Masakra w Luizjanie w 1868 r., która odwróciła korzyści z epoki rekonstrukcji

Masakra w Luizjanie w 1868 r., która odwróciła korzyści z epoki rekonstrukcji


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

We wrześniu 1868 r. spór o felieton opublikowany w gazecie partyzanckiej Opelousas w Luizjanie wywołał jeden z najkrwawszych incydentów przemocy na tle rasowym w erze odbudowy. Cel napastników: odwrócenie dramatycznych zdobyczy politycznych dokonanych przez czarnych obywateli po wojnie secesyjnej, zastraszenie ich przed skorzystaniem z nowo odnalezionych praw i przywrócenie hierarchii rasowej epoki niewolnictwa.

Masakra w Opelousas pozostaje jednym z najostrzejszych przykładów tłumienia przez Afroamerykanów wyborców w historii USA. Szacuje się, że liczba zabitych wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset. Zabójstwa, które miały miejsce w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w 1868 r., w których konserwatywny demokrata Horatio Seymour zmierzyły się z republikańskim bohaterem wojennym Ulyssesem S. Grantem, podkreśliły również znaczenie mediów partyzanckich w kształtowaniu powojennego dyskursu politycznego.

W całej historii Ameryki partie polityczne wykorzystywały gazety partyzanckie do wpływania na elektorat, począwszy od partii federalistycznej Gazeta Stanów Zjednoczonych, założona w 1789 r. (Motto: „Kto nie jest dla nas, jest przeciwko nam.”) Po wybuchu wojny secesyjnej gazety stały się miejscem, w którym demokraci i republikanie komunikowali się ze swoimi rywalizującymi ze sobą wizjami politycznej, gospodarczej i społecznej przyszłości około 4 milionów dawniej zniewolonych ludzi. Prawa i przywileje Czarnych, demokratyczne gazety zgadzały się z hasłem kandydata na prezydenta ich partii, Seymoura: „To jest rząd białego człowieka”, który miał nadzieję utrzymać czarnoskórych Amerykanów w wiecznej niewoli – lub przynajmniej wiecznej niewoli.

W Opelousas, siedzibie parafii St. Landry w Luizjanie, Postęp w St. Landry służył jako oficjalny organ lokalnej Partii Republikańskiej – jedna z 73 gazet republikańskich w stanie. A jesienią 1868 r. mocno zredagowany wstępniak, napisany przez nad wiek rozwiniętego młodego redaktora, wywołał burzę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jak władza chwyta się w południowych reformach wymazanych po odbudowie

Na Południu powojenna polityka opierała się na prawach dawniej zniewolonych

Ten rok nie był dobry dla Demokratów z Luizjany. Stanowa klasa białych plantatorów, nękana brakiem siły roboczej i powtarzającymi się nieurodzajem, cierpiała finansowo. Politycznie ich porządek światowy kruszył się, ponieważ dawniej zniewoleni ludzie zyskali nowe prawa. W kwietniu nowa stanowa konstytucja Luizjany, jeden z najdalej idących aktów Radykalnej Rekonstrukcji, uchwalił siłę poparcia Czarnych Republikanów, przyznając Murzynom pełne obywatelstwo z równymi prawami obywatelskimi i politycznymi, jednocześnie zakazując segregacji w szkołach publicznych i w transporcie publicznym. W lipcu czternasta poprawka przyznała Afroamerykanom równy status na mocy prawa federalnego.

„Kwietniowe powroty wyborów pozostawiły białych przywódców w pełni świadomych radykalnej siły głosu Czarnych i przyszłych implikacji, jakie siła ta miała dla Partii Demokratycznej” – napisała Carolyn DeLatte, wczesna historyczka masakry w Opelousas.

Ale chociaż czarni wyborcy zaraz po wojnie secesyjnej przestawili się głównie na republikanów, nie byli oni grupą monolityczną. Niektórzy przyłączyli się do Partii Demokratycznej – fakt, który w parafii St. Landry wywołał obustronny gniew. Na początku września 1868 r. wśród lokalnych Demokratów krążyła plotka, że ​​republikańscy Czarni zamierzają odzyskać Czarnych Demokratów dla partii, jeśli będą musieli to zrobić „z bagnetem”.

Te pogłoski doprowadziły do ​​w większości pokojowego starcia 13 września 1868 r. między czarnymi republikanami a białymi demokratami, gdzie przywódcy każdej partii wygłaszali przemówienia i negocjowali porozumienie pokojowe między dwiema partiami, które zabroniły posiadania broni na zgromadzeniach. Wymagało to również redaktora Postęp w St. Landry, Emerson Bentley, aby powstrzymać się od wygłaszania „podpalających” komentarzy na temat Demokratów w gazecie lub w przemówieniach.

Pochodzący z Ohio 18-letni Bentley był także sekretarzem lokalnej Partii Radykalnej Republikańskiej i nauczał w szkole metodystycznej dla czarnoskórych uczniów. Uznawany przez lokalnych Demokratów za „wypychacza dywanów”, obraźliwe określenie używane w odniesieniu do mieszkańców Północy, którzy po wojnie przybyli na południe, aby czerpać korzyści gospodarcze lub polityczne, Bentley regularnie otrzymywał groźby. Ale on sam wyrażał motywację religijną dla swojej polityki, przypisując „chrześcijańskiemu duchowi i pragnieniu czynienia czegoś dla ogólnego dobra”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kiedy Afroamerykanie uzyskali prawo do głosowania?

— Zabijają pana Bentleya!

19 września 1868 r. Bentley złamał rozejm, krytykując demokratów w ciągu kilku minut Postęp redakcyjny. „Zgromadzenie uzbrojonych mężczyzn ze wszystkich części parafii nie wskazywało na pokojowe intencje, ale na całkowitą ślepotę na interesy ludu” – pisał. Deklarując pewną miarę moralnego autorytetu nad Demokratami, Bentley dodał, że Republikanie „nie spiskują po ciemku; nie zabijamy nieszkodliwych obywateli ani nie grozimy, że to zrobimy; nie szukamy życia przeciwników politycznych; nie staramy się szykować jednej klasy przeciwko drugiej; ale za wszelką cenę zamierzamy bronić naszych słusznych praw”. W artykule zaapelował do Czarnych Demokratów o ponowne przyłączenie się do partii, która nie starała się zastraszyć ich przemocą.

28 września Bentley nauczał w kościele metodystów na przedmieściach Opelousas, kiedy trzej Rycerze Seymour, lokalny oddział organizacji białej supremacji, przyszli, by skonfrontować go z jego „podpalającym” artykułem.

„Opublikowałeś raport, który jest zarówno fałszywy, jak i złośliwy”, powiedział jeden z Rycerzy Seymour, zgodnie z relacją w Adwokat w Nowym Orleanie.

– Chcesz powiedzieć, że skłamałem w tym raporcie? — zapytał Bentley.

Rycerz Seymour odpowiedział: „Tak sir, do diabła z tobą, tak”, a następnie zaczął bić Bentleya laską w plecy i ramiona.

„Zabijają pana Bentleya!” - krzyknęły czarne dzieci, wybiegając ze szkoły.

Przed wyjazdem Rycerze Seymour zmusili Bentleya do podpisania wycofania tej historii. Kiedy rozeszła się wieść o ataku, Republikanie w obawie o swoje życie zebrali się w Opelousas. Wśród białych obywateli rozeszły się pogłoski, że uzbrojeni czarnoskórzy mieszkańcy planują powstanie. Po podpisaniu oświadczenia z władzami prawnymi o ataku, a następnie ukryciu się na noc w stodole za Postęp biuro, Bentley opuścił miasto. Unikając białej motłochu z pomocą licznych kryjówek partii republikańskiej, w końcu udał się do Nowego Orleanu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jak wybory 1876 przetestowały konstytucję i skutecznie zakończyły rekonstrukcję?

Ostateczny cel: zniszczenie Partii Republikańskiej

Gdy Bentley uciekł, białe tłumy rozpoczęły trwającą kilka tygodni morderczą szał, atakując czarnoskórych obywateli Opelousas – rzekomo po to, by powstrzymać ich od organizowania się. „Kolorowi mężczyźni nie mogli stać grupami na chodnikach” — czytamy w raporcie Adwokat Nowego Orleanu. „Każdego dnia padały nowe ofiary”. W parafii St. Landry znaleziono dziesiątki czarnych ciał porozrzucanych w płytkich grobach. Partia Republikańska oszacowała straty na 200-300 osób, podczas gdy Demokraci określili je na 25-30. W śledztwie wojskowym podano 233.

Z biegiem czasu prawdziwy plan – zburzenia partii Republika parafii St. Landry – stał się jasny. Upolowano i zabito kilku białych przywódców partii, a jedno zwłoki wystawiono przed lokalną apteką jako ostrzeżenie. Moby zniszczyły Postęp w prasie biurowej i splądrowali szkołę metodystów. „Murzyni w całej parafii zostali rozbrojeni i żwawo zabrali się do pracy” – oświadczył Sztandar sadzarki Franklina, gazeta Partii Demokratycznej. „Ich kluby Loyal League zostały rozbite, włóczędzy stali się demokratami… a ich prasa do dywanów… została zniszczona”.

Republikanie, którzy nie zostali zabici, uciekli lub zmienili partie.

W kwietniu 1868 roku, kiedy głosowali za ratyfikacją nowej stanowej konstytucji, Bentley i bardzo aktywna lokalna partia Czarnych Republikanów z podekscytowaniem patrzyli na listopadowe wybory prezydenckie, kiedy to poparliby Ulyssesa S. Granta nad białym suprematystą Horatio Seymourem. Ale nigdy nie mogli oddać tych kart do głosowania. Były generał armii Unii nie otrzymał ani jednego głosu w parafii St. Landry.

„Jestem w pełni przekonany, że żaden człowiek tego dnia nie mógł głosować inaczej niż na mandat Demokratów” – powiedział parafialny nadzorca rejestracji wyborców – „i nie został zabity w ciągu 24 godzin”.


Sprawa Cruikshanka

Przemówienie gettysburskie brahama Lincolna z listopada 1863 r., wraz z trzema poprawkami Reconstruction, dało krajowi całkowicie nową konstytucję. Trzynasta (1865), czternasta (1868) i piętnasta (1870) poprawka zniosła niewolnictwo, przyznała czarnym mężczyznom prawa obywatelskie i głosowanie, a co ważniejsze, ustanowiła obywatelstwo narodowe, którego prawa, chronione przez rząd federalny, miały być z którego korzystają wszyscy Amerykanie. Ale Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych – począwszy od 1873 r. decyzją w sprawie Rzeźni i kontynuując decyzję Cruikshanka z 1876 r. – ograniczył prawa chronione na mocy tych poprawek. ten Stany Zjednoczone przeciwko Cruikshank sprawa powstała w wyniku masakry w Colfax, najkrwawszego aktu terroryzmu podczas odbudowy.

Sytuacja

Wybory gubernatorskie w Luizjanie w 1872 r. przyniosły dwóch rywalizujących kandydatów na urząd: demokratę Johna McEnery i republikanina Williama Pitta Kellogga. Prezydent Ulysses S. Grant i jego administracja uznali Kellogga za prawowitego pretendenta. Ale wybory, pełne oszustw i zastraszania, wywołały zamieszanie w całym stanie. W małej wiosce Colfax, 220 mil na północny zachód od Nowego Orleanu, demokrata i republikanin twierdzili, że zdobyli urząd szeryfa. Kellogg wysłał karabiny do republikańskiego pretendenta, aby uzbroić swoich czarnych zwolenników. Demokratyczny pretendent i jego zwolennicy, wszyscy biali, rozpoczęli atak na republikanów, gdy prowadzili zebranie w sądzie. Kiedy Republikanie w środku odmówili przerwania spotkania i odejścia, Demokraci podpalili budynek. Wielu zgromadzonych w środku zginęło, a ci, którzy uciekli, zostali rozstrzelani. Około dwudziestu, którzy przeżyli pożar i strzelaninę, trafiło do więzienia. Następnej nocy nawet ci, którzy przeżyli, zostali zabici z zimną krwią. Nikt nie jest pewien, ilu czarnych mężczyzn zginęło, liczba waha się od 60 do 250. W 1950 r. Departament Handlu i Przemysłu Luizjany zainstalował tablicę z napisem: „Na tej stronie doszło do zamieszek w Colfax, w których trzech białych mężczyzn i 150 Murzynów zostało zabitych. Wydarzenie 13 kwietnia 1873 r. oznaczało koniec złych rządów na Południu”. Przesłanie wyryte na wysokim na dwanaście stóp marmurowym obelisku na białym cmentarzu w Colfax zapewnia dokładniejszy opis motywacji przemocy: „W kochającej pamięci / Wzniesiony ku pamięci [trzech] bohaterów … którzy polegli w Colfax Zamieszki walczą o białą supremację. 13 kwietnia 1873 r.”

Dziewięciu białych mężczyzn oskarżonych o udział w masakrze zostało aresztowanych i postawionych przed sądem federalnym w Nowym Orleanie. Zostali oskarżeni nie o morderstwo, ale o pozbawienie zamordowanych mężczyzn ich praw obywatelskich, jak wyliczono w Ustawie o egzekwowaniu z 1870 r. Po początkowym nieudanym procesie, drugi proces skazał czterech z dziewięciu mężczyzn, w tym Williama B. Cruikshanka. Wyrok został odwołany i przesłuchany przez US Circuit of Appeals. Ponieważ sędziowie sądu okręgowego nie zgodzili się w kwestii winy, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

Wreszcie 27 marca 1876 roku, prawie trzy lata po masakrze, przekonania Cruikshanka i jego towarzyszy uległy zmianie. Prezes Sądu Najwyższego Morrison Waite wydał opinię większości. Zaczął od ogólnego określenia zasad, powołując się na sprawę Rzeźni: „Ta sama osoba może być jednocześnie obywatelem Stanów Zjednoczonych i obywatelem państwa”. Następnie dodał, że czternasta poprawka dała Kongresowi prawo do zakazania stanom odmawiania życia, wolności lub własności bez należytego procesu prawnego, ale morderstwa w Colfax były dziełem prywatnych partii, a nie stanu Luizjana. Konsekwencją było to, że ta sprawa powinna była zostać rozstrzygnięta w systemie sądowym Luizjany.

Decyzja Cruikshanka pozostawiła rząd federalny prawie bezsilny, jeśli chodzi o ochronę wyzwoleńców, z wyjątkiem użycia wojsk – a te oddziały musiały być wymagane przez legislaturę stanową lub gubernatora. W rzeczywistości James R. Beckwith – amerykański prawnik Okręgowego Sądu Okręgowego w Luizjanie i osoba, która sporządziła pierwszy akt oskarżenia w sprawie Cruikshank – napisał, aby poinformować amerykańskiego prokuratora generalnego, że po sprawie Cruikshank różne organizacje Białej Ligi na Południu ożyła i zyskała wpływy właśnie dzięki tej decyzji. Ustawa o egzekucji i jej proponowane zastosowanie w sprawie Cruikshanka stanowiły klasyczny przykład, dla którego opracowano czternastą poprawkę i przepisy wykonawcze. Stany nie wywiązały się z obowiązku ochrony obywateli, więc rząd federalny musiał wkroczyć. Jednak sąd argumentował, że poprawki z czasów odbudowy upoważniły tylko rząd federalny do zakazania łamania praw Czarnych przez stany odpowiedzialności za karanie przestępstw przez jednostki odpoczywały tam, gdzie zawsze – z władzami lokalnymi i państwowymi. Decyzja Cruikshanka dała więc zielone światło dla aktów terroru wszędzie tam, gdzie lokalni urzędnicy albo nie mogli, albo nie chcieli egzekwować prawa.

Autor

Sugerowane czytanie

Fonerze, Ericu. Rekonstrukcja: Niedokończona rewolucja Ameryki, 1863-1877. Nowy Jork: Harper & Row, 1988.

Gelderman, Carol. Wolny człowiek koloru i jego hotel: rasa, odbudowa i rola władz federalnych Rząd. Waszyngton, DC: Potomac Books, 2012.

Gilette, Williamie. Wycofanie się z odbudowy, 1869-1879. Baton Rouge: Wydawnictwo Uniwersytetu Stanowego Luizjany, 1979.

Żelazka, Piotrze. Historia ludowa Sądu Najwyższego. Nowy Jork: Wiking, 1999.

Lemann, Mikołaj. Odkupienie: Ostatnia bitwa wojny domowej. Nowy Jork: Farrar, Straus i Giroux, 2006.


Pobierz teraz!

Ułatwiliśmy Ci znalezienie e-booków w formacie PDF bez żadnego kopania. A mając dostęp do naszych e-booków online lub przechowując je na swoim komputerze, otrzymujesz wygodne odpowiedzi dzięki Reconstruction Era Newspaper . Aby rozpocząć wyszukiwanie gazety Reconstruction Era, masz rację, aby znaleźć naszą witrynę internetową, która zawiera obszerny zbiór wymienionych podręczników.
Nasza biblioteka jest największą z nich, która zawiera dosłownie setki tysięcy różnych produktów.

Wreszcie dostaję ten ebook, dzięki za wszystkie gazety z Ery Rekonstrukcji, które mogę teraz dostać!

Nie sądziłem, że to zadziała, moja najlepsza przyjaciółka pokazała mi tę stronę i działa! Dostaję mój najbardziej poszukiwany e-book

co to świetny ebook za darmo?!

Moi przyjaciele są tak wściekli, że nie wiedzą, jak mam wszystkie wysokiej jakości ebooki, których oni nie mają!

Bardzo łatwo jest zdobyć wysokiej jakości e-booki )

tak wiele fałszywych stron. to pierwszy, który zadziałał! Wielkie dzięki

wtffff nie rozumiem tego!

Po prostu wybierz przycisk kliknij, a następnie pobierz i wypełnij ofertę, aby rozpocząć pobieranie e-booka. Jeśli istnieje ankieta, zajmuje to tylko 5 minut, wypróbuj dowolną ankietę, która Ci odpowiada.


Zrekonstruowane Południe

Powojenne Południe, gdzie miała miejsce większość walk, stanęło przed wieloma wyzwaniami. W następstwie wojny Południowcy doświadczyli załamania wartości nieruchomości, uszkodzonych linii kolejowych i trudności w rolnictwie. Elitarni plantatorzy stanęli w obliczu przytłaczających trudności ekonomicznych, utrwalonych przez brak robotników na swoich polach. Jednak to nowo uwolnieni niewolnicy w byłych stanach Konfederacji stanęli przed największym wyzwaniem: co zrobić z odzyskaną wolnością.

Czarni zyskali nowe prawa i możliwości, takie jak równość wobec prawa i prawo do posiadania własności, zawarcia małżeństwa, uczęszczania do szkoły, podejmowania zawodu oraz nauki czytania i pisania. Jedną z pierwszych możliwości, z których skorzystali byli niewolnicy, była szansa na edukację siebie i swoich dzieci. Nowe rządy stanowe radykalnej republiki podjęły kroki w celu zapewnienia odpowiednich szkół publicznych po raz pierwszy na południu.

Do 1877 r. w południowych szkołach było prawie 600 000 czarnych uczniów, od dzieci po osoby starsze. Chociaż urzędnicy państwowej odbudowy próbowali zakazać dyskryminacji, nowe szkoły praktykowały segregację rasową, a czarne szkoły generalnie otrzymywały mniej funduszy niż białe. Czarne kościoły, uznając wagę inicjatyw edukacyjnych, pomogły zebrać pieniądze na budowę szkół i opłacenie nauczycieli, a wielu misjonarzy z północy przeniosło się na południe, aby służyć jako nauczyciele.

Kolejną szansą, z której korzystali byli niewolnicy, było zaangażowanie w politykę. Kiedy piętnasta poprawka dała szansę na prawo wyborcze, czarni mężczyźni wykorzystali tę okazję i zaczęli organizować się politycznie. Wyzwoleńcy związali się z Partią Republikańską, a setki czarnych delegatów uczestniczyło w ogólnostanowych konwencjach politycznych. Czarni wykorzystywali ligi związkowe do organizowania się w sieć klubów politycznych, zapewniania edukacji politycznej i prowadzenia kampanii na rzecz kandydatów republikańskich. Czarne kobiety nie miały wówczas prawa do głosowania, ale wspierały ruch polityczny wiecami i spotkaniami popierającymi kandydatów republikańskich.

W nowych rządach stanowych południa udział Czarnych był nowością. W miarę jak ich zaangażowanie polityczne rosło, kilku wyzwoleńców zostało wybranych na urząd. Ci, którzy zostali wybrani, na ogół mieli pewne wykształcenie, służyli w armii Unii podczas wojny domowej, byli wolni przed latami 60. XIX wieku lub mieli wcześniejsze doświadczenie w służbie publicznej.

Prawie 600 czarnych służyło jako prawodawcy stanowi, a wielu uczestniczyło w samorządach lokalnych jako burmistrzowie, sędziowie i szeryfowie. W latach 1868-1876 na szczeblu federalnym 14 czarnoskórych mężczyzn zasiadało w Izbie Reprezentantów, a dwóch czarnoskórych służyło w Senacie – Hiram Revels i Blanche K. Bruce, obaj urodzeni w Missisipi i wykształceni na północy. Zaangażowanie wyzwoleńców w politykę wywołało wiele kontrowersji na południu, gdzie idea sprawowania urzędu byłych niewolników nie była powszechnie popierana.

Podczas gdy kilku czarnych mężczyzn sprawowało urzędy polityczne, najwyższe stanowiska z największą władzą w południowych rządach stanowych zajmowali biali republikańscy sojusznicy wyzwoleńców. Konfederacko nastawieni biali wkrótce zaczęli nazywać ich „tkaczy dywanów” i „scalawags”, w zależności od miejsca urodzenia.

Konfederaci opisywali „workaczy dywanów” jako mieszkańców Północy, którzy spakowali cały swój dobytek do walizek i ruszyli na południe w nadziei na znalezienie możliwości ekonomicznych i osobistej władzy, co w niektórych przypadkach było prawdą. Wielu z tych mieszkańców Północy było w rzeczywistości biznesmenami, profesjonalistami, nauczycielami i kaznodziejami, którzy albo chcieli „modernizować” południe, albo kierowali się misyjnym impulsem.

„Scalawags” byli rdzennymi Południowcami i Unionistami, którzy sprzeciwiali się secesji. Dawni konfederaci oskarżali ich o współpracę z Republikanami, ponieważ chcieli realizować swoje osobiste interesy. Wielu „scalawagów” ​​zostało Republikanami, ponieważ pierwotnie popierali Partię Wigów przed secesją i postrzegali Republikanów jako logicznych następców nieistniejącej już Partii Wigów.

Niektórzy biali z Południa uciekali się do brutalnej taktyki przeciwko nowej wolności i wpływom politycznym, jakie posiadali czarni. Powstało kilka tajnych organizacji strażniczych. Najbardziej znaną grupą terrorystyczną był Ku Klux Klan (KKK), po raz pierwszy zorganizowana w Pulaski w stanie Tennessee w 1866 roku. Członkowie KKK, zwani „Klansmenami”, krążyli po południu, ukrywając się pod białymi maskami i szatami, terroryzując Republikanów i zastraszając Czarnych wyborców. Posunęli się tak daleko, że biczowali, okaleczali, a nawet linczowali czarnych.

Kongres, oburzony brutalnością strażników i brakiem lokalnych wysiłków na rzecz ochrony Czarnych i prześladowania ich oprawców, zaatakował trzema aktami egzekucyjnymi (1870-1871), które miały powstrzymać terroryzm i chronić czarnych wyborców. Ustawy pozwoliły rządowi federalnemu interweniować, gdy władze stanowe nie chroniły obywateli przed samozwańczymi. Wspomagany przez wojsko program federalnej egzekucji ostatecznie podciął władzę Ku Klux Klanu. Jednak działania Klanu już osłabiły morale Czarnych i Republikanów na całym południu.

Gdy wpływy radykalnych republikanów zmniejszyły się na południu, uwagę mieszkańców Północy przykuły inne interesy. Ekspansja Zachodu, wojny indyjskie, korupcja na wszystkich szczeblach władzy i rozwój przemysłu odwróciły uwagę od praw obywatelskich i dobrobytu byłych niewolników. W 1876 r. upadły radykalne reżimy republikańskie we wszystkich byłych stanach Konfederacji z wyjątkiem dwóch, a władzę przejęła Partia Demokratyczna. Pomimo wysiłków republikanów elita plantatorów odzyskiwała kontrolę nad południem. Grupa ta stała się znana jako „Odkupiciele”, koalicja przedwojennych Demokratów i Związkowych Wigów, którzy starali się cofnąć zmiany, jakie na południu wywołała wojna domowa. Wielu z nich było właścicielami eksplantacji zwanych „burbonami”, których polityka dotknęła czarnych i biednych białych, prowadząc do wzrostu podziału klasowego i przemocy rasowej na powojennym południu.


1 maja – 3, 1866: Masakra w Memphis

Płonąca szkoła wyzwolonych podczas zamieszek w Memphis w 1866 r. Źródło: Alfred Rudolph Waud Harper’s tygodnik, Biblioteka i Archiwum Stanu Tennessee.

Od 1 do 3 maja 1866 r. biali cywile i policja zabili 46 Afroamerykanów i ranili wielu innych, paląc domy, szkoły i kościoły w Memphis w stanie Tennessee.

Nie toczyło się żadne postępowanie karne w sprawie podżegaczy lub sprawców okrucieństw popełnionych podczas masakry w Memphis (zwanej również zamieszkami w Memphis). Oto opis zamieszek w kontekście historycznym autorstwa Lerone Bennett Jr. z Przed Mayflower: Historia Czarnej Ameryki (strony 224 – 226):

Problem ziemi wiązał się z większymi problemami Południa i statusem Murzynów. Nic nie można było zrobić z podbitym Południem, dopóki nie ustalono statusu Czarnych. Odwrotna sytuacja też była prawdziwa. Nic nie można było zrobić dla Czarnych, dopóki nie ustalono statusu podbitego Południa. Odpowiedź Lincolna na ten problem była liberalna dla Południa. Chciał ponownie przyjąć południowe stany, gdy tylko 10% przedwojennego elektoratu zakwalifikuje się składając przysięgę wierności Ameryce. Następca Lincolna, Andrew Johnson, był zasadniczo tego samego zdania. Żaden z mężczyzn nie zmierzył się ze statusem Murzynów, chociaż Lincoln zasugerował, że „bardzo inteligentnym” Murzynom i weteranom Unii przyznano prawo do głosowania.

[Thaddeus] Stevens i [Charles] Sumner byli przerażeni niewinnością prezydenta. Utrzymywali, że przekazanie byłych niewolników ich dawnemu panu bez odpowiednich zabezpieczeń byłoby szaleństwem. Wkrótce okazało się, że ich obawy były aż nadto uzasadnione. Bo konserwatywni gubernatorzy tymczasowi mianowani przez prezydenta Johnsona zorganizowali liliowobiałe rządy z rażącymi uprzedzeniami proniewolniczymi. W 1865 i 1866 rządy te uchwaliły Czarne Kodeksy, które wskazywały, że Południe zamierza przywrócić niewolnictwo pod inną nazwą. Kodeksy ograniczały prawa wyzwoleńców na mocy przepisów dotyczących włóczęgostwa i praktyk zawodowych. Karolina Południowa zabroniła wyzwoleńcom wykonywania jakiegokolwiek zawodu poza rolnictwem i służbą pomocniczą i wymagała specjalnej licencji na wykonywanie innej pracy. Ustawodawca przyznał także „panom” prawo biczowania „sług” poniżej osiemnastego roku życia. W innych stanach Czarni mogą być karani za „obraźliwe gesty”, „wywrotowe przemówienia” i „przestępstwo” odejścia z pracy. Czarni nie mogli głosić kazań w jednym stanie bez pozwolenia policji. Prawo w stanie Missisipi uchwalone pod koniec listopada wymagało, aby Murzyni mieli pracę przed drugim poniedziałkiem stycznia.

Jeszcze poważniejsza była mściwa postawa południowców, którzy wyładowywali swoją frustrację na nieuzbrojonych Czarnych. Gen. Carl Schurz, który prowadził specjalne śledztwo w imieniu prezydenta, był zdumiony powojennymi warunkami na Południu. „Niektórzy plantatorzy — powiedział — brutalną siłą powstrzymali dawnych niewolników na swoich plantacjach. Uzbrojone bandy białych mężczyzn patrolowały wiejskie drogi, aby odeprzeć wędrujących Murzynów. Martwe ciała zamordowanych Murzynów znajdowano na i w pobliżu autostrad i obwodnic. Ze szpitali napływały makabryczne raporty — raporty o kolorowych mężczyznach i kobietach, którym odcięto uszy, których czaszki połamano ciosami, których ciała zostały pocięte nożami lub pokaleczone biczami. Wiele takich przypadków miałem okazję samemu zbadać. A . . . w wielu częściach Południa panował terror”.

Przez cały ten okres, aż do lat 70. XIX wieku, setki wolnych ludzi zostało zmasakrowanych w „zamieszkach” wyreżyserowanych i wyreżyserowanych przez policjantów i innych urzędników państwowych. W Memphis w stanie Tennessee, w „zamieszkach” z maja 1866 r., zginęło czterdziestu sześciu Czarnych (weteranów Unii byli specjalnym celem), a siedemdziesięciu pięciu zostało rannych. Pięć czarnych kobiet zostało zgwałconych przez białych, dwanaście szkół i cztery kościoły spalono. Dwa miesiące później, w Nowym Orleanie, policjanci wrócili do ataku, zabijając około czterdziestu Murzynów i raniąc stu.

„Emancypacja niewolnika”, konkludował generał Schurz, „jest poddana tylko o tyle, o ile nie można było utrzymać niewolnictwa ruchowego w starej formie. Ale chociaż wyzwoleńca nie jest już dłużej uważany za własność indywidualnego pana, uważany jest za niewolnika społeczeństwa. . . . Gdziekolwiek pójdę – na ulicę, do sklepu, do domu, do hotelu czy na parowiec – słyszę, jak ludzie mówią w taki sposób, że nie są jeszcze w stanie pojąć, że Murzyn ma w ogóle jakiekolwiek prawa. Mężczyźni, którzy są honorowi w kontaktach ze swoimi białymi sąsiadami, oszukają Murzyna, nie czując ani jednego ukłucia ich honoru. Aby zabić Murzyna, nie uważają morderstwa za rozpustę Murzynki, nie myślą o rozpuście, aby odebrać murzynowi własność, nie rozważają rabunku. Ludzie chwalą się, że kiedy wezmą w swoje ręce sprawy wyzwoleńców, by użyć własnego określenia, „czarnuchy złapią piekło”.

Wszystkie te czynniki – południowa bezkompromisowość i arogancja, czarne kodeksy, „zamieszki” w Memphis i Nowym Orleanie – zmieniły nastroje narodowe. Tu i tam mężczyźni dopasowywali się do Sumnera i Stevensa. Zrobili to z wielu powodów. Niektórzy wierzyli, że oddanie wyzwoleńców ich byłym panom będzie wielką tragedią. Inni widzieli szansę na zapewnienie dalszej dominacji partii republikańskiej. Jeszcze inni uważali, że powrót byłych konfederatów do władzy narodowej będzie niebezpieczny. Z różnych powodów, niektóre sprzeczne, niektóre szlachetne, niektóre skromne, ludzie zaczęli maszerować przy dźwiękach innego perkusisty.

Przeczytaj więcej w tym szczegółowym wątku profesora Shawna Leigh Alexandra:

Masakra w Memphis jest jedną z niezliczonych masakr w historii USA i jedną z wielu kluczowych historii z ery rekonstrukcji w historii Stanów Zjednoczonych.

Poniżej znajdują się zasoby do nauczania poza podręcznikiem na temat rekonstrukcji, reparacji, działań policyjnych i nie tylko.


Abram Colby o metodach Ku Klux Klan

Poniższe oświadczenia pochodzą z 27 października 1871 r., zeznania pięćdziesięciodwuletniego byłego niewolnika Abrama Colby'ego, które wspólna komisja śledcza badająca Klan przyjęła w Atlancie w stanie Georgia. Colby został wybrany do niższej izby parlamentu stanu Georgia w 1868 roku.

Dlaczego Klan namierzył Colby'ego? Jakich metod używali?

Kongres uchwalił także serię trzech ustaw mających na celu wytępienie Klanu. Przeszedł w 1870 i 1871 r Akty wykonawcze lub „Ustawy o sile” miały zakazać zastraszania w sondażach i dać rządowi federalnemu uprawnienia do ścigania przestępstw przeciwko uwolnionym ludziom w sądach federalnych, a nie stanowych. Kongres uważał, że ten ostatni krok, postanowienie w trzeciej ustawie wykonawczej, zwanej także ustawą Ku Klux Klan, jest konieczne, aby zapewnić, że procesy nie będą rozstrzygane przez białych ławy przysięgłych w południowych stanach przyjaznych Klanowi. Ustawa pozwoliła również prezydentowi wprowadzić stan wojenny na obszarach kontrolowanych przez Klan i dała prezydentowi Grantowi prawo do zawieszenia nakazu habeas corpus, kontynuacji władzy przyznanej prezydentowi Lincolnowi w czasie wojny. Zawieszenie oznaczało, że osoby podejrzane o angażowanie się w działalność Klanu mogły zostać uwięzione na czas nieokreślony.

Prezydent Grant często korzystał z uprawnień przyznanych mu przez Kongres, zwłaszcza w Południowej Karolinie, gdzie wojska federalne wprowadziły stan wojenny w dziewięciu hrabstwach, aby wykoleić działalność Klanu. Jednak rząd federalny stanął w obliczu zakorzenionych lokalnych organizacji i białej ludności zdecydowanie przeciwnej radykalnej rekonstrukcji. Zmiany następowały powoli lub wcale, i pojawiło się rozczarowanie. Po 1872 r. wysiłki rządu federalnego mające na celu stłumienie paramilitarnego terroru na Południu osłabły.


Kongres

W przeciwieństwie do Johnsona, zaczęli uchwalać akty odbudowy, w tym rozszerzenie Biura Wyzwoleńców (1868), środka rozpoczętego za Lincolna, aby wspomóc przejście Czarnych do wolności. Zawetowanie przez Johnsona ustaw uchwalonych przez Kongres stałoby się normą. Jego 29 weta pobiło poprzedni rekord 12. Johnson został obalony przez Kongres 15 razy, co wciąż jest rekordem.

Ustawa o prawach obywatelskich z 1866 r

Ustawa o prawach obywatelskich z 1866 roku była pierwszą ustawą federalną Stanów Zjednoczonych, która definiuje obywatelstwo i potwierdza, że ​​wszyscy obywatele są jednakowo chronieni przez prawo. Miała ona na celu głównie ochronę praw obywatelskich osób pochodzenia afrykańskiego urodzonych lub przywiezionych do Stanów Zjednoczonych po wojnie secesyjnej.

Ustawa została uchwalona przez Kongres w 1865 roku i zawetowana przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Andrew Johnsona. W kwietniu 1866 roku Kongres ponownie uchwalił ustawę popierającą trzynastą poprawkę, a Johnson ponownie ją zawetował, ale większość dwóch trzecich w każdej izbie unieważniła weto, aby umożliwić jej wejście w życie bez podpisu prezydenta.

John Bingham i inni kongresmeni argumentowali, że Kongres nie ma jeszcze wystarczających uprawnień konstytucyjnych, aby wprowadzić to prawo. Po uchwaleniu czternastej poprawki w 1868 r. Kongres ratyfikował ustawę z 1866 r. w 1870 r.

Ustawa o kadencji z 1867 r.

Ustawa o kadencji była ustawą federalną Stanów Zjednoczonych (obowiązującą w latach 1867-1887), która miała na celu ograniczenie uprawnień prezydenta do usuwania niektórych sprawujących urząd bez zgody Senatu. Ustawa została uchwalona 2 marca 1867 r. w wyniku weta prezydenta Andrew Johnsona. Miał odmawiać prezydentowi prawa do odwołania każdego urzędnika wykonawczego, który został mianowany przez prezydenta za radą i zgodą Senatu, chyba że Senat zatwierdził usunięcie podczas następnej pełnej sesji Kongresu.

Ustawa została znacząco zmieniona przez Kongres 5 kwietnia 1869 r. za prezydenta Ulyssesa S. Granta. Kongres uchylił ustawę w całości w 1887 roku, dokładnie 20 lat po uchwaleniu ustawy.


Masakra w Opelousas: kiedy biali demokraci powiesili ponad 150 czarnych republikanów

28 września 1868 r. demokratyczny sędzia James Dickinson poprowadził tłum, który zabił ponad 150 czarnoskórych mieszkańców Opelousas w stanie Luizjana. Wydarzenie to znane jest jako masakra w Opelousas.

Zaczęło się, gdy miejscowi czarni wyrazili oburzenie, gdy wydawca białej gazety, Emerson Bentley, został dotkliwie pobity. Bentley został pobity, ponieważ opublikował artykuł, w którym krytykował białych demokratów za bicie i usuwanie czarnych demokratów z lokalnej partii.

Dickinson i mała armia ciężko uzbrojonych białych członków supremacji zebrali się w mieście, by zgładzić jego czarną populację. Powyższe zdjęcie przedstawia pozostałych Czarnych zawieszonych za wypowiadanie się przeciwko Demokratom za pobicie Emersona Bentleya.

Masakra w Opelousas miała miejsce 28 września 1868 r. w Opelousas w parafii St. Landry w Luizjanie. Wydarzenie to jest również nazywane przez niektórych historyków Zamieszką Opelousas. There is debate as to how many people were killed. Conservative estimates made by contemporary observers indicated about 30 people died from the political violence. Later historians have placed the total as closer to 150 or more.

While most Reconstruction-era violence was sparked by conflicts between black Republicans and white Democrats, the initial catalyst for the Massacre was the attempt by some Opelousas blacks to join a Democratic political group in the neighboring town of Washington. White Democrats in Opelousas, mainly members of the Seymour Knights, the local unit of the white supremacist organization Knights of the White Camellia, visited Washington to drive them out of the Party. In response Emerson Bentley, an Ohio-born white school teacher and editor of The Progress, a Republican newspaper in Opelousas, wrote what many local whites thought was a racially inflammatory article which described the violence that the Seymour Knights had used against the African American Democrats in Washington. Bentley argued that such violence should persuade the blacks to remain loyal to the GOP.

Shortly after the article appeared, Bentley was assaulted by a group of whites while he taught his class. He was severely beaten and whipped although he survived the assault. In response he fled the town, literally running for his life for nearly three weeks before escaping back to the North.

Meanwhile numerous reports circulated that Bentley had been killed in retaliation for his news article. His mysterious absence was enough to support rumors of his death. Now black Republicans urged retaliatory violence on the Knights, who in turn viewed this as the beginning of the long anticipated, and inevitable, “Black Revolt” and race war. The Knights of the White Camellia mobilized thousand of members. Both sides were armed and prepared for conflict as they gathered in Opelousas.

It is unclear as to who initiated the battle that began on September 28. What is clear is that the white Democrats had the overwhelming advantage in numbers and weapons. By the afternoon of September 28 the battle had become a massacre. A number of blacks were shot and killed or captured and later executed. Those who were not captured were chased into the swamps and killed on sight. Twelve leaders of the black Republicans who surrendered were executed the next day on the edge of town. Those executions seemed to encourage a wave of anti-black violence that spread throughout the parish. No one will ever know how many people were killed but the best estimate is that the number was at least 150 and may have exceeded that total.

Źródła:

Ted Tunnell , Crucible of Reconstruction (Baton Rouge: Louisiana State University Press, 1984) John Ficklen, History of Reconstruction in Louisiana (Baltimore: The Johns Hopkins University Press, 1910).


Zawartość

In March 1865, Unionist planter James Madison Wells became governor. As the Democratic-dominated legislature passed Black Codes that restricted rights of freedmen, Wells began to lean toward allowing blacks to vote and temporarily disenfranchising ex-Confederates. To accomplish this, he scheduled a new constitutional convention for July 30, 1866. [7]

It was postponed because of the New Orleans Massacre that day, in which armed Southern white Democrats attacked blacks who had a parade in support of the convention. Anticipating trouble, the mayor of New Orleans had asked the local military commander to police the city and protect the convention. The U. S. Army failed to promptly respond to the mayor's request and a group of numerous unarmed blacks was attacked by whites, resulting in 38 deaths: 34 black and four white and more than 40 wounded, most of them black. [8]

When President Andrew Johnson blamed the massacre on Republican agitation, a popular national backlash against Johnson's policies led to national voters electing a majority Republican Congress in 1866. It passed the Civil Rights Act of 1866 over Andrew Johnson's veto. Earlier the Freedmen's Bureau and the occupation armies had prevented Southern Black Codes, which had limited the rights of freedmen and other blacks, (including their choices of work and living locations) from going into effect. [9] [10] On July 16, 1866, Congress extended the life of the Freedmen's Bureau, also over Johnson's veto. On March 2, 1867, they passed the Reconstruction Act, over Johnson's veto, which required that blacks be given the franchise—in Southern states but not in Northern states—and that reconstructed Southern states ratify the Fourteenth Amendment before admission to the Union. [11] [12]

By April 1868, a biracial coalition in Louisiana had elected a Republican-majority state legislature but violence increased before the fall election. Almost all of the victims were black and some white Republicans who were protecting the black Republican freedmen. Insurgents also attacked men physically or burned their homes to discourage them from voting. President Johnson, a Democrat, prevented the Republican governor of Louisiana from using either the state militia or U.S. forces to suppress the insurgent groups, such as the Knights of the White Camelia. [13] [ page needed ]

The Red River area of Winn and Rapides parishes was a combination of large plantations and subsistence farmers before the war, African Americans had worked as slaves on the plantations. [ wymagany cytat ] William Smith Calhoun, a major planter, had inherited a 14,000-acre (57 km 2 ) plantation in the area. [14] A former slaveholder, he lived with a mixed-race woman as his common-law wife and had come to support black political equality, encouraging the political organization of the local African-American-based Republican party. [15]

On election day in November 1868, Calhoun led a group of freedmen to vote. [ wymagany cytat ] The ballot box was originally at a store owned by John Hooe, [16] who had threatened to whip freedmen "if they voted Republican". [17] Calhoun arranged for the ballot box to be switched to a plantation store owned by a Republican. [ wymagany cytat ] In addition, he oversaw the submission of 150 black votes from freedmen on his plantation land. [18] The Republicans received 318 votes, and the Democrats received 49. [19] A group of whites threw the ballot box into the Red River, and Democrats arrested Calhoun, alleging election fraud. [ wymagany cytat ] With the original ballot box gone, Democrat Michael Ryan went on to claim a landslide victory. [20] [ clarification needed ]

The election was also marked by violence. [ wymagany cytat ] Election commissioner Hal Frazier, a black Republican, was murdered by whites. [21] After this, Calhoun drafted a bill to create a new parish out of parts of Winn and Rapides parishes, which passed the Republican legislature as a major planter, Calhoun thought he would have more political influence in the new parish, which had a black majority. [ wymagany cytat ] Other new parishes were created by the Republican state legislature to try to develop areas of Republican political support. [ wymagany cytat ]

According to Lane, after Ulysses S. Grant became President in 1869, he "lobbied hard for the Fifteenth Amendment" (ratified February 3, 1870), [22] which guaranteed that black men, most of whom were newly freed slaves, would have the right to vote. [23] However, the Ku Klux Klan (KKK) continued violent attacks and killed scores of blacks in Arkansas, South Carolina, Georgia, Mississippi and elsewhere. [24] In response, on May 31, 1870 Congress passed an Enforcement Act which prohibited groups of people from banding together to violate citizens' constitutional rights. [25] Soon afterwards on April 20, 1871 Congress passed the Ku Klux Klan Act, which Grant used to suspend the writ of habeas corpus and sent federal troops to South Carolina, a state with particularly egregious Klan activity. [26]

Governor Henry Clay Warmoth struggled to maintain political balance in Louisiana. Among his appointments, he installed William Ward, a black Union veteran, as commanding officer of Company A, 6th Infantry Regiment, Louisiana State Militia, a new unit to be based in Grant Parish to help control the violence there and in other Red River parishes. Ward, born a slave in 1840 in Charleston, South Carolina, had learned to read and write as a valet to a master in Richmond, Virginia. In 1864 he escaped and went to Fortress Monroe, where he joined the Union Army and served until after General Robert E. Lee's surrender. About 1870 he came to Grant Parish, where he had a friend. He quickly became active among local blacks in the Republican Party. After his appointment to the militia, Ward recruited other freedmen for his forces, several of whom were veterans of the war. [27]

In Louisiana, Republican governor Henry Clay Warmoth defected from the Liberal Republicans (a group that opposed President Grant's Reconstruction policies) in 1872. Warmoth previously supported a constitutional amendment that allowed former Confederates, who had been denied the right to vote, to be re-enfranchised. A "Fusionist" coalition of Liberal Republicans and Democrats nominated ex-Confederate battalion commander and Democrat John McEnery to succeed him as governor. In return, Democrats and Liberal Republicans were to send Warmoth to Washington as a U.S. Senator. Opposing McEnery was Republican William Pitt Kellogg, one of Louisiana's U.S. Senators. Voting on November 4, 1872, resulted in dual governments, as a Fusionist (Liberal Republicans and Democrat)-dominated returning board declared McEnery the winner while a faction of the board proclaimed Kellogg the winner. Both administrations held inaugural ceremonies and certified their lists of local candidates.

After failing to win their case in state court, the Kellogg forces appealed to federal judge Edward Durell in New Orleans to intervene and order that Kellogg and the Stalwart Republican-majority legislature were to be seated, and for Grant to authorize U.S. army troops to protect Kellogg's government. This action was widely criticized across the nation by Democrats and both wings of the Republican Party because it was considered to be a violation of the rights of states to manage their own (non-federal-office) elections. Thus, investigating committees of both chambers of the federal Congress in Washington were critical of the Kellogg choice. The House majority ruled Durell's action illegal and the Senate majority concluded that the Kellogg regime was "not much better than a successful conspiracy." In 1874 a House investigating committee in Washington recommended that Judge Durell be impeached for corruption and illegally interfering in the Louisiana 1872 state elections, but the judge resigned in order to avoid impeachment. [28] [29]

McEnery's faction tried to take control of the state arsenal at Jackson Square, but Kellogg had the state militia seize dozens of leaders of McEnery's faction and control New Orleans, where the state government was located. [13] [ page needed ] McEnery returned to try to take control with a private paramilitary group. In September 1873 his forces, over 8,000 strong, entered the city and defeated the city/state militia of about 3500 in New Orleans. The Democrats took control of the state house, armory and police stations, where the state government was then located, in what was known as the Battle of Jackson Square. His forces held those buildings for three days before retreating before Federal troops arrived. [4] [30] Warmoth was subsequently impeached by the state legislature in a bribery scandal stemming from his actions in the 1872 election.

Warmoth appointed Democrats as parish registrars, and they ensured the voter rolls included as many whites and as few freedmen as possible. A number of registrars changed the registration site without notifying blacks. They also required blacks to prove they were over 21, while knowing that former slaves did not have birth certificates. In Grant Parish, one plantation owner threatened to expel blacks from homes they rented on his land if they voted Republican. Fusionists also tampered with ballot boxes on election day. One was found with a hole in it, apparently used for stuffing the ballot box. As a result, Grant Parish Fusionists claimed a landslide victory, even though black voters outnumbered whites by 776 to 630.

Warmoth issued commissions to Fusionist Democrats Alphonse Cazabat and Christopher Columbus Nash, elected parish judge and sheriff, respectively. Like many white men in the South, Nash was a Confederate veteran (as an officer, he had been held for a year and a half as a prisoner of war at Johnson's Island in Ohio). Cazabat and Nash took their oaths of office in the Colfax courthouse on January 2, 1873. They dispatched the documents to Governor McEnery in New Orleans.

William Pitt Kellogg issued commissions to the Republican slate for Grant Parish on January 17 and 18. By then Nash and Cazabat controlled the small, primitive courthouse. Republican Robert C. Register insisted that he, not Alphonse Cazabat, was the parish judge and that Republican Daniel Wesley Shaw, not Nash, was to be the sheriff. On the night of March 25, the Republicans seized the empty courthouse and took their oaths of office. They sent their oaths to the Kellogg administration in New Orleans. [13] [ page needed ]

Grant Parish was one of a number of new parishes created by the Republican government in an effort to build local support in the state. Both the land and its people were originally tied to the Calhoun family, whose plantation had covered more than the borders of the new parish. The freedmen had been slaves on the plantation. The parish also took in the less-developed hill country. The total population had a narrow majority of 2400 freedmen, who mostly voted Republican, and 2200 whites, who voted as Democrats. Statewide political tensions were reflected in the rumors going around each community, often about white fears of black attacks or outrage, which added to local tensions. [31]

Fearful that the Democrats might try to take over the local parish government, black people started to create trenches around the courthouse and drilled to keep alert. The Republican officeholders stayed there overnight. They held the town for three weeks. [32]

On March 28, Nash, Cazabat, Hadnot and other white Fusionists called for armed whites to retake the courthouse on April 1. Whites were recruited from nearby Winn and surrounding parishes to join their effort. The Republicans Shaw, Register, and Flowers and others began to collect a posse of armed blacks to defend the courthouse. [13] [ page needed ]

Black Republicans Lewis Meekins and state militia captain William Ward, a black Union veteran, raided the homes of the opposition leaders: Judge William R. Rutland, Bill Cruikshank, and Jim Hadnot. Gunfire erupted between whites and blacks on April 2 and again on April 5, but the shotguns were too inaccurate to do any harm. The two sides arranged for peace negotiations. Peace ended when a white man shot and killed a black man named Jesse McKinney, described as a bystander. Another armed conflict on April 6 ended with whites fleeing from armed blacks. [33] With all the unrest in the community, black women and children joined the men at the courthouse for protection.

William Ward, the commanding officer of Company A, 6th Infantry Regiment, Louisiana State Militia, headquartered in Grant Parish, had been elected state representative from the parish on the Republican ticket. [34] He wrote to Governor Kellogg seeking U.S. troops for reinforcement and gave the letter to William Smith Calhoun for delivery. Calhoun took the steamboat LaBelle down the Red River but was captured by Paul Hooe, Hadnot, and Cruikshank. They ordered Calhoun to tell blacks to leave the courthouse.

The black defenders refused to leave although threatened by parties of armed whites commanded by Nash. To recruit men during the rising political tensions, Nash had contributed to lurid rumors that blacks were preparing to kill all the white men and take the white women as their own. [35] On April 8 the anti-Republican Daily Picayune newspaper of New Orleans inflamed tensions and distorted events by the following headline:

THE RIOT IN GRANT PARISH. FEARFUL ATROCITIES BY THE NEGROES. NO RESPECT SHOWN TO THE DEAD. [36]

Such news attracted more whites from the region to Grant Parish to join Nash all were experienced Confederate veterans. They acquired a four-pound cannon that could fire iron slugs. As the Klansman Dave Paul said, "Boys, this is a struggle for white supremacy." [37]

Suffering from tuberculosis and rheumatism, on April 11 the militia captain Ward took a steamboat downriver to New Orleans to seek armed help directly from Kellogg. He was not there for the following events. [38]

Cazabat had directed Nash as sheriff to put down what he called a riot. Nash gathered an armed white paramilitary group and veteran officers from Rapides, Winn and Catahoula parishes. He did not move his forces toward the courthouse until noon on Easter Sunday, April 13. Nash led more than 300 armed white men, most on horseback and armed with rifles. Nash reportedly ordered the defenders of the courthouse to leave. When that failed, Nash gave women and children camped outside the courthouse thirty minutes to clear out. After they left, the shooting began. The fighting continued for several hours with few casualties. When Nash's paramilitary maneuvered the cannon behind the building, some of the defenders panicked and left the courthouse.

About 60 defenders ran into nearby woods and jumped into the river. Nash sent men on horseback after the fleeing black Republicans, and his paramilitary group killed most of them on the spot. Soon Nash's forces directed a black captive to set the courthouse roof on fire. The defenders displayed white flags for surrender: one made from a shirt, the other from a page of a book. The shooting stopped.

Nash's group approached and called for those surrendering to throw down their weapons and come outside. What happened next is in dispute. According to the reports of some whites, James Hadnot was shot and wounded by someone from the courthouse. "In the Negro version, the men in the courthouse were stacking their guns when the white men approached, and Hadnot was shot from behind by an overexcited member of his own force." [39] Hadnot died later, after being taken downstream by a passing steamboat. [40]

In the aftermath of Hadnot's shooting, the white paramilitary group reacted with mass murders of the black men. As more than 40 times as many blacks died as did whites, historians describe the event as a massacre. The white paramilitary group killed unarmed men trying to hide in the courthouse. They rode down and killed those attempting to flee. They dumped some bodies in the Red River. About 50 blacks survived the afternoon and were taken prisoner. Later that night they were summarily killed by their captors, who had been drinking. Only one black man from the group, Levi Nelson, survived. He was shot by Cruikshank but managed to crawl away unnoticed. He later served as one of the Federal government's chief witnesses against those who were indicted for the attacks. [41]

Kellogg sent state militia colonels Theodore DeKlyne and William Wright to Colfax with warrants to arrest 50 white men and to install a new, compromise slate of parish officers. DeKlyne and Wright found the smoking ruins of the courthouse at Colfax, and many bodies of men who had been shot in the back of the head or the neck. They described that one body was charred, another man's head beaten beyond recognition, and another had a slashed throat. Surviving blacks told DeKlyne and Wright that blacks dug a trench around the courthouse to protect it from what they saw as an attempt by white Democrats to steal an election. They were attacked by whites armed with rifles, revolvers and a small cannon. When blacks refused to leave, the courthouse was burned, and the black defenders were shot down. While the whites accused blacks of violating a flag of truce and rioting, black Republicans said that none of this was true. They accused whites of marching captured prisoners away in pairs and shooting them in the back of the head. [13] [ page needed ]

On April 14 some of Governor Kellogg's new police force arrived from New Orleans. Several days later, two companies of Federal troops arrived. They searched for white paramilitary members, but many had already fled to Texas or the hills. The officers filed a military report in which they identified by name three whites and 105 blacks who had died, plus noted they had recovered 15-20 unidentified blacks from the river. They also noted the savage nature of many of the killings, suggesting an out-of-control situation. [42]

The exact number of dead was never established: two U.S. Marshals, who visited the site on April 15 and buried dead, reported 62 fatalities [43] a military report to Congress in 1875 identified 81 black men by name who had been killed, [44] and also estimated that between 15 and 20 bodies had been thrown into the Red River, and another 18 were secretly buried, for a grand total of "at least 105" [45] a state historical marker from 1950 noted fatalities as three whites and 150 blacks. [46]

The historian Eric Foner, a specialist in the Civil War and Reconstruction, wrote about the event:

The bloodiest single instance of racial carnage in the Reconstruction era, the Colfax massacre taught many lessons, including the lengths to which some opponents of Reconstruction would go to regain their accustomed authority. Among blacks in Louisiana, the incident was long remembered as proof that in any large confrontation, they stood at a fatal disadvantage. [1]

"The organization against them is too strong. . " Louisiana black teacher and Reconstruction legislator John G. Lewis later remarked. "They attempted [armed self-defense] in Colfax. The result was that on Easter Sunday of 1873 when the sun went down that night, it went down on the corpses of two hundred and eighty negroes." [1]

James Roswell Beckwith, the US Attorney based in New Orleans, sent an urgent telegram about the massacre to the U.S. Attorney General. The massacre in Colfax gained headlines of national newspapers from Boston to Chicago. [47] Various government forces spent weeks trying to round up members of the white paramilitaries, and a total of 97 men were indicted. In the end, Beckwith charged nine men and brought them to trial for violations of the Enforcement Act of 1870. It had been designed to provide federal protection for civil rights of freedmen under the 14th Amendment against actions by terrorist groups such as the Klan.

The men were charged with one murder, and charges related to a conspiracy against the rights of freedmen. There were two succeeding trials in 1874. William Burnham Woods presided over the first trial and was sympathetic to the prosecution. Had the men been convicted, they would not have been able to appeal their decision to any appellate court according to the laws of the time. However, Beckworth was unable to secure a conviction—one man was acquitted, and a mistrial was declared in the cases of the other eight.

In the second trial, three men were found guilty of sixteen charges. However, the presiding judge, Joseph Bradley of the United States Supreme Court (riding circuit), dismissed the convictions, ruling that the charges violated the state actor doctrine, failed to prove a racial rationale for the massacre, or were void for vagueness. Sua sponte, he ordered that the men be released on bail, and they promptly disappeared. [13] [ page needed ] [48]

When the federal government appealed the case, it was heard by the US Supreme Court as Stany Zjednoczone przeciwko Cruikshank (1875). The Supreme Court ruled that the Enforcement Act of 1870 (which was based on the Bill of Rights and 14th Amendment) applied only to actions committed by the state and that it did not apply to actions committed by individuals or private conspiracies (See, Morrison Remick Waite). This meant that the Federal government could not prosecute cases such as the Colfax killings. The court said plaintiffs who believed their rights were abridged had to seek protection from the state. Louisiana did not prosecute any of the perpetrators of the Colfax massacre most southern states would not prosecute white men for attacks against freedmen. Thus, enforcement of criminal sanctions under the act ended. [49]

The publicity about the Colfax Massacre and subsequent Supreme Court ruling encouraged the growth of white paramilitary organizations. In May 1874, Nash formed the first chapter of the White League from his paramilitary group, and chapters soon were formed in other areas of Louisiana, as well as the southern parts of nearby states. Unlike the former KKK, they operated openly and often curried publicity. One historian described them as "the military arm of the Democratic Party." [50] Other paramilitary groups such as the Red Shirts also arose, especially in South Carolina and Mississippi, which also had black majorities of population, and in certain counties in North Carolina.

Paramilitary groups used violence and murder to terrorize leaders among the freedmen and white Republicans, as well as to repress voting among freedmen during the 1870s. Black American citizens had little recourse. In August 1874, for instance, the White League threw out Republican officeholders in Coushatta, Red River Parish, assassinating the six whites before they left the state, and killing five to 15 freedmen who were witnesses. Four of the white men killed were related to the state representative from the area. [51] Such violence served to intimidate voters and officeholders it was one of the methods that white Democrats used to gain control of the state legislature in the 1876 elections and ultimately to dismantle Reconstruction in Louisiana.

The scale of the massacre and the political conflict it represents are of state and national significance in relation to Reconstruction and United States racial histories. [6] Despite this, the event has been hidden in local history for decades. [ wymagany cytat ] Moreover, the site has changed: some of the areas have been paved, and the old courthouse was torn down and a new courthouse was built. [ wymagany cytat ] Finally, without archeological work to establish where victims were buried at the site, people have had difficulty defining a site to gain approval for a historic memorial. [ wymagany cytat ]

In 1920, a committee met in Colfax to purchase a monument to memorialize the three white men who died. This monument stands in Colfax Cemetery and reads "Erected to the memory of the Heroes, / Stephen Decatur Parish / James West Hadnot / Sidney Harris / Who fell in the Colfax Riot fighting for White Supremacy." [52] [53]

In 1950, Louisiana erected a state highway marker noting the event of 1873 as "the Colfax Riot," as the event was traditionally called in the white community. The marker states, "On this site occurred the Colfax Riot, in which three white men and 150 negroes were slain. This event on April 13, 1873, marked the end of carpetbag misrule in the South." [49] [52] [54] The marker [55] was removed on May 15, 2021, for eventual placement in a museum. [56]

The Colfax massacre is among the events of Reconstruction and late 19th-century history which have received new national attention in the early 21st century, much as the 1923 massacre in Rosewood, Florida did near the end of the 20th century. In 2007 and 2008 two new books were published on the topic: Leeanna Keith's The Colfax Massacre: The Untold Story of Black Power, White Terror, and the Death of Reconstruction, [57] and Charles Lane's The Day Freedom Died: The Colfax Massacre, the Supreme Court, and the Betrayal of Reconstruction. [58] Lane especially addressed the political and legal implications of the Supreme Court case, which arose out of the prosecution of several men of the white paramilitary groups. [ wymagany cytat ] In addition, a film documentary is in preparation. [ wymagany cytat ]

In 2007 the Red River Heritage Association, Inc. was formed as a group intending to establish a museum in Colfax for collecting materials and interpreting the history of Reconstruction in Louisiana and especially the Red River area. [ wymagany cytat ]

In 2008, on the 135th anniversary of the Colfax massacre, an interracial group commemorated the event. They laid flowers where some victims had fallen and held a forum to discuss the history. [59]


Thibodaux massacre

ten Thibodaux massacre was a racial attack mounted by white paramilitary groups in Thibodaux, Louisiana in November 1887. It followed a three-week strike during the critical harvest season by an estimated 10,000 workers against sugar cane plantations in four parishes: Lafourche, Terrebonne, St. Mary, and Assumption.

The strike was the largest in the industry and the first conducted by a formal labor organization, the Knights of Labor. At planters' requests, the state sent in militia to protect strikebreakers, and work resumed on some plantations. Black workers and their families were evicted from plantations in Lafourche and Terrebonne parishes and retreated to Thibodaux.

Tensions broke out in violence on November 23, 1887, and the local white paramilitary forces attacked black workers and their families in Thibodaux. Although the total number of casualties is unknown, at least 35 black people were killed in the next three days (more historians believe 50 were killed) and as many as 300 overall killed, wounded or missing, [1] [2] making it one of the most violent labor disputes in U.S. history. Victims reportedly included elders, women and children. All those killed were African American. [3]

The massacre, and passage by white Democrats of discriminatory state legislation, including disenfranchisement of most blacks, ended the organizing of sugar workers for decades, until the 1940s. According to Eric Arnesen, "The defeated sugar workers returned to the plantations on their employers' terms." [2]


Obejrzyj wideo: Cięcia szablą polską