Góry Skaliste

Góry Skaliste


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

15 listopada 1806: sobota. Maszerował wcześnie. Przeszedłem przez dwa głębokie strumienie i wiele wysokich szczytów skał; także duże stada bawołów. O drugiej po południu wydawało mi się, że po prawej stronie widzę górę, która wyglądała jak mała niebieska chmurka; obejrzeli go przez lunetę i byłem jeszcze bardziej potwierdzony w moich przypuszczeniach, ale przekazałem to tylko doktorowi Robinsonowi, który był przede mną, ale po pół godzinie pojawili się przed nami w pełnym zasięgu. Kiedy nasza mała grupa przybyła na wzgórze, jednomyślnie wiwatowali meksykańskim górom. Ich wygląd z łatwością mogą sobie wyobrazić ci, którzy przekroczyli Alleghany; ale ich boki były bielsze, jakby pokryte śniegiem lub białym kamieniem. Były to ostroga wielkiego zachodniego łańcucha gór, który oddziela wody Pacyfiku od wód Atlantyku i oddziela wody, które uchodzą do zatoki Ducha Świętego, od wód Missisipi; tak jak Alleghany, te, które spływają do drugiej rzeki i Atlantyku. Wydaje się, że stanowią one naturalną granicę między prowincją Luizjana a Nowym Meksykiem i byłyby określoną i naturalną granicą. Przed wieczorem odkryliśmy rozwidlenie po południowej stronie, na którym znajduje się S. 25° W, a ponieważ wojska hiszpańskie, jak się wydaje, przeniosły go, rozbiliśmy obóz na jego brzegach, około jednej mili od jej zbiegu, aby móc dokonać dalszych odkryć na nazajutrz. Zabito trzy bawoły.

27 listopada 1806: czwartek. Powstaliśmy głodni, suchi i bardzo obolali z nierówności skał, na których leżeliśmy całą noc, ale sowicie zrekompensowali nam trudy wzniosłością perspektyw poniżej. Bezkresną prerię okrywały chmury, które wyglądały jak ocean podczas burzy; fala piętrzyła się na fali i pieniła się, podczas gdy niebo było idealnie czyste tam, gdzie byliśmy. Rozpoczęliśmy nasz marsz na górę i po około godzinie dotarliśmy na szczyt tego łańcucha: tutaj znaleźliśmy śnieg średnio głęboki; nie ma śladu bestii lub ptaka zamieszkującego ten region. Termometr, który stał na 9° powyżej 0 u podnóża góry, tutaj spadł do 4° poniżej 0. Szczyt Wielkiego Szczytu, całkowicie pozbawiony roślinności i pokryty śniegiem, pojawił się teraz w odległości 15 lub 16 mil od nas i znowu tak wysoko, jak to, na co się wspięliśmy, i zajęłoby cały dzień marszu, aby dotrzeć do jego podstawy, kiedy wierzyłem, że żadna istota ludzka nie mogła wspiąć się na jej szczyt. To ze stanem moich żołnierzy, którzy mieli na sobie tylko lekkie kombinezony, bez pończoch, i wszelkimi sposobami nie byli przygotowani na znoszenie nieprzyjaciół regionu; zła perspektywa zabicia czegokolwiek, na czym można by przeżyć, z dalszym dwu- lub trzydniowym aresztem, które musi nastąpić, zmusiła nas do powrotu.

Posuwając się na zachód przez wyżej określony południk (dziewięćdziesiąty piąty), pagórkowaty kraj stopniowo ustępuje, ustępując miejsca rozległemu obszarowi, rozciągającemu się na północ i południe, i prezentującemu pofałdowaną powierzchnię, bez niczego, co mogłoby ograniczać widok lub urozmaicać widok. perspektywa, ale gdzieniegdzie wzgórze, pagórek lub izolowany pas płaskowyżu. W końcu Góry Skaliste załamują się w widoku, wznosząc się gwałtownie nad równinami i mieszając swoje ośnieżone szczyty z chmurami.

Po zbliżeniu się do gór nie można zaobserwować żadnej innej zmiany w ogólnym aspekcie kraju, z wyjątkiem tego, że pojedyncze wzgórki i płaskowyże powyżej wskazywały, że stają się częstsze i wyraźniej zaznaczone, a urwiska, którymi ograniczają doliny cieków wodnych, są bardziej obfite. skał, kamienie leżą w większej obfitości na powierzchni, a gleba staje się bardziej piaszczysta i sterylna. Jeśli do powyższych cech dodamy, że prawie całkowite zniszczenie lasu (o nie więcej niż jednej tysięcznej części odcinka można powiedzieć, że posiada drzewostan), będziemy mieli całkiem poprawne pojęcie o ogólnym aspekcie. całego kraju.

Góry te mają boki i szczyty częściowo urozmaicone niewielkimi zagajnikami sosny, cedru i jodły balsamicznej. Półtorej mili za tym strumieniem skały zbliżają się z obu stron do rzeki, tworząc najbardziej wzniosły i niezwykły spektakl. Przez pięć i trzy ćwierć mili skały te wznoszą się prostopadle od brzegu na wysokość prawie tysiąca dwustu stóp. Zbudowane są z czarnego granitu w pobliżu podstawy, ale z jego jaśniejszego koloru u góry iz fragmentów przypuszczamy, że górna część to krzemień o żółtobrązowym i kremowym kolorze. Nie można sobie wyobrazić nic bardziej przerażającego niż marszcząca się ciemność tych skał, które wystają nad rzekę i grożą nam zniszczeniem. Rzeka, szeroka na sto pięćdziesiąt jardów, zdaje się spychać swoje koryto w dół tej masywnej masy, ale tak niechętnie ustępuje, że na całej długości woda jest bardzo głęboka, nawet na brzegach, i przez pierwsze trzy mil nie ma miejsca, z wyjątkiem jednego z kilku jardów, w którym człowiek mógłby stanąć między wodą a strzelistą prostopadłością góry: konwulsja przejścia musiała być straszna, skoro u jej wylotu znajdują się ogromne kolumny skalne wyrwane z góry, rozrzucone po obu stronach rzeki, jakby trofea zwycięstwa. Z przepaści skalnej wydobywa się kilka pięknych źródeł, które przyczyniają się do wzrostu rzeki, która ma teraz silny nurt, ale na szczęście jesteśmy w stanie pokonać go wiosłami, ponieważ nie można użyć ani sznurka, ani biegun.

Sałatka Bayou, czyli Dolina Solna, jest najbardziej wysuniętą na południe z trzech bardzo rozległych dolin, tworzących szereg płaskowyżów w samym centrum głównego łańcucha Gór Skalistych, znanych traperom pod nazwą „Parki”. " Liczne strumienie, którymi są nawadniane, obfitują w cenne bobry futerkowe, podczas gdy wszystkie gatunki zwierzyny pospolitej na zachodzie występują tu w dużej ilości. Zwłaszcza Sałatka Bayou, dzięki salitrozowemu charakterowi gleby i źródeł, jest ulubionym kurortem wszystkich większych zwierząt występujących w górach; a na osłoniętych preriach Bayou bawoły, porzucając jałowe i niespokojne regiony odsłoniętych równin, często odwiedzają te wyżynne doliny w miesiącach zimowych; i żywiąc się żyzną i pożywną trawą bawole, która na nagich preriach w tym czasie jest albo sucha i zgniła, albo całkowicie wyczerpana, nie tylko może podtrzymywać życie, ale także zachować dużą część „stanu”, który obfituje jesienne i letnie pastwiska nizin położyły na ich kościach.

Ośnieżone pasma, jeden za drugim, ciągnęły się aż do odległego horyzontu, składając się w zimowym uścisku piękności Middle Park. Szczyt Pike's, oddalony o ponad sto mil, wzniósł ten ogromny, ale bezkształtny szczyt, który jest symbolem południowego Kolorado. Były tam łaty śniegu, ślady po śniegu, śnieżne otchłanie, śnieg opustoszały i brudny, czysty i olśniewający, śnieg lśniący nad purpurową sosnową szatą, którą noszą wszystkie góry; podczas gdy daleko na wschodzie, w nieskończonej szerokości, rozciągały się zielonoszare nieskończone równiny. Giganci wszędzie wznosili roztrzaskane grzebienie. zachód, północ i południe składa się z gór o wysokości dziesięciu, jedenastu, dwunastu i trzynastu tysięcy stóp, zdominowanych przez Long's Peak, Gray's Peak i Pike's Peak, wszystkie prawie na wysokości Mont Blanc! rzeki na skraju topoli aż do odległej Platte, a między nami a nimi leżały chwały gór, kanionów i jezior, śpiące w głębinach błękitu i fioletu, najbardziej zachwycających dla oka.

Kiedy skradaliśmy się z domku wokół skalnego rogu, ujrzałem to, na co patrzyłem z mdłością i zawrotami głowy – sam szczyt terminalu – gładka, popękana ściana lub ściana z różowego granitu, tak prawie prostopadła, jak wszystko, co mogłoby być na górze. na który można było się wspiąć, zasługując na miano „amerykańskiego Matterhornu”

Wspinanie się, a nie wspinanie, to właściwy termin na to ostatnie wejście. Pokonanie 500 stóp zajęło godzinę, zatrzymując oddech co minutę lub dwie. Jedyny punkt oparcia znajdował się w wąskich szczelinach lub na maleńkich występach na granicie. Wspiąć się w te szczeliny albo tu i tam na ledwie widocznej projekcji, czołgając się na rękach i kolanach, cały czas torturowany pragnieniem, łapiąc oddech i walcząc o oddech, to była wspinaczka; ale w końcu Szczyt został zdobyty. Jest to wielki, dobrze zdefiniowany szczyt góry, prawie równy akr głazów, z urwistymi ścianami dookoła, ten, który znaleźliśmy, jest jedynym dostępnym.

Umieściliśmy nasze nazwiska, z datą wejścia, w puszce w szczelinie i zeszliśmy na półkę, siedząc na gładkim granicie, wbijając stopy w szczeliny i przed występami, i spuszczając się na rękach, Jim szedł przed mnie, abym mógł oprzeć stopy na jego potężnych ramionach. Nie czułem już zawrotów głowy i stanąłem twarzą w twarz z przepaścią 3500 stóp bez dreszczy. Mijając półkę i windę, osiągnęliśmy zejście przez 1500 stóp lodu i śniegu, z wieloma upadkami i siniakami, ale nie było to gorsze, i tam rozdzielili się, młodzi mężczyźni wybrali najbardziej stromą, ale najbardziej bezpośrednią drogę do wycięcia, z zamiarem przygotowania do marszu do domu, a Jim i ja wybraliśmy bezpieczniejszą dla mnie drogę - zejście ponad głazami przez 2000 stóp, a następnie olbrzymią wspinaczkę do „Notch”. Miałem różne upadki i raz zawisłem na sukience, która zaczepiła się o skałę, a Jim odciął ją swoim myśliwskim nożem, na którą wpadłem w szczelinę pełną miękkiego śniegu. Zostaliśmy zepchnięci niżej, niż zamierzał, przez nieprzejezdne połacie lodu, a wspinaczka była niesamowita. Przez ostatnie 200 stóp głazy były ogromne, a stromość przerażająca. Czasem podciągałem się na rękach i kolanach, czasem czołgałem się; czasami Jim ciągnął mnie za ramiona lub lasso, a czasami stałem na jego ramionach, albo robił dla mnie kroki ze swoich stóp i rąk, ale o szóstej stanęliśmy na Wycięciu w blasku zachodzącego słońca, wszyscy kolorowi pogłębienie, wszystkie szczyty gloryfikują, wszystkie cienie stają się fioletowe, wszystkie niebezpieczeństwa przemijają.

Scena jazdy znajduje się na wysokości 7500 stóp, nawadniana przez dwie rwące rzeki. Ze wszystkich stron góry wznoszą się na wysokość od 11 000 do 15 000 stóp, a ich brzegi są porośnięte lasami sosnowymi i poprzecinane głębokimi kanionami, zalesionymi i usianymi głazami, otwierającymi się na wspomniane wcześniej górskie pastwisko. Dwa tysiące sztuk półdzikiego bydła teksańskiego jest rozproszonych w stadach po kanionach, żyjących w mniej lub bardziej podejrzanych warunkach z niedźwiedziami grizzly i brunatnymi, lwami górskimi, łosiami, owcami górskimi, jeleniami cętkowanymi, wilkami, rysiami, żbikami, bobrami, norki, skunksy, wiewiórki, orły, grzechotniki i wszyscy inni dwunożni, czworonożni, kręgowcy i bezkręgowce mieszkańcy tego samotnego i romantycznego regionu. Ogólnie rzecz biorąc, wykazują one skłonność raczej do zwyczajów bydła dzikiego niż udomowionego bydła. Maszerują do wody w indyjskich szeregach, z bykami na czele, a gdy są zagrożone, wykorzystują strategicznie nierówny teren, ostrożnie przemykając się w zagłębieniach, byki pełnią funkcję strażników i zabierają tyły w przypadku ataku psów. Krowy muszą być regularnie zatrzymywane w celu dojenia, ponieważ są tak dzikie jak bawoły w nienaruszonym stanie; ale ze względu na względną suchość traw i system pozwalający cielęciu na mleko w ciągu dnia, mleczarnia licząca 200 krów nie wytwarza tyle masła, co mleczarnia licząca pięćdziesiąt krów w Devonshire. Pewne „niezbędne” okrucieństwo jest zaangażowane w interesy hodowcy, jakkolwiek humanitarny by on nie był. Jest to system terrorystyczny i od czasu, gdy cielę jest zastraszane w zagrodzie, a gorące żelazo wpala się w jego kurczące się ciało, do dnia, kiedy utuczonego wołu wypędza się z jego bezkresnych pastwisk na rzeź Chicago, „strach i strach przed człowiekiem” jest na nim.

Nie było czasu, aby zauważyć wielkie cuda natury leżące na trasie. Ktoś mógłby mówić o niezwykłej dolinie, grupie skał przypominających katedrę, źródłach mineralnych, zagłębiu solnym, ale nigdy nie zboczyliśmy z bezpośredniej trasy, aby je zobaczyć. Pewnego razu, gdy zatrzymaliśmy się w pobliżu szczytu Gór Skalistych na nasze „południe”, przekopując się przez trzy lub cztery cale gleby, znaleźliśmy warstwę twardego, czystego lodu o grubości sześciu lub ośmiu cali, pokrywającą całą równą przestrzeń na kilku akrach gdzie nasz pociąg się zatrzymał. Nie sądzę, abym jeszcze kiedykolwiek słyszał teorię wyjaśniającą dziwną taflę lodu leżącą twardą i zamrożoną w środku lata trzy cale pod powierzchnią.

Około 22 sierpnia 1826 r. opuściłem Wielkie Jezioro Słone w towarzystwie piętnastu mężczyzn w celu zbadania kraju na południowym zachodzie, który był wówczas zupełnie mi nieznany i z którego nie mogłem uzyskać żadnego zadowalające informacje od Indian zamieszkujących kraj na jego północno-wschodnich granicach. Mój ogólny kurs na opuszczenie jeziora to S.W. i W., przechodząc przez jezioro Little Uta i wchodząc do rzeki Ashley's, która wpada do niego, znaleźliśmy naród Indian, zwanych Sumpatch, którzy byli do nas przyjaźnie nastawieni.

Po opuszczeniu jeziora Little Uta nie znalazłem już żadnych śladów Buffalo - było jednak kilka antylop i owiec górskich oraz mnóstwo zająca czarnoogoniastego. Opuszczając rzekę Ashley, przejechałem przez pasmo gór, S.E. i N.W. i uderzył w rzekę, płynąc na południowy zachód, którą nazwałem Adams River, jako komplement dla naszego prezydenta. Woda w rzece jest błotnista i nieco słonawa. Kraj jest górzysty na wschodzie, a na zachodzie są skaliste wzgórza i piaszczyste równiny. Przepływając tę ​​rzekę w pewnej odległości, wpadłem na naród Indian, nazywając siebie Pa Utches. Ci Indianie, podobnie jak Sumpatch, noszą szaty ze skór rabbetowych; hodują kukurydzę i dynie, na których żyją głównie - z wyjątkiem kilku zajęcy, niewiele jest zwierzyny jakiegokolwiek opisu. Około dziesięciu dni marszu dalej rzeka skręca na południowy wschód, gdzie na południowy zachód od niej znajduje się niezwykła jaskinia, do której wejście ma około dziesięciu lub piętnastu stóp wysokości i pięć lub sześć stóp szerokości: po zejściu około piętnastu stóp otwiera się na duże i przestronne pomieszczenie, z dachem, ścianami i podłogą z litej soli kamiennej (część której przesyłam wraz z innymi artykułami, które zostaną opisane poniżej). Podążyłem za rzeką Adams dwa dni podróżują dalej, gdzie wpada do Keeder Seeder, który przekroczyłem i zszedłem na południe, przez jałowy, skalisty i górzysty kraj. W tej rzece jest wiele mielizn i bystrzy. Dalej w dół otwiera się dolina o szerokości od pięciu do piętnastu mil. Grunty nad brzegiem rzeki są żyzne i zadrzewione. Znalazłem tu inne plemię Indian, które nazywają siebie Ammuchiebes. Uprawiają glebę i hodują obficie kukurydzę, fasolę, dynie i melony, a także trochę pszenicy i bawełny. Byłem teraz prawie pozbawiony koni i nauczyłem się, co to znaczy robić bez jedzenia; Dlatego postanowiłem pozostać tu piętnaście dni, aby rekrutować moich ludzi; w międzyczasie udało mi się zmienić kilka pozostałych koni i udało mi się kupić inne, od grupy zbiegłych Indian, którzy ukradli je Hiszpanom. Uzyskałem tutaj pewne informacje dotyczące hiszpańskiego kraju - uzyskałem dwóch przewodników - przekroczyłem Seeds Keeder i podróżowałem zachodnim kursem przez piętnaście dni, przez kraj całkowicie jałowy, często podróżując od rana do nocy bez wody. Przekroczył równinę solną o szerokości ośmiu mil i długości dwudziestu kilometrów. Na powierzchni ziemi jest skorupa białej soli, pod spodem warstwa żółtego piasku, a pod piaskiem kilka centymetrów znów pojawia się sól. Rzeka Seeds Keeder, jak się dowiedziałem, wpada do Zatoki Kalifornijskiej, około 80 mil od Amuchiebes i nazywa się tam Kolorado.

Następnie dotarłem do rzeki, którą nazwałem (od plemienia Indian zamieszkujących jej brzegi) Wim-mel-che. Znalazłem tu pod dostatkiem kilka bobrów i łosi, jeleni i antylop. Zrobiłem małe polowanie, a następnie spróbowałem wraz z moją drużyną przekroczyć Górę Józefa i dołączyć do moich partnerów nad Wielkim Jeziorem Słonym. W tym jednak byłem rozczarowany. Śnieg znalazłem tak głęboko na górze, że moje konie nie mogły podróżować. Pięć moich koni padło już z braku pożywienia, więc musiałem wrócić do doliny. Opuszczając moją drużynę, wyruszyłem 20 maja w towarzystwie dwóch mężczyzn, zabierając ze sobą siedem koni i dwa muły, które były obładowane sianem i prowiantem dla nas, i w ciągu ośmiu dni udało nam się przekroczyć Górę Józefa, ze stratą tylko dwóch koni i jednego muła. Śnieg na szczycie tej góry miał od czterech do ośmiu stóp głębokości, ale był tak twardy, że nasze konie zapadały się w nim tylko na sześć do dwunastu cali.

Po dwudziestu dniach podróży ze wschodniej strony Góry Józefa uderzyłem w południowo-zachodni róg Wielkiego Jeziora Słonego. Kraj między górami a tym jeziorem jest całkowicie jałowy i pozbawiony zwierzyny. Często podróżowaliśmy przez dwa dni, bez wody, po piaszczystych pustyniach, gdzie nie było widać śladów roślinności. Na niektórych skalistych wzgórzach znaleźliśmy wodę, a czasami małe bandy Indian, którzy wyglądali na najbardziej nieszczęśliwych z rodzaju ludzkiego. Byli całkowicie nadzy i żywili się nasionami traw, konikami polnym, opłatami. Po przybyciu do Wielkiego Jeziora Słonego pozostał nam tylko jeden koń i jeden muł, a oni byli tak biedni, że ledwo mogli nosić mały sprzęt obozowy, który mieliśmy ze sobą. Bilans koni, które musieliśmy zjeść, gdy się rozdawały.

Następny obóz znajdował się na Przełęczy Południowej, tak nazwanej przez Fremonta, który ustawił tu kopiec kamieni; szczyt Gór Skalistych. Latający śnieg padał nam na twarze, gdy odwracaliśmy wzrok... w kierunku zachodzącego słońca. Wszystkim nam, chociaż byliśmy znużeni, wydawało się, że reszta drogi musi prowadzić w dół wzgórza do ogromnego oceanu. Nasz obóz znajdował się nad Pacyficznymi Źródłami. Piliśmy teraz wody, które płynęły do ​​potężnego oceanu! Co za radość! Jaka chwała i osiągnięcie!

W Salt Lake, pięknym mieście i miejscu uczciwego przemysłu, długo odpoczywaliśmy, sprzedaliśmy trochę wysłużonego bydła, powóz i dwa konie; utrzymywanie jednego dla matki i dziecka. My, troje małych ludzi, nauczyliśmy się dobrze chodzić; i chodziliśmy teraz cały czas; wszyscy oprócz Jimmy'ego, który każdego dnia musiał trochę spać w wozie. Razem z innymi zbudowaliśmy tratwę z martwych pni topoli i przeszliśmy z zimna, szybko. Green River na tratwie.

Przekroczyć taką równinę, to tęsknić za górami. Tęskniłem za Czarnymi Wzgórzami Wyoming, do których wkrótce wejdziemy, jak skuty lodem wieloryb na wiosnę. Niestety! i był to kraj gorszy od drugiego. Przez całą niedzielę i poniedziałek jechaliśmy przez te smutne góry lub przez główny grzbiet Gór Skalistych, który jest z nimi równym ze względu na nędzę wyglądu. Godzina za godziną na naszej dalszej drodze był ten sam bezdomny i nieżyczliwy świat; zwalone głazy, klify, które ponuro imitują kształtem pomniki i fortyfikacje – jak ponuro, jak skromnie, nikt nie może powiedzieć, kto ich nie widział; ani drzewo, ani skrawek darni, ani jedna zgrabna czy władcza górska forma; pędzel szałwiowy, wieczny pędzel szałwiowy; w sumie ta sama męcząca i ponura kolorystyka, szarości przechodzące w brązy, szarości ciemniejące w czerń; a jako jedyny znak życia, gdzieniegdzie kilka uciekających antylop; tu i tam, ale w niewiarygodnych odstępach czasu, strumień płynący w kanonie.

Powietrze jest tak orzeźwiające, że wszyscy czujemy się równi. Pan Struble zabił już dobrego „kolca” łosia do obozowego jedzenia. Obozowaliśmy w paczce, mamy też kuchenki, żeby w razie deszczu lub śniegu pozostać w domu. Właśnie teraz mamy wielkie ognisko, wokół którego siedzimy wieczorem, opowiadając historie, śpiewając i jedząc orzechy sosny pinonowej. Wtedy też cały kraj jest pełen tych maleńkich truskawek. Musimy zbierać się cały dzień, żeby dostać jak najwięcej, ale są pyszne. Wczoraj mieliśmy ciasto z dzikich porzeczek; jest ich tutaj bardzo dużo. Jest też mała jagoda, o której mężczyźni mówią, że to borówka z Gór Skalistych. Cietrzew żywi się nimi. W sumie jest to jedno z najbardziej zachwycających miejsc, jakie można sobie wyobrazić. Mężczyznom nie zależy na polowaniu. Niewielkie opóźnienie oznacza chłodniejszą pogodę dla mięsa. Tu jest chłodno, ale wracając przez pustynię jeszcze przez chwilę będzie ciepło. Mimo to, gdy codziennie widzą łosia, jest to wielka pokusa, aby spróbować strzału.


Jak zbudowano Zachód: geologiczna historia Gór Skalistych

Góry Skaliste rozciągają się na prawie 3000 mil, od Kolumbii Brytyjskiej do Nowego Meksyku, tworząc jedne z najbardziej kultowych górskich widoków w Ameryce Północnej. Choć widok Gór Skalistych jest oszałamiający, istnieje starszy, bardziej tajemniczy okres w ich historii, znany jako Góry Skaliste przodków.

W ramach niedawnego, trzyletniego grantu National Science Foundation o wartości 426 071 dolarów, Saylor i jego współpracownicy zrekonstruują historię przodków Gór Skalistych, skały osadowej, która uformowała się w dzisiejszych Górach Skalistych. Badania obejmą zebranie historii starożytnego systemu rzecznego, którego trasa została zmieniona z powodu formowania się gór. Współpracownikami są profesor geologii UH Tom Lapen i profesor geologii w Waszyngtonie i Lee University Jeffrey Rahl.


1. Góry Skaliste są domem dla superwulkanu

Czy wiesz, że w Górach Skalistych ukryty jest superwulkan?

Wulkan znajduje się w Narodowy Park Yellowstone i nosi nazwę Yellowstone Caldera. To jeden z powodów, dla których możesz to zobaczyć gejzery w Yellowstonei dlaczego w całym parku narodowym unosi się przytłaczający zapach fosforu.

Ponieważ erupcje wulkanu następują w odstępie milionów lat, prawdopodobnie nie zobaczymy wybuchu wulkanu Yellowstone za naszego życia, ale nigdy nie mów nigdy! Inne oznaki aktywności wulkanicznej można zobaczyć w całych Górach Skalistych, na przykład na gorące źródła w Grand County.

Park Narodowy Yellowstone jest jednym z najczęściej odwiedzane parki narodowe w USA a ten superwulkan pomaga tworzyć widoki, które gromadzimy tam, aby zobaczyć! Kliknij tutaj, jeśli faktycznie planujesz tam wycieczkę i szukasz czegoś fantastycznego? Zakwaterowanie w Yellowstone!


Góry Skaliste

Lucius O'Brien, 1887, akwarela (dzięki uprzejmości Library and Archives Canada). Pasmo Gór Skalistych, BC (dzięki uprzejmości Pat Morrow/First Light Associated Photographers). Na wysokości 3954 metrów Mount Robson jest najwyższym szczytem Gór Skalistych (fot. James Marsh). Widok z lotu ptaka na pasmo Gór Skalistych w Kolumbii Brytyjskiej (zdjęcie: Pat Morrow, dzięki uprzejmości First Light Associated Photographers). Park Narodowy Glacier, Mount Sir Donald (fot. John Woods).

Góry Skaliste, największy system górski Ameryki Północnej, są powszechnie znane z rozległych dolin subalpejskich i nierównych, odsłoniętych ścian skalnych. Kanadyjski segment Gór Skalistych rozciąga się na 1200 km od amerykańskich granic BC i Alberty do dorzecza rzeki Liard, otoczonego od zachodu wyraźnym rowem, a od wschodu łagodnymi wzgórzami. Kanadyjskie Góry Skaliste z piosenkami, filmami, malarstwem i pocztówkami znajdują się jednak w Main Ranges, w pobliżu tras kolejowych i autostradowych przez 2 przełęcze górskie. Te i inne przełęcze wyznaczają południową granicę między BC a Albertą i wyznaczają Podział Kontynentalny, gdzie zlewiska Pacyfiku wracają do źródeł Atlantyku i Arktyki.

Historia

Rekord ludzki w kanadyjskich Górach Skalistych ma mniej niż 4000 lat. Ludy Kootenay i Secwepemc długo podróżowały przez południowe przełęcze, aby polować na preriach. Europejscy odkrywcy zbliżali się północnymi drogami Alexander Mackenzie, pierwszy (1793), który przekroczył Góry Skaliste, wykorzystał Rzekę Pokoju. Na tej samej trasie Simon Fraser założył pierwszą placówkę handlową w Górach Skalistych w Hudson's Hope (1805). Przełęcz Kicking Horse Pass została wybrana w 1882 roku do połączenia Canadian Pacific Railway (CPR) między Prerii a przybrzeżną BC.

Przypominające zamki górskie kurorty zbudowane na linii kolejowej w Banff i Lake Louise stały się całorocznymi ośrodkami rekreacji dla wielu alpejskich atrakcji Parku Narodowego Banff (założonego w 1885 r.), które co roku przyciągają 4,5 miliona turystów.

Rozwój obszaru Yellowhead Pass, na południowy zachód od Edmonton, przebiegał według tego samego schematu, dodając linie kolejowe (1911, 1915), Park Narodowy Jasper (założony w 1907 1,8 miliona odwiedzających rocznie), społeczność Jasper i hotel w kurorcie. Cztery sąsiadujące ze sobą parki narodowe (Banff, Jasper, Kootenay i Yoho) tworzą największy zespół parków górskich na świecie. Razem parki te zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa w 1984 roku. Park Narodowy Waterton Lakes i Park Narodowy Glacier w Montanie stanowią kolejne miejsce światowego dziedzictwa (1995).

Na całym tym obszarze Góry Skaliste tworzą fale skał osadowych o tendencji północno-zachodniej, nagromadzonych przez ogromne uskoki ciągu w trzeciorzędzie (65-1,65 miliona lat temu) i erodowanych przez lodowce, których pozostałości pozostają. Wspaniałe formy górskie, zwykle wyższe niż 3050 m, obejmują szczyty kasztelatu, materii rogowej, piłokształtnej i zapadających się warstw. Najwyższym jest Mount Robson.

Znaczenie gospodarcze

Na południu, w rejonie Crowsnest Pass w pasmach granicznych, linia kolejowa CPR zbudowana w 1898 roku otworzyła węgiel i minerały Gór Skalistych dla podziemnego rozwoju kopalni. Kopalnie odkrywkowe w pobliżu Sparwood i Elkford w Kolumbii Brytyjskiej znacznie rozszerzyły produkcję węgla na tym obszarze od lat 60. XX wieku. Południowe podnóża Gór Skalistych w prowincji Alberta są od lat 70. XIX wieku ośrodkiem hodowli bydła. W ostatnich dziesięcioleciach odwierty gazu ziemnego wkroczyły w tereny podgórskie.

Na północ od rzeki Kakwa Góry Skaliste znajdują się całkowicie w BC. Opadają do skromnych wysokości (maksymalnie 2542 m) z zaokrąglonymi, często drewnianymi szczytami i niewielkimi śladami zlodowacenia. Przemysł leśny podążał za budową autostrad (1952) i kolei (1958) na północny wschód od Prince George. Odkrywkowe kopalnie węgla w górach Quintette i Bullmoose u podnóża BC rozpoczęły się w 1983 roku. Zamknięcie kopalni węgla Quintette w 2000 roku zmusiło prawie połowę mieszkańców miasta Tumbler Ridge do opuszczenia. Wyższe Pasma Muskwa, na północ od rzeki Peace, są przecinane autostradą Alaska, ale pozostają słabo rozwinięte.


Opcje historyczne i kulturowe

Miejsce historyczne Holzwarth — Centra dla zwiedzających parku i miejsce historyczne Holzwarth, po zachodniej stronie parku, mieszczą kolekcje historycznych artefaktów, w tym starych map i narzędzi, okazów biologicznych i geologicznych z całego parku, fotografii i innych ofert kulturalnych, których kuratorami są strażnicy parku. Spacer po tym miejscu przenosi Cię prosto do starego westernu — wraz z miastem, bez fasady. Nie potrzebujesz wycieczki, aby je zobaczyć, po prostu zatrzymuj się na stronach w godzinach otwarcia. Dodatkowe kolekcje można znaleźć w Denver Botanic Gardens i YMCA of the Rockies w Estes Park.

Wycieczki prowadzone przez strażników — Bez względu na to, kiedy odwiedzasz, zapytaj o wycieczki prowadzone przez strażników w parku. Strażnicy parku prowadzą przez całe lato prezentacje historyczne w parkowych audytoriach i amfiteatrach. Rozmowy są bezpłatne, ale tylko Beaver Meadows Visitor Center i Kawuneeche Visitor Center nie wymagają wstępu do parku. Sprawdź na stronie internetowej parku aktualny harmonogram. Obsługa parku prowadzi również wycieczki z przewodnikiem Trail Ridge Road w ruchliwych porach. To najlepszy sposób, aby dowiedzieć się, jak pierwsi koczowniczy tubylcy wędrowali przez park i gdzie można znaleźć pozostałości. Wycieczki zatrzymują się przy znanych widokach i punktach historycznych. Zadzwoń pod numer 970-577-7477, aby zapytać o harmonogram i dokonać rezerwacji.

Wycieczka astronomiczna — Lokalni astronomowie i strażnicy parków prowadzą sesje astronomiczne w wybrane piątkowe wieczory, od lipca do sierpnia, których kulminacją jest festiwal nocnego nieba w sierpniu. 30-minutowe sesje obejmują oglądanie teleskopów i wykład astronoma, rozpoczynający się po zachodzie słońca na początku szlaku Upper Beaver Meadows. Inne wydarzenia astronomiczne odbywają się latem, jeśli pozwalają na to warunki, sprawdź stronę internetową parku, aby uzyskać aktualne informacje.

Centrum odkrywania parku Moraine — Po wschodniej stronie parku, Moraine Park Discovery Center posiada małe muzeum i amfiteatr, w którym kiedyś działał Moraine Park Lodge, założony przez odkrywcę i przewodnika Imogen Green MacPherson w 1903 roku. Miejsca i sąsiaduje z równie historycznymi William Allen White Cabins.

Zabytkowe budynki i szlaki — W całym parku znajduje się wiele zarejestrowanych budynków, w tym stacje komfortu w Timber Creek Campground i Aspenglen. Wielu odwiedzających zatrzymuje się w Centrum Turystycznym Beaver Meadows, nawet nie zdając sobie sprawy, że jest to Narodowy Zabytek Historyczny – ale wiedząc o tym z góry, będziesz przygotowany do zaangażowania strażników na miejscu w to, jak to się stało. Został zbudowany przez nikogo innego jak Taliesin Associated Architects – tak, firmę Franka Llyoda Wrighta, chociaż sam Wright niedawno odszedł przed budową – w ramach projektu NPS Mission 66, który miał na celu ulepszenie doświadczenia gości w parkach w całym kraju. W pobliżu szczytu Trail Ridge Road, Alpine Visitor Center jest najwyżej położonym centrum turystycznym w Systemie Parków Narodowych i idealnym miejscem na przystanek na pamiątkę.

Historyczne przystanki na zdjęcia — Oprócz zabytkowych budynków, sama Trail Ridge Road jest wyłożona historycznie znaczącymi wyciągami, w których goście mogą sfotografować swoje otoczenie z tylko niewielką szansą na syndrom wyciągniętej szyi. Na drugim skrzyżowaniu od wschodniego wejścia, krzywa Many Parks wychodzi na znaczną część wschodniej części parku, w tym Horseshoe Park, rozległą przestrzeń pozostawioną przez jeden z lodowców założycielskich regionu. Patrzysz na żywą historię.

Dalej w górę znajduje się szczyt Trail Ridge Road, szczyt nie tylko dzisiejszej autostrady, ale także ścieżki używanej przez rdzennych plemion i nomadów na długo przed wynalezieniem silnika spalinowego. Zatrzymanie się tutaj natychmiast pokazuje, jak łatwo jest nam dzisiaj.


7 rzeczy, których nie wiedziałeś o Parku Narodowym Gór Skalistych

26 stycznia 1915 r. utworzono Park Narodowy Gór Skalistych. Rocky Mountain obejmuje 415 mil kwadratowych spektakularnych środowisk górskich, które znajdują się w niewielkiej odległości od Denver w stanie Kolorado. Jeden z najczęściej odwiedzanych parków narodowych w USA, Rocky Mountain, gościł w 2016 r. ponad 4,5 miliona ludzi, którzy mieli światowej klasy możliwości rekreacji, od wędrówek, jazdy na rowerze i wędkowania po jazdę konną, biwakowanie i wspinaczkę górską.

Ponieważ świętujemy ponad sto lat Parku Narodowego Gór Skalistych, sprawdź 7 faktów na temat tego niesamowitego parku.

1. Góra Skalista jest jednym z najwyżej położonych parków narodowych w kraju. Z wysokościami od 7860 stóp do 14259 stóp Rocky Mountain sprawia, że ​​czujesz się jak na szczycie świata. W granicach parku znajduje się 77 szczytów górskich o wysokości ponad 12 000 stóp i Podział Kontynentalny. Alpejskie Centrum Turystyczne parku znajduje się również na najwyższym wzniesieniu ze wszystkich miejsc National Park Service. With towering landscapes that take visitors to new heights, it’s no surprise that Rocky Mountain is world-renowned for its gorgeous scenery.

At an elevation of 14,259 feet, Longs Peak is the highest peak in the park. Photo of Longs Peak reflected in Bear Lake by Steve Perry (www.sharetheexperience.org).

2. Rocky Mountain offers more than rugged mountains. Here, you’ll see an amazing range of landscapes in a short distance. A maze of evergreen trees covers the mountainsides in subalpine areas. Hidden among the trees are crystal-clear lakes and fields of wildflowers that may surprise you. Approximately one-third of this national park is above the limit where trees grow in northern Colorado (around 11,500 feet above sea level), creating the alpine tundra ecosystem. The Montane ecosystem has the richest diversity of plant and animal life. Meandering rivers and open meadows are surrounded by hilly slopes.

Sunset at Sprague Lake will leave you speechless. Photo by Steven Sawusch (www.sharetheexperience.org).

3. The park’s Trail Ridge Road inspired awe even before the first motorist traveled it. Completed in 1932, Trail Ridge Road took visitors to new heights and was called a "scenic wonder road of the world." Cresting just over 12,000 feet, it is the highest continuous paved highway in the nation -- it is so high that drivers will climb 4,000 feet in a matter of minutes! Covering 48 miles between Estes Park on the park's east side and Grand Lake on the west, it is still a major attraction for park visitors today.

Trail Ridge Road twists through the landscape, gaining in elevation. Photo by National Park Service.

4. Most of the park is designated as wilderness. Nearly 250,000 acres of Rocky Mountain was designated as wilderness by Congress in 2009, protecting the wild beauty of the park’s meadows, forests, alpine peaks and tundra. Learn about Leave No Trace principles before exploring the park’s wilderness areas.

Photo of Rocky Mountain’s Spirit Lake courtesy of Crystal Brindle.

5. Rocky Mountain has an extensive museum collection. Rocky Mountain’s museum collection preserves artifacts and specimens that tell the story of the park -- from household items that were part of historic homes in the park and historic photos to watercolors and oil paintings of the park’s scenery. In total, the collection includes 33,465 cultural objects, 294 works of art, 10,495 biological specimens and 455 geological specimens. Be sure to stop by the park’s visitor centers to see some of these museum items on exhibit.

A snapshot from Rocky Mountain’s dedication in 1915. Photo in public domain.

6. Rocky Mountain is one of country’s top wildlife watching destinations. The park is home to more than 60 species of mammals, including elk, bighorn sheep and moose. Besides the charismatic megafauna, the park has more than 280 recorded bird species, six amphibians, one reptile (the harmless garter snake), 11 species of fish and countless insects, including a surprisingly large number of butterflies. If wildlife viewing isn’t your thing, check out some of the other things to do at Rocky Mountain National Park.

Every autumn, elk descend from the high country to montane meadows for the annual breeding season. Called rutting, bull elk compete with one another for the right to breed with a herd of females. Photo by Claud Richmond (www.sharetheexperience.org).

7. While most people visit Rocky Mountain in the summer, winter holds its own magic. When you visit in the off season, you can trek through a silent forest full of fresh, white snow or explore the park’s many beautiful lakes, now covered in sheets of richly colored ice. Snowshoeing, cross-country skiing and sledding are great ways to experience all that the park has to offer in winter. For the experienced and well-prepared, Rocky’s steep terrain provides many opportunities for backcountry skiers and snowboarders.

During this season, Rocky Mountain is transformed with snow and ice, trading in greens for a suit of white. Photo by Crystal Brindle, National Park Service.

Do your part to help protect this special place, and take the #RockyPledge.


How Were The Rocky Mountains Formed?

A woman hiking on the Rockies in Colorado with her dog. Image credit: Larry Barrett/Shutterstock.com

The mountains began as a series of rocks, with the interior mountain range consisting of pieces of continental crust that are over one billion years old.

The Rocky Mountains formed during the Laramide orogeny period between 80 million to 55 million years ago. The Laramide orogeny period, also known as the mountain-building period, saw the Farallon ocean plate move underneath the North American tectonic plate at a low angle. This unusual subduction resulted in the forming of mountains, but further inland than what would be expected of this kind of tectonic activity. A series of pulses in conjunction with strong tectonic activity caused the earth’s crust to pile on top of each other this began the formation of the Rocky Mountains along the west of North America.

The mountains get their shape from the erosion that has taken place over the last 60 million years. The glaciers of the Pleistocene and Holocene Epochs had a particular impact in forming the Rockies. The rocks and sediment in the moving glaciers carved out the landscape and created the rugged mountains that still stand today. Remnants of the ice ages can still be found throughout the Rockies’ national parks in the form of much smaller glaciers, moraines and glacial lakes.


History of Rocky Mountain Communities

Over the last 27 years, we have seen our residents achieve individual success through stable housing and strong programs.

Rocky Mountain Communities builds brighter futures by investing in resident-focused aff­ordable housing and services, empowering individuals and families to thrive.

In 1992, three community members founded Greater Denver Mutual Housing Association, now doing business as Rocky Mountain Communities (RMC), in response to the startling lack of affordable housing in Colorado. Unfortunately, since that time, the need for affordable housing has continued to grow. In Colorado, more than 40 percent of renters spend over 30 percent of their income on housing costs each month. Additionally, an estimated 25 percent spend more than 50 percent of their income on housing. The percentage of working Coloradans struggling with high housing costs increased by 27 percent between 2005 and 2014, exceeding the 22 percent increase nationwide. Affordable housing options are critical for low-income families because the gap between their incomes and housing costs puts them at immediate risk of a housing crisis or homelessness. When families are rent burdened, less of their income is left for food, education, healthcare and other basic needs. Starting with only two properties in 1994, over the last 27 years RMC has expanded to operate seven properties across Colorado to meet the increasing need, and is completing construction of an 8 th property in the spring of 2019. RMC has served more than 11,000 families since 1992.

Although affordable housing is critical to breaking the cycle of poverty for families in Colorado and often may be the only thing keeping them from becoming homeless, housing alone is often not enough for families to achieve self-sufficiency and long-term financial stability. This is why RMC also provides programs and services to address its residents’ other needs. This programming is grounded in a philosophy of empowerment: Residents inform the types of programs RMC implements at its various locations in order to build strong, supportive communities that help residents achieve their goals.

Since its founding in 1992, RMC has served more than 11,000 families. As of January 1, 2019, Rocky Mountain Communities will be home to 2,460 individuals, including more than 900 children under the age of 18.


BIBLIOGRAFIA

Alden, Peter, et al. National Audubon Society Field Guide to the Rocky Mountain States. New York: Knopf, 1999.

Chronic, Halka. Pages of Stone. Seattle: Mountaineers, 1984– 1988.

McPhee, John. Rising from the Plains. New York: Farrar, Straus, Giroux, 1986.

Schmidt, Jeremy. Adventuring in the Rockies: The Sierra Club Travel Guide to the Rocky Mountain Regions of the United States and Canada. San Francisco: Sierra Club Books, 1986.


Rocky Mountains - History

The Rocky Mountain National Park . . . for centuries people have marveled at their rugged beauty, they’ve photographed ’em, climbed’em, hiked ’em, camped in ’em, sung songs about ’em, but how did they get there? What’s the story? Well, to be honest, not one but many geological events have been involved in creating the splendid recipe which became the Rocky Mountain National Park.

  • take hundreds and millions of years of rock formations
  • mix with the repeated uplift of these mountains by the most gigantic of tectonic forces and . . .
  • add millions of years of erosion by ice and water, carving out and sculpting the mountains into how they are today

That’s the recipe which was used to form the Rocky Mountain National Park.

Geological History of the Rocky Mountain National Park

The rocks in the Rocky Mountain National Park started out life as shale, sandstone and siltstone, as well as some volcanic rocks which were deposited around 2 billion years ago (yes, billion, how many noughts is that . . . no, I’m not sure either). Anyway, the rocks in the Never Summer Mountains are a bit newer, but I mean the rest of the rocks in the Rocky Mountain National Park. Anyway, these rocks were all caught up in the collision zone between tectonic plates and huge sections of the Earth’s crust . . . wham, bam, the rocky mountains were born, well, the core of the ancient mountain range anyway . . . they were crystallized by the enormous heat and pressure from the collision. Anyway, over time (millions of years actually) these mountains were eroded and ended up being a pretty flat surface, which (approximately 500 million years ago) was covered with shallow seas. During the next 200 million years or so hundreds of thousands of feet of sedimentary rocks were deposited and then . . . another mountain range was uplifted in the area. Wow, there’s sure been a lot of eroding and forming, eroding and forming going on . . .

You see, the top of the mountains were the bottom of the sea . . . the landscape is flat / high / flat / high etc. etc.

Rocky Mountain National Park

The area which is now the Rocky Mountain National Park was intermittently eroded and covered by seas around 65 million years ago (you see, it’s getting closer). There have been tons of bones found within the sedimentary rocks dating right back to the Jurassic and Cretaceous times . . . you’ve got it . . . Jurassic . . . dinosaurs lived in the Rocky Mountain National Park during this period.

Rocky Mountain NP - Alluvial Fan

Let’s go back in time just a little, to 130 million years ago when the major tectonic plates of the Earth’s crust began colliding again, along what was to become the west side of North America. The uplift which was caused by this began to affect the area which we now know as Colorado Rockies around 70 million years ago. The area began to rise, and the Cretaceous sea withdrew, so that the thick layer of sedimentary rocks which had been accumulated beneath the sea began to erode. All this took just a few million years, by which time the sedimentary rocks had completely eroded away once again exposing the igneous and metamorphic rocks of the region.

Simplification, that’s a great buzz word and just what we needed, an idiots guide to mountain building!

Glaciers in the Rocky Mountain National Park

Okay, let’s skip forward a few million years (it doesn’t sound like a long time if you say it quick) to two million years ago, when the climate of the Earth cooled and the Ice Age arrived (not the animated movie, the real Ice Age). During this time large sheets of ice floated around large areas of the Northern Hemisphere, and much of North America and Europe was covered by ice. The valleys between the high mountains became glaciers, probably around 1.6 million years ago, and each time a glacier flowed down between the valleys the valley sides and bottom were eroded, each glacier removing evidence of the one which moved before it.

The climate started to warm (where have I heard that before) around 12,000 to 15,000 years ago and the glaciers melted and disappeared. The glaciers which are still present in the Rocky Mountain National Park are nothing to do with the Ice Age, they’re only found in locations which receive large amounts of snow blowing across the mountain faces which melts only very slowly throughout the summer.


Obejrzyj wideo: Kanada, Calgary i Banff Park Narodowy. Turkusowe jeziora, Góry Skaliste, Zwierzyna i Kamping


Uwagi:

  1. Zologis

    Specjalnie zapisał się na forum, aby podziękować za wsparcie.

  2. Lennie

    Przykro mi, że ingeruję, ale nie można było pomalować bardziej szczegółowo.

  3. Sazuru

    Całkowicie się z nią zgadzam. Myślę, że to dobry pomysł. Zgadzam się z Tobą.

  4. Nikazahn

    Uważam, że nie masz racji. Jestem pewien. Omówimy to. Napisz w PM, będziemy się komunikować.

  5. Brak

    Na pewno. Zgadzam się z opowiadaniem wszystkich powyżej. Omówmy to pytanie. Tutaj lub w PM.



Napisać wiadomość