Alexander H. Stephens

Alexander H. Stephens


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Alexander Hamilton Stephens (1812-1883) pełnił funkcję wiceprezydenta Konfederacji Stanów Zjednoczonych podczas wojny secesyjnej (1861-65). Jako polityk zawodowy, służył w obu izbach legislatury Georgia, zanim zdobył miejsce w Izbie Reprezentantów USA w 1843 roku. Na początku wojny secesyjnej Stephens został wybrany do Kongresu Konfederatów i wybrany jako wiceprezydent Stanów Skonfederowanych Ameryki. Następnie wygłosił słynne przemówienie „Cornerstone Speech”, w którym ogłosił, że nowy rząd został założony na idei, że czarni są gorsi od białych. Zewnętrznie krytyczny wobec prezydenta Jeffersona Davisa przez całą swoją kadencję w naczelnym dowództwie Konfederacji, Stephens został aresztowany i uwięziony po zakończeniu wojny. Został ponownie wybrany do Kongresu w 1873 roku i od 1882 roku pełnił funkcję gubernatora Gruzji. ​​Zmarł na stanowisku w 1883 roku w wieku 71 lat.

Alexander Stephens: Wczesne życie i kariera polityczna

Alexander Stephens urodził się w Crawfordville w stanie Georgia, 11 lutego 1812 roku. Dorastał w nędzy i wychowywany był przez krewnych po tym, jak oboje jego rodzice zmarli, gdy miał 14 lat. Następnie Stephens uczęszczał do Franklin College i ukończył go w 1832 roku. jako nauczyciel studiował prawo, a następnie służył jako odnoszący sukcesy prawnik w Crawfordville, począwszy od 1834 roku.

Stephens po raz pierwszy wszedł do polityki w 1836 roku, kiedy zdobył miejsce w Izbie Reprezentantów Georgii. Pełnił to stanowisko do 1841 roku, a rok później został wybrany do Senatu Gruzji. W tym czasie Stephens pielęgnował coś, co przekształciło się w trwającą całe życie przyjaźń z Robertem Toombsem, kolegą z Georgii. Obaj pozostaliby politycznymi sojusznikami do końca swojej kariery.

W 1843 Stephens został wybrany do Izby Reprezentantów USA. Wygrywał reelekcję siedem razy z rzędu, służąc nieprzerwanie do 1859 roku. Stephens był silnym zwolennikiem praw stanów i regularnie zmieniał partie polityczne, gdy uważał, że zbyt daleko odbiegają od jego zasad. Chociaż rozpoczął karierę jako wig, później służył zarówno jako demokrata, jak i związkowiec konstytucyjny.

Słaby i chorowity mężczyzna, który ważył mniej niż 100 funtów, Stephens był jednak siłą polityczną, aw połowie lat czterdziestych XIX wieku stał się czołowym mężem stanu Południa. W 1848 roku został wielokrotnie zaatakowany i dźgnięty nożem przez Francisa H. Cone'a, demokratycznego sędziego, który był rozwścieczony sprzeciwem Stephensa wobec kompromisu Claytona, ustawy, która dotyczyła legalności niewolnictwa na terytoriach wygranych w wojnie meksykańsko-amerykańskiej (1846- 48). Stephens wziął udział w politycznym wiecu zaledwie kilka dni później, wykorzystując atak, by zdyskredytować Partię Demokratyczną i zachęcić wyborców do wybrania wigowskiego kandydata na prezydenta Zachary'ego Taylora.

Chociaż Stephens żarliwie popierał instytucję niewolnictwa, był również oddany zachowaniu Unii. Wśród innych umiarkowanych środków był zwolennikiem kompromisu z 1850 r., pakietu ustaw, które pomogły powstrzymać południową secesję. W tym samym czasie Stephens pracował nad utrzymaniem równowagi między stanami wolnymi i niewolniczymi, gdy nowe terytoria były wprowadzane do Unii. Jedno z jego największych zwycięstw pod tym względem nastąpiło w 1854 r., kiedy Stephens pomógł uchwalić ustawę Kansas-Nebraska senatora Stephena A. Douglasa. To pozwoliło osadnikom na tych nowych terytoriach zdecydować, czy zezwolić na niewolnictwo.

Alexander Stephens: wiceprezydent Konfederacji

Stephens nadal argumentował przeciwko secesji w okresie poprzedzającym wojnę secesyjną. Pomimo tych obaw, został wybrany na pierwszego wiceprezydenta Skonfederowanych Stanów Ameryki podczas Kongresu Konfederatów w lutym 1861. Dla wielu w Konfederacji reputacja Stephensa jako umiarkowanego i unionisty – choć silnego zwolennika niewolnictwa – był postrzegany jako cenne narzędzie w przekonywaniu państw granicznych do sprawy południa.

Po objęciu urzędu Stephens odegrał wpływową rolę w tworzeniu nowej konstytucji Konfederacji. Następnie przedstawił nowy rząd podczas przemówienia w Savannah w dniu 21 marca 1861 roku. biały człowiek”.

Po rozpoczęciu wojny domowej w kwietniu 1861 roku Stephens przeniósł się do nowej stolicy Konfederacji w Richmond w stanie Wirginia i brał udział w przygotowaniach administracyjnych do działań wojennych. W tym czasie wielokrotnie opowiadał się za odłożeniem przez Konfederację działań wojennych na dużą skalę, aby odpowiednio zaplanować i przygotować się na długotrwałą wojnę. Stephens nie był entuzjastycznie nastawiony do swojej pozycji wiceprezydenta, co dawało mu niewiele władzy i w dużej mierze spychało go do roli biernego obserwatora Kongresu Konfederacji. Niemniej jednak został ponownie wybrany na swoje stanowisko w lutym 1862 roku, po tym jak jego roczna prowizoryczna nominacja wygasła.

Począwszy od 1862 roku Stephens rozpoczął pierwszą z wielu kłótni z prezydentem Jeffersonem Davisem o zarządzanie wysiłkiem wojennym. Zagorzały zwolennik ograniczonego rządu, Stephens zakwestionował zawieszenie przez Davisa habeas corpus, co pozwalało na aresztowania bez postawienia zarzutów. We wrześniu 1862 r. opublikował niepodpisany list w gruzińskiej gazecie potępiający politykę poboru, co dało rządowi Konfederacji uprawnienia do tworzenia wojsk przed milicjami stanowymi. Później starł się z Davisem zarówno o wrażenie, jak i strategię walki Konfederacji. Rozczarowany polityką Davisa i czując się niepotrzebny, Stephens regularnie opuszczał stolicę Konfederacji, aby spędzać dłuższe okresy w swoim domu w Gruzji.

W lipcu 1863 Stephens został wysłany do Waszyngtonu z misją omówienia wymiany więźniów z Unią. Pragnąc zakończyć wojnę, Stephens miał również nadzieję poruszyć temat osiągnięcia porozumienia pokojowego. Jego podróż zaprowadziła go tylko do Newport News w Wirginii, gdzie – po decydującym zwycięstwie Unii w bitwie pod Gettysburgiem – został poinformowany, że rząd USA nie rozważy rozpoczęcia z nim negocjacji.

Stephens następnie podwoił swoje wysiłki, by przeciwstawić się Davisowi, który, jak sądził, stał się zbyt potężny. W marcu 1864 roku wygłosił przemówienie do legislatury stanu Georgia, w którym przedstawił swoją krytykę Davisa i został potępiony przez wielu mieszkańców Południa jako zdrajca. Jego sprzeciw wobec Davisa stał się tak wyraźny, że pod koniec 1864 r. otrzymał list od generała Unii Williama T. Shermana — a następnie podejmującego swój „Marsz do morza” — zachęcający Stephensa do spotkania się i omówienia możliwości zawarcia przez Gruzję niezależnego porozumienia pokojowego z Unia. Stephens odmówił zaproszenia, ale jego stosunki z Davisem pozostały napięte do końca wojny.

Stephens utrzymał filozofię praw swoich stanów do 1865 roku, kiedy podjął kolejną nieudaną próbę wynegocjowania pokoju z rządem USA. Następnie wrócił do swojego domu w Georgii, gdzie został aresztowany 11 maja 1865 roku. Był więziony w Fort Warren, Boston Harbor, przez pięć miesięcy, zanim został ułaskawiony przez prezydenta Andrew Johnsona w październiku 1865 roku.

Alexander Stephens: Późniejsze lata

Po zwolnieniu z więzienia Stephens wrócił do Gruzji i wkrótce powrócił na arenę polityczną. W 1866 został wybrany do Senatu USA, ale ruch ten okazał się kontrowersyjny na północy i nigdy nie objął urzędu. Następnie Stephens poświęcił się pisaniu swoich wspomnień z wojny, a później skomponował historię Stanów Zjednoczonych. Odzyskał miejsce w Kongresie w 1873, kiedy został wybrany do reprezentowania Gruzji w USA. Pełnił tę funkcję do 1882, kiedy został wybrany na gubernatora Gruzji. Zmarł w urzędzie w 1883 roku w wieku 71 lat.


Alexander H. Stephens - HISTORIA

Nie ma potrzeby uważać na to. Każdy, kto służył w armiach Skonfederowanych Stanów Ameryki, był zdrajcą Stanów Zjednoczonych tym bardziej, kto dowodził tymi armiami. Byli częścią zbrojnego buntu przeciwko USA, co jest definicją zdrady.

To samo w sobie wystarczy. Ale fakt, że Konfederaci walczyli o ochronę i rozwój niewolnictwa, o stworzenie państwa niewolniczego, oznacza, że ​​ich bunt był nie tylko polityczny, przeciwko podmiotowi politycznemu, jakim były Stany Zjednoczone, ale etyczny, moralny i filozoficzny. Szczególnie zbuntowali się przeciwko amerykańskiemu posunięciu do położenia kresu niewolnictwu czarnych Amerykanów i tak jak amerykańscy abolicjoniści i przeciwnicy niewolnictwa oparli swoją pracę na rzecz położenia kresu niewolnictwu na zasadach moralnych zapisanych w Konstytucji – „wszyscy ludzie są stworzeni równymi”. pracować nad kontynuowaniem i rozszerzaniem niewolnictwa w buncie przeciwko tej amerykańskiej zasadzie.

Konfederacja została wyraźnie założona, aby chronić i promować niewolnictwo. Jego przywódcy w tamtym czasie nie robili z tego absolutnie żadnej tajemnicy (zobacz Apostles of Disunion Charlesa Dew’s, aby uzyskać wszystkie potrzebne dowody z pierwotnych źródeł). Jak powiedział wiceprezydent Konfederacji Alexander H. Stephens w swoim słynnym przemówieniu “Cornerstone“,

„nowa konstytucja na zawsze położyła kres wszystkim poruszającym problemom związanym z naszą osobliwą instytucją, „niewolnictwo afrykańskie, jakie istnieje wśród nas”, „właściwy status murzyna w naszej formie cywilizacji”. To była bezpośrednia przyczyna późnego zerwania i obecnej rewolucji. [Thomas] Jefferson w swojej prognozie przewidział to jako „skałę, na której rozpadnie się stara Unia”. Miał rację. To, co było z nim domysłem, jest teraz faktem uświadomionym. …W czasie tworzenia starej konstytucji panowało przekonanie, że zniewolenie Afrykańczyka jest pogwałceniem praw natury, że jest to z zasady niewłaściwe, społecznie, moralnie i politycznie. Było to zło, z którym nie wiedzieli dobrze, jak sobie radzić, ale ogólna opinia ludzi tamtych czasów była taka, że ​​w jakiś sposób w porządku Opatrzności instytucja ta przeminie i przeminie. …Te pomysły były jednak z gruntu błędne. Opierali się na założeniu równości ras. To był błąd. Był to piaszczysty fundament, a zbudowany na nim rząd upadł, gdy nadeszła burza i wiał wiatr.

Nasz nowy rząd opiera się na dokładnie odwrotnej idei, jego fundamenty są położone, jego kamień węgielny opiera się na wielkiej prawdzie, że Murzyn nie jest równy białemu człowiekowi, że niewolnictwo — podporządkowanie się wyższej rasie— jest jego stan naturalny i normalny. [Oklaski.] Ten nasz nowy rząd jest pierwszym w historii świata, opartym na tej wielkiej fizycznej, filozoficznej i moralnej prawdzie. Ta prawda rozwija się powoli, podobnie jak wszystkie inne prawdy w różnych działach nauki. Tak było nawet wśród nas. Być może wielu, którzy mnie słyszą, pamięta dobrze, że ta prawda nie była powszechnie uznawana, nawet za ich czasów. Błędy minionego pokolenia wciąż czepiały się wielu jeszcze dwadzieścia lat temu. Ci z Północy, którzy wciąż trzymają się tych błędów, z gorliwością ponad wiedzą, słusznie nazywamy fanatykami. Każdy fanatyzm wypływa z aberracji umysłu i z defektu w rozumowaniu. To rodzaj szaleństwa. Jedną z najbardziej uderzających cech szaleństwa, w wielu przypadkach, jest formułowanie poprawnych wniosków na podstawie wyimaginowanych lub błędnych przesłanek, więc w przypadku fanatyków sprzeciwiających się niewolnictwu ich wnioski są słuszne, jeśli ich przesłanki były. Zakładają, że murzyn jest równy, a zatem wnioskują, że ma on takie same przywileje i prawa jak biały człowiek. Gdyby ich przesłanki były poprawne, ich wnioski byłyby logiczne i sprawiedliwe, ale ich założenie jest błędne, cała ich argumentacja zawodzi.

Przypominam sobie, że słyszałem kiedyś, jak dżentelmen z jednego z północnych stanów, o wielkiej mocy i zdolnościach, ogłasza: w Izbie Reprezentantów, z imponującym skutkiem, że my, mieszkańcy Południa, bylibyśmy ostatecznie zmuszeni poddać się temu tematowi niewolnictwa, że ​​niemożliwa jest skuteczna wojna przeciwko zasadzie w polityce, jak to było w fizyce czy mechanice. Że zasada ostatecznie zwycięży. Że my, utrzymując niewolnictwo, jakie istnieje u nas, walczyliśmy z zasadą, zasadą ugruntowaną w naturze, zasadą równości ludzi. Odpowiedziałem mu, że na jego własnych podstawach powinniśmy ostatecznie odnieść sukces i że on i jego współpracownicy w tej krucjacie przeciwko naszym instytucjom ostatecznie poniosą porażkę. Prawda głosiła, że ​​w polityce nie da się skutecznie walczyć przeciwko zasadzie, tak jak w fizyce i mechanice, przyznałem, ale powiedziałem mu, że to on i ci, którzy z nim działają, walczą przeciwko zasadzie. Próbowali zrównać rzeczy, które Stwórca uczynił nierównymi. [nasz nacisk]

Cytujemy Stephensa przyprawiając o mdłości, aby pokazać, że Konfederacja była wyraźnie oddana antyamerykańskiej zasadzie, że niebiali ludzie są biologicznie gorsi od białych. Sami Konfederaci wyrazili to w ten sposób, jako odrzucenie i bunt przeciwko planowi Założycieli i nadzieję, że niewolnictwo nieuchronnie zakończy Stany Zjednoczone, ponieważ było "niewłaściwe w zasadzie, społecznie, moralnie i politycznie", a Stany Zjednoczone nie tolerowałyby tego, ponieważ naród został zbudowany na zasadzie równości.

Dlaczego ma to znaczenie teraz, 16 sierpnia 2017 r.? Ponieważ Stephens wciąż ma zwolenników w tym kraju. Konfederacja wciąż ma zwolenników. W tym kraju wciąż żyją ludzie, którzy nie popierają naszej Konstytucji, naszego prawa ani żadnej z naszych fundamentalnych zasad. Nazywają siebie Amerykanami i większość urodziła się tutaj, ale tak nie jest. Amerykanie są oddani podstawowym zasadom Stanów Zjednoczonych Ameryki, które obejmują założenie, że wszyscy ludzie są stworzeni równi. Każdy, kto z tym walczy, nie jest Amerykaninem.

A człowiek noszący obecnie tytuł prezydenta Stanów Zjednoczonych jest jednym z nich. Donald Trump nie jest Amerykaninem. Jest wyraźnie prezydentem Konfederacji, który przejmuje pochodnię od Alexandra Stephensa. Na konferencji prasowej po wiecu zwolenników białej supremacji/KKK/nazistów w Charlottesville w stanie Wirginia, w którym jedna kobieta została zabita podczas protestu przeciwko wiecowi rasistowskiemu, Trump powiedział, że Amerykanie protestujący przeciwko faszyzmowi byli tak samo źli, a pod pewnymi względami gorsi, niż pozujący naziści. jako Amerykanie i stanął po stronie faszystowskiej:

A co z ludźmi z alt-lewicy, którzy przybyli z prawej strony, jak ich nazywacie? [krzyczy] A co z tym, że przyszli szarżować, przyszli szarżować z kijami w rękach, machając kijami? Czy mają jakiś problem? Myślę, że tak.

Jeśli chodzi o mnie, to był okropny, okropny dzień i czekaj, chwila, nie skończyłem. Nie skończyłem, fałszywe wiadomości. To był okropny dzień. …Powiem wam, obserwowałem to uważnie, uważniej niż ktokolwiek z was, i mieliście po jednej stronie grupę, która była zła, a po drugiej mieliście grupę, która była również bardzo brutalna. I nikt nie chce tego mówić, ale powiem to teraz. Myślę, że wina leży po obu stronach i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, a ty też nie masz żadnych wątpliwości.

…byli ludzie bardzo cicho protestujący przeciwko zburzeniu posągu Roberta E. Lee. …następnego dnia wyglądało na to, że mieli jakichś szorstkich, złych ludzi–neo-nazistów, białych nacjonalistów, jakkolwiek chcesz ich nazwać, ale w tej grupie było wielu ludzi, którzy byli tam, by niewinnie protestować…

Więc w tym tygodniu jest to Robert E. Lee. Zauważyłem, że Stonewall Jackson schodzi. Zastanawiam się, czy to George Washington w przyszłym tygodniu? A czy to Thomas Jefferson tydzień później? Wiesz, naprawdę musisz zadać sobie pytanie, gdzie to się kończy?

Nasze cytaty dla wszystkich z wyjątkiem ostatniego akapitu zostały zaczerpnięte z wideo na stronie Fox News’. O ile widzieliśmy, reportaż Fox News nie zawierał ostatniego oświadczenia. Ich komentator opisał te wypowiedzi Trumpa jako część “odważnej i uczciwej konferencji prasowej,nie wyciągnął żadnych ciosów… brutalnie szczery, może zbyt szczery.”

Uczciwy. Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że Stephens chwali się, że założenie, że wszyscy ludzie są równi, zostało ostatecznie obalone jako fantazja, jako fanatyzm. Jeśli można powiedzieć, że protestujący przeciwko faszyzmowi w Ameryce są zbrodniarzami, a faszyści są prawdziwymi Amerykanami, niewinnymi Amerykanami, oznacza to, że weszliśmy w drugą wojnę domową lub w drugą Skonfederowane Stany Ameryki, powołaną do życia. bez strzału oddanego w oficjalnej wojnie.

Przez ponad 150 lat obywatele Stanów Zjednoczonych dopuszczali się niebezpiecznego zła, pozwalając, by stały pomniki zdrajców, którzy politycznie i moralnie walczyli przeciwko USA, zdrajców oddanych kłamstwu, że wszyscy ludzie nie są równi. „Och, nie chodzi o niewolnictwo,” ludzie powiedzieliby, że „to tylko ich kultura”. Słyszeliśmy kiedyś, jak ktoś powiedział, że w Niemczech nie ma pomników nazistowskich przywódców. Dlaczego w Stanach Zjednoczonych są pomniki przywódców Konfederacji? Teraz widzimy rezultat 150 lat oddanych walk po Appomattox przez ludzi, którzy nigdy nie będą prawdziwymi Amerykanami, oraz skoncentrowanego wysiłku w ciągu ostatnich 50 lat, od ruchu praw obywatelskich, w celu odrodzenia Skonfederowanych Stanów Ameryki.

Nie trzeba dodawać, że nie możemy się poddać. Podczas gdy Trump w zasadzie zaprosił i wezwał nazistów, aby pojawili się, gdy pomnik Jacksona zostanie zdjęty, i dał nową nadzieję i podekscytowanie nazistom w Ameryce, my, Amerykanie, musimy walczyć. O wiele trudniej jest walczyć w partyzanckiej wojnie niż w prawdziwej bitwie podczas wojny secesyjnej. W tej chwili najlepszą drogą jest spotkanie z nazistami, gdziekolwiek się udają, a nie pozostawanie milczącą większością.


Posąg Aleksandra H. Stephensa

Alexander H. Stephens to marmurowa rzeźba upamiętniająca amerykańskiego polityka o tym samym nazwisku autorstwa Gutzona Borgluma [1] zainstalowana na Kapitolu Stanów Zjednoczonych jako część National Statuary Hall Collection. [2] Posąg został podarowany przez stan Georgia w 1927 r. [3]

Stephens zdobył swoje miejsce w National Statuary Hall Collection dzięki wyborowi do Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych zarówno przed wojną secesyjną, jak i po niej, a także pełniąc funkcję wiceprezydenta Skonfederowanych Stanów Ameryki. [4] Podczas odsłonięcia pomnika Stephena 8 grudnia 1927 roku William J. Harris powiedział o nim: „Jego kariera publiczna pokazuje, że raz po raz przedkłada swoją lojalność wobec zasad ponad podporządkowanie partii politycznej, raz po raz odmawiając podążania za tym, gdzie zasady myślowe zostały odłożone na bok dla celów imprezowych.” [5]

W dniu 31 marca 1861 roku Stephens wygłosił przemówienie z kamienia węgielnego, które broniło niewolnictwa jako sprawiedliwego rezultatu niższości „czarnej rasy”. [6] Z tego powodu w 2017 roku niektórzy potomkowie Stephensa poprosili o usunięcie posągu z Kapitolu. [7]

  1. ^ Taliaferro, John (9 października 2007). Great White Fathers: The Story of the Obsessive Quest to Create Mount Rushmore. Sprawy publiczne. ISBN9781586486112 . Pobrano 24 sierpnia 2017 r. – z Google Books.
  2. ^
  3. Ford, Mat. „Dlaczego posągi konfederatów nadal wyświetlane w Kapitolu?”. Atlantycki . Źródło 24 sierpnia 2017 .
  4. ^
  5. „Aleksander Hamilton Stephens”. Architekt Kapitolu. Źródło 23 sierpnia 2017 .
  6. ^ Viles, Philip H., National Statuary Hall: Guidebook for a Walking Tour, Wyd. Philip H. Viles, Tulsa, OK, 1997 s. 51
  7. ^ Murdock, Myrtle Chaney, National Statuary Hall w Kapitolu Narodu, Monumental Press, Inc., Waszyngton, 1955, s. 27
  8. ^
  9. „Modern History Sourcebook: Alexander H. Stephens (1812-1883): Cornerstone Adres, 21 marca 1861”. Uniwersytet Fordham . Źródło 31 maja 2020 .
  10. ^
  11. Suggs, Ernie (25 sierpnia 2017). „Potomkowie wiceprezesa Konfederacji chcą jego posągu z Kapitolu”. Atlanta Journal-Konstytucja . Źródło 31 maja 2020 .

Ten artykuł o rzeźbie w Stanach Zjednoczonych to kikut. Możesz pomóc Wikipedii, rozwijając ją.


List do Alexandra H. Stephensa, 22 grudnia 1860 r.

Wybierz wersję ucznia, aby wydrukować tylko tekst i pytania zależne od tekstu. Wybierz wersję nauczyciela, aby wydrukować tekst z etykietami, pytaniami zależnymi od tekstu i odpowiedziami. Wyróżnione słownictwo pojawi się w obu wersjach drukowanych.

Ten tekst jest częścią biblioteki tekstów Teaching Hard History Text Library i jest zgodny z kluczowym pojęciem 7.

Właśnie otrzymałem Twoją uprzejmą odpowiedź na moją krótką notatkę, za co proszę o przyjęcie mojego podziękowania. W pełni doceniam obecne niebezpieczeństwo, w jakim znajduje się kraj, i ciężar odpowiedzialności spoczywający na mnie.

Czy ludzie z Południa naprawdę żywią obawy, że administracja republikańska będzie bezpośrednio lub pośrednio ingerować w ich niewolników lub w ich sprawy? Jeśli tak, to zapewniam cię, jako kiedyś przyjaciela, ale mam nadzieję, nie wroga, że ​​nie ma powodu do takich obaw.

Południe nie byłoby pod tym względem bardziej zagrożone niż w czasach Waszyngtonu. Przypuszczam jednak, że to nie pasuje do przypadku. Myślisz, że niewolnictwo jest słuszne i powinno być przedłużane, podczas gdy my uważamy, że jest złe i powinno być ograniczane. Myślę, że jest to problem. To z pewnością jedyna istotna różnica między nami.


Kto jest odpowiedzialny za wojnę?

Wybierz wersję ucznia, aby wydrukować tylko tekst i pytania zależne od tekstu. Wybierz wersję nauczyciela, aby wydrukować tekst z etykietami, pytaniami zależnymi od tekstu i odpowiedziami. Wyróżnione słownictwo pojawi się w obu wersjach drukowanych.

Ten tekst jest częścią biblioteki tekstów Teaching Hard History Text Library i jest zgodny z kluczowym pojęciem 7.

KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA WOJNĘ?

KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA JEGO OKROBY I SPUSTOSZENIA?

WYCIĄGI z przemówienia Aleksandra H. STEFANA (obecnie wiceprezydenta Skonfederowanych Stanów), wygłoszonego na konwencji o secesji Gruzji w dniu 31 stycznia 1861 r.:

„TEN krok [secesja Gruzji], raz podjęty, nigdy nie może być odwołany, a wszystkie zgubne i miażdżące konsekwencje, które muszą nastąpić (jak zobaczycie), będą spoczywać na Konwencji na cały nadchodzący czas. Kiedy my i nasze potomstwo zobaczymy nasze piękne Południe spustoszone przez demona wojny, który ten wasz akt nieuchronnie zaprosi i wywoła, gdy nasze zielone pola falujących zbiorów zostaną zdeptane przez morderczą żołnierską żołnierkę i ognisty wóz wojny przetaczający się przez nasze ziemio, nasze świątynie sprawiedliwości zasypane popiołem, wszystkie okropności i spustoszenia wojny na nas, kto, jeśli nie ta Konwencja, będzie za nią odpowiedzialny? i kto oprócz tego, który oddał swój głos na ten niemądry i nieodpowiedni w czasie środek (jak szczerze myślę i wierzę), zostanie pociągnięty do ścisłej odpowiedzialności za ten samobójczy czyn przez obecne pokolenie i prawdopodobnie będzie przeklęty i znieważony przez potomnych za przez cały nadchodzący czas, dla szerokiej i dewastującej ruiny, która nieuchronnie nastąpi po tym czynie, który teraz zamierzasz popełnić?

— Zatrzymaj się, błagam cię i zastanów się przez chwilę, jakie możesz podać powody, które zadowolą cię nawet w spokojniejszych chwilach, jakie powody możesz dać swoim współcierpiącym w nieszczęściu, które na nas sprowadzi. Jaki powód możesz podać narodom ziemi, aby to usprawiedliwić? Będą oni spokojnymi i rozważnymi sędziami w sprawie i jaką przyczynę lub jeden jawny czyn możesz wymienić lub wskazać, na którym oprzeć zarzut usprawiedliwienia? Jakie prawo zaatakowała Północ? jakie interesy Południa zostały zaatakowane? jakiej sprawiedliwości odmówiono? a jakie roszczenie, oparte na sprawiedliwości i słuszności, zostało odrzucone? Czy któryś z was może dzisiaj wymienić jeden zły akt rządu, celowo i celowo popełniony przez rząd Waszyngtonu, na który Południe ma prawo się skarżyć? Podważam odpowiedź! Natomiast z drugiej strony pozwolę sobie pokazać fakty (a wierzcie mi, panowie, nie jestem tu orędownikiem Północy, ale jestem tu przyjacielem, mocnym przyjacielem i kochankiem Południa i jego instytucji i za to). dlatego mówię tak jasno i wiernie, w interesie waszym, moim i każdego innego człowieka, słowami prawdy i trzeźwości), o których pragnę, abyście osądzili, i podam tylko fakty, które są jasne i niezaprzeczalne, a które teraz stać jako zapisy autentyczne w historii naszego kraju.

„Kiedy my z Południa zażądaliśmy handlu niewolnikami lub sprowadzania Afrykanów do uprawy naszych ziem, czy nie otrzymali prawa przez dwadzieścia lat? Kiedy poprosiliśmy trzy piąte przedstawicielstwa w Kongresie o naszych niewolników, czy nie zostało to przyznane? Kiedy poprosiliśmy i zażądaliśmy zwrotu jakiegokolwiek zbiega przed wymiarem sprawiedliwości lub odzyskania tych osób winnych pracy lub lojalności, czy nie zostało to włączone do Konstytucji i ponownie ratyfikowane i wzmocnione w ustawie o zbiegach niewolników z 1850 r.?

„Ale czy odpowiadasz, że w wielu przypadkach naruszyli to porozumienie i nie byli wierni swoim zobowiązaniom? Jako jednostki i społeczności lokalne mogły to zrobić, ale nie na mocy sankcji rządu, ponieważ zawsze było to zgodne z interesami Południa. Jeszcze raz, panowie: spójrzcie na inny fakt. Kiedy poprosiliśmy o dodanie większej ilości terytorium, abyśmy mogli szerzyć instytucję niewolnictwa, czy nie spełnili naszych żądań, dając nam Luizjanę, Florydę i Teksas? – z których wyrzeźbiono cztery stany, i rozległe terytorium dla cztery kolejne zostaną dodane w odpowiednim czasie, jeśli przez ten niemądry i niepolityczny czyn nie zniszczycie tej nadziei, a być może przez nią stracicie wszystko, a wasz ostatni niewolnik zostanie wam wyrwany przez surowe rządy wojskowe, jak to było w Ameryce Południowej i Meksyku. przez mściwy dekret o powszechnej emancypacji, po której, jak można racjonalnie oczekiwać, nastąpi.

„Ale znowu, panowie: co możemy zyskać dzięki tej proponowanej zmianie naszego stosunku do Zarządu Generalnego? Zawsze mieliśmy nad nim kontrolę, a jednak możemy, jeśli pozostaniemy w nim i jesteśmy tak zjednoczeni, jak byliśmy. Mieliśmy większość prezydentów wybranych z południa, a także kontrolę i zarządzanie większością wybranych z północy. Mieliśmy sześćdziesiąt lat prezydentów Południa do ich dwudziestu czterech, kontrolując tym samym departament wykonawczy. Tak więc spośród sędziów Sądu Najwyższego mieliśmy osiemnastu z południa i tylko jedenastu z północy. Chociaż prawie cztery piąte działalności sądowniczej powstało w Wolnych Stanach, to jednak większość Sądu zawsze pochodziła z Południa. Domagaliśmy się tego, aby ustrzec się przed niekorzystną dla nas interpretacją Konstytucji. W podobny sposób byliśmy równie czujni, by strzec naszych interesów w Legislacyjnej gałęzi rządu. Wybierając przewodniczących (protem.) Senatu mieliśmy od dwudziestu czterech do jedenastu. Mówcy Izby, mieliśmy dwudziestu trzech, a oni dwanaście. Podczas gdy większość przedstawicieli, z ich większej populacji, zawsze pochodziła z Północy, to jednak tak generalnie zabezpieczyliśmy Marszałka, ponieważ w dużym stopniu kształtuje i kontroluje ustawodawstwo kraju. Nie mieliśmy też mniejszej kontroli w każdym innym wydziale Generalnego Gubernatorstwa. Prokuratorów generalnych mieliśmy czternastu, podczas gdy na północy tylko pięciu. Ministrów spraw zagranicznych mieliśmy osiemdziesięciu sześciu, a oni tylko pięćdziesięciu czterech. Podczas gdy trzy czwarte biznesu, który domaga się agentów dyplomatycznych za granicą, pochodzi wyraźnie z Wolnych Stanów, z ich większych interesów handlowych, mamy jednak główne ambasady, aby zabezpieczyć światowe rynki dla naszej bawełny, tytoniu i cukru na najlepsze możliwe warunki. Mieliśmy zdecydowaną większość wyższych urzędów wojska i marynarki wojennej, podczas gdy większa część żołnierzy i marynarzy pochodziła z Północy. Tak samo jak urzędnicy, audytorzy i kontrolerzy wypełniający wydział Wykonawczy z akt wynikają z ostatnich pięćdziesięciu lat, że na trzy tysiące w ten sposób zatrudnionych mieliśmy ponad dwie trzecie tego samego, podczas gdy mamy tylko jedną trzecią. białej ludności Republiki”.

„Pomijając, na razie, niezliczone miliony dolarów, które musisz wydać na wojnę z Północą, z dziesiątkami tysięcy twoich synów i braci zabitych w bitwie i złożonych jako ofiary na ołtarzu twoich ambicji: i po co pytamy ponownie? Czy chodzi o obalenie rządu amerykańskiego, ustanowionego przez naszych wspólnych przodków, scementowanego i zbudowanego ich potem i krwią oraz opartego na ogólnych zasadach prawa, sprawiedliwości i ludzkości? I jako taki muszę tutaj oświadczyć, jak to często czyniłem i co powtarzali najwięksi i najmądrzejsi z mężów stanu i patriotów w tym i innych krajach, że jest to najlepszy i najwolniejszy rząd, najbardziej równy w jej prawa, najbardziej sprawiedliwe w swoich decyzjach, najbardziej pobłażliwe w swoich działaniach i najbardziej inspirujące w swoich zasadach, aby wznieść rasę ludzką, na jaką kiedykolwiek świeciło słońce nieba.

„Teraz, abyście próbowali obalić taki rząd jak ten, pod którym żyliśmy przez ponad trzy ćwierć wieku, w którym zdobyliśmy nasze bogactwo, naszą pozycję jako naród, nasze bezpieczeństwo wewnętrzne, podczas gdy elementy niebezpieczeństwa są wokół nas, z pokojem i spokojem, któremu towarzyszy nieograniczony dobrobyt i nienaruszone prawa, jest szczytem szaleństwa, szaleństwa i niegodziwości, na które nie mogę się zgodzić ani głosować.


O tej kolekcji

Dokumenty Alexandra Hamiltona Stephensa (1812-1883), prawnika, dziennikarza, gubernatora stanu Georgia, członka obu izb Kongresu Stanów Zjednoczonych i wiceprezydenta Konfederacji Stanów Zjednoczonych Ameryki, obejmują lata 1784-1886, z czego większość materiału skoncentrowanego w latach 1850-1883. Zbiór składa się przede wszystkim z korespondencji, uzupełnionej autobiografią i dziennikiem oraz różnymi memorandami, dokumentami prawnymi i wycinkami. Artykuły są zorganizowane w trzech seriach: Korespondencja ogólna, Listy od sług oraz Autobiografia i czasopismo.

Korespondencja, głównie otrzymywane listy, dotyka praktycznie wszystkich aspektów życia prywatnego i publicznego Stephens&rsquo, skupiając się na kwestiach dzielących, prowadzących do wojny domowej, funkcjonowania rządu konfederatów oraz powojennych problemów i spraw na Południu. Konkretne omawiane tematy obejmują zarządzanie plantacjami, niewolnictwo, aneksję Teksasu, ekspansję terytorialną, partie polityczne, prawa stanowe, kompromis z 1850 r., ustawę Kansas-Nebraska, decyzję w sprawie Dred Scott, secesję, utworzenie rządu Konfederacji, postępowanie cywilne Wojna, Odbudowa na Południu i sporne wybory w 1876 r. Szersze tematy obejmują transport, cła, edukację oraz sprawy społeczne, gospodarcze i literackie.

Znani korespondenci to Francis Preston Blair (1791-1876), Joseph E. Brown, Fitzwilliam Byrdsall, Henry Cleveland, Howell Cobb, Martin Crawford, A.H. Garland, John. B. Gordon, Paul Hamilton Hayne, William H. Hidell, Henry R. Jackson, Herschel V. Johnson, Richard Malcolm Johnson, LQC Lamar, James Ryder Randall, J. Henley Smith, Robert Augustus Toombs, James Iredell Waddell i Ambrose R Wright.


Dalsza lektura

Ostatnią relacją Stephensa jest Rudolph R. Von Abele, Alexander H. Stephens (1946), a critical study not always scholarly in documentation. Eudora Ramsay Richardson, Little Aleck: A Life of Alexander H. Stephens, the Fighting Vice-president of the Confederacy (1932), emphasizes Stephens's personal life but lacks satisfactory analysis. The political background and Stephens's role are well covered in Burton. J. Hendrick, Statesmen of the Lost Cause: Jefferson Davis and His Cabinet (1939), and Rembert W. Patrick, Jefferson Davis and His Cabinet (1944).


Descendants of Alexander Stephens Speak Out

Over the past few weeks I’ve written a couple of posts concerning the issue of Confederate monuments. Two of those posts dealt with the perspectives of Robert E. Lee and the descendants of a few prominent Confederates. Well, I can add one more to the list: the descendants of Alexander Stephens, Vice President of the Confederacy.

For those of you who do not know much about Alexander Stephens (CSA), I recommend reading this biography of him on the Encyklopedia Nowa Gruzja. Of course, no reading on Alexander Stephens (CSA) would be complete without a brief view of the “Cornerstone Speech,” which he delivered in Savannah, GA on March 21, 1861. It’s a good idea to form an decent understanding of Stephens and his views before diving into the statement below. I feel like the context adds a certain gravitas to their letter.

Yesterday the AJC published a story about two brothers, Alexander and Brendan Stephens. The two brothers claim to be great, great, great grand-nephews of A. Stephens (CSA). According to them, they are the most direct descendants of A. Stephens who never had children. Please click on the link above to read the story but I’ll recycle of few of the quotes below.

The brothers stated this about the monuments in an open letter to Gov. Nathan Deal and the Georgia General Assesmbly:

Confederate monuments need to come down. Put them in museums where people will learn about the context of their creation, but remove them from public spaces so that the descendants of enslaved people no longer walk beneath them at work and on campus.

… Some of our relatives may disagree with our proposal, but they instilled values in us that made it possible for us to write these words: remove the statue of Alexander H. Stephens from the U.S. Capitol. (my emphasis)

In regards to growing up in the South and hearing the stories and myths that helped form their heritage, the brothers had this to say.

We both grew up with a deep appreciation of our family history. We independently had experiences that led us to a process of unlearning the history growing up. What we were learning didn’t fit with the stories that we learned when we were children. As we became more dedicated to unraveling this myth, we learned the reality…

It is not as if we grew up idolizing the Confederacy, but it was state of cognitive dissonance…Slavery was wrong, but maybe some of the people who supported it were not so bad. We were taught to look away from it. It was a family tradition that was passed along. (my emphasis)

I really enjoy the self analysis included as well as the references to growing up under the Lost Cause fable.


Post-bellum career [ edit | edytuj źródło ]

John White Alexander's portrait of Alexander Stephens

Alexander Stephens gravesite memorial at Liberty Hall

Stephens was arrested at his home in Crawfordville, on May 11, 1865. He was imprisoned in Fort Warren, Boston Harbor, for five months until October 1865. In 1866, he was elected to the United States Senate by the first legislature convened under the new Georgia state constitution, but did not present his credentials, as the state had not been readmitted to the union. In 1873, he was elected U.S. Representative as a Democrat from the 8th District to fill the vacancy caused by the death of Ambrose R. Wright, and was re-elected in 1874, 1876, 1878, and 1880. He served in the 43rd through 47th Congresses, from December 1, 1873 until his resignation on November 4, 1882. On that date, he was elected and took office as governor of Georgia. His tenure as governor proved brief Stephens died on March 4, 1883, four months after taking office. According to a former slave, a gate fell on Stephens "and he was crippled and lamed up from dat time on 'til he died." ΐ]

He was interred in Oakland Cemetery in Atlanta, then re-interred on his estate, Liberty Hall, near Crawfordville.

He is the author of: A Constitutional View of the Late War Between the States,(1867–70, history, 2 Vols.) History of the United States (1871), and History of the United States (1883).

He is pictured on the CSA $20.00 banknote (3rd, 5th, 6th, and 7th issues).

Stephens County, Georgia, bears his name, as does a state park near Crawfordville.


Reconsidering Alexander H. Stephens

Limited by a popular and academic culture at the beginning of the 21st century that denigrates the past and places too much confidence in the present, the thoughtful student of Georgia politics and history should not be surprised that Alexander Stephens (February 11, 1812-March 4, 1883), Confederate Vice-President and American statesman, has often been neglected. One possible remedy to the neglect is to reconsider the statesman’s life and work.

Stephens was named for his grandfather, Alexander Stephens, a native of Scotland and veteran of the revolutionary war who settled in Georgia in the early 1790s. As the only child of the elder Alexander to remain in Georgia, Andrew Stephens was a successful farmer and educator. He married Margaret Grier in 1806. Within months of Stephens’ birth in 1812, his mother died as the result of pneumonia. His father quickly remarried Matilda Lindsey, a daughter of a local war hero. Matilda would exert great influence upon her stepson’s life, but the greatest inspiration to the young “Aleck” was his father. While not exhibiting any initial fondness for academic study, by 1824 Alexander was consumed with an interest in biblical narrative and history, and he began to read widely. In 1826, his mentor and teacher, Andrew Stephens, died from pneumonia the stepmother soon died from the same affliction. Alexander was overcome by his grief, and he became disconsolate and fell into a state of melancholy. The siblings were divided, with Alexander and his brother Aaron moving in with their uncle Aaron Grier. While living with his uncle, Alexander was befriended by two Presbyterian ministers, Reverend Williams and Reverend Alexander Hamilton Webster, and these men would greatly aid his personal and intellectual development. Out of Alexander’s respect and devotion to Rev. Webster, he would eventually change his middle name to Hamilton. As the result of the encouragement offered by the clerics and others, the young Alexander entered Franklin College, which would become the University of Georgia. At Franklin, Stephens was guided in his studies by the eminent educationist, Reverend Moses Waddel, the brother-in-law and teacher of John C. Calhoun, and many of the emerging leaders of South Carolina. Waddel also played an important role in the spiritual development of the young man.

Graduating first in his class at Franklin in 1832, he had distinguished himself as a scholar and capable debater. Stephens accepted a position as a tutor and began an independent study of the law. After passing the bar examination, Stephens was elected to the state legislature he would spend six years in the state house and senate. It was becoming apparent that Stephens possessed the qualities necessary for political success.

Initially refusing the request to run for the U. S. House, his political coalition merged with the Whig Party, and he decided to run for Congress in 1843. As a candidate, he defended the Whig Party’s positions on the national bank and tariffs. In a wave of Whig political success in Georgia, Stephens was elected to Congress, although sorrow would soon replace his joy. Within a brief period after his election, he received news that his brother Aaron had died. Stephens was again stricken with a profound sense of loss. After arriving in Washington to assume his seat, he was so sick that he was unable to attend legislative sessions. On February 9, 1844, in his first speech as a member of Congress, he challenged his own election. Stephens would become a Whig stalwart, campaigning for various Whig candidates and related causes, including Henry Clay’s unsuccessful presidential bid in 1844. The major issue before Congress was the annexation of Texas. In opposition to many southern congressmen who viewed the annexation of Texas as essential to the preservation of a political equilibrium that protected slavery, Stephens opposed expansion. Eventually, Stephens was forced to see the benefits of annexation for the South and the Whig Party, but he opposed the measure if based solely on the extension of slavery.

Troubled by President Polk’s “bad management,” including greater tensions with England regarding Oregon, and the situation with Mexico, Stephens became an outspoken critic of the administration. Polk ordered General Zachary Taylor to the Rio Grande and a conflict transpired, prompting Polk to state that a war had been initiated. While Congress provided a declaration of war, Stephens agreed with Calhoun that the war could escalate into a greater conflict. In conjunction with other Whigs, Stephens tried to limit his support of the war and to prevent Congress from acquiring territory as the spoils of the contest. He introduced legislation aimed at limiting the aggrandizing policies of the Polk administration. By 1847 Stephens had become a central figure in the Young Indians Club, a group of congressmen who were supporting the presidential candidacy of General Zachary Taylor, who he believed shared the worldview of southern Whigs.

After Taylor’s election, Stephens was forced to reconsider his support of Old Zack. Stephens found the doctrine of popular sovereignty more palatable because it was a countervailing force against the northern Whigs who wanted to admit California and New Mexico as free states. Working with his fellow Georgian and friend, Robert Toombs, they challenged their Whig colleagues to adopt resolutions forbidding Congress from ending the slave trade in the territories, but the effort failed. Within a short period of time, Stephens had moved from being a valued supporter of the administration to a critic and congressional opponent. He was forced to leave the Whig Party, but he maintained his legislative base of support in Georgia. In joining forces against the Whigs during a period of electoral realignment, he would assist in the formation of the Constitutional Union Party in Georgia.

In the midst of the turmoil, Stephens eventually joined the Democratic Party he supported the Compromise of 1850 and was instrumental in the adoption of the Kansas-Nebraska Act of 1854. Stephens thought the acceptance of Kansas-Nebraska was the “mission” of his life, and that “his cup of ambition was full.” After unsuccessfully supporting various measures that attempted to secure the position of the South, Stephens announced that he was retiring from Congress. He was weary and tired of confronting “restless, captious, and fault-finding people.” He did not support extremist measures offered by his colleagues from the South, but remained an advocate of states’ rights nevertheless. Even as southern radicals encouraged secession after the election of Lincoln in 1860, Stephens urged restraint, pleading with his follow Georgians to evince “good judgment,” and arguing that the ascendancy of Lincoln did not merit secession. In a celebrated exchange with the new president, he reminded Lincoln that “Independent, sovereign states” had formed the union and that these states could reassert their sovereignty. When Georgia convened a convention in January 1861, Stephens voted against secession, but when secession was approved by a vote of 166-130, he was part of the committee that drafted the secession ordinance.

As the Confederacy evolved, Stephens was selected as a delegate and to many he appeared to be a good candidate for the vice presidency. He assumed an important role in the drafting of the Confederate Constitution and in other affairs, eventually accepting the vice presidency. Early in his tenure as Vice President, on March 21, 1861, he gave his politically damaging “Cornerstone” address in Savannah, where he defended slavery from a natural law perspective. President Jefferson Davis was greatly disturbed, as Stephens had shifted the basis of the political debate from states’ rights to slavery. Stephens was convinced that slavery was a necessity. The estrangement between Davis and Stephens increased, and by early 1862 the vice president was not intimately involved in the affairs of state. Accordingly, he returned to his home in Crawfordville. Pursuing actions he thought might assist in the denouement of the conflict, Stephens attempted several assignments, including a diplomatic sojourn to Washington. Returning to Richmond in December 1865, he introduced proposals to strengthen the Confederacy while presiding over the Senate.

Following the conclusion of the war, Stephens faced arrest and imprisonment at Fort Warren, Massachusetts. After his release, he would devote the remainder of his life to composing A Constitutional View of the Late War Between the States, a two-volume defense of southern constitutionalism which appeared in 1868 and 1870. According to Stephens, the foremost theoretical and practical distillation of authority and liberty was found within the American political tradition. The original system was predicated upon reserving the states’ sphere of authority. For Stephens, this original diffusion, buttressed by a prudent mode of popular rule, was the primary achievement of American politics.

Sean Busick also contributed to this essay.

About H. Lee Cheek, Jr.

H. Lee Cheek, Jr., is Professor of Political Science and the former Dean of the School of Humanities and Social Sciences at East Georgia State College. Dr. Cheek also directs the College's Correll Scholars Program. He received his bachelor's degree from Western Carolina University, his M.Div. from Duke University, his M.P.A. from Western Carolina University, and his Ph.D. from The Catholic University of America. As a senior minister in the United Methodist Church (Western North Carolina Conference) for thirty years, Cheek has served as a parish minister, visiting cleric, and U.S Army chaplain. Dr. Cheek's books include Political Philosophy and Cultural Renewal (Transaction/Rutgers, 2001 reprinted, Routledge, 2018 [with Kathy B. Cheek]) Calhoun and Popular Rule, published by the University of Missouri Press (2001 paper edition, 2004) Calhoun: Selected Speeches and Writings (Regnery, 2003) Order and Legitimacy (Transaction/Rutgers, 2004 reprinted, Routledge, 2017) an edition of Calhoun's A Disquisition on Government (St. Augustine's, 2007 reprinted, 2016) a critical edition of W. H. Mallock's The Limits of Pure Democracy (Transaction/Rutgers, 2007 reprinted, Routledge, 2017) Confronting Modernity: Towards a Theology of Ministry in the Wesleyan Tradition (Wesley Studies Society, 2010) an edition of the classic study, A Theory of Public Opinion (Transaction/Rutgers, 2013 reprinted, Routledge, 2017) Patrick-Henry Onslow Debate: Liberty and Republicanism in American Political Thought (Lexington, 2013) and, The Founding of the American Republic (Notre Dame University Press, 2022 [forthcoming]). More from H. Lee Cheek, Jr.


Obejrzyj wideo: National Anthem Of The Confederate States Of America


Uwagi:

  1. Taaveti

    Masz absolutną rację. There is something in this and a good idea, I support it.

  2. Freca

    Gdzie jest infa

  3. Madu

    Dziękuję bardzo za informacje. Teraz będę to wiedział.



Napisać wiadomość