Czy supernowe zainspirowały naszych przodków homininów do chodzenia w pozycji wyprostowanej?

Czy supernowe zainspirowały naszych przodków homininów do chodzenia w pozycji wyprostowanej?


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Czy starożytne supernowe skłoniły protoludzi do chodzenia na dwóch nogach, co ostatecznie doprowadziło do tego, że? Homo sapiens masz wolne ręce, aby budować katedry, projektować rakiety i robić selfie iPhone'em?

Artykuł opublikowany w tym tygodniu w Czasopismo Geologii przedstawia przypadek: supernowe zbombardowały Ziemię energią kosmiczną, która rozpoczęła się 8 milionów lat temu, ze szczytem około 2,6 miliona lat temu, inicjując lawinę elektronów w niższych warstwach atmosfery i uruchamiając łańcuch zdarzeń, które prawdopodobnie zakończyły się dwunożnymi homininami Jak na przykład Homo habilis , nazwany „poręczny człowiek”.

Rekonstrukcja Homo habilis w Museo de la Evolución Humana, Burgos, rzeźba Elisabeth Daynes (2010) na podstawie czaszki KNM-ER 1813 (Koobi Fora, Kenia, dat. 1,9 maja). (CC BY SA 4.0)

Z Spalonego Lasu na sawannę

Autorzy uważają, że jonizacja atmosferyczna prawdopodobnie wywołała ogromny wzrost liczby uderzeń piorunów z chmury na ziemię, które wywołały pożary lasów na całym świecie. Te piekła mogą być jednym z powodów, dla których przodkowie Homo sapiens rozwinął dwunożność – aby przystosować się na sawannach, które zastąpiły spalone lasy w północno-wschodniej Afryce.

  • Starożytne wierzenia i rytuały porodowe Myśl o ochronie matki i dziecka
  • Szczęka znaleziona w Etiopii ma na celu napisanie historii na nowo, odepchnięcie początków ludzi
  • Śmierć Lucy: czy wreszcie rozwiązano zagadkę sprzed 3,2 miliona lat?

„Uważa się, że homininy miały już pewną tendencję do chodzenia na dwóch nogach, nawet przed tym wydarzeniem” – powiedział główny autor, Adrian Melott, emerytowany profesor fizyki i astronomii na University of Kansas.

„Ale były one głównie przystosowane do wspinania się po drzewach. Po przejściu na sawannę znacznie częściej musiały chodzić od jednego drzewa do drugiego przez łąki, dzięki czemu lepiej szły w pozycji pionowej. trawy i wypatruj drapieżników. Uważa się, że ta konwersja na sawannę przyczyniła się do dwunożności, ponieważ coraz bardziej dominowała wśród ludzkich przodków”.

Sawanna (i zwierzęta) w pobliżu Kurumanu w RPA. ( Domena publiczna )

Opierając się na „opowiadającej” warstwie osadów żelaza-60 pokrywających dno morskie świata, astronomowie mają dużą pewność, że supernowe eksplodowały w bezpośrednim kosmicznym sąsiedztwie Ziemi – w odległości od 100 do zaledwie 50 parseków (163 lata świetlne) – podczas przejścia od Epoka pliocenu do epoki lodowcowej.

Promienie kosmiczne i dwunożność homininów

„Obliczyliśmy jonizację atmosfery na podstawie promieni kosmicznych, które pochodziłyby z supernowej tak daleko, jak wskazują złoża żelaza-60” – powiedział Melott.

„Wygląda na to, że był to najbliższy w znacznie dłuższej serii. Twierdzimy, że zwiększyłoby to jonizację niższej atmosfery 50-krotnie. daleko, ale te bardziej energetyczne z supernowych schodzą na powierzchnię -- więc wiele elektronów zostałoby wyrzuconych z atmosfery”.

Supernowa. ( NASA )

Według Melotta i współautora Briana Thomasa z Washburn University, jonizacja w niższej atmosferze oznaczała, że ​​obfitość elektronów utworzy więcej ścieżek dla uderzeń piorunów.

„Mniej więcej dolna mila atmosfery zostaje naruszona w sposób, w jaki normalnie nigdy się nie dzieje” – powiedział Melott.

„Kiedy wysokoenergetyczne promienie kosmiczne uderzają w atomy i molekuły w atmosferze, wybijają z nich elektrony – więc te elektrony biegną luźno, a nie są związane z atomami. lub chmury i ziemia - ale prąd nie może płynąć, ponieważ w pobliżu jest za mało elektronów, aby go przenieść. Musi więc wytworzyć wysokie napięcie, zanim elektrony zaczną się poruszać. Gdy się poruszają, elektrony wybijają więcej elektronów więcej atomów i tworzy błyskawicę. Ale dzięki tej jonizacji ten proces można rozpocząć o wiele łatwiej, więc będzie o wiele więcej piorunów.

Badacz z KU powiedział, że prawdopodobieństwo, że ten piorun wywołał globalny wzrost pożarów, jest poparte odkryciem złóż węgla znalezionych w glebach, które odpowiadają czasowi bombardowania promieniowaniem kosmicznym.

  • Epoka plejstocenu: ludzie, witajcie na Ziemi
  • PRAWDZIWA Bigfoot: Gigantopithecus byłby przerażający dla naszych starożytnych przodków
  • Naukowcy z Atapuerca rewolucjonizują ludzką ewolucję

Jonizacja w niższych warstwach atmosfery oznaczała, że ​​obfitość elektronów utworzy więcej ścieżek dla uderzeń piorunów. (CC0)

„Obserwacja jest taka, że ​​od kilku milionów lat na świecie jest znacznie więcej węgla drzewnego i sadzy” – powiedział Melott.

„To jest wszędzie i nikt nie ma żadnego wyjaśnienia, dlaczego miałoby to nastąpić na całym świecie w różnych strefach klimatycznych. To może być wyjaśnienie. Uważa się, że wzrost pożarów stymulował przejście z lasu do sawanny w w wielu miejscach -- gdzie były lasy, teraz były to głównie otwarte łąki, gdzieniegdzie porośnięte krzewami.Uważa się, że ma to związek z ewolucją człowieka w północno-wschodniej Afryce.W szczególności w Wielkiej Dolinie Ryftowej, gdzie można znaleźć wszystkie te skamieniałości homininów. "

Skamieniałości hominidów w Afryce Południowej. (CC BY SA 3.0)

Nie martw się o supernowe, rozbłyski słoneczne to nasza troska

Melott powiedział, że takie wydarzenie prawdopodobnie nie powtórzy się w najbliższym czasie. Najbliższą gwiazdą zdolną do wybuchu supernowej w ciągu następnego miliona lat jest Betelgeuse, około 200 parseków (652 lata świetlne) od Ziemi.

„Betelgeuse jest zbyt daleko, aby efekty były tak silne” – powiedział Melott. „Więc nie martw się o to. Martw się o zdarzenia związane z protonami słonecznymi. To jest niebezpieczeństwo dla nas z naszą technologią – rozbłysk słoneczny, który wyłącza energię elektryczną. Wyobraź sobie tylko miesiące bez elektryczności”.


Nowy przodek człowieka chodził jak my, wspinał się jak małpa

Silne dłonie i odporne na wstrząsy nadgarstki dały starożytnemu człowiekowi Homo naledi przewagę nad kuzynami małp.

Tajemniczy przodek człowieka zwany Homo naledi Nowe badania pokazują, że był przygotowany na sukces w prehistorycznym triathlonie – jeśli wyzwaniem było chodzenie w pozycji pionowej, wspinanie się po drzewach i posługiwanie się poręcznymi narzędziami.

Na podstawie skamielin pobranych z jaskini Rising Star w RPA dwa zespoły zrekonstruowały nawyki lokomotoryczne Homo naledi, zgłoszony we wtorek w Komunikacja przyrodnicza. Dzięki finansowaniu z National Geographic jeden przyjrzał się bliżej kościom o długości 107 stóp, a drugi 26 kościom z prawie kompletnej prawej ręki.

W większości przypadków H. naledi stopa wygląda zaskakująco jak u współczesnego człowieka. Jego staw skokowy, równoległy duży palec u nogi i szeroka kość pięty należą do kroczącego dwunożnego, stworzenia w pełni przystosowanego do sprawnego chodzenia w pozycji wyprostowanej na dwóch nogach. Ale jego dolny łuk i zakrzywione kości palców są bardziej podobne do małpy.

Ręka z zakrzywionymi palcami wskazuje, że H. naledi byli silnymi wspinaczami – a mimo to długi, silny kciuk i amortyzujący nadgarstek również mogły być zdolne do manipulowania narzędziami (choć jeszcze nie znaleziono żadnych narzędzi).

Jest to mieszanka cech, których naukowcy nie dostrzegli jeszcze wyraźnie w tym rodzaju Homo, do której należą współcześni ludzie, zwłaszcza jeśli chodzi o H. nalediwyraźne skłonności nadrzewne.

H. naledi miał unikalną formę lokomocji dla członka rodzaju Homo”, mówi autor badania William Harcourt-Smith z CUNY’s Lehman College.


Eksperymenty wykorzystywały różne źródła światła, od lasera po białe światło symulujące widmo słoneczne.

Naukowcy z Uniwersytetu w Houston odkryli katalizator, który może szybko generować wodór z wody za pomocą światła słonecznego, potencjalnie tworząc czyste i odnawialne źródło energii.

Ich badania, opublikowane online w niedzielę w Natura Nanotechnologia, obejmował wykorzystanie nanocząstek tlenku kobaltu do rozszczepiania wody na wodór i tlen.

Jiming Bao, główny autor artykułu i adiunkt na Wydziale Elektrycznym i
Inżynieria komputerowa w UH powiedział, że badania odkryły nowy fotokatalizator i wykazały potencjał nanotechnologii w inżynierii właściwości materiału, chociaż nadal pozostaje wiele do zrobienia.

Bao powiedział, że eksperymenty z fotokatalitycznym rozszczepianiem wody były podejmowane od lat 70. XX wieku, ale były to pierwsze, w których zastosowano tlenek kobaltu i pierwsze, w których zastosowano neutralną wodę w świetle widzialnym przy wysokiej wydajności konwersji energii bez kokatalizatorów lub protektorów chemicznych. W projekt zaangażowali się naukowcy z UH, a także z Sam Houston State University, Chińskiej Akademii Nauk, Texas State University, Carl Zeiss Microscopy LLC i Sichuan University.

Badacze przygotowali nanocząsteczki na dwa sposoby, stosując ablację laserem femtosekundowym oraz mechaniczne frezowanie kulkowe. Pomimo pewnych różnic, Bao powiedział, że oba działały równie dobrze.

Zastosowano różne źródła światła, od lasera po białe światło symulujące widmo słoneczne. Powiedział, że spodziewałby się, że reakcja będzie działać równie dobrze przy użyciu naturalnego światła słonecznego.

Po dodaniu nanocząstek i nałożeniu światła woda rozdziela się na wodór i tlen niemal natychmiast, wytwarzając dwa razy więcej wodoru niż tlenu, jak oczekiwano na podstawie stosunku wodoru do tlenu 2:1 w cząsteczkach wody H2O, powiedział Bao.

Eksperyment ma potencjał jako źródło odnawialnego paliwa, ale przy współczynniku wydajności energii słonecznej w wodór na poziomie około 5% współczynnik konwersji jest wciąż zbyt niski, aby był opłacalny komercyjnie. Bao zasugerował, że bardziej realny wskaźnik wydajności wynosiłby około 10 procent, co oznacza, że ​​10 procent padającej energii słonecznej zostanie przekształcone w energię chemiczną wodoru w procesie.

Do rozwiązania pozostają również inne problemy, w tym obniżenie kosztów i wydłużenie żywotności nanocząstek tlenku kobaltu, które, jak odkryli naukowcy, uległy dezaktywacji po około godzinie reakcji.

„To degraduje się zbyt szybko” – powiedział Bao, który ma również stanowiska w inżynierii materiałowej i na Wydziale Chemii.

Jak powiedział, prace wspierane przez Fundację Welcha zaowocują dalszymi badaniami, w tym pytaniem, dlaczego nanocząstki tlenku kobaltu mają tak krótką żywotność, oraz pytaniami dotyczącymi właściwości chemicznych i elektronicznych materiału.

Badania pokazują, że wymarła starożytna małpa nie chodziła jak człowiek


Według nowego badania przeprowadzonego przez antropologów z University of Texas w Austin, Gabrielle A. Russo i Lizę Shapiro, małpa z Włoch w wieku od 9 do 7 milionów lat w rzeczywistości nie chodziła zwykle na dwóch nogach.

Odkrycia obalają długi materiał dowodowy, sugerując, że… Oreopitek miał zdolność do chodzenia dwunożnego (poruszania się na dwóch nogach).

Badanie, opublikowane w najbliższym numerze Dziennik Ewolucji Człowiekapotwierdza, że ​​cechy anatomiczne związane z nawykowym chodzeniem na dwóch nogach w pozycji wyprostowanej pozostają związane wyłącznie z ludźmi i ich skamieniałymi przodkami.

„Nasze odkrycia oferują nowy wgląd w Oreopitek debata na temat ruchu”, mówi Russo, który jest obecnie pracownikiem naukowym ze stażem podoktorskim na Uniwersytecie Medycznym Northeast Ohio. „Chociaż jest to z pewnością możliwe. Oreopitek do pewnego stopnia chodził na dwóch nogach, ponieważ małpy człekokształtne są znane z krótkich okresów tej aktywności, coraz więcej dowodów anatomicznych wyraźnie pokazuje, że nie robiły tego z przyzwyczajenia”.

W ramach badań naukowcy przeanalizowali skamieniałą małpę, aby sprawdzić, czy posiada anatomię dolnego kręgosłupa zgodną z chodzeniem dwunożnym. Porównali pomiary kręgów lędźwiowych (dolna część pleców) i kości krzyżowej (trójkątna kość u podstawy kręgosłupa) z pomiarami współczesnych ludzi, skamieniałych homininów (wymarłych dwunożnych przodków człowieka) i próbki ssaków, które często poruszają się na drzewach , w tym małpy człekokształtne, leniwce i wymarły lemur.

Dolny kręgosłup służy jako dobra podstawa do testowania hipotezy nawykowej lokomocji dwunożnej, ponieważ ludzkie kręgi lędźwiowe i krzyżowe wykazują wyraźne cechy, które ułatwiają przenoszenie ciężaru ciała w przypadku nawykowego dwunożnego, mówi Russo.

Zgodnie z ustaleniami, anatomia Oreopitek Kręgi lędźwiowe i kość krzyżowa są niepodobne do ludzkich, a bardziej podobne do małp człekokształtnych, co wskazuje, że są one niezgodne z funkcjonalnymi wymogami chodzenia w pozycji wyprostowanej, tak jak robi to człowiek.

„Dolny kręgosłup człowieka jest wysoce wyspecjalizowany w nawykowym dwunożności i dlatego jest kluczowym regionem dla oceny, czy ta wyjątkowo ludzka forma lokomocji była obecna w Oreopitek” mówi Shapiro, profesor antropologii. „Poprzednia debata na temat zachowania lokomotorycznego Oreopitek skupił się na anatomii kończyn i miednicy, ale nikt nie ocenił ponownie kontrowersyjnego twierdzenia, że ​​jego dolna część pleców jest podobna do ludzkiej”.

Czaszka „Ardi” ujawnia powiązania z ludzkim rodowodem – czy nasi przodkowie przed szympansami chodzili wyprostowani?

Powiększać

Nowe badania prowadzone przez paleoantropologa ASU Williama Kimbela potwierdzają bliski ewolucyjny związek Ardiego z ludźmi. Kimbel i jego współpracownicy zwrócili się do spodu (lub podstawy) pięknie zachowanej częściowej czaszki Ardi. Ich badanie ujawniło wzorzec podobieństwa, który łączy Ardi z australopitek i współczesnych ludzi, ale nie małp.

Badanie ukazało się w internetowym wydaniu z 6 stycznia 2014 r Materiały Narodowej Akademii Nauk. Kimbel jest dyrektorem Instytutu Pochodzenia Człowieka ASU, centrum badawczego Kolegium Sztuk i Nauk Liberalnych w Szkole Ewolucji Człowieka i Zmian Społecznych. Do Kimbel z ASU jako współautorzy dołączają Gen Suwa (Muzeum Uniwersytetu Tokijskiego), Berhane Asfaw (Rift Valley Research Service, Addis Abeba), Yoel Rak (Uniwersytet w Tel Awiwie) i Tim White (Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley).

Zespół badań terenowych White'a odzyskuje szczątki skamieniałości Ardipithecus ramidus w rejonie badań Middle Awash w Etiopii, od lat 90-tych. Najnowsze badanie czaszki Ardi, prowadzone przez Suwę, zostało opublikowane w Science w 2009 roku, którego praca (z zespołem Middle Awash) po raz pierwszy ujawniła ludzkie aspekty jej podstawy. Kimbel współprzewodniczy zespołowi, który odzyskał najwcześniejsze znane australopitek czaszki ze stanowiska Hadar, domu szkieletu „Lucy”, w Etiopii.
„Biorąc pod uwagę bardzo mały rozmiar czaszki Ardi, podobieństwo jej podstawy do ludzkiej jest zdumiewające” – mówi Kimbel.

Podstawa czaszki jest cennym źródłem do badania filogenetycznych lub naturalnych związków ewolucyjnych, ponieważ jej anatomiczna złożoność i związek z mózgiem, postawą i układem żucia dostarczyły z czasem wielu możliwości ewolucji adaptacyjnej. W związku z tym ludzka podstawa czaszki znacznie różni się od podstawy czaszki małp człekokształtnych i innych naczelnych.

U ludzi struktury wyznaczające stawy kręgosłupa z czaszką są bardziej wysunięte do przodu niż u małp człekokształtnych, podstawa jest krótsza od przodu do tyłu, a otwory po obu stronach dla przepływu naczyń krwionośnych i nerwów są szerzej oddzielone.

Te różnice w kształcie wpływają na sposób ułożenia kości na podstawie czaszki, tak że dość łatwo jest odróżnić nawet pojedyncze fragmenty małpy i człowieka.
Podstawa czaszki Ardi pokazuje cechy wyróżniające ludzi i australopitek od małp. Wcześniejsze badania Kimbela (ze współpracownikiem Rakiem) wykazały, że te ludzkie osobliwości były obecne w najwcześniejszym znanym australopitek czaszki o 3,4 miliona lat temu.
Nowa praca poszerza katalog podobieństw anatomicznych łączących ludzi, australopitek, oraz Ardipithecus na drzewie życia i pokazuje, że ludzki wzór podstawy czaszki jest co najmniej milion lat starszy niż gatunek Lucy, A. afarensis.

Paleoantropolodzy generalnie należą do jednego z dwóch obozów z powodu przyczyn ewolucyjnych zmian w podstawie czaszki człowieka. Czy to przyjęcie postawy wyprostowanej i dwunożności spowodowało zmianę ułożenia głowy na kręgosłupie? Jeśli tak, to czy ludzka podstawa czaszki Ar. ramidus potwierdza pozaczaszkowe dowody na częściową dwunożność u tego gatunku? A może zmiany mówią nam o kształcie mózgu (i podstawie, na której się on znajduje), być może jest to wczesna oznaka reorganizacji mózgu w linii ludzkiej? Obie alternatywy będą musiały zostać ponownie ocenione w świetle odkrycia, że ​​Ardi rzeczywiście wydaje się być bardziej spokrewniony z ludźmi niż z szympansami.

„Podstawa czaszki Ardi wypełnia kilka ważnych luk w naszym zrozumieniu ewolucji człowieka powyżej szyi” – dodaje Kimbel. "Ale to otwiera mnóstwo nowych pytań i#8230tak jak powinno!"


Wiara lub Nauka i-lub OBA

Wiara lub Nauka i-lub OBA

Podobnie jak monolit w filmie „2001 A Space Odyssey” z 1968 roku, wielu ludzi uważa dziś naukę za lśniącą, monolityczną iglicę prawdy wznoszącą się ponad krajobrazem ludzkiej ignorancji i przesądów. Z tego powodu często rozmawiam z ludźmi, którzy w pełni stosują wszystkie swoje umiejętności krytycznego myślenia i pełne umiejętności wyszukiwania w Internecie, aby zobaczyć, czy mogą odkryć słabe ogniwo w dowodach na prawdziwość wierzeń chrześcijańskich. Mają jednak całkowitą, niekwestionowaną wiarę w naukę. To stanowi jedną z największych naukowych tajemnic wieków. Co więcej, dochodzą do tej „wiary” czytając i powtarzając to, w co według establishmentu powinni wierzyć, a dzieje się to zazwyczaj poprzez publikowanie serii wąsko skoncentrowanych artykułów technicznych opartych na ich własnych badaniach eksperymentalnych, które na ogół niewiele robią, by posunąć naprzód temat. A co gorsza, nie wyjaśniają istniejących dowodów w nowy, bardziej spójny sposób.

Jako programista, który spędził ostatnie 20 lat swojej kariery pracując w branży medycznej, fizjoterapii, ubezpieczeniowej oraz naftowej i gazowniczej, uważam się za kompetentnego w różnych aspektach nauki i dedukcyjnej metodzie naukowej. Jestem coraz bardziej zbulwersowany, a nawet zszokowany tym, co uchodzi za naukę w wielu różnych dyscyplinach. Stała się mieszanką dobrej nauki, złej nauki, kreatywnego opowiadania historii, science fiction (wieloświata), scjentyzmu (ateizmu przebranego za naukę), stronniczości w cytowaniach, wielkich ogłoszeń medialnych, po których następuje ciche odwołanie, masowanie danych, przesada do celów finansowania i jawnych oszustw, wszystko razem. W niektórych dyscyplinach problem stał się tak powszechny, że część „dobra nauka” tonie w bałaganie wszystkiego innego. Każdy z powyższych problemów omówię w innym artykule.

Trzeba najpierw zrozumieć, co stanowi dobrą naukę, jeśli zamierzasz ją krytykować. Dobra nauka wymaga bardzo małej wiary i należy jej ufać tak dalece, jak możemy ufać wszystkiemu, co ludzie starają się robić dobrze.

Sercem dobrej nauki jest metoda naukowa. skrytykowałem Wikipedia na moich blogach wielokrotnie (jest to bardzo liberalne i lewicowe). Na ten temat, choć ma dobry opis metody naukowej. Najpierw, na podstawie pytania, obserwacji lub znanych praw fizyki, naszkicuj możliwą odpowiedź, wyjaśnienie lub „hipotezę”. Następnie opracuj falsyfikowalne przewidywanie na podstawie hipotezy. Następnie przetestuj prognozę eksperymentalnie. Jeśli prognoza jest sfałszowana, zmodyfikuj lub porzuć hipotezę. Jeśli zostanie zweryfikowana, hipoteza zostanie wzmocniona i doczeka się kolejnego dnia.

Modyfikacja lub porzucenie hipotezy wydaje się być obecnie poważnym problemem w środowisku akademickim. Jest to część „poprawności politycznej”, która szerzy się dziś w społeczeństwie i w „szkolnictwie wyższym”. Nikt już się nie myli, a już na pewno nie chce przyznać, że się mylił, miał zły pomysł lub spędził czas na badaniu czegoś, co nie było produktywne i łaskawie zmarnowało pieniądze z rządowego grantu.

Unikaj podwójnych standardów w stosowaniu swoich umiejętności krytycznego myślenia. Twierdzenia naukowe nie są ponad wszelką wątpliwość. Kiedy widzisz twierdzenie naukowe, sprawdź, czy rzeczywiście istnieje eksperymentalna weryfikacja falsyfikowalnego przewidywania. Możesz być zaskoczony, jak często falsyfikowalne prognozy nie są testowane, a nawet wspominane. Szukaj twórczych historii lub słów, takich jak “sugeruje” lub “może mieć”, aby zrekompensować brak treści. Zbadaj, czy ignoruje się dowody, które nie potwierdzają hipotezy lub prognozy.

Przede wszystkim miej jasne zrozumienie metody naukowej i zastanów się, jak dobrze każde oświadczenie jest zgodne z tą metodą. W dalszej części przyjrzę się konkretnym typom problemów wymienionych w drugim akapicie, wraz z przykładami korupcji w nauce XXI wieku, które stoją w sprzeczności z dobrą nauką i metodą naukową.

Dlaczego to robię? W końcu pokażę, że możemy wyciągnąć wnioski na temat naszej przeszłości i przyszłości za pomocą różnych metod naukowych, zarówno indukcyjnych, jak i abdukcyjnych (forma logicznego wnioskowania, która przechodzi od obserwacji do teorii wyjaśniającej obserwację, najlepiej starając się znaleźć najprostsze i najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie) rozumowania.


Obejrzyj wideo: Supernowa - jak to działa? - Urania TV #27


Uwagi:

  1. Arajas

    Działa doskonale !!!!!! Dzięki

  2. Othieno

    Przepraszam, ale nic nie można zrobić.

  3. Tiernan

    Przyzwalasz na błąd. Proponuję omówić to. Napisz do mnie na PW, porozmawiamy.

  4. Deanne

    Nie masz racji. Mogę bronić swojej pozycji. Napisz do mnie w PM, porozmawiamy.

  5. Frazier

    Tylko to jest konieczne, wezmę udział.



Napisać wiadomość