Brązowa figurka gracza Aulos

Brązowa figurka gracza Aulos


Posągi Wikingów i przedmioty kolekcjonerskie

Czy kiedykolwiek chciałeś zobaczyć Wikinga w akcji? Prawdę mówiąc, nie jest to powszechny widok. Ale teraz możesz nie tylko to zobaczyć, ale uwiecznić ten moment dzięki wspaniałemu posągowi lub przedmiotowi kolekcjonerskiemu! Posiadamy szeroką gamę posągów i przedmiotów kolekcjonerskich Wikingów, które idealnie nadają się do ozdabiania, z których wszystkie przedstawiają gwiezdny projekt Wikingów zaczerpnięty z historii, tradycji i legend nordyckich. Niektóre z naszych posągów Wikingów przedstawiają samych bogów, pokazując potencjalne podobieństwo do legendarnych bóstw, takich jak Odyn, Thor, Loki, Freyr, Freyja, Frigga i inne. Niektóre przedstawiają bogów w bardziej znanych legendach, takich jak Thor uderzający Jormungandra, podczas gdy inne przedstawiają bogów w bardziej tradycyjnym sensie, ukazując ich chwałę, aby wszyscy mogli ją zobaczyć i cieszyć się. Inne posągi są poświęcone mężczyznom i kobietom, którzy ich czcili, przedstawiając wojowników Wikingów i panny z tarczami, gdy stoją wyprostowani i walczą. Niezależnie od tematu, wszystkie te posągi Wikingów są wykonane z wysokiej jakości materiałów, takich jak odlewana na zimno żywica i odlewana żywica z brązu, a jednocześnie charakteryzują się imponującym poziomem szczegółowości, dzięki czemu każdy z nich jest imponującym widokiem. Oferujemy również inne kolekcje Wikingów i wystrój domu, takie jak nasza różnorodność tablic ściennych Wikingów. Nie musisz brakować nordyckich detali lub wystroju wikingów, jeśli chodzi o halę z miodem lub długi dom.


Posąg Żelaznego Mike'a

Muzeum Powietrznodesantowe i Operacji Specjalnych

Niecodzienne miejsca w pobliżu

Więcej dziwacznych atrakcji w Karolinie Północnej

Odkrywaj tysiące wyjątkowych przydrożnych zabytków!

Dziwne i zabawne destynacje w USA i Kanadzie to nasza specjalność. Zacznij tutaj.
Skorzystaj z map atrakcji RoadsideAmerica.com, aby zaplanować następną podróż.

Moje zabytki

Stwórz i zapisz własną szaloną podróż! . Wypróbuj moje celowniki

Aplikacje mobilne

Przydrożna Ameryka aplikacja na iPhone'a, iPada. Mapy tras, tysiące zdjęć, specjalne cele badawcze! . Więcej

Przydrożni prezydenci aplikacja na iPhone'a, iPada. Punkty orientacyjne POTUS, osobliwości. . Więcej

Karolina Północna Najnowsze porady i historie

    , Buxton, Karolina Północna , Calvander, Karolina Północna , Ocracoke, Karolina Północna , Wilson, Karolina Północna , Plymouth, Karolina Północna

Widok tygodnia

Kosmosfera, Hutchinson, Kansas (14-20 czerwca 2021)

Wskazówki i historie dotyczące USA i Kanady

Rezerwuj teraz

Różnorodny

Ostrożność planowania podróży: RoadsideAmerica.com oferuje mapy, wskazówki i szczegóły atrakcji jako udogodnienie, dostarczając wszystkie informacje bez zmian. Status atrakcji, godziny i ceny zmieniają się bez uprzedzenia, zadzwoń z wyprzedzeniem!

Kredyty, media/zapytania biznesowe
&kopia Prawa autorskie 1996-2021 Doug Kirby, Ken Smith, Mike Wilkins. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tego dokumentu nie może być powielana, kopiowana ani poprawiana bez pisemnej zgody autorów.


Monekana

Deborah Butterfield, Monekana, 2001, brąz, Smithsonian American Art Museum, Dar Amerykańskiego Forum Sztuki, państwo Frank O. Rushing, Shelby i Frederick Gans oraz zakup muzeum, 2002.3, © 2001, Deborah Butterfield

Majestatyczny koń Deborah Butterfield ma monumentalną skalę. Butterfield uważał ekspresyjne postawy zwierzęcia w odpowiedzi na świat przyrody jako metafory ludzkiego doświadczenia. Na pierwszy rzut oka rzeźba wydaje się być wykonana z gałęzi drzew. W rzeczywistości jest odlany z brązu, z patyną, która w mistrzowski sposób oddaje fakturę i kolory hawajskich fragmentów drewna, których artysta użył do wykonania oryginalnej makiety. Butterfield dzieli swój czas między ranczo w Montanie a studio na Hawajach. Monekana to po hawajsku słowo Montana.

Smithsonian American Art Museum: Pamiątkowy przewodnik. Nashville, TN: Beckon Books, 2015.

Smithsonian American Art Museum

Dar American Art Forum, państwo Frank O. Rushing, Shelby i Frederick Gans oraz zakup muzeum

Medium Opis brąz Klasyfikacje

DEBORAH BUTTERFIELD: Jestem Deborah Butterfield z „Monekana” w American Art Museum w Smithsonian. Monekana oznacza po hawajsku „Montana”. Pomyślałem, odkąd zrobiłem go na stałym lądzie hawajskiego lasu, że to właściwa nazwa.

To trochę ewoluuje. Jest dużo dodawania i odejmowania i odkrywania tylko, nie wiem, emocjonalnego końca. To bardzo dużo, nie wiem, tylko wizualność, balans jest dość formalny, do tego czasu jest szyja i głowa, a potem staje się personifikacją.

Uprawiam karate i ujeżdżenie, więc jest dla mnie ten formalny aspekt, który jest również bardzo ograniczony w przestrzeni, w której wykonujesz różne ruchy i figury. Myślę, że to bardzo się do tego odnosi.

Powiedziałem mojemu senseiowi w karate, że twoje ciało jest twoim koniem. Wiesz, kiedy trenujesz, pojawia się pytanie. Zadajesz pytanie, a następnie wymyślasz sposoby, w jakie możesz je rozwiązać. Wiąże się to z wieloma powtórzeniami i wieloma błędami, ale miejmy nadzieję, że każdego dnia, czy to w studio, z koniem, czy w dojo, masz nadzieję, że dojdziesz do jakiegoś punktu harmonii i satysfakcji. Nawet do momentu, w którym może wszystko nie potoczyło się tak dobrze, więc wtedy, zwłaszcza z koniem, próbujesz wrócić i zrobić coś, co robisz dobrze, aby zakończyć na pozytywnym tonie.

Tak miło jest zobaczyć twoją starą pracę. Stajesz się inną osobą, a twoja praca się zmienia. Jestem bardzo szczęśliwy widząc ten kawałek. Po pierwsze, jest w środku, więc klimat – kwaśny deszcz i właściwa pora – nie zniszczył patyny.


Zakopany skarb i brakujące posągi: 5 nierozwiązanych tajemnic Milwaukee

[dropcacp]M[/dropcap]ysteries: wszyscy je kochają, od detektywów amatorów i prowadzących podcasty po entuzjastów Sherlocka Holmesa i Roberta Stacka. Oto pięć — w tym niesławny “Skarb Milwaukee” — które trafiły blisko domu:

Skarb Milwaukee
Osobliwy przypadek Milwaukee ’s “zakopanego skarbu” przeszedł od na wpół zapomnianego wyczynu kaskaderskiego do pełnej obsesji. Tło: w 1981 roku nowojorski wydawca książek Byron Preiss promował satyrę fantasy Tajemnica. Tył księgi zawierał 12 zagadek i 12 obrazów, które po prawidłowym sparowaniu i rozszyfrowaniu prowadziłyby przedsiębiorczych detektywów do 12 konkretnych miejsc w 12 amerykańskich miastach. Preiss zakopał w tych miejscach dwanaście ceramicznych hełmów. Każdy hełm zawierał klucz. Wyślij klucz do Preissa, a on wyśle ​​ci cenny kamień narodzin o wartości 1000 USD. Zabawa!

Oto ogólnie uzgodniona zagadka i obraz Milwaukee:


Zobacz trzy historie Mitchella
Gdy idziesz biciem świata
Na odległość w czasie
Od trzech, którzy tam mieszkali
Na odległość w kosmosie
Od kobiety, z klawesynem
Cicha gra
Wejdź na naturę
Odlany z miedzi
Wejdź po 92 stopniach
Po wspięciu się na wielkie 200
Podaj kompas i sięgnij
Stopa przepustu
Pod mostem
Spacer 100 kroków
Południowy wschód nad skałami i glebą
Do pierwszej młodej brzozy
Miń trzy, pozostając na zachód
Zobaczysz list z kraju
Z paleniska Wonderstone’s
Na dumnej, wysokiej piątej
U jego południowego podnóża
Skarb czeka.

Odnaleziono tylko dwa caski – jeden w Chicago Grant Park w 1983 roku, drugi w Cleveland Greek Cultural Gardens w 2004 roku. W międzyczasie Preiss zginął w wypadku samochodowym w 2005 roku. Pomimo dziesięcioleci poszukiwań (a także pomocy z niedawnego Specjalny kanał podróży), lokalizacja hełmu Milwaukee pozostaje tajemnicą. Pre-Pokemony Lake Park wydaje się być prawdopodobnym podejrzanym.

Pomnik Germanii
Zniknięcie słynnego posągu Milwaukee’s “Germania” faktycznie wiązało się z dwoma zniknięciami - chociaż tylko drugie pozostaje tajemnicą. Zaprojektowany przez mistrza z Milwaukee, Cyrila Colnika (również projektanta żyrandola z poroża Von Triera), “Germania” był trzytonowym, wysokim na 3 metry posągiem wojowniczej bogini, który zdobił śródmieście’s Germania Building. Jednak ze względu na antyniemieckie nastroje podczas I wojny światowej właściciele budynku poprosili Colnika i ekipę o usunięcie posągu w środku nocy, co zrobili. Colnik przez dziesięciolecia trzymał skradzione dzieło w kącie swojej pracowni, choć jego późniejsze losy są tajemnicą. Według wspaniały kawałek Briana Jacobsona, “Germania” została najwyraźniej wypożyczona na zjazd w starym Audytorium Milwaukee około 1940 roku, później o mało nie została przetopiona na złom, a przez lata istniały domniemane obserwacje posągu lub być może jego części, i opowiedziano o tym wiele różnych historii.”

Posąg Wiewiórki
W 1931 roku w Parku Kościuszki w Milwaukee wzniesiono pomnik z brązu, upamiętniający życie i twórczość Mary Belle Austin Jacobs. Wraz ze swoim mężem, Herbertem Henrym Jacobsem, Mary założyła Dom Osadzki Uniwersyteckiej w Milwaukee, znany z pionierskiej pracy w zakresie opieki społecznej, zdrowia publicznego i zatrudnienia w przemyśle. Mary pomogła także założyć samodzielny obóz robotników, promowała pracę pielęgniarek domowych w Milwaukee i założyła jedną z pierwszych bibliotek filialnych w okolicy. Posąg przedstawiał Maryję jako młodą kobietę, klęczącą, by nakarmić wiewiórki. Tak zwana statua „Wiewiórkowa Dama” stała w parku przez dziesięciolecia, ale w 1975 roku zniknęła bez śladu. A fikcyjna sztuka napisano nawet o zwariowanym napadzie na South Side.

Skradzione mundury Royals
12 czerwca 1977 roku na stadionie hrabstwa odbył się dziwny mecz: Milwaukee Brewers kontra… Milwaukee Brewers? Nie do końca. The Brewers grali tego dnia z Kansas City Royals, a większość graczy Royals została zmuszona do noszenia mundurów wyjazdowych Brewers’ z powodu kradzieży ich sprzętu. Czasy gettysburskie odnotowany:

Kansas City Royals mieli wszystko oprócz skradzionych kijów z klubu na stadionie County wcześnie rano w niedzielę i # 8230

Złodziej — lub złodzieje — włamał się do szatni Royals’ na boisku Milwaukee i uciekł z 53 mundurami z Kansas City, 20 rękawicami, 10 parami butów do baseballu i 15 kurtkami rozgrzewkowymi. Wszyscy z wyjątkiem siedmiu członków rodziny królewskiej zostali zmuszeni do noszenia niebieskich mundurów drogowych Brewers’.

Legendarny komentator sportowy Mel Allen nawet zażartował: “ Browar leci do… Browaru. Co powiesz na to?”

Śmierć strzałą
We wczesnych godzinach porannych 20 grudnia 1981 roku 47-letni właściciel Von Trier Karl Lotharius zamknął swój bar w East Side i poszedł do domu. Kiedy dotarł na swoje patio na tyłach domu przy N. Murray Avenue, został postrzelony 30-calową drewnianą strzałą z podwójnymi zadziorami i ostrymi jak brzytwa. Zmarł kilka godzin później w szpitalu ogólnym hrabstwa Milwaukee. Sprawa pozostaje nierozwiązana do dziś.

Nie żeby nie było podejrzanych. Lotharius’ umierające słowa, “Buzzy mnie dopadł” początkowo prowadził policję do Herberta Dolowego Jr., byłego pracownika klubu nocnego Lotharius’ Oliver’s Cabaret. Dolowy nigdy nie został jednak oskarżony i do dziś utrzymuje swoją niewinność. Inne czynniki w tej dziwacznej sprawie: powiązania z tłumem, porzuceni kochankowie, morderczy łowcy i trzeba przeczytać kawałek z Magazyn Milwaukee.


RZEŹBY ART NOUVEAU

Art Nouveau był ruchem, który przetoczył się przez sztukę dekoracyjną i architekturę pod koniec XIX i na początku XX wieku. Generując entuzjastów w całej Europie i nie tylko, ruch wydawał się w wielu różnych stylach, a co za tym idzie znany jest pod różnymi nazwami, jak Glasgow Style, czy w świecie niemieckojęzycznym, Jugendstil. Art Nouveau miał na celu unowocześnienie wzornictwa, starając się uciec od eklektycznych stylów historycznych, które wcześniej były popularne. Artyści czerpali inspirację zarówno z organicznych, jak i geometrycznych form, ewoluując w eleganckie projekty, które łączyły płynne, naturalne formy z bardziej kanciastymi konturami. Ruch był zaangażowany w zniesienie tradycyjnej hierarchii sztuk, która uważała tak zwane sztuki wyzwolone, takie jak malarstwo i rzeźba, za lepsze od rzemieślniczych sztuk dekoracyjnych, i ostatecznie wywarł na nią znacznie większy wpływ. Styl wyszedł z mody po tym, jak w latach 20. ustąpił miejsca Art Deco, ale w latach 60. przeżył popularne odrodzenie i jest obecnie postrzegany jako ważny poprzednik modernizmu.

Pragnienie porzucenia historycznych stylów XIX wieku było ważnym impulsem do secesji i stanowiło podstawę modernizmu tego ruchu. Produkcja przemysłowa była wówczas powszechna, a jednak w sztuce zdobniczej coraz częściej dominowały kiepsko wykonane przedmioty imitujące wcześniejsze okresy. Praktycy secesji starali się ożywić dobre wykonanie, podnieść status rzemiosła i stworzyć prawdziwie nowoczesny design.

Biuletyn

Zapisz się, aby jako pierwszy usłyszeć o naszych ekskluzywnych ofertach i najnowszych produktach. Wykorzystamy informacje podane w tym formularzu w celu dostarczania aktualizacji i marketingu. Prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności, aby uzyskać szczegółowe informacje.


Mit Marsjasza w starożytnej sztuce greckiej: ikonografia muzyczna i mitologiczna

Artykuł ten bada ikonograficzne podejście do starożytnej Grecji aulos i jej mitów. Ogólny cel jest dwojaki: (a) wykazanie względnej autonomii i komplementarnej wartości źródeł tekstowych i wizualnych w badaniu mitu i muzyki starożytnej Grecji (b) ustalenie wzajemności dyscyplin zaangażowanych w badanie wizualnych reprezentacji mitów muzycznych , zwłaszcza ikonografia muzyczna i mitologiczna. W szczególności artykuł ten integruje podejścia, jakie badacze mogą przyjąć w badaniu greckiego mitu Marsjasza. W klasycznej mitologii, z jego pierwotną orientacją literacką, mit Marsjasza jest powszechnie uważany za ostateczny mityczny wyraz typowych „greckich” dychotomii, takich jak aulos-kithara, Apollo-Dionizos, Grecja-barbarzyńcy itp. Możemy jednak osiągnąć bardziej zniuansowany obraz poprzez bliższe przyjrzenie się ikonografii, ponieważ źródła wizualne są liczniejsze i określone w czasie i tempie. Wazony Italiote są zupełnie niezależne od wazonów ze strychu. Nawet same wazony strychowe wykazują różnorodne tradycje. Nie przedstawiają po prostu Marsjasza jako skazanego na zagładę przeciwnika Ateny i Apolla. Zdjęcia z konkursu przedstawiają głównie występ satyra. Co więcej, gra nie tylko na aulos, ale także na innych instrumentach, nawet na kitarze. Co więcej, występuje również w mniej godnych zaufania kontekstach muzycznych, zwłaszcza z Olympos. W tym jego mit odzwierciedlał i kształtował debatę nad powstaniem aulos i „nowej muzyki” znanej z historii muzyki w całej jej złożoności.


Brązowa figurka gracza Aulos - historia

To był czas dyskryminacji. Afroamerykanie zostali zakazani w NFL. University of Minnesota zapisał Murzynów, ale egzekwował politykę segregacji. Kluczowym graczem stojącym za trofeum Floyd był Afroamerykanin, który nie poddał się dyskryminacji.

RYWALIZACJA MINNESOTA-IOWA

Jest późne popołudnie w sobotę, 27 października 1934. Pisarz sportowy z Des Moines Register ciężko pracuje, podczas gdy na zewnątrz wyje zimny północny wiatr.

„Iowa Stadium, Iowa City, Iowa” — pisze reporter.

Jego historia to mecz piłki nożnej w stanie Iowa-Minnesota. Minnesota, zmierzająca do pierwszych mistrzostw kraju w szkole, zdeptała Iowa 48-12.

„Smagana ludzką furią jeszcze większą niż ryczący wichur, który przetoczył się przez boisko, drużyna piłkarska Iowa rozpadła się przed cyklonowymi napędami brygady energetycznej w Minnesocie” – napisał reporter.

Intensywność pisarza odzwierciedla rolę futbolu uniwersyteckiego w kulturze narodowej lat 30. XX wieku. Był znacznie bardziej popularny niż jego profesjonalny odpowiednik. Rosnąca dynastia futbolowa Minnesoty była wiadomością ogólnokrajową.

Herman Schneidman był w tym roku w drużynie Iowa. Ma teraz 93 lata. Zranił się w ramię we wcześniejszym meczu, więc obserwował na uboczu, podczas gdy jego koledzy z drużyny przegrywali z Minnesotą.

„Nienawidziliśmy ich grać” – mówi Schneidman. – Byli najtwardsi. Byli mistrzami kraju, myślę, że cztery lata tam, albo blisko tego.

Reporter odniósł się do zespołu Gopher w mitycznych kategoriach.

„Dziki atak szalejących Norsemens uderzył bez ostrzeżenia w pierwszych minutach bitwy. Okrutni Wikingowie wpadli w amok, pozostawiając po sobie zniszczenie, gdy orali i przebijali się przez obronę stanu Iowa” – napisał.

OZZIE SIMMONS, RZADKOŚĆ W LATACH 30

Jeden z graczy z Iowa wziął na siebie ciężar ataku na Minnesotę – Ozzie Simmons. Simmons był rzadkością w tamtych czasach, czarnoskórym graczem w dużej uniwersyteckiej drużynie futbolowej.

Simmons był charakterystycznym biegaczem. Lubił chwytać kulę w dół, machając nią hipnotycznie na końcu wyciągniętego ramienia jak różdżką czarodzieja.

Wysoko nad boiskiem młody nadawca opisał akcję swoim słuchaczom radiowym. Pięćdziesiąt lat później, po karierze filmowej, ten komentator Ronald Reagan został prezydentem.

W październiku 1934 Reagan był fanem Ozziego Simmonsa. Podczas rozmowy telefonicznej z Jimem Zabelem z WHO Radio, Des Moines, opisał charakterystyczny ruch Simmonsa.

„Ozzie podchodził do mężczyzny i zamiast usztywniać rękę, robić upadek lub coś takiego, Ozzie – trzymając piłkę w jednej ręce – wystawiał piłkę” – powiedział Reagan. – A obrońca instynktownie chwytał piłkę. Ozzie odciągał ją od niego i krążył wokół niego.

Nie było olśniewających ataków na Minnesotę. Simmons odpadł trzy razy, odchodząc na dobre w drugiej kwarcie. Susły przytłoczyły Simmonsa i resztę drużyny z Iowa.

Robert Johnson z Anoka poznał niektórych z graczy z 1934 roku, kiedy w następnym roku wszedł do programu piłkarskiego w Minnesocie.

„Mieliśmy dwóch obrońców, którzy byli bardzo, bardzo dobrzy – Sheldon Beise i Stan Kostka” – mówi Johnson. „I stało się tak, że przebili się przez linię, a jedynym graczem między nimi a linią bramkową był Ozzie Simmons, więc po prostu go przejechali. I zabrali Simmonsa z boiska”.

Do przerwy Minnesota prowadziła 34-0. Ale Susły nie dały za wygraną. Na czele ataku Minnesoty tego dnia biegł z powrotem i kapitan drużyny Francis „Pug” Lund. Johnson mówi, że Lund był jednym z najlepszych biegaczy w kraju.

„Był kierowcą” – mówi Johnson. „Nic szczególnego w Mopsie. »Oto nadchodzę«, to był Mops”.

Lund stał się symbolem fizycznej wytrzymałości Minnesoty i marki futbolu „zrób wszystko, aby wygrać”. Pochodzący z Wisconsin nawet amputowano mały palec, ponieważ przeszkadzało to w łapaniu i chwytaniu piłki nożnej.

„Była złamana i zagoiła się krzywo, więc kazał ją odciąć” – mówi Johnson. „I przez chwilę miał kłopoty z grzebaniem, ponieważ nie miał wszystkich palców, żeby złapać piłkę”.

Podczas gry fani Iowa byli coraz bardziej zdenerwowani z każdym uderzeniem. Przez ryk wiatru dobiegł dźwięk buczenia. Stały się głośniejsze. Jeden z trenerów z Minnesoty powiedział później, że żadna drużyna uniwersytecka nie powinna słyszeć wygwizdów jak Gophers tego dnia w Iowa City.

Niektórzy spekulowani fani byli tak zdenerwowani, że Minnesota zrujnowała powrót Iowa do domu. Niektórzy winili za reakcję tłumu alkohol. Prohibicja skończyła się rok wcześniej, a jedna z gazet z Iowa nazwała tę grę „pijaną orgią”.

Ale większość czuła, że ​​tłum był niezadowolony z gry Minnesoty przeciwko Ozziemu Simmonsowi. Myśleli, że Minnesota celowo poturbowała Simmonsa. Niektórzy mówili, że to dlatego, że był czarny.

To, co wydarzyło się tego dnia w Iowa City, stało się długotrwałym punktem zapalnym między dwoma stanami. Ozzie Simmons stał się publiczną twarzą sporu.

SIMMONS PRZEKRACZA LINIĘ KOLORÓW

Ozzie Simmons zaszedł daleko i ciężko podróżował, by być tego dnia w Iowa City.

Pierwotnie przybył do Iowa z Teksasu wsiadając do pociągu towarowego. Jechał jego brat i kilku przyjaciół. Simmons zmarł w 2001 roku, ale opisał tę podróż w wywiadzie z 1988 roku z dziennikarzem gazety Star Tribune Jayem Weinerem.

Simmons opisał swoje pierwsze spotkanie z trenerem piłki nożnej Iowa Ossie Solem. To był moment, w którym Simmons wyraźnie się rozkoszował. Simmons przybył do kampusu i zapytał o drogę.

– Powiedzieli nam, gdzie jest stadion, więc poszliśmy na stadion i wreszcie znaleźliśmy biuro Ossiego Solema – powiedział Simmons. „Więc wszedłem i powiedziałem mu, kim jestem. Więc patrzył na mnie, jakby był po prostu oszołomiony, przez około dwie minuty – myślę, że powiem: „Co ty tu do cholery robisz?”

Jednym z możliwych powodów milczenia trenera jest to, że Ozzie Simmons właśnie przekroczył linię kolorów. Nawet w Iowa, znanej przez Afroamerykanów jako instytucja liberalna, czarnoskórzy piłkarze byli rzadkością. Po prostu wejść do gabinetu głównego trenera było prawie niesłychane.

Niektórzy absolwenci polecili Simmonsa, a trener Solem zgodził się go wypróbować. Robił wrażenie, wyprowadzając kopniaka do przyłożenia. Trener umieścił go w drużynie wraz z bratem Donem.

Na boisku jego ucieczka szybko przyciągnęła uwagę mediów. Gazety wkrótce uznały go za jednego z najlepszych biegaczy w kraju. Pisarze nazywali go murzynem półgrzybem lub przezwiskami typu „hebanowy węgorz”. Stał się symbolem młodych ludzi.

Niedaleko Wheaton w stanie Illinois mieszkał czarnoskóry nastolatek, który później poznał Ozziego Simmonsa. Miała niezapomniane imię Eutopia Morsell. Mówi, że gdy była nastolatką, kibicowała długim biegom Simmonsa, ale złościła się na relacje w gazecie.

„Zawsze nazywali go hebanowym węgorzem i wszystkim, co oznaczało czarnego” – mówi Morsell. „I tak się wkurzyłem, że tupnąłem nogą. Dlaczego muszą mówić o czerni? Dlaczego po prostu nie powiedzą, że jest, że był dobry i tyle? ten czarny tam?

Biegacz z Iowa nie był jedynym, który otrzymał to leczenie. Były to czasy powszechnej dyskryminacji w sporcie studenckim.

– Futbol uniwersytecki odzwierciedlał społeczeństwo – mówi Donald Spivey, profesor historii na Uniwersytecie w Miami. „Te same linie dyskryminacji, nierówności, które istniały w społeczeństwie w ogóle. Linia kolorów jest prawdziwa i bardzo trudno ją przeniknąć”.

Ameryka w latach 30. XX wieku wprowadziła w południowych stanach prawa Jima Crowa, które oddzielały czarnych od białych. W stanach północnych takie przepisy nie istniały, ale dyskryminacja była nadal powszechna.

W sporcie studenckim Ozzie Simmons był wyjątkiem, który udowodnił, że dyskryminacja jest regułą. Profesor historii Donald Spivey mówi, że czarnoskórzy gracze, którzy byli gwiazdami, mogli wejść. Wszyscy inni nie muszą się zgłaszać.

„Bardzo łatwo było wykluczyć każdego gracza. Przede wszystkim trudno było nawet spróbować” – mówi Spivey.

Ozzie Simmons cierpiał z powodu swoich wyjątkowych talentów. Podczas biegu przeciwko Northwestern University został uderzony. W innej grze, konto w gazecie mówi, że gracz „wbił swoje zamknięte ręce w twarz Simmonsa”.

Ronald Reagan powiedział Jimowi Zabelowi z WHO, że Simmons i inni czarni gracze tej epoki rutynowo stawiali czoła nieuczciwej grze.

„Problemy polegały na tym, że grałeś z inną drużyną, która z jakiegoś powodu nie miała czarnych, wtedy czepiali się tego jednego człowieka” – powiedział Reagan.

Reagan przypomniał sobie incydent w meczu z Illinois, kiedy Simmons został poturbowany.

„Widziałem, jak Dick Crayne i Ted Osmaloski szli na spotkanie w Illinois podczas przerwy” – mówi Reagan. „Podeszli i powiedzieli: »Zrób mu to jeszcze raz, a wyrzucimy cię z samego końca stadionu«”.

Były rasistowskie obelgi. W swoim wywiadzie z reporterem Star Tribune, Jayem Weinerem, Simmons mówi, że większość zespołów go wyśmiewała.

"'Zabierzmy tam tego czarnucha. Chodź, czarnuchu, dzisiaj nie będziesz biegał'" - wspominał Simmons. „Nic nie powiedziałem, ponieważ nauczyłem się, że najlepszym sposobem na to jest po prostu granie w swoją grę i nic nie mów”.

Simmons dostał trochę tego traktowania w grze Minnesota z 1934 roku. Między innymi twierdzono, że gracz Gopher celowo wbił kolano w Simmonsa podczas puntu.

Trenerzy Minnesoty energicznie bronili swojego zespołu. Trener Bernie Bierman powiedział, że zarzuty o brudną grę same w sobie były „brudne”. Powiedział, że traktują Simmonsa tak samo, jak każdego innego gracza.

Gracze z Minnesoty mówią, że również zostali poturbowani, kilku powiedziało, że zostali uderzeni i kopnięci w grze.

Ozzie Simmons został zapytany przez reportera gazety, czy uważa, że ​​Minnesota zagrała niegrzecznie. Simmons odpowiedział: „Nie, proszę pana, nie mam”.

Historyk z University of Miami, Donald Spivey, twierdzi, że to prawdopodobnie jedyna odpowiedź, jaką mógł udzielić Simmons. Biali administratorzy kontrolowali futbol uniwersytecki. Była niewielka szansa, że ​​poprą skargę czarnego gracza na białego.

Pięćdziesiąt lat później, w zmienionym klimacie rasowym, Simmons powiedział, że rzeczywiście były trudne rzeczy. Powiedział, że Star Tribune the Gophers uderzyli go późno i wrzucili po zakończeniu spektakli. Simmons powiedział, że zawsze czuł się na celowniku, ponieważ był dobry. Ale powiedział, że kwestia rasowa prawdopodobnie dodała trochę „oomph” do hitów.

Mecz mógł zakończyć się ostatnim gwizdkiem tego październikowego dnia w 1934 roku, ale niektóre sprawy były dalekie od rozstrzygnięcia. Gdy Gophers i Hawkeyes opuścili boisko tego dnia, żadna ze stron nie wiedziała, że ​​gra była tylko twórcą sceny burzliwej konfrontacji w następnym roku.

CZARNI SPORTOWCY ZNALI SWOJE MIEJSCE

W listopadzie 1935 r. Gophers wsiedli do pociągu Rock Island do Iowa. Zmiana w harmonogramie sprawiła, że ​​zespół powrócił do gry w Iowa drugi rok z rzędu.

W tym roku w zespole Minnesoty pojawiło się wiele nowych twarzy, w tym Dwight Reed z St. Paul. Był pierwszym Afroamerykaninem w zespole Gophers od kilku lat. Podobnie jak w wielu ówczesnych północnych uczelniach, w Minnesocie od czasu do czasu pojawiali się czarnoskórzy piłkarze.

Bill McMoore z Plymouth dobrze poznał Dwighta Reeda. W latach 50. Reed zatrudnił McMoore'a do swojego sztabu szkoleniowego w college'u w Missouri.

„Kochał piłkę nożną” – mówi McMoore o Reedzie. „Dwight dzwonił do mnie rano, o trzeciej nad ranem. „Mac, co robisz?” Powiedziałem: „Co ty do cholery myślisz, że robię? Śpię”. — Przyjdź do biura, porozmawiajmy o obronie w przyszłym tygodniu. Był po prostu świrem piłkarskim”.

Był także gwiazdą w kilku bardzo dobrych zespołach z Minnesoty w latach 30. XX wieku. Uniwersytet, do którego uczęszczał Dwight Reed, różnił się znacznie od dzisiejszego uniwersytetu. Zapisano tylko około 50 czarnoskórych studentów. Urzędnicy szkoły byli z tego dumni. Czuli się postępowi, zwłaszcza w porównaniu do południowych szkół, które zakazały Afroamerykanów.

Mark Soderstrom wykłada w Empire State College w Syracuse w stanie Nowy Jork. Pracę doktorską na temat stosunków rasowych napisał na Uniwersytecie Minnesota. Mówi, że zdziwił się, jak bardzo czarni studenci spotykali się z dyskryminacją na uniwersytecie w latach 30. XX wieku.

Akademik dla mężczyzn jest wydzielony na Uniwersytecie Minnesota, utrzymywany jako przestrzeń tylko dla białych. Akademiki dla kobiet są utrzymane jako miejsca tylko dla białych. Tutaj, na University of Minnesota, prowadzimy program pielęgniarski tylko dla białych. Rasowo czyści na Uniwersytecie Minnesota. Pracownicy uniwersytetu są tylko biali” – mówi Soderstrom.

W tym czasie ówczesny rektor uniwersytetu Lotus Coffman twierdził, że „Uniwersytet Minnesoty nigdy nie dyskryminował kolorowych studentów”. Ale Soderstrom nazywa Coffmana głównym aktorem w tworzeniu segregacyjnego porządku w szkole.

Tym, co sprawiło, że dyskryminacja była jeszcze bardziej dotkliwa, było całkowite zignorowanie prawa stanu Minnesota. Mark Soderstrom mówi, że stanowe prawo antydyskryminacyjne było szerokie i proste.

„Żadna osoba nie może być wykluczona ze względu na rasę lub kolor skóry z pełnego i równego korzystania z jakiegokolwiek zakwaterowania, korzyści lub przywilejów zapewnianych przez środki transportu publicznego, teatry lub inne publiczne miejsca rozrywki lub przez hotele, salony fryzjerskie, salony, restauracje lub inne miejsca odpoczynku, rozrywki lub zakwaterowania” – głosiło prawo.

Podobnie jak w przypadku Ozziego Simmonsa, czarni sportowcy, tacy jak Dwight Reed, szybko nauczyli się swojego miejsca w systemie. Kiedy Minnesota grała w Tulane w 1935 roku, Reed oglądał mecz z okienka prasowego.

Podobnie jak wiele szkół północnych, Minnesota honorowała niepisaną umowę z odseparowanymi uczelniami południowymi. Odmówili gry przeciwko Afroamerykanom, więc szkoły z północy zostawiły swoich czarnych graczy w domu.

Bill McMoore był ostatnim sportowcem z Minnesoty, który doświadczył tej niesprawiedliwości. W 1951 roku jego trener przekazał złe wieści, gdy drużyna bokserska przygotowywała się do podróży na południe.

„Chcieliśmy walczyć z University of Miami. A ja byłem lekkim zawodnikiem w drużynie. A dzień przed naszym wyjazdem Chisolm powiedział: „Bill, nie możemy cię zabrać. „Nie ma żadnych zintegrowanych meczów na Południu” – wspomina McMoore.

Kiedy ówczesny rektor uniwersytetu, James Morrill, dowiedział się o tym, przeprosił McMoore'a. Morrill powiedział, że to ostatni raz, kiedy Minnesota honoruje to, co kiedyś nazywali dżentelmeńską umową.

Polityka rasowa tamtych czasów była głównie odległym argumentem dla graczy Gopher, gdy wjechali do Iowa tego listopadowego dnia w 1935 roku. Byli zanurzeni w piłce nożnej. Po raz kolejny drużyna była niepokonana, licząc na drugie z rzędu mistrzostwo kraju.

Bob Weld, obecnie 90-letni, był w tym roku w zespole Minnesoty. Powiedział, że gdy drużyna się zadomowiła, w ich głowie był jeden gracz z Iowa.

„Ozzie Simmons był jedną z wielkich gwiazd Iowa” – mówi Weld. „Wszystko, co zrobił, było rewelacyjne”.

Trenerzy z Minnesoty również byli zaniepokojeni, ale z innego powodu. Trener Minnesoty, Bernie Bierman, otrzymał powódź listów z pogróżkami od fanów Iowa. Poprosił i otrzymał specjalną ochronę policyjną dla zespołu, gdy został wycofany w stanie Iowa na kilka dni przed zawodami.

W miarę zbliżania się meczu sytuacja się pogarszała. Pojawiły się plotki. Jednym z nich było to, że fani organizowali się do szturmu na boisko, jeśli Ozzie Simmons został poturbowany. Dzień przed meczem gubernator stanu Iowa Clyde Herring zdawał się skoncentrować całe nieszczęście stanu w jednym oświadczeniu, a proces, który wydawał się uzasadniać pogłoski.

– Ci z Minnesoty spotkają w tym roku 10 innych piłkarzy z najwyższej półki, oprócz „Oze” Simmonsa – powiedział Herring. „Ponadto, jeśli urzędnicy opowiadają się za jakąkolwiek surową taktyką, jaką Minnesota zastosowała w zeszłym roku, jestem pewien, że publiczność tego nie zrobi”.

Wiadomość szybko dotarła do Minnesoty. Trener Bernie Bierman zagroził zerwaniem sportowych relacji. Prokurator generalny Minnesoty Harry Peterson praktycznie oskarżył gubernatora stanu Iowa o bandytyzm.

„Twoja uwaga, że ​​tłum na meczu Iowa-Minnesota nie zniesie żadnej surowej taktyki, jest obliczony na wywołanie zamieszek” – powiedział Peterson. – To naruszenie twoich obowiązków jako gubernatora i świadczy o niesportowym, tchórzliwym i godnym pogardy nastroju.

W tym momencie do sporu wkroczył jedyny polityk w gronie z uśmiechem. Gubernator Minnesoty Floyd B. Olson wiedział, że musi poprawić nastrój. W dniu meczu rano wysłał telegram do gubernatora stanu Iowa Herring.

„Drogi Clyde, ludzie z Minnesoty są podekscytowani twoim oświadczeniem, że tłum z Iowa zlinczuje drużynę piłkarską Minnesoty. Jeśli poważnie myślisz, że Iowa ma jakąkolwiek szansę na wygraną, założę się o wieprza z nagrodą Minnesoty przeciwko wieprzowi z Iowa, który dziś wygrywa Minnesota. ” napisał Olson.

Gubernator Iowa zgodził się i tak narodziło się to, co stało się znane jako nagroda Floyd of Rosedale. Śledź najwyraźniej poszedł w ślady Olsona. Żartował, że w Minnesocie trudno będzie znaleźć świnię-nagrodę, ponieważ wszyscy byli tacy „chude”.

Wiadomość o zakładzie dotarła do Iowa City, gdy tłum zgromadził się na stadionie. Wszystko się uspokoiło, a gra przebiegała spokojnie. Minnesota wygrała 13-7. Gracz z Minnesoty, Bob Weld, mówi, że Gophers byli szczęśliwi, że odeszli z wygraną.

„Pokonaliśmy zespół, ale nie pokonaliśmy Ozziego” – mówi Weld.

Weld mówi, że Simmons zaimponował Minnesocie mocną grą. Sam Simmons pochwalił obie drużyny za ich czystą, ostrą grę.

The following week Iowa Gov. Herring delivered. He brought a live pig to the Minnesota Capitol building in St. Paul and took it inside to Gov. Olson.

The hog was dubbed "Floyd" after the Minnesota governor, "Rosedale" for the animal's Iowa birthplace. Floyd of Rosedale started out as a game trophy, but he ended up a normal farm animal in southeast Minnesota.

"It was a handsome hog, handsome Hampshire with the white belt," says Donald Gjerdrum. "Yea, it was a special hog, you bet."

Donald Gjerdrum, now 84, remembers seeing the original Floyd. The pig came to this farm when Gjerdrum was a teenager. Gjerdrum says his father bought the pig from the University of Minnesota for $50, a handsome price for a handsome hog.

Within weeks of winning the pig, Gov. Olson gave him away in an essay contest titled "Opportunities for life on the farm." The winner gave Floyd to the University of Minnesota. The school then sold Floyd to the Gjerdrums.

"He bought it as a stock hog, as a breeding hog," says Gjerdrum. "Because they were pedigreed, these are pure-bred Hampshires."

"It's kind of a surprise to people to learn that hog is here," says Gjerdrum. "Every year when the two football teams clash, well then this thing comes up," says Gjerdrum.

Walking past a plot of native grasses and flowers he planted, Gjerdrum leads the way to a special spot on the farm, near a grove of spruce trees.

"We're here," says Gjerdrum. "This is where he came to rest."

Gjerdrum says Floyd died of cholera in July 1936, about eight months after he made the front page, and was buried near the trees.

"People were vaccinating their hogs and somebody said, 'Well, surely that hog's been vaccinated, coming from the U up there,' so Dad let that go. But it was too bad," says Gjerdrum. "Dad said Floyd 'just leaned up against a straw pile and died.'"

The location was appropriate. Six miles from Iowa, almost exactly halfway between the two schools. A bronze statue has since replaced the animal as the annual prize.

The real Floyd, Gov. Olson, passed away less than a month later. He died of cancer in August 1936.

Ozzie Simmons said he never took much interest in the Floyd of Rosedale trophy, in part because of the racial era it recalled. Simmons was denied a chance in pro football, because the NFL banned black players at the time. He played some minor league ball, joined the Navy and eventually became a Chicago public school teacher.

In the 1950s he met an early fan of his, someone who followed his career at the University of Iowa in the newspapers. Eutopia Morsell, the Wheaton, Illinois, teenager who fumed at media nicknames like "ebony eel," was introduced to Ozzie Simmons by friends. Simmons was moonlighting as a stockbroker.

"He sold stock all right, and he sold himself too," says Eutopia Simmons. "And by 1960 we were married. And don't think I don't miss him. Oh, boy."

The Floyd of Rosedale trophy is most of all about football, a celebrated college rivalry. But look a little deeper and it's also about American history. It began in an era when racial discrimination was widespread, and protected at the highest levels of government.

When Ozzie Simmons stepped onto the field in October, 1934, to play Minnesota, he entered a national drama that's still playing out today. All Simmons wanted was a chance. The trophy is an ever-present reminder of how precious that right is.

Thanks to Bob Reha, Rich Besel, Arlen Foss and Bruce Kness for providing the voices of historical characters.


The Artists of the Hagenauer Workshop

Carl Hagenauer (1872 – 1928)

He served his apprenticeship at Würbel & Czokally, the Vienna gold- and silversmith company. He then became a journeyman with the master goldsmith Bernauer Samu in Pressburg (Bratislava). Carl Hagenauer was a trained chaser and master metal former. In his early years as a freelancer, he received orders for restoration work at the Esterhazy Palace. In 1898, he founded the Hagenauer Workshop in Vienna. He produced the so-called "Vienna Bronzeware" according to his own designs and those of others, and recast small sculptures of old masters. Carl increasingly embraced the modern age and produced metal goods designed by Josef Hoffmann, Otto Prutscher, and other Viennese artists. He was represented at numerous exhibitions, as in Paris, London and Berlin, where his awards resulted in increased exports of the workshop.

Karl Hagenauer (1898 – 1956)

He studied at the School of Applied Arts in Vienna with the architects Josef Hoffmann and Oskar Strnad, and acquired his architect certificate. Josef Hoffmann recognized his great talent: "Karl Hagenauer has a very good understanding of form, his craftsmanship is very skilled" he is "very gifted at drawing" and "very talented at design, and perfectly prepared technically." In the wake of Hoffman’s conviction of Karl Hagenauer's talent, he commissioned him to execute objects for the Wiener Werkstätte. From 1917-1919 Karl did military service. In 1919 he joined his father’s workshop, and was increasingly responsible for the commercial artworks. He created numerous works in silver, brass, copper, enamel, ivory, stone and wood which reveal the influence of Josef Hoffmann and the Wiener Werkstätte. After his father’s death in 1928, Karl Hagenauer, with his brother Franz and sister Grete, led the company further and expanded it to include a woodworking shop and sales branches in Vienna and Salzburg. In the sales outlets he showed only the best household furnishings from abroad, in addition to his own work. He was awarded two gold medals for his work in the Triennale in Milan. Karl was a board member of the Austrian Werkbund and the Austrian Workshops in Vienna. He directed the Hagenauer workshop until his untimely death in 1956.

Franz Hagenauer (1906 – 1986)

At the age of twelve he took Franz Cizek’s course for teens at the School of Applied Arts in Vienna. From 1921 he studied sculpture under Anton Hanak and graduated, in addition, from the "workshop for metal forming” headed by Josef Hoffmann in his last academic year. Franz Hagenauer also was praised by his professors in the highest terms. Hoffmann called him "exceptionally gifted technically and artistically, very industrious and inventive." Even at this time (1925) he provided work for the exhibition space at the World Exhibition in Paris. From 1926, Franz worked as a metal former in his father's business, where he found his artistic fulfilment less in the creation of utility and decorative objects, than in his work as a sculptor. Early on, he created the later-famous big brass busts and figures, mostly done in sheet metal. It was only in the 1960s to 1980s that this design line gained increased recognition and aroused the interest of international art dealers. Franz Hagenauer became a member of the "Kunstschau" and took part in the 1934 Venice Biennale. A very important government commission was for the design and manufacture of large federal eagle in the Austrian Parliament. Other art objects, but also simple items of equipment (hardware, ashtrays, etc.), can be found in many public buildings. Franz was awarded the 1950 prize of the City of Vienna Applied Arts. In 1962 he was appointed Director of a Master Class for free forms in metal at the University of Applied Arts. Franz died in 1986. A year later, the Hagenauer workshop closed.


Collecting Giuseppe Armani Artwork

We are finding that more and more people are discovering the beautiful sculptures and artwork Mr. Armani created. The prices for some of his figures have substantially increased in value compared to what they might have fetched a few years ago.

There are not many artists, or companies, who make such large pieces. Some are afraid to make sensual pieces. Many of the pieces are limited editions, and with Armani's passing nothing new is being created. These are true collectibles that will beautify your home.

Checklist for Collecting Giuseppe Armani Figurines:

1. Figurine is in perfect condition, or a condition acceptable to you.

2. Certificate of Authenticity available for limited edition pieces.

3. Is the original box available? Many are not, but the more parts you have of the original sale the more valuable your piece.

4. Confirm it is an Armani statue and not a "like" Armani piece. There is no substitute for the Armani name on the base.

Remember to keep a good perspective on why you want the Armani. If you enjoy the beauty of the piece and it is for your viewing pleasure - does an offer without an original box really matter? If you are looking at an investment to store away then the best price and having more original items will be better.

We hope you enjoy our website as much as we have enjoyed collecting pictures, product details, and values.


Obejrzyj wideo: Lego Nexo Knights - Figurki