Frank Beresford

Frank Beresford


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Frank Beresford urodził się w Chesterfield 8 października 1910 roku. Jako napastnik grał w piłkę nożną w Outton Park, zanim w 1931 roku przeszedł do Doncaster Rovers. W ciągu następnych dwóch sezonów strzelił 10 goli w 56 meczach.

W 1933 Beresford podpisał kontrakt z Preston North End. Beresford dołączył do utalentowanej drużyny, w której znaleźli się Robert Kelly, Bill Shankly, Jimmy Dougal, Frank Gallimore, Ted Harper, Jimmy Milne, Billy Hough, Bill Tremelling, John Palethorpe, John Pears, Henry Lowe, George Fitton, George Holdcroft i George Bargh.

Beresford zadebiutował w wygranym 3:2 meczu z Manchesterem United. Utrzymał swoje miejsce w drużynie i zagrał w ostatnich 14 meczach sezonu. W tym samym roku Preston North End zajął drugie miejsce za Grimsby Town i awansował do pierwszej ligi.

Beresford grał w pierwszych kilku meczach w First Division, ale ostatecznie stracił miejsce i pod koniec sezonu przeniósł się do Luton Town. W Preston strzelił 4 gole w 36 meczach. Zagrał tylko 12 gier dla Luton, zanim na krótko przeniósł się do Crystal Palace.

W 1937 Beresford dołączył do Carlisle United iw ciągu dwóch sezonów strzelił 10 bramek w 68 meczach. Beresford grał tylko jeden mecz dla Bradford City przed wybuchem II wojny światowej. To zakończyło jego profesjonalną karierę piłkarską.

Frank Beresford zmarł w 1974 roku.


Frank Beresford - Historia

W wielu stanowiskach paleolitycznych, odkrytych po raz pierwszy pod koniec XIX lub na początku XX wieku, brakowało . więcej Wiele stanowisk paleolitycznych, odkrytych po raz pierwszy pod koniec XIX lub na początku XX wieku, nie posiadało odpowiedniej publikacji i spójnej kuracji znalezisk, które były często wymieniane lub sprzedawane i rozpowszechniane. Niniejsze badanie koncentruje się na szeregu mniejszych witryn, które ucierpiały w ten sposób. Badany obszar znajduje się w parafii West Wickham w hrabstwie Kent w Anglii, obecnie będącej częścią londyńskiej dzielnicy Bromley. Trzech mężczyzn odkryło większość materiału litowego znalezionego na badanym obszarze w latach 1878-1898. Wszyscy trzej przedstawili częściowe relacje o swoich znaleziskach w różnych kontekstach w okresie 1882-1908, a wiele z tych relacji zostało zlokalizowanych na potrzeby tego badania. Część ich zbiorów zidentyfikowano w zbiorach dwóch muzeów. Celem niniejszej pracy jest zbadanie, w jakim stopniu możliwe jest obecnie skonstruowanie użytecznego opisu paleolitu Doliny Górnego Ravensbourne.

Pełna referencja: Beresford, F.R. 2014. Wstępna notatka na temat stanowisk paleolitycznych w rejonie Upper Ravensbourne, Bromley, Kent. Lithics: Journal of the Lithic Studies Society 35: 54–58.

Odkrywanie sympozjum paleolitu University of Southampton, styczeń 2016 Wiele paleolitów. więcej Odkrywanie sympozjum paleolitu University of Southampton, styczeń 2016


Beresford Frank Obraz 1 Preston North End 1934

Wybierz rozmiar zdjęcia z rozwijanego menu poniżej.

Jeśli chcesz, aby Twoje zdjęcie zostało oprawione, wybierz Tak.
Uwaga: 16″x 20″niedostępne w ramce.

Obrazy można również dodawać do akcesoriów. Aby zamówić, skorzystaj z tych linków

Opis

Doncaster, Yorkshire urodzony jako napastnik Frank Beresford rozpoczął karierę piłkarską w Owston Park Rangers, zanim dołączył do Doncaster Rovers, zadebiutował w Football League przeciwko Halifax Town w październiku 1931 roku. W swoim debiutanckim sezonie wystąpił jeszcze raz w FA Cup, zanim przebił się do Doncaster Pierwszy zespół we wrześniu 1932. Od tego czasu stał się regularnym zawodnikiem, został kupiony przez Second Division Preston North End w lutym 1934 roku po 11 golach w 62 występach dla Rovers, trafiając prosto do ich zespołu na swój debiut przeciwko Manchesterowi United i pomagając Prestonowi awansować do najwyższy lot, ponieważ zajęli drugie miejsce w drugiej lidze w latach 1933-34. Ale stracił swoje miejsce w grudniu tego samego roku i tylko dwa kolejne występy dla The Lambs, zanim dołączył do Luton Town w maju 1935 roku, po 4 golach w 36 występach dla Prestona.

Po przegranej 7 meczach w nowym sezonie był zawodnikiem marginesowym na Kenilworth Road, dopóki nie dołączył do Crystal Palace w grudniu 1936 r. po 3 golach w 15 występach, ale podczas swojego pobytu w Selhurst Park wystąpił tylko 3 razy. Przeniósł się do Carlisle United w sezonie 1937, gdzie był stałym gościem przez dwa sezony w Brunton Park, rzeczywiście był zawsze obecny w latach 1938-39, co okazało się ostatnim sezonem przed wybuchem Drugiego Świata Wojna we wrześniu 1939 r. wymusiła porzucenie futbolu w czasie pokoju. W tym czasie dołączył do Bradford City latem 1939 roku po 11 golach w 72 występach dla The Cumbrians, a pod koniec sierpnia wystąpił tylko w The Bantams w New Brighton.

Podczas wojny Beresford pojawił się w swoim starym klubie Doncaster jako gość w pierwszym sezonie, w East Midlands War League strzelając trzy gole w 19 meczach, ale wycofał się podczas wojny i nie wrócił do profesjonalnej gry po jej zakończeniu.

Jego starszym bratem był reprezentant Anglii Joe Beresford, który grał głównie w Aston Villi i był finalistą FA Cup z Preston North End w 1937 roku.


John Finstad Lorie Finstad, Powodowie-Apelanci, przeciwko Beresford Bancorporation, Inc. Frank Farrar James Gord Wendy Gord, Pozwani-Apelowani.

John Finstad Lorie Finstad, Powodowie-Apelanci, przeciwko Beresford Bancorporation, Inc. Frank Farrar James Gord Wendy Gord, Pozwani-Apelowani.

Nr 15-2814

Podjęto decyzję: 05 sierpnia 2016 r.

John i Lorie Finstad wnieśli ten pozew, twierdząc, że Beresford Bancorporation i jego prezes Frank Farrar (łącznie „Beresford”) złamali warunki umowy opcyjnej, sprzedając swoją dawną farmę Jamesowi i Wendy Gord. Finstadowie twierdzą również, że Gordowie bezprawnie ingerowali w ich kontrakt z Beresfordem. Sąd rejonowy, 2 sprawujący jurysdykcję na mocy 28 U.S.C. § 1332, przyznano wyrok doraźny na korzyść Beresford i Gords na podstawie wykluczającego skutku wcześniejszego wyroku sądu stanowego. Zobacz Finstad przeciwko Gordowi (Finstad I), 844 NW2d 913 (ND 2014). Potwierdzamy.

Finstadowie posiadali i prowadzili farmę w hrabstwie Ransom w Północnej Dakocie. Beresford posiadał zabezpieczone udziały w ziemi uprawnej w wyniku kilku pożyczek udzielonych Finstads w latach 2002-2004. W 2005 roku Beresford wszczął postępowanie w sprawie przejęcia przeciwko Finstads. W odpowiedzi Finstads złożyli wniosek o ochronę na podstawie rozdziału 12 kodeksu upadłościowego. Operacja wykluczenia została automatycznie wstrzymana.

W październiku 2005 r. Finstads i Beresford zawarli ugodę w celu usunięcia gruntów rolnych z postępowania upadłościowego. W ramach umowy Finstadowie sporządzili i dostarczyli do Beresford akt kwitowania, przenoszący „prawa, tytuł i udziały w nieruchomościach” Finstadów. Ugoda pozwoliła Finstadom pozostać na ziemi jako najemcy i dała Finstadom możliwość odkupienia nieruchomości od Beresford. Ceną opcji było saldo pożyczek należnych Beresford, powiększone o 8% roczne odsetki i pomniejszone o wszelkie opłaty leasingowe uiszczone w ramach ugody. Opcja Finstads była corocznie odnawiana do 15 marca 2010 r.

Po zawarciu ugody Finstadowie dokonali płatności na rzecz Beresford w łącznej wysokości 438.955,57 dolarów w okresie od grudnia 2005 do kwietnia 2008 roku. Większość tej sumy była wynikiem jednorazowej, nieplanowanej płatności 10 października 2006 roku w wysokości 345 tysięcy dolarów. Płatność ta została sfinansowana pożyczką w wysokości 375 000 dolarów od Gordów, w zamian za którą Finstadowie wystawili Gordom drugą hipotekę na ziemię uprawną.

Beresford wysłał Finstads zawiadomienia o niewypłacalności w marcu 2007, marcu 2008 i czerwcu 2008. W lipcu 2008 bank powiadomił Finstads o zamiarze sprzedaży gruntu. Beresford sprzedał swoje udziały w ziemi uprawnej Gords w grudniu 2008 roku za 64 438,78 dolarów, kwotę, która według Beresford pozostała na długu Finstads. Na początku 2012 roku Gordowie rozpoczęli postępowanie eksmisyjne, a następnie Finstadowie przenieśli się z nieruchomości.

W styczniu 2012 r. Finstadowie pozwali Gords, Beresford i inny holding bankowy w sądzie stanowym Dakoty Północnej. W tej skardze Finstadowie zarzucili, że akt Finstad-Beresford miał na celu ustanowienie słusznej hipoteki, a nie przeniesienie własności gruntu na Beresford. Na poparcie Finstads przedstawili list od prezydenta Beresford i tytułową opinię dla lokalnego stowarzyszenia pastwisk, opisując akt Finstad-Beresford jako „wehikuł finansowania”, który nie miał na celu zmiany właściciela. Prezydent Beresford złożył również oświadczenie pod przysięgą stwierdzające: „Beresford zamierzał posiadać jedynie odsetki od hipoteki na ziemiach Finstadów, a jedyne odsetki przekazane Gordom przez Beresford były same w sobie odsetkami od kredytu hipotecznego”. Finstadowie starali się o spokojną własność ziemi i poprosili o oświadczenie o ich własności ziemi, z zastrzeżeniem słusznej hipoteki u Beresford i faktycznej hipoteki u Gordów.

Sąd okręgowy Dakoty Północnej zrezygnował z roszczeń Finstads w dwóch oddzielnych orzeczeniach. W październiku 2012 r. sąd oddalił roszczenia wobec Beresforda z pokrzywdzeniem, ponieważ bank „wyraźnie i całkowicie zrzekł się wszelkich roszczeń z tytułu prawa, tytułu lub udziału w przedmiotowej nieruchomości”. Rok później sąd wydał wyrok doraźny na korzyść Gordów. W tym postanowieniu sąd po raz pierwszy stwierdził, że akt Finstad-Beresford jest „jasny i jednoznaczny na pierwszy rzut oka”, a zatem niedopuszczalne są dowody warunkowe, aby wykazać, że Finstadowie zachowali udział w nieruchomości jako słuszni kredytobiorcy. Następnie sąd stwierdził, że Finstadowie nie mieli ustawowego uprawnienia do kwestionowania aktu Beresford-Gord, ponieważ nie mieli interesu w nieruchomości i nie byli osobami zainteresowanymi aktem lub pismami dotyczącymi nieruchomości. Aplikacja. 158 (powołując się na Kodeks N.D. Cent. §§ 32-17-01, 32-23-02). W związku z tym sąd oddalił skargę Finstads „z uprzedzeniem i co do meritum”. Finstadowie odwołali się jedynie od nakazu przyznającego wyrok doraźny dla Gordów, a Sąd Najwyższy Północnej Dakoty potwierdził. Finstad I, 844 NW2d w 918-19.

Po przegranej apelacji Finstadowie wnieśli pozew do sądu federalnego przeciwko Beresfordowi i Gordom. Zarzucali naruszenie umowy i konwersję przeciwko Beresfordowi, celową ingerencję w umowę przeciwko Gordom oraz „delikt innego odszkodowania” przeciwko wszystkim pozwanym. Roszczenie z tytułu deliktu lub innego odszkodowania, które upoważnia do honorariów adwokackich w niektórych działaniach deliktowych, jest uzależnione od tego, czy Finstads ma pierwszeństwo w stosunku do innych roszczeń deliktowych podniesionych w skardze. Hector przeciwko Metro Ctrs., Inc., 498 N.W.2d 113, 122-23 (ND 1993) zob. Przekształcenie (drugi) deliktów § 914(2) (Am. Law Inst. 1979).

Beresford i Gordowie wystąpili o wydanie wyroku doraźnego, argumentując, że prekluzywny efekt Finstad I wyklucza działanie federalne. Sąd rejonowy uwzględnił oba wnioski. Sąd w pierwszej kolejności orzekł, że doktryna wykluczenia roszczeń odrzuca roszczenia przeciwko Beresford, ponieważ mogły one zostać wniesione w Finstad I. Następnie sąd uznał, że roszczenia przeciwko Gordom nie zostały uwzględnione zgodnie z doktryną preclusion, ponieważ sąd stanowy z konieczności uznał, że Finstads nie mieli możliwości odkupienia farmy od Beresford.

Finstadowie twierdzą, że sąd okręgowy popełnił błąd, uznając, że ich roszczenia zostały przedawnione przez Finstad I. Zgodnie z ustawą o pełnej wierze i kredycie, 28 U.S.C. § 1738, sądy federalne „muszą nadać orzeczeniu sądu stanowego taki sam skutek prewencyjny, jaki byłby nadany temu orzeczeniu zgodnie z prawem państwa, w którym orzeczenie zostało wydane”. Migra przeciwko Warren City Sch. Dystans. Bd. Wykształcenia, 465 U.S. 75, 81, 104 S.Ct. 892, 79 Wyd. 2d 56 (1984). Prawo Dakoty Północnej kontroluje zatem, czy Finstad I odrzuca roszczenia podniesione w tej sprawie. Rozpatrujemy decyzję sądu rejonowego de novo. Edwards przeciwko City of Jonesboro, 645 F.3d 1014, 1019 (8 ok. 2011).

Najpierw rozważymy, czy doktryna wykluczenia roszczeń zakazuje roszczeń Finstads przeciwko Beresfordowi. Zgodnie z prawem Dakoty Północnej doktryna wykluczenia roszczeń „zakazuje ponownego rozpatrywania roszczeń lub kwestii, które zostały podniesione lub mogły zostać podniesione we wcześniejszym powództwie między tymi samymi stronami lub ich wtajemniczonymi i które zostały rozstrzygnięte prawomocnym wyrokiem sądu właściwej jurysdykcji ”. Hofsommer przeciwko Hofsommer Excavating, Inc., 488 N.W.2d 380, 383 (ND 1992). Sąd Najwyższy Północnej Dakoty przyjął czteroczęściowy test w celu ustalenia, czy ma zastosowanie wykluczenie roszczeń:

musi być (1) „ostateczne orzeczenie co do istoty sprawy w pierwszej sprawie przez sąd właściwej jurysdykcji”, (2) „te same strony lub ich wtajemniczenia”, w drugiej sprawie jak w pierwszej, (3) kwestia w drugiej czynności, która była „właściwie przedmiotem sporu” lub „powinna być przedmiotem postępowania w pierwszej sprawie” oraz (4) „tożsamość przyczyn działania”.

W sprawie Ateny/Alpha Gas Corp., 715 F.3d 230, 236 (8th Okr. 2013) (zmiany pominięte) (cytując Mo. Breaks, LLC przeciwko Burns, 791 NW2d 33, 39 (ND 2010)).

Finstadowie twierdzą, że wydanie przez sąd stanowy wyroku uproszczonego w sprawie Finstad I nie było rozstrzygnięciem co do meritum sprawy, ponieważ sąd oddalił skargę z powodu braku legitymacji. Argument ten błędnie odczytuje Finstad I. Chociaż sąd oddalił roszczenia przeciwko Gords w 2013 r. z powodu braku legitymacji ustawowej, rok wcześniej wydał odrębne postanowienie, że Beresford „wyraźnie i całkowicie zrzekł się wszelkich roszczeń dotyczących prawa, tytułu lub udziału w przedmiotowej własności.” Element działań Finstadów o utajnienie tytułu wymagał od nich wykazania, że ​​Beresford domagał się niekorzystnego interesu majątkowego. ND Cent. Kodeks § 32-17-01 Dennison przeciwko N.D. Dep't of Human Servs., 640 N.W.2d 447, 453 (ND 2002). Sąd stanowy wydał wyrok doraźny, ponieważ Finstadowie nie byli w stanie zaspokoić tego elementu. Roszczenie wobec Beresforda zatem zawiodło co do meritum.

Finstadowie twierdzą również, że ta sprawa federalna nie dotyczy tych samych stron, co Finstad I, ponieważ Finstadowie nie byli „formalnie przeciwni” Beresfordowi w postępowaniu przed sądem stanowym. Ale Finstadowie wymienili Beresforda jako oskarżonego w sądzie stanowym i przyznali w sądzie okręgowym, że „w obu procesach biorą udział te same strony lub te z urzędu”. Finstadowie opierają się na prawie stanu Michigan i Wisconsin, aby wspierać „formalnie niekorzystny” wymóg, ale odpowiednie władze mówią o stronach, które są „ustawione po przeciwnych stronach” pozwu. Zobacz Executive Arts Studio, Inc. przeciwko City of Grand Rapids, 391 F.3d 783, 785 (6. ok. 2004 r.) U.S. Fid. & Straż. Co. przeciwko Goldblatt Bros., 142 Wis.2d 187, 417 N.W.2d 417, 419 (Ct. App. 1987). Finstadowie, jako powodowie z sądu stanowego, pozwali Beresforda jako pozwanego i szukali ulgi w banku w Finstad I, więc strony ustawiły się po przeciwnych stronach. W cytowanych organach ani w prawie Dakoty Północnej nie widzimy podstaw, aby stwierdzić, że Finstad I nie angażował tych samych stron, co ta sprawa.

W swojej odpowiedzi Finstadowie twierdzą, że Beresford należy sądownie zabronić dochodzenia wykluczenia roszczeń, ponieważ bank skłonił ich do przekonania, że ​​zachowali udziały w słusznej hipotece na ziemi. „Estoppel sądowy zabrania stronie zajmowania niespójnych lub sprzecznych stanowisk w trakcie postępowania sądowego”. BTA Oil Producers v. MDU Res. Grp., Inc., 642 N.W.2d 873, 879 (ND 2002). Ale nie ma nic niespójnego między stanowiskiem Beresforda w sprawie Finstad I (tj. że miał on jedynie udział w hipotece na farmie, którą przekazał Gordom) a jego obecnym argumentem, że roszczenia Finstadów są wykluczone przez wyrok sądu stanowego.

Wreszcie Finstads argumentują, że w tej sprawie nie występuje ten sam powód powództwa, który był faktycznie rozpatrywany w sprawie Finstad I. Jednak zgodnie z prawem Dakoty Północnej wcześniejsze orzeczenie wyklucza wszelkie roszczenia, które „zostały lub mogły zostać podniesione we wcześniejszym działania." Ungar v. N.D. State University, 721 N.W.2d 16, 20 (ND 2006) (podkreślenie dodane). Do czasu złożenia skargi w Finstad I w styczniu 2012 r. Finstadowie byli świadomi wszystkich istotnych faktów zarzucanych w tej sprawie i nie było żadnych przeszkód proceduralnych, aby Finstadowie wnieśli przeciwko Beresford roszczenia o naruszenie umowy i konwersję w Finstad. I. Prawo Dakoty Północnej zezwala powodowi na „przystąpienie jako niezależne lub alternatywne roszczenia do tylu roszczeń, ile ma przeciwko stronie przeciwnej”, NDR Civ. str. 18(a), a powód może to zrobić „niezależnie od konsekwencji”. NS. R. 8(d)(3). Finstadowie mogli zatem zarzucić naruszenie umowy i przekształcenie jako roszczenia warunkowe w sprawie Finstad I. Gdyby sąd odrzucił ich główny argument, że akt Finstad-Beresford stworzył słuszną hipotekę, mogliby przystąpić do swoich alternatywnych teorii. Ale Finstads zdecydowali się nie wnosić roszczeń o naruszenie umowy i konwersję w Finstad I i nie mogą ścigać ich w drugiej sprawie. Zobacz Lucas przeciwko Porter, 755 N.W.2d 88, 93-94, 96 (ND 2008).

Finstadowie twierdzą również, że sąd rejonowy popełnił błąd, wydając wyrok uproszczony w sprawie Gords w oparciu o wykluczenie kwestii. Wykluczenie kwestii „wyklucza ponowne rozpatrywanie kwestii faktycznych lub prawnych w drugim powództwie opartym na innym roszczeniu, które z konieczności były przedmiotem sporu lub, z logicznej i koniecznej implikacji, musiały być przedmiotem sporu i rozstrzygnięte we wcześniejszym powództwie”. Ungar, 721 N.W.2d, 21. Sąd rejonowy przyjął argument Finstads, że orzeczenie sądu stanowego oddalające ich roszczenia wobec Gordów z powodu braku „posiadania” nie było wyrokiem co do meritum, a zatem wykluczenie roszczenia nie ma zastosowania. Kwestia ta nie jest wolna od wątpliwości, ponieważ sąd państwowy orzekł odrzucenie roszczeń „z uprzedzeniem i co do meritum”, a sąd ten wyjaśnił, że odrzucenie z powodu braku „ustawowej legitymacji” jest „orzeczeniem co do meritum”. Stany Zjednoczone przeciwko One Lincoln Navigator 1998, 328 F.3d 1011, 1012, 1014 (8th Cir. 2003) zob. Steel Co. przeciwko Citizens for a Better Env't, 523 US 83, 97 n.2, 118 S. Ct. 1003, 140 L.Ed.2d 210 (1998). Ale nawet zakładając dla celów analizy, że Finstad I nie wydał orzeczenia w sprawie Gordów co do meritum, „kwestia faktycznie rozstrzygnięta w wyniku zwolnienia niemerytorycznie ma skutek wykluczający w późniejszej sprawie między tymi samymi stronami”. Pohlmann przeciwko Bil-Jax, Inc., 176 F.3d 1110, 1112 (8 Okr. 1999) zob. Przekształcenie (Drugie) Wyroków § 20 cmt. b& ilustr. 1, § 27 (Poprawka Inst. 1982).

Finstadowie twierdzą w tej akcji, że Gordowie celowo ingerowali w ich umowę opcyjną na odkupienie ziemi uprawnej. Aby zwyciężyć w tym roszczeniu, Finstads muszą wykazać, że zawarli umowę z Beresford na zakup nieruchomości. Thimjon Farms P'ship przeciwko First Int'l Bank & Trust, 837 NW2d 327, 333 (ND 2013). Oddalając roszczenia przeciwko Gordom, sąd stanowy nieuchronnie doszedł do wniosku, że Finstadowie nie mieli umowy na zakup ziemi uprawnej – w przeciwnym razie Finstadowie mogliby zakwestionować akt Beresford-Gord. Finstadowie błędnie twierdzą, że „jedyną kwestią faktycznie rozpatrywaną w Finstad była kwestia tego, kto był właścicielem farmy”. Chociaż roszczenia przedstawione w Finstad I dotyczyły właściciela farmy, sąd stanowy rozstrzygnął sprawę na tej podstawie, że „Finstadowie nie mają żadnego interesu w nieruchomości”. Finstad I, 844 N.W.2d w 919. Ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii przez sądy Północnej Dakoty jest wiążące w późniejszym sporze między Finstads i Gords.

W swojej krótkiej odpowiedzi Finstadowie argumentują, że tylko jeden z dwóch alternatywnych powodów stanowego sądu okręgowego został potwierdzony przez stanowy sąd najwyższy i że federalny sąd okręgowy błędnie oparł się na orzeczeniu stanowego sądu okręgowego, które nie miało skutku wykluczającego. Twierdzenie to błędnie interpretuje nakaz wyroku uproszczonego i opinię sądu najwyższego w sprawie Finstad I. Finstadowie wnieśli dwa roszczenia w sprawie Finstad I: powództwo o cichy tytuł i pozew deklaratoryjny. Stanowy sąd rejonowy wydał odrębne wnioski prawne w sprawie tych dwóch roszczeń. Po pierwsze, w ¶ 3(e) opinii sąd stwierdził, że Finstadowie nie mieli prawa do spokojnego tytułu prawnego, ponieważ „nie mieli majątku ani udziałów w nieruchomości”. Zobacz N.D. Cent. Kodeks § 32–17–01. Następnie, w ¶ 3(f), sąd orzekł, że Finstadowie nie mają prawa ubiegać się o zwolnienie deklaratywne, ponieważ nie byli „osobami zainteresowanymi aktem prawnym lub innymi pismami dotyczącymi nieruchomości”. Zobacz id. § 32-23-02. Te dwa wnioski nie były alternatywnymi holdingami, z których każdy rozstrzygał odrębną skargę w skardze. Tak więc, potwierdzając wydanie wyroku uproszczonego dla Gordów w sprawie wszystkich roszczeń, stanowy sąd najwyższy potwierdził oba wnioski. Ponieważ sąd Finstad I nieuchronnie zdecydował, że Finstadowie nie mają interesu umownego na ziemi uprawnej, Finstadowie nie mogą ponownie rozpatrywać tej kwestii w tym miejscu.

Wyrok sądu rejonowego jest potwierdzony.

2. Czcigodny Ralph R. Erickson, Sędzia Główny, Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Dakota Północna.


Frank Beresford - Historia

Historia kota syjamskiego - Królewski kot syjamski 1911

Encyklopedia Britannica - Fot. R. C. Ryan

Duen Ngai, Kalohom i Khromata (Pierwsze potomstwo 1905).

Miot po "Tachin". Właścicielem jest lady Marcus Beresford. (fot. J. Fall, Baker Street.)

Miot kociąt syjamskich należących do Lady Marcus Beresford. (Zdjęcie: J. Fall, Baker St. W.)

Pais OK Syjamski, przynależność

"Champion Wankee" pani Robinson

Seal Point samiec urodzony 1895

Seal Point samiec urodzony 1899

Gwiazdy i sławne osoby z kotami syjamskimi

Zobacz więcej zdjęć celebrytów i sławnych osób autorstwa

odwiedzenie mojej oficjalnej strony "Celebryci z kotami syjamskimi" autorstwa

© Wszystkie obrazy, treść i tekst są chronione prawami autorskimi @TresorSiameseCats.com 2010-2021

„Seal Point Siamese”, ilustrowany w „The Cat: It's Points & Management In

Zdrowie i choroba, autor: Frank Townend Barton 1908 Everett & Co.

Wyjaśnienie historii rasy kotów syjamskich:

Kot syjamski jest uważany za jedną z najstarszych ras kotów orientalnych/azjatyckich i uważa się, że korzenie kotów syjamskich wywodzą się z Tajlandii, formalnie znanej jako Syjam. Ta starożytna azjatycka kraina jest źródłem nazwy rasy i jej bardziej pochlebnego, legendarnego odniesienia „Królewskie koty Syjamu”. Znane jako Royal Points, koty te były tak wysoko cenione, że nikt poza królem i członkami rodziny królewskiej nie mógł ich posiadać.

Wydaje się, że jest jakaś tajemnica, w jaki sposób Syjamczycy znaleźli się w kulturze zachodniej. Syjamski jest również (prawdopodobnie) najbardziej rozpoznawalną rasą na świecie. Ten kot jest przez wielu uważany za rasę „naturalną”, która rozwinęła się bez ingerencji człowieka. Zdjęcia przedstawiające Seal Point pojawiły się w manuskrypcie „Cat-Book Poems”, napisanym w Syjamie (obecnie Tajlandia) między 1350 a 1700 rokiem. Wczesne historie i mity dotyczące Syjamczyków są obfite, w tym fantazyjne opowieści, które wyjaśniają fizyczne cechy kota.

Jedna z takich historii opowiada, jak święte syjamskie koty świątynne, którym powierzono pilnowanie cennego wazonu, owijały ogony wokół wazonu i wpatrywały się w niego z taką intensywnością, że ich oczy stały się skrzyżowane. Inna kondygnacja opowiada o kotach syjamskich wyznaczonych do pilnowania pierścieni księżniczek: Koty trzymały pierścienie na ogonach, a rodzaje ogonów zostały opracowane, aby zapobiegać zsuwaniu się pierścieni.

Nikt nie jest pewien dokładnie, kiedy Syjamczyk został sprowadzony do Wielkiej Brytanii czy do Ameryki. Najwcześniejsze udokumentowane sprawozdanie mówi o parze kotów syjamskich podarowanych siostrze brytyjskiego konsula generalnego w Bangok w 1884 roku, który wystawił te koty w następnym roku w Londynie. Jednak koty syjamskie były wystawiane 13 lat wcześniej (w 1871 r.) na pierwszej nowoczesnej wystawie kotów w Sydenham, londyńskim Crystal Palace, gdzie pogardliwie opisywano je jako nienaturalny, koszmarny rodzaj kota”. syjamski szybko stał się popularny wśród brytyjskich hodowców kotów. W tym czasie Syjamczycy byli znani ze swoich skrzyżowanych oczu i załamanych ogonów, które dopiero znacznie później stały się wadami budowy. Pierwszy brytyjski standard, napisany w 1892 i przepisany w 1902, opisywał syjamskiego jako „efektownie wyglądającego kota średniej wielkości, choć ciężkiego, nie ukazującego masy, co umniejszałoby podziwiany smukły wygląd, wyróżniający się również załamany ogon.

Jak stwierdzono w „The Book Of the Cat” Francisa Simpsona (1903), Adele Locke założyła Beresford Cat Club i była właścicielem pierwszego zarejestrowanego syjamskiego „Stockehaven Siam”. Pani Locke była właścicielką kilku kotów syjamskich, pokazywała je na wystawach kotów i miała wiele podróży. Zdjęcia jej i jej kotów syjamskich można znaleźć w Internecie, używając jej imienia jako słowa kluczowego.

Wyjaśnienie rasy syjamskiej:

W świecie syjamskim istnieją trzy znane i uznane typy syjamskiego (typ głowy/ciała i styl). Jest Applehead (znany również jako tradycyjny, stary styl, oryginalny), jest klasyczny i wreszcie Wedgehead (znany również jako styl pokazowy, ekstremalny, nowoczesny).

Applehead Siamese (znany również jako Old Style, Traditional, Original):

Zgodnie ze standardem rasy C.F.F. (www.cffinc.org)

Najważniejszą cechą kota jest kształt głowy syjamskiego starego stylu. Hodowcy syjamscy w starym stylu określają te koty jako Applehead Style, dlatego kształt głowy jest podobny do jabłka, preferowany okrągły, ale owalny jest dopuszczalny, bez śladów głowy w kształcie klina. Kufa uwydatnia krągłość głowy. Długość i szerokość kufy jest szersza niż długa, nie spiczasta ani tępa. Z profilu nos ma delikatne zagłębienie, znajdujące się na wysokości oczu. Uszy średniej wielkości, szerokie u nasady z zaokrąglonymi końcami. Są osadzone zarówno na czubku głowy, jak i z boku i są pochylone do przodu. Górna powieka lekko skośna. Dolna powieka jest lekko zaokrąglona. Umieszczenie oczu powinno znajdować się na szerokość oczu.

Klasyczny kot syjamski ma umiarkowaną głowę i pysk w kształcie klina, bardziej wyrazisty pysk niż Applehead, dłuższe nogi i szczuplejsze, bardziej muskularne, mocne ciało. Klasyczna sierść syjamska jest gładka i przylega bardziej płasko i ciaśniej do ramy niż u Applehead, ale nie jest tak cienka i cienka jak „namalowana” sierść obserwowana w Wedgehead. Ten kot jest również znaczny w porównaniu do Wedgehead. Uszy wydają się być większe niż Applehead, ale mniejsze niż Wedgehead. Typ ciała nie jest przysadzisty ani gruby, ale raczej muskularny i stonowany.

Współczesny Syjamski (aka Show Style, Wedgehead, Extreme):

Zdjęcie wedgehead Siamese powyżej dzięki uprzejmości Cindy Schroeder

Standard syjamski klina według C.F.A. (www.cfa.org)

Idealny kot syjamski to średniej wielkości, smukły, wyrafinowany kot o długich, zwężających się liniach, bardzo gibki, ale muskularny. Głowa jest długim, zwężającym się klinem. Całkowity klin zaczyna się przy nosie i rozszerza się w prostych liniach do czubków uszu tworząc trójkąt, bez przerw na wąsach. Nie mniej niż szerokość oka między oczami. Kiedy wąsy są wygładzone z powrotem, widoczna jest podstawowa struktura kości. Czaszka jest płaska. Z profilu widać długą prostą linię od czubka głowy do czubka nosa. Uszy są uderzająco duże, spiczaste, szerokie u nasady, kontynuując linie klina. Oczy mają kształt migdałów. Średni rozmiar. Ani wystające, ani zagłębione. Pochylony w kierunku nosa harmonijnie z liniami klina i uszu. Nieskrzyżowane. Nos długi i prosty. Kontynuacja czoła bez przerwy.

Wyjaśnienie osobowości rasy syjamskiej:

Koty syjamskie są bardzo inteligentnymi, żywymi i zabawnymi kotami. Mogą być bardzo wymagające i całkowicie zaangażować się w życie swojego właściciela. Syjamczycy nie lubią być ignorowani i zawsze muszą być w centrum uwagi. Zwykle uważają się za ludzi, a nie koty. Nigdy nie będziesz się nudzić, jeśli masz kota syjamskiego. Koty syjamskie mają silną osobowość i zazwyczaj są bardzo rozmowne, często mają głośne głosy. Gadatliwość Syjamczyka można rozwinąć w młodym wieku, rozmawiając z Syjamem i zachęcając jego zdolności wokalne. Obecnie można znaleźć wiele filmów z YouTube mówiących o syjamskim, które pomagają potencjalnym właścicielom wgląd w tę cechę osobowości. Syjamski to kot gadatliwy, wypowiadający się na różne tematy. Mają wiele różnych miauczy i ćwierkania, a ich właściciele zaczynają rozumieć znaczenie tych dźwięków. Głośny syjamski wołanie, o którym często myślą osoby niebędące hodowcami, gdy myślą o Syjamczynie, jest używany tylko wtedy, gdy kot jest z jakiegoś powodu szczególnie zaniepokojony. Każdy kot syjamski ma swoją własną tolerancję na stres i uważa, że ​​jest inny alarm, w wyniku czego niektóre koty syjamskie używają swoich głosów częściej niż inne. Głos syjamski jest dość legendarny i dobrze go wykorzystują do komunikowania się z ludźmi. Ich miauczenie zostało porównane do płaczu ludzkiego dziecka.

Syjamczycy lubią przebywać z ludźmi i bardzo potrzebują ludzkiego towarzystwa. Koty syjamskie są czasami określane jako ekstrawertycy. Często mocno przywiązują się do jednej osoby. Koty syjamskie są czułe i są wspaniałym, zabawnym i całkowicie dominującym zwierzakiem. Są lojalni, kochający, inteligentni i czujni. Te koty są zazwyczaj aktywne i zabawne, nawet jako seniorki. Są kotami o wysokiej energii, które są zawsze w ruchu. Proszę nie mylić wysokiej energii z destrukcją lub nadpobudliwością, są energiczne, nie leniwe, nie psychotyczne. Bez względu na to, jaką czynnością się zajmujesz, możesz być pewien, że Twój kot syjamski będzie przy Tobie, gotowy do pomocy.

W rasie syjamskiej istnieją cztery rozpoznawalne punkty kolorystyczne. Są to: seal point, chocolate point, blue point i lilac point. Opiszę punkty kolorystyczne i pokażę ich zdjęcia jako przykłady.

Koty syjamskie Seal Point mają bardzo ciemne, prawie czarne, brązowe czubki, z maską na twarz, uszami, ogonem, łapami, miąższem nosa i poduszkami łap w tym samym kolorze.

Ze wszystkich punktów kolorystycznych mają najszerszą zmienność koloru ciała. W młodym wieku mogą być bladokremowe, ale punkty fok mają tendencję do ciemnienia i zmiany z wiekiem. Chociaż futro na ich klatce piersiowej, szyi i brzuchu może pozostać jaśniejsze, ich grzbiety mają tendencję do ciemnienia do ciepłego karmelowego beżu, a nawet mogą stać się ciemnobrązowe, tak że w późniejszym życiu mogą być niewielkie różnice w kolorze między włosami na plecach i ogonach.

Czekoladowy Punkt zazwyczaj ma futro w kolorze kości słoniowej, które pozostaje blade przez całe życie. Różni się to od fok, których płaszcze mają tendencję do ciemnienia wraz z wiekiem. Czasami jednak możesz znaleźć czekoladowy punkt z odcieniami cynamonu na ich sierści. Wyróżniają to punkty w ciepłym odcieniu mlecznej czekolady (maska ​​na twarz, uszy, ogon i łapy). Ich miąższ nosa, a zwłaszcza poduszki łap, mają różowawy odcień. W razie wątpliwości ten różowawy odcień jest dobrym sposobem na odróżnienie punktu czekoladowego od punktu foki. Koty Chocolate Point są mniej pospolite niż seal point, a kocięta rozwijają swoje ubarwienie znacznie później niż ich ciemniejsze odpowiedniki seal point i blue point.

The Blue Point is related genetically to the seal point, being a diluted or paler grayish version of the very much darker seal point. It has a cold- toned, deep slate gray bluish points (facial mask, ears, tail, paws, nose flesh, and paw pads), this is all contrasted beautifully by a blush- white body fur which, like that of a seal point which also tends to darken with age.

All members of this point color should have this cool toned, white fur, rather than a warm tone. Occasionally you will find Siamese cats with lighter, silvery blue color schemes, rather than the common slate gray color scheme.

Lilac Points are the palest of the four color points. They feature pinkish toned, light frosty gray ears, tail, paws. Lilacs are sometimes referred to as frost points if the points are very faint. They are the lightest of the four major breed color points (Seal, Chocolate, Blue, Lilac). This color point is actually a paler version - what is known by breeders as a dilute - of the chocolate point.

Everything about a lilac point should be pale, from their ears to their paws. Their nose flesh and paw pads have a pale pink undertone and they should have light cream or magnolia colored (not pure white) coats. Which would stay pale white throughout their lives.

Due to it’s popularity and beauty, the breed has been incorporated into the matrix of many modern cat breeds, including the Ocicat, Himalayan, Burmese, Tonkinese, Ragdoll, Snowshoe, and a myriad of Oriental breed offshoots like the Oriental Short hair, Oriental Longhair, Color Point Short hair, Color Point Long Hair, Balinese and Javanese.

Although the Wedge head Siamese is favored in the show ring as the breed standard, the apple head (aka Old Style, Traditional) has an enthusiastic following of breeders, fanciers, owners who which to perpetuate and preserve the Applehead Siamese breed. As a fancier I believe the Applehead’s rounder, heavier body style is closer to the original type that existed many years ago. These cats can live anywhere from 17 to mid 20’s as long as they are kept indoors, fed a nutritious diet, get routine dental and medical care, and supplemented with vitamins. Love is also a big factor.


Top review from United Kingdom

There was a problem filtering reviews right now. Please try again later.

This is a lovely biography of my grandfather. It brings out the extraordinary energy, charm and resilience of the man. As John Fineran observes, many artists are not very good at selling their works but Frank Beresford was a born salesman. All sorts of people appear to have liked him from a Japanese artist to a group of Dutch airmen. Through his enterprise he gained many unusual experiences which included going to the Japanese emperor's annual tea party in Tokyo and tracking down the South African, General Smuts.

The book is self-made but a delight. Having an artistic background himself, John Fineran writes perceptively about Frank Beresford's art. The text is illustrated with appropriate paintings. Fineran reveals a life that surely could not be led in modern times. In that way, it is a little bit of social history. Frank Beresford lived through two world wars and the depression, yet managed to have wonderful experiences, travel the world and get a low golf handicap. I am biased, I suppose, but it is a charming read.


A LAST HEARING

After years in a Mexican prison - and in legal limbo - Bruce Beresford-Redman's trial finally may be nearing an end.

He says the trial so far hasn't made any sense. Lost or contaminated evidence, missing witnesses and agonizing delays. It's his first court date in about three months.

On this day, in September 2014, he's set to face the prosecutor's final two witnesses -- hotel employees who may have witnessed Bruce and Monica arguing the day before her murder.

"How many times have you appeared before this judge?" Roberts asked.

"If I had to guess, I would say probably, 40, maybe 45 appearances in court over two-and- a-half years. At the many of those appearances, however-- the witness doesn't show up, and we stand around for a little while and they reschedule the witness for another eight weeks or 10 weeks down the road and we all go home again," Beresford-Redman replied.

But these witnesses actually do show up. Today, it's the judge who doesn't.

Like many of the other hearings, this one goes ahead anyway with the judge's assistant presiding.

Incredibly, the final two prosecution witnesses sound like part of the defense team. Both tell the court they've never laid eyes on Beresford-Redman or his wife.

"We didn't hear them arguing," one of them told "48 Hours" after the hearing. "We didn't even see their faces."

With no more witnesses on either side, Mexican law requires the judge to conclude the evidence phase of the trial within about five days but that doesn't happen.

"Why don't we have a verdict?" Roberts asked Pat Fanning.

"Because we're in Mexico," he replied. "That's how things are done here and nobody gets excited about it."

For nearly three years, "48 Hours" has asked Mexican authorities to go on the record about this case. But they refused.

Back in prison, it's hard for Beresford-Redman not to hope.

"I am absolutely confident that if -- if there is a ruling according to the facts, that I will be exonerated," he said.

"And when will that happen?" Roberts asked.

"Well . that I don't know. That's my problem," he replied.

But the Burgos sisters insist Bruce is right where he should be. And justice for Monica demands that he stay there.

"If he really killed my sister, which it looks like he did, I want him in jail. But it doesn't make me happy to see him in jail," said Carla Burgos.

"It's really time for me to go home. It's time for me to be with Camilla and Alec. It's time for me to try and put back together some kind of a life for them and for myself."

His parents, meanwhile, are trying to keep life in California as normal as possible for Alec and Camilla, but it's not easy -- they're 82 and 76.

Juanita Beresford-Redman has been keeping a video diary, too:

"It's . about 8:30 in the morning. The children have gone off to school. It's reasonably quiet at the moment.

"Camilla's birthday is coming up . and she asked me yesterday did I think daddy might be able to home for her birthday this year. and I told her honestly, "No honey. he's not gonna make it this year."

"Is it your fear that this may go on indefinitely?" Roberts asked Juanita.

"It is a fear," she replied. "I can't see why it's gone on this long."

Carla and Jeanne Burgos tried and failed to get custody, but they have regular visitation with the children.

"We love those kids more than anything in this world," Jeanne said. "It's not what is good, what is bad, it's what is the best for the kids."

"We are a family, but we're not their father. we're their grandparents," Juanita said. "We love them, but, it's not the same."

"I will never make my peace with being incarcerated for something I didn't do. I will never rest or stop fighting. I may lose continually, but I'm never gonna stop . because this is crap," Beresford-Redman told Roberts.

But as memories and milestones slip past, all Bruce Beresford-Redman can do is watch, wait, and wish his children well.

Video diary: ". I love you guys, I miss you. Be strong and . and all I want is for you guys to have the best life you can."


List Of Famous Freemasons

Abbott, William ‘Bud’ (1897-1974) – Bud Abbott was one half of the famous Abbott and Costello comedy duo. He was a comedian, actor and producer. Teaming up with comedian Lou Costello in 1936, Abbott was the ‘straight man’ and, between 1940 and 1956, they made 36 films together and, since they took a share of the profits from each movie, the pair became two of the highest paid stars in the world. When her husband left her, Abbott took over the running of his sister’s household, and he also adopted two children with his wife, Betty Smith. Bro. Abbott was a member of Daylight Lodge No. 525, Michigan.

Bud Abbot Bud Abbot
Seen here in the film ‘The Naughty Nineties’, the ‘Bud’ Abbott and Lou Costello duo entertained millions during the 40’s and 50’s.
Image: COPYRIGHT © www.abbottandCostello.net

Abd al-Qadir al-Jaza’iri, Sufi (1808-1883) – A Sufi (Islamic mystic), scholar and political leader, Abd al-Qadir or Abd al-Qadir al-Jaza’iri, was an Algerian who led a struggle against the French invasion in the mid-nineteenth century, for which he is seen by some Algerians as their national hero. In 1864 he was a Freemason in Lodge Henri IV in Paris, but his degree work was conducted at the Lodge of the Pyramids, Alexandria, Egypt.

Abrahams, Harold Maurice (1899-1978) – Harold Abrahams was an English-Jewish athlete who, in 1924, became ‘the fastest man alive’ when he won the 100 metres at the Olympic Games in Paris. His feat was depicted in the outstanding film ‘Chariots of Fire’, memorable not just for its hunting theme music but also as the winner of the Oscar® for Best Picture in 1981. Abrahams’ great friend, and the man who won the Bronze Medal in the 1924 race, Arthur Porritt, later became the Governor-General of New Zealand.

Aguinaldo, Emilio (1869-1964) – As President of the Philippine Islands, Aguinaldo declared their independence in 1898. Aguinaldo was a member of Pilar Lodge No.203 (now Pilar Lodge No.15) at Imus Cavite he was also a founder of Magdalo Lodge No.31 (renamed Emilio Aguinaldo Lodge No.31 in his honour).

Aldrin, Edwin Eugene ‘Buzz’ (1930 – ) – Buzz Aldrin is a mechanical engineer, an ex- USAF fighter pilot and an astronaut. On 20 July 1969, as the pilot of Apollo 11’s Lunar Module, he famously became only the second human to walk on the moon. At the time of his lunar landing, Aldrin was a member of Clear Lake Lodge No. 1417, Seagate, Texas and, in the wake of Aldrin’s space mission, the Grand Lodge of Texas formed Tranquillity Lodge No. 2000, named after Tranquillity Base, the location of Apollo 11’s landing site.
Aldrin is now a member of Montclair Lodge No.144, New Jersey.

Pilot of the Apollo 11 mission, Buzz Aldin was the second man to step onto the lunar surface.

Allcock, Anthony (1955- ) – “For a seemingly simple game, bowls is a highly complex sport and Tony Allcock is one of its greatest and most complex champions.” So said ‘The Daily Telegraph’ newspaper of one of the sport’s most successful players Leicestershire-born, Tony Allcock, who won 14 world titles during his career and was appointed England’s Bowl’s Coach for the 2002 Commonwealth Games.
Successful in virtually all he attempts, Tony Allcock is a champion horseman and, in 2002, even won a medal at Crufts – for his dog of course! He is currently CEO of Bowls England.

Amery, Leopold Charles Moritz Stennett (1873-1955) – Leo Amery was born in India of an English father and Hungarian-Jewish mother. He was a British Conservative Party politician and journalist, noted for his interest in military preparedness, India and the British Empire. As a contemporary of Winston Churchill (see below), Amery studied at Harrow. Later in his career in parliament, he was one of the forces that finally and vitally dislodged Prime Minister Neville Chamberlain from office in May 1940.

Apple, Rabbi Raymond (1935 – ) – As Chief Rabbi in the Great Synagogue in Sydney (1972-2005), Raymond Apple became the leading spokesman for Judaism in Australia. Apple is the Past Deputy Grand Master of the United Grand Lodge of New South Wales and a frequent writer on subjects Masonic, including ‘Studies, Speeches and Sensibilities’ 2010 – ISBN 9780980758405

Rabbi Raymond Apple is a well known Freemason and author of several Masonic publications.

Appleton, Sir Edward Victor (1892-1965) – Appleton was an English Physicist, who won the Nobel Prize in 1947 for his investigations of the physics of the upper atmosphere. He was a member of Isaac Newton Lodge No.859, Cambridge, England.

Arne, Thomas Augustine (1710-1778) – Arne was the leading British theatre composer of the 18th Century working at Drury Lane and Covent Garden. He is probably best known for the patriotic song ‘Rule, Britannia!’ (1740) but he also wrote a version of ‘God Save the King’ (1775), that was to become the British national anthem and the second national anthem of New Zealand. In 1777, Arne also penned the song ‘A-Hunting We Will Go’. Arne was a Freemason and active in the organisation, which has long been centred around the Covent Garden area of London, of which he was a native.

Thomas Augustine Arne was the composer responsible for the song, ‘Rule, Britannia!’.

Arnold, Benedict (1741-1801) – Arnold was an American Revolutionary War General and a member of Hiram Lodge No. 1, New Haven, Connecticut.

Arnold, General Henry ‘Hap’ (1886-1950) – This ‘Medal of Honour’ recipient and American General helped to establish what is now the United States Air Force. Hap Arnold was the commander of the U.S. Army Air Force in World War II.

General Henry ‘Hap’ Arnold commanded the USAAF during World War 2.

Arouet, François-Marie ‘Voltaire’ (1694-1778) – Arouet was a French Enlightenment essayist and philosopher, better known by his pen name Voltaire. Famous for his wit, he was an outspoken supporter of social reform, despite strict censorship laws and harsh penalties at the time for those who broke them. As a satirical polemicist, he frequently made use of his works to criticize intolerance, religious dogma and the French institutions of his day. He was initiated in 1778, by the then Worshipful Master, Ben Franklin, (see below) at Loge des Neuf Sœurs in Paris, but sadly was a Mason for less than two months prior to his death.

Prince Arthur, Duke of Connaught and Strathearn (1850-1942) – Born in Buckingham Palace on 1st May 1850, Prince Arthur was the 3rd son of Queen Victoria. He joined the British army aged 16 and served with distinction in various parts of the Empire for 40 years, during which time he was made Duke of Connaught and Strathearn. He also served as Governor General of Canada in the early part of World War I.

When Prince Edward (see below) was crowned king in 1901, Prince Arthur was elected Grand Master of the United Grand Lodge of England (See UGLE in the appendix below.) and, in 1939, became the longest serving GM in history. Arthur was responsible for commissioning the building of Freemasons’ Hall, on the original site of Grand Lodge in London, as a memorial to the thousands of Freemasons who died in The Great War.

Ashmole, Elias (1617-1698) – Antiquary, astrologist, alchemist and politician, Elias Ashmole became a Freemason in 1647, being initiated into Warrington Lodge, Warrington, Cheshire, England. Ashmole is the earliest Freemason thus recorded in England. He was a founder of ‘The Royal Society of London’ with Sir Robert Moray and King Charles II (see below), and founded the Ashmolean Museum, Oxford.

A Fellow of the Royal Society, Elias Ashmole was the first ‘recorded’ Freemason in England. He was initiated into Warrington Lodge, Lancashire, England in 1647.

Astor, Johann Jacob ‘John’ (1763-1848) – From lowly beginnings, being a poor German immigrant to the U.S., at one point John Astor was considered to be the wealthiest man in America. Astor became Master of Holland Lodge No.8 in New York, NY in 1790 and served as Grand Treasurer for their Grand Lodge.

Atatürk, Mustafa Kemal (1881-1938) – An army officer, revolutionary, statesman and writer, Kemal Atatürk is the national hero and founder of the modern Republic of Turkey. He was also the first Turkish president. Kemal fought at Gallipoli against the Australian and New Zealand (ANZAC) Forces. He revolutionised and transformed the former Ottoman Empire into a modern and secular nation-state. He was a member of Macedonia Risorta Lodge No.80 in Thessaloniki.

Mustafa Kemal Atatürk, the founder of modern Turkey.

Austin, Stephen Fuller (1793-1836) – A colonizer and political leader, Austin first worked to make Texas a state of Mexico, but later helped the American and European settlers of Texas gain their independence (1836). He is acclaimed as “The Father of Texas” and the city of Austin, Texas is named after him. Austin was a keen and dedicated Freemason, a member of Louisiana Lodge No.109 in Ste. Geneviere, Missouri, and worked hard to establish Freemasonry in Texas from 1825 onward, but the delicate political climate of the time badly hindered his progress. (The Mexican General López de Santa Anna was also Mexico’s dictator and, then as now, dictators feel threatened by Freemasons.)

Stephen Austin, “the father of Texas”.

Autry, Orvon Eugene ‘Gene’ (1907-1998) – An American actor who made some 90 films from the 1930’s through to the 1950’s, Gene Autry was a cowboy singer (‘Back in the Saddle Again’ and more similar songs). His new found wealth was such that it enabled Autry to own the California Angels baseball team. Many young people have grown up listening to his rendition of ‘Rudolph, The Red-Nosed Reindeer’.
Gene Autry was a member of Catoosa Lodge No.185, Oklahoma and, according to his Masonically inscribed gravestone, Brother Autry was “a true gentleman”.


Frank Beresford - History

The National Endowment for the Humanities awarded the South Dakota State Historical Society-State Archives a $294,665 grant in 2014 to digitize historical newspapers. The project is part of a Library of Congress initiative to develop an online database of select newspapers.

The South Dakota State Archives is partnering with the Minnesota State Historical Society on this project.
The project will allow for the digitization of close to 100 rolls of newspapers pre-dating 1922.
The digitized versions of the newspapers will appear on the Library of Congress website, Chronicling America.

Now Available on Chronicling America

The Star (Aberdeen, SD) - 1894
The State Democrat (Aberdeen, SD) - 1898-1900
The Aberdeen Democrat (Aberdeen, SD) - 1902-1909

Big Stone City

The Grant County Herald (Big Stone City, SD) - 1879-1883
The Herald (Big Stone City, SD) - 1883-1890

Die Eureka Post (Eureka, SD) - 1904-1912
Eureka Post (Eureka, SD) - 1906-1907

Forest City

Hot Springs

The Hot Springs Star (Hot Springs, SD) - 1887-1892
Hot Springs Weekly Star (Hot Springs, SD) - 1892-1917

North Lemmon

Sioux Falls

Timber Lake

Warner Weekly Sun (Warner, SD) - 1883-1885
Warner Sun (Warner, SD) - 1885-1888


Life's a Beach!

BOCA RATON’S FIRST INHABITANTS
South Florida’s archaeological record dates back to the Pleistocene, approximately 13,000 years ago. Archaeologists use the terms Paleo-Indian, South Florida Archaic, and Glades Period to distinguish chronological eras in our pre-Columbian history. The first known settlers in the Boca Raton area are identified as people of the Glades period. Most of the archaeological evidence for these inhabitants in Boca Raton show they lived primarily by the ocean.

Glades Period
BC 500-AD 1763
During the Glades Period interior of South Florida was becoming wetter and wetter and the people of South Florida had to adapt to the new climate conditions by taking up residence in places that were dry, very often in coastal and hammock environments. They continued to practice hunting and gathering as a subsistence strategy with a strong reliance on marine and estuarine resources. During the Glades Period, populations began to increase and there were large permanent settlements along the coast. Pre-historic Boca Raton was settled by Native Americans around 500 BC. The evidence for this early occupation is found at Gumbo Limbo archaeological site. Around 750 AD the population of the Boca Raton coastline increased continuing throughout the Glades Period, which ended in 1763 AD, when the last of the indigenous people of South Florida were removed by the Spanish.

Pre-Columbian Boca Raton
Coastal Boca Raton is home to two pre-Columbian archaeological complexes, the Spanish River Complex (AD 1200-1763) and the Boca Raton Inlet Complex (Glades II 750-1200 AD and Glades III 1200-1763 AD.) By definition, an archaeological complex includes a burial mound or cemetery and a habitation area, usually a midden. A midden is an area where people have disposed of food and other remains like pottery, shell, stone, and bone tools.

Boca Raton Inlet Complex
The Boca Raton Inlet Complex consists of 3 black earth middens and a sand burial mound. This site includes evidence of the first visitors to Boca who established small camp sites along the barrier island as early as 500 BC. Much of the Boca Raton Inlet Complex has been destroyed by the modern development of the area.

Spanish River Complex
The Spanish River Complex is one of the largest archaeological sites in Florida. It includes 4 middens as well as the Highland Beach and Barnhill burial mounds. The latter was used as the main feature in Boca’s old “Ancient America” attraction. Faunal remains of the Great Auk in the Boca Raton Inlet Complex suggest that Boca Raton was cooler in the past than it is today.

Who Were They?
Boca Raton is a transitional area between the Tequesta Indians to the South and the Jeaga to the north so it is unclear which cultural affiliation should be assigned to the locality. The ancient people of Boca Raton were a non-agricultural, tribal people who exploited marine, estuarine, and terrestrial resources. Since stone for making tools was not available locally, they relied largely on the use of shell to make weapons, tools, and beads. In addition, shark’s teeth were drilled and mounted on wood to make cutting tools and drills. Stone tools in local assemblages provide evidence of far reaching trade networks. Today, all of the indigenous tribes of Florida are extinct. They were wiped out by violence and disease imported by the Spanish. The last survivors were removed by the Spanish when they withdrew from Florida in 1763.

Interpretive drawing showing a busycon shell axe and replica axe:

St. John’s Checked Stamped pottery found on the beach at Boca Raton. The hole is a repair to tie broken pieces together:

Map of pre-Columbian Boca Raton, courtesy Dorothy Block, Archaeologist, and Founding Chair, Palm Beach County Archaeological Society and Richard Randall.

WIDE OPEN BEACHFRONT
The modern town of Boca Raton was established in the mid-1890s with the coming of the Florida East Coast Railway. Boca was a small farming community specializing in pineapples and tomatoes and winter vegetables in those days. The center of town was near the railroad tracks, well inland. The beach was not yet a desirable place to live—too many bugs and storms!

This is the earliest known photograph taken of Boca Raton’s wide open beach by pioneer settler Thomas Rickards, possibly in the 1890s. Note the wood and other flotsam on the beach, a common site in the early days. Salvaged wood and other products helped build many a South Florida residence in the pioneer era.

Boca Raton’s pioneers loved a day at the beach as much as any modern resident. Note the stylish bathing attire of the era. Left to right: Joseph Myrick, Peg Young, Helen Long, and Robert, Mamie and William Myrick, ca. 1915.

This view from the mid-1920s shows Boca Raton’s first beach house, located just south of Palmetto Park Road. The view is looking north and the small Palmetto Park Pavilion is just visible in the distance. Dr. Stanley Robbins, an early snowbird, built this large three story home in 1922. It featured open terraces on the north and south and six bedrooms. We know very little about Dr. Robbins other than he came to Boca Raton as early as the 1910s. Supposedly a cave (Butts Cave?) in the rocks led into the house, providing an inviting stash site for the local rum runners during the Prohibition era. It was sold several times but maintained by local residents serving as caretakers, including two of Boca Raton’s pioneer Jewish families, the Browns and Hutkins. In the 1940s it was a boarding house known as the Beach House Inn operated by Gladys Dixon. Later it became Hermansen’s Restaurant, demolished to make way for the Boca Mar Apartments in 1968.

This is a view looking west from the beach just south of Palmetto Park Road of the Stanley Robbins house, ca. mid 1920s.

Boca Raton’s two earliest pioneer Jewish families, Harry and Florence Brown and in-laws, Max and Nettie Hutkin, lived in the Robbins house as caretakers when they first arrived in Boca Raton in the 1930s. In this view Nettie Hutkin, right, poses with her friend Mrs. Louis Malpi, on the back steps of the house in 1937.

A man named Hermansen purchased the house in the 1950s and turned it into a popular beachfront restaurant, shown here in a color postcard from 1956. The structure was demolished in 1964 to make way for the Boca Mar Apartments.

PALMETTO PARK PAVILION
Boca Raton’s principal “beach” has been located at the end of Palmetto Park Road ever since a bridge was built over the Intracoastal in 1917. That is also the site of a series of beach “pavilions” that have served as sun shade and meeting place for visitors and residents since the 1920s. The first such structure was a very modest and simple tent- like pavilion that served as a landmark of pride for the small community of roughly 200 people. By 1930, Hermann Von Holst, Chicago architect and developer of the Old Floresta neighborhood, designed a beautiful new structure for the site, seen in the large photographs here. It was known as “the lacy pavilion” by the locals. That too fell into decay and many horrific hurricanes pounding the coast. In the ensuing years, several less glamorous pavilions have taken its place, but the site remains “The Beach” to longtime residents. Today the Palmetto Park Pavilion is part of the city’s South Beach Park.

This postcard view shows the “lacy pavilion” at Palmetto Park Road and the beach in 1948. Note the salvaged anchor, recovered by the local scouts from the waters nearby. The anchor has long been removed and the pavilion replaced several times since this image was taken.

What is today South Beach Park can be seen in this 1948 image looking north to the “lacy pavilion.” Under the structure was a shower and restroom for beach patrons.

This modest structure was either the first or second pavilion at the beach - built at the end of Palmetto Park Road in the 1920s.

Boca Raton model (and Miss America runner-up) Dorothy Steiner strikes a pose just south of the pavilion in 1960.

THE BEACH DURING WAR
The small town of Boca Raton was pulled into the onset of World War II in a dramatic way in 1942. The Boca Raton Army Air Field, the Army Air Force’s only war time radar training facility, was established in that year, initially headquartered at the Boca Raton Club (now Boca Raton Resort & Club) while the base was under construction. Meanwhile, sixteen merchant ships were attacked by German U-boats between Cape Canaveral and Fort Lauderdale in mid -1942. Locals recall the sounds of the explosions and flotsam and sometimes bodies from the wrecked ships would come ashore on Boca Raton’s beaches. The E.E. Barrett family owned one of few developed properties on Boca’s beachfront, tourist cottages known as Boca Raton Villas. The Villas were located just south of Palmetto Park Road where the Beresford Condominium stands today. The Barrett family recovered so much balata (raw rubber) that floated ashore from a merchant vessel they were able to resell it for wartime industries. They also found at least one still-unopened coffee can on the beach. This was a welcome find as coffee was being rationed at the time.

Citizens throughout coastal cities in America suffered through night time curfews and blackouts windows had to be covered so no light shown through in the evening. Car headlights were either turned off or painted black on top for the same reason. This was to minimize a target area for possible torpedo or air attacks. The same communities all had plane spotting stations manned by civilians of the Aircraft Warning Service or AWS. These were volunteers who manned towers or tall buildings near the beach. Boca Raton’s tower stood in the vicinity of today’s Red Reef Park. Locals of all ages and genders would climb the tower, armed with the knowledge of the silhouettes of both Allied and Axis aircraft. Their job was to record and report any such sightings via phone to the air raid marshal headquartered at Town Hall. The tower was demolished in 1946.

This gutta percha (rubber) model plane hung from the ceiling of the Boca Raton spotting tower to aid spotters in identifying aircraft.

This is an unusual 1940s view taken from the ocean off the beach at the Boca Raton Villas, where much flotsam floated ashore from merchant ships wrecked by the German wolf packs hunting just off shore in 1942. Today this is the site of the Beresford and Excelsior Condominiums.

This color postcard shows the tourist cottages of Boca Raton Villas in the 1950s. It was located south of Palmetto Park Road, where the Beresford Condominium stands today.

The coming of the Boca Raton Army Air Field, BRAAF, brought thousands of service men and women and civilian employees to the little town of Boca Raton (population a little over 700) during the years 1942-1947. Soldiers would fill the once lonely beaches every weekend. In this photo, BRAAF soldiers pose at the Palmetto Park Pavilion during the war.

Despite 800 buildings built at BRAAF, there was little provision for the wives and families of officers, particularly those stationed at BRAAF permanently. Locals built partitions within their private homes and created temporary boarding houses. Most of the area hostelries at the time were quite naturally, on the beach. The “Where to Live” map from ca. 1942 shows the offerings open to BRAAF families during the war. People commuted from as far away as Fort Lauderdale to Boca Raton - not unlike today.

SEPARATE BEACHES
Even a tiny town like Boca Raton observed the restrictions placed on its citizens during the days of Segregation. Despite its beachfront, resort - like setting, it was still a small Southern town. Boca Raton’s African American pioneers, very few in number, recall that the “black beach” was located north of the Palmetto Park Pavilion - where they were not welcome. hey also reported there were never any conflicts over integration of the beach as famously happened in places like Fort Lauderdale in 1961.

The black pioneers recalled big community picnics on the beach in the 1930s, 40s, and 50s. Jimmy Goddard would bring his juke box to the beach on a truck along with a generator for electricity to provide music for the festivities. A fish fry was accompanied by sandwiches and ice cream and lots of punch (or age appropriate refreshment). Swimming, of course, was the major activity supplemented with dancing courtesy the juke box and ending with a friendly baseball game. The 4th of July was always celebrated in this manner as was May 20th - known as Emancipation Day in Florida. This commemorates the day the Emancipation Proclamation was read on the steps of the capitol in Tallahassee - May 20th, 1865.

CABANA CLUB
Mizner’s Cloister Inn reopened as the Boca Raton Club in January of 1930. Owner Clarence Geist realized the need for beachfront access for the patrons of his exclusive new hostelry, so he had a cabana club built on the beach south of Boca Raton inlet. The Cabana Sun Club underwent many alterations and improvements over the years. In addition to beach access for hotel guests, it became the most public venue of the otherwise private resort. Youngsters could take swimming lessons there and thanks to the Schine family in the 1940s and 50s, locals could actually rent a cabana in the off season. Many a dance, barbecue, and public and private celebration were held at the Cabana Club. The years and many a hurricane took its toll the club was demolished in ca. 1981 after the construction of the nearby Boca Beach Club. Today it is the site of the Addison condominium complex. The old porte cochere from the club was salvaged at the request of the Boca Raton Historical Society and relocated to South Inlet Park, where it serves as a picnic pavilion today.

This aerial postcard view of the Cabana Club shows the barely developed Estates section looking north in 1956.


Obejrzyj wideo: Insulate Britain Leader Storms Off After Clash With Richard In Fiery Motorway Protest Debate. GMB