26 marca 2010 Przygnębiający stan rzeczy - historia

26 marca 2010 Przygnębiający stan rzeczy - historia


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Codzienna analiza
Autor: Marc Schulman

26 marca 2010 Przygnębiający stan rzeczy

Ok, będę z góry. Pisząc to, jestem przygnębiony tą sytuacją. Ideologii pozwolono uzyskać to, co najlepsze z pragmatyzmu, a teraz Izrael jest w zasięgu prezydenta, który myśli, że może osiągnąć wszystko. To był sens, jaki przewidział prezydent Obama, kiedy objął urząd. Chociaż przez jakiś czas trudności, na jakie natrafiał w debacie na temat opieki zdrowotnej, zdawały się zmniejszać wszechmoc Obamy, jego zwycięstwo w opiece zdrowotnej i jego dzisiejsza umowa z Rosją w sprawie kontroli zbrojeń z pewnością przywraca to poczucie. Oczywiście w tym przypadku prezydent bardzo się myli, ale w tej chwili nie o to chodzi.

W tej chwili istotne jest to, że dopóki nie dowie się, że jest inaczej, postrzega Izrael, a konkretnie premiera Netanjahu, jako przeszkodę w osiągnięciu porozumienia pokojowego. Nie jest jasne, czy rzeczywiście chodzi o „budowanie w Jerozolimie”, czy o jeszcze bardziej problematyczną pozycję dla Netanjahu, kwestię merytorycznych rozmów. Jest pewne poczucie, że tym, czego tak naprawdę chce administracja Obamy, jest to, aby Izrael z góry zgodził się na jakąś wersję propozycji pokojowej, którą Olmert zaproponował Palestyńczykom przed opuszczeniem urzędu, propozycję, której Palestyńczycy nie zaakceptowali – która według wszystkich relacji była najbardziej hojną ofertę, jaką premier Izraela kiedykolwiek złożył Palestyńczykom.

Netanjahu, zarówno ze względu na własne przekonania, jak iz pewnością na przekonania jego kolegów z partii Likud i partnerów koalicyjnych, uzna za prawie niemożliwe, aby zgodzić się na prośbę administracji USA. Jednak dla wszystkich jest jasne, że bez powrotu na to stanowisko nie ma szans na porozumienie. Pamiętaj, nie wierzę, że możemy dojść do porozumienia, nawet jeśli ponownie zaproponujemy warunki Olmerta, ale niestety świat (a w tym przypadku administracja amerykańska) musi co kilka lat uczyć się, że ostatecznie to nie Izrael jest tym bariera dla ostatecznego porozumienia pokojowego.

Tak, to niesprawiedliwe itd. itd., ale taka jest rzeczywistość sytuacji. Jeśli rząd Netanjahu nie będzie mądry w tej sytuacji, nie jestem pewien, gdzie skończymy --- Prawdopodobnie izolowany Izrael z Iranem posiadający broń nuklearną. Powtarzam to, co powiedziałem w zeszłym tygodniu. „Dyplomacja to wojna w inny sposób”. Jeśli rząd izraelski nie zdaje sobie z tego sprawy (oczywiście rząd, który może mieć Liebermana jako ministra spraw zagranicznych, nie ma pojęcia), sprawy będą bardzo trudne. Z dzisiejszych komentarzy Netanjahu i gabinetów nie wygląda to dobrze.

Aby zwiększyć poczucie depresji, Izrael stracił dziś dwóch żołnierzy w Strefie Gazy, na obszarze przylegającym do granicy. Armia prowadziła, co wydaje się być regularnym wtargnięciem w głąb granicy, i zakończyła się walką w zwarciu z uzbrojonymi palestyńskimi bojownikami. W walce z ogniem zginął zastępca dowódcy oddziału Golani w okolicy (major) oraz drugi żołnierz. Aby podkreślić tragizm wydarzenia, brat majora, również na Golani, zginął dziesięć lat temu w Libanie.

Wreszcie, aby dopełnić moją depresję, Yuval Elituzur właśnie napisał książkę zatytułowaną luźno „Zagrożenie w środku”. W książce Elituzur wyjaśnia coraz wyraźniejsze trendy demograficzne, w których 60% charedim żyje poniżej ubóstwa, a tylko 20% mężczyzn charedim pracuje. Przy ich stopie wzrostu na poziomie 6,5% rocznie i pozostałej populacji na poziomie zaledwie 1,5% Elituzur jasno pokazuje, że przy tym tempie, nawet bez wszystkich wspomnianych powyżej problemów, przyszłość Izraela jest zagrożona. Przynajmniej sugeruje częściowe rozwiązania. Główną sugestią Elituzur jest zmuszenie dzieci do uzyskania podstawowej edukacji. Wygląda na to, że nowe Prawo oświatowe uchwalone w zeszłym roku, które dało pewne dodatkowe korzyści systemowi edukacji Charedi, zawierało również wymóg, aby wszystkie dzieci do 14 roku życia otrzymały podstawowe wykształcenie (ze standardami matematycznymi i językowymi). Jedynym problemem jest to, że społeczność Chardi, jak zwykle, czerpała korzyści bez realizacji żadnego z wymagań. Jak wdrożyć ten plan, nawet jeśli społeczność Charedi jest chętna, wydaje się bardzo problematyczna – ponieważ w społeczności nie ma nauczycieli, którzy mogliby uczyć tych przedmiotów, a biorąc pod uwagę ciągły szybki wzrost wielkości ich społeczności, wydaje się to bardzo trudne zobaczyć, aby osiągnąć ten cel.


POLITYKA AMERYKAŃSKA: Smutny stan rzeczy!

„Powiedziałem mieszkańcom mojej dzielnicy, że będę im wiernie służył, tak jak to zrobiłem, ale jeśli nie… możecie wszyscy idźcie do piekła, a ja pojadę do Teksasu…” Pułkownik Davy Crockett, kongresman z Tennessee (około 1834, po przegranej o reelekcję, przed bitwą pod Alamo)

Tak, Davy Crockett - mój bohater, kiedy i mój bohater, teraz. Kiedy byłem dzieckiem, dorastałem tam, w Kentucky, w następnym hollar (mowa górska, co oznacza zaklęcie w dół drogi), za granicą Tennessee, gdzie urodziła się moja matka, wszelkiego rodzaju folk- biały, czarny i pomiędzy– zwykł tkać różnego rodzaju opowieści o naszym wspólnym ludowym bohaterze, Davy Crockett- lepiej znany jako „Król Dzikich Pograniczy”. Kurcze, wciąż pamiętam miniserial Walta Disneya z Fess Parker (jako Davy Crockett) i stary Buddy Ebsen (jako George Russel) połączyliśmy siły, aby za pomocą tych starych, starych, czarno-białych telewizorów wrzucić do naszych salonów trochę dobrej moralności i sprawiedliwości z pogranicza. Znasz je, te tak stare, że trzeba było użyć szczypiec do obracania kanałów i wieszaków na ubrania, aby zastąpić anteny „króliczych uszu”. Ale do niedawna nigdy nie myślałem zbyt wiele o Davy'm Crocketcie jako kongresmanie w hrabstwie Lawrence w stanie Tennessee. To była tylko ta chwytliwa melodia przewodnia („Ballada o Davy'm Crocketcie”), jego fajnie wyglądająca czapka Coonskin i zawsze obecna długa lufa, karabin Kentucky, który przykuł większość mojej uwagi!

Szczerze mówiąc, niewiele z nich pamiętam „Davy Crockett idzie do Kongresu” seria. Miałem wtedy tylko około 10 lat. Ale badania historyczne pokazują, że miał sporo do powiedzenia w imieniu mieszkańców swojej dzielnicy. I nie gryzł się zbytnio w język, przeciwstawiając się panującym politycznym wybrykom, nieefektywności i chciwości. To było wtedy. Ale być może moglibyśmy go dzisiaj wykorzystać, biorąc pod uwagę żałosny stan polityki w tym kraju. Oto, co miał do powiedzenia swoim kohortom w Kongresie na temat smutnego wówczas stanu rzeczy:

„Złamane ogrodzone państwo narodu, złamane banki, złamane serca i złamane przysięgi mojego brata Kongresmana, który jest tu wokół mnie, zniszczył kocioł mojego oburzenia, aż do wysokiego ciśnienia pinte, i 8217 mam więc ryz, aby wypuścić parę z mojego wieprzowego patriotyzmu kadłuba, bez objazdów i bez trymerów. Prawda nie chce mieć żadnych trymników, ponieważ w swoim jasnym, nagim stanie w naturze jest tak pełna wdzięku jak ssący źrebak w słońcu. Panie Mówco! Do czego, w imię zabijania psów-owczarków, zmierza ten kraj? Co za zaszczyt? nie dokąd! thar it’ll kij! Jakie są dochody państwa? Każda warta, ale nie powinna być!…

“Dlaczego, panie mówco, nie mruż oczu z przerażeniem, kiedy powiem ci, że w ostatni sobotni poranek wujek Sam nie po raz pierwszy dał barbetowi! Banki zawieszają wypłatę, a głodujący ludzie zawieszają się na linach! Stara Waluta leży mu na grzbiecie, bankierzy utopili wszystkie fundusze w bezpiecznych spekulacjach, a niektórzy z tych facetów, którzy się uśmiechają, są tak głęboko w błocie jak jałówka w stawie dla koni!

“Jaka jest polityczna uczciwość’ moich kolegów kongresmenów? dlaczego, w rachunkach bankowych i pięcioakrowych przemówieniach! Co za patriotyzm? w skośnych łukach, wyzwaniach i pistoletach z włosiem! Jakie są wszystkie obietnice? każda dzielnica! Jakie są wszystkie występy w ’em? nie ma nabrzeża, a biedni ludzie krzyczą wszędzie jak stado bawołów leniwych opiekunów, którzy, jak tutejsi oficerowie, nie dbają o niczyje żołądek, ale o własne wieczne intarnals!

“Co u licha zrobiłeś w tym roku? Dlaczego, wystarczy makulatura, aby obliczyć wszystkie twoje grzechy polityczne, a to zajęłoby arkusz dla każdego z was, tak długo jak Missisipi. i tak szerokie jak wszystkie Kentucky. Ty posunąłeś się do przodu, nie robiąc nic i do tyłu, aż naród kadłuba się skończy. Wyplułeś gaz z Mount Etny, pogryzłeś tytoń Allegheny lub wyplułeś sok Niagary, powiedziałeś burzę gradową kłamstw, wypił likier Lake Superior i tak dalej. , jak mówisz, dla dobra narodu, ale mówię, swar, dla jej wiecznego bankructwa!

“Tharforfore, wnoszę, że jedynym sposobem na uratowanie kraju jest gniazdo w kształcie kadłuba waszych politycznych łasic, aby natychmiast odciąć patyk do domu i zostawić mnie do pracy na farmie wujka Sama, dopóki nie przywrócę jej do naturalnego stanu o’ kultywacji i otrząsnąć się z tych państwowych gąsienic korupcji. Niech czarny Dan Webster siedzi tam na drugim końcu biurka, kaznodzieja metodystyczny niech Jack Calhoun usiądzie tuż przed nim z włosami zaczesanymi do tyłu jak krzak borówki w pośpiechu, za czubkiem Old Hickory dżokej. Niech Harry Clay usiądzie w kącie z rękoma splecionymi wokół siebie jak winorośl wokół czarnego dębu, wróć do naszego starego Kentuck i ulepsz prawników i inne czarne owce. Niech stary tatuś Quincy Adams usiądzie tuż za nim, pojedzie do domu do Massachusetts i napisze elementarz polityczny dla beznadziejnych polityków, niech Jim Buchanan pojedzie do domu do Pensylwanii i zapali długą dziewiątkę z Holendrami. Niech Tom Benton, zgięty jak hikorowy saplin z ull rollin’, zabierze bułkę do domu i’ zrobi cukierki “ miętówki” dla dzieci:– ponieważ pracowali na farmie wujka Sama z całą- drapiąca brona łobuza, aż jest szara jak kamienny płot, jałowa jak okorowana glina i biedna jak indyk karmiony żwirem!

I na zakończenie, panie mówco, naród nie może już iść naprzód w takim stanie rzeczy, niż smażony węgorz może pływać na parze z czajnikiem, jeśli może, a potem weź te yarowe nogi dla filarów hali jardów.”

Poza mocnym akcentem górskim czy kolokwializmami Kentucky/Tennessee i kilkoma wybranymi, werbalnymi policzkami w twarz, jego spostrzeżenia po prostu mogą mieć zastosowanie, dzisiaj – może i te policzki. Często zastanawiam się, w jaki sposób nasza dzisiejsza forma rządów udaje się w ogóle podejmować decyzje w imieniu "My ludzie…". Wydaje się, że obie główne partie polityczne znoszą się nawzajem. Debata wydaje się straconą sztuką, ale przesłuchań publicznych jest mnóstwo – w zależności od dostępności kamery. Przemówienia i rozmowy wywodzą się ze strategii komunikacyjnych typu sound-bite. Osobiste ataki i oszczerstwa dominują emocjonalnie naładowane przynętą "opozycja"– wszystko bez obiektywnych dowodów. Ignoranckie insynuacje rasowe zastępują rozsądek. Przeczucia zastępują analizę statystyczną. Codzienne sondaże polityczne określają ostateczny kierunek działań. Bezlitosne skandale – seksualne i finansowe – nie żałują politycznej popularności ani długowieczności. Problemy lub problemy są teraz przedstawiane jako albo, „Republikański” lub "Demokratyczny"– nie jest krajowym. Podobnie jak ich „odpowiedzi”. I kiedyś obiektywne wiadomości śmierdzą skażeniem politycznym – w całym dziennikarskim spektrum!

Ale być może po prostu patrzę przez niewłaściwy rodzaj soczewek - te same soczewki używane przez większość ciężko pracujących, zmęczonych podatkami, ale dumnych z płacenia Amerykanów, cywilów lub wojskowych aktywnych służb lub weteranów. Te same soczewki używane przez wielu, być może, na tyle politycznie naiwnych, by nadal wierzyć i ufać systemowi opartemu na istocie reprezentacji. Może powinniśmy być zadowoleni z niedawnego raportu Center for Responsive Politics, że całkowity koszt Kampanii Prezydenckiej w 2008 roku wyniósł około 2,5 miliarda dolarów – aby dostać pracę za 400 000 dolarów rocznie! A prezydent jest ograniczony tylko do dwóch 4-letnich kadencji! Poza tym nieustanne starania o wybieranie lub ponowne wybieranie senatorów lub reprezentantów, z każdego zakamarka, a także każdego dołka, do nieograniczonych 6- i 2-letnich kadencji.

Kurcze, z takim rodzajem dostępu do publicznych i często wątpliwych lub ukradkowych finansów, nic dziwnego, że wielu staje się „profesjonalni politycy”, służenie, od 30 do 35 lat i więcej. Z pewnością potrzebna jest jakaś reforma!

CO MYŚLISZ? Jakie reformy mogą być dzisiaj potrzebne? Albo, jak myślisz, co powiedziałby dziś Davy Crockett?


Smutny stan rzeczy amerykańskiej floty lodołamającej i implikacje dla przyszłych operacji arktycznych USA

1 września 2015 r. podczas wizyty na Alasce prezydent Obama ogłosił, że przyspieszy zakup lodołamaczy, aby pomóc amerykańskiej Straży Wybrzeża (USCG) działać w Arktyce. Raport Służby Badawczej Kongresu pt. Modernizacja lodołamacza polarnego straży przybrzeżnej: tło i problemy kongresu, została wydana 2 września 2015 r. Raport ten można pobrać pod następującym linkiem:

Raport ten zapewnia, że ​​nowy ciężki lodołamacz polarny będzie kosztował od 900 milionów do 1,1 miliarda dolarów. Raport zawiera również interesującą historię wcześniejszych ocen USCG ich potrzeb w zakresie lodołamaczy i działań budżetowych podjętych w ciągu ostatnich kilku lat, które znacznie ograniczyły budżet dostępny na pozyskiwanie nowych lodołamaczy.

Rola Narodowej Fundacji Nauki

W 2006 roku G.W. Administracja Busha przeniosła budżet i uprawnienia zarządcze dla amerykańskiej floty lodołamaczy polarnych z USCG do Narodowej Fundacji Nauki (NSF). USCG zachowało opiekę nad polarnymi lodołamaczami, które nadal są obsługiwane przez załogi USCG. Ten układ jest odnotowany w następującym dokumencie z 2006 roku: Memorandum Porozumienia między Strażą Przybrzeżną Stanów Zjednoczonych a Narodową Fundacją Nauki dotyczące wsparcia i zwrotu kosztów lodołamania polarnego. Ze szczegółami tej zawiłej umowy można zapoznać się pod następującym linkiem:

Obecna amerykańska flota lodołamaczy polarnych

Obecnie cała krajowa zdolność USA do lodołamania Arktyki i Antarktyki znajduje się w bardzo małej flocie lodołamaczy składającej się z:

  • Jeden ciężki lodołamacz polarny, Coast Guard Cutter gwiazda biegunowa
    • Oddany do użytku w 1976 r.
    • Wyporność: 13.194 ton
    • Moc: 75 000 KM (turbiny gazowe) + 18 000 KM (diesle)
    • Oddany do użytku w 1999 r.
    • Wyporność: 16 000 ton
    • Moc: 30 000 (diesle)

    Oprócz tej aktywnej „floty” Stany Zjednoczone mają również nieaktywny ciężki lodołamacz polarny Morze Polarne (siostra statek z gwiazda biegunowa). Analiza USCG z 2013 r., wymagana przez Kongres, aby zapobiec planowanemu złomowaniu Morze Polarne, pokazał, że Morze Polarne może zostać zrehabilitowany i reaktywowany za ułamek kosztów budowy nowego lodołamacza. Morze Polarne pozostaje w nieaktywnej prowizji.

    Polar Star i Morze Polarne razem w szczęśliwsze dni.

    W 2006 r. NSF umieścił gwiazda biegunowa w statusie dozorcy ze względu na problemy ze starzeniem się/zużyciem sprzętu. Statek został pierwotnie zaprojektowany na 30-letni okres eksploatacji. Po skromnym remoncie statek powrócił do służby na Antarktydzie pod koniec 2013 roku. gwiazda biegunowa przewiduje się, że będzie działać do około 2020 roku.

    Po tym, jak Morze Polarne poniosło poważną awarię układu napędowego w 2010 r., i aż do gwiazda biegunowa powrócił do służby pod koniec 2013 roku, średni lodołamacz Healy był jedynym aktywnym amerykańskim lodołamaczem polarnym.

    W lutym 2015 r. USCG poinformowało, że potrzebuje trzech ciężkich i trzech średnich lodołamaczy, aby zaspokoić „przewidywane potrzeby” USA w Arktyce i Antarktyce. Sześć różnych agencji amerykańskich prowadzi misje w regionach polarnych.

    Przegląd głównych lodołamaczy świata 2013 przez US Coast Guard to wykres, który zapewnia dobrą wizualną reprezentację flot lodołamaczy na świecie. Ta tabela została odtworzona poniżej, ale może być konieczne przejście do następującego łącza, aby zobaczyć bardziej czytelną i dostępną do pobrania wersję pdf tego wykresu:

    Ikony na tym wykresie dla amerykańskiej floty lodołamaczy obejmują: Gwiazda Polarna, Morze Polarne (nieaktywny) i Healy, zgodnie z oczekiwaniami. Pozostałe dwa statki to:

    • Nathaniel B. Palmer, prywatny statek badawczy zdolny do lodu, wydzierżawiony przez NSF w celu wspierania misji naukowych na Antarktydzie.
    • Aiviq, prywatny lodołamacz, holownik obsługujący kotwice, wyczarterowany przez Royal Dutch Shell w celu wsparcia działań związanych z poszukiwaniem ropy naftowej na Morzu Czukockim u wybrzeży Alaski.

    Tak naprawdę Stany Zjednoczone mają obecnie tylko dwa lodołamacze polarne. Jeden typowo służy Antarktydzie, a drugi Arktyce. W 2013 r. USCG uzyskało zgodę na zbadanie nowego, wytrzymałego lodołamacza. W połowie 2015 roku strona USCG informuje:

    “Straż przybrzeżna jest we wstępnej fazie nowego programu pozyskiwania ciężkich lodołamaczy polarnych. Ten etap procesu obejmuje opracowanie formalnego oświadczenia o potrzebie misji, koncepcji operacji i dokumentu wymagań operacyjnych – wszystko to, co jest niezbędne przed opracowaniem i wdrożeniem szczegółowego planu pozyskiwania.”

    Rosyjska flota lodołamaczy polarnych

    Dla porównania, wykres USCG z 2013 r. pokazuje, że w Rosji znajduje się prawie 40 lodołamaczy, a kilkanaście kolejnych jest planowanych lub w budowie. Rosja ma krajowe plany wykorzystania swoich zasobów arktycznych wzdłuż Północnej Drogi Morskiej, która biegnie przez Ocean Arktyczny wzdłuż północnego wybrzeża Rosji. Ważną rolę w tych planach odgrywają lodołamacze z napędem jądrowym.

    Pierwszy z nowych ciężkich lodołamaczy polarnych o napędzie atomowym LK-60, Arktika, jest budowany w Stoczni Bałtyckiej w Sankt Petersburgu i ma wejść do służby w 2017 roku. Dziób lodołamacza został zainstalowany w sierpniu 2015 roku.

    Kontrakty na dwa dodatkowe lodołamacze klasy LK-60 zawarto w maju 2014 roku. Dostawy zaplanowano na rok 2019 i 2020.

    Arktyczna mapa drogowa Marynarki Wojennej USA 2014 – 2030

    Niedawno opublikowany Arktyczna mapa drogowa Marynarki Wojennej USA 2014 – 2030 zawiera następujące obserwacje:

    • Marynarka wojenna USA oczekuje, że Arktyka „pozostanie środowiskiem bezpieczeństwa o niskim poziomie zagrożenia, w którym narody pokojowo rozwiązują różnice”.
    • Postrzega swoją rolę głównie jako wsparcie operacji US Coast Guard (USCG) i reagowania na sytuacje poszukiwawczo-ratownicze i katastrofy.
    • Jednak obecność ogromnych zasobów zasobów i sporów terytorialnych „przyczynia się do możliwości lokalnych epizodów tarcia w regionie arktycznym, pomimo pokojowych intencji narodów arktycznych”.
    • „Funkcje marynarki wojennej w regionie arktycznym nie różnią się od funkcji w innych regionach morskich, jednak środowisko regionu arktycznego sprawia, że ​​wykonywanie wielu z tych funkcji jest znacznie trudniejsze”.

    Jeśli chodzi o pierwszy i trzeci punkt powyżej, rosyjskie działania w Arktyce w ciągu ostatniego roku sugerują, że US Navy nie doceniła, przynajmniej publicznie, prawdopodobieństwa niepokojowych działań w Arktyce i potencjalnej potrzeby reakcji wojskowej w Arktyce. region. Niedawne działania Rosji w Arktyce uwypuklają to ryzyko.

    Biorąc pod uwagę zły stan amerykańskiej floty lodołamaczy polarnych, powiedziałbym, że ostatni punkt, powyżej jest rażącym niedopowiedzeniem. USCG i marynarka wojenna nie są dobrze przygotowane do operacji nawodnych na Oceanie Arktycznym. Operacje morskie na powierzchni w pokrytych lodem regionach Arktyki będą prawie niemożliwe do przeprowadzenia bez zdolnej floty lodołamaczy USA.

    Możesz pobrać kopię marynarki wojennej Arktyczna mapa drogowa pod poniższym linkiem:

    Przykłady niepokojących niedawnych działań Rosji w Arktyce to:

    • Od początku 2014 roku Rosja prowadzi misje bombowe i myśliwskie w pobliżu przestrzeni powietrznej swoich arktycznych sąsiadów. Tego rodzaju zachowań wojskowych nie widziano od czasu zakończenia zimnej wojny na początku lat dziewięćdziesiątych.
    • 1 grudnia 2014: Nowe Arktyczne Dowództwo Strategiczne Rosji zaczęło działać. Zapewnia to centralne zarządzanie wszystkimi rosyjskimi zasobami wojskowymi w Arktyce, a jest ich dużo. Nowe dowództwo, oparte na Flocie Północnej z siedzibą w Siewieromorsku, przejmie wojskowe, nawodne i strategiczne nuklearne jednostki podpowierzchniowe, siły powietrzne i obrony powietrznej i kosmicznej, aktywa i bazy przeniesione z innych rosyjskich Okręgów Wojskowych
    • 15 – 20 marca 2015: Rosja przeprowadziła ogromne, pięciodniowe ćwiczenia wojskowe w Arktyce z udziałem około 80 000 żołnierzy, 220 samolotów, 41 okrętów i 15 okrętów podwodnych. Ćwiczenie to zostało przeprowadzone w pierwszą rocznicę aneksji Krymu przez Rosję.
    • 4 sierpnia 2015: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji potwierdziło, że Rosja ponownie zgłosiła do Organizacji Narodów Zjednoczonych roszczenie o przedłużenie szelfu kontynentalnego w Arktyce. Rosja zabiega o uznanie za formalną kontrolę gospodarczą 1,2 miliona kilometrów kwadratowych (463 320 mil kwadratowych) szelfu Morza Arktycznego, rozciągającego się na ponad 350 mil morskich od brzegu.

    Nowy Wykonawczy Komitet Sterujący ds. Arktyki USA

    W przeciwieństwie do nowego arktycznego wspólnego dowództwa strategicznego Rosji, prezydent Obama wydał 15 stycznia 2015 r. zarządzenie wykonawcze powołujące Wykonawczy Komitet Sterujący ds. Arktyki, który będzie odpowiedzialny za wzmocnienie koordynacji krajowych wysiłków w Arktyce. Jak ten nowy Komitet Sterujący wpłynie na postępy w rewitalizacji amerykańskiej floty lodołamaczy polarnych, to się dopiero okaże. Możesz przeczytać pełny tekst tego Nakazu Wykonawczego pod następującym linkiem:

    Najważniejsze!

    Stany Zjednoczone są daleko w tyle za krzywą mocy prowadzenia operacji w Arktyce, które wymagają wsparcia lodołamacza. Nawet przy dobrze finansowanym nowym amerykańskim programie budowy lodołamaczy minie dekada, zanim pierwszy nowy statek będzie gotowy do służby, a do tego czasu nowy statek wejdzie do floty, tak jak gwiazda biegunowa przechodzi na emeryturę lub przystępuje do kompleksowego programu odnawiania życia.

    Jeśli w ciągu najbliższej dekady znajdziesz się w Arktyce, najlepiej jest zadzwonić po pomoc do Kanadyjczyków lub Rosjan.

    Aktualizacja z 5 lutego 2016 r.:

    W połowie stycznia 2016 r. były komendant straży przybrzeżnej admirał Bob Papp przedstawił następujące uwagi na dorocznym spotkaniu Stowarzyszenia Marynarki Wojennej Powierzchni w pobliżu Waszyngtonu:

    • Stany Zjednoczone będą potrzebowały ośmiu lodołamaczy, jeśli zdecydują się mieć jeden patrol w każdym regionie polarnym przez cały czas. Straż Przybrzeżna nigdy nie była w stanie utrzymać tak wysokiego tempa operacyjnego.
    • Polityka USA wobec Arktyki to kwestia bezpieczeństwa narodowego, a nie tylko kwestia obrony. Wizja Departamentu Stanu koncentruje się również na suwerennych prawach i obowiązkach narodów Arktyki, bezpieczeństwie morskim, energii, interesach gospodarczych, zarządzaniu środowiskiem, badaniach naukowych i wsparciu rdzennej ludności.
    • Więcej lodołamaczy jest niezbędne, ponieważ Stany Zjednoczone nie mogą wspierać swojej polityki bez fizycznej możliwości poruszania się w regionach polarnych.

    Przeczytaj więcej szczegółów pod poniższym linkiem:

    Obecny komendant straży przybrzeżnej, admirał Paul Zukunft, stwierdził, że harmonogram nowego programu zamówień lodołamaczy wymaga udzielenia zamówienia na jeden lodołamacz do jesieni 2019 r., a produkcja rozpocznie się w 2020 r. Początkowa zdolność operacyjna tego pierwszego nowego lodołamacza nie byłaby być do połowy lat dwudziestych. Zawiadomienie o Federal Business Opportunity (FBO) dotyczące programu wymiany lodołamaczy polarnych USCG zostało opublikowane w Internecie 13 stycznia 2016 r. Możesz przeczytać zawiadomienie FBO i pobrać pakiet danych branżowych pod następującym łączem:


    Smutny stan rzeczy – Bad Company najwyraźniej nie wspomina o śmierci byłego piosenkarza Briana Howe'a

    Od tego czasu minęły już trzy dni Metalowy szlam po raz pierwszy pojawiły się smutne wieści, które były Złe towarzystwo główny wokalista Brian Howe zmarł. Howe miał ogromne zadanie zastąpienia Paul Rodgers w zespole w 1986 roku po gitarzyście Mick Ralphs i perkusista Szymon Kirke postanowił wskrzesić grupę z czteroletniej przerwy.

    Howe skończyło się graniem na następujących Złe towarzystwo rekordy — Sława i fortuna (1986), Niebezpieczny wiek (1988), Woda święcona (1990), Nadchodzą kłopoty (1992) i To, co słyszysz, jest tym, co dostajesz: najlepsze w złej firmie (1993).

    Jeden dzień później Howeśmierć ‘, Rodgers opublikował wideo na Facebooku stwierdzające, że żyje i ma się dobrze, nie wspominając o tym Howe odejść, umrzeć. Film z Facebooka z Rodgers został usunięty.

    Pozornie nie ma wzmianki o Howe‘s śmierć w dniu Złe towarzystwo‘s strona internetowa lub konto na Facebooku.

    Ostatni post na koncie zespołu na Facebooku pochodzi z 6 maja 2020 o 15:24 z Rodgers, Kirke oraz Ralphs odpowiadając na niektóre pytania fanów.

    Parzysty Złe towarzystwo‘s “Bio” na swojej stronie internetowej nie wspomina o Howe chociaż albumy, na których grał, otrzymały przelotną wzmiankę (z drobnymi poprawkami):

    “W 1986 roku Ralphs oraz Kirke wskrzesił Złe towarzystwo Nazwa. Rodgers kto się tworzył Firma z Led Zeppelin's Jimmy Page został poproszony o zgodę na użycie nazwy. „Czułem się pod presją, aby pozwolić im dalej używać nazwy. Czułem, że powinni założyć nowy zespół, z nową nazwą i napisać własny katalog piosenek”. Dokładnie co? Rodgers zrobiłem z Firma. „Ale w końcu zgodziłem się, myśląc, że pójdą naprzód uczciwie, myliłem się”.

    W ciągu sześciu lat od 1986 do 1992 ta wersja zespołu wydała cztery albumy, w tym Sława i fortuna, Niebezpieczny wiek, sprzedaż platyny Woda święcona oraz Nadchodzą kłopoty. Zespół wydał jeszcze dwa albumy, lata 1995 Towarzystwo Nieznajomych oraz Historie opowiedziane i nieopowiedziane w 1996 roku. Chociaż muzyka była dość dobrze grana na trasach koncertowych, nic nie mogło zastąpić pisania, prezencji na scenie i oczywiście tych jedynych w swoim rodzaju wokali, które Rodgers doprowadzony do równania. Fani i krytycy zaczęli domagać się powrotu oryginalnego zespołu i wreszcie stało się to, gdy Rodgers spotkałem się z Ralphs oraz Burrella w Anglii, aby omówić wydanie antologii muzyki. Rodgers zasugerował dodanie 4 nowych piosenek i zajął się pisaniem dwóch „Hammer of Love” i „Tracking Down a Runaway”, podczas gdy Ralphs napisał „Hey Hey” i „Ain't it Good”.

    Długo oczekiwany zjazd odbył się w 1999 roku i zobaczył, że zespół nie tylko zakończył porywającą 30-dniową trasę po Stanach Zjednoczonych, która przyciągnęła tłumy i przyciągnęła wiele uznania krytyków, ale także nadzorowała wydanie uznanego utworu. Oryginalna antologia złej firmy w tym samym roku ukazał się dynamiczny, składający się z dwóch płyt, 33-utworowy przegląd kariery zespołu Elektra Records.”

    Wygląda na to, że Kirke jest jedynym z trzech pozostałych oryginałów Złe towarzystwo członkowie, o których publicznie wspominali Howe‘s mija. Następująca zwięzła wiadomość została opublikowana w dniu Kirke‘s strona na Facebooku w dniu 7 maja 2020 r.:

    “Chciałbym przesłać moje kondolencje do Brian Howerodzina.”

    Jest jeszcze czas na Złe towarzystwo oddać należny hołd Howe który był ważnym członkiem zespołu od 1986 do 1994 roku.


    Z pierwszej strony dzisiejszego wydania drukowanego LNP (kliknij tutaj, aby przeczytać artykuł online).

    Co za strata godziny! To wszystko było puch i bzdury.
    Kliknij tutaj, aby obejrzeć film z przemówieniem burmistrza Sorace z wczorajszego wieczoru i sprawdź ponownie dzisiaj. Aha, a kim jest korespondent LNP Chris Courogen i co się stało z reporterem Timem Stuhldreherem?

    18 odpowiedzi na * Smutny stan rzeczy!

    Ray jest psem na kolanach dla Josha Parsonsa i to Josh tak bardzo spalił Raya zeszłej nocy. Ray zrobił z siebie totalny dupek, powtarzając tylko to, co Josh Parsons powiedział Rayowi o zmianach w wyborach. Ci dwaj idioci obwiniali demokratów za zmiany, których chcieli republikanie! Ray całkowicie schrzanił wczorajszą noc na dwa główne sposoby –

    1. Powtarzając wszystko, co Josh kazał Rayowi powiedzieć o zmianach w ordynacji wyborczej wraz z głosowaniem.
    2. Złożenie wniosku o nominację na delegata psa kolanowego i patologicznego kłamcę Bryanta Glicka.

    Bryant Glick jest hańbą nawet jak na standardy Trumpa, a Ray wykonał licytację Josha, nominując Bryanta. Kiedy wszystko wyjdzie na jaw o Bryancie, ludzie będą obwiniać Raya, a nie Josha i dokładnie tak to zaplanował Josh.

    Cześć! Komitet domowy Bryanta głosował przychylnie przeciwko niemu, a głupi Ray nie pytał dlaczego!

    Ray robi to, co każe mu Josh, a Ray ponosi całą winę.

    Tak jak Dzień Świstaka z tymi świniami!

    O MÓJ BOŻE. Myślałem, że tylko ja to kwestionuję!
    Bryant Glick cuchnie tym, że jest totalnym pozerem, a ludzie z jego komitetu domowego gardzą nim.
    Word is Glick jest dla Joshey'a łajdakiem, więc przeoczyli górę kłamstw Bryanta, tak jak przeoczyli Ray'a, który ma PFA za dławienie swojego siostrzeńca na stałe, a patrol Parsonsów, który dosłownie atakuje życie domowe wszystkich innych, milczał z powodu niedociągnięć Raya, ponieważ Josh potrzebuje manekina takiego jak Ray, aby zrobić dokładnie to, co manekin taki jak Ray zrobił zeszłej nocy, powtarzające się bzdury, które tak wielu wkurzyły. Bryan Cutler legit musiał uratować Raya przed delegacją, która poważnie miała go wyprowadzić na zewnątrz i powstrzymać wydeptywanie z niego głupców. Gdyby dziennikarze LNP mieli choć odrobinę wskazówki, magiczny moment Raya byłby wiadomością na pierwszych stronach gazet, ponieważ Ray dosłownie i nieświadomie znieważył całą republikańską delegację zeszłej nocy.
    Ostatnia noc była tak żenującym gównianym show, że prawie poprosiłem o koszulkę Scotta Martina, ponieważ ta strona komisji wygląda obecnie na bardziej normalną opcję.
    Święte śliwki stały się tak absurdalne, gdy pozer Glick zostaje delegatem Terry'ego Christophera, który jest absolutnym dynamitem!

    Korespondent oznacza w niepełnym wymiarze godzin?

    Raczej. AKA stringers, a obecnie współpracownicy i pracownicy kontraktowi. Czasami oznaczane tagiem “Specjalne dla (tu wstaw nazwę wydawcy).

    Myślę, że jest całkiem jasne, że cała szpica burmistrza przygotowuje się do awansu w wybranym, oficjalnym łańcuchu pokarmowym. To jest powód całej tej wspaniałości, to powód jej nowego Biura Samopromocji, err mam na myśli zaangażowanie sąsiedzkie, to jest powód, dla którego wszystkie problemy Lancastera są stanowe/federalne i ona zamierza je naprawić kiedy zastąpi Martina/Smuckera/Toomeya/Casey.

    Wierzy, że jest burmistrzem Pete 2.o. Wszystko, co obecnie robi, to autopromocja i zapewnienie punktów w systemie Partii Demokratycznej Lancaster/PA na przyszłe nominacje/zatwierdzenia.

    Nie mogę się powstrzymać z tą pyszną wiadomością. Mój bardzo bliski przyjaciel był wczorajszym obserwatorem republikańskiego postępowania w Farm and Home Center zeszłego wieczoru. Powiedziała, że ​​reporter, którego LNP wysłała, żeby zakryć tę sprawę, miał około 12 lat i wyglądał na przerażonego. LNP w zasadzie wysłało mysz do jamy węża. Moja przyjaciółka powiedziała, że ​​reporterka bardzo się starała, by zadać przedstawicielowi Zimmermana pytania i dać się zepchnąć na siebie i LNP, i powiedziała, że ​​nie są organizacją prasową. Czy Zimmerman się myli? Myślę, że nie. Może i był niegrzecznym chłopcem, ale najwyraźniej nie kłania się LNP i ich 12-letnim reporterom z najświeższych wiadomości. Czy ktoś wie, dlaczego Carter Walker został odsunięty na bok i nie został zaproszony do republikańskiej super miski?

    Becky, oto pozostałe notatki wysłane do mnie o ostatniej nocy od mojej bardzo dobrej dziewczyny. Powiedziała, że ​​mogę się podzielić!!

    Poza ogromną porażką LNP z Zimmermanem, biznes był jak zwykle. Byli tam wszyscy piękni ludzie. A nieszczęśni i niedoszli! Ciekawą ciekawostką jest oglądanie z komisją przełomu i spektaklu, jakim było morze kibiców Scotta Martina. From what intel I have, the committee has turned and Scott Martin is back to being King in a very big way. Maybe even bigger than before. I know you love that because of your little crush on him tee hee! but it was a bit interesting to watch it all unfold. A few committee people shared with me that things were taken 2 far with Amber Martin and her miscarrying their twins due to extreme stress caused by some in the party that gave her x husband money? is what made this tide rapidly turn. I do not know this all to be fact but it was the talk last evening. Amber appears to be doing very well and she looked really good. I don’t have frequent interactions with her but she appears to always be kind to people. Regardless of whatever I may think of her, miscarriage is no laughing matter and I was told she was pretty far along with her twins. That is sad no matter who you are.
    Lloyd was Lloyd and he had his peppy moments. His wife looked fabulous and I am thinking her boobs may be new. Lucky Lloyd! Guess that Congressional salary has benefited the misses in a double way.
    All the state reps were virtually non existent as no one cared that they were there. The new commissioner, the one with the PFA from his son or nephew (can’t remember) made an ass out of himself for basically making fun of election law updates that all the state representatives voted on and it appears Ray Ray didn’t get that memo so as Ray D’Agostino was mocking the election changes, the state reps were all looking at each other like they wanted to rip Ray’s head off. Ray was blaming “those democrats” for the changes but it was actually the republicans that pushed it. It was so bad that Brian Cutler had to intervene and explain the reasons behind the changes. Ray is either a rebel or a total idiot but since Lloyd Smucker fired Ray back in the day, he must be an idiot. The village idiot is now our Commissioner, right next to the village midget that LNP has a love affair with because the little midget gave all the advertising money back to LNP. Do not even get me started with the intel I have from the sheriffs office. OMG I could write a book!
    Speaking of Commish Parsons, what a mad face he had all night. It has to be hard for someone that worked so hard to be a hit man for certain republicans to try and oust Scott Martin just to watch all the same people either wear Martin’s shirt last night or hang all over him. Politics is such a frigid bitch! What Parsons’ did to Louie still makes me angry to my core and I love watching him burn. He is a racist little liar!
    There was some young gal from York who was very funny. I forget her name but she’s running for Delegate and she was a great breath of fresh air compared to Lloyd and Josh’s speeches. They were awful and mini-Lloyd basically just repeated everything Lloyd said. Their twinning is no longer winning for them as they did much worse with the Delegate race against some virtual nobody. Color me shocked but a black man beat Dennis Stuckey for the auditor race and I was told that many didn’t appreciate Dennis going after Craig Stedman so a sea of white people actually voted for a qualified black man as a result. Amazing! You need to fly back for these occasions as they are truly wonderful little circuses to watch. That’s my report!

    As a committee woman myself, this was a colorful yet accurate description of what happened last night. Although, I am unable to comment on Mrs. Smucker’s breasts, because I did not look. Many interesting things shaped last night and what struck me the most personally was how ill informed Ray was when he gave election updates. I almost feel like someone lied to Ray or mislead him because what Ray said and reported seemed out of character for Ray. Yet, I do agree, all of the state representatives appeared clearly angry with Ray and it may be difficult for Ray to overcome. Personally, I like Ray very much and supported his run but what happened last night does not paint Ray favorably moving forward. Ray came off as clearly uniformed at best or clearly rude and condescending towards our Lancaster delegation and neither paints Ray favorably with the committee moving forward.

    Just a curiosity sort of question: is she related to “those” Slaymakers and how if she is? Asking because I’ve known Slaymakers in the area who were not related at all to “that” family. Shouldn’t make any difference, of course, but we all know how that goes!!


    Depressing State of Pakistani Height [THE WORST —STAN COUNTRY]

    Today, I was looking at the state of Pakistani mens' average height, and I was shocked & became severely dishearten. We did not grow our heights in the past 100 years. In 1896, we were TALLEST country compared to all seven -stans. But, today almost all -stan countries have passed us. We are now second SHORTEST country of all -stans. Why cannot do better and become tallest country again?

    What are your guy's thoughts? What should be plan to increase health & fitess of our country's men? For example, I am 165 cm or 5 foot 5 inches, is there any way to increase height in adult-hood, several years past growth-time?

    El Sidd

    ELITE MEMBER

    Grandfather born in Himalayan foothills was 6ft 1 inch at the time of his burial. Full set of red hair and blue shining eyes.

    His grandson born in Sindh gets bullied for being too short.

    Perks of religious migration I believe

    Shehr Abbasi

    FULL MEMBER

    Grandfather born in Himalayan foothills was 6ft 1 inch at the time of his burial. Full set of red hair and blue shining eyes.

    His grandson born in Sindh gets bullied for being too short.

    Perks of religious migration I believe

    Hussain0216

    BANNED

    It's probably more related to an influx of people from India after Partition

    Pre Partition you had mostly natural locals

    Also that the increase in Pakistani population has mostly been in places like Sindh as opposed to let's say KP or Kashmir where people tend to be taller

    We also have 220 million population


    PAKISTAN only declared independence in 1947

    It's not clear cut and the stats are a bit iffy

    Shehr Abbasi

    FULL MEMBER

    It's probably more related to an influx of people from India after Partition

    Pre Partition you had mostly natural locals

    Also that the increase in Pakistani population has mostly been in places like Sindh as opposed to let's say KP or Kashmir where people tend to be taller

    We also have 220 million population


    PAKISTAN only declared independence in 1947

    It's not clear cut and the stats are a bit iffy

    FitpOsitive

    ELITE MEMBER

    Grandfather born in Himalayan foothills was 6ft 1 inch at the time of his burial. Full set of red hair and blue shining eyes.

    His grandson born in Sindh gets bullied for being too short.

    Perks of religious migration I believe

    Hareeb

    SENIOR MEMBER

    Arjunk

    FULL MEMBER

    Robbie

    FULL MEMBER

    No other country in the world is facing Afghanistan on one side and India on the other

    whole of the world tried Afghanistan invasion and failed but created some of the loyalty and using those people against Pakistan and creating problems for Pakistan. PTM is the prime example, when Pakistan started pak Afghan border wiring, even USA who always bla Pakistan for people attacking its positions from Pakistan didn’t help and agreed to it , this is the state in which Pakistan keep on fighting for its existence

    India is on other side is enemy of Pakistan and it cannot be a good country at all, killing innocent people in Kashmir and holding Kashmiri land which belongs to Pakistan unjustified

    now another side is iran with its own problems and sometimes helping india but now it’s in league with Pakistan and China

    China is the only friendly country as a neighbor of Pakistan

    Show me any other country in the world in constant war like situations like this. Most of these so called powerful countries will become history in such constant events
    It’s our Pakistan and it’s people who are fighting and will keep on fighting

    313ghazi

    ELITE MEMBER

    It's probably more related to an influx of people from India after Partition

    Pre Partition you had mostly natural locals

    Also that the increase in Pakistani population has mostly been in places like Sindh as opposed to let's say KP or Kashmir where people tend to be taller

    We also have 220 million population


    PAKISTAN only declared independence in 1947

    It's not clear cut and the stats are a bit iffy

    The answer is down to stunted growth due to malnutrition. Large parts of our society don't have enough to eat, thier growth is limited.

    Also idiots who treat thier woman like a baby factory. Anyone who has a child will know the physical impact it takes on your wife's health. Then women start breast feeding which also takes extra energy. Meanwhile the idiot gets her pregnant again after a few months. Now she is pregnant and breastfeeding. Neither child gets enough nutrients, especially as the woman is ill and tired through lack of sleep. Then baby 2 is born, 1 is no longer breastfed, number 2 is, she is pregnant again and doesn't have time to chase after number 1 to try and feed it and play with it.

    No physical exercise of urban women. Weak women (and men) produce weak off spring. I can guarantee that where rural people of the same ethnicity and the same economic status compare height with urban people, the rural people will be taller.

    Cousin marriage killing off natural selection. In the past the stronger men (as typically they were likely to come from a stronger economic background too) would get thier pick of the women. Today people are obsessed with cousin marriage - meaning anyone can get a man/woman significantly better than them. This brings down genetic standards and also reduces the gene pool, increasing the risks of genetic disease.


    March 26, 2010 A Depressing State of Affairs - History

    As questions abound, surrounding the absence of any pronouncements or information as promised/required, following word that the MDC Task Force Review has been completed and report delivered, Mr. John E. Ryan, chairman of the MDC board until the entire Board was dismissed in December submitted to the media the following letters. See in boxes

    His email cover to the letters reads: “As you may be aware a GoM/DFID Task Force has just submitted a report on the options available for the operation of MDC going forward. As the immediate Past Chairman of the Corporation I was requested to meet with the Task Force to discuss the matter. As my board and I were booted from office for alleged financial irregularities on the back of a DFID Internal Audit that has subsequently been discovered to contain no evidence or mention of the so-called financial irregularities,

    “I responded to the Task Force’s request to meet with them with a letter that set out the conditions under which I would attend such a meeting. Recently, the Governor in one of his frequent Press Conferences, in a response to a question from a member of the Press Corps said ” that there was nothing sinister going on at MDC”.— whatever that means.

    “The Task Force chose not to respond to my letter therefore I did not meet with them. I have however decided to make my letter to the Task Force available to the public as there is clearly a need for the public to have knowledge of what is transpiring in this beloved land of ours.”

    During the review (February 26, 2015) the new MDC Chairman Mr. Julian Daniel wrote to Mr. Ryan:


    A SAD STATE OF AFFAIRS

    Her son Joseph would bring forth records from prior civilizations that occupied this great land. This land is a Land of Promise that has been given to those who inhabit it by covenant.

    Hypocrisy is an understatement. All I'm hearing from the left now is to come together and heal and embrace the new regime. Even pray for their success. All good sentiments which would be the best thing that could ever happen. But 4 years ago the same people began a daily attack on our president and his supporters that never let up, culminating in a vindictive and flawed attempt to discredit all that was accomplished to maintain our liberty and shift power from an an ever growing, self-serving government back to the people. They could never separate the man from the mission.

    I'm not disillusioned enough to think Trump and his family don't get high on the power and authority they hold. Almost no human doesn't. But at the end of the day, the guy just wanted to preserve and maintain the American way of life that our founders envisioned. He worked hard at it and did a ton of good toward those ends. Now vilified, abandoned by his friends and written off as a failed president, he'll join a host of others who went before that are forgotten as history gets conveniently rewritten. I'm so tired of the media claiming that the election was fair and honest. They have distorted the truth so much that it is now impossible for the public to know where to find it. The cardinal directions are literally upside down and backward. It's a gross display of cognitive dissonance and ignorance. Thousands of people volunteered across the country to help the swing states verify the votes by painstakingly going vote by vote to verify its origin and owner. They discovered widespread voter fraud in a dozen different ways that affected virtually every state. These corruptions didn't begin with this election. It's likely been going on for two decades. This election was the first in which the winner was so far out of the normal flow of election day data, that it warranted a hard look and the loser, not being part of the establishment, was willing to go the distance to exhaust every effort to expose the fraud and reveal it to the public. That effort to bring light to the darkness was not about reelecting a disrespectful rich guy with a potty mouth so he could enjoy the power for another 4 years. it was about ensuring the integrity of future elections. Had he been re-elected, you can bet that he would have enacted laws to reform the way we vote to make sure it never happens again. But now that those who benefitted from the fraud are in power, the result is exactly the opposite. They will ensure the vote only goes one direction. I do not forsee another conservative, constitutional Republican ever being elected to the Presidency. We had a shot to fix this and it's now passed. It's not time to heal, nor time to come together as a country. It's time to flee. Neither party has the right to claim God's favor and certainly nobody anywhere in local, state and federal governments are using this opportunity in the way God intended, which is to warn people to repent and return. I have no idea how the Lord intends to help us escape all this, I just know that he does and has prepared the means. Unlike some, I'm not counting calendar days, thinking about times, time, and half-times, making comparisons to Nauvoo and the time it took them to build a temple, and otherwise mapping out how I think the Lord will handle the next 5-10 years. I hold the opinion that if you think you have it all figured out, you can be sure you are wrong. I ask the Lord every day to just show me the next step and hope like hell I don't turn a deaf ear or a blind eye to it. One step at an time is all I've ever been able to accurately perceive of God's hand in my life and that's likely never to change for me. Although my heart is sad in all this. I know that on the other side of it is something glorious and beautiful. I hope I live to see it.

    I have always struggled to read about God's wrath or anger and how he might "punish" those who do not abide to His laws. When we read those scriptures in Ether about the fulness of his wrath coming upon us when we are ripened in iniquity, I don't necessary imagine a God who has lost his temper. The following quote from the book, Nephi's Isaiah helps clarify what God's anger really is.

    We will finally see the events of history are culminating in a great, final effort to reach us. The “anger” (caused by our rejection of what was offered) is now “turned away.” Actually, it wasn’t really anger. It was our refusal to accept what was offered. We regard it as anger when we can’t get from God what He offers on condition of obedience. We disobey, lose the blessing, and think God is angry with us. It is our perception, based upon our selfish view of everything, that He is angry. We want our God to bless us, and we want to be able to offend Him, too. But since He “cannot look upon sin with the least degree of
    allowance,” we are asking the impossible when we want Him to accompany us as we trample through and among the filth He asks us to avoid.

    As we finally repent and decide to do as He asks, His Spirit returns. We then rejoice and say His anger is turned away, and now He is there to comfort us. All along He was willing to do so, but we are difficult companions. As we reform and the Spirit returns to us, we take great comfort in finally receiving what He offered all along.


    Today is Saturday, February 27, 2016

    Politics as usual? Not anymore. The Republican Party is in serious trouble and the CNN non-debate the other night illustrated all too uncomfortably just how serious their problems are. The GOP leadership has lost control of their ideals and message to the extent that their Speaker, John Boehner, gave up and resigned, and their more traditional and more electable Republican, Jeb Bush, has left the presidential race, leaving two freshman Senators and a non-politician and former Democrat-turned-obnoxious-foul-mouthed-demagogue in the lead. It is a very sad state of affairs for the Party and it does not bode well for them in the future.

    But this is something of their own making and we have seen it coming for at least six or seven years since the Tea Party formed back in February and March of 2009 and the mid-term elections of 2010. At that time, in reaction to the economic collapse and the failures of the G.W. Bush administration that led to the collapse and its policies to try to stop it, fiercely ideological, anti-politics, and anti-Federalism elements within the party attacked the mainstream Republicans and the party leadership, and in coalition with the radical Christian right hijacked the party’s processes and put a stop to ‘politics as usual.’ They allowed no more consensus, no more compromise, no more politics and no more discussion. They dug their heals in and obstructed all political process in the Congress. They blamed ‘government’ and ‘politics as usual’ for the country’s problems, echoing the radical ‘John Bircher’ mentality of the mid-20th century. But then, that mentality has existed in the GOP since the mid-1960s, albeit kept fairly marginalized by party leadership who believed in the political process.

    This anti-political element in the GOP started in 1965 in reaction to their 1964 loss to President Johnson and his liberal social and economic agenda. The Vietnam War destroyed Johnson’s presidency, and in 1968, Richard Nixon courted those radical voices in the GOP and in a strategy known as ‘The Southern Strategy’ successfully courted former conservative Southern Democrats who hated Federalism and the new era of civil rights, integration and social equality. Reagan followed the strategy in 1980, but he expanded his base by allowing a radical Christian right-wing a place at the GOP table. Reagan, however, with Party leadership, was able to keep that radical element from exercising too much influence. In anger, the radical Christian right wing devised a strategy of their own to infiltrate local and state political offices, essentially creating a socially conservative Christian political movement throughout the Midwest and the South. Gradually, over the next twenty-plus years they exercised their political muscle well enough to make serious gains in Congress in 2010. Those freshman congressional Christians found an opportunity to attach themselves to the coattails of the new Tea Party who came in at the same time. Their collective status as ‘outsiders’ and their incredible lack of political experience or understanding of politics as the art of consensus and compromise created havoc in Congress and seriously undermined the effectiveness of government. The more ineffective it became, the louder the people screamed for outsiders to come in and fix it.

    In addition to this political history, conservative media expressed the same quasi-Christian, anti-politics and anti-Federalism attitudes through Beck, Huckabee, Hannity, Limbaugh, et al, and Fox News with their intense propaganda efforts to attack the political process and denounce ‘consensus and compromise’ as inadequate and a failure in fixing the country’s problems. This added to the din and desire for outsiders to come in and do something.

    Much of this is also in reaction to Obama’s election and re-election as the first partly African-American president and an avowed liberal whose policies to address the Bush Administration’s global economic mess were anathema to the new breed of anti-politics and anti-Federalism Republicans. Obama’s election unveiled the barely disguisable neo-Confederate nature of the Tea Party and the new wave of Republicans in Congress and those who supported them. Their insistence on a strict interpretation of the Constitution ‘as it was written and literally meant by the Founders’, their resistance to federal Court rulings regarding American society and social equality, insisting social policy is a Tenth Amendment States’ Rights issue, their rejection of the principle of Judicial Review of existing laws, their view of the Second Amendment as a right to defend themselves against ‘government’, and their view that the Fourteenth Amendment only applies to African-Americans and no one else, are all clear echoes of the Confederacy’s complaints against the federal government in the late 1850s and early 1860s. The old slogans, ‘The South Shall Rise Again’, and ‘Forget, Hell!’ are no longer historical relics of a previous century, but they have become, ironically, yet, in fact, revived sentiments within the GOP since 2008 when Obama was elected.

    These anti-politics, anti-Federalism, anti-judicial, quasi-Christian, socially conservative ideals are now dominant among those in Congress, the Party, and among the rank and file. Their confederate, un-American mentality and insistence that outsiders, especially ‘business leaders’ come in and run the country like a corporation instead of a political system, has led to the current state of affairs. And it is, therefore, no surprise that they support someone like Donald Trump. Trump is, perhaps, more apolitical than anti-political, but his refusal to accept consensus and compromise his direct, often vulgar, retrogressive and bombastic style and rhetoric regarding Hispanics, Muslims, and women appeal to these confederates in the Party. His disdain for politicians and the political process, preferring instead to bully, punch and insult his way through it appeals to the confederate mentality in its frustrated inability to feel heard in a Federal system that doesn’t take a fundamentalist stance on the Constitution and States’ Rights.


    A Sad State of Affairs

    By Ruth Gadebusch

    What is happening to our democracy, this experiment of hope and promise? There have been other times of fright and fear when we were divided, but the chasm hardly seemed this wide and deep. Even as we fought one of the bloodiest wars ever, splitting families, we managed to reunite.

    We have had presidents murdered. Two have been impeached, although not found guilty and one resigned to avoid such a fate. Several have been disabled with questionable ability to govern while in office. Some who hardly seemed adequate for the job have risen to the occasion once in office. Surely, we have learned some lessons from this history of more than two centuries.

    At this point, it appears painfully obvious that we have not learned sufficiently to concentrate on our good rather than cater to the lowest common denominator of the human being. Greed and intolerance all too often seem to triumph.

    In the beginning of this nation, a governing document was created to play to our better nature and bit by bit we did seem to largely appreciate such genius. Unfortunately, we seem to have slowly reverted to the type of behavior from which those early people had escaped.

    So many seem to think that only they are worthy of living the kind of life envisioned in the founding of the United States of America. Everyone else must bow to their version. Despite all the troubles of day-to-day living, we mostly honored leadership designed to bring us together. Too many today are all too willing to stretch the boundaries to the breaking point.

    In the beginning, a political system was designed to give voice to all. Granted that wszystko was not as inclusive as we have come to expect, but it was strong enough to allow for embracing a more expanded population. Still, there are all too many who resist the togetherness, the respect that is so necessary for peaceful sharing of this great land.

    For some unknown reason, there are those who believe they actually deserve more regardless of how that more is achieved. Somehow just such a man was put into office by an outdated provision in our Constitution, not by the vaunted majority vote. He has not risen to the occasion as would have been expected. All right, hoped by those of us who did not believe such could happen.

    The system was designed to balance just such an outcome, but currently power appears to be prevailing over country, over respect for this document that has served us so long.

    Of course, I refer to our current president but just as concerning is the political party that seems determined to deify him. A demigod, we do not need! The man is his own worst enemy. That is, if we do not count those who swallow hook, line and sinker what he has to offer. I do not refer to the political opposition but to his party members holding the offices that are supposed to be part of our tripartite checks-and-balance system.

    It is one thing for those who have seen so little of the world, who have such limited views, who are downtrodden to buy his foul-mouthed denigrating utterances against any and every one who dares to disagree with him in any form. It is another when men and women elected to our Congress and other positions of honor who are sworn to support the idea that not even the President is immune from the law fail to rein him in. Unfortunately, this area sent one of his most loyal sycophants to Congress.

    Presumably the best that this nation, the hope of the world, has to offer holds the office of President, the office that inarguably has more influence on the condition of the planet than any other single person. That is truly frightening, made all the more so by those who are supposed to know better failing to take responsibility.

    This assessment is not just someone of the opposition disagreeing with decisions. The man himself proves it in voice and action time after time. He doesn’t even wait until the ink is dry on signing documents or the sound of his voice has died in the air before contradicting himself. He has often used foul language in public pronouncements recorded leaving no doubt that anyone just misunderstood.

    Even while running for office, it was no secret that his moral life was less than what most of us would tolerate in our circles. His braggadocio made it clear that the stories were not some enemy’s creativity.

    Once in office, matters did not improve. In no way has he risen to what citizens have a right to expect in this the highest office in the world. He has made it increasingly difficult for those of us who believe in good citizenship to remember that we salute the office, not the officer.

    Day by day, it almost gets more sorrowful and discouraging. He has put the word of a foreign leader over the intelligence of the nation’s own trained loyal men and women. He has scuttled a nuclear limiting agreement with Iran.

    He has dismissed a loyal ally with a wave of his hand and virtually given the Turkish government a free hand to ignore the rights of others. Our locals of Armenian heritage could tell us how the Turks react to a free hand.

    He has proclaimed he is removing troops from the Middle East while simply moving them elsewhere. He ignores Saudia Arabia’s treatment of the Yemeni. A little oil here and there never hurt, huh?

    We are no longer the hope of our abused southern neighbors seeking relief on our border as well as those not of the correct religion. The defense budget is raided to build a fence.

    He can’t even decide if there is a quid pro quo involved in aid to Ukraine. His Congressional supporters simply join him in belittling the Speaker of the House of Representatives—politics at its worst instead of what it was meant to do. Help for the less fortunate hangs by a thread.

    Expressly prohibited in the Constitution he profits personally by sending business to his resorts. The list is long and growing, but still the members of his party in Congress refuse to step up.

    What a sad state of affairs! It isn’t just our lifestyles at stake but democracy itself. No one can afford to think it does not affect me because it affects every single one of us mostly by squeezing and choking our freedom, to say nothing of our economy.

    We must not let it happen. Political action is demanded sooner than later. Act before it is too late.

    Ruth Gadebusch, a former naval officer, was recently recognized by the League of Women Voters with its Lipton Award for volunteer work in various community endeavors. She was elected four times to the Fresno Unified School District Board, appointed by Governor George Deukmejian to the California Commission on Teacher Credentialing and is an emeritus member of the Board of the Center for Civic Education.


    Obejrzyj wideo: Innovating to zero! Bill Gates


Uwagi:

  1. Radeliffe

    Szkoda, że ​​nie mogę teraz mówić - spieszy się do pracy. Ale będę wolny - na pewno napiszę to, co myślę.

  2. Paiton

    Co fajnie

  3. Cleon

    Moim zdaniem się myli. Jestem pewien. Jestem w stanie to udowodnić. Napisz do mnie w PM, rozmawia z tobą.



Napisać wiadomość