Historia Gladiatora - Historia

Historia Gladiatora - Historia

Gladiator

Człowieka, który walczył śmiercionośną bronią, jak w amfiteatrze, dla popularnej rozrywki. Stąd ten, kto angażuje się w jakąkolwiek porywającą rywalizację.

i

(Holownik: t. 67; 1.76'1"; b. 19'4"; dr. 7'4".)

Pierwszy Gladiator został zbudowany w 1876 w St. Mary's w Gal, wyczarterowany przez Wilmington Towing Co., Wilmington, NC, oddany do użytku 19 kwietnia 1918; i przydzielony do 5. Okręgu Marynarki Wojennej. 20 sierpnia 1918 holownik Emily
B. należąca do tej samej firmy, została zastąpiona przez Gladiatora, a 20 grudnia 1918 Gladiator został wycofany ze służby i zwrócony właścicielom.


Gladiator: fajny ojcobójstwo, ale gdzie są wszystkie szyszki?

Gladiator to historia rzymskiego żołnierza, który stał się niewolnikiem, wyszkolony na gladiatora i powstał, by rzucić wyzwanie imperium. Czyli w zasadzie Spartakus, tylko Gladiator rozgrywa się 250 lat po śmierci Spartakusa. Russell Crowe kierował czystą męskość przez dwie i pół godziny jako Maximus, tytułowy gladiator. Wyniki obejmowały pięć Oscarów i zielone światło w całym miejscu dla filmów z mieczami i sandałami, takich jak Troy, Alexander i 300.

Publiczność może mu za to nie dziękować, ale osiem lat po wydaniu Gladiator pozostaje niezwykle oglądany i gorąco dyskutowany. Pomimo legionu historyków Scotta, istnieje kilka stron internetowych poświęconych jego wielu domniemanym wadom.

Jest 180 rne w Germanii, a prawie martwy cesarz Marek Aureliusz patrzy, jak jego armia niszczy barbarzyńców. Jego fikcyjny generał, Maximus (Crowe), wpada na ekran w zbroi i wilczej skórze, warcząc: „Na mój sygnał rozpętaj piekło”. Z akcentem słychać lekkie brzęczenie plaży Bondi, ale z drugiej strony wszyscy mówią nowoczesnym angielskim. Następuje umiarkowanie wiarygodna bitwa.


Gladiator

Nasi redaktorzy zweryfikują przesłany przez Ciebie artykuł i zdecydują, czy należy poprawić artykuł.

gladiator, zawodowy kombatant w starożytnym Rzymie. Gladiatorzy pierwotnie występowali na etruskich pogrzebach, bez wątpienia z zamiarem oddania zmarłemu uzbrojonych pomocników w tamtym świecie, stąd walki były zwykle na śmierć. Na wystawach w Rzymie wystawy te stały się szalenie popularne i wzrosły z trzech par na pierwszej znanej wystawie w 264 p.n.e. (na pogrzebie Brutusa) do 300 par w czasach Juliusza Cezara (zm. 44 p.n.e.). Za panowania cesarza Tytusa pokazy trwały od jednego dnia do nawet stu, a triumfujący cesarz Trajan (107 n.e.) miał 5000 par gladiatorów. Pokazy odbywały się także w innych miastach Cesarstwa Rzymskiego, o czym świadczą ślady amfiteatrów.

Istniały różne klasy gladiatorów, wyróżniające się uzbrojeniem lub sposobami walki. ten Samnici walczył bronią narodową — dużą podłużną tarczą, przyłbicą, hełmem z pióropuszem i krótkim mieczem. ten Trasy („Trakowie”) mieli mały okrągły puklerz i sztylet zakrzywiony jak kosa, które zwykle były obijane o mirmilony, którzy byli uzbrojeni na sposób galijski w hełm, miecz i tarczę i zostali tak nazwani od imienia ryby, która służyła jako grzebień ich hełmu. W podobny sposób retiarius („człowiek sieci”) został dopasowany do sekutor („prześladowca”) ten pierwszy nosił tylko krótką tunikę lub fartuch i starał się zaplątać swojego prześladowcę, który był w pełni uzbrojony, z zarzuconą siatką, którą nosił w prawej ręce, jeśli mu się udało, wysłał go z trójzębem, który nosił w swojej lewo. Były też andabatae, którzy podobno walczyli konno i nosili hełmy z zamkniętymi daszkami, czyli walczyli z zawiązanymi oczami dimachaeri („mężczyźni z dwoma nożami”) późniejszego imperium, którzy w każdej ręce nosili krótki miecz essedarii („rydwan ludzie”), którzy walczyli z rydwanów jak starożytni Brytyjczycy hoplomachi („wojownicy w zbroi”), którzy nosili kompletną zbroję i laquearii („mężczyźni lasso”), którzy próbowali związać swoich antagonistów na lasso.

Pokazy ogłaszano na kilka dni przed ich odbyciem za pomocą banknotów przyklejanych do ścian domów, a kopie budynków publicznych sprzedawano także na ulicach. Rachunki te zawierały nazwiska głównych par zawodników, datę pokazu, nazwisko ofiarodawcy i różne rodzaje walk. Spektakl rozpoczął się procesją gladiatorów przez arenę, a obrady rozpoczęły się pozorną walką (praelusio, prolusio) z drewnianymi mieczami i oszczepami. Sygnałem do prawdziwej walki był dźwięk trąbki, a tych, którzy okazywali strach, pędzono na arenę z biczami i rozgrzanymi do czerwoności żelazkami. Kiedy gladiator został ranny, widzowie krzyczeli „Habet” („Jest ranny”), jeśli był na łasce swojego przeciwnika, podniósł palec wskazujący, aby błagać o łaskę ludu, któremu (w późniejszych czasach Rzeczypospolitej) ofiarodawca zostawił decyzję co do jego życie albo śmierć. Jeśli widzowie opowiadali się za miłosierdziem, wymachiwali chusteczkami, jeśli pragnęli śmierci pokonanego gladiatora, zwracali kciuki w dół. (Jest to popularny pogląd, inny pogląd głosi, że ci, którzy chcieli śmierci pokonanego gladiatora, zwracali kciuki w stronę piersi, jako sygnał, by go dźgnąć, a ci, którzy chcieli go oszczędzić, odwracali kciuki w dół, jako sygnał do odrzucenia miecz.) Nagroda za zwycięstwo składała się z gałązek palmowych, a czasem z pieniędzy.

Jeśli gladiator przeżył kilka walk, mógł zostać zwolniony z dalszej służby, mógł jednak ponownie zaangażować się po zwolnieniu.

Od czasu do czasu gladiatorzy stawali się ważni politycznie, ponieważ wielu bardziej niespokojnych ludzi publicznych miało złożone z nich ochroniarzy. To oczywiście prowadziło do sporadycznych starć z rozlewem krwi po obu stronach. Gladiatorzy działający z własnej inicjatywy, jak w powstaniu pod wodzą Spartakusa w latach 73–71 p.n.e., uważani byli za jeszcze większe zagrożenie.

Gladiatorzy pochodzili z różnych źródeł, ale byli to głównie niewolnicy i przestępcy. Dyscyplina była surowa, ale odnoszący sukcesy gladiator nie tylko był sławny, ale, zgodnie z satyrami Juvenalu, cieszył się przychylnością kobiet z towarzystwa. Ciekawy dodatek do szeregów gladiatorów nie był niczym niezwykłym w Cesarstwie: zrujnowany człowiek, być może o wysokiej pozycji społecznej, mógł zaangażować się jako gladiator, uzyskując w ten sposób przynajmniej środki utrzymania, nawet niepewne. Jedną z osobliwości cesarza Domicjana było posiadanie niezwykłych gladiatorów (krasnoludów i kobiet), a na arenie pojawiał się na wpół obłąkany Kommodus, oczywiście wygrywając swoje walki.

Być kierownikiem szkoły (ludus) gladiatorów było dobrze znanym, ale haniebnym zajęciem. Posiadanie gladiatorów i wynajmowanie ich było jednak regularną i legalną gałęzią handlu.

Wraz z nadejściem chrześcijaństwa pokazy gladiatorów zaczęły popadać w niełaskę. Cesarz Konstantyn I faktycznie zlikwidował igrzyska gladiatorów w 325 r. n.e., ale najwyraźniej bez większego efektu, ponieważ zostały one ponownie zniesione przez cesarza Honoriusza (393–423) i być może trwały nawet sto lat później.

Redaktorzy Encyclopaedia Britannica Ten artykuł został ostatnio poprawiony i zaktualizowany przez Adama Augustyna, redaktora naczelnego działu Reference Content.


Gladiatorzy nie zawsze byli niewolnikami

Media głównego nurtu często przedstawiają gladiatorów jako niewolników, którzy nie mieli własnego wyboru i zostali wrzuceni do bitew i poproszeni o czekanie na ostateczną śmierć na arenie. Chociaż prawdą jest, że większość walczących gladiatorów była niewolnikami, wiele osób urodzonych na wolności również brało udział w pojedynkach i chętnie zostało gladiatorami. Po wzroście popularności Gladiatorów wiele osób pragnęło tego samego dreszczyku emocji, który zapewniały gry i zapisywały się. Osoby te stanowiły również znaczną część trenujących gladiatorów i mówi się, że 1 na 5 mężczyzn był wolnymi mężczyznami, którzy dobrowolnie podjęli ten sport. W pewnym momencie prestiż tego sportu był tak wielki, że nawet rycerze i wyżsi urzędnicy państwowi chętnie stawali się gladiatorami.


Starożytni gladiatorzy rzymscy: początki i historia

Często postrzegani jako bohaterowie z klasy robotniczej w społeczeństwie rzymskim, gladiatorzy z pewnością widzieli sprawiedliwy udział czasu ekranowego w naszych współczesnych popularnych mediach. Jednak poza wielkimi widowiskami i krwawymi wyczynami, sama natura walk gladiatorów nawiązywała do „instytucjonalizacji przemocy” zakorzenionej w społeczeństwie rzymskim od czasów plemiennych. Więc bez zbędnych ceregieli przyjrzyjmy się początkom i historii rzymskich gladiatorów, którzy wykraczają poza królestwo efekciarskiej fikcji, aby wyjaśnić brutalną rzeczywistość.

Munera – konkursy żałobne, które utorowały drogę walkom gladiatorów

W tym, co mogło być prekursorem współczesnych walk gladiatorów, szlachcic imieniem Brutus Pera w 264 p.n.e. złożył życzenie śmierci, aby jego dwaj synowie zapłacili za walki, które miały się odbyć na rynku z okazji jego pogrzebu. W ciągu niespełna stu lat takie zawody stały się dość powszechne, a walczący byli na ogół niewolnikami organizatora. W rzeczywistości w 174 pne jeden z munera (rytualne nabożeństwo poświęcone zmarłym) wzięło udział 74 mężczyzn walczących ze sobą w makabrycznym wydarzeniu, które miało miejsce w ciągu trzech dni.

I w miarę upływu czasu munera poszerzony o lunety o takie okulary, jak wenacja – co wiązało się z polowaniem na ponad setki egzotycznych zwierząt na ziemiach rzymskich przez wyszkolonych venatores. Istniała symboliczna strona tej makabrycznej sprawy, zwierzęta takie jak lwy, tygrysy i inne drapieżniki nawiązywały do ​​dzikich i „barbarzyńców” świata, który ujarzmił potężny Rzym (co ciekawe, Mongołowie również mieli podobny rodzaj rytuałów łowieckich wiązało się to z „taktycznym” zabijaniem niewinnych zwierząt).

A gdy Republika Rzymska rosła w przepych i rozmiary, jej szlachta wymyślała nowsze i wspanialsze sposoby upamiętnienia swojej spuścizny – nawet poprzez zapisy w testamencie na takie konkursy pogrzebowe. W istocie nabożeństwo pogrzebowe stało się bardziej deklaracją polityczną (w połączeniu z krwawymi widowiskami), która rzekomo opowiadała się za wielkością patronów. W rezultacie skąpstwo w takich „oczekiwanych” konkursach często budziło niezadowolenie zwykłych mieszkańców miasta. Jeden szczególny przypadek trafnie ilustruje takie hedonistyczne postawy – za panowania Tyberiusza nabożeństwo pogrzebowe setnika zostało siłą przerwane przez mieszczan, którzy domagali się igrzysk pogrzebowych. Sytuacja wkrótce przerodziła się w zamieszki, a cesarz musiał wysłać swoje wojska, aby stłumić zamieszki.

Nieszczęście, które rzekomo zabiło 50 000 ludzi!

Popularność takich konkursów pogrzebowych wśród Rzymian gwałtownie wzrosła – do tego stopnia, że ​​patroni musieli organizować różnorodne spektakle w wyspecjalizowanych, specjalnie wybudowanych miejscach, czego kulminacją była ostateczna „ewolucja” igrzysk gladiatorów. Te amfiteatry powstały głównie w Rzymie (miasto) obok Forum i początkowo były zbudowane z drewna z piaskowymi podłogami.

W rzeczywistości samo słowo harena – czyli „piasek”, ustąpił miejsca terminowi arena. Dość powiedzieć, że przeludnienie było poważnym problemem dla inżynierów i jako taki jeden z przypadkowych wpadek spowodował zawalenie się całej nadbudówki amfiteatru w Fidenae. Według Tacyta liczba ofiar śmiertelnych osiągnęła ponad 50 000 osób – co może być przesadą ze strony autora, ale nadal wskazuje na ogromny wzrost popularności takich walk gladiatorów, które miały miejsce w całym Rzymie.

Charakter niewiarygodnego zapotrzebowania na walki gladiatorów można było również zmierzyć faktyczną liczbą amfiteatrów na ziemiach kontrolowanych przez Rzymian. Według architekta i archeologa Jean-Claude'a Golvina liczba ta obejmowała 186 miejsc rozsianych po królestwach rządzonych przez Rzymian, a dodatkowo została uzupełniona o 86 innych możliwych miejsc, które mogły mieć swego rodzaju areny dla gladiatorów i ich krwawych widowisk.

Ten Hoplomachi – Profesjonalni artyści/zawodnicy dnia

Podczas gdy walki gladiatorów miały swój prekursor w konkursach pogrzebowych toczonych wśród źle wyposażonych niewolników, spektakle w ich krwawym zenicie były „podsycane” przez zawodowych wojowników zwanych hoplomachi (lub opancerzeni wojownicy – ​​głównie inspirowani przez greckich hoplitów) i ich waleczność na krwawej arenie. W tym celu ci mężczyźni byli prawdziwymi „gladiatorami”, których przyzwyczailiśmy się oglądać w popularnych filmach i programach telewizyjnych. Umiejętne w posługiwaniu się krótkimi mieczami (gladius), walczący byli szkoleni, aby „rozrywać” tłum, czy to w pojedynkach, czy w bitwach zainscenizowanych na arenie.

Takie formy przyjemnej dla tłumu rozrywki nawiązywały do ​​spektaklu długotrwałego konfliktu, a nie do szybkich krwawych wydarzeń. W związku z tym hoplomachi byli ekspertami w przedłużaniu cierpienia swoich przeciwników, które wiązało się z ulewem krwi i wylaniem jej na piasek. Mówiąc najprościej, byli daleko od źle przygotowanych przestępców, którzy weszli na arenę, by umrzeć. Zamiast tego postrzegano ich bardziej jako odważnych śmiałków, którzy dzieląc część swojego pecha jako początkowo wywłaszczeni, żyli, by zadowolić podnieconych i często bezwzględnych rzymskich widzów.

Paradoks niskiej klasy i wysokiej sławy –

Naturalnie pojawia się pytanie – skąd się wzięli tacy zawodowi gladiatorzy? Cóż, w większości przypadków mężczyzn (i kilka kobiet) kupowano na kwitnących targowiskach niewolników. Niektóre z nich zostały po prostu sprzedane przez swoich panów z powodu ich przeszłych zbrodni lub wykroczeń, podczas gdy inne były jeńcami wojennymi.

Jednak poza wywłaszczonymi niewolnikami i ofiarami wojny do szeregów gladiatorów dołączali nawet wolni ludzie – niektórzy, którzy utracili swoje dziedzictwo, a niektórzy po prostu uzależnieni od dreszczyku walki i zdobywania wyróżnień od tłumów. Według współczesnych szacunków około 20 proc. gladiatorów zostało przyjętych do ludi gladiatorzy (szkoły gladiatorów) byli wolnymi ludźmi społeczeństwa rzymskiego.

A kiedy osoba została napiętnowana jako gladiator, była postrzegana jako społeczny odpowiednik prostytutki – a określenie „gladiator” było nawet używane jako nadużycie w różnych kręgach rzymskich. Kontrastowało to bezpośrednio z ich fanfarami i popularnością wśród obywateli, zwłaszcza podczas wielkich widowisk gladiatorskich, podobnych do wielkich wydarzeń sportowych współczesnego świata.

W rzeczywistości sława i reputacja niektórych gladiatorów osiągnęły tak zawrotne wyżyny, że ich nazwiska pojawiły się na murach miejskich, podczas gdy dyskusje o ich zwycięstwach, a nawet seksapilu toczyły się w karczmach, willach, pałacach i prywatnych jadalniach. A gdyby nie wystarczyły dyskusje, paradoksalne uwielbienie gladiatorów przybierało dziwaczne formy – ich oleisty tłuszcz, zadrapania skóry, a nawet krew (wytartą biżuterią) zbierano i sprzedawano rzymskim kobietom jako afrodyzjaki i mikstury regenerujące.

„My, którzy niedługo umrzemy”

Do tej pory rozmawialiśmy o „profesjonalnej” stronie gladiatorów i o tym, jak walki gladiatorów stanowiły integralną część dobrze prosperującego modelu biznesowego, który był spleciony z systemem politycznym Rzymu. Ale poza takim blichtrem i chwałą byli inni wojownicy, którzy zostali zmuszeni do wkroczenia na arenę, by przelać własną krew.

To były noxii, przestępcy, których oskarżano głównie o rabunek, morderstwa i gwałty – i w ten sposób dostarczali niepotrzebnych „bojowników”, których jedynym celem była śmierć na arenach, prawie jako forma makabrycznej publicznej egzekucji, która przekształciła się w sadystyczną „rozrywkową” formę . Po spętaniu, wepchnięciu i paradowaniu w takich gladiatorskich kręgach (zwłaszcza podczas popołudniowych pokazów) z szyderczymi tłumami domagającymi się krwi, musieli wygłosić ponure proklamację przed rzymskim cesarzem – Ave Caesair, morituri te salutant! (My, którzy mamy umrzeć, pozdrawiamy cesarza).

Po tym oświadczeniu stali się częścią masowego widowiska, które czasami polegało na walce między sobą, aż ostatni człowiek stanął (lub wszyscy zostali zabici). Jednak w innych przypadkach noxii były po prostu używane jako żywe rekwizyty, które były nieopancerzone (lub czasami ubrane w zbroję „pokazową”), a następnie deklarowane jako przeciwnicy adepta postulaty, weterani gladiatorów uzbrojeni w maczugi. W rezultacie ci doświadczeni gladiatorzy zrobili krwawy pokaz powolnego pozbycia się marudnych przestępców, rozlewając ich krew na piaskach areny. Po raz kolejny, poza tylko Rzymianami, takie „naśladowane” walki/egzekucje były praktykowane również w innych kulturach wojowników, a mianowicie Azteków.

‘Uri, vinciri, verberari, ferroque necari’ – Przysięga gladiatorów

Teraz, gdy noxii klasa należała do najniższych warstw zasięgu gladiatorów, faktyczni gladiatorzy również musieli znosić trudy i przeciwności losu, czego przykładem jest ich gladiatorium sakramentum (przysięga gladiatorów) – ‘Uri, vinciri, verberari, ferroque necari.‘Z grubsza tłumacząc na – ‘Wytrzymam, spaleniem, związaniem, pobiciem i zabiciem mieczem’, zdanie to musiało być powtórzone przez mężczyzn przed ich wprowadzeniem do walki gladiatorów.

Po wypowiedzeniu tych słów zostali uroczyście zaprowadzeni do swoich maleńkich, zamykanych na klucz cel, które były rozmieszczone na obwodzie poligonu – i tak rozpoczęło się ich brutalne życie jako „niezbędnych” showmanów Rzymu. Na szczęście wolni ludzie, którzy dobrowolnie zaakceptowali niebezpieczną karierę, nadal mieli możliwość „rezygnacji” i musieli uiścić opłatę pieniężną na rzecz lanista (trener lub menedżer pozyskanych gladiatorów).

Dość powiedzieć, że zgubnie niebezpieczny charakter częstych walk na arenie (i późniejsze ciężkie życie w strzeżonych koszarach) odbił się na niejednym gladiatorze, nie tylko na poziomie fizycznym, ale także psychologicznym. W rezultacie w ich szeregach zdarzały się sporadyczne przypadki samobójstw, do tego stopnia, że ​​nawet specjalni strażnicy zachowywali czujność, aby zapobiec takim autodestrukcyjnym działaniom, które mogłyby potencjalnie utrudnić działalność lanista.

W tym celu miał miejsce jeden przypadek samozadławienia się germańskiego gladiatora na materiale gąbkowym. Inny makabryczny scenariusz dotyczył pozornego masowego samobójstwa 29 frankońskich więźniów, którzy dusili się nawzajem, podczas gdy ostatni stojący mężczyzna roztrzaskał sobie głowę – zanim mogli krwawo zadebiutować na arenie.

Środki bezpieczeństwa poparte precyzyjnymi dietami –

Co do gladiatorów, którzy nadal żyli, walczyli i zwyciężali, mieli większe szanse na wyrobienie sobie sławy w zamożnych rzymskich obwodach. Co ciekawe, takimi kandydatami zaopiekowała się również wyspecjalizowana kadra szkół gladiatorów, odzwierciedlając tym samym nasze współczesne traktowanie sportowców i znanych sportowców.

Na przykład, podczas gdy same szkoły były strzeżone płotem i murami (aby zapobiec „uciekaniu z więzienia”), na terenie obiektu podjęto rygorystyczne środki bezpieczeństwa. Takie aspekty obejmowały w większości przypadków zakaz używania zaostrzonej broni, z drewnianymi substytutami broni preferowanymi do ćwiczeń. Co więcej, gdy podczas treningów doszło do przypadkowego urazu, lekarze biegali na teren placówki, aby opatrywać takie rany (przy użyciu sprzętu medycznego, takiego jak skalpele, haki, kleszcze).

Co niewiarygodne, szkoły zatrudniły również wyspecjalizowanych dietetyków, którzy dyktowali rodzajom żywności i dziennemu przyjmowaniu składników odżywczych przez trenujących gladiatorów – dla ich długotrwałego zdrowia i zdefiniowanego rozwoju mięśni. Na przykład czasami gladiatorzy nazywani byli hordeary ("barley men"), ponieważ spożywanie jęczmienia pomogło w łagodzeniu tętnic tłuszczem, zapobiegając w ten sposób obfitemu krwawieniu, które wystąpiło z głębokich skaleczeń i urazów.

Ostentacyjna zbroja i naginanie reguł –

Podczas gdy większość systemów zbroi została przyjęta przez różne klasy gladiatorów ze względu na ich nieodłączną praktyczność, istniały również ozdobne elementy zbroi, które gladiatorzy obnosili tylko ze względu na ich dramatyczny efekt w zatłoczonych miejscach. W rzeczywistości wiele zestawów zbroi noszonych przez gladiatorów przywodziło na myśl wyobrażenie rzymskich „wrogów”.

Takie stereotypowe reprezentacje (takie jak typ brytyjski, typ samnicki i typ tracki) dodawały teatralnego polotu na arenie, gdzie zwykli Rzymianie mogli wiwatować i wyśmiewać swoje ulubione frakcje. Późniejsze opracowania obejmowały także różne style tematyczne z motywami mitologicznymi i fantastycznymi – jak te retiarius uzbrojony w sieć i trójząb (jak stylizowany rybak), który często był rzucany przeciwko murmillo ze swoim ostentacyjnym hełmem i pół-męskim, pół-rybnym strojem.

Niestety status większości gladiatorów był tak niski, że nie mieli oni nawet wpływu na istotne zmiany zasad podczas wielkich zawodów. Te decyzje i zmiany tematyczne były zwykle podejmowane przez redaktor przed rozpoczęciem walki gladiatorów. Zdarzały się jednak również sytuacje, w których zasady były niesprawiedliwie wykorzystywane, aby dać jednemu gladiatorowi przewagę nad drugim. Na przykład powszechnie uważa się, że Kaligula celowo wykonał murmillo gladiatorzy zmniejszają swój pancerz, ponieważ faworyzował ich przeciwników – gladiatorów typu trackiego.

Teatr żądzy krwi jako przeciwieństwo chaotycznej walki –

Jak możemy wywnioskować z tematycznej prezentacji różnych typów gladiatorów, walka gladiatorów na arenie miała charakter teatralny, a nie praktyczny. Niektórzy z nas potrafią sobie wyobrazić takie krzykliwe, ale krwawe wydarzenia ze scen filmu Gladiator (zakres fikcyjny, który poza tym był pod wieloma względami ahistoryczny).

W tym celu gladiatorzy byli nie tylko ubrani tak, by wyglądać kusząco i egzotycznie, ale sposób, w jaki walczyli, zawierał w sobie element choreograficzny, który wydłużał zakres walki, zamiast szybkiego i skutecznego pozbywania się przeciwników. Ale na tym polegał paradoksalny zakres takich konkursów, w których scenki fantasy odegrały swoją rolę w zabawianiu publiczności, podczas gdy rzeczywistość śmierci i poważnych obrażeń odegrała swoją rolę w oddziaływaniu na walczących.

Ten Naumachia – „Gladiatorska” walka na statkach

Odkąd poruszyliśmy zakres elementów fantastycznych, żaden spektakl nie przekroczył rzymskiego upodobania do wielkości i rzezi niż naumachia (dosłownie „walka morska”). Uważa się, że został założony przez samego Juliusza Cezara, pierwsze z tych ogromnych starć przeprowadzono na specjalnie wykopanym jeziorze przy Polu Marsowym (w Rzymie).

Kiedy to jezioro było wypełnione wodą, cały obszar mógł z łatwością pomieścić 16 dużych galer wojennych obsadzonych przez ponad 4000 wioślarzy. A na pokład tych ogromnych statków organizatorzy zmusili ponad 2000 jeńców – przebranych tematycznie za rzymskich wrogów, a następnie kazali walczyć między sobą na śmierć. Niektóre z tych wspaniale pomyślanych wydarzeń naumachii spotkały się z tak wielkimi fanfarami, że późniejsi cesarze musieli czasami opróżniać więzienia, aby zrekompensować ogromną liczbę „bojowników” na pokładach statków.

Według jednego szczególnego incydentu (o którym wspomina Swetoniusz), kiedy więźniowie na statkach zwyczajowo ogłaszali „my, którzy umrzemy, pozdrawiam was”, cesarz Klaudiusz popełnił poważny błąd, odpowiadając „lub może nie!”. To zaszczepiło nowe poczucie nadziei wśród więźniów, którzy oddalali się od swoich statków. Takie „pokojowe” posunięcia sprowokowały spragnione widowiska widowni do zamieszek.

W związku z tym Klaudiusz wpadł w furię i musiał zagrozić, że zmasakruje tych hałaśliwych widzów, wysyłając swoje wojska. Na szczęście tym, którzy przeżyli udawaną bitwę morską, pozwolono żyć. W konsekwencji późniejszy naumachiae odbywały się pod ścisłym nadzorem wojsk rzymskich, które ochraniały obrzeża jeziora, przy wsparciu broni oblężniczej, takiej jak balisty i inne katapulty. I po raz kolejny popularność takich wydarzeń jest uosobieniem liczb astronomicznych – jak na przykład jeden przypadek 500 000 zgłoszonych osób biorących udział w naumachia na jeziorze Fucine, które znajdowało się 60 mil na wschód od Rzymu.

Szanse na przetrwanie –

Wszystkie te poważne wydarzenia, dziwaczne prawa i wielkie widowiska w naturalny sposób skłaniają nas do pytania – ile szans miał przeciętny gladiator na przetrwanie tego procesu? Teraz, zgodnie z munera tradycje, najlepsze walki zwykle kończyły się ofiarami. W fazie Republiki trendy krwawych starć były dość częste, a niektóre walki już ogłoszono sinusoida (gdzie przegrany umrze).

Jednak już w pierwszej fazie cesarstwa rzymskiego takie walki zostały zakazane (na rozkaz Cezara Augusta) – pozwalając tym samym na praktykę „szlachecką”, w której przegrany gladiator często był ułaskawiany, jeśli wykazał się odwagą podczas walk. Te zmiany wartości społecznych odzwierciedlały liczbę ofiar znalezionych w dowodach.

Na przykład, według historyka George'a Ville'a, w stu analizowanych pojedynkach z I wieku n.e. zginęło tylko około 19 gladiatorów z przebadanych 200 okazów. Jednak w kolejnych latach Imperium Rzymskiego takie liczby przybrały gorszy obrót, wywołany konfliktami wewnętrznymi i ostrzejszymi środkami. W związku z tym szacuje się, że do III wieku naszej ery przynajmniej jeden z gladiatorów zginął lub uległ ranom w każdym alternatywnym scenariuszu walki.

Rudis – Symboliczny Drewniany Miecz „Wolności”

Po tym wszystkim, co zostało powiedziane i zrobione, wciąż istniała nadzieja, że ​​faktyczni gladiatorzy (w przeciwieństwie do przestępców) uzyskają wolność od niewoli wyzysku. Takie środki pseudowolności oferowano gladiatorom, którzy wykazali się wyjątkową odwagą i walecznością podczas swoich długich gladiatorskich rządów. Symbolizowało to rudis – drewniany miecz, który był wręczany uczestnikowi przy tak rzadkich okazjach.

Teraz użyliśmy terminu „pseudowolność”, ponieważ z samej natury segregowanych praw rzymskich gladiatorów nie można nazwać wolnymi ludźmi. Jednak sława i fortuna, które można było zdobyć dzięki ich wspaniałym wyczynom na arenie, nadal inspirowały wielu gladiatorów do walki o Rudis – w ten sposób pozornie nawiązując do fundamentalnej natury człowieka i jego prostej wolności.

*Notatka – Artykuł został zaktualizowany 3 stycznia 2020 r.

Odniesienia do książek: Gladiators 100 pne – AD 200 (Stephen Wisdom) / Gladiators and Caesars: The Power of Spectacle in Ancient Rome (Eckart Köhne, Cornelia Ewigleben)


Buty festiwalowe Go-To mają starożytne korzenie

Aby przejrzeć ten artykuł, odwiedź Mój profil, a następnie Wyświetl zapisane historie.

Aby przejrzeć ten artykuł, odwiedź Mój profil, a następnie Wyświetl zapisane historie.

Odrodzenie neoklasycznych sandałów w Spring jest nieuniknione, więc nie zdziw się, jeśli znajdziesz się w windzie z potężną amazonką lub czekasz w kolejce do Starbucks z boginią ostatnich dni. Poznasz ją po butach, sznurowanych sandałach gladiatorów, które krzyżują się z giętkimi nogami, odsłoniętych nogach lub wystających spod falującego midi.

Sandały, które początkowo były najbardziej podstawowym i użytkowym rodzajem obuwia – solidnie przymocowanym do stopy i zapewniającym ochronę – szybko stały się wyznacznikiem seksu, statusu, rangi i mody. Przedstawione w sztuce starożytnej (i współczesnej) są często noszone przez bogów. A w starożytnym Rzymie ulicę sznurków oznaczono posągiem Apolla, ich bóstwa opiekuńczego.

Wśród plebejuszy obuwie stało się wyznacznikiem statusu. Starszej damie może towarzyszyć na wycieczce pokojówka niosąca sandałowiec, lub dywan specjalnie zaprojektowany do przenoszenia różnych butów na różne okazje. Podobnie jak dzisiaj, sandały mogą być wyszukane, w jasnych kolorach, wysokie lub niskie.

Isabeli Fontana Patrick Demarchelier Vogue

Sfotografowany przez Patricka Demarchelier, Moda, wrzesień 2008

Chociaż były to popularne buty plażowe, wypoczynkowe – takie, które można kupić u lokalnego rzemieślnika podczas wakacji w nadmorskim miasteczku i skarb jako pamiątka po słonecznej ucieczce – gladiator nie był tak naprawdę traktowany w pełni modowo, dopóki nie pojawił się w minispódniczce. lat sześćdziesiątych. Zadowolenie zwróciło uwagę na stale rosnące rąbki i nowo wyeksponowane nogi i zostało przywłaszczone zarówno przez Space Age, jak i utopijnych projektantów hippisów, których z różnych powodów przyciągnęły jej klasyczne korzenie.

W 1968 roku Moda, który wcześniej ozdabiał futurystyczną modę **Paco Rabanne** sandałami „sznurowanymi do końca”, poświęcił kilka stron „Ganimedesowi – wyglądowi greckiego chłopca”. W magazynie przełożyło się to na designerskie minisukienki i radość na ulicy, klimat był nieco bardziej boho. Paparazzi pękli Patti "Jestem z zespołem" Boydzie, na przykład wracając z San Fran w sandałach przywiązanych do kolan z kołyszącą się grzywką.

Choć nigdy nie wychodzą z mody, sandały z paskami po raz kolejny przeżywają wiosenny renesans. Wydaje się więcej niż zbiegiem okoliczności, że powinni pojawić się ponownie jako _Vogue'_s Sara Kosiarka pisze: „świadomość feministyczna przekracza granice pokazów mody”. (Kadra modelek „protestujących” z plakatami Cue Chanel). Podczas gdy płaskie sandały z paskiem mogą przemawiać do wewnętrznej Xeny lub być najlepszym sposobem na dodanie festiwalowego wyglądu, para na wysokich obcasach może natychmiast nadać status bogini, precedens ustanowiony dosłownie wieki temu przez starożytnego greckiego poetę Ajschylosa, który opracował podniósł obcas, aby „dodać majestatu”, donosi Wilcox, „bogom i bohaterom jego sztuk”.

Sfotografowany przez Franco Rubartelli, Moda, 1 czerwca 1968

W miarę zwiększania tempa gry w sandały przedstawiamy wizualną historię sandałów gladiatorów ze stron Moda na srebrny ekran. Tutaj, za 30 sekund, ujrzysz sześć stóp wzrostu Veruschka powrót do natury na pustyni, Raquel Welch w epopei sandałowo-mieczowej i Raquel Zimmermann uderzając w grecką pozę dla Moda.


GLADIATOR: Prawdziwa historia

Ta strona zapewnia historyczny wgląd w rzeczywiste postacie i wydarzenia przedstawione w filmie Ridleya Scotta Gladiator. Omawia fabułę i zakończenie filmu, więc jeśli jeszcze go nie widziałeś, możesz wrócić później! Nie chciałbym ci tego zepsuć!

JEST FILM RIDLEY SCOTT’S GLADIATOR PRAWDZIWA HISTORIA?

Chociaż oczywiste jest, że filmowcy podjęli imponującą ilość badań historycznych i naukowych, większość fabuły to fikcja. Wydaje się jednak, że fikcja jest inspirowana rzeczywistymi wydarzeniami historycznymi, co zostanie pokazane w odpowiednich sekcjach poniżej. W tym sensie film jest chyba najlepiej postrzegany jako kolaż lub artystyczna reprezentacja starożytnej historii, a nie dokładna, chronologiczna rekonstrukcja wydarzeń. Choć sama w sobie bardzo oryginalna, fabuła filmu jest dziwnie podobna do filmu z 1964 r. Upadek Cesarstwa Rzymskiego w reżyserii Anthony'ego Manna.

Wydaje się, że Scott stara się przedstawić nie tylko rekonstrukcję faktów empirycznych, ale także odważnie przedstawić nam swoją wizję kultury starożytnego Rzymu, ducha jego czasów i charakterystyczną dla tego okresu psychologię. Jednym słowem, duch czasu, a dla psychologii bohaterów ich mentality.

Ten obszar filmu, choć niedoskonały, jest jednak silniejszy niż jego faktyczna wierność historyczna. Fellini próbował na swój własny sposób zrobić coś podobnego w swoim arcydziele z 1969 roku Satyrykon, na podstawie starożytnej pracy Petronius Arbiter, badającej psychologię starożytności, oprócz jej historii. Scott, while historiographically imperfect, due to this creative effort in characterization, is to a certain extent avoiding the anachronisms of psychology present in such films as Spartacus, Cleopatra, and Ben Hur, where the characters appear to think and act solely like modern personages, while wearing unsoiled ancient costumes.

▼ Woodburytype, Jean-Léon Gérôme in his Studio with Large Model of The Gladiators,(1877), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

Clearly it would seem, director Scott, and screenwriter David Franzoni, believe that history, at least as they present it, is not a regurgitation of empirical data, but instead an attempt to understand the psychology and culture of its characters, however, the greater purpose of the film is simply to tell a good story. Nevertheless, the film does emphasize Maximus’s worship of his family and ancestors, his obsessive compulsion for virtue and duty, and the stoical elements ever present in his character, which seem to be learned and informed, on the part of those who created this character. The film is inspired by real events, but should, and can not, be taken as an accurate historical source for true events, many of which are known to be different, and with certainty.

WHAT WAS MARCUS AURELIUS REALLY LIKE?

Marcus Aurelius was, as well as emperor from 161 to 180 CE, a stoic philosopher. He really did wage battles along the fr ontier as depicted in the film, and is remembered by historians of his time as a competent ruler, whom they favour. His name in full was Imperator Caesar Marcus Aurelius Antoninus Augustus, and these are the titles to which he would have been referred, not the anachronistic “sire” and “my lord” as in the film.

His work The Meditations, although more a compilation of existing stoical thought than a work of great originality, remains a highly readable classic in philosophy.

▼ Title pages from The Emperor Marcus Antoninus : his conversation with himself (The Meditations), Marcus Aurelius, London: (1701), Duke University Libraries.

An interesting fact omitted in the film, was that his adoptive brother and husband to daughter Lucilla, Lucius Verus, was made co- emperor with Marcus. In the time of the Republic, Rome was not ruled by emperors, but rather by two consuls. These consuls, with equal power, were to guard against dictatorship. So, perhaps Marcus really did have Republican inclinations, as attested to in the film, or perhaps this was a Machiavellian maneuver undertaken in an attempt to avoid the fate of the perceived dictator Julius Caesar. This was the first time in history that the Roman Empire had two joint emperors of formally equal constitutional status and powers, although in reality, Marcus was clearly the ruler of Rome.

▼ Bronze bust of Lucius Verus, Roman, (Ca. 170 – 180 CE), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

WHAT WAS COMMODUS REALLY LIKE?

If the ancient sources can be trusted, Commodus was even more bizarre in real life than he was in the film.

Commodus, whose full name was Caesar Marcus Aurelius Commodus Antoninus Augustus, was proclaimed Caesar at age 5 and joint emperor (co-Augustus) at the age of 17, in 177 CE, by his father, Marcus Aurelius. Reality was very different than the film in this instance. Commodus was, as depicted in Gladiator, present with his father during the Danubian wars, and yes, this is where Marcus Aurelius died. As for the actual circumstances of his father’s death, see below.

Historians from the time of Commodus have not been kind to him. As aristocratic intellectuals, they were not amused by his crude antics. Hence, our present day historiography still reflects, rightly or wrongly, this ancient bias. His father, possessing the virtues seen as noble by the literate aristocracy, was, and often still is, regarded as a great man, while his son was hated by the Senate and ridiculed by historians. Yet it is said that the army and the lower classes loved him. Cassius Dio, a senator and historian who lived during the reign of both Commodus and his father wrote, in regards to the accession of Commodus, that “our history now descends from a kingdom of gold to one of iron and rust, as affairs did for the Romans of that day.”

▼ Coin of Commodus Ca. 180 CE, Obverse: Laureate Bust of Commodus, facing right, COMMODVS ANT AVG TR P II, Encyclopedia of Roman Imperial Coins.

Indeed, some historians even question his sanity. Commodus, in his own time, was accused of being a megalomaniac. He renamed Rome Colonia Commodiana, the “Colony of Commodus”, and renamed the months of the year after titles held in his honour, namely, Lucius, Aelius, Aurelius, Commodus, Augustus, Herculeus, Romanus, Exsuperatorius, Amazonius, Invictus, Felix, and Pius. The Senate was renamed the Commodian Fortunate Senate, and the Roman people were given the name Commodianus.

Historian Aelius Lampridius tells us that “Commodus lived, rioting in the palace amid banquets and in baths along with 300 concubines, gathered together for their beauty and chosen from both matrons and harlots… By his orders concubines were debauched before his own eyes, and he was not free from the disgrace of intimacy with young men, defiling every part of his body in dealings with persons of either sex.”

Commodus went so far as to declare himself the new founder of Rome, a “new Romulus”. In attempting to boast a new “Golden Age” of Rome, he was clearly emulating his father. But the effect was to make him the laughing stock of the aristocratic class.

DID COMMODUS REALLY KILL HIS FATHER?

Some sources suspect that he did. The fact that he was present at the time, made a hasty peace with the enemy, and a quick retreat back to Rome in a victory triumph, has fueled speculation. The official story is that Marcus Aurelius died of plague.

DID COMMODUS REALLY FIGHT AS A GLADIATOR?

In this case, the truth is even stranger than the fiction. Commodus claimed to be descended from the God Hercules, and even began to dress like him, wearing lion skins and carrying a club.

The historian Herodian wrote that “in his gladiatorial combats, he defeated his opponents with ease, and he did no more than wound them, since they all submitted to him, but only because they knew he was the emperor, not because he was truly a gladiator.”

▼ Oil on Canvas, Pollice Verso, Jean-Léon Gérôme, (1872), Phoenix Art Museum.

He also fought wild beasts. Dio Cassius wrote that Commodus killed five hippopotami at one time. He also killed two elephants, several rhinoceroses, and a giraffe “with the greatest of ease”. Herodian tells us further that Commodus had a special platform constructed which encircled the arena, from which he would display his skills as a hunter. He is recorded to have kil led one hundred leopards with one hundred javelins. As a theatrical treat, he would slice the heads off of ostriches with crescent-headed arrows, which would then run around the amphitheater headless.

Dio Cassius reveals that Senators were m ade to attend these spectacles, and that on one occasion Commodus killed an ostrich and displayed the severed head in one hand, his sword dripping with blood in the other, thus implying that he could treat them the same way.

▼ Ippolito Caffi (Italian, 1809 – 1866 ), Interior of the Colosseum, , watercolor and gouache over graphite on wove paper, National Gallery of Art, Washington D.C.

DID COMMODUS REALLY DIE IN THE ARENA?

However he was assassinated, and, by an athlete. There were numerous plots and attempts upon his life, but the one which finally succeeded was carried out by a wrestler named Narcissus, while Commodus was in his b ath. The plot was orchestrated by his closest advisors, and apparently even included his mistress, Marcia.

It occurred on the very last day of the year 192 CE, and indeed, exactly when the rest of Rome was preparing festivities for the New Year, 193 CE. However, it was feared and believed by insiders that Commodus planned to kill the consuls-elect, who by both tradition and jurisprudence were to begin their terms upon New Year’s Day, and be sworn in as consul himself, instead. This he reportedly was going to do even outfitted as a gladiator, in his lion skins, with appropriate weapons. This was the final outrage, according to our ancient sources, and thus, his fate was sealed.

▼ Terracotta lamp illustrating gladiators in combat, North Africa, (late 1st – early 2nd century CE), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

Commodus ruled for 12 years, a much longer period than alluded to in the film. Dio Cassius wrote that Commodus was “a greater curse to the Romans than any pestilence or any crime.”

WAS THE REPUBLIC RESTORED AFTER THE DEATH OF COMMODUS?

The film is very wrong on this count. A republic is a system of government which does not have a hereditary monarch. An emperor is a monarch. The United States for instance is a republic, and England is not.

Rome was not founded as a republic, as was stated erroneously by a senator, who would have known better, as all educated Romans would hold this as basic knowledge, in the film. Legend has it that Rome was originally ruled by Etruscan kings. The first king was Romulus. The kings were overthrown in a revolution, which was sparked by the rape of Lucretia, in 509 BCE, by Sextus Tarquin, the son of the seventh and last king, Tarquinius Superbus.

Dictators and kings were thereafter despised by Romans, hence, the ideological adulation of a republican system of government, which was a central theme of Roman history, and thus correctly emphasized in the movie, and unlikely by accident, it should be noted.

After Commodus was murdered, the Senate met before daybreak, and declared sixty-six year old Pertinax, who was the son of a former slave, emperor. Pertinax thus became emperor on January 1st, but he was murdered by a group of soldiers the following March, after less than three months in power.

▼ Etching, Rome Ancienne, Jean Daullé, (1759), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

WHAT WAS MAXIMUS REALLY LIKE?

Maximus Decimus Meridius (his full name is stated only once in the film) is a fictitious character!

Although he did not exist, he seems as if he could be be a composite of actual historical figures. In the film, Maximus was Marcus Aurelius’ general. There was in fact a general by the name of Avidius Cassius, who was involved in the military campaign shown in the film, and, upon hearing a rumor of Marcus Aurelius’ death, declared himself emperor. He however, was assassinated by his own soldiers. It is true that there was, in the later Empire, a General by the name of Maximus who appears to have had revolutionary intentions. He is most likely an inspiration as well.

Maximus also reminds one of the emperor Diocletian. Remember that in the film, Marcus Aurelius names Maximus as his heir. Diocletian, who ruled Rome from 284 to 305 CE, was born in the lower cl asses, like Maximus. He eventu ally became his emperor’s trusted favourite and bodyguard, and later became a general. Finally he was named heir, and thus became emperor.

▼ Marble Sculpture, Bust of Emperor Commodus, (Ca. 180 – 185 CE), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

Commodus, in reality, was not murdered in the arena by Maximus. He was however murdered by a wrestler. So the character Maximus, whil e fictitious, is not that far-fetched. He appears credibly, as if he could perhaps be inspired by a collage of other, real, historical figures that have been researched, even if not one himself.

As for his personality, he was definitely a stoic, as evidenced by his sense of obligation to the state, and concern for duty and virtue. This makes sense, given his admiration for Marcus Aurelius, who was a stoic philosopher. One difficulty is, even though many Romans (and not just Christians) believed in an afterlife, stoics usually did not. So this is problematic pertaining to his mentalite in the film, as it is a glaring inconsistency with his other somewhat more correctly presented stoical beliefs .

DID SENATOR GRACCHUS REALLY EXIST?

The ideology which he represents is however, somewhat authentic. Senator Gracchus appears to be based upon Tiberius and Gaius Gracchus. During the Republic, these two brothers, were, one after the other, plebeian tribunes (not senators). They were champions of the common people, and paid the cost with their lives.

Tiberius Gracchus was elected tribune of the people in 133 BCE, and fought for reforms of benefit to the plebeians. He was murdered by opponents. His brother Gaius was elected tribune of the people in 123 BCE, and attempted the continuation of popular reforms. He was also murdered. It is problematic that in the film Gracchus was a senator, in the sense that it was the senatorial class which opposed Gauis and Tiberius, and even participated in their murder.

The political infrastructure of ancient Rome evolved over time, and was actually more complex than portrayed in the film. Other important political entities, along with the Senate, were the Plebeian Tribunate, as well as the Comitia Centuriata. These, along with two Consuls who would rule jointly, are the basic Republican institutions so cherished by Romans, and which emperors would claim to restore.

DID LUCILLA REALLY PLOT AGAINST HER BROTHER?

Commodus really did have a sister Lucilla, and she hated her brother. Lucilla was at one time married to Lucius Verus, as her son tells Maximus in the film. What is not said is that Verus was co-emperor with Marcus Aurelius. Lucilla conspired against Commodus, and attempted to have him assassinated in 182 CE. Commodus banished Lucilla to the island of Capreae as punishment, and ordered her execution shortly after. So then, the film portrayal is actually entirely backwards, as Commodus not only outlived Lucilla, he was responsible for her death, and not the other way around, as Hollywood would have it.

▼ Coin of Lucilla Ca. 180 CE, Obverse: Bust of Lucilla, facing right, LVCILLA AVGVSTA, Encyclopedia of Roman Imperial Coins.

▼ Coin of Lucilla Ca. 180 CE, Reverse: Juno standing left, raising hand and holding baby, IVNONI LVCINAE, Encyclopedia of Roman Imperial Coins.

Incidentally, ancient historians are not too shy to reveal details, such as it was his other sisters, not Lucilla, that Commodus reputedly enjoyed having degrading sexual relations with.

DID WOMEN REALLY FIGHT IN THE ARENA?

Some criticism by film reviewers has been levied towards Scott for having a female gladiator. However, the ancient sources are clear they did in fact exist. Tacitus, for instance, wrote that Nero staged “a number of gladiatorial shows, equal in magnificence to their predecessors, though more women of rank and senators disgraced themselves in the arena”. Petronius, in The Satyricon, wrote of female charioteers. Dio Cassius explained how some women performed as venatores, that is gladiators who fought wild beasts. The Emperor Domitian staged games in which women battled pygmies.

▼ Image of the Roman Colosseum, The Continent by Queenboro’ via Flushing, A handbook for English and American tourists, (1894), The British Library, HMNTS 10097.c.31.

Women were forbidden from gladiatorial performances shortly after the time of Commodus, by the emperor Alexander Severus, in 200 CE.

WHAT’S WITH THE TATTOO WORN BY MAXIMUS?

S.P.Q.R., the letters of the tattoo worn by Maximus, was an abbreviation for an oft used Latin phrase whose English translation is “the Senate and People of Rome”.

The Latin word for “tattoo” was stigma, and our modern meaning of stigmatize, as a pejorative, has clearly evolved from the Latin. It was slaves, gladiators, criminals, and later, soldiers, who were tattooed, as an identifying mark.

Upper class Romans did not partake in tattooing, which they associated with either marginal groups, or foreigners, such as Thracians, who were known to tattoo extensively. The emperor Caligula is said to have forced individuals of rank to become tattooed as an embarrassment.

▼ Image of a Roman Legion’s Standard with SPQR, L’ Algérie Ouvrage Illustré (1885), The British Library, HMNTS 10097.c.31.

In late antiquity, the Roman army consisted largely of mercenaries, they were tattooed in order that deserters could be identified.

The sixth century Roman physician, Aetius, wrote that:

“Stigmates are the marks which are made on the face and other parts of the body. We see such marks on the hands of soldiers. To perform the operation they use ink made according to this formula: Egyptian pine wood (acacia) and especially the bark, one pound corroded bronze, two ounces gall, two ounces vitriol, one ounce. Mix well and sift… First wash the place to be tattooed with leek juice and then prick in the design with pointed needles until blood is drawn. Then rub in the ink.”

The Christian emperor Constantine, ca. 325 CE, decreed that individuals condemned to fight as gladiators or to work in the mines could be tattooed on the legs or the hands, but not on the face, because “the face, which has been formed in the image of the divine beauty, should be defiled as little as possible.”

▼ Engraved Gem, Warrior or Gladiator, European, (Ca. 1750 – 1850 CE), The J. Paul Getty Museum, Los Angeles, digital image courtesy of the Getty’s Open Content Program.

In 787, Pope Hadrian the First prohibited tattooing altogether, due to its association with superstition, paganism, and the marginal classes.


Krassus

By the time Spartacus had reached the straits a new leader named Marcus Licinius Crassus had taken command of the Roman forces. Strauss notes that he was a wealthy individual, able to raise a large army and pay them, at least in part, out of his own pocket.

In his business dealings Plutarch said that he had a scheme where “he bought up the burning properties and the buildings in the neighborhood of those alight, as the owners would surrender them for a small sum of money out of fear and uncertainty.” (Translation from Roman Social History: A Sourcebook, Routledge, 2007).

In his military life he was even more ruthless. Among his forces were the remnants of legions belonging to Gellius and Lentulus that had been previously defeated by Spartacus. As a consequence “Crassus selected every tenth man from the consular legions by lot and had him executed,” wrote Appian. He also revived a practice called “decimation” where units that ran away from the enemy would draw lots and have a random number of soldiers killed by being clubbed or stoned to death.

Needless to say discipline tightened under Crassus. Still, knowing that many of Rome’s best soldiers were outside Italy, he proceeded carefully when moving against Spartacus. Rather than try and openly battle Spartacus in southern Italy he built a system of fortifications centred on the Melia Ridge in an effort to trap Spartacus and starve his troops.

Spartacus responded to the situation by offering Crassus a peace treaty which Crassus swiftly rejected. Perhaps seeing his own soldiers beginning to waver Spartacus stiffened their resolve by crucifying a Roman soldier where all could see. It served “as a visual demonstration to his own men of what would happen to them if they did not win,” wrote Appian. Spartacus eventually managed to break through Crassus’s trap by filling in one his trenches (allegedly with human bodies) and using his cavalry to punch through.

While Spartacus escaped Crassus’s trap he faced serious consequences. Ancient writers say that he lost thousands of soldiers in the break out. Furthermore a split emerged in the rebel camp. A dissident group led by Castus and Gannicus, which included many Celtic and German troops, broke away from Spartacus and set off on their own. Additionally Crassus’s force was still largely intact while another force, led by Marcus Terentius Varro Lucullus, was about to land at Brundisium and a third force, led by Pompey, was on its way to Italy from Spain.

Spartacus’s force was now divided and increasingly surrounded and the stage was set for the final battle.


Roman Gladiator

A Roman gladiator was an ancient professional fighter who usually specialised with particular weapons and types of armour. They fought before the public in hugely popular organised games held in large purpose-built arenas throughout the Roman Empire from 105 BCE to 404 CE (official contests).

As fights were usually to the death, gladiators had a short life expectancy and so, although it was in some respects a glamorous profession, the majority of fighters were slaves, former slaves or condemned prisoners. Without doubt, gladiator spectacles were one of the most-watched forms of popular entertainment in the Roman world.

Advertisement

Etruscan Origins

The Romans were influenced by their predecessors in Italy, the Etruscans, in many ways. For example, in the use of animal sacrifice for divining the future, the use of the symbolic fasze and organising gladiatorial games. The Etruscans associated these contests with the rites of death and so they had a certain religious significance. Although the first privately organised Roman gladiator contests in 264 BCE were to commemorate the death of a father, the later official contests discarded this element. Vestiges of the religious origins did, however, remain in the act of finishing off fallen gladiators. In this case, an attendant would strike a blow to the forehead of the injured. The attendant would wear a costume representing Hermes the messenger god who escorted souls to the underworld or Charun (the Etruscan equivalent). The presence of the divine Emperor himself, accompanied by priests and the Vestal Virgins also lent a certain pseudo-religious air to the contests.

Kings of Entertainment

Roman gladiator games were an opportunity for emperors and rich aristocrats to display their wealth to the populace, to commemorate military victories, mark visits from important officials, celebrate birthdays or simply to distract the populace from the political and economic problems of the day. The appeal to the public of the games was as bloody entertainment and the fascination which came from contests which were literally a matter of life and death. Hugely popular events were held in massive arenas throughout the Roman Empire, with the Colosseum (or Flavian Amphitheatre) the biggest of them all. Thirty, forty or even fifty thousand spectators from all sections of Roman society flocked to be entertained by gory spectacles where wild and exotic animals were hunted, prisoners were executed, religious martyrs were thrown to the lions and the stars of the show, symbols of the Roman virtues of honour and courage, the gladiators, employed all their martial skills in a kill or be killed contest. It is a popular misconception that gladiators saluted their emperor at the beginning of each show with the line: Ave imperator, morituri te salutant! (Hail emperor, we who are about to die salute you!), whereas, in reality, this line was said by prisoners about to be killed in the mock naval battles (naumachia), also held in the arenas on special occasions.

Advertisement

Gladiators most often came from a slave or criminal background but also many prisoners of war were forced to perform in the arenas. There were also cases of bankrupt aristocrats forced to earn a living by the sword, for example, Sempronius, a descendant of the powerful Gracchi clan. It is also of note that until their outlaw by Septimius Severus in 200 CE, women were permitted to fight as gladiators. There were special gladiator schools set up throughout the Empire Rome itself had three such barracks and Capua was particularly famous for the gladiators produced there. Agents scouted the empire for potential gladiators to meet the ever-increasing demand and fill the training schools which must have had a phenomenal turnover of fighters. Conditions in the schools were similar to any other prison, small cells and shackles for all, however, the food was better (e.g. fortifying barley), and trainees received the best possible medical attention they were, after all, an expensive investment.

Zapisz się na nasz bezpłatny cotygodniowy biuletyn e-mailowy!

Armour & Weapons

The term gladiator derives from the Latin gladiatores in reference to their principal weapon the gladius or short sword. However, there was a wide range of other weapons employed in gladiator contests. The gladiators also wore armour and their helmets, in particular, were objects of great workmanship, richly embossed with decorative motifs and set with ostrich or peacock plumed crests. Weapons and armour though depended on which class a gladiator belonged to. There were four principal classes:

The Samnite class was named after the great Samnite warriors that Rome had fought and beaten in the early years of the Republic. Interestingly, the Romans, at least in the early days, used gladiator oraz Samnite as synonyms, suggesting an alternative origin to Etruscan for these contests. The most heavily armed, the Samnite had a sword or lance, a large square shield (pancerz żółwia) and protective armour on his right (sword) arm and left leg. The Thracian gladiator had a curved short sword (sica) and a very small square or round shield (Parma) held in the fist to deflect blows. The Myrmillo gladiator was sometimes known as the fishman as he had a fish-shaped crest on his helmet. Like the Samnite, he carried a short sword and pancerz żółwia but had armour only of padding on arm and leg. ten Retiarius had no helmet or armour other than a padded shoulder piece and he carried a weighted net. He would try to entangle his opponent by throwing the net and then stab with his trident.

Advertisement

Gladiators fought in particular combinations, usually to provide a contrast between slower, more heavily armoured classes such as the Myrmillo against quicker, less protected gladiators such as the Retiarius. There were many other lesser types of gladiators with various combinations of weapons and armour and names changed over time, for example, 'Samnite' and 'Gaul' became politically incorrect when these nations became allies. Other types of combatants also included archers, boxers, and the bestiariusze who fought animals in the wild beast hunts.

Winners & Losers

Those who lacked the enthusiasm to fight were cajoled by their manager (lanista) and his team of slaves who brandished leather whips or red-hot metal bars. No doubt the indignant roars from 40,000 spectators and the unrelenting attacks of one's opponent also convinced many to fight till the end. There were cases of refusal to fight: Perhaps one of the more famous was in the gladiator games organised by Quintus Aurelius Symmachus c. 401 CE when the Germanic prisoners who were scheduled to fight decided instead to strangle each other in their cells rather than provide a spectacle for the Roman populace.

The losing gladiator, if not killed outright, often appealed for mercy by dropping his weapon and shield and raising a finger. His adversary could then decide to be lenient, although, as there was a significant risk of meeting again in the arena, it was considered good professional practice to kill your opponent. If the emperor were present then he would decide, although the crowd would certainly try to influence his judgement by waving cloths or gesturing with their hands - raised thumbs and shouts of Mitte! meant 'let him go', thumbs down (pollice verso) oraz Iugula! meant 'execute him'.

Advertisement

Victors in the contests, particularly those with many fights behind them, became darlings of the crowd and as surviving graffiti on Roman buildings indicates, they were particularly popular with women - cases of affairs with aristocratic ladies and even elopement were not unknown. Graffiti from Pompeii gives a fascinating insight into how the gladiators were seen by the general public: Oceanus 'the barmaid's choice' or another was described as decus puellarum, suspirium puellarum (the delight and sighed-for joy of girls) and also written were how many victories some attained: Petronius Octavius 35 (his last), Severus 55, Nascia 60. However, it should be noted that the average was much lower and there were even some games in which victors fought other winners until only one gladiator was left standing. More material rewards for winning one's contest included the prestigious palm branch of victory, often a crown, a silver dish heaped with prize money and perhaps, after years of victories, even freedom.

Famous Gladiators

Perhaps the most famous gladiator of all was Spartacus, who led an uprising of gladiators and slaves from Capua, the leading producer of gladiators, in 73 BCE. From Thrace, the former Roman soldier had become a bandit until his capture and forced training as a gladiator. He and seventy comrades escaped from their training school and set up a defensive camp on the slopes of Vesuvius. Besieged, they then fled their position and rampaged through the countryside of Campania, collecting followers as they went and moulding them into an efficient fighting force. Battling his way north to the Alps, Spartacus displayed great military leadership in defeating four Roman armies on no less than nine occasions. Far from being a saint though, when a friend died in battle, Spartacus, in the old custom, arranged for three hundred Roman prisoners to fight gladiator contests in honour of his fallen comrade. After two years of revolt, the armies of Marcus Licinius Crassus finally cornered and quashed the rebels in Apulia in the south of Italy. As a warning to others, 6,000 of the prisoners were crucified along the Appian Way between Capua and Rome. Another consequence of this disturbing episode was that from then on, the number of gladiators owned by private citizens was strictly controlled.

Another famous gladiator was, in fact, a non-professional. Emperor Commodus (r. 180-192 CE) was keen and mad enough to compete himself in the arena, indeed, there were even rumours that he was the illegitimate son of a gladiator. One might argue that Commodus was a professional as he made sure to draw a fantastic salary for his appearances in the Colosseum. However, it is unlikely that Commodus, usually dressed as Mercury, was ever in any real danger during the hundreds of contests he fought in the arena, and his most frequent participation was as a slaughterer of wild animals, usually from a protected platform using a bow.

Advertisement

The End of the Show

Gladiator contests, at odds with the new Christian-minded Empire, finally came to an end in 404 CE. Emperor Honorius had closed down the gladiator schools five years before and the final straw for the games came when a monk from Asia Minor, one Telemachus, leapt between two gladiators to stop the bloodshed and the indignant crowd stoned the monk to death. Honorius in consequence formally prohibited gladiatorial contests, although, condemned criminals continued the wild animal hunts for another century or so. Many Romans no doubt lamented the loss of a pastime that was such a part of the fabric of Roman life, but the end of all things Roman was near, for, just six years later, the Visigoths led by Alaric would sack the Eternal City itself.


Is Gladiator Based on a True Story?

Hollywood is reputed for having a wholesale disregard for historical accuracy. Director Ridley Scott&rsquos historical flick ‘Gladiator’ was adored by critics and casual audience alike, and upon its release in 2000, the film broke box office records, became ridiculously popular, and was showered with awards and accolades. While Hans Zimmer was nominated for an Oscar for the background score, Russell Crowe&rsquos steely and soulful acting did not go unnoticed by the Oscar committee he bagged an Academy Award for the same.

Backed with Ridley Scott&rsquos atmospheric vision and stellar acting on the part of Russell Crowe as Maximus and Joaquin Phoenix as the ruthless king Commodus, it seemed as if nothing could go wrong with the film. And yet, some things did. So, how historically accurate is this epic masterpiece? Let&rsquos find out!

Is ‘Gladiator’ Based on a True Story?

‘Gladiator’ is partially based on a true story. But it fictionalizes history to make it look theatrical and sentimentally evocative. If Shakespeare can manipulate history to give us timeless tales of love, betrayal, and revenge, it seems unfair to be harsh on Ridley Scott for tweaking history for purposes of gripping storytelling. Also, in Ridley Scott&rsquos defense, he tries to portray the Roman culture and society more accurately than some of the early Hollywood depictions of Rome in films like ‘Ben-Hur’ and ‘Cleopatra.’

Scott even took his commitment to historical accuracy a step further by appointing several historians as consultants. However, the apple fell quite far from the tree. As per reports, a few of the historians withdrew their names or did not want to be associated with the project since the final version had many historical glitches. Although, on the brighter side, the film initiated a revival in the study of Roman history in the US, which has henceforth been dubbed as the “Gladiator Effect.”

Marcus Aurelius Was Not Slain by His Son

In one of the film&rsquos most shocking moments, Commodus (Joaquin Phoenix) kills his father and emperor, Marcus Aurelius, after getting to know that the emperor wishes to appoint not his son but his favorite General Maximus as the protector of the Roman Empire. The moment appropriately conveys the erratic disposition that the character of Commodus embodies as the audience begins to fathom the depths of the nature of his character. However, there is a slight problem. Marcus Aurelius was not murdered by his young heir.

According to history books, the philosopher-emperor bit the dust in 180 AD while leading his army in a conflict against a swarm of Germanic tribes from the North. While there remain debates among historians regarding the cause of his death, the most popular consensus is that he died of the Antonine Plague, which ravaged much of the Roman Empire between the years 165 AD and 180 AD.

The Truth about Commodus

In the film, Marcus defeats the horde of barbarians, but as history suggests, the conflict was brought to an end by Commodus when he signed a treaty with the barbarians. Commodus ruled the empire alongside Aurelius for around three years, and after his father&rsquos death, Commodus reigned for over twelve years, up until 192 AD, quite unlike the short period of rule that he is assigned to in the film. Also, while he engaged himself in gladiator battles, he did not die in the Colosseum. He was murdered by a gladiator called Narcissus while he was in his bath.

Is Maximus Wholly Fictional?

Maximus Decimus Meridius is one character in the film that is purely fictional, but it is speculated that the character has been modeled upon some historical figures. Among the list are Narcissus (Commodus&rsquos murderer and Maximus&rsquos name in the first draft), Spartacus (a rebellious slave), Cincinnatus (a farmer who ruled the empire for 15 days), Marcus Nonius Macrinus (an army general and a friend of Marcus Aurelius), and reportedly, Claudius Pompeianus (Commodus&rsquos sister Lucilla&rsquos husband).


Obejrzyj wideo: Gladiadores: Los Héroes de la Arena - Historia de Roma - Mira la Historia