od niego w kierunku odgłosów przerażenia dochodzących z serca miasta. Joseph zmartwił się, że pozostawił kota, ale musiał szukać bezpieczeństwa dla swojej rodziny, więc wyszedł inną ulicą, która prowadziła na skraj miasta.
Kot spojrzał na swoją nową rodzinę. Chciał z nimi pobiec, ale wiedział, że ma bardzo ważne zadanie do wykonania. Gdy żołnierze szli boczną uliczką w kierunku ich stodoły, podskoczył i zaatakował ich konie, szarpiąc im nogi swoimi potężnymi pazurami i zębami. Wkrótce inne uliczne koty wyczuły walkę i dołączyły. Koty spowodowały takie zamieszanie u koni, że zatrzymały żołnierzy, gdy walczyli o odzyskanie kontroli nad swoimi ogromnymi zwierzętami. Wkrótce jednak żołnierze odzyskali porządek i odjechali aleją. Na kocią łapę nadepnął jeden z koni, a on dostał kilka zadrapań i stracił kawałek jednego ucha podczas walki, ale wciąż żył. Miał tylko nadzieję, że powstrzymał ich wystarczająco długo, by jego nowa rodzina mogła uciec.
Gdy ulica się przejaśniała, zaczął iść w dół alejki podążając za pięknym zapachem, o którym wiedział, że musi być małym człowiekiem. Miał złamaną stopę, a całe ciało bolało od wysiłku walki, ale wiedział, że musi dotrzeć do swojej rodziny, aby upewnić się, że uciekli.
Józef i Maria słyszeli straszliwy hałas z miasta przez kilka mil, gdy szli w kierunku granicy z Egiptem. Słyszeli uciekających żołnierzy zmierzających do ich stodoły i byli pewni, że zostaną przejęci, ponieważ żołnierze mieli potężne konie bojowe i podróżowali tylko na osiołku. Gdy jechali dalej i zdali sobie sprawę, że żołnierze już za nimi nie podążają, Mary odwróciła się i na jej twarzy pojawił się wyraz zmartwienia. Czy to dlatego kot zostawił ich tak nagle?
Kiedy Józef dowiedział się, że są wystarczająco daleko za miastem, boczną drogą, gdzie będą bezpieczni, zatrzymał się i rozbił obóz na noc. Kiedy on i Mary usiedli do prostego posiłku złożonego z wędzonej ryby i chleba, który dała im pewna pani w gospodzie, dziękowali Bogu za ucieczkę i modlili się, aby ich kot był bezpieczny. A potem położyli się spać.
Wkrótce usłyszeli szelest w krzaku rozmarynu w pobliżu ich obozu. Mary obudziła się i zobaczyła, jak ich kot stara się podejść do niej. Podbiegła do niego i wzięła go w ramiona, płacząc widząc go tak zakrwawionego i obolałego. Wzięła jedną z mniejszych chusteczek, które owinęła wokół Dzieciątka Jezus, wylała na niego trochę ich drogocennej wody i obmyła do czysta rany kota. Kiedy go myła, mały Jezus wyciągnął rękę i dotknął jego głowy. Nagle powietrze wypełnił zapach kwiatów i kadzideł, a gdy Maryja i Józef obserwowali, rany kota zaczęły się goić, a kości w jego stopie same się zabliźniły. Nawet kawałek wygryziony mu z ucha przez innego kota odrósł. Ale teraz jedna rzecz się w nim zmieniła. Tam, gdzie wcześniej na jego głowie mieli tylko pasiaste futro, teraz znajdowało się tam "M", z którego Mary głaskała go i myła jego rany.
Gdy Maryja obserwowała ten cud, podziękowała Bogu i pobłogosławiła kota, mówiąc: „Mój drogi i drogocenny opiekunie, nazywam cię Michałem, bo walczyłeś o Królestwo Boże i o swojego Zbawiciela”. naprzeciw niej mrucząc głośno, a potem podszedł do dziecka, owinął się wokół niego i zasnął pewnie, wiedząc, że dobrze wykonał swoją pracę.
I od tego czasu na czołach wszystkich kotów znajduje się symbol "M", aby upamiętnić kota, który walczył o Królestwo Boże i chronił Dzieciątko Jezus i jego rodzinę.



Uwagi:

  1. Galkree

    Świetna odpowiedź

  2. Tugami

    Between us speaking, it is obvious. I suggest you to try to look in google.com

  3. Vuzil

    Czy nie próbowałeś wyszukiwać Google.com?

  4. Gervase

    Przepraszam, nie zbliża się do mnie. Kto jeszcze, co może wywołać?

  5. Oszkar

    Cóż, nie musisz tego mówić.

  6. Faushakar

    Bóg! Cóż, ja!

  7. Khayri

    Myślę, że tego nie ma.

  8. Janne

    Zgadzam się ze wszystkim powyżej. Zbadamy to pytanie.



Napisać wiadomość