Monica Lewinsky - Sukienka, Bill Clinton i teraz

Monica Lewinsky - Sukienka, Bill Clinton i teraz


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Skandal z Moniką Lewinsky rozpoczął się pod koniec lat 90., kiedy Ameryką wstrząsnął polityczny skandal seksualny z udziałem prezydenta Billa Clintona i Moniki Lewinsky, dwudziestoletniej stażystki w Białym Domu. W 1995 roku oboje rozpoczęli stosunek seksualny, który trwał sporadycznie do 1997 roku. W tym czasie Lewinsky została przeniesiona do pracy w Pentagonie, gdzie zwierzyła się współpracownikowi Lindy Tripp o swoim romansie z prezydentem. Tripp potajemnie nagrała niektóre ze swoich rozmów z Lewinskym. W 1998 roku, kiedy wiadomość o jego pozamałżeńskim romansie została upubliczniona, Clinton zaprzeczył temu związkowi, zanim później przyznał się do „nieodpowiedniego intymnego kontaktu fizycznego” z Lewinskym. Izba Reprezentantów oskarżyła prezydenta o krzywoprzysięstwo i utrudnianie wymiaru sprawiedliwości, ale został uniewinniony przez Senat.

Sprawa prezydencka

Urodzona w San Francisco w 1973 roku Monica Lewinsky wychowała się w zamożnej rodzinie w okolicach Los Angeles. Latem 1995 roku, po ukończeniu Lewis and Clark College, dostała bezpłatny staż w biurze szefa personelu Białego Domu, pracując w Old Executive Office Building.

W listopadzie tego roku, kiedy wielu pracowników Białego Domu otrzymało urlopy podczas zamknięcia rządu federalnego, Lewinsky i inni stażyści (którym pozwolono dalej pracować, ponieważ nie byli na liście płac), zostali przeniesieni do Skrzydła Zachodniego, aby odbierać telefony i załatwiać sprawy.

W tym czasie Lewinsky flirtował z prezydentem i obaj mieli swoje pierwsze seksualne spotkanie w nocy 15 listopada w Białym Domu. Później w tym samym miesiącu podjęła płatną pracę w Urzędzie Legislacyjnym.

Według Lewinsky'ego w następnych miesiącach ona i Bill Clinton mieli jeszcze siedem seksualnych związków w Białym Domu. Wizyty Lewinsky w Gabinecie Owalnym zwróciły uwagę ludzi w administracji, a w kwietniu 1996 r. zastępca szefa sztabu przeniósł ją do pracy w Pentagonie.

Prezydent i Lewinsky mieli jeszcze dwie schadzki, ostatnią wiosną 1997 roku, po czym utrzymywali kontakt telefoniczny.

Linda Tripp i Paula Jones

W Pentagonie Lewinsky zaprzyjaźniła się ze współpracowniczką Lindą Tripp, której zwierzyła się ze szczegółów swojego romansu z prezydentem. Tripp z kolei podzieliła się tą historią z agentką literacką, którą znała, Lucianne Goldberg, konserwatystką anty-Clinton. Za namową Goldberga Tripp potajemnie – i łamiąc przepisy dotyczące nagrywania w stanie Maryland, gdzie mieszkała – nagrała godziny swoich rozmów telefonicznych z Lewinskym.

Dzięki powiązaniom Goldberga wiadomość o taśmach Trippa dotarła do prawników pracujących w imieniu Pauli Jones, byłej pracowniczki rządu, która w 1991 r. złożyła pozew przeciwko prezydentowi za rzekome niewłaściwe zachowanie seksualne, kiedy był gubernatorem Arkansas.

W grudniu 1997 r. Lewinsky została wezwana przez prawników Jonesa, a po tym, jak prezydent rzekomo zasugerował jej wymigiwanie, była stażystka zaprzeczyła w oświadczeniu złożonym pod przysięgą, że miała stosunek seksualny z Clinton.

Kenneth Starr

Mniej więcej w tym samym czasie niezależny prawnik Kenneth Starr, który badał udział Clintona i jego żony Hillary w nieudanym przedsięwzięciu biznesowym o nazwie Whitewater, dowiedział się o nagraniach Trippa. Wkrótce potem agenci FBI wyposażyli Tripp w ukryty mikrofon, aby mogła nagrywać swoje rozmowy z Lewinskym.

Ponadto Starr rozszerzył swoje śledztwo o relacje prezydenta z byłym stażystą, a urzędnicy federalni powiedzieli Lewinsky'emu, że nie będzie współpracowała w dochodzeniu, że zostanie oskarżona o krzywoprzysięstwo. Kiedy Clinton został obalony w styczniu przez zespół prawników Jonesa, twierdził, że nigdy nie miał stosunków seksualnych z Lewinskym.

Szał medialny i zeznania wielkiego jury

17 stycznia 1998 r. Drudge Report, konserwatywny internetowy agregator wiadomości założony w 1995 r., opublikował artykuł oskarżający prezydenta o utrzymywanie stosunków seksualnych z byłym stażystą w Białym Domu. Następnego dnia strona ujawniła tożsamość Lewinsky'ego.

Media głównego nurtu podchwyciły tę historię kilka dni później i wybuchł ogólnokrajowy skandal. Clinton odrzucił zarzuty przeciwko niemu, słynne oświadczenie na konferencji prasowej: „Nie miałem stosunków seksualnych z tą kobietą, panną Lewinsky”.

Niebieska sukienka Moniki Lewinsky

W lipcu adwokaci Lewinsky'ego ogłosili, że otrzymała immunitet w zamian za jej zeznania. Dała też zespołowi Starra fizyczny dowód na jej romanse z Clintonem: niebieską sukienkę z obciążającą plamą zawierającą DNA prezydenta. Za sugestią Trippa Lewinsky nigdy nie wyprał odzieży.

17 sierpnia 1998 r. Clinton zeznawał przed wielką ławą przysięgłych i przyznał, że zaangażował się w „nieodpowiedni intymny kontakt fizyczny” z Lewinskym. Prezydent twierdził jednak, że jego działania wobec byłego stażysty nie spełniały definicji stosunków seksualnych stosowanej przez prawników Jonesa – więc nie popełnił krzywoprzysięstwa.

Tej nocy pojawił się w ogólnokrajowej telewizji i przeprosił za swoje zachowanie, ale utrzymywał, że nigdy nie prosił nikogo, kto był w to zaangażowany, by kłamał lub robił coś nielegalnego.

Raport Starra i oskarżenie Clintona

We wrześniu 1998 roku Starr przekazał Kongresowi 445-stronicowy raport opisujący spotkania Clintona i Lewinsky'ego z wyraźnymi szczegółami i przedstawiający 11 możliwych podstaw do impeachmentu. Raport Starra, jak stał się znany, został wkrótce upubliczniony przez Kongres i opublikowany w formie książkowej, stając się bestsellerem.

W październiku Izba Reprezentantów USA głosowała za przeprowadzeniem przesłuchań w sprawie impeachmentu przeciwko Clinton. W grudniu Izba zatwierdziła dwa akty oskarżenia przeciwko niemu: krzywoprzysięstwo i utrudnianie wymiaru sprawiedliwości. Był dopiero drugim prezydentem w historii USA, który został zaskarżony (po prezydencie Andrew Johnsonie w 1868 r.).

12 lutego 1999 r., po pięciotygodniowym procesie w Senacie, Clinton został uniewinniony.

Następstwa skandalu

Clinton zakończył swoją drugą kadencję w Białym Domu i opuścił urząd z wysokim poparciem opinii publicznej, pomimo skandalu. Podczas procedury impeachmentu zgodził się ugodzić sprawę Pauli Jones o 850 000 dolarów, ale nie przyznał się do żadnych wykroczeń.

Lewinsky stał się powszechnie znany po ujawnieniu romansu i przetrwał intensywną publiczną kontrolę. W 1999 roku usiadła na wywiadzie telewizyjnym z Barbarą Walters, który obejrzało około 70 milionów Amerykanów.

Po przejściu między innymi jako projektantka torebek i rzecznik programu odchudzania Jenny Craig, uczęszczała do szkoły wyższej w Londynie, a następnie przez lata unikała światła reflektorów. W 2014 r. Lewinsky, która utrzymuje, że jej związek z Clinton był zgodny, została adwokatem przeciwko nękaniu.

Źródła

Clinton przyznaje się do związku Lewinsky'ego, rzuca Starrowi wyzwanie, aby zakończyć osobiste „wycienianie się”. Washington Post.
Gdzie są teraz: oskarżenie Clintona. Czasopismo.
Clinton o skandalu Lewinsky'ego: „Nie miałem stosunków seksualnych”.New York Daily News
Proces Prezydenta: Zdrada; Tripp mówi, że jej zdrada miała na celu wyciągnięcie Lewinsky'ego z romansu. New York Times.
Raport Starra. Poczta Waszyngtona.


Bill Clinton mówi, że uprawiał seks oralny z Moniką Lewinsky, aby złagodzić własne „niepokoje”

BILL Clinton twierdził, że jego romans z Moniką Lewinsky był czymś, co zrobił, aby „zapanować nad swoimi niepokojami”.

Były prezydent (73 lata) odsłania swój romans ze stażystą w Białym Domu i twierdzi, że pozamałżeński związek pomógł w jego osobistych problemach.

Przemawiając w nowym, wybuchowym filmie dokumentalnym, który zostanie wyemitowany w Hulu o swojej żonie, zatytułowanej „Hillary”, ujawnił, że para przeszła „bolesne” poradnictwo małżeńskie po jego romansie.

Jego związek z Lewinsky w latach 90. prawie zniweczył jego prezydenturę, a publiczna reakcja sprawiła, że ​​poczuła się jak „najbardziej upokorzona kobieta na świecie”.

A teraz przypomniał sobie moment, w którym powiedział swojej żonie „dokładnie, co się stało” i powiedział, że „czuł się okropnie z tego powodu”, zgodnie z klipem opublikowanym przez DailyMail.com.

Clinton powiedział: „Poszedłem, usiadłem na łóżku i rozmawiałem z nią. Powiedziałem jej dokładnie, co się stało, kiedy to się stało. Powiedziałem, że źle się z tym czuję.


Po Billu i Monice raport Drudge'a był kontynuowany z szufelkami prawie tak dużymi od 20 lat

Prawie 20 lat temu konserwatywny bloger Matt Drudge poinformował naród o jednym z największych politycznych skandali seksualnych w historii. 17 stycznia 1998 r. Drudge zamieścił na swojej stronie „The Drudge Report” informacje o Newsweek artykuł szczegółowo opisujący relacje byłego prezydenta Billa Clintona z 22-letnią stażystką Moniką Lewinsky.

Stamtąd Clinton wyda silne zaprzeczenia, stanie przed sądem przed ławą przysięgłych i procesem impeachmentu, a ostatecznie przyzna się do „nieodpowiednich” relacji z Lewinskym, które nękają resztę jego prezydentury i splamią jego spuściznę.

Chociaż technicznie była to miara sensu, historia podniosła Drudge'a i być może zresetowała scenę do zbierania wiadomości, gdy Internet miał zawładnąć światem. Późniejszy upadek dotyczył szaleństwa podsycania przez media wszystkiego, co Bill i Monica, a wszystko, od poplamionej niebieskiej sukienki po nagrania z przyjaciółką Lindą Tripp, zostało wyrzucone do publiczności.

A przez ostatnie dwie dekady Drudge nieprzerwanie dostarczał czytelnikom sensacje, od wielkich, przez zdumiewające, aż po drapanie w głowę. Oto niektóre z największych czerpaków należących do Drudge.

Roger Ailes zbudował Fox News od podstaw pod koniec lat 90., stając się siedzibą konserwatywnych mediów, a ostatecznie ulubionym kanałem informacyjnym prezydenta Donalda Trumpa. Ale kiedy Ailes zmarł w maju zeszłego roku, to Drudge&mdashnot Fox News&mdash jako pierwszy poinformował o śmierci Ailesa.

Drudge Report przechwytuje Foxa w sprawie śmierci Ailesa. Jego oświadczenie wdowy trafiło prosto do Matta.

&mdash Jeremy W. Peters (@jwpetersNYT) 18 maja 2017

Wśród zarzutów molestowania seksualnego w Fox News, Ailes odszedł w lipcu 2016 roku i otrzymał miliony z sieci, Drudge jako pierwszy zgłosił.

Debaty prezydenckie w 2016 r. były szczytem teatru i dramatu, jakiego kraj doświadczył od jakiegoś czasu, a Drudge dalej podsycał je raportem na temat prośby Hillary Clinton o podniesienie stołka w pierwszym starciu. Wtedy kandydat republikanów Donald Trump miał około 10 cali wzrostu Clintona, a Drudge twierdził, że były kierownik kampanii Clintona martwił się, jak będzie wyglądał w telewizji.

Wiadomo, że faworyzuje Trumpa, Drudge również prowadził poważne spekulacje na temat zdrowia Clinton na szlaku kampanii. Jego raport twierdził, że Clinton od tygodni miała napady kaszlu i że pierwsza debata nie będzie miała reklam, co mogłoby narazić Clinton na zakłopotanie z powodu jej rzekomej choroby. Przed debatą lekarz Clinton powiedział, że zapalenie płuc było przyczyną jej potknięcia podczas nabożeństwa żałobnego z 11 września w Nowym Jorku.

Oferta powrotu Newta

W 2012 roku były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich był w trakcie politycznego powrotu z ubieganiem się o prezydenturę. Ale w styczniu tego roku jego była żona, Marianne Ginther, udzieliła wywiadu ABC News, który mógł okazać się obciążający jego kandydaturę.

Drudge poinformował, że ABC początkowo kwestionowało, czy powinien przeprowadzić wywiad przed republikańskimi prawyborami w Południowej Karolinie. Ostatecznie sieć wyemitowała go przed prawyborem, a Ginther wyjaśnił, że Gingrich chciał między innymi otwartego małżeństwa. Rozwiedli się w 2000 roku, a Gingrich przyznał się później do romansu z obecną żoną Callistą Gingrich, podczas gdy Bill Clinton stanął przed postępowaniem o impeachment.

Wyjście Megyn Kelly

Po publicznej walce z kandydatem Trumpem i rzekomym rozdźwięku z byłym prezenterem Billem O'Reilly, Megyn Kelly wydawała się być przygotowana do opuszczenia Fox News. W grudniu 2016 r. Drudge właśnie to poinformował, twierdząc, że CNN chciał ją porwać. Miesiąc później zgodziła się dołączyć do NBC. Sukces Kelly w sieci był ograniczony.

Książę Harry w Afganistanie Tour

W lutym 2008 Drudge ujawnił, że brytyjski książę Harry brał udział w ofensywie armii brytyjskiej przeciwko talibom w Afganistanie. W rezultacie, 23-latek i trzeci w królewskiej linii sukcesji, brytyjska armia postanowiła w rezultacie wycofać Harry'ego z akcji.

Początkowo media wiedziały o obecności Harry'ego w Afganistanie, ale zgodziły się na embargo na tę historię ze względów bezpieczeństwa. Po tym, jak niemiecki i australijski magazyn opublikował historie, Drudge został oskarżony o złamanie tego embarga, mimo że twierdził, że historia jest ekskluzywna.


Co się stało z sukienką Moniki?

Całą historię granatowej sukienki koktajlowej Moniki Lewinsky zawiera raport, który specjalny prokurator Kenneth Starr przekazał Kongresowi.

Agenci FBI zaczęli szukać tej sukienki, wspomnianej w nagranych rozmowach Moniki Lewinsky z Lindą Tripp, w styczniu, kiedy śledztwo Whitewater zaczęło koncentrować się na relacjach prezydenta Clintona z Lewinsky, byłym stażystą w Białym Domu.

Nasz pełny zasięg
tej Trwającej Historii
Kilka sukienek zostało skonfiskowanych przez agentów z mieszkania Lewinsky'ego w styczniu i wysłanych do laboratoriów do analizy, ale żaden nie znalazł żadnych dowodów łączących prezydenta z Lewisem.

Po uzyskaniu immunitetu i porozumienia o współpracy z Biurem Niezależnego Radcy Prawnego 28 lipca 1998 r. Lewinsky oddała niebieską sukienkę, o której mówiła, że ​​nosiła ją podczas seksualnego spotkania z prezydentem 28 lutego 1997 r. Podobno ją dała. matce na przechowanie.

Według raportu Starra, Lewinsky zauważyła plamy na odzieży następnym razem, gdy wyjęła ją z szafy. Domyśliła się, że plamy to nasienie prezydenta, ale nie była pewna. Głęboko w przypisach do raportu Starra znajduje się ta fascynująca ciekawostka:

Według jej zeznań przed ławą przysięgłych Lewinsky zeznała, że ​​nie zachowała zabrudzonej sukienki na pamiątkę. Powiedziała, że ​​zwykle nie czyści ubrań, dopóki nie będzie gotowa do ich ponownego założenia. Jadła obiad po spotkaniu z prezydentem, "[s] więc może to być dip szpinakowy lub coś takiego."

Według raportu wstępne testy wykazały, że plamy pochodziły z nasienia. Na podstawie tego wyniku Biuro Niezależnego Radcy Prawnego zwróciło się do prezydenta o pobranie próbki krwi.

Popularne wiadomości

Po zapewnieniu prezydenta przez prokuratorów, że mają podstawy dowodowe do składania wniosków, prezydent zgodził się dostarczyć próbkę krwi.

Zostało zrobione w pokoju map Białego Domu 3 sierpnia. Lekarz Białego Domu pobrał fiolkę krwi od prezydenta w obecności agenta FBI i adwokata z Biura Niezależnego Doradcy.

Według raportu analiza próbek przeprowadzona przez laboratorium FBI wykazała, że ​​prezydent był źródłem DNA znalezionego w plamie na sukience.


&aposVanity Fair&apos Esej

Na początku 2018 roku, po tym, jak ruch #MeToo zachęcił kobiety do mówienia o doświadczeniach związanych z molestowaniem seksualnym i niewłaściwymi zachowaniami, Lewinsky napisał potężny esejਏor Targowisko próżności

Odnotowując, jak „coś fundamentalnego zmieniło się w naszym społeczeństwie” po publicznym ujawnieniu jej skandalu z Clinton i że kolejne zmiany nastąpiły wraz z „drugim rokiem prezydentury Trumpa w post-Cosby-Ailes-O”Reilly-Weinstein-Spacey-Whoever „Is-Next World” napisała, że ​​nie czuła się już samotna po latach wstydu za swoją rolę w związku z tak niedopasowaną dynamiką władzy.


„Miałem pierwszy orgazm”: Monica Lewinsky i # 038 polityka heteroseksualności w latach 90.

Co się stanie, jeśli weźmiemy Monikę Lewinsky na jej słowo? Jak poważne zaangażowanie się w jej twierdzenie, że „doznałem pierwszego orgazmu w związku”, może zmienić nasze rozumienie polityki heteroseksualności w przededniu XXI wieku? Aferę Lewinsky-Clinton odczytywano na wiele sposobów: jako przestrogę przed niebezpieczeństwem utraty prywatności, jako moment, w którym rozpadły się reguły zaangażowania amerykańskiej polityki, jako epizod w wojnach kulturowych. Dla niektórych krytyków jest to dowód na to, że naleganie feminizmu drugiej fali, że „osobiste jest polityczne” prawie zniszczyło amerykańską kulturę. Skupienie się na narracji Lewinsky o jej doświadczeniu oferuje inną perspektywę, odsłaniając zarówno instytucjonalizację, jak i niestabilność jednej feministycznej pozycji: wzajemność może zrewolucjonizować heteroseksualność. Próbując się wytłumaczyć, Lewinsky utrzymywał, że wzajemne pragnienie, intymność i przyjemność mogą przekształcić „prezydenta i stażystę” w „mężczyznę i kobietę”. Ale jej historia była ledwie słyszalna.

Wartość wzajemnego pragnienia dobrze funkcjonującej heteroseksualności była stałym elementem amerykańskiej ideologii seksualnej od początku XX wieku. Od małżeństwa towarzyskiego w latach dwudziestych po „razem” w latach pięćdziesiątych truizmem było stwierdzenie, że związki i małżeństwa heteroseksualne działają lepiej, gdy doświadczenia kobiet i mężczyzn są w jakiś sposób „dostrojone”. Jednak w latach 60. XX wieku znaczenie wzajemności było gorąco kwestionowane, jak ujawniła druga fala krytyki feministycznej „mitu orgazmu waginalnego”. Eksperci seksualni promowali wzajemny orgazm jako sposób dostosowania kobiet do ich przeznaczenia reprodukcyjnego i męskiego autorytetu. Wyzwoliciele kobiet opowiadali się za „prawdziwą” wzajemnością, dzięki której przyjemność seksualna kobiet stała się miarą i mechanizmem równości społecznej. Jak sugeruje wybuch feministycznych wojen seksualnych na początku lat 80., projekt ten okazał się niezwykle dzielący, ponieważ niektóre feministki twierdziły, że pewne akty seksualne – s/m, udział w pornografii i prostytucji, lub szczególnie „poniżające” praktyki, takie jak seks analny lub fellatio – były z natury wrogie wzajemności i równości, podczas gdy inne próbowały zwielokrotnić możliwości kobiecej przyjemności seksualnej nawet w warunkach nierówności. Konflikt ten ustrukturyzował rozumienie sprawy przez Lewinsky'ego, a także reakcje na skandal.

W rzeczywistości feministyczna etyka wzajemności uczyniła Lewinsky osobą publiczną, ponieważ była osadzona w prawie o molestowaniu seksualnym, zgodnie z którym jej romans z Billem Clintonem wyszedł na jaw. w Meritor Savings Bank przeciwko Vinson (1986), Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych określił molestowanie seksualne jako formę dyskryminacji ze względu na płeć i ustanowił „życzliwość” jako miarę dopuszczalnego seksu w miejscu pracy. Sędziowie zgodzili się, że skoro to, co wyglądało na zgodę w warunkach nierówności, może być jedynie przyzwoleniem, powitanie było sposobem na bardziej zdecydowaną ocenę dynamiki związku: czy zachowanie seksualne między współpracownikami było przyjemne i przyjemne dla obojga? Czy było wzajemne pragnienie? Ponieważ powitanie może być trudne do zakwestionowania lub uzasadnienia, w 1994 roku Kongres poluzował przepisy federalne, aby umożliwić wprowadzenie dowodów „podobnego” zachowania w przypadkach molestowania seksualnego. Podobne zachowanie może obejmować wszelkie kontakty seksualne w miejscu pracy, nawet jeśli nie było żadnych zarzutów o niepożądanym charakterze. W rezultacie, kiedy była pracownica Arkansas, Paula Jones, złożyła pozew o molestowanie seksualne przeciwko byłemu gubernatorowi Clintonowi, jej prawnicy mogli przesłuchać go w sprawie jego relacji z Lewinskym.

Jak na ironię, stanowisko Clintona, wyrażone w jego zeznaniu w sprawie Jonesa i utrzymane przez cały skandal, oferowało nieoczekiwane podejście do logiki wzajemności. W oficjalnym postępowaniu został skonfrontowany ze szczególnie wąską definicją seksu, stworzoną z federalnej ustawy o napaści na tle seksualnym: „osoba angażuje się w stosunki seksualne, gdy świadomie angażuje się lub powoduje kontakt z genitaliami, odbytem, ​​pachwiną, piersią , wewnętrzne uda lub pośladki jakiejkolwiek osoby z zamiarem wzbudzenia lub zaspokojenia pożądania seksualnego dowolnej osoby.” Wykorzystał tę definicję na własną korzyść, konsekwentnie zaprzeczając, jakoby miał „stosunki seksualne” z Lewinsky: nie dotknął wskazanych miejsc na jej ciele. zamiar wzbudzić lub zadowolić. Ostatecznie przyznał się do „niewłaściwej” intymności, która obejmowała fellatio, ale wzajemność nie była jej znakiem rozpoznawczym, przyjemność Lewinsky'ego nie miała znaczenia, a zatem nie był to seks.

Lewinsky opowiedział zupełnie inną historię o tym, co wydarzyło się między nią a Clinton, szczegółowo opisując wzajemnie satysfakcjonującą i coraz bardziej intymną heteroseksualność, w której nie można było oddzielić kobiecej i męskiej przyjemności. Twierdziła, że ​​w dziesięciu osobistych spotkaniach seksualnych doszło do dziewięciu aktów fellatio, ale Clinton przy wszystkich dziesięciu przypadkach dotykał jej piersi rękami lub ustami, cztery razy ręcznie stymulował jej genitalia i sprawiał jej przyjemność na inne sposoby. On chciał podniecić ją i pewnego razu „skupił się [na niej] prawie wyłącznie”. Jeśli przyszedł dwa razy pod koniec romansu, doprowadził ją do orgazmu w trzech ich spotkaniach, a ona miała co najmniej 7-10 orgazmów (nie licząc seksu przez telefon) w trakcie ich romansu. Rzeczywiście, jego orgazmy były dowodem ich wzajemnej troski, ponieważ pozwalał sobie na wytrysk tylko dlatego, że było to dla niej tak ważne jako droga do większej intymności. Clinton przedstawiał ich dotyk jako jednostronny i ograniczony, ale Lewinsky uważał, że ich związek jest czymś więcej niż „obsługą seksualną”, nawet jeśli był również frustrujący, rozczarowujący i ostatecznie naznaczony zdradą.

Ten opis wzajemności pośredniczącej w nierównościach (wieku, statusu i władzy) między partnerami spotykał się prawie ze wszystkich stron z niedowierzaniem, nie tylko ze względu na znaczenie seksu oralnego w ich seksualnym repertuarze. Nawet gdy cunnilingus i fellatio stawały się coraz bardziej zwyczajnymi praktykami dla Amerykanów, fellatio, szczególnie jeśli „nieodwzajemnione” (tj. bez towarzyszące cunnilingus), było poniżającym aktem podporządkowania. Być może pozbyła się swojej starszej reputacji jako „zboczonej” praktyki, na którą oddają się tylko prostytutki i homoseksualiści, ale zachowała swoje genderowe znaczenia jako akt, który potwierdzał społeczną niższość jednostki, która sprawiała przyjemność, ale (rzekomo) jej nie odbierała. To właśnie ta logika pozwoliła jednocześnie prawnikom Clinton zasugerować, że Lewinsky wymyślił opowieść o wzajemnym dotykaniu się, aby „unikać poniżającego charakteru zapewniania całkowicie nieodwzajemnionego seksu” i skłoniła radykalną feministkę Andreę Dworkin do opisania seksu oralnego w tym związku jako „fetyszystyczna, bezduszna, zimna wymiana seksualna”, która umieściła Lewinsky'ego w „stanie uległości”. Interpretacje te pozostawiały niewiele miejsca na próbę Lewinsky'ego, jak to określiła badaczka Maria St. John, aby „przepisać historię heteroseksualnego fellatio” poprzez zadeklarowanie, że fellatio może być intymnym, namiętnym i wzajemnym aktem pomiędzy „seksualnymi bratnimi duszami”.

Twierdzenia Lewinsky'ego o wzajemności zostały również podważone przez wysiłki specjalnego prokuratora Kennetha Starra, by oskarżyć prezydenta, nawet jeśli były one kluczowe dla wykazania, że ​​Clinton kłamała pod przysięgą. Jej świadectwo o wzajemnym dotykaniu ustrukturyzowało Raport Starra, ale decyzja o uczynieniu centralnym w jego sprawie jej niebieskiej sukienki - poplamionej nasieniem Clinton podczas jednej z ich ostatnich schadzek - przyczyniła się do publicznego postrzegania Lewinsky'ego jako świadczącego po prostu usługi seksualne. Starr zmusił ją do wykonania sukienki w zamian za immunitet. Stosunkowo nowe technologie „odcisków palców” DNA umożliwiły analizę plam i powiązanie ich z „rozsądnym stopniem naukowej pewności” z Clintonem. Chociaż te technologie skłoniły prezydenta do przyznania się do „niewłaściwego” (ale nadal nie seksualnego) kontaktu z Lewinskym, rola sukienki jako fizycznego dowodu świadczyła jedynie o jego podniecenia iw tym sensie nie miało znaczenia w kwestii krzywoprzysięstwa. Niemniej jednak został przedstawiony jako „Ekspozycja nr 1” w Raport Starra.

Zdjęcie niebieskiej sukienki noszonej przez Monikę Lewinsky i poplamionej podczas seksualnego spotkania z prezydentem Billem Clintonem. (Obrazy Getty'ego)

Kryminalistyczne użycie niebieskiej sukienki uciszyło zeznanie Lewinsky'ego i ponownie skupiło uwagę na fallicznej przyjemności. W pewnym sensie sukienka zaczęła żyć własnym życiem. Zastąpiła samą Lewinsky, zachęcając widzów do wyobrażenia sobie jej jako ciała do użytku, a nie pożądanego podmiotu. Co więcej, sukienka była przedstawiana w sposób, który wiązał się z szerszą charakterystyką jej osoby jako niepoważnej, nie eleganckiej i niekwalifikowanej. Mimo że Lewinsky była pracownikiem federalnym na pensję od początku afery, była powszechnie reprezentowana jako zainteresowana bardziej konsumpcją (obsesja na punkcie jedzenia, zakupów i seksu) niż produkcją czy pracą. Do tego przedstawienia przyczyniły się fantastyczne opisy sukienki jako sukienki koktajlowej, „mała niebieska sukienka”, „Suknia miłości Moniki” i wiele wariacji na ten temat. Nawet asystentka Starra, Karin Immergut, po której można by się spodziewać, że wie coś w tej sprawie, zapytała Lewinsky'ego o „dzień, w którym nosiłaś niebieską sukienkę koktajlową”. Lewinsky odparł z irytacją: „To nie jest sukienka koktajlowa… Jestem trochę defensywny wobec tego tematu… To sukienka z Gap. To sukienka do pracy. To zwykła sukienka. Jak opisał to Lewinsky, suknia była przedmiotem użytkowym, który sytuował ją na szanowanych sferach pracy i rodziny. Jednak w ramach skandalu sukienka potwierdziła, że ​​była, na różne sposoby, uwodzicielką, niedojrzałym dzieckiem („Nigdy więcej jej nie umyję!”, podobno powiedziała), ofiarą lub labiryntem, wszystko, ale nie to, za co się podawała: młoda pracująca kobieta, która akurat miała trudną, ale też pełną pasji, ekscytującą i wzajemnie oczekiwaną relację ze swoim szefem.

W ciągu ostatnich dwóch lat Monica Lewinsky zmieniła się jako publiczna intelektualistka, pisząc i opowiadając o swoich doświadczeniach z lat 90., aby „zakończyć moją historię inaczej”. Lewinsky nie czuła się zawstydzona swoimi seksualnymi kontaktami z Clinton, ale jak powiedziała w 2014 roku, bycie znanym jako „królowa ciosów w Ameryce” stanowiło publiczne upokorzenie na poziomie globalnym. Ta reputacja zależała od ignorowania, niedowierzania lub uciszania jej relacji o przyjemności seksualnej. Nie musimy akceptować tego, że doświadczenie Moniki Lewinsky w związku było takie samo, jak Billa Clintona, aby zapytać, dlaczego oddanie głosu naraziło ją na niemal powszechną kpinę i pogardę, nawet wśród tych, którzy wyobrażali sobie, że są jej obrońcami. Chociaż poparcie feministyczne dla Lewinsky było więcej, niż zostało to przyznane, to „wsparcie” często przybierało formę nazywania jej ofiarą – „niesławnej perswazji” Clinton lub jej własnych romantycznych urojeń – jako uhonorowanie jej wyborów seksualnych. Wiele feministek drugiej fali mogło uważać, że wzajemność jest czymś dobrym — udało im się nawet zawrzeć to w prawie — ale trudno im było uwierzyć, że jest to możliwe w świecie zbudowanym z nierówności płci.

Jeszcze niedawno, w kontekście wzmożonej troski o obrażanie dziwek i cybernękanie, niektórzy odrzucają historię Moniki o wzajemnym pożądaniu, przyjemności i intymności jako chimerę. Socjolog Chrys Ingraham na przykład identyfikuje Lewinsky'ego jako przykład heteroseksualnej wyobraźni, młodej kobiety, której rozumienie siebie zostało zniekształcone przez ideologie romantycznej miłości, które odwracają uwagę kobiet od wyzysku stosunków społecznych patriarchalnej heteroseksualności. Nieustające wysiłki Lewinsky, by odzyskać kontrolę nad własną narracją, przyniosły mieszane rezultaty: jej Ted Talk spotkał się z dużym uznaniem, ale ostatnie badania opinii publicznej pokazują, że pozostaje ona postacią pogardzaną i nadal jest wykorzystywana jako narzędzie partyzanckiej polityki. raczej niż uznawany za podmiot mówiący. Wspomnienie, że jej orgazm był pierwszy, raczej nie zmieni tych politycznych realiów, ale służy jako przypomnienie, że jej upokorzenie pomogło uciszyć określoną feministyczną politykę na temat możliwości seksualnego samostanowienia niektórych kobiet w pozornie nierównych systemach wymiany seksualnej. Zobaczymy, czy dotarliśmy już do momentu, w którym ta historia może mieć inne zakończenie.

Andrea Friedman jest profesorem nadzwyczajnym historii i badań nad kobietami, płcią i seksualnością na Washington University w St. Louis. Jest autorką dwóch książek: Citizenship in Cold War America: The National Security State and the Possibilities of Dissent (University of Massachusetts Press, 2014) oraz Prurient Interests: Gender, Democracy, and Obscenity in New York City, 1909-1945 ( Wydawnictwo Uniwersytetu Columbia, 2000). Obecnie pracuje nad książką o polityce seksualnej podczas prezydentury Clintona.


Monica Lewinsky mówi, że myślała, że ​​Bill Clinton's Jizz na jej sukience to dip szpinakowy

„Więc przenieśliśmy się do łazienki i byliśmy bardziej intymni. Zwrócono na mnie pewną uwagę, a potem odwzajemniałem się, gdzie do tego momentu zawsze zatrzymywał się przed zakończeniem ze swojej strony” – powiedział Lewinsky, delikatnie próbując wyjaśnić ich spotkanie.

„Wstałem i powiedziałem, że chcę przejść przez ten etap, więc w końcu powiedział OK”.

Wtedy sukienka była zabrudzona, ale Lewinsky tego nie zauważył.

„Więc to się skończyło, a potem go przytuliłem. I on mnie przytulił – powiedziała. – I poszedłem.

W zeznaniu przed ławą przysięgłych w 1998 r. powiedziała, że ​​początkowo myślała, że ​​ślady na jej sukience „mogą być dipem szpinakowym lub czymś takim”.

Nie wiem, czy kiedykolwiek istniała osoba publiczna trudniejsza do zidentyfikowania niż Monica Lewinsky. Jest słowem domowym od 20 lat i przez całe moje życie po prostu nie mogę jej przeczytać. Ponieważ nikt nie przełącza się między zupełnie innymi postaciami publicznymi niż ona.

W jednym wywiadzie padła ofiarą nękania w miejscu pracy. W następnej była niezależną kobietą, całkowicie kontrolującą własną seksualność. Potem jest pionierką #MeToo. Następnie była zastraszana i zawstydzana, jak nikt inny. Wtedy to ona i Clinton mieli wzajemne pełne szacunku relacje, zanim wróciła do niej, została zmuszona do wysadzenia go przez brak równowagi ich paradygmatu władzy.

To znaczy, co to jest? Ile razy słyszeliśmy, jak mówiła o tym, jak trudno było zmienić jej imię na rzeczownik? NAJLEPSZY skrót, gdy chciałeś odnieść się do strzelców w uprzejmym towarzystwie. Dla niej to było upokarzające i naruszające prywatność. Teraz jest rok 2018, a ona wróciła do tego, by się tym chwalić. Opowiadając historię tak, jakbyś chwalił się znajomym, że strzelił śmietnik. Wyjdź z tyłu za klub. I nawet tutaj nie może się zdecydować, czy było to miłe, proste, pozbawione miłości połączenie ze szczęśliwym zakończeniem, czy romans. "Źdźbła trawy"? Naprawdę? Jak Gale Boetticker dał Walterowi White'owi w sezonie 3? Ta jedna historia brzmi jednocześnie w połowie jak post w wątku erotycznym na Reddicie, a w połowie jak fragment z romansu.

Co mi odpowiada. Monica jest dorosłą kobietą. Jedna z nielicznych, którzy mogą powiedzieć, że w swoim biurze ukłoniła się najpotężniejszemu człowiekowi na świecie. Więc ty. It’s just a little hard to say a thousand times how much you’re trying to put that all in the past and then do a TV docuseries where you get into the details and compare the President’s boy butter to spinach dip. Even after 20 years, we can’t stop talking about it until she stops talking about it first.


‘Zippergate’ 20 years on: How Monica & Bill changed the course of world history

Robert Bridge is an American writer and journalist. Jest autorem 'Midnight in the American Empire,' How Corporations and Their Political Servants are Destroying the American Dream. @Robert_Bridge

Robert Bridge is an American writer and journalist. Jest autorem 'Midnight in the American Empire,' How Corporations and Their Political Servants are Destroying the American Dream. @Robert_Bridge

In January 1998, Washington was reeling from rumors that then President Bill Clinton, 49, had been involved in a sexual relationship with 22-year-old White House intern Monica Lewinsky.

Despite repeated denials from Clinton, the media was not about to loosen its grip on such a salacious story.

On January 21, Clinton went on television with wife Hillary at his side to deny the reports, saying, &ldquoI want to say one thing to the American people. I want you to listen to me. I'm going to say this again: I did not have sexual relations with that woman, Miss Lewinsky.&rdquo

If Clinton thought that terse statement would put the media hounds off the scent, he was sadly mistaken.

Unknown to Clinton at the time, Lewinsky had been confiding her darkest state secrets to Linda Tripp, a woman Lewinsky befriended while the two of them were employed in the Pentagon&rsquos public affairs office (bear with me, dear reader, these tedious details will end soon).

Tripp responded to poor Monica&rsquos pleas for help like any true confidant would: She proceeded to break the law by taping her phone conversations with her young, impressionable friend, and then handed over the audio evidence to the lawyer Kenneth Starr. Thus began months of breathless speculation, with the media dragging out all the dirty details of the case with unabashed enthusiasm. In the course of the deliberations, for example, the world was made privy to the news that Monica had hid away in her closet a semen-stained blue dress Tripp, who was allegedly taking advice from the literary agent, Lucianne Goldberg, advised Lewinsky not to seek the services of a dry cleaner. Tripp then delivered this incriminating article of clothing to Starr, along with the tapes. Which begs the question: With friends like this, who needs enemies?

The world was also forced to ponder, along with the prosecution, some very embarrassing questions. For example, does oral sex constitute bona fide, skin-slapping sex? Or does it belong in an entirely different category? Needless to say, this was not America&rsquos finest hour on the global stage. It was due to this apparent confusion over simple semantics that led Clinton to deny that he had any sexual relations with Miss Lewinsky. This slick denial opened up the president to charges of perjury, which set in motion impeachment proceedings against him.

And then the fireworks really began. On August 20, in true &lsquoWag the Dog&rsquo fashion, Clinton ordered the bombing of a pharmaceutical plant in Sudan that produced aspirin. Yes, aspirin. Apparently the strategy here was to ensure that the wily Osama bin Laden and his Al-Qaeda network would be deprived of headache relief.

Whatever the case may be, the timing of the attack &ndash on the very day of Lewinsky&rsquos return to the grand jury trial &ndash was suspicious to say the least. &ldquoSources in US intelligence apparently claimed that there was only one &lsquowindow&rsquo through which to strike at bin Laden, and that the only time&hellip Was on the night of Monica Lewinsky's return to the grand jury,&rdquo the late Christopher Hitchens wrote in Salon.

However, there were far greater global implications of the Clinton-Lewinsky case than just the destruction of a pill factory in Sudan, bad as that was. In fact, the short-lived tryst between Clinton and Lewinsky could have actually changed the course of world history.

Let&rsquos assume that the Clinton-Lewinsky thing never happened. Who would have benefited most from such a magical historical revisionism? Yes, you guessed. Vice President Al Gore, who many analysts believe would have been an easy shoe-in for the presidency if not for Zippergate. After his defeat in the 2000 presidential election against George W. Bush, Gore said the Clinton scandal had placed a &ldquodrag&rdquo on his campaign.

And considering how Bush won the extremely tight election, which went down to a vote determined not by the people, but by a 5-4 vote in the Supreme Court, it seems safe to say that Gore would most likely have defeated Bush had the Clinton affair not muddied the political waters.

Thus, America, by default, got arguably the worst president in American history at a time when it would demand nothing less than the best. That&rsquos because in just nine months&rsquo time, the United States would be attacked by 19 Al-Qaeda terrorists who would strike at the heart of America&rsquos business and military centers, killing some 3,000 people in the process.

Although it is unlikely that Gore could have prevented the attacks from happening had he been president, we can speculate that his response to the attacks would have been radically different than Bush&rsquos. Perhaps one of the greatest tragedies of modern American foreign policy was the decision to attack Iraq in March 2003. By now, we are all too familiar with the bit of theater then Secretary of State Colin Powell delivered at the UN General Assembly, as he shook a vial of faux anthrax, suggesting that Saddam Hussein possessed enough of the deadly bacteria to wreak havoc.

Powell, whose testimony was later determined to have been built on &ldquobad intelligence,&rdquo says his UN speech would be a permanent &ldquoblot&rdquo on his record. Nevertheless, it succeeded in doing what so many hawks in the Bush administration had been advocating for a long time: provide a premise for launching an attack against Iraq.

The UK under Tony Blair backed up the bad intelligence, saying Hussein's chemical weapons were on "standby" to use within 45 minutes. That claim also turned out to be false.

Needless to say, that illicit war will forever stain the reputation of the United States. The Bush administration - despite protests from UN weapons inspectors on the ground in Iraq, who reported they were unable to find any evidence pointing to the existence of weapons of mass destruction in the country - went ahead and opened its military offensive anyways.

"There were about 700 inspections, and in no case did we find weapons of mass destruction,"said Hans Blix, the Swedish diplomat who served as UN chief weapons inspector from 2000 to 2003.

Today, Iraq continues to suffer deaths as a direct result of America&rsquos decision. According to the Iraq Body Count website, between 180,093 to 201,873 civilians were killed as a result of that conflict.

Meanwhile, and equally disturbing, is that the Iraq war gave rise to one of the most heinous terrorist organizations in history: Islamic State. Although there is no guarantee that Gore would not have taken the same steps as George W. Bush had he been president, it seems likely, given what we know about the neoconservatives that were prevalent in the Bush administration, there would have been no such course of action against a country totally unconnected to the attacks of 9/11 and weapons of mass destruction.

That should serve as a reminder to any future leader &ndash male or female &ndash who may happen to be tempted by the charms of a fellow colleague. The potential far-reaching consequences of such a dalliance are just not worth it.

The statements, views and opinions expressed in this column are solely those of the author and do not necessarily represent those of RT.


Edie Falco cast as Hillary Clinton in 'Impeachment: American Crime Story'

It’s the most infamous stained dress in presidential history, but Monica Lewinsky says when she wore it after her widely chronicled hookup with President Bill Clinton, no one noticed.

“I went to dinner that night. None of these people said to me, ‘Hey, you’ve got to go to the bathroom, you’ve got stuff all over your dress,’” Lewinsky said in “The Clinton Affair,” a new A&E series.

She said she also didn’t spot the telltale semen stain that proved she and Clinton were more than just friends.

Lewinsky went into detail about the day the piece of evidence was created, as she continued to carry on a years-long relationship with Clinton in the early months of 1997, after he won re-election.

Clinton had invited Lewinsky to a White House radio address, she recalled.

“He said he had a present for me. I didn’t quite know — would I get to see him alone? Wouldn’t I?” Lewinsky said.

“As I went through to shake his hand after and take a picture with him, he said, ‘Oh, go see Betty, she has something for you.’”

The president was referring to Betty Currie, his personal secretary, whose desk was right outside the Oval Office.

“She brought me into the Oval Office and all three of us went into the back study, and she went into the dining room to hide there,” Lewinsky added.

“Because the illusion to everyone else was that I was not alone with him.”

The president gave Lewinsky a box with a hat pin, telling her he got it for her because “’you always look so cute in hats,’ or ‘you and your hats,’ or something like that,” Lewinsky said.

A photograph of Lewinsky’s dress Getty Images

He also gave her a “really beautiful copy” of “Leaves of Grass” by Walt Whitman.

“It was a very meaningful present to me. It’s an intimate book that you don’t give lightly. Whatever had been nagging in me — is what I’m feeling real? Is that there? Whatever those insecurities were, they kind of vanished in some way with him giving me this gift,” Lewinsky said.

She explained that this was the first time she and the president had been together since she had been “banished” to the Pentagon, a decision she believed was made to keep her from affecting the 1996 presidential election.

“And so we moved to the bathroom and were more intimate. There was some attention paid on me and then I was reciprocating, where up until that point he had always stopped before completion on his part,” Lewinsky said, delicately trying to explain their encounter.

“I sort of stood up and said I wanted to move past that stage and so he finally said OK.”

That’s when the dress was soiled, but Lewinsky didn’t notice at the time.

“So that finished and then I hugged him after. And he hugged me,” she said. “And off I went.”

In 1998 grand jury testimony, she said she initially thought the marks on her dress “could be spinach dip or something.”

In a prior interview, Lewinsky said she didn’t notice the stain until she took the dress out for Thanksgiving. She tried it on for confidante Linda Tripp, who told her it made her look fat.

When the two women figured out that the president’s semen was deposited on the blue Gap dress, Tripp — who was taping Lewinsky — encouraged her to keep it.

“The Clinton Affair,” a six-part series produced by Alex Gibney and directed by Blair Foster, begins airing on A&E on Sunday, Nov. 18.


Lewinsky took on new relevance

Some have viewed the case as particularly relevant amid the #MeToo movement. For example, in November 2017, Pulitzer Prize winner Kathleen Parker wrote in a column for the Washington Poczta that Clinton &mdash not Lewinsky &mdash was at fault for the affair.

“It doesn&rsquot matter if Lewinsky, then 21, pursued the president and ‘knew’ what she was doing,” Parker wrote. “Obviously, given the long-term effects of this episode on her life, she didn&rsquot.”

A spokesperson for Lewinsky told TIME in 2018 that she wasn’t available for interview. In October 2017, Lewinsky tweeted #MeToo &mdash the hashtag millions of people used to indicate that they had experienced sexual harassment and assault. It was unclear what specifically Lewinsky was referring to in her tweet.

In an essay for Vanity Fair’s March 2018 issue, Lewinsky said the #MeToo movement made her begin to grapple with the power dynamics at play in her relationship with Clinton.

“Now, at 44, I&rsquom beginning (just beginning) to consider the implications of the power differentials that were so vast between a president and a White House intern. I&rsquom beginning to entertain the notion that in such a circumstance the idea of consent might well be rendered moot,” she wrote. “But it&rsquos also complicated. Very, very complicated.”

“But I know one thing for certain: part of what has allowed me to shift is knowing I&rsquom not alone anymore,” she added. “And for that I am grateful.”

In recent years, Lewinsky has participated in pop culture’s re-examination of the relationship. She sat for interviews for the A&E docuseries The Clinton Affair, which aired in November 2018. On Aug. 6, Lewinsky announced that she signed on to produce the upcoming season of Murphy‘s acclaimed American Crime Story, which will be centered on the Clinton impeachment. Murphy had previously said he would only do the show with Lewinsky’s participation. Beanie Feldstein will play Lewinsky in the series.

“People have been co-opting and telling my part in this story for decades,” Lewinsky told Targowisko próżności on Aug. 6. “In fact, it wasn’t until the past few years that I’ve been fully able to reclaim my narrative.”