Jaki zakres wyboru mieli niewolnicy w kwestii swojej autonomii seksualnej?

Jaki zakres wyboru mieli niewolnicy w kwestii swojej autonomii seksualnej?


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Jaki wybór mieli niewolnicy ruchowi w Stanach Zjednoczonych?1mają nad swoją seksualną autonomią?

Czy zostało to skodyfikowane w jakimkolwiek prawie?

1. Zakładając, że zakresem są Stany Zjednoczone, biorąc pod uwagę źródło serialu telewizyjnego Roots, podane przez OP.


Krótka odpowiedź brzmi: Wcale.

Według „Incydentów z życia niewolnicy” Harriet Jacobs:

Niewolnice i prawo

Południowe prawa dotyczące gwałtu ucieleśniały podwójne standardy rasowe. W okresie przedwojennym czarnych oskarżonych o gwałt karano śmiercią. Biali mężczyźni mogli gwałcić lub wykorzystywać seksualnie niewolnice bez obawy przed karą. Dzieci, wolne kobiety, słudzy i czarni mężczyźni również znosili podobne traktowanie ze strony swoich panów, a nawet ich dzieci lub krewnych. Podczas gdy wolne lub białe kobiety mogły oskarżyć swoich sprawców o gwałt, niewolnice nie miały żadnej możliwości prawnej. Ich ciała technicznie należały do ​​ich właścicieli z mocy prawa. Wykorzystywanie seksualne niewolników było częściowo zakorzenione w patriarchalnej kulturze południa, która traktowała wszystkie kobiety, czarne i białe, jako własność lub ruchomość.

Od 1662 r. kolonie południowe przyjęły zasadę partus sequitur venttrem, zgodnie z którą dzieci niewolnic przybierały status matki, niezależnie od tożsamości ojca. Było to odejście od angielskiego prawa zwyczajowego, które dotyczyło angielskich przedmiotów, zgodnie z którym dzieci przyjęły status ojca. Niektórzy ojcowie-właściciele niewolników uwolnili swoje dzieci, ale wielu nie. Prawo zwalniało mężczyzn z odpowiedzialności za utrzymanie ich dzieci i ograniczało „tajemnicę” krzyżowania ras do dzielnic niewolniczych.

Dzieci rasy mieszanej

Wiara w rasową „czystość” doprowadziła do gwałtownego zakazu stosunków seksualnych między białymi kobietami i czarnymi mężczyznami w kulturze Południowej, ale ta sama kultura zasadniczo chroniła stosunki seksualne między białymi mężczyznami i czarnymi kobietami. Rezultatem były liczne dzieci rasy mieszanej. Dzieci białych ojców i matek niewolników były niewolnikami rasy mieszanej, których wygląd był ogólnie klasyfikowany jako mulat (ten termin początkowo oznaczał osobę z białymi i czarnymi rodzicami, ale rozrósł się do każdej pozornie mieszanej rasy).

Wiele rodzin mieszanych wywodzi się z kolonialnej Wirginii, w której białe kobiety, na ogół służbowe służące, rodziły dzieci z mężczyznami pochodzenia afrykańskiego, zarówno niewolnikami, jak i wolnymi. Ze względu na status matki te dzieci urodziły się wolne i często poślubiły inne wolne osoby kolorowe.

Hodowla niewolników

Hodowla niewolników odnosi się do tych praktyk posiadania niewolników, które miały na celu wpłynięcie na reprodukcję niewolników w celu zwiększenia zysków i bogactwa właścicieli niewolników. Taka hodowla była częściowo motywowana federalnym zakazem importu niewolników z 1808 roku oraz w świetle zachodniej konkurencji w produkcji bawełny. Hodowla niewolników obejmowała przymusowe stosunki seksualne między niewolnikami płci męskiej i żeńskiej, stosunki seksualne między panem a niewolnikiem z zamiarem spłodzenia niewolniczych dzieci oraz faworyzowanie niewolnic, które wydały stosunkowo dużą liczbę dzieci.

Rodziny

W warunkach niewolnictwa właściciele niewolników posiadali, kontrolowali i sprzedawali całe rodziny niewolników. Właściciele niewolników mogą zdecydować się sprzedać rodziny lub członków rodziny dla zysku, za karę lub spłacić długi. Posiadacze niewolników rozdawali także niewolników dorosłym dzieciom lub innym członkom rodziny jako osady weselne. Uważali, że niewolnicze dzieci są gotowe do pracy i opuszczenia domu w wieku 12-14 lat.

Konkubiny i niewolnicy seksualni

Niektóre niewolnice zwane „fantazyjnymi pokojówkami” były sprzedawane na licytacji do konkubin lub prostytucji, co nazwano „handlem fantazyjnym”.

We wczesnych latach kolonii Luizjany Francuzi brali żony i kochanki spośród niewolników. Często uwalniali swoje dzieci mieszanej rasy, a czasem same kochanki. W okolicach Nowego Orleanu i Mobile rozwinęła się znaczna klasa wolnych, kolorowych ludzi. Pod koniec XVIII wieku Nowy Orlean miał stosunkowo sformalizowany system plaçage wśród kolorowych Kreolów, który trwał pod panowaniem hiszpańskim. Matki negocjowały porozumienia lub posag, aby ich córki były kochankami białych mężczyzn. Mężczyźni czasami płacili za edukację swoich dzieci, zwłaszcza synów, których czasami wysyłali do Francji na naukę i służbę wojskową.

Związek koloru skóry z leczeniem

W wielu domach niewolnik traktuje kolor skóry niewolnika. Niewolnicy o ciemniejszej skórze pracowali na polach, podczas gdy niewolnicy o jaśniejszej skórze pracowali jako słudzy domowi i mieli stosunkowo lepsze ubrania, żywność i mieszkania. Czasami, jak w domu Prezydenta Thomasa Jeffersona, plantatorzy wykorzystywali niewolników mieszanej rasy jako służących lub uprzywilejowanych rzemieślników, ponieważ byli oni własnymi dziećmi lub dziećmi krewnych. Sześciu późniejszych niewolników Jeffersona było dorosłymi dziećmi jego teścia Johna Waylesa i kochanki Waylesa, Betty Hemings. Żona Jeffersona, Martha, odziedziczyła je wraz z Betty Hemings i innymi niewolnikami rok po ślubie z Jeffersonem, po śmierci jej ojca. W tym czasie niektóre dzieci Hemings-Waylesów były bardzo małe; Sally Hemings, która według wielu osób została później kochanką Jeffersona po śmierci jego żony, była niemowlęciem w czasie dziedziczenia Marty. Zostali wyszkoleni jako wykwalifikowani słudzy domowi i zajmowali szczyt hierarchii niewolników w Monticello.

Kodeksy niewolników były zindywidualizowane dla każdego stanu, ale żaden z nich nie odnosił się do autonomii seksualnej, ani nawet nie dotyczył bezpośrednio jakiegokolwiek seksu. Byli bardziej zainteresowani prawami własności i obowiązkami oraz kontrolowaniem możliwości powstania lub buntu niewolników przeciwko Białemu establishmentowi.

Tam, gdzie seksualność (nadużycie) była skodyfikowana, znajdowały się w nierównych prawach pisanych dla rzeczy takich jak gwałt. Jednak przepisy dotyczące gwałtu były w rzeczywistości znacznie gorsze w południowych stanach, niż można sobie wyobrazić. Niewolnicy byli własnością ich właścicieli. Okres. Ten sposób myślenia, mniej lub bardziej, przekłada się na to, że każdy Biały może robić, co mu się podoba, z każdym niewolnikiem.

Każdy niewolnik uznany za winnego podpalenia, gwałtu na białej kobiecie lub spisku buntowniczego został skazany na śmierć. Ponieważ jednak niewolnica była ruchliwa, biały mężczyzna, który ją zgwałcił, był winny jedynie naruszenia własności pana. Gwałt był powszechny na plantacji i zgłoszono bardzo niewiele przypadków.
Życie niewolników i kody niewolników

Kiedy jednak sprowadzało się to do mosiężnych pinezek, każdy Biały człowiek mógł wziąć niewolnika siłą i nigdy nie został oskarżony o gwałt. Po prostu nie było. Każda Biała kobieta mogłaby (i chciałaby) oskarżyć czarnego gwałciciela jako takiego. W rzeczywistości, Południowa Biała Belle, mająca nawet długoletniego kochanka Murzyna, gdyby została odkryta w sposób na pewno zawstydzający, po prostu oskarżyłaby niewolnika o gwałt, a mężczyzna zostałby skazany na śmierć.

Jednak lepką furtką było to, że żaden Biały Dżentelmen z Południa nie mógł (ani nie byłby) oskarżony o gwałt na każdy kobiety, dowolnej rasy lub statusu niewolnika. Gdyby Biały mężczyzna dokonał napaści seksualnej na Białą kobietę, nie zostałby skazany (ani nawet oskarżony) o gwałt. On może być do zapłaty (czy to za pieniądze, czy może przez przymusowe małżeństwo lub z ukrycia) przez krewnych kobiety zaangażowanej i tylko wtedy, gdy mieli dobre koneksje. Gdyby córka dzierżawcy została zabrana seksualnie przez dżentelmena, nikt nawet by tego nie zauważył. Zdecydowanie żadne faktyczne oskarżenia nie zostałyby wniesione ani przyjęte, ponieważ nie popełniono żadnego przestępstwa.


(Zamknij to wyskakujące okienko, aby pozostać na tej stronie)

Dziewiętnastoletniej Celii, niewolnicy na farmie w Missouri, wystarczyło pięć lat wielokrotnego gwałcenia przez jej właściciela w średnim wieku. W nocy 23 czerwca 1855 roku powiedziała reporterowi: „Diabeł wszedł we mnie”, a Celia śmiertelnie uderzyła swojego pana, gdy zbliżał się do niej w jej kajucie. Proces o zabójstwo niewolnika Celii, który miał miejsce w czasie, gdy kontrowersje wokół kwestii niewolnictwa osiągnęły nowy poziom, postawił fundamentalne pytania o prawa niewolników do walki z najgorszymi nadużyciami niewolnictwa.


Około 1820 r. Robert Newsom i jego rodzina opuścili Wirginię i skierowali się na zachód, w końcu osiedlając się wzdłuż rzeki Middle w południowym hrabstwie Callaway w stanie Missouri. Do 1850 roku (według spisu powszechnego) Newsom posiadał osiemset akrów ziemi i zwierząt gospodarskich, w tym koni, krów mlecznych, bydła mięsnego, świń, owiec i dwóch wołów.
Podobnie jak większość rolników z hrabstwa Callaway, Newsom posiadał także niewolników... pięciu niewolników płci męskiej od 1850 roku.

Latem 1850 roku Newsom zakupił od właściciela niewolników w sąsiednim hrabstwie Audrain szósta niewolnica, czternastoletnia dziewczyna o imieniu Celia. Wkrótce po powrocie z Celią na swoją farmę Newsom ją zgwałcił. Dla niewolnic gwałt był „zawsze obecnym zagrożeniem” i zbyt często rzeczywistością. W ciągu następnych pięciu lat Newsom odbył niezliczone wędrówki do chaty niewolników Celii, położonej w gaju drzew owocowych w pewnej odległości od jego głównego domu, i zażądał seksu od nastolatki, którą uważał za swoją konkubinę. Celia urodziła dwoje dzieci w latach 1851-1855, drugie to syn Roberta Newsoma.

Jakiś czas przed 1855 rokiem w życie Celii wkroczył prawdziwy kochanek, inny niewolnik Newsoma, George. Kilkakrotnie George „zatrzymywał się” w domku Celii, chociaż nie wiadomo, czy przez kilka godzin, czy przez całą noc. Późną zimą, w lutym lub na początku marca 1855 roku, Celia ponownie zaszła w ciążę. Ciąża wpłynęła na George'a i spowodowała, że ​​nalegał, aby Celia położyła kres schematowi wykorzystywania seksualnego przez Newsom, który trwał do tego czasu. George poinformował Celię, że „nie miałby z nią nic wspólnego, gdyby nie odeszła od starca” [zeznanie procesowe Jeffersona Jonesa].

Celia zwróciła się do córek Newsoma, Virginii i Mary, prosząc o pomoc w sprawieniu, by Newsom „przestał zmuszać ją, gdy była chora”. Nie jest jasne, czy którakolwiek z córek Newsoma próbowała interweniować w imieniu Celii, ale wiadomo, że napaści na tle seksualnym trwały nadal. W desperacji Celia błagała Newsoma, by zostawił ją w spokoju, przynajmniej na czas ciąży, ale właściciel niewolnika nie przyjął jej próśb.

23 czerwca 1855 r. Newsom powiedział Celii, że „tej nocy przyjeżdżał do jej domku”. Około dziesiątej wieczorem Newsom wyszedł ze swojej sypialni i przeszedł pięćdziesiąt jardów do ceglanego domku Celii. Kiedy Newsom powiedział Celii, że nadszedł czas na seks, wycofała się w róg chaty. Zbliżył się do niej. Celia następnie złapała patyk umieszczony tam wcześniej tego dnia. Celia uniosła kij, „mniej więcej tak duży jak górna część krzesła Windsor, ale nie tak długi” i mocno uderzyła swojego pana w głowę. Newsom jęknął i „upadł na stołek lub w kierunku podłogi”. Celia uderzyła Newsoma po raz drugi w głowę, zabijając go [zeznanie Jeffersona Jonesa] .

Po upewnieniu się, że „on nie żyje”, Celia przez godzinę zastanawiała się nad kolejnym krokiem. W końcu postanowiła spalić ciało Newsoma w swoim kominku. Wyszła na zewnątrz, by zebrać kije i użyła ich do rozpalenia szalejącego ognia. Potem zaciągnęła zwłoki do kominka i wepchnęła je w płomienie. Podtrzymywała ogień przez całą noc. Wczesnym rankiem zebrała fragmenty kości z popiołów i rozbiła je o kamienie paleniska, po czym wrzuciła je z powrotem do kominka. Kilka większych kawałków kości włożyła „pod palenisko i pod podłogę między podkładem a kominkiem”. Tuż przed świtem Celia wyniosła część popiołów na podwórko, a potem poszła spać.

Rano, gdy rodzina Newsoma zaczynała się martwić zniknięciem Roberta, Celia poprosiła o pomoc wnuka Newsoma, Coffee Waynescot, w odgarnianiu popiołu z kominka do wiadra. Kawa zeznała później, że postanowił pomóc, gdy niewolnica powiedziała: „Dałaby mi dwa tuziny orzechów włoskich, gdybym wyniósł popiół, powiedziałem, że dobrze polizałem”. Zgodnie z instrukcjami Celii, Coffee rozprowadził szczątki swojego dziadka ścieżką prowadzącą do stajni.

Dochodzenie i dochodzenie

Rankiem 24 sierpnia Virginia Newsom szukała ojca wzdłuż pobliskich brzegów i zatoczek, obawiając się, że mógł utonąć. Do południa grupa poszukiwawcza rozrosła się do kilku sąsiadów i syna Newsoma, Harry'ego. Po bezowocnych godzinach poszukiwań, podejrzenia zaczęły zwracać się do George'a, który – jak sądzono – mógł być zmotywowany do zabicia Newsoma z zazdrości. William Powell, właściciel niewolników i sąsiedniej farmy o powierzchni 160 akrów, przesłuchał George'a. George zaprzeczył jakiejkolwiek wiedzy o tym, co mogło się stać z Newsomem, ale potem dodał – podejrzliwie – „nie warto było go polować gdziekolwiek poza domem”. W obliczu, najprawdopodobniej, poważnych zagrożeń, George w końcu dostarczył dodatkową, obciążającą informację. Powiedział Powellowi, że „wierzył, że ostatni spacer [Newsom] odbył się wzdłuż ścieżki, wskazując na ścieżkę prowadzącą z domu do chaty Murzyna”. Komentarz George'a natychmiast doprowadził śledczych do wniosku, że Newsom został zabity w kabinie Celii.

Kiedy przeszukanie kabiny Celii nie udało się znaleźć ciała Newsoma, Powell i inni znaleźli Celię wykonującą swoje zwykłe obowiązki w kuchni domu Newsoma. Powell fałszywie twierdził, że George powiedział grupie poszukiwawczej, że „wie, gdzie jest jej pan”, mając nadzieję, że takie podejście może skłonić Celię do szybkiego przyznania się do winy. Zamiast tego Celia zaprzeczyła jakiejkolwiek wiedzy o losie swojego pana. W obliczu narastających gróźb, w tym groźby odebrania jej dzieci, Celia nadal upierała się przy swojej niewinności. (Niewątpliwie rozumiała, że ​​przyznanie się do zamordowania swojego pana byłoby jeszcze poważniejszym zagrożeniem dla jej relacji z dziećmi). W końcu jednak Celia przyznała, że ​​Newsom rzeczywiście odwiedził jej domek, szukając seksu poprzedniej nocy. Upierała się, że Newsom nigdy nie wchodził do jej kabiny, ale raczej, że uderzyła go, gdy oparł się o okno i „wypadł na zewnątrz i nie widziała już o nim nic”. Wreszcie, po odmowie „przez jakiś czas, by powiedzieć coś więcej”, Celia obiecała powiedzieć więcej, jeśli Powell „wyśle ​​dwóch mężczyzn [dwóch synów Newsoma] z pokoju”. Kiedy Harry i David odeszli, Celia przyznała się do zamordowania Roberta Newsoma.

Po wyznaniu Celii grupa poszukiwawcza zlokalizowała prochy Newsoma na drodze do stajni. Zbierali także kawałki kości z kominka Celii, większe fragmenty kości spod kamienia paleniska oraz wypaloną sprzączkę, guziki i poczerniały scyzoryk Newsoma. Zebrane przedmioty zostały umieszczone w pudełku do ekspozycji podczas śledztwa, które miało nadejść.

Działając na podstawie oświadczenia złożonego pod przysięgą przez Davida Newsoma, wszczęła się sprawa stanu Missouri przeciwko Celii. Dwóch sędziów pokoju, sześciu lokalnych mieszkańców składających się z ławy przysięgłych i trzech wezwanych świadków zebrało się w rezydencji Newsom rankiem 25 czerwca. . Dwunastoletni Coffee Waynescot powiedział jurorom o prośbie Celii, aby rozprowadził wzdłuż ścieżki prochy jego dziadka. Trzecim i ostatnim świadkiem była Celia, która potwierdziła, że ​​zabiła Newsoma, ale upierała się, że „nie zamierzała go zabić, kiedy go uderzyła, a jedynie chciała go zranić”. Ława przysięgłych szybko ustaliła, że ​​istnieje prawdopodobna przyczyna, że ​​Celia zbrodniczo i umyślnie zamordowała Roberta Newsoma, a niewolnica została zabrana do więzienia w hrabstwie Callaway w Fulton, dziewięć mil na północ od farmy Newsom.

Wątpliwości co do tego, czy Celia mogła sobie poradzić ze swoją zbrodnią bez pomocy, pozostały, a szeryf hrabstwa Callaway, William Snell, pozwolił dwóm mężczyznom, Jeffersonowi Jonesowi i Thomasowi Shoatmanowi, przeprowadzić dalsze przesłuchanie Celii w jej celi więziennej. Celia dodała kilka dodatkowych szczegółów do swojej oryginalnej historii, opisując historię gwałtu i wykorzystywania seksualnego, które rozpoczęło się wkrótce po jej przybyciu na farmę Newsom, ale ona
nadal zaprzeczał, jakoby George odegrał jakąkolwiek rolę w śmierci Newsoma lub pozbyciu się jego ciała.

Proces Celii miał miejsce w czasie wzmożonych napięć w kwestii niewolnictwa. W 1854 r. Kongres uchwalił ustawę Kansas-Nebraska, która uchyliła kompromis z Missouri z 1820 r. i pozwoliła osadnikom na tych terytoriach samodzielnie decydować, czy zezwolić na niewolnictwo w swoich granicach. Północna opozycja wobec nowego prawa doprowadziła do powstania Partii Republikańskiej i kampanii zarówno pro-niewolniczych, jak i anty-niewolniczych, mających na celu wpłynięcie na wyniki wyborów w Kansas. Niektóre wybitne postacie z Missouri, takie jak
Senator USA David Atchinson i prezydent Uniwersytetu Missouri James Shannon zachęcali mieszkańców stanu niewolniczego do przeciwdziałania wysiłkom abolicjonistów, którzy przeprowadzali się do Kansas w nadziei, że będą wolne od niewolników. Tłumy proslavery z Missourians zaatakowały obu wyborców Free-Soil w Kansans i groziły innym mieszkańcom Missouri, którzy odważyli się krytykować ich taktykę zastraszania. Latem 1855 r. Missouri było zalane retoryką proniewolniczą i coraz bardziej aktywnymi grupami strażniczymi zorganizowanymi w celu zapewnienia, że ​​Kansas wejdzie do Unii jako stan niewolniczy. 6 października, trzy dni przed rozpoczęciem procesu Celii, John Brown przybył do stanu Kansas, w którym znajdowały się dwie legislatury stanowe, jedna popierająca przyznanie Kansas jako wolnego stanu, a druga uchwalająca prawa dotyczące niewolników. Na zachodniej granicy Missouri możliwość wybuchu wojny domowej wydawała się realna.

Polityczne implikacje procesu Celii nie mogły umknąć sędziemu Sądu Okręgowego Williamowi Hallowi. Z pewnością wiedział, że proniewolnicy mieszkańcy Missouri spodziewali się, że Celia powiesi. Wybór Halla na obrońcę Celii, Johna Jamesona, był bezpieczny. Reputacja Jamesona jako kompetentnego, genialnego członka baru i jego brak zaangażowania w gorące debaty o niewolnictwie (pomimo tego, że sam był właścicielem niewolników) zapewniły, że jego wybór nie zostanie poważnie zakwestionowany. Jameson mógłby zapewnić pozwanemu satysfakcjonującą – ale niezbyt satysfakcjonującą – reprezentację. Ponadto Hall wyznaczył dwóch młodych prawników, Isaaca Boulware'a i Nathana Kounsa, aby asystowali Jamesonowi w jego obronie.

Jurorami Celii byli oczywiście wszyscy mężczyźni. Mieli od trzydziestu czterech do siedemdziesięciu pięciu lat i, z jednym wyjątkiem, byli małżeństwem i mieli dzieci. Wszyscy byli rolnikami. Kilku było właścicielami niewolników.

Pierwszy świadek oskarżenia, Jefferson Jones, opisał swoją rozmowę z Celią w więzieniu w hrabstwie Callaway. Opowiedział jurorom historię morderstwa Celii i sposób, w jaki pozbyła się ciała. Podczas przesłuchania Jameson zapytał Jonesa o to, co Celia powiedziała o seksualnym charakterze jej związku ze zmarłym. Jones zeznał, że „słyszał”, że Newsom zgwałcił ją wkrótce po jej zakupie od rolnika z hrabstwa Audrain – i że Celia powiedziała mu, że Newsom nadal domagał się seksu przez następne pięć lat. Jones przyznał również, że Celia powiedziała mu, że „nie zamierzała zabić” Newsoma, „tylko po to, by go skrzywdzić”.

Virginia Waynescot, najstarsza córka Newsoma, zeznawała jako następna. Opisała poszukiwania swojego ojca podczas bezpośredniego badania, zeznając, że „polowałam dla niego na wszystkich ścieżkach i spacerach oraz w każdym miejscu”, w tym „jaskinie i wzdłuż strumieni”, ale „nie znalazłam po nim śladu”. Virginia spotkała się z przesłuchaniem w sprawie ewentualnego motywu zabójstwa Celii. Przyznała, że ​​Celia zaszła w ciążę („zachorowała”) w lutym „i od tego czasu była chora” – zbyt chora, by nawet gotować dla Newsom.

Po tym, jak Coffee Waynescot opisał jurorom swoje nieświadome wyrzucenie prochów dziadka, William Powell zajął stanowisko. Jameson energicznie przesłuchał Powella, uzyskując od lidera grupy poszukiwawczej przyznanie się, że groził Celii utratą dzieci i powieszeniem, aby uzyskać przyznanie się do winy. Powell zeznał również, że Celia skarżyła się, że Newsom wielokrotnie domagał się seksu i że niewolnica zwróciła się do innych członków rodziny Newsom, na próżno próbując powstrzymać gwałty. Powell przyznał również, że Celia powiedziała mu, że jej atak na Newsom pochodził z desperacji i że zamierzała tylko zranić, a nie zabić swojego pana. Po zeznaniach Powella prokuratura wezwała dwóch lekarzy, którzy zidentyfikowali fragmenty kości znalezione w kabinie Celii jako pochodzące od dorosłego człowieka. Po zeznaniach lekarzy państwo zawiesiło sprawę.

Dr James Martin, lekarz Fulton, zeznawał jako pierwszy w obronie. (Celia, jako niewolnica, nie została wezwana na świadka. Zgodnie z obowiązującym prawem w Missouri i większości innych stanów, oskarżony w sprawach karnych nie mógł – zgodnie z „regułą zainteresowanej strony” – zeznawać.) Jameson stawiał Martinowi pytania zaprojektowane sugerować, że Celia nie była w stanie popełnić domniemanego przestępstwa bez pomocy innej osoby. Obrońca zapytał, czy ciało ludzkie może zostać tak doszczętnie zniszczone w zwykłym kominku w ciągu zaledwie sześciu godzin, ale pytanie spotkało się ze sprzeciwem prokuratora, który podtrzymał sędzia Hall. Jameson próbował przeformułować pytanie na kilka różnych sposobów (np. „Jaki, według ciebie jako lekarza naukowego, byłby czas potrzebny na zniszczenie ciała dorosłego człowieka?”), ale nie radził sobie lepiej z zastrzeżeniami i został zmuszony do porzucić tę linię pytań.

Drugi i ostatni świadek obrony, Thomas Shoatman, zeznał, że podczas przesłuchania w więzieniu Celia powiedziała, że ​​po tym, jak uderzyła Newsoma po raz pierwszy, „podniósł rękę, żeby ją złapać”. Sędzia jednak ponownie wyraził sprzeciw prokuratury wobec zeznań, a przysięgłym poinstruowano, aby zignorowali dowody, które sugerowały, że drugi i śmiertelny cios nastąpił dopiero po fizycznym grożeniu Celii. Być może usatysfakcjonowany, że ława przysięgłych przynajmniej usłyszała powody desperackiego działania Celii, Jameson zakończył sprawę.

Instrukcje sędziego Halla sprawiły, że uniewinnienie było prawie niemożliwe. Odrzucił wszystkie dziewięć proponowanych instrukcji obronnych, które odnosiły się do kwestii motywu lub stopnia winy. Wśród wyrzuconych znalazły się instrukcje, które pozwoliłyby ławie przysięgłych zwrócić werdykt „niewinny”, gdyby ława przysięgłych uważała, że ​​Celia zabiła Newsoma, próbując odeprzeć jego seksualne zaloty. Obrona zaproponowała na przykład, aby ławie przysięgłych powiedzieć, że mogą uniewinnić Celię na podstawie teorii samoobrony, jeśli uważa, że ​​jest „w bezpośrednim niebezpieczeństwie przymusowego stosunku seksualnego”. Zamiast sugerować jakikolwiek realny argument w obronie własnej, Hall poinstruował przysięgłych, że „oskarżony nie ma prawa zabić [Newsoma], ponieważ wszedł do jej kabiny i rozmawiał z nią o odbyciu z nią stosunku płciowego lub czegokolwiek innego”. Biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie zaproponowane przez obronę instrukcje przedstawiono ustalonym porozumieniom dotyczącym bardzo minimalnych praw niewolników, instrukcje Halla w sprawie oskarżenia nie powinny być zaskoczeniem. Prawdopodobnie nikt też w sądzie hrabstwa Callaway nie był zaskoczony, gdy 10 października ława przysięgłych szybko skazała Celię za morderstwo pierwszego stopnia.

Adwokaci Celii pojawili się ponownie w sądzie następnego dnia, aby wystąpić o nowy proces, w oparciu o orzeczenia dowodowe sędziego Halla w trakcie postępowania i jego rzekomo błędne instrukcje. Sędzia Hall przez dwadzieścia cztery godziny rozpatrzył wniosek obrony, po czym odrzucił go i skazał Celię na „powieszenie za szyję aż do śmierci w dniu szesnastego listopada 1855 roku”. Wniosek obrony o dopuszczenie odwołania się od orzeczenia sędziego do Sądu Najwyższego Missouri został uwzględniony.

W więzieniu oczekującym na egzekucję Celia urodziła martwe dziecko. W miarę zbliżania się daty egzekucji, Jefferson City nadal nie nadeszło żadnych wiadomości o jej apelacji w Sądzie Najwyższym w Missouri. Możliwość, że może zostać powieszona, zanim rozpatrzy się jej apelację, wydawała się coraz bardziej realna dla obrońców Celii i dla kogokolwiek innego, kogo mogłaby zaliczać do jej zwolenników. Coś trzeba było zrobić.

11 listopada, pięć dni przed planowaną randką na szubienicy, Celia i inny więzień zostali usunięci z więzienia w hrabstwie Callaway, albo z pomocą, albo za wiedzą jej obrońców. Zespół obrony, w liście do sędziego Sądu Najwyższego Abiel Leonard, napisanym niecały miesiąc po jej ucieczce, zauważył, że Celia „została wyprowadzona [z więzienia] przez kogoś” i że czuli „więcej niż zwykłe zainteresowanie w imieniu dziewczyny”. Celii” ze względu na okoliczności jej czynu. Celia wróciła do więzienia – przez kogo nie wiadomo – pod koniec listopada, dopiero po upływie zaplanowanego terminu egzekucji. Po jej powrocie sędzia Hall wyznaczył nowy termin egzekucji na 21 grudnia – datę, która, jak liczyła obrona, da Sądowi Najwyższemu czas na wydanie orzeczenia w sprawie ich apelacji.

Sąd Najwyższy orzekł przeciwko Celii w jej apelacji. W nakazie z 14 grudnia sędziowie stanowi powiedzieli, że „uznali za stosowne odmówić modlitwy składającej petycję”, ponieważ „nie znaleźli żadnego prawdopodobnego powodu jej odwołania”. Wstrzymanie egzekucji, jak napisali sędziowie, jest „odmowa”.


Kody niewolników

Kodeksy niewolników były prawami ustanowionymi w każdym stanie w celu określenia statusu niewolników i praw ich właścicieli.

Cele nauczania

Wyjaśnij cel kodów niewolników i sposób ich wdrożenia w Stanach Zjednoczonych

Kluczowe dania na wynos

Kluczowe punkty

  • Kodeksy niewolników były prawami stanowymi ustanowionymi w celu określenia statusu niewolników i praw ich właścicieli.
  • Kodeksy niewolników nakładały surowe ograniczenia na niewolników i już ograniczały wolności, często w celu zapobieżenia buntu lub ucieczki, i dały właścicielom niewolników absolutną władzę nad swoimi niewolnikami.
  • Kody niewolników każdego stanu zmieniały się, aby odpowiadały prawu danego regionu.
  • Niektóre kodeksy zabraniały niewolnikom posiadania broni, opuszczania plantacji ich właścicieli bez pozwolenia i podnoszenia ręki przeciwko białej osobie, nawet w samoobronie.

Kluczowe terminy

  • Kody niewolników: Kodeksy niewolników były prawami w każdym stanie USA, określającymi status niewolników i prawa ich właścicieli oraz dającymi właścicielom niewolników absolutną władzę nad swoimi niewolnikami.

Kodeksy niewolników były prawami stanowymi ustanowionymi w celu regulowania relacji między niewolnikiem a właścicielem, a także legitymizacji instytucji niewolnictwa. Służyły do ​​określania statusu niewolników i praw ich właścicieli. W praktyce te kodeksy nakładały surowe ograniczenia na niewolników, już ograniczały wolności i dawały właścicielom niewolników absolutną władzę nad swoimi niewolnikami.

Afrykańscy niewolnicy pracujący w XVII-wiecznej Wirginii, nieznany artysta, 1670: Niewolnicy byli ściśle kontrolowani poprzez ustanowienie kodeksów niewolników lub praw dyktujących ich status i prawa.

Wiele przepisów zostało zaprojektowanych w celu kontrolowania populacji niewolników i zapobiegania buntom. Na przykład niewolnikom zabroniono czytać i pisać, a właścicielom nakazano regularne przeszukiwanie domów niewolników w poszukiwaniu podejrzanych działań. Niektóre kodeksy zabraniały niewolnikom posiadania broni, opuszczania plantacji ich właścicieli bez pozwolenia i podnoszenia ręki przeciwko białej osobie, nawet w samoobronie. Czasami kody niewolników zapewniały niewolnikom ochronę prawną w przypadku sporu prawnego, ale tylko według uznania właściciela niewolnika.

Powszechne było, że niewolnikom zabroniono noszenia broni palnej lub nauki czytania, ale często istniały ważne różnice w kodeksach niewolników w różnych stanach. Na przykład w Alabamie niewolnicy nie mogli opuszczać pomieszczeń właściciela bez pisemnej zgody, ani handlować między sobą. W Wirginii niewolnikom nie wolno było pić publicznie w promieniu jednej mili od swojego pana ani podczas publicznych zgromadzeń. W Ohio wyemancypowanemu niewolnikowi zabroniono powrotu do stanu, w którym był zniewolony.

Kodeksy niewolników w koloniach północnych były mniej surowe niż kodeksy niewolników w koloniach południowych, ale zawierały wiele podobnych przepisów. Obejmowały one zakazanie niewolnikom opuszczania ziemi właściciela, zakaz białych sprzedaży alkoholu niewolnikom oraz określenie kary za próbę ucieczki.

Przykładowe kody Slave

Kody niewolników kolonii tytoniu (Delaware, Maryland, Północna Karolina i Wirginia) były wzorowane na kodeksie Wirginii ustanowionym w 1667 r. Kodeks Wirginii z 1682 r. zabraniał niewolnikom posiadania broni, opuszczania plantacji ich właścicieli bez pozwolenia i podnoszenia ręka przeciwko białej osobie, nawet w samoobronie. Ponadto zbiegły niewolnik odmawiający poddania się mógł zostać zabity bez kary.

Karolina Południowa ustanowiła swój kod niewolników w 1712 roku, z następującymi postanowieniami:

  1. Niewolnikom zabroniono opuszczać własność właściciela, chyba że uzyskali pozwolenie lub towarzyszyła im biała osoba.
  2. Każdy niewolnik usiłujący uciec i opuścić kolonię otrzymywał karę śmierci.
  3. Każdy niewolnik, który uniknął schwytania przez 20 dni lub dłużej, miał zostać publicznie wychłostany za pierwsze wykroczenie, które miało być napiętnowane literą “R” na prawym policzku za drugie wykroczenie, aby stracić jedno ucho, jeśli nie było przez 30 dni za trzecie obraza i być wykastrowanym za czwartą obrazę.
  4. Właściciele odmawiający przestrzegania kodeksu niewolników zostali ukarani grzywną i utracili własność swoich niewolników.
  5. Domy niewolników były przeszukiwane co dwa tygodnie w poszukiwaniu broni lub skradzionych towarów. Kara za wykroczenia obejmowała utratę uszu, piętnowanie, rozcięcie nosa i śmierć.
  6. Żadnemu niewolnikowi nie wolno było pracować za płatną uprawę kukurydzy, grochu lub ryżu, utrzymywać świnie, bydło lub konie, posiadać lub obsługiwać łódź, ani kupować, sprzedawać ani nosić ubrań cieńszych niż murzyńskie sukno.

Kod niewolników w Południowej Karolinie został zmieniony w 1739 r. za pomocą ustawy Negro, która zawierała następujące poprawki:

  1. Żaden niewolnik nie mógł nauczyć się pisać, pracować w niedzielę lub pracować więcej niż 15 godzin dziennie latem i 14 godzin zimą.
  2. Umyślne zabicie niewolnika pociągnęło za sobą grzywnę w wysokości 700 funtów, a zabójstwo z pasją 350 funtów.
  3. Grzywna za ukrywanie zbiegłych niewolników wynosiła 1000 funtów i kara więzienia do jednego roku.
  4. Za zatrudnianie czarnoskórego lub niewolnika jako urzędnika, za sprzedawanie lub dawanie niewolnikom napojów alkoholowych oraz za nauczenie niewolnika czytania i pisania nałożono grzywnę w wysokości 100 funtów i sześć miesięcy więzienia.
  5. Uwolnienie niewolnika było zabronione, chyba że na mocy czynu, a po 1820 roku tylko za zgodą ustawodawcy.

Przepisy dotyczące niewolników w Dystrykcie Kolumbii, z których większość była sługami elity rządowej, obowiązywały do ​​lat pięćdziesiątych XIX wieku. W porównaniu z niektórymi kodeksami południowymi, przepisy Dystryktu Kolumbii były stosunkowo umiarkowane. Niewolnicy mogli wynajmować swoje usługi i żyć z dala od swoich panów, a wolnym Czarnym wolno było nawet mieszkać w mieście i prowadzić szkoły. Kodeks był często używany przez prawników i urzędników, którzy powoływali się na niego przy sporządzaniu umów czy briefów.

Po kompromisie z 1850 r. sprzedaż niewolników została zakazana w Waszyngtonie, a niewolnictwo w Dystrykcie Kolumbii zakończyło się w 1862 r., a prawie 3000 posiadaczy niewolników otrzymało odszkodowanie. Oficjalny drukowany kod niewolniczy okręgu został wydany zaledwie miesiąc wcześniej.


My Body, My Choice: Why the Principle of Bodily Autonomy Can Unite the Left

September 13, 2017

A woman dressed as the Statue of Liberty participates in a reproductive rights rally in New York City. Right now, the principle of bodily autonomy is most often invoked in the fight for reproductive justice. (Reuters / Henny Ray Abrams)

Subskrybuj Naród

Dostwać Naród's cotygodniowy biuletyn

Rejestrując się, potwierdzasz, że masz ukończone 16 lat i zgadzasz się na otrzymywanie okazjonalnych ofert promocyjnych na programy, które obsługują Naróddziennikarstwo. Możesz przeczytać nasze Polityka prywatności here.

Dołącz do biuletynu Książki i sztuka

Rejestrując się, potwierdzasz, że masz ukończone 16 lat i zgadzasz się na otrzymywanie okazjonalnych ofert promocyjnych na programy, które obsługują Naróddziennikarstwo. Możesz przeczytać nasze Polityka prywatności here.

Subskrybuj Naród

Wspieraj progresywne dziennikarstwo

Zapisz się do naszego Klubu Wina już dziś.

In the face of the constant terrors brought about by the misrule of President Donald Trump and his GOP enablers, how do we organize politically? Come up with a laundry list of laudable policies? Abandon identity politics (as if there are any politics that aren’t about some form of identity)? Micro-target the needs of specific communities? The diversity of the American left is where we find our strength, but it presents challenges to organizers and sloganeers alike.

As an advocate for disability rights, I’ve been seeking ways to link my core issues to those of other groups—people who prioritize reproductive justice, racial justice, decriminalization of narcotics, queer rights, antipoverty measures, and so much more. Each of us exists at specific intersections of needs and concerns. To win, we must find ways to unite our struggles without erasing our differences. One place they connect: the need to defend bodily autonomy.

“Bodily autonomy,” as an abstract philosophical principle, dates back at least to the ancient Greek philosophers. Over the centuries, legal scholars and political philosophers have thought hard about the relationship between rights and laws, the individual and the group, and the sovereign state and the autonomous individual. In American activist circles, bodily autonomy is most often invoked around the fight for reproductive rights. But what I haven’t seen is an effort to harness this principle in a way that binds our seemingly separate movements together.

Let’s start with the disability piece. I’m the father of a boy with Down syndrome. My concerns for him and for the extended disabled community include opposition to institutionalization, forced sterilization and other eugenic practices, involuntary surgery, mandatory drug regimes, denial of rights for disabled parents, protection for disabled children from violent caregivers and teachers, and lack of accommodations for non-typical bodies. In each case, these issues require a government that refrains from coercing disabled bodies and protects disabled bodies from private coercion. Bodily autonomy extends over these seemingly quite disparate issues.

Related Article

We’re Failing Our Test Run for the Age of CRISPR

Reproductive rights has long been the most obvious place where we must empower each individual to exercise sovereignty over their bodies. Time and again, “pro-life” Democrats demand to be included within the party. Despite Democratic National Committee Chair Tom Perez’s flirtation with that faction, our response should be clear. Everyone is entitled to their beliefs and to develop practices based on those beliefs, but the government may not regulate anyone’s access to full reproductive choice. A woman exercises sovereignty over her body and that’s not subject to debate, whether we are talking about abortion, birth control, or stopping sexual violence.

Reproductive rights and disability rights are often seen as being in tension, but they don’t have to be. As recently argued by attorney and autistic activist Shain Neumeier, history shows us that allowing the government to exercise control over reproduction always goes badly for disabled people. This is most famously visible in the history of eugenic sterilization of disabled men and women in the United States, but continues in more subtle battles about whether disabled people should be allowed to have sex at all. Disability rights and reproductive rights find common ground over resisting governmental intrusion into individual reproductive decisions. The abstract principle of bodily autonomy unites rather than fragments.

Bodily autonomy can extend into other rights campaigns, protecting, for example, Americans who identify as LGBTQ. The principle supports the basic right of transgender people to access surgery, hormones, and other medical care without discrimination. Moreover, while we’ve largely decriminalized non-heterosexual sexual practice, far-right theocrats always loom, looking to find new ways to legally punish homosexuality. Vice President Mike Pence allegedly supported conversion therapy when was he running for Congress in 2000 (Pence has denied this). Bodily autonomy gives us yet another way to articulate our opposition to this barbaric practice.

Current Issue

In fact, the rights of children emerge as particularly important, beyond the troubling issue of conversion therapy. Female genital mutilation, for example, runs against the right to control one’s own body, as does pain-based corporal punishment in all contexts.

Concerned about mass incarceration and the war on drugs? The principle works here too. You have the right to put substances in your body so long as you do so in a way that does not endanger others. We’re also going to need to decriminalize sex work as part of our respect for bodily autonomy. To all the libertarians disappointed in Attorney General Jeff Sessions, welcome back to the Democratic Party.

Black lives do matter. The basic human-rights and racial-justice framing remains paramount. But if we organize around the principle that a body is sovereign to itself, we are required to push back at stop-and-frisk and to limit the use of lethal force by cops. Black bodies deserve autonomy equal to all others’.

When we prioritize rights over one’s body, we have to defend universal access to healthy food, safe housing, and clean air and water. We fight against sexual assault and torture, and defend the rights of prisoners (including disabled prisoners, an issue of special concern to me).

There’s no use in pretending that coalition building is easy. No principle, including bodily autonomy, should be adhered to absolutely, as we’re going to need compassion and flexibility in order to coalesce. We live entangled lives filled with conflicting rights and choices. At the far limits where we argue extreme cases, basic principles often break down (think free speech or pacifism, for example). But a commitment to bodily autonomy could emerge as a core tenet of today’s left-wing movements.

In this difficult time, the forces afraid of change will try to divide us. If each activist group is fixated only on one slice of policy, then we can be pushed to compete over the scraps of reform. That’s not a recipe for electoral victory, let alone for justice.

Principles reveal the places where seemingly divergent campaigns overlap. We can join together around the fight for bodily autonomy and support specific policy initiatives that might otherwise seem outside our area of activism. It’s vital for a person chiefly focused on disability rights to labor for decriminalization of narcotics. Those who want to legalize marijuana should also join the struggle for reproductive freedom. These specific agendas are, and always have been, part of the same battle.


The complex leverage of concubines

Among the most complicated “relationships” during slavery were the intimate ones between enslaved women and their white enslavers. “These relations ran the gamut from rape and sodomy to romance, from chance encounters to obsession, concubinage and even ‘marriage,’” notes Brenda E. Stevenson, a professor of history at University of California, Los Angeles.

For the most part, scholars refer to the enslaved women in these relationships as 𠇌oncubines.” Often described as attractive mixed-race women who planters saw as desirable, many worked in the domestic realm, wore finer clothing than most enslaved women and experienced their first sexual encounter as a result of this “relationship.” History has recorded the names of many such women forced to be concubines𠅊mong them, Sally Hemings and her mother Elizabeth Hemings, Corinna Omohundro, Elizabeth Ramsey and her daughter Louisa Picquet, Julia Dickson and Elizabeth Keckley. Some shared their experiences in narratives, while others’ stories appear in the autobiographies of relatives or were buried in the private papers of their enslavers. 

In North Carolina, Harriet Jacobs became one white man&aposs concubine, hid in a tiny attic garret for seven years and fled to the north, all to avoid being sexually exploited by her enslaver and to keep her children out of slavery. She later published a book called Incidents in the Life of a Slave Girl, becoming a prominent abolitionist and one of the first people to publicly broach the topic of sexual harassment of enslaved women.

We cannot know whether or not these exchanges were consensual, but we do know that enslaved women were usually the property of the men who exploited them, and this fact alone complicates our interpretation of this history. It’s hard to ignore the power dynamic involved, the often-significant age gap, the sometimes-incestuous connections or the varying social status of all people involved in these 𠇌onnections.” It’s even difficult to find appropriate nouns to describe them: “unions” and “relationships” seem presumptuous while “interactions” and 𠇎xchanges” seem benign, given that many concubines were sexually abused. 

But despite the inherent power imbalance, some enslaved women used these forced interactions to find a better space for themselves, or secure freedom for their offspring. Some might have entered (assuming they could go into these willingly) these “unions” in order to escape the auction block, the field or other work spaces. But could enslaved women 𠇎nter” such relationships? Did they have a choice? If they did, could they exercise it? What was their negotiation angle?

Foremost was their capacity to bring new lives𠅊nd laborers—into the world. In an economy where black bodies were commodities, childbearing women were crucial economic multipliers. If they reliably added to their enslaver’s net worth, perhaps they could earn small privileges for themselves and their family—such as time off to nurse newborns or care for sick children, or visit a family member at a nearby plantation. And concubines who bore children to their white enslavers could sometimes leverage those deeper familial connections to secure better situations for themselves and their offspring, such as relief from certain work assignments, the chance to be educated and eventually set free. However, enslaved women who tried to leverage this power, and these interactions, had varying degrees of success. And these strategies were not always premeditated, as many enslaved women dreaded the idea of motherhood and preferred not to bring children into a world of captivity.

Lisa Picquet haggled for months with an enslaver, trying to purchase her mother&aposs freedom. She eventually got the price dropped from $1,000 to $900.


12 Years a Slave Examines the Old South’s Heart of Darkness

The audience leaving the theater after a recent screening of 12 lat niewolnika looked deeply shaken. When asked about their intense reaction to the film, some described feeling as though they had just doświadczony niewolnictwo. The movie felt believable, they reported, due not only to the caption indicating its basis in fact, but because the settings and characters wyglądał authentic. Director Steve McQueen succeeded in connecting emotions to history, making viewers care about Solomon Northup's sudden descent into slavery.

Apologists may dismiss the gut-wrenching picture of human bondage drawn in 12 lat niewolnika as over-the-top, Hollywood melodrama-arguing that master-slave relations were never as bad as the movie suggests-but McQueen has a convenient response: this is a movie based substantially on Solomon Northup's 1853 narrative, Twelve Years a Slave . At least two historians, Sue Eakin and Joseph Logsdon, have confirmed that Northup presented a remarkably accurate picture of antebellum slavery and plantation society near the Red River in Louisiana.

As indicated in both the book and movie, Solomon Northup lived as a free man with his wife and children in Saratoga Springs, New York. In 1841 two visitors tricked him into traveling to Washington, DC, to earn money in a circus. Once Northup was in the nation's capital, the men drugged him, marketed him as a slave, and earned several hundred dollars for their crime. Northup was shipped to the slave auctions of New Orleans and thereafter spent 12 years laboring in the cotton and sugar plantations of Louisiana until a white carpenter from Canada sent a communication to Northup's friends in New York. After some delay, help arrived. In 1853 Solomon Northup returned to his family as a free man.

With assistance from legal authorities, Northup endeavored to make his kidnappers pay for their crime. He failed to win convictions in a court of law, but succeeded in a broader sense. Twelve Years a Slave , written with assistance from David Wilson, a New York lawyer, became enormously popular, selling 30,000 copies. Twelve Years a Slave educated Americans about slave life in the Deep South and contributed to the growth of anti-slavery sentiment before the Civil War.

Steve McQueen's movie feels more like an unrelentingly hellish view of slavery than does Northup's book, which depicts the occasional opportunities slaves had for relief from the brutal plantation regimen-a few days during the Christmas holidays for rest, celebration, and good eating. Talented slaves could experience small degrees of liberty. On Sundays, Northup visited other locales, played his fiddle for whites at social events, and kept some of the earnings. Although McQueen portrays some of these activities, his two-hour movie cannot present the full range of observations that Northup offered in his 336-page narrative. McQueen's principal message concerns the horrors of slavery, both physical and psychological. The director cannot be faulted in this choice, for virtually all of the tragic scenes in his production are documented in Northup's book.

Much of the book and movie are devoted to the ten years that Northup (Chiwetel Ejiofor) lived and worked on the plantation of Edwin Epps, played by Michael Fassbender as a deranged sadist. In the book, Northup attributes much of Epps's violence to bouts with the bottle, but also provides enough evidence to give a director license to explore a more psychological interpretation. The movie shows Epps frequently using the whip or urging its use, a portrayal Northup's narrative supports: "It was rarely that a day passed by without one or more whippings." A "delinquent" slave who failed to bring in the requisite weight of cotton "was taken out, stripped, made to lie on the ground, face downwards, when he received a punishment proportional to the offense." McQueen dramatizes another disturbing aspect of Epps's behavior. Northup wrote about Epps's sexual exploitation of a talented slave woman, Patsey. "Her back bore the scars of a thousand stripes," wrote Northup, "because it had fallen her lot to be the slave of a licentious master and a jealous mistress."

The shortcoming in McQueen's depiction of slave life lies elsewhere. The movie's persistent focus fails to capture the small ways that slaves influenced their situations, managing to establish degrees of social and economic autonomy. Some discovered ways to negotiate relationships with masters and overseers on their own terms, and the slave community sustained its members during the harshest periods of Louisiana's cotton and sugar booms. Northup's book presents a more complex picture of slave life than does the movie, which concentrates sharply on themes of oppression and victimization.

Nadal, 12 lat niewolnika offers many teachable moments for historians. Attention to details in the story can open opportunities for classroom discussion.

In the film's early scenes, Northup and other chattel are shipped from Washington, DC, to the market in New Orleans as part of the interstate slave trade that historian Ira Berlin has called the "Second Middle Passage." Those relocations created profound disruption in the lives of more than a million slaves. In the movie's scenes of a slave market in New Orleans, McQueen characterizes the slaves as helpless victims, never suggesting the degree of agency over their lives that some historians have argued slaves achieved. w Soul by Soul (1999), for instance, Walter Johnson shows the ways that slaves sometimes manipulated relationships in the marketplace, influencing potential buyers through facial expressions, body language, and responses to questions.

McQueen's movie gives a brief nod to Eugene D. Genovese's influential book Roll, Jordan, Roll (1974). Genovese argued that religion created an important survival mechanism for the slaves. Near the end of the film, Northup suffers emotional pain while members of the slave community sing the spiritual " Roll, Jordan, Roll. " Gradually, Northup finds comfort in the music's message and adds his robust voice to the singing.

In the book and in the movie, Northup's first master is a kindly man, who treated Northup and his other slaves relatively well. Yet, rather than diminish Northup's hunger for freedom, Master Ford's generosity stoked it. The Narrative of the Life of Frederick Douglass, an American Slave provided a memorable and similar commentary on this idea: "I will give Mr. Freeland the credit of being the best master I ever had, till I became my own master."

Historians have long asked why so many slaveless whites, victims too of a political and economic system that favored slaveholders, defended the "peculiar institution." McQueen's film suggests that poor whites felt elevated socially through their oppressive behavior toward blacks. Northup believed southern whites acted with excessive aggression in their relationships with each other because they had long been in the habit of beating slaves. Slavery fostered a culture of violence, a fact that historians have documented extensively.

Audiences may be curious about events that occurred after the film ends. Information about Northup's last years is incomplete. He purchased property with the $3,000 he earned from sales of his book and lived for several years with his wife and son in the home of his son-in-law. The date of Northup's death is not known. Samuel Bass, the Canadian carpenter who was instrumental in Northup's rescue, remained in Louisiana. Whites living near the plantation where Northup worked did not learn about Bass's role in Northup's freedom because Northup refused to reveal Bass's name to the press. Bass died in 1853 at the home of a free black woman.

In 1863, when Union troops invaded the region of Louisiana where Northup worked, a New York lieutenant recorded in a diary that his men were in the vicinity of "old Epp's plantation," a man "made famous by the circumstance of his owning Solomon Northup." Later, when Union troops pulled out, 4,000 of the region's slaves quickly chose freedom. They marched off with the Union army.

The unique character of Northup's narrative made his book an unusually attractive subject for cinematic development. Most of the popular slave narratives of the antebellum period describe an individual's escape from slavery to freedom. Northup's case involved the unusual trajectory of freedom to slavery. Audiences can easily relate to the protagonist's situation, since Northup is depicted early in the movie as a proud, hard-working family man. The setting is 1841, but viewers cannot miss the connections to middle-class life in our times. McQueen's drama follows Northup as he descends into the hell of slavery.

Hollywood has produced several history-based films about wars and famous people in recent years, but has largely overlooked the subject of American slavery. Now, with the screening of 12 lat niewolnika , curiosity about slavery in the antebellum South has been refreshed. Commentators on radio and television have been discussing the veracity and relevance of the portrayals in McQueen's film. Several movie reviewers have suggested 12 lat niewolnika could receive several Oscars. Interest in Solomon Northup's once-obscure book is now intense. Electronic and print copies of his 1853 narrative are selling briskly. In recent weeks executives at the History Channel have announced they will sponsor a remake of the famous 1977 television miniseries Korzenie . The popularity of 12 lat niewolnika evidently influenced that decision. These reactions suggest that Steve McQueen's searing depiction has engaged the public's interest in a tragic chapter from American history.


Rise of the Democrats and the Advent of Jim Crow

In 1870, the conservative Democrats gained control of the North Carolina legislature and forced Superintendent Ashley out. His replacement, Alexander McIver, did not believe in integrated schools, nor did he seem to care about African American education in general. Democrats immediately adopted an amendment mandating segregated schools and enacted legislation that transferred public school funding from a state tax to a county tax, crushing the previous Republican system. 59 The efforts of white supremacy within the Democratic party were gaining steam.

School segregation was a topic of heated debate during the Constitutional Convention of 1875. White Republicans abandoned African American legislators in the state General Assembly, leaving them no choice but to acquiesce in order to preserve the rights they had. 60 White Republicans pushed instead for &ldquomutuality,&rdquo essentially arguing that African Americans should have control over their communities separate from whites. Mutuality later morphed into a Democratic argument for segregation. Voters ratified the new state constitution in 1876, legally mandating segregated schools. 61

In the early to mid-1880s, the education system in North Carolina remained ineffective for both African Americans and poor whites. Nearly half the state&rsquos population was illiterate. Racial and class conflict bred a general animosity towards education, especially publicly funded education. Whites, in particular, did not want their taxes to help fund black education, feeling, as the Greenville Eastern Reflector wrote in 1887, that educating blacks &ldquoruined a field hand.&rdquo 62 Sharecropping had, in effect, replaced slavery and guaranteed a reliable black labor force, but education could threaten everything.

Dayton Industrial School in Carthage, Moore County around 1880s.

In 1881, the federal government began offering aid to states that met certain requirements under the Blair Bill, which &ldquocalled for a direct appropriation from the national treasury, to be distributed to the states based on illiteracy.&rdquo 63 The Republican-controlled state senate championed a series of Blair&rsquos bills over the next decade, but the Democrat-controlled house blocked their efforts every time. While Democrats did support the idea of federal aid for education, they did not believe the federal government should place requirements on that aid, especially tax increases. 64

The most ardent supporters of federal aid for education were African American legislators and educators. For example, James E. O&rsquoHara, an African American state legislator, introduced companion legislation to the Blair Bill in 1886 that died in committee. African American educator and editor Charles N. Hunter convinced Blair himself to speak on the subject of education at the Negro Fair in Raleigh on November 11, 1886. In his speech Blair proclaimed that freedmen needed &ldquoland and education&rdquo and that &ldquothe first quality of a freeman is knowledge, for knowledge is power.&rdquo 65

Political debates over federal aid raged throughout the 1880s meanwhile, the state system of educational funding through taxes became highly unequal. In 1881, the General Assembly passed a bill providing property taxes from white landowners to fund white schools and from black landowners to fund black schools. Because whites made up the vast majority of landowners in North Carolina, this bill was a boon to white schools. For example, in 1886 in New Bern, per-pupil spending at the local public schools was $11 per white student, but $5 per black student. 66 Said the Democratic Raleigh News and Observer: &ldquoEach race should be responsible for the education of its children.&rdquo 67

Though segregation and Jim Crow continued to strengthen in the state, in 1886 the state Supreme Court found the 1881 tax law unconstitutional, citing the discrepancy in public education funding based upon race. 68 White backlash over this decision reverberated throughout the state, as shown when a local paper in New Bern said,

&ldquoA constitution that will not allow the white people to tax themselves for the benefit of their schools, after they have contributed liberally to negro schools, is not the constitution that the white people of North Carolina want.&rdquo 69

During the gubernatorial campaign of 1900, Charles B. Aycock tapped into the racism of white North Carolinians and used it to his political advantage. Aycock, a Democrat who had been lauded as the state&rsquos &ldquoeducation governor,&rdquo ran on a platform of black voter disenfranchisement and universal education. After his electoral triumph in 1900, Aycock and the Democrats soon etched obstacles to voting into the state constitution.

Charles Brantley Aycock, North Carolina governor 1901-1905.

Indeed, Aycock was no progressive southerner when it came to education his intentions were directly connected to suffrage and white supremacy. According to North Carolina&rsquos grandfather clause, all white males whose ancestors could vote in 1867 would be allowed to vote, whether they were literate or not. Most African Americans could not satisfy such criteria, since free blacks were banned from voting in North Carolina in 1835, while newly freedpeople did not gain the right to vote until 1868. Moreover, any white man who could read and write by 1908 would be able to vote thereafter, yet black men faced more difficult challenges to voting, such as the threat of white violence, even if they were literate. Thus, Aycock began advocating education for poor whites in order to ease illiterate whites&rsquo fears of disenfranchisement. 70

The Aycock administration also changed the tax code as it related to education funding, placing a higher tax burden on African Americans while disproportionately allocating funds towards white schools. James Y. Joyner, a staunch ally of Aycock and the North Carolina superintendent of public instruction from 1902 to 1919, traveled the state advising local districts on how to allocate education funds to favor whites. In one letter to a local superintendent, Joyner wrote: &ldquoIn most places it does not take more than one fourth as much to run the negro schools as it does to run the white schools for about the same number of children. The salaries paid to teachers are very probably much smaller&hellipif quietly managed, the negroes will give no trouble about it.&rdquo 71

James Y. Joyner.

The gap between black and white public education in North Carolina increased dramatically. From 1904 to 1920, annual spending per white school averaged $3,442 but only averaged $500 for black schools. School terms were longer in white majority counties that levied local taxes than in black majority counties. For example, in 1914 the average term for locally taxed white counties was 137 days, compared to 120 days in black counties. 72 Funds for rural black schools in North Carolina often went instead to rural white schools: Charles More, field organizer and inspector of rural schools in North Carolina at the time, wrote the State Department of Education that,

&ldquothousands of dollars earmarked for black education had actually been spent to build schools, hire additional teachers, or increase the school term for whites.&rdquo 73

Funding discrepancies created daunting obstacles for African American teachers and students. Most African American teachers were women because their lack of education, plus the opportunity to make more money in industrial and agricultural labor, steered many African American men away from the profession. Even educated black women had few professional options, so many became educators, despite significant challenges. Historian Valinda Littlefield found that African American teachers in North Carolina were paid an average of $20 less per month than white teachers, regardless of education or experience. Black teachers faced much larger classroom sizes and were given highly inadequate resources compared to white teachers. 74 According to one contemporaneous African American teacher in North Carolina, named Lola Solice,

&ldquo[T]he only supplies black teachers received from the county were a broom and a bucket [&hellip.] [T]extbooks for the black schools were rented by African American parents, and they were always second hand books from the white schools.&rdquo 75

Conditions were so poor that white northern philanthropists, pitched by Booker T. Washington and other black southern education leaders, began to send aid to southern black schools.


5 Creole Slave Revolt

ten Creole was a slave ship headed for New Orleans with a &ldquocargo&rdquo of 135 slaves&mdashbut it would never make it to port, because there was a real-life Django on board. Madison Washington was the ship&rsquos cook and a man who&rsquod escaped from slavery once before. He&rsquod fled to Canada, but returned to Virginia to rescue his wife, Susan. Unfortunately, he was captured and sold, but he had every intention of finishing his mission. Jako Creole sailed through the Atlantic, Washington began making escape plans with 18 other slaves.

On the night of the rebellion, the chief mate suspected that something was going on. He confronted Washington, but the cook fought back, sparking the revolt. The rest of the slaves rushed their captors, and in the struggle, one slave and one slave owner were killed, and the captain was wounded. The slaves were now in control of the ship, and unlike the captives aboard the Amistad, these guys were experts in slave law, sailing, and geography. They knew their best chance was to sail for the Bahamas, a British colony where slavery was illegal. They also knew about navigation so they weren&rsquot going to be fooled like the Amistad slaves. They ordered the crew to take them to the Bahamas or be thrown overboard. The sailors chose wisely.

When they arrived in the Bahamas, all the slaves were freed except for Washington and his 18 conspirators, who were tried for mutiny. Fortunately, they were found not guilty and released. While the incident led the American government to create the Negro Seaman Act of 1842, which made life harder for black sailors, the story had a happy ending for Madison Washington. In a cliche straight from a Hollywood movie, it turned out that, unbeknownst to Washington, his wife had been a slave aboard the Creole the entire time, and the two were finally reunited.


What degree of choice did slaves have over their sexual autonomy? - Historia

The Meaning of Freedom:
Black and White Responses to the End of Slavery

Confederate defeat and the end of slavery brought far-reaching changes in the lives of all Southerners. The destruction of slavery led inevitably to conflict between blacks seeking to breathe substantive meaning into their freedom by asserting their independence from white control, and whites seeking to retain as much as possible of the old order.

The meaning of freedom itself became a point of conflict in the Reconstruction South. Former slaves relished the opportunity to flaunt their liberation from the innumerable regulations of slavery.

Immediately after the Civil War, they sought to give meaning to freedom by reuniting families separated under slavery, establishing their own churches and schools, seeking economic autonomy, and demanding equal civil and political rights .


Slave Resistance and Uprisings

Bunt Stono

One notable uprising that became known as the Stono Rebellion took place in South Carolina in September of 1739. A literate slave named Jemmy led a large group of slaves in an armed insurrection against white colonists, killing several before militia stopped them. The militia suppressed the rebellion after a battle in which both slaves and militiamen were killed, and the remaining slaves were executed or sold to the West Indies.

Jemmy is believed to have been taken from the Kingdom of Kongo, an area where the Portuguese had introduced Catholicism. Other slaves in South Carolina may have had a similar background: Africa-born and familiar with whites. If so, this common background may have made it easier for Jemmy to communicate with the other slaves, enabling them to work together to resist their enslavement even though slaveholders labored to keep slaves from forging such communities.

In the wake of the Stono Rebellion, South Carolina passed a new slave code in 1740 called An Act for the Better Ordering and Governing of Negroes and Other Slaves in the Province—also known as the Negro Act of 1740. This law imposed new limits on slaves’ behavior, prohibiting slaves from assembling, growing their own food, learning to write, and traveling freely.

The New York Conspiracy Trials of 1741

Eighteenth-century New York City contained many different ethnic groups, and conflicts among them created strain. In addition, one in five New Yorkers was a slave, and tensions ran high between slaves and the free population, especially in the aftermath of the Stono Rebellion. These tensions burst forth in 1741.

That year, 13 fires broke out in the city, one of which reduced the colony’s Fort George to ashes. Ever fearful of an uprising among enslaved New Yorkers, the city’s whites spread rumors that the fires were part of a massive slave revolt in which slaves would murder whites, burn the city, and take over the colony. The Stono Rebellion was only a few years in the past, and throughout British America, fears of similar incidents were still fresh. Searching for solutions and convinced slaves were the principal danger, nervous British authorities interrogated almost 200 slaves and accused them of conspiracy. Rumors that Roman Catholics had joined the suspected conspiracy and planned to murder Protestant inhabitants of the city only added to the general hysteria. Very quickly, 200 people were arrested, including a large number of the city’s slave population.

After a quick series of trials at City Hall, known as the New York Conspiracy Trials of 1741, the government executed 17 New Yorkers. Thirteen black men were publicly burned at the stake, while the others (including four whites) were hanged. Seventy slaves were sold to the West Indies. Little evidence exists to prove that an elaborate conspiracy, like the one white New Yorkers imagined, actually existed. The events of 1741 in New York City illustrate the racial divide in British America, where panic among whites spurred great violence against and repression of the feared slave population. In the end, the Conspiracy Trials furthered white dominance and power over enslaved New Yorkers.

The New York Conspiracy Trials of 1741: In the wake of a series of fires throughout New York City, rumors of a slave revolt led authorities to convict and execute 30 people, including 13 black men who were publicly burned at the stake.


Obejrzyj wideo: Niewolnicy