6 maja 1940

6 maja 1940


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

6 maja 1940

Może

1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031

Norwegia

Wojska norweskie stawiają opór niemieckiej ofensywie na północ od Roeros

Trzy alianckie niszczyciele - HMS Afryka, Francuz Bizon i polski Grom zgubili się poza Norwegią



6 decydujących bitew drugiej wojny światowej, o których być może nie słyszałeś!

Podczas II wojny światowej było tak wiele bitew i małych konfrontacji, które miały miejsce między aliantami a krajami Osi. Tylko te, które były ogromne w skali lub znaczące strategicznie, zostały zapamiętane przez masy.

Oto 6 z mało znane, ale często decydujące bitwy które ukształtowały przebieg II wojny światowej.

Bitwa o Hagę (Holandia) – 1940

Rozbite samoloty Junker JU52 [Przez]

Niemieccy spadochroniarze wpadli do i wokół Hagi, aby zdobyć holenderskie lotniska i miasto. Po zdobyciu miasta plan zakładał zmuszenie holenderskiej królowej Wilhelminy (mieszkającej w Hadze) do poddania się i pokonania Królestwa Niderlandów w ciągu jednego dnia. Operacja nie zdołała zdobyć królowej, a wojskom niemieckim nie udało się utrzymać lotnisk po kontratakach holenderskich. Główny korpus ocalałych żołnierzy wycofał się w kierunku pobliskich wydm, gdzie byli nieustannie ścigani i nękani przez holenderskie wojska, dopóki holenderskie naczelne dowództwo, z powodu poważnych niepowodzeń na innych frontach, nie poddało się pięć dni później.

Podczas próby hitlerowcy stracili około 125 samolotów, gdy siły holenderskie walczyły i zestrzeliły ich samoloty transportowe. To znacznie wpłynęło na siłę lotniczą nazistów przez resztę wojny. (wiersz listu)

Oblężenie Lille (Francja) – 1940

Rozbite pojazdy w pobliżu Lille w 1940 roku [przez]

Przed ewakuacją wojsk alianckich z Dunkierki 40 000 żołnierzy francuskich utknęło w Lille i zostało otoczonych przez 7 dywizji niemieckich, w tym 3 pancerne. Odparli Niemców przez pięć dni, podczas których przez Dunkierkę ewakuowano ponad ćwierć miliona żołnierzy.

Bitwa o Kretę – 1941

Spadochroniarze niemieccy lądujący na Krecie z transportów Junkers 52, 20 maja 1941 r. [przez]

Bitwa o Kretę toczyła się na greckiej wyspie Krecie. Zaczęło się rankiem 20 maja 1941 r., kiedy nazistowskie Niemcy rozpoczęły atak z powietrza na Kretę. Siły greckie i alianckie wraz z kreteńskimi cywilami broniły wyspy.

Po jednym dniu walk Niemcy ponieśli bardzo ciężkie straty, a wojska alianckie były przekonane, że pokonają niemiecką inwazję. Następnego dnia, w wyniku nieporozumień i niezrozumienia sytuacji przez dowódców alianckich, lotnisko Maleme na zachodniej Krecie spadło w ręce Niemców, umożliwiając im lot z posiłkami i przytłoczenie obrońców. Bitwa trwała około 10 dni.

Ze względu na ciężkie straty, jakie ponieśli spadochroniarze, Adolf Hitler zakazał dalszych operacji powietrznych na dużą skalę. Alianci byli jednak pod wrażeniem potencjału spadochroniarzy i zaczęli budować własne formacje powietrznodesantowe.

Operacja Iskra (Rosja) – 1943

Obrony wzdłuż półwyspu Iskra [Via]

Operacja Iskra była sowiecką operacją wojskową, mającą na celu przerwanie oblężenia Leningradu przez niemiecki Wehrmacht.

Operacja została przeprowadzona przez Fronty Leningradzki i Wołchowski Armii Czerwonej oraz Flotę Bałtycką w dniach 12-30 stycznia 1943 w celu stworzenia połączenia lądowego z Leningradem. Siły radzieckie połączyły się 18 stycznia i 22 stycznia linia frontu została ustabilizowana.

Operacja z powodzeniem otworzyła korytarz lądowy o szerokości 8–10 kilometrów do miasta. W korytarzu szybko zbudowano drogę kolejową, która umożliwiła dotarcie do miasta większej ilości dostaw niż Droga Życia przez zamarzniętą powierzchnię jeziora Ładoga, co znacznie zmniejszyło możliwość zdobycia miasta i połączenia niemiecko-fińskiego.

Operacja Dragon (Francja) – 1944

3. Dywizja Piechoty wyokrętowana z LCI (L) [przez]

Operacja Dragoon była inwazją aliantów na południową Francję 15 sierpnia 1944 r., podczas II wojny światowej. Inwazja została zainicjowana przez zrzut spadochronowy przez 1. Powietrznodesantową Grupę Specjalną, następnie desant desantowy sił 7. Armii Stanów Zjednoczonych, a dzień później siły składające się głównie z francuskiej 1. Armii.

Lądowanie spowodowało, że niemiecka Grupa Armii G opuściła południową Francję i wycofała się pod ciągłymi atakami aliantów w Wogezy. Pomimo tego, że jest to duża i złożona operacja wojskowa z dobrze wykonanym komponentem desantowym i powietrznym, operacja Dragoon nie jest dobrze znana, ponieważ została przyćmiona przez wcześniejszą i większą operację Overlord, inwazję na Normandię dwa miesiące wcześniej

Bitwa o Skaldę (Holandia) – 1944

Kolumna amfibii Alligator przechodząca przez amfibie Terrapin na rzece Scheldt, październik 1944 r. [przez]

Była to część odbicia portu w Antwerpii w Belgii. Był to bardzo strategiczny port, który umożliwiłby alianckim statkom i dostawom dostęp i dostawę do niemieckiego obszaru przygranicznego. Port został zdobyty w nienaruszonym stanie we wrześniu 1944 r., ale prowadzące do portu ujście Skaldy nadal znajdowało się w rękach niemieckich. Bez ujścia rzeki Scheldt port nie mógłby być używany.

Skomplikowana przez podmokły teren, bitwa o Skaldę okazała się trudną kampanią. Zajęło pięć tygodni ciężkich walk, kiedy kanadyjskiej 1. Armii — wzmocnionej przez dołączone oddziały z kilku innych krajów — udało się oczyścić Skaldę po licznych atakach desantowych, pokonywaniu przeszkód i kosztownych atakach na otwartym terenie.


6 maja 1940 - Historia

6 maja 1840 r. Wielka Brytania wydała pierwszy na świecie samoprzylepny znaczek pocztowy, „Penny Black”, przedstawiający grawerunek młodej królowej Wiktorii.

Ten post przedstawia kanadyjską filatelistyczne upamiętnienie tego historycznego wydarzenia.

Aby upamiętnić stulecie Penny Blacka, 6 maja 1940 r. w urzędzie pocztowym w Hamilton w Ontario wyprodukowano anulowanie sloganu.


6 MAJA 1940
STULECIE
Z TEGO
ZNACZEK POCZTOWY

Kanadyjskie Towarzystwo Filatelistyczne w Toronto użyło licznika upamiętniającego stulecie pierwszego znaczka pocztowego


Inwazja na Francję i Niderlandy – Oś czasu II wojny światowej (maj – czerwiec 1940)

Rozejm między Francją a Niemcami został podpisany 22 czerwca 1940 r., oficjalnie sygnalizując kapitulację Francji. Większość bitew toczyła się w Belgii aż do wybrzeża kanału La Manche i całej północnej Francji.

Przed inwazją na Związek Radziecki Hitler i jego generałowie planowali podbój Francji i Niderlandów (Belgii, Holandii i Luksemburga). Niemcy ułożyli ostrożny plan, zgodnie z którym siły dywersyjne wkroczą do Belgii i wyciągną z przygotowanych pozycji jednostki brytyjskie i francuskie. Drugie siły miały przepłynąć Las Ardenów i ominąć Linię Maginota, której celem było odcięcie północnych sił alianckich od południa. Poza betonowymi fortyfikacjami i ciężkimi działami Linii Maginota Francuzi polegali na naturalnej przeszkodzie, jaką był Las Ardenów, uznany przez władze francuskie za nieprzejezdny. Cel Niemiec był prosty – zdobycie Holandii i Luksemburga przed podbiciem Belgii i Francji – dotarcie do kanału La Manche, zmiażdżenie po drodze oporu aliantów i zdobycie Paryża. Od tego momentu krótkie przejście przez kanał La Manche było wszystkim, czego wymagało wojsko niemieckie, by zdobyć Wielką Brytanię. Niemiecki sukces z „Blitzkriegiem” (głównym orędownikiem tej doktryny był generał Guderian) przeciwko Polsce usprawnił proces inwazji i zaoferował jednostkom bezcenne doświadczenie.

Inwazja zachodnioeuropejska rozpoczęła się 10 maja o godzinie 2:30 rano, obejmując przejście piechoty do Holandii i Belgii, do której dołączyli niemieccy spadochroniarze, którzy zajęli belgijski fort w Eben-Emael i jego 2000-osobowy garnizon, przy stracie zaledwie sześciu niemieckich spadochroniarzy. Inne kluczowe zrzuty obejmowały strategiczne mosty i wioski, które umożliwiały przejście niemieckiej zbroi. Spadochroniarze wylądowali także w Rotterdamie i Hadze pod całkowitym zaskoczeniem.

Grupa Armii B generała von Bocka ruszyła do Holandii i Belgii z 30 dywizjami piechoty, aby przygotować podstęp. Dołączyły do ​​niego 44 dywizje (w tym czołgi pancerne) Grupy Armii A generała von Rundstedta na południu. Grupa Armii C została poddana generałowi Leebowi i została umieszczona na Linii Maginota z 17 dywizjami, które miały utrzymać tam francuską uwagę.

Siły alianckie zostały opracowane, aby spodziewać się masy sił niemieckich przechodzących przez Belgię, tak jak miało to miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej podczas I wojny światowej. Pod względem liczebności siły alianckie były dość porównywalne do najeźdźców i pod pewnymi względami silniejsze i bardziej liczebne. . „Plan Dyle'a” został opracowany w celu stworzenia frontu obronnego utworzonego przez naturalną barierę, jaką była rzeka Dyle, frontu biegnącego na północ do Wavre i do Holandii nad rzeką Maas. Przygotowania zostały zakończone do 14 maja.

Po południu, 12 maja, trzy dywizje niemieckiego generała Guderiana z powodzeniem odbiły się na rzece Moza w pobliżu Sedanu, ao zmroku siły wroga opanowały prawy brzeg rzeki aż do Dinant, przygotowując się do przeprawy. Francuzi wierzyli, że przeprawa zajmie do czterech dni, co zapewni aliantom bardzo potrzebny czas. Jednak niemiecka sprawność inżynieryjna, nawet pod ostrzałem, zdołała przeprawić się w ciągu zaledwie 24 godzin. Umożliwiło to ustawienie kompletnych niemieckich przyczółków w Dinant, Montherme i Sedan do końca 14 maja, aby zapewnić trampolinę do właściwej Francji.

15 maja Niemcy przystąpili do ostatecznego ataku na Francję, przenosząc wszelkiego rodzaju ludzi i maszyny z przyczółków w kierunku Paryża i wybrzeża kanału La Manche – reklamowana Linia Maginota okazała się w tym momencie nieistotna dla francuskiej obrony, a przewaga powietrzna była ręce Niemców. Powolna reakcja i nieskoordynowane akcje oznaczały zagładę dla obrońców na każdym kroku.

Niemcy byli w stanie zaangażować do walki łącznie 141 dywizji, złożonych z 2445 czołgów, 7378 artylerii i 5638 samolotów uzupełniających 3,35-milionową piechotę. Dla porównania, alianci zebrali 144 dywizje z 14 000 artylerią, 3383 czołgami i 3000 samolotów, aby towarzyszyć ich kontyngentowi składającemu się z 3,3 miliona żołnierzy. BEF składał się z 10 dywizji pod dowództwem francuskim.

Pomimo odważnych prób utrzymania pozycji przez aliantów, Niemcy zwyciężyli kosztem 157 600 zabitych i aż 1345 samolotów i 800 czołgów straconych. Alianci radzili sobie znacznie gorzej: 360 000 zabitych/rannych, 2233 straconych samolotów i około 1,9 miliona żołnierzy wziętych do niewoli.

Ku uciesze Hitlera, jego ofensywa na Paryż trwała cały miesiąc i 12 dni przed kapitulacją Francji.

Omijając linię Maginota, Niemcy ukończyli niewyobrażalne przejście Lasu Ardenów. Siły alianckie rzuciły się na północ i wpadły w niemiecką pułapkę, która polegała na doskonale skoordynowanych atakach ze strony bombowców pancernych, artyleryjskich i nurkujących pod osłoną eskorty myśliwców, przytłaczając słabo skoordynowane i zorganizowane siły alianckie. Pomimo kilku udanych kontrataków, w tym akcji pułkownika de Gaulle'a w Montcornet, alianci niewiele mogli domagać się, a ich sytuacja pogorszyła się, a strumienie uchodźców zaczęły zapychać kluczowe drogi. W porównaniu z płynnymi ruchami niemieckimi, broniący się alianci znaleźli się w słabej sytuacji i nie znali ostatecznego celu niemieckiego – kontroli nad portami Kanału La Manche i zdobycia samego Paryża.

Błyskawiczna ofensywa Niemców przez Niderlandy w końcu dotarła do Holandii, Luksemburga i Belgii, gdy siły wroga dotarły do ​​kanału La Manche 19 maja. Holendrzy poddali się już 15 maja, dzień po uderzeniu w Rotterdam przez niemieckie bombowce, które spowodowały śmierć 1000 obywateli i zniszczenie około 78 000 domów. 17 i 18 maja stolica Brukseli została zdobyta, a za nią podążyła kluczowa Antwerpia, co skłoniło aliantów, wciąż uwięzionych na północy, do wycofania się na wybrzeże. Kontratak aliantów 24 maja przyniósł ograniczony sukces, ale został z kolei odparty. Po upadku Brukseli król Leopold III przeniósł swój rząd do Paryża i 28 maja poddał swoją armię Niemcom.

Po dotarciu do wybrzeża, niemieckie jednostki na północy zostały zatrzymane, aby umożliwić dostawom dogonić i przygotować armię do podboju Francji. Pozostałe siły BEF i francuskie zaszyły się wzdłuż stale kurczącego się obwodu obronnego w Dunkierce, pozostawione osławionej Luftwaffe Hermanna Goeringa do ostatecznego zniszczenia.

W ten sposób armia niemiecka na północy zwróciła uwagę na południe i wkroczyła na granicę francuską. Na rzekach Somme i Aisne ustanowiono front obronny, ale okazały się one daremne. Aby historyczne struktury Paryża nie zostały stracone przez niemieckie bomby i czołgi, stolica została przekazana bez walki Niemcom, którzy przybyli 14 czerwca. Rozejm został podpisany 22 czerwca 1940 r., oficjalnie kończąc niemiecką kampanię przeciwko Niderlandom i Francji. Aby dodać obrazę do krzywdy Francji, Adolf Hitler nakazał podpisanie francuskiej kapitulacji w tym samym wagonie kolejowym, co upokarzająca kapitulacja Niemiec na rzecz Francji pod koniec pierwszej wojny światowej.

Podbój Europy Zachodniej dobiegł końca. Cała niemiecka ofensywa strzeliła cztery kraje w zaledwie sześć tygodni.


W bazie danych osi czasu II wojny światowej znajduje się łącznie (14) wydarzeń związanych z inwazją Francji i Niderlandów – oś czasu II wojny światowej (maj – czerwiec 1940). Wpisy są wymienione poniżej według daty wystąpienia rosnąco (od pierwszego do ostatniego). Inne wydarzenia wiodące i końcowe mogą być również uwzględnione w perspektywie.

Niemieckie jednostki powietrznodesantowe lądują przez Belgię i Holandię przed siłami naziemnymi, zdobywając kluczowe mosty i trasy.

Niemieccy spadochroniarze lądują w Hadze i Rotterdamie.

89 niemieckich spadochroniarzy ląduje i zdobywa belgijską fortecę Eben Emael z garnizonem liczącym 2000 żołnierzy.

Siły armii brytyjskiej i francuskiej rozpoczynają przygotowania obronne w Belgii, aby powstrzymać niemieckie natarcie. Powstaje długa linia obrony strategicznej.

W obliczu lekkiego sprzeciwu niemieckie korpusy pancerne XV, XLI i XIX mogą swobodnie postawić trzy kluczowe przyczółki obejmujące Dinant, Montherme i Sedan.

XV i XIX Korpus Pancerny przebijają się przez aliancką obronę pod Sedanem, pozwalając siłom niemieckim na całkowite ominięcie potężnych umocnień francuskiej Linii Maginota.

Niemiecki Korpus Pancerny przechodzi na północ Francji.

Po okresach ciężkich bombardowań w całym Rotterdamie Holendrzy poddają się Niemcom.

Piątek 17 maja - 18 maja 1940

Antwerpia zostaje poddana armii niemieckiej.

Piątek 17 maja - 18 maja 1940

Bruksela wpada w ręce armii niemieckiej.

Piątek 17 maja - 18 maja 1940

Siły alianckie są w pełnym odwrocie przed Niemcami, zmierzając w kierunku francuskiego wybrzeża.

Kontratak aliantów przeciwko armii niemieckiej w pobliżu Arras kończy się niepowodzeniem, ponieważ sam atak jest skontrowany przez inne nacierające niemieckie siły lądowe.

Król Leopold z Belgii nakazuje swojej armii poddanie się Niemcom. W tym czasie jego rząd przeniósł się już do Paryża we Francji.

Po usunięciu Belgii z drogi elementy armii niemieckiej zaczynają zmierzać w kierunku francuskiego wybrzeża, próbując całkowicie wyeliminować siły alianckie na dobre.


Historia francuskiego ruchu oporu

Od wezwania de Gaulle'a do broni przeciwko Francji Vichy do wyzwolenia cztery lata później.

O 18:00 18 czerwca 1940 r. stosunkowo mało znany francuski dwugwiazdkowy generał Charles de Gaulle zebrał się przed mikrofonem w BBC Broadcasting House w Londynie i zaczął przemawiać. Jego słowa, trwające niecałe sześć minut, były żarliwym odrzuceniem rozejmu z nazistowskimi Niemcami, ogłoszonego dzień wcześniej przez marszałka Pétaina, premiera, a wkrótce szefa państwa kolaboracyjnego reżimu Vichy. Najeżony intencją de Gaulle był nieugięty, że upadek Francji był tylko jedną bitwą, a nie całą wojną, która, jak przewidywał, stanie się wojną światową. Wyemitowane o 22.00 przemówienie nie było oczywiście polityczne. Było to raczej wezwanie do broni wymierzone w wojsko francuskie.

Niewielu Francuzów odpowiedziało na apel de Gaulle'a, głównie dlatego, że trudno było nie zaakceptować logiki Pétaina, że ​​nazistowskie Niemcy wygrały. Rzeczywiście, większość uważała de Gaulle'a za nieistotnego, woląc traktować Pétaina jako postać zbawiciela, którego autorytarny reżim antysemicki, z siedzibą w centralnym uzdrowisku Vichy, cieszył się masowym poparciem jesienią 1940 roku.

Jednak po II wojnie światowej przemówienie de Gaulle'a z 18 czerwca 1940 r. zapisało się w historii Francji jako ten punkt wyjścia francuskiego ruchu oporu, który cztery lata później bezpośrednio doprowadził do wyzwolenia. Ta założycielska narracja pozwoliła Francuzom zapomnieć o upokorzeniu okupacji nazistowskiej i odbudować poczucie własnej wartości.

W rzeczywistości, jak pokazuje Olivier Wieviorka w swoim przekonującym studium, przemówienie było tylko jednym punktem wyjścia dla ruchu oporu, a mianowicie Ruchu Wolnej Francji de Gaulle'a w Londynie.

W całej Francji oddolne grupy powstały pod koniec 1940 i 1941 roku, niezależnie od de Gaulle'a i od siebie nawzajem. Trzeba przyznać, że grupy te były nieliczne i niekoniecznie wszystkie miały charakter wojskowy. W rzeczywistości wielu skupiło się na produkcji tajnej prasy, która pod względem idei rzuciła wyzwanie reżimowi Vichy i nazizmowi. Co więcej, istniało niejednoznaczne stanowisko Partii Komunistycznej, która, biorąc pod uwagę nazistowsko-sowiecki pakt o nieagresji z sierpnia 1939 r., nie przystąpiła do pełnego oporu antyhitlerowskiego dopiero w inwazji Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 r.

Wieviorka umiejętnie przedstawia drobiazgi tych wielorakich początków, wyjaśniając, w jaki sposób ta różnorodność wyjaśnia urazy, rywalizacje i podziały polityczne między różnymi grupami, w tym napięcie między de Gaulle'em w Londynie a tymi walczącymi z nazistami na ostrym końcu we Francji. W szczególności Wieviorka pokazuje, że chociaż ruch oporu został zjednoczony za de Gaulle'em w maju 1943 roku, zawsze istniała podejrzliwość ze strony gaullistów wobec partii komunistycznej. Obawiali się, że komunistyczny ruch oporu miał tajny plan przekształcenia klęski nazistowskiej okupacji w rewolucyjne powstanie i z tego powodu de Gaulle starannie kontrolował choreografię wyzwolenia Paryża pod koniec sierpnia 1944 r., zapewniając, że tylko on stał się symbolem odzyskanej jedności narodowej.

Wieviorka od początku podkreśla swoje kompetencje dyscyplinarne. Jego misją, jako historyka, jest odrzucenie mitów i legend, aby uzyskać wyważoną interpretację tego, co zawsze było bardzo emocjonalnym tematem. W tym celu księgę definiuje rygor, a jego argumenty poparte są bogactwem faktów i liczb. W ten sposób pokazuje, jak największe represje miały miejsce tuż pod koniec okupacji. Gdy wojna zdecydowanie zwróciła się przeciwko nim, przemoc nazistowska nasiliła się, co oznaczało, że 21.600 osób deportowanych do obozów koncentracyjnych między D-Day w dniu 6 czerwca 1944 r. a końcem listopada 1944 r. stanowiło prawie jedną trzecią wszystkich deportowanych w całym czteroletnim okresie. Następnie, na kilka tygodni przed ostateczną klęską w maju 1945 r., naziści zebrali przywódców ruchu oporu, takich jak Charles Delestint, i zastrzelili ich, zwykle w kark.

Wieviorka jest szczególnie dobry w tym, jak radio stało się kluczowym polem bitwy pomysłów. W Londynie de Gaulle musiał walczyć o dostęp do fal radiowych w południowych wiadomościach BBC, ostatecznie wygrywając codzienny pięciominutowy przedział od grudnia 1940 r., który następnie stał się kluczową platformą. W 1942 roku trzy miliony ludzi dostroiło się do de Gaulle'a, co, jak mówi Wieviorka, wyjaśnia, dlaczego władze nazistowskie i Vichy zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać słuchanie, od zagłuszania audycji po groźbę więzienia.

Jest też bardzo wnikliwy rozdział poświęcony socjologii oporu. Po 1945 roku gaulliści i komuniści żarliwie utrzymywali, że większość Francuzów przyczyniła się do powstania ruchu oporu. Takie twierdzenia, podkreśla Wieviorka, były rażącym wypaczeniem prawdy, motywowane chęcią zdobycia władzy politycznej w okresie powojennym. „Armia cieni” zawsze była zjawiskiem mniejszościowym, liczącym od 300 000 do 500 000 kobiet i mężczyzn na 39,6 mln ludności w 1945 roku. Tutaj Wieviorka bada logikę zaangażowania w ruch oporu w kategoriach klasowych, podkreślając, jak liczebna obecność klasy robotniczej odzwierciedla wagę komunistów. Co więcej, klasa robotnicza mogła czerpać z ugruntowanej kultury oporu, która obejmowała demonstracje, strajki i gwałtowną konfrontację. Równie mocno zaznaczyła się jednak obecność klasy średniej (nauczycieli, lekarzy, pracowników akademickich), ponieważ szczególnie na początku biegłość w słowie pisanym była kluczowa w tworzeniu prasy podziemnej, do której dołączyła masowa rola cudzoziemców. Tak więc ze 120 000 Hiszpanów, którzy uciekli przed reżimem Franco w 1939 r., wielu przyłączyło się do ruchu oporu, twierdząc, że jest to kontynuacja ich antyfaszystowskiej walki.

Jednak to badanie jest w dużej mierze historią ruchu oporu we Francji metropolitalnej. Nie bierze się pod uwagę tego, jak francuski ruch oporu rozgrywał się we francuskim imperium. Podobnie niektóre tłumaczenia brzmią niezręcznie, nie tylko odniesienia do kobiet jako „płci pięknej”. To powiedziawszy, jest to imponująca synteza, która obok prac Rodericka Kedwarda, Hannah Diamond i Roberta Gildei jest obecnie jednym z punktów wyjścia do zrozumienia francuskiego ruchu oporu.

Francuski ruch oporu
Olivier Wieviorka
Przetłumaczyła Jane Marie Todd
Wydawnictwo Uniwersytetu Harvarda
592 os. 36

Martina Evansa jest profesorem historii nowożytnej Europy na Uniwersytecie Sussex. Jest kuratorem wystawy Paryż-Londyn: Globalne połączenia muzyczne, która zostanie otwarta w marcu 2019 roku we Francuskim Narodowym Muzeum Historii Imigracji w Paryżu.


Francuski ruch oporu

Francuski ruch oporu odegrał istotną rolę we wspieraniu aliantów w osiągnięciu sukcesu w Europie Zachodniej – zwłaszcza przed D-Day w czerwcu 1944 r. Francuski ruch oporu dostarczył aliantom ważne raporty wywiadowcze, a także wykonał ogromną pracę, aby zakłócić Niemieckie linie zaopatrzeniowe i komunikacyjne na terenie Francji.

Kapitulacja Francji w czerwcu 1940 r. była wielkim ciosem dla wielu Francuzów pod względem ich dumy. Wielu wierzyło, że rząd zawiódł ludzi. Utworzenie zatwierdzonego przez nazistów rządu Vichy, głównie w centrum i na południu kraju, było w opinii wielu kolejnym dowodem na to, że politycy zawiedli Francję. Ruch oporu rozwinął się, aby zapewnić aliantom wywiad, w miarę możliwości atakować Niemców i pomagać w ucieczce lotników alianckich.

Bezpośrednio po kapitulacji z czerwca 1940 r. Francja weszła w okres szoku. Opinia publiczna została zapewniona, że ​​armia francuska, wraz z linią Maginota, jest wystarczająco silna, by stawić opór niemieckiemu atakowi. Szybkość i surowość Blitzkriegu zaszokowała Francuzów. Nieokupowany region Francji, znany jako Francja Vichy, został założony przez Niemców i zarządzany przez marszałka Pétaina. Jego reputacja była nadal wysoka, a we wczesnych dniach Vichy jego przywództwo zapewniało mu stabilność i uznanie. Również w dniach po brytyjskim ataku na Mers el Kébir we Francji panował pewien antybrytyjski sentyment. Dlatego nie było natychmiastowego dążenia do stworzenia masowego ruchu oporu w środkowej i południowej Francji.

18 czerwca 1940 r. Charles de Gaulle zwrócił się z Londynu do ludu Francji. Wezwał naród francuski do kontynuowania walki z Niemcami. Przesłanie to uderzyło mocno w okupowaną Francję, ale początkowo było gorzej przyjęte we Francji Vichy. Niezależnie od tego, co wielu myślało o rządzie Vichy, kontrolowany przez nich obszar był zarządzany przez Francuzów. Jednak gdy rząd Vichy zaczął otwarcie współpracować z Niemcami, postawy zaostrzyły się.

Francuski ruch oporu to termin, który obejmuje liczne antyniemieckie ruchy oporu z siedzibą we Francji. Były ruchy oporu, które przyjmowały bezpośrednie rozkazy od Kierownictwa Operacji Specjalnych, był komunistyczny ruch oporu, grupy lojalne wobec de Gaulle'a, regionalne ruchy oporu, które chciały niepodległości itp. Na północy celem byli po prostu Niemcy, podczas gdy na południu Celem był rząd Vichy, podobnie jak Niemcy. Na północy pojawiły się pierwsze ruchy oporu, takie jak OCM (Organisation Civile et Militaire), a pod koniec 1940 r. na północy ukazywało się regularnie sześć podziemnych gazet. W maju 1941 r. do północnej Francji zrzucono pierwszego agenta SOE, aby wspomóc pracę ruchu oporu.

Ze względu na szczególną złożoność polityczną Francji ruch oporu miał trudny początek. Jednak do czerwca 1941 r. ruch oporu stał się bardziej zorganizowany, a jego praca przeciwko Niemcom odpowiednio wzrosła. Dla wyjaśnienia działalności ruchu oporu we Francji ważne są dwie daty.

22 czerwca 1941 r. wszystkie ugrupowania komunistyczne we Francji połączyły siły, tworząc jedną grupę. Ten prosty akt znacznie zwiększył jego moc. 11 listopada 1942 r. wojska niemieckie zajęły całą Francję. Oznaczało to, że cały kraj był okupowany, a postawa północy szybko przeniosła się na południe.

Niemiecki atak na Rosję – operacja Barbarossa – doprowadził do przyłączenia się do ruchu oporu wielu francuskich komunistów. Polityka zrobiła krok w tył, a francuscy komuniści zdobyli reputację agresywnych i skutecznych bojowników ruchu oporu. Wielu Francuzów dołączyło, gdy poparcie dla Vichy szybko osłabło. Wielu na południu było rozgniewanych przez przymusową służbę pracy, która została wprowadzona. Ale traktowanie Żydów było główną przyczyną niechęci do rządu Vichy i wielu przyłączyło się do ruchu oporu jako środka walki z polityką, którą zdecydowana większość znalazł odrażający.

Relacje między Wielką Brytanią a francuskim ruchem oporu były kluczowe. Wielka Brytania za pośrednictwem SOE dostarczała Francuzom sprzęt i wyszkolonych agentów. Z kolei francuski ruch oporu dostarczył ważne raporty wywiadowcze. Na przykład brytyjski atak na bazę radiową w Bruneval w 1942 r. mógł być dużo bardziej kosztowny pod względem utraty życia, gdyby Brytyjczycy nie otrzymali raportów wywiadowczych ruchu oporu w sprawie budowy tam nowych bunkrów. Dysponując takimi informacjami, brytyjscy spadochroniarze mogliby odpowiednio planować.

Chociaż rząd brytyjski i de Gaulle mogli mieć czasami trudne stosunki, w październiku 1941 roku obaj osiągnęli kompromis w odniesieniu do operacji oporu we Francji. de Gaulle założył Centralną Agencję Wywiadowczą i Operacyjną przy wsparciu Brytyjczyków. Działało to niezależnie, ale planowanie odbywało się we współpracy z przedsiębiorstwem państwowym dostarczającym sprzęt. Agenci wysłani do Francji rozpoczęli generalne przegrupowanie wszystkich ruchów oporu i powstał ruch Conseil National de la Résistance, podporządkowany de Gaulle'owi. Pod koniec 1942 r. de Gaulle został szefem Francuskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który kierował wszystkimi ruchami oporu we Francji. W wyniku tego większego bezpieczeństwa organizacyjnego opór stał się bardziej skuteczny w 1943 roku. Ataki na francuski system kolejowy znacznie się nasiliły. Od stycznia do czerwca 1943 r. co miesiąc miało miejsce 130 aktów sabotażu na liniach kolejowych. Do września 1943 r. liczba ta wzrosła do 530. Zakłócenie zdolności przemieszczania sprzętu przez Niemców było ogromne.

Szacuje się, że do 1944 r. było 100 000 członków różnych ruchów oporu, które istniały we Francji. Jeszcze rok wcześniej było zaledwie 40 tysięcy członków. Do wiosny 1944 roku istniało 60 komórek wywiadowczych, których zadaniem było wyłącznie zbieranie informacji wywiadowczych, a nie dokonywanie aktów sabotażu. W przygotowaniach do D-Day zebrana przez nich inteligencja była kluczowa. Tylko w maju 1944 r. wysłali aliantom 3000 pisemnych raportów i 700 raportów bezprzewodowych. Od kwietnia do maja ruch oporu zniszczył 1800 lokomotyw. Gdy dodamy tę liczbę do 2400 zniszczonych przez alianckie bombowce, łatwo zrozumieć, dlaczego Niemcy mieli takie trudności z transportem sprzętu przez Francję.

Powojenna analiza sukcesu ruchu oporu pokazuje, że w 150 najbardziej udanych aktach sabotażu przeciwko fabrykom we Francji w latach 1943-1944 zużyto zaledwie 3000 funtów materiałów wybuchowych – odpowiednik ładunku bomby jednego pojedynczego samolotu Mosquito.


6 maja 1940 - Historia

Z tyłu Na bieżni do Pearl Harbor , wspomnienia admirała Jamesa O. Richardsona (GPO: Washington, DC, 1973) są drukowane jako dodatek do oficjalnej oprawy listu USN
w tabeli organizacji floty amerykańskiej z 1 listopada 1940 r., kiedy admirał Richardson służył jako CINCUS. Korzystając z tego listu i innych źródeł potwierdzenia, mam
ustawiać podobne stoły. Ta informacja dotyczy tylko sił pływających na Atlantyku i Pacyfiku i nie obejmuje ustanowienia na wybrzeżu ani floty azjatyckiej, chociaż wspomina się o
statki przypisane do okręgów marynarki wojennej. Mam informacje z innych źródeł o zakładzie na wybrzeżu, a także o Flocie Azjatyckiej.

W tym momencie wojna w Europie wkraczała w swój drugi pełny rok. Wielka Brytania stanęła samotnie przeciwko Osi, chociaż Hitler planował już katastrofalną inwazję
Związek Radziecki. Flota amerykańska była jednak skoncentrowana na Pacyfiku, aby przeciwdziałać japońskiej agresji, z niewielką, ale rosnącą siłą patrolową na Atlantyku. W rzeczywistości flota
koncentracja w Pearl Harbor stała się przedmiotem sporu między admirałem Richardsonem a prezydentem Rooseveltem i ostatecznie doprowadziła do uwolnienia Richardsona przez kontradmirała
Mąż Kimmel, dowódca, krążowniki, siła bojowa.

Sprawdź zmiany w sile i organizacji floty od października 1939 r., aby zobaczyć, jak Marynarka przygotowywała się do udziału w konflikcie światowym. Dalsze porównanie do
Pomocna może być również Organizacja Październik 1941.

Informacje przedstawione na kolejnych stronach pomagają pokazać, jak Marynarka była w tym kluczowym momencie i pokazują, jak przygotowywali się niektórzy z kluczowych graczy w II wojnie światowej
za ich służbę.


Noc Tornad – 6 maja 1965

Minnetonka Boat Works była lokalnym dealerem Chris-Craft w Wayzata – nad jeziorem Minnetonka. Ich magazyn znajdował się w pobliskim Deephaven, przez które przeszły tornada. Dewastacja tornada, które nawiedziło jezioro Minnetonka i Deephaven, była znaczna, przewracając łodzie jak małe zabawki w kupę gruzu.

Pięćdziesiąt lat temu w tym tygodniu seria sześciu tornad przeszła przez obszar Twin Cities w Minnesocie – wieczorem 6 maja 1965 roku. Przypomniało nam się o tym tragicznym wydarzeniu kilka dni temu, kiedy otrzymaliśmy powyższe zdjęcie od Josepha Finleya i #8211 which he posted on our Woody Boater Facebook page.

Minnesota correspondent and long-time resident Dane Anderson remembers that day in 1965 well – “I was a young boy at the time, but have vivid memories of that night. My Dad brought our brand new Glastron V-155 Fireflite home that day and tucked it away in the single car garage since it wasn’t insured yet. One of the tornadoes hit the house across the street and the house behind us, but hopped over our house.”

“That night was the first time that authorities used the Civil Defense Air-Raid Sirens to signal a tornado warning in the Twin Cities (Minneapolis-Saint Paul). Even though there was significant loss of life and many more injuries, the air-raid siren warnings were credited for saving many lives.”

“Multiple f4 tornadoes mark this as the worst tornado outbreak in Minnesota history. Six or more tornadoes hit the metro area. Some areas were hit by two tornadoes the same night!”

“Tornado #6 (described below) was the one that hit our neighborhood in Golden Valley. Our yard was littered with debris from neighbor’s homes.” – Dane Anderson

The remains from the tornadoes that rolled through the Minnetonka Boat Works storage facility in Deephaven. – Photo from the book “Hidden Revealed” – A sequel account of the May 6, 1965 tornado outbreak, by Allen W. Taylor.

Much has been written about this tragic weather event over the years. Local meteorologist Paul Hutter wrote a great piece on his Minnesota Public Radio (MPR) blog in 2014 – describing in great detail what was going on that night, and how it changed his life. Here is an excerpt from that story in 2014. – Texx

Twin Cities ‘Tornado Swarm’ 49 Years Ago

Where were you 49 years ago this week?

If you were anywhere near the Twin Cities metro area, you remember that day vividly.

For me, May 6, 1965 is my first living memory. Our home was within a half mile of the path of the devastating Deephaven Tornado that day.

Fortunately, May 6 – 1965 still stands 49 years later as the biggest tornado outbreak in Twin Cities history. Here’s an excellent summary of events from the Twin Cities office of the National Weather Service.

The May 6, 1965 Tornadoes
Twin Cities office of the National Weather Service

The worst tornadoes in Minnesota Twin Cities history occurred on May 6, 1965, with five tornadoes sweeping across the western and northern portions of the 7-county region, and a sixth tornado just outside the metropolitan area. Four tornadoes were rated F4, one was an F3, and the other produced F2 damage. Thirteen people were killed and 683 injured.

Many more would have been killed had it not been for the warnings of the U.S. Weather Bureau, local officials, and the outstanding communications by local radio and television stations. Many credit the announcers of WCCO-AM with saving countless lives. It was also the first time in Twin Cities history that civil defense sirens were used for severe weather.

There were two photographs of tornadoes – the Deephaven tornado and the second Fridley tornado were both published in the Minneapolis Tribune. It is unknown whether anybody else took pictures of any of the tornadoes that day.

May 6th, 1965 Tornado outbreak sequence from Lake Minnetonka to Fridley, MN. (Source – NOAA National Weather Service) There were two tornadoes on the ground at Lake Minnetonka at the same time (center of photo). On this chart the 6:08 tornado went up through Navarre (where the above photo was taken). The 6:27 Tornado went straight north through Deephaven. If you look at those time stamps you’ll see they were hitting the lake at the same time. You can imagine the radio coverage while those storms were hitting with multiple tornadoes to report simultaneously. – Dane

Tornado #1 – touched down at 6:08 p.m. CST just east of Cologne (Carver County), was on the ground for 13 miles, and dissipated in the northwestern portion of Minnetrista (Hennepin County). It was rated an F4, killed three people and injured 175.

Tornado #2 – touched down at 6:27 p.m. CST near Lake Susan in Chanhassen (Carver County) and traveled 7 miles straight north to Deephaven (Hennepin County). It was rated an F4, was on the ground for 7 miles, but resulted in no injuries or fatalities.

Tornado #3 – touched down at 6:34 p.m. CST about 3 miles east of New Auburn (Sibley County) and moved to just west of Lester Prairie (McLeod County). On the ground for 16 miles, it was rated an F3, but there were no injuries or fatalities.

Tornado #4 – touched down at 6:43 p.m. CST about two miles east of Green Isle (Sibley County), was on the ground 11 miles, and dissipated about two miles southwest of Waconia (Carver County). It was rated an F2, killed one person, and injured 175.

Tornado #5 – touched down at 7:06 p.m. CST in the southwesternmost corner of Fridley (Anoka County), moved across the Northern Ordnance plant, and dissipated just northeast of Laddie Lake in Blaine (Anoka County). It was on the ground for 7 miles, reached F4 intensity, killed three people and injured 175.

Tornado #6 – touched down at 8:14 p.m. CST in Golden Valley, moved across north Minneapolis (Hennepin County) and into Fridley (Anoka County), then Mounds View (Ramsey County), and finally dissipated just west of Centerville (Anoka County). This was rated an F4, killed six people and injured 158, and was on the ground for 18 miles.

An aerial photo of the Minnetonka Boat Works facility that was devastated by the tornadoes on May 6, 1965. (You can click on the photo to enlarge it)

Paul Huttner is Chief Meteorologist for Minnesota Public Radio. You can see Paul’s full story on his MPR blog by Clicking Here.

Although Minnetonka Boat Works was an authorized Chris-Craft Dealer at the time, it appears from the photos that there were many different types of (now classic) boats effected by the tornadoes that day in 1965.


The German invasion of Holland

Germany invaded Holland on May 10th 1940. The invasion, based on blitzkrieg, was swift and devastating. Holland surrendered just six days later as her military had been unable to cope with the speed of blitzkrieg. Fear was also great – Rotterdam had been severely damaged by bombing. Could the same happen to Amsterdam? The Hague?

Rotterdam destroyed by German bombing

German bombers attack Holland at 03.55 on May 10th. The target was Waalhaven airfield to the south of Rotterdam. One hour later, a battalion of paratroopers was dropped onto the airfield. Dutch troops based in Waalhaven put up fierce resistance but it was in vain. As with all early blitzkrieg attacks, the Germans had the element of surprise. While Waalhaven was being taken – a perfect base for the Luftwaffe to use – more paratroopers landed at Dordrecht, ten miles to the south-east of Waalhaven. Their task was to capture a vital bridge in the town. Such a prize would greatly assist the Germans ability to move vehicles in their assault on Holland.

As a result of the waterways that dissect Holland, small naval craft played a part in the attempts to stop the invasion. They had been reasonably successful but only delayed the inevitable. However, their perceived success persuaded the Commander-in Chief of the Royal Netherlands Navy, Vice-Admiral Fürstner, that more ships should be sent to the inland waterways to attack the Germans. To this end the destroyer ‘Van Galen’ was sent up the Nieuwe Waterweg – and became an easy target for German bombers. The narrow waterways ended any chance the destroyer had of changing her course – she was essentially stuck in the Nieuwe Waterweg. Though the ‘Van Galen’ did not receive a direct hit, many near misses had done much damage to the ship and she limped into Merwedeharbour incapable of continuing the fight. Though the journey of the ‘Van Galen’ had been futile, it typified the attempts by the Dutch to fight off the enemy.

The Dutch Air Force did the same. The airfield at Waalhaven was attacked four times by the Dutch (after it had fallen to the Germans) and many German planes were lost. But, despite their bravery, it was only inevitable that the Germans would be victorious. By the end of May 10th, the Germans had captured Waalhaven airbase and the vital bridge at Dordrecht. The southern sector of Rotterdam had been occupied and the Germans were in the perfect position to attack the heart of Holland’s most important commercial centre. Waalhaven was used to bring in German troops – this was achieved by 250 Junkers 52 transport planes bringing in troops.

Holland was an irritation in the great scheme of the attack on France. The sooner the Germans could take out Holland, the sooner they could concentrate all their resources on France. For this reason, they wanted to shock the politicians of Holland into surrendering. Rotterdam was the pay the price for this. The Germans decided to launch a ferocious attack on Rotterdam that would have such an impact, that the government of Holland would initiate a surrender.

On May 14th, the attack on Rotterdam started. The Germans used the excuse for such an attack that British troops had landed by the Maas River, thus endangering German troops based in the area. No such landing had taken place by the British. The attack started at 13.30 and within five hours, the Germans entered the centre of Rotterdam. There were 30,000 civilian casualties.

Over the next two days, the Germans conquered the rest of Holland. However, they did meet with resistance especially at the Ypenburg and Ockenburg air bases. At Ypenburg, 11 German transport planes were shot down out of a total of 13. Such was the ferocity of the defenders at Ockenburg, that German transport planes landed on the soft sand dunes that were near to the air base.

Despite all their heroics, the Dutch Air Force lost 62 planes out of 125 on May 10th alone. Despite such losses, they continued attacking the Germans and inflicting damage up until Holland surrendered. For their valour, the Dutch Air Force was awarded the Militaire Willemforce – the Dutch equivalent of the Victoria Cross.

The threat to bomb Utrecht, persuaded the Dutch government to surrender. On May 14th, a message was sent out to all Dutch forces to lay down their arms. Commanders were ordered to stop fighting and to destroy all ammunition. Skirmishes continued until May 16th.


Discover Jersey’s Occupation Story

The Channel Islands were the only part of the Britain Isles to be occupied by German forces in WW2. The five-year occupation came to an end on 9 May 1945 - Liberation Day, an event still celebrated in Jersey with an annual Bank Holiday.

Life under occupation

The German Occupation of Jersey began one week after the British government had demilitarized the island fearing for the safety of civilians should there be any conflict. The codename for this was “Operation Green Arrow” (Grüne pfeil) and the initial German Air Force reconnaissance flights mistake civilian farming lorries for troop carriers. On the 28th of June , the German Air Force, not knowing of the demilitarization, bomb and machine gun multiple sites on the island. The attacks killed ten people and wound many more. A few days later on the 1 of July 1940 General Richthofen, The Commander of the German Air Forces in Normandy, dropped an ultimatum from the air demanding the immediate surrender of the island. White flags and crosses were placed in prominent positions, as stipulated by the Germans, and later that day Jersey was occupied by air-borne troops under the command of Hauptmann Gussek.

German Command

Under the occupying forces, one of the greatest hardships was the lack of news from the mainland after the Germans had outlawed the use of radio sets. A number of individuals risked imprisonment by making their own crystal radio sets and spreading frontline news. Horse drawn traffic became an increasingly regular sight as petrol shortages became severe, and many vehicles were converted to use gas. The price of bicycles rose, and their use was restricted to those connected to essential services. The German’s ordered all traffic to drive on the wrong side of the road. The island was also moved to Central European time. In the months following D-Day, as the Allies regained control of France, the source of supplies fueling the islands was now no longer available.

Food shortage

Shopping hours were reduced as goods became scarce. Food shortages on Jersey were finally relieved by the arrival of the Red Cross ship SS Vega, bringing food parcels to Jersey. Before then, substitutes had been used to replace everyday foods, with seawater replacing salt, for instance, and a mixture of parsnip and sugar beet replacing tea. During the autumn of 1944, fuel supplies were almost gone, leaving no gas, occasional electricity, and very little road fuel. Medical supplies were almost non-existent and most people were without fuel. A Red Cross relief ship, the S S Vega, arrived in Jersey on 30 December with food parcels, and cases of salt, soap and medical supplies. The visits of the Red Cross ship S S Vega proved a lifeline to the starving islanders.

Fortress island

Hitler ordered the conversion of Jersey into an impregnable fortress. Thousands of slave workers from countries like Russia, Spain, France, Poland, and Algeria built hundreds of bunkers, anti-tank walls, railway systems, as well as many tunnel complexes. In late 1943 the Tunnel Complex Ho8 (now known as the Jersey War Tunnels) in St. Lawrence was converted from an artillery workshop and barracks to an emergency casualty clearing station able to cope with up to 500 patients.. All of the fortifications built around the island were part of Hitler’s “Atlantic Wall”. Today, traces of Jersey’s defenses and wartime occupations can be discovered across the island, especially in St. Ouen’s Bay.

Behind the scenes

On 6 May 1945 a delegation of German officials met with Jersey’s Bailiff, Alexander Coutanche, and the Attorney-General to discuss the developments in Europe and their impact on the islands. The German Command were defiant and no reference to surrender was entertained. Instead, the Germans portrayed their defeat as a shift in focus towards a union between the powers in a new fight against Russia. As if to illustrate this sentiment, the German Commander of the Channel Islands, Vice-Admiral Huffmeier, responded to the British Army’s request for capitulation by stating that he only received orders from his 'own Government'. Despite the nonchalance of the German occupying forces, which were still officially recognised, Jersey’s preparations for liberation began to take noticeable shape. In June 1944, the Normandy landings marked the initiation of ‘Operation Overlord’, the invasion of northwest Europe by the Allied forces.

Victory on the Horizon

By 7 May 1945, the German army had surrendered and the end of the war in Europe was announced. During the week leading up to 6 May islanders had been hearing reports of Hitler’s fall in Berlin by way of their hidden radios. In spite of the fact that the island was still officially under occupation, rumors began circulating of an imminent end to the war in Europe. In June 1944, the Normandy landings marked the initiation of ‘Operation Overlord’, the invasion of northwest Europe by the Allied forces. Culminating on the 8 May, the Allied military powers had been busy coordinating the necessary steps, behind the scenes, to recover the Channel Islands from their occupation. On 3 May a British Military operation 'Nestegg', with the objective of liberating the Channel Islands, was set in motion when a coordinated group of British Army units, collectively known as ‘Force 135’, were called to 'Stand To'.

German Surrender

On 8 May the units that made up Force 135 received their orders to move to their marshalling camps in Portsmouth. The main body of the Force was due to arrive in the islands on 12 May, however, a small contingent of Force 135, including their Commander, Brigadier AE Snow, left for the Channel Islands aboard HMS’ Bulldog and Beagle the morning of 8 May. Together with the units of Force 135, this first party consisted of a team of officials responsible for negotiating the terms of the Germans’ surrender. The front page of The Evening Post carried Jersey’s first confirmation of the Allies’ victory in Europe, and islanders were informed that Winston Churchill would broadcast the Nation’s first official announcement that afternoon at 3.00pm. Crowds began to gather at various locations to hear the announcement that would declare their liberation. Islanders waited patiently amidst the heavy air of expectation.

Churchill's Speech

At 3.00pm Winston Churchill crackled onto the airwaves to give, perhaps, the most famous speech of his career. The Prime Minister’s words announced the end to the war in Europe and the “unconditional surrender of all German land, sea and air forces in Europe”. When, amidst great cheers across the island, he uttered the words, “our dear Channel Islands are also to be freed today”. Island-wide flags and decorations sprang up. From a balcony overlooking the Royal Square, Bailiff Coutanche gave an impassioned address and proceed with an emotional rendition of the national anthem. Possessions, forbidden under the occupation, miraculously reappeared, adding to the celebrations. Parties continued throughout the rest of the day and long after the King’s speech at 9.00pm, with several bonfire and firework displays taking place.

Liberation Day

At 7.15am on 9 May, on the quarter deck of HMS Bulldog, Second-in-Command for Guernsey General Siegfried Heine signed the Instrument of Surrender on behalf of the German Command of the Channel Islands, effecting their capitulation. On completion of this, General Heine was then ordered to “immediately cause all German flags and ensigns now flying in the Channel Islands to be lowered”. At Midday an overjoyed Bailiff Coutanche accompanied a German delegation led by the island Commander, General Major Rudolf Wulf, aboard HMS Beagle anchored in St. Aubin’s bay, where the separate surrender of Jersey was to take place. Arriving at the same time in St. Helier’s harbour was a small naval inspection party sent to report on the health of the islanders, who were promptly overwhelmed by an enthusiastic crowd delighted at seeing their first liberators landing on Jersey soil.

Celebrations

The advanced landing party was dispatched to secure control of St. Helier and signal the liberation. Crowds greeted the liberating forces. Having wrestled their way through the hordes of celebrating locals, Lieutenant-Colonel WPA Robinson and his team eventually arrived at the Pomme d’Or the pre-selected liberation HQ. On their arrival the swastika flag was ordered down from the hotel balcony and, at 3.40pm the Union Jack was hoisted, officially signaling the end of the occupation. At this the crowd broke into a passionate performance of the national anthem before the streams of cheers erupted. This time, it was the Germans who were ordered to fly the white flag. The task force included many Channel Islanders who were forced to leave in 1940, and one of them, Captain Hugh le Brocq, was given the honour of raising the Union Jack over Fort Regent. As the day of liberation drew on, the celebrations continued and islanders celebrated their freedom to be together.

Trails

There are many ways for visitors experience Jersey’s occupation story. Immerse yourself in the sights and sounds of the occupation at the popular Jersey War Tunnels – you can even arrive by vintage open top autobus. For a more personal approach book a tour with History Alive tutaj their knowledge is only surpassed by their passion. If you prefer to take things at your own pace then download the free Geotourist app and follow the Liberation Trail albo Occupation Trail.


Obejrzyj wideo: Моя любовь 1940 фильм