Starożytna Volterra

Starożytna Volterra


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Volterra (nazwa etruska: Velathri, rzym.: Volaterrae), położona w północnej części Toskanii we Włoszech, była ważną osadą etruską między VII a II wiekiem p.n.e. Po zniszczeniu przez Rzymian w I wieku p.n.e. stało się skromnym miastem z dobrobytem rządzącej elity we wczesnym okresie cesarskim, o czym świadczy ogromna liczba pięknie rzeźbionych alabastrowych urn pogrzebowych w wielu wykutych w skale grobowcach.

Wczesne rozliczenie

Osadnictwo na wysokim płaskowyżu piaskowcowym Volterra rozpoczęło się co najmniej od X wieku p.n.e. Ludy epoki żelaza z kultury Villanovan, prekursor Etrusków, bez wątpienia wybrały to miejsce ze względu na łatwość obrony. Miejsce prosperowało dzięki żyznym terenom rolniczym na jego terytorium w całej dolinie Ceciny i bogatym złożom minerałów. Chociaż znaleziska nie są tak imponujące, jak przybrzeżne miejsca w Villanovan, dowody na szerszy handel można znaleźć w takich importach zagranicznych, jak wyroby z brązu z Sardynii.

Kwitnące miasto etruskie

Od połowy VIII wieku p.n.e., kiedy Villanovan dojrzeli do właściwej kultury etruskiej, Volterra stała się jednym z głównych miast w Etrurii, prawdopodobnie kontrolując duży obszar otaczający, biorąc pod uwagę odległość między nią a sąsiednimi centrami. Faesulae (Fiesole) było tylko jednym centrum satelitarnym założonym przez Volterrę. Inskrypcje pogrzebowe ujawniają, że wiele kobiet z arystokratycznych rodzin Volterry poślubiało mężczyzn z odległych wiosek, takich jak Barberino, Castiglioncello i Monteriggioni, umacniając w ten sposób kontrolę miasta nad regionem.

Volterra słynęła z produkcji figurek z brązu i alabastrowych urn pogrzebowych z misternie rzeźbionymi płaskorzeźbami i rzeźbą portretową zmarłego.

Jest prawdopodobne, że Volterra była jednym z etruskich miast, które utworzyły kolonie w dolinie Padu na północy. Volterra była także jednym z 12-15 członków Ligi Etruskiej. Inni członkowie tego luźnego stowarzyszenia to Cerveteri, Chiusi, Populonia, Tarquinia, Veii i Vulci. Niewiele wiadomo o tej lidze poza tym, że jej członków łączyły wspólne więzi religijne i że przywódcy spotykali się co roku w sanktuarium Fanum Voltumnae niedaleko Orvieto (dokładna lokalizacja jak dotąd nieznana).

Volterra była znana z produkcji figurek z brązu, często używanych jako wota w świątyniach i grobowcach, które są niezwykle wysokimi i smukłymi postaciami ludzkimi, ciekawie przypominającymi rzeźby sztuki współczesnej, być może reliktem znacznie wcześniejszych postaci wyciętych z blachy brązu. Inne lokalnie wytwarzane produkty to duże i bardzo dekoracyjne alabastrowe urny pogrzebowe; czerwonofigurowe wyroby ceramiczne, w tym charakterystyczne kratery kolumnowe z dwoma „portretowymi” głowami wymalowanymi w górnej części; i unikalna czarna ceramika etruska znana jako bucchero. Położona na początku kilku szlaków rzecznych prowadzących do obszarów przybrzeżnych, Volterra była w stanie eksportować te towary do innych miast etruskich i do miejsc w głębi lądu w regionie Umbrii, które były bardziej odizolowane od działalności handlowej w szerszym regionie Morza Śródziemnego. Innym lokalnym produktem, tym razem nie na eksport, są duże kamienne tablice nagrobne produkowane od VI wieku p.n.e. Te stele, w niektórych przypadkach stojące znacznie powyżej 1,5 metra, zostały wyrzeźbione z miejscowych nenfro kamień i reprezentowany na płaskorzeźbie wybitnych zmarłych członków społeczności w przebraniu wojowników lub kapłanów.

Wyzwanie Rzymu

Świadectwem rozkwitu i rozprzestrzenienia geograficznego miasta, ale jednocześnie troski o obronność, jest powiększony mur obwodowy zbudowany w IV i III wieku p.n.e. Te fortyfikacje miały długość 7,28 km i były przerywane łukowymi bramami, w tym Porta all'Arco z dekoracją trzech rzeźbionych głów. Głowy były prawdopodobnie wyobrażeniami bogów, ale teraz są mocno zniszczone przez pogodę. Przebudowa kilku świątyń w tym miejscu, z inskrypcją bicia monet z brązu lanego Velathri, a duża liczba wykutych w skale grobowców z pięknymi alabastrowymi urnami pogrzebowymi z płaskorzeźbami dodatkowo świadczy o ciągłym sukcesie Volterry, który teraz obejmował około 116 hektarów.

Historia miłosna?

Zapisz się na nasz bezpłatny cotygodniowy biuletyn e-mailowy!

Jednak już od III wieku p.n.e. miasto stanęło w obliczu zagrożenia ze strony ambitnych terytorialnie Rzymian. Etruskowie przegrali bitwę z Rzymem w 298 r. p.n.e., a późniejszy status Volterry jest niejasny poza tym, że przyczyniła się ona, podobnie jak wiele innych etruskich miast, do kampanii Scypiona Afrykańskiego przeciwko Kartaginie podczas drugiej wojny punickiej (218-201 p.n.e.). Według rzymskiego pisarza Liwiusza dawała ona zboże i drewno do budowy statków. Volterra popełnił wtedy fatalny błąd, wspierając przegraną stronę w rzymskiej wojnie domowej, w wyniku czego zwycięzca Sulla splądrował miasto w 80 roku p.n.e. po dwuletnim oblężeniu. Następnie rzymski generał przesiedlił wielu swoich weteranów na terytorium Volterran; Rzymianie mieli tu zostać.

Późniejsza historia

Na dłuższą metę życie pod panowaniem rzymskim stało się bardziej znośne dzięki korzystnym wpływom, jakie miejscowa rodzina Cecynów cieszyła się z różnymi władcami rzymskimi, w tym Juliuszem Cezarem i Oktawianem. Kilku członków klanu Caecinae pełniło funkcję konsulów, co być może tłumaczy podwyższony status miast jako kolonia Augusta. Jeden wybitny członek rodziny, Aulus Cecina, który oprócz bycia ważnym pisarzem i dobrym kumplem Cycerona, ścigał się swoimi czterokonnymi rydwanami w rzymskim Circus Maximus.

Innym wskaźnikiem rosnącej rangi Volterry była budowa w I wieku n.e. teatru, a następnie kompleksu łaźni rzymskich. Alabastrowe urny pogrzebowe Volterry stają się w tym okresie jeszcze bardziej ekstrawaganckie i przedstawiają zmarłego w często bardzo realistycznej i bezkompromisowej rzeźbie portretowej na wieczku. Boki tych dużych kwadratowych lub prostokątnych pudeł niosą imponujące reliefowe sceny z mitologii. Jeden z wykutych w skale grobowców z I wieku n.e., Inghirami, zawierał 53 takie urny. Innym powodem do sławy we wczesnych latach cesarskich było to, że z miasta pochodził papież Linus (zm. 76 n.e.), drugi biskup Rzymu.


Volterra: historyczne miasto i krajobraz kulturowy

Listy informacyjne Państw-Stron są publikowane przez Centrum Światowego Dziedzictwa na swojej stronie internetowej i/lub w dokumentach roboczych w celu zapewnienia przejrzystości, dostępu do informacji oraz ułatwienia harmonizacji List informacyjnych na poziomie regionalnym i tematycznym.

Wyłączną odpowiedzialność za treść każdej Listy informacyjnej ponosi zainteresowane Państwo-Strona. Publikacja List informacyjnych nie oznacza wyrażenia jakiejkolwiek opinii Komitetu Światowego Dziedzictwa lub Centrum Światowego Dziedzictwa lub Sekretariatu UNESCO na temat statusu prawnego jakiegokolwiek kraju, terytorium, miasta lub obszaru lub jego granic.

Nazwy nieruchomości są wymienione w języku, w którym zostały przedłożone przez Państwo-Stronę

Opis

Usytuowana na surowym płaskowyżu na wysokości 552 m n.p.m., nad dolinami rzek Era i Cecina, pierwsza zamieszkana część starożytnej Volterry (gdzie ludność niewątpliwie zaczęła się osiedlać przynajmniej od epoki eneolitu) powstała w Piano di Castello obszar, który odpowiada miejskiemu akropolowi, w bardzo zaawansowanym stadium epoki żelaza (koniec VIII wieku p.n.e.). Było to prawdopodobnie spowodowane agregacją co najmniej dwóch oddzielnych wiosek z epoki Villanovan, które rozwijały się na różnych obszarach płaskowyżu i prawdopodobnie stanowiły współczesne nekropolie Villanovan Ripaie i Guerruccia.

W każdym razie proces agregacji osad istniejących na szczycie wzgórza Volterra dopełnili Etruskowie, którzy założyli Velathri - jeden z dwunastu lucumoniae, który został dostarczony w VI wieku p.n.e. z potężnymi murami, po których zachowały się niektóre monumentalne pozostałości, takie jak Porta dell'Arco [Brama Łukowa].

Miasto znalazło się w strefie wpływów Rzymian w III wieku p.n.e., kiedy to zostało nazwane VolaterraeŚwiadectwem tej sceny jest piękny teatr z jaskinią spoczywającą na zboczu wzgórza.

Po zostaniu siedzibą biskupstwa z własną diecezją w V wieku, Volterra była stolicą gastaldatusa pod rządami Longobardów, jednak dopiero w XII-XIII wieku, kiedy rozwinęła się jako wolna gmina, - nastąpił proces porządkowania struktury urbanistycznej, który nadał miastu niemal ostateczną konfigurację. Wtedy też zbudowano nowe mury, zastępując mury etruskie, o wiele za szerokie, z których jednak część została ponownie wykorzystana po stronie południowej po północnej stronie miasta nowe mury obejmowały budynki, które wyrosły blisko zamek. W tym samym czasie powstał Palazzo del Popolo [Pałac Ludowy], później przemianowany na Palazzo dei Priori, i ukształtował się centralny plac – zwany Prato [Trawnik]. Na pobliskim placu otwarto duże dziedzińce budowlane Katedry, której fasadę Vasari przypisuje Nicola Pisano, oraz baptysterium. Reorganizacja budynków użyteczności publicznej w mieście szła w parze z renowacją prywatnych mieszkań według dwóch modeli, tj. wieży i pałacu obronnego.

W drugiej połowie XIV wieku Volterra wpadła w ręce florenckie i decyzją Wawrzyńca Wspaniałego otrzymała (w latach 1470-1475) twierdzę - jedną z najpotężniejszych budowli militarnych renesansu, którą następnie połączona z istniejącymi wcześniej fortyfikacjami, by dać początek imponującemu kompleksowi, który wciąż góruje nad centrum miasta i otaczającym krajobrazem. Po okresie renesansu, w którym niektóre z najstarszych wieżowców zostały również odnowione i przemodelowane na wzór florencki, który rozpowszechnił się dzięki obecności w mieście wielkich architektów, takich jak Michelozzo i Antonio da Sangallo, nie było innych znaczna ekspansja miejska w Volterze.

Obecnie miasto nadal wydaje się być prawie całkowicie objęte średniowiecznymi murami i ma prawie nienaruszone centrum skupione na Piazza dei Priori. Otaczający krajobraz również zachował swoje cechy przez wieki, z dużymi farmami, w tym perełkami architektury, takimi jak „Badia Camaldolese” – średniowieczny budynek, który został następnie przebudowany i przekształcony zgodnie z projektami i szkicami Ammannati – oraz farma Spedaletto, która została średniowieczny Spedale, czyli szpital przekształcony zgodnie ze wskazówkami Wawrzyńca Wspaniałego. Trwałość tej organizacji terytorialnej pozwoliła na zachowanie niemal w całości walorów krajobrazowych i środowiskowych obszaru, wynikających z jego szczególnych cech geologicznych i morfologicznych. Najbardziej uderzającymi elementami tego krajobrazu są biancane, czyli małe, okrągłe kopuły gliniane ogołocone z wszelkiej roślinności, kalanchi, czyli niewielkie, bardzo strome doliny sąsiadujące ze sobą i oddzielone cienkimi grzbietami, a imponujące balzi, czyli imponujące przepaście spowodowane wpływem erozji opadowej na osady piaskowo-gliniaste płaskowyżu, na którym zbudowano miasto.

Obszar zwany Colline Metallifere charakteryzuje się występowaniem rud w wyniku wnikania płynów zawierających metale między warstwy osadowe. Specyficzną cechą tego „regionu” jest właściwie wieloletnia tradycja wydobycia i przetwarzania minerałów, która jest elementem składowym całego obszaru i sięga epoki etruskiej – o czym świadczą znane na całym świecie bronzetti, czyli małe posągi z brązu . Działalność ta, dotycząca rud cyny, miedzi, galeny, srebra, ołowiu i żelaza, była stałym elementem lokalnej gospodarki - zwłaszcza w epoce rzymskiej i średniowiecza.

Volterra jest również znana jako miejsce, w którym wydobywa się i przetwarza alabaster, alabaster wygląda jak marmur i był już znany Etruskom, którzy używali go do swoich sarkofagów i urn pogrzebowych. Największa kolekcja tych znalezisk znajduje się w Muzeum Guarnacci w Volterze, jednak podobne szczątki można znaleźć w muzeach archeologicznych na całym świecie. Po upadku w średniowieczu i renesansie rękodzieło alabastrowe zaczęło ponownie rozkwitać w XVII w. i rozwinęło się wyraźnie w następnym stuleciu - dzięki wykwalifikowanym rzemieślnikom odtwarzającym dzieła klasyczne, którzy rozsławili ten materiał na całym świecie dzięki wysokiej jakość produkcji.

Oświadczenia autentyczności i/lub integralności

Volterra spełnia warunek autentyczności, zarówno jeśli chodzi o pierwotną średniowieczną fakturę miasta, jak i projekt architektoniczny, kształt i materiały (kamień panchina) głównych elementów monumentalnych i mieszkalnych.

Integralność całego historycznego centrum i poszczególnych zabytków oraz otaczającego krajobrazu jest gwarantowana przez obowiązujące środki ochronne, które opierają się zarówno na ustawodawstwie krajowym chroniącym dziedzictwo kulturowe i krajobraz (Dekret z 22 stycznia 2004 r., nr 42). „Kodeks Dziedzictwa Kulturowego i Krajobrazu”, prawa regionalne (planowanie krajobrazu), regulacje miejskie i mechanizmy zarządzania mające na celu zapewnienie jego ochrony.

Porównanie z innymi podobnymi właściwościami

W porównaniu z innymi ważnymi ośrodkami pochodzenia etruskiego, które doświadczyły znaczących zmian historycznych i urbanistycznych w kolejnych stuleciach, takich jak te, które można znaleźć w środkowych Włoszech, w szczególności w Toskanii i północnym Lacjum, miasto Volterra jest niezwykłe, ponieważ zachowało organizacja przestrzenna, struktura, materiały i kształty typowe dla epoki komunalnej prawie w całości, w bogatym rozwarstwieniu chronologicznym.

Świadectwem starożytnej, prestiżowej historii osadnictwa miejskiego, sztuki i produkcji jest szczególna działalność wydobywcza dotycząca metali i rzadkich kamieni, takich jak alabaster, w wyjątkowym kontekście przyrodniczym o osobliwych cechach morfologicznych.


Historia Volterry

Pochodzenie nazwy Volterra

Volterra, bardzo starożytne miasto pochodzenia etruskiego, było pierwotnie znane pod nazwą Velathri, terminem używanym dość powszechnie w całym regionie etruskim. Według językoznawców Velathri wywodzi się od starożytnej nazwy „Velzna”, która odnosiła się również do innych nazw miejscowości, takich jak Feltre, stare Volsinii (Orvieto) i Bolonia (w języku etruskim „Felsina” lub „Felsnal”).

Nazwa, według najbardziej autorytatywnych włoskich uczonych, choć wskazuje miejsce, pierwotnie była starożytnym imieniem szlacheckiej rodziny, a później stała się nazwą miejscowości. Jeśli chodzi o znaczenie tego terminu, wydaje się, że nazwy etruskie zawierające rdzeń „Vel” zwykle wskazywały na wysokość, wzgórze. Co za tym idzie, ten sam rdzeń co „Vel” znaleziono w nazwach rodzin o „wysokim” statusie. Rzymianie przetłumaczyli nazwę jako Volaterrae

Historia starożytnej Volterry

Volterra była potężnym i bogatym miastem pod panowaniem Etrusków. Został wyposażony w mur o długości ponad 7 kilometrów i liczył ponad 20 000 mieszkańców. Tak wielkie bogactwo tłumaczy się tym, że Volterra została zbudowana na wzgórzach bogatych w żyły metaliczne, a także posiadała kilka warzelni soli - co generowało duże obroty i znaczne zyski dla ludności.

Bogactwo Volterry przyciągnęło uwagę Rzymian, którzy zaatakowali terytorium Volterry, a po bitwie nad jeziorem Vadimone w 283 rpne Velathri przyłączył się do włoskiej konfederacji pod nazwą Volaterrae.

W I wieku p.n.e. uzyskała obywatelstwo rzymskie, którego pozbawił ją Juliusz Cezar (100-44 p.n.e.) podczas wojen domowych. Za cesarza Augusta powstały ważne zabytki, takie jak Teatr i Cysterna.

Volterra po Rzymianach

Wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego Volterra był przedmiotem najazdów barbarzyńców i bitew między biskupami a jego wasalami, ale przez długi czas utrzymał władzę nad miastem.

W połowie XIII wieku władza biskupów została zakwestionowana, a miasto przekształciło się w Gminę, widząc walkę o kontrolę między wielkimi rodzinami feudalnymi (Panocchieschi, Ubertini i Belforti).

Florencja, sprzymierzona z Belfortami, wzmocniła swoje wpływy na miasto, a w 1427 roku Dominujące Miasto (Florencja) stopniowo rozszerzało swoją władzę nad Volterrą, która w XV wieku weszła w sferę wpływów Medyceuszy i której symbolem jest donżon , zbudowany dla Lorenzo il Magnifico (1449-1492), aby podkreślić poddanie Volterry Florencji.

Po panowaniu florenckim nastąpił jednak zaciekły konflikt, który zakończył się klęską i splądrowaniem miasta. Przez cały XVI wiek Volterra podążała za losami Florencji.

Miasto weszło następnie do Wielkiego Księstwa Toskanii, ale jego gospodarka, z powodu epidemii i wojen, przeżywa poważny kryzys, który trwa do XIX wieku, kiedy odnowiony przemysł solny po raz kolejny pomógł rozkwitnąć Volterze.


Trzy Cywilizacje Volterry

To, co jest niezwykłe w tym mieście na wzgórzu, to to, że zawiera szczątki nie jednej, ale trzech cywilizacji. Wśród etruskich pozostałości znajdują się mury miasta z IV wieku pne, choć z biegiem lat były one modyfikowane. Porta all'Arco, brama znajdująca się w murach, została częściowo przebudowana przez Rzymian w I wieku p.n.e. Sklepiony łuk jest wyrzeźbiony z ogromnych prostokątnych bloków kamiennych z trzema tajemniczymi, zwietrzałymi głowami obserwującymi przechodniów. Uważa się, że reprezentują bogów etruskich lub rzymskich.

Porta all'Arco, starożytna brama Etrusków w Volterra ( milosk50 / Adobe Stock)

W okolicy znaleziono wiele pochówków etruskich, a niektóre z nich można zobaczyć w okolicy. Muzeum Etrusków Guarnacci słynie z 600 etruskich urn pogrzebowych i innych ważnych artefaktów z tej kultury.

Chociaż Rzymianie gruntownie przebudowali miasto, znaczna część ich miasta znajduje się obecnie pod średniowieczną osadą. Najważniejszą pozostałością z tego okresu jest teatr podobny do greckich przykładów z szeregiem rzędów siedzeń, które otaczają centralną scenę. Zbudowany jest na wzgórzu i został w średniowieczu włączony w mury miejskie.

Wśród wielu ważnych średniowiecznych miejsc w mieście znajduje się Palazzo dei Priori, autentyczny średniowieczny plac z budynkami z tego samego okresu oraz znajdujący się na rynku ratusz pochodzi z XIII wieku. Rynek nadal odbywa się w pałac w sobotnie poranki.

XIII-wieczna katedra Volterra została rozbudowana po trzęsieniu ziemi. Ten romański budynek zawiera wiele ważnych fresków religijnych z okresu renesansu. Baptysterium Volterra w San Giovanni zostało pięknie zaprojektowane na planie ośmiokąta i zawiera baptysterium w stylu barokowym.

Figura chrzcielnicy, Baptysterium San Giovanni, Volterra ( giadofoto / Adobe Stock)

Twierdza Medici została zbudowana w najwyższym punkcie z widokiem na miasto. Wbrew nazwie pochodzi sprzed panowania Medyceuszy i składa się z dwóch fortec połączonych ze sobą murami. Część, która została zbudowana przez Lorenzo de' Medici, znanego również jako Lorenzo the Magnificent, w 1474 roku, jest doskonałym przykładem renesansowej rezydencji. Niegdyś zdobiły go freski, które zostały poważnie zniszczone podczas pożaru w XVII wieku.


Odkrywanie Volterry

Kręte drogi i nowy krajobraz na każdym kroku, poczucie zachwytu i oczekiwania wzmacnia zmysły, gdy dociera się do „latającego miasta”: Volterry. Nazwa jest trafna, bo w nocy światła miasta, widziane z powietrza, sprawiają, że wygląda jak ogromny statek płynący po morzu, w dole ciemne morze wzgórz. Dla pojazdu wjeżdżającego do miasta jest tylko jedno wejście i jedno wyjście. Jest otoczony murem z kamiennymi łukami jako bramami, drogi są wąskie, a historia świeci w tym ponadczasowym miejscu.

Volterra jest trochę jak łono historii. Pielęgnuje pierwotną osadę etruską już w VIII wieku pne, kiedy to nazywano ją Velathri lub Felathri. Pod panowaniem rzymskim stał się municypium, a później był okupowany przez Florentczyków, ród Medyceuszy, a następnie rządzony przez Księstwo Toskanii. Dowody na wszystko można znaleźć w murach Volterry. Istnieje wiele muzeów, galerii i starożytnych ruin. W Teatro Romano znajdują się starożytne łaźnie rzymskie na głębokim zboczu z areną i kolumnami, które podobno odkryto, gdy chłopiec kopnął piłkę nad zboczem i uderzył palcem stopy w coś, co okazało się szczytem jednego z kolumny. Jest to niesamowite wykopalisko w swoich wymiarach, pozostawiające poczucie podziwu dla widoku życia w czasach rzymskich. Park Archeologiczny E. Fiumi, stanowisko etruskie, jest nadal badany, a etruskie urny, garnki i ciekawe artefakty stojące na ścianach muzeum przypominają nam o tym starożytnym dziedzictwie.

[Zdjęcie: Teatr Rzymski, I wiek pne]

Sztuka starożytna i alabaster

Volterra była również sercem przemysłu, wydobycia alabastru, co najmniej od VII wieku p.n.e. Jego twardość jest oceniana na 2 i 3 w skali Mohsa, alabaster to uwodniony siarczan wapnia. Alabaster był używany zarówno przez Etrusków praktycznie do ich popielnic, jak i artystycznie do alabastrowych ozdób, lamp, wazonów, mis i podestów, które wciąż powstają. Dziś w Volterze żyją i pracują mistrzowie sztuki rzeźbienia i zdobienia alabastru, a ich warsztaty można odwiedzić. Jest integralną częścią historii Volterry.

Sztuka jest tutaj płodna. Malarze i twórcy sztuki i biżuterii odzwierciedlają wzory etruskie, cudowną scenerię i religię. To miasto, w którym maluje Rosso Fiorentino Złożenie Chrystusa życie, kulminacyjnym punktem wystawy „Rosso Vivo”, poświęconej manierystycznemu malarzowi z Florencji, trwającej obecnie w Volterrze. Pomysł na wystawę został wymyślony przez Alberto Bartaliniego i obejmuje prace czołowych artystów XX wieku, prezentowane w każdym z najważniejszych miejsc w Volterrze: Pinacoteca, Battistero Di San Giovanni, Museo Etrusco Guarnacci, Ecomuseo dell'Alabastro, Palazzo dei Priori i Teatro Romano. Nie wszystko jest piękne, fragmenty są mroczne i szokujące, odzwierciedlenie wydarzeń i prowokacyjnych myśli związanych ze śmiercią Chrystusa i jej ciemniejszymi aspektami. Różni się on znacznie od tętniącego życiem Palazzo Viti, z 12 pokojami wypełnionymi sztuką włoską, europejską i orientalną. Czerwone pelargonie na kamiennych ścianach bulgoczących ulic i fantastyczne widoki z wyżyn miasta kontrastują z ukrytą, czasami posępną, naturą przeszłości.

[Zdjęcie: Palazzo dei Priori, Volterra]

Naturalne źródło, widoki przez łuki i tarasy napełniają zmysły powodzią cudów i cały czas odczuwa się głębokie tajemnice tego fascynującego miasta. W La Cattedrale di Volterra wciąż biją dzwony, a nocą, gdy wkrada się uczucie nieznanego, pojawiają się nietoperze. Idealne miejsce do kręcenia filmu. Zmierzch seria, w której Volterra jest domem dla Volturi, potężnych, starożytnych wampirów. Dla tych, którzy lubią zapuszczać się w taki świat, organizowane są wycieczki przy świetle księżyca i wizyta w Museo Della Tortura.

Na samym szczycie miasta wznosi się ogromny fort, Fortezza Medicea, i chociaż od razu chciałoby się zajrzeć do środka, nie jest to możliwe, ponieważ jest teraz używane jako więzienie stanowe, które tylko dodaje dziwacznej osobowości Volterry. Nic więc dziwnego, że w mieście dominuje także religia. Patronem Volterry jest św. Linus, który był pierwszym po Piotrze Apostołem papieżem, a stary klasztor, który istnieje od 400 lat, nazywa się San Lino. Został przekształcony w piękny hotel, a widok z tarasu tuż obok dzwonnicy jest magiczny.

[Zdjęcie: Brama Etrusków, IV wiek p.n.e.]

Dzisiejsza Volterra ma wspaniałe zakupy: alabaster, drewno oliwne, obrazy i skóra wylewają się z wejść do sklepów na starożytne ulice, które są wyłożone fascynującymi drzwiami i okiennicami, i aromatem, który można znaleźć tylko we Włoszech. Jedzenie i lokalne wina są przygotowywane dla podróżnych na wynos. Restauracje zarówno formalne, jak i nieformalne dzwonią z głównych ulic, ale można je również znaleźć schowane w niezwykłych miejscach, podążając za pysznym powiewem ziół i przypraw. Menu jest zróżnicowane, ale we wszystkich daniach kuchni toskańskiej koniecznie trzeba spróbować dzika gotowanego z oliwkami i podawanego z czarną fasolą fava. Ze względu na względną bliskość Pizy świeże ryby są również częścią lokalnej kuchni i jest tam pescheria oferując wiele rybnych przysmaków, które można zabrać z powrotem do mieszkania i ugotować. Jednak dzięki różnorodności oferowanej w restauracjach, łatwo jest pozwolić Volterranom zrobić to w swoim stylu!

Miasto potrafi urzekać turystę na wiele dni, a jeśli w dowolnym momencie poczuje się potrzebę ucieczki z murów, to kilka kilometrów jazdy do San Gimignano, Sieny czy Ceciny na wybrzeżu zapewnia więcej historycznego zachwytu, piękniejsze widoki, winnice i horyzonty z sylwetkowymi cyprysami, tak typowymi dla krajobrazów Toskanii.

Volterra jest starożytna, ale Volterra pielęgnuje nowszą, lżejszą kulturę, jej przeszłość nie jest zapomniana ani przeoczona, ale jej przyszłość jest zabezpieczona przez uznanie i zachowanie przeszłości. Możemy wędrować po tym niesamowicie fascynującym mieście, które kusi nas swoimi tajemnicami i skarbami, z których wiele nie zostało jeszcze odkrytych.


Nie codziennie odkrywa się starożytny rzymski amfiteatr. Właściwie to nawet nie co wiek że dokonasz takiego odkrycia. Nawet we Włoszech. Nowo odkryty amfiteatr Volterry zaczyna wysyłać fale uderzeniowe przez społeczność archeologiczną, gdy ogrom tego odkrycia ujawnia się dalej wraz z ciągłymi wykopaliskami.

Chociaż amfiteatr został po raz pierwszy zidentyfikowany latem 2015 roku, zaledwie kilka tygodni temu kilka zaskakujących odkryć, w tym istnienie 15-metrowego chodnika z idealnie nienaruszonym sklepieniem prowadzącym do głównego wejścia, nagle sprowadziło wykopaliska z powrotem do w centrum uwagi. To nieoczekiwane odkrycie dla Volterry, miasta ubiegającego się o miano Włoskiej Stolicy Kultury w 2022 roku.

Mierzący 82 na 64 metry (270 x 210 stóp) i najprawdopodobniej zbudowany na początku I wieku p.n.e. amfiteatr Volterry nie jest największym, jaki kiedykolwiek odkryto (byłby nim rzymski amfiteatr Flawiuszów, lepiej znany jako Koloseum), nie jest też najstarszy (tytuł ten może nosić amfiteatr w Pompejach z 70 r. p.n.e.), ani też najwspanialszy z amfiteatrów (największymi pretendentami są Pozzuoli, Arles, Nimes, Pula, Werona i Rzymskie Koloseum).

W Toskanii amfiteatr Volterry jest najlepiej zachowany ze wszystkich, a jedyne amfiteatry o podobnej lub większej wielkości byłyby w Lukce, Florencji i Arezzo. Ale to, co sprawia, że ​​amfiteatr Volterra’ jest całkowicie wyjątkowy, to fakt, że nikt w minionym tysiącleciu nie wiedział o jego istnieniu, a to oznacza, że ​​najnowsze odkrycia teoretyczne i naukowe w dziedzinie archeologii mogą zostać poddane próbie bez zanieczyszczeń i ingerencji ze strony poprzednich. wykopaliska. Spośród 230 nielicznych rzymskich amfiteatrów znanych dzisiaj na świecie prawie żaden z nich nie został „odkryty”, ponieważ ich szczątki nigdy nie zostały utracone, ale zostały przekształcone przez ludzką interakcję przez większość swojego istnienia.

Rozmawiałem ostatnio z Giorgio Pocobellim, badaczem z Włoskiej Narodowej Rady ds. Badań Naukowych (CNR) i jednym z czołowych włoskich ekspertów w dziedzinie starożytnej topografii, który jest jednym z kluczowych członków zespołu prowadzącego wykopaliska. Adrenalina Pocobelliego była namacalna, gdy powiedział mi, jak ekscytujące jest posiadanie „amfiteatr odkryty w czasach współczesnych wykopany nowoczesną technologią i metodologią”. Rozmyślanie o możliwościach tego, czego można się tutaj nauczyć, to zadziwiające.

Przez prawie tysiąc lat amfiteatr leżał zapomniany pod polem pod cmentarzem miejskim, tuż za starożytnymi murami etruskimi, które służyły również jako granica miasta w czasach rzymskich. Istnieją dowody na wczesnośredniowieczną orkę w górnych warstwach wykopu. Wydaje się, że po raz ostatni był świadkiem jakiejkolwiek ludzkiej aktywności. Ze wstępnych badań prowadzonych w 2015 r. przez Elenę Sorge, głównego archeologa projektu, jasno wynikało, że amfiteatr był nienaruszony, ale odkąd wznowiono wykopaliska w lipcu 2020 r., stało się jasne, że budowla jest w rzeczywistości w nadzwyczajnym stanie zachowania .

EMOCJE ODKRYCIA

To tak, jakby amfiteatr był w kokonie, uśpiony, czekając, aż ktoś przebije powierzchnię, by mógł się wynurzyć. Dobrze więc, że została odkryta przez kobietę, której nazwisko, Sorge, oznacza „powstać i wytrysnąć”. To właśnie w 2015 roku, podczas przygotowywania rowów melioracyjnych w pobliżu starożytnej etruskiej bramy Porta Diana, koparka uderzyła w kopiec kamieni tuż pod ziemią. Praca zatrzymała się i wezwano Sorge. tego rodzaju – w okolicach Volterry, jeśli kopiesz pod ziemią, wiesz, że najprawdopodobniej coś znajdziesz – pytanie tylko, czy jest to średniowieczne, rzymskie, etruskie, a nawet z epoki brązu.

Dla Sorge było jasne, że znaleźli rzymski mur, a już po kilku dniach zdała sobie sprawę, że mur rozciąga się daleko na sąsiednie pole, tworząc coś, co wyglądało na owal.

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem, było szukanie kogoś, kto powiedziałby mi, że tylko śniłem, że to nieprawda. Przyszło dwóch kolegów specjalizujących się w archeologii rzymskiej i popatrzyli, popatrzyli i w końcu podeszli do mnie mówiąc: „Eleno, przygotuj się i#8230 naprawdę znalazłaś amfiteatr!” Tej nocy nie zmrużyłem oka, przytłoczony ogromem tego wszystkiego, emocjami i tym ogromnym poczuciem odpowiedzialności.”

Ale to nie jedyny aspekt, który sprawia, że ​​amfiteatr Volterry jest ważny. Naukowcy dowiadują się nie tylko o tym, jak budowano amfiteatry, ale także o roli Volterry i #8217 w starożytnym Rzymie.

To jak otwieranie czekoladowego jajka z niespodzianką w środku każdego dnia. To naprawdę wyjątkowe uczucie, które jest bardziej niż wszystko, co możesz sobie wyobrazić. Myślisz, że odkryłeś najlepsze, a potem jest zawsze więcej. To czysta radość być tam, połączona z ogromnym poczuciem odpowiedzialności i obawą, że możemy nie być w stanie kontynuować, że możemy nie znaleźć wystarczającego finansowania…, ale mam nadzieję.”

Elena Sorge, archeolog, która dokonała pierwszego odkrycia i nadal kieruje projektem

W końcu nie jest to wazon ani grobowiec, który został odkryty, ale amfiteatr.

AMFITEATRY: IKONY STAROŻYTNEGO RZYMU

ten amfiteatr, „teatr dookoła” był rzymskim wynalazkiem. Podczas gdy w całej Republice Rzymianie cieszyli się adaptacjami tragedii i komedii oraz okazjonalnie satyrami w swoich teatrach inspirowanych Grekami, rozrywka w tych półokrągłych strukturach była przede wszystkim nastawiona na elitę. Do I w. Nadszedł czas p.n.e rzymski place of entertainment, and it would have to be bigger – and better – and appeal to the masses. To make something bigger they essentially put two theaters together to create an oval, the shape of all Roman amphitheaters. To make something “better” they did away with most theatrical performances and introduced spectacles that would enthrall the masses: blood and guts entertainment.

“Bread and Circuses”, wrote the Roman poet Juvenal, is what the people anxiously await. And usually it’s what they got. From chariot races and athletic competitions at the circuses, to gladiatorial and animal fights at the amphitheaters, both emperors and the elite frequently sponsored spectacles in Rome and in the provinces. The average Roman came to expect this entertainment, and it was also a wise investment for those wanting to gain popular favor.

The shows put on in the amphitheaters were particularly suited as vehicles for propaganda: on game days, they usually started with the venationes with wild and often exotic animals slaughtered by trained hunters, followed by the gladiatorial contests, and often concluding with the public execution of criminals in a long list of atrocious fashions including cremation, crucifixion and being torn apart by wild animals.

With the games often featuring men and beasts from the farthest corners of the known universe, spectators were invited to contemplate just how enormous the Empire had become. By unleashing the wrath of Rome with creatively horrific executions of traitors and criminals to the cheers of Roman hooligans, it was also clear what would befall anyone who dared rebel against Rome. This was a key aspect of the Roman recipe for stability.

Nothing is more Roman than an amphitheater.

The amphitheater really represents the legacy of Rome better than any other kind of monument. It’s pure Rome. It’s a Roman invention, and an expression of Roman culture.”

Elena Sorge, head archaeologist at the Volterra dig

The cavea of the Volterra Amphitheater

THE AMPHITHEATER IN VOLTERRA

Volterra’s amphitheater could seat about 10,000 spectators. They sat on three tiers of stone bleacher seats facing the arena. Much like in stadiums today, the sections were a reflection of social status: the ima cavea is the lowest, where patricians and senators would sit the media cavea is the middle section, where the middle strata of society could sitand the summa cavea, which was the nose-bleed section for the plebs.

The dig has uncovered about a quarter-section of the cavea, and has recently revealed the top of the podium wall that separated the cavea from the arena beneath. The team has recently found a narrow service corridor running the inner perimeter of the seating area used by those with the unenviable job of having to clean out the arena after the fights. They’ve already descended about 21 feet from modern ground level, but there is still much to be done until they reach the arena floor.

The amphitheater was built with panchina, a local stone that was also used to construct the city’s Roman theater, the Teatro Romano di Vallebuona, and ancient walls. Panchina is a very robust sandstone that has the peculiar characteristic of being easy to cut, but hardens on contact with the air, which is ideal for posterity. Though the structure may have been covered with marble, little evidence of this remains. In the centuries following the fall of Rome marble was usually the first material to be “reused and recycled”. The entrance to Volterra’s 12 th c. cathedral was built with marble always assumed to have been taken from the Roman Theater, though it is possible that the source may have been elsewhere, including even this amphitheater.

It is difficult to guess much about the amphitheater that still lies underground, since each meter of the dig has brought forth surprises. Sorge explains: “In many cases, you can see that amphitheaters were built in series, like with a cookie cutter. Once you’ve seen a sector – let’s say you excavate a quarter of an amphitheater – then you just have to multiply that to get the rest. Here, on the other hand, no two meters are the same. Even the techniques used are extremely diverse, all throughout the structure. And this is something that is simply extraordinary from a scientific perspective.”

Evidence seems to date the structure in the early Empire, suggesting the amphitheater was built around the same time as the city’s theater. For a city to have both of these important public venues in use in the same period tells us that Volterra was certainly a vibrant city at the time.

RECENT DISCOVERIES

In early September the archaeologists were carefully removing stones and dirt from an upper-level corridor that had collapsed in centuries past when a small fissure appeared in the ground. On their hands and knees they gently enlarged the fissure in the sandy soil with their trowels. The top stones of an arch appeared. A flashlight was pointed into the opening and silence reigned as goosebumps covered their skin. Beyond this thin layer of soil lay a long and perfectly-preserved grandiose walkway, free from debris. It looked like a ambulacrum that could have been abandoned just a few years prior, if it weren’t for the stalactites hanging from its vaulted ceiling. The euphoria of the moment lingered over days as they enlarged the hole so Pocobelli and Sorge could harness up and descended into these spaces that no one had touched, seen – or even breathed in – for over a thousand years.

When I entered the first time I tried to speak but I couldn’t find the air… in this place closed to the world, I was the first person breathing its air. Now it is different, you can breathe more easily, but that also means we have altered its microclimate.”

Elena Sorge, archaeologist for Pisa & Livorno provinces at the State Superintendence for Archeology

Imagine yourself in a harness, hardhat on your head, flashlight in hand. You sit on a hill of dirt under a 2,000 year old arch, and carefully slide down the hill into a hallway, with the perfectly-cut stones of its vaulted ceiling towering over your head. You take a deep breath, as if to breathe in the wonder of it all… but you discover the air is heavy. You take a moment to calibrate your breathing and move on. At the end of the hallway you have to lie down on your belly to slide through a small opening between the floor and an archway, realizing the walkway must have led down to a lower level. Beyond the arch you find yourself in a room where the vaulted ceiling is dotted with stalactites, so close you could touch them. But as you look down and see three arches with just the tops visible, you realize the room has been filled with dirt the arches would have been high above the heads of spectators as they entered the room from the main entrance corridor (the vomitorium), or from the passageway facing it, descending the stairs to the arena, or climbed the stairs back through the room where you entered to reach the upper rows of seats.

It isn’t hard to imagine tunic-clad Romans clamoring down the walkways in their laced-up sandals, anxious to find their seats for the day’s shows.

As one of Sorge’s colleagues remarked “This is the Disneyland of archaeology – this is pure entertainment! You just keep finding staircase after staircase from one level to the other, it feels like your in a work by Escher.

REWRITING HISTORY

The existence of this amphitheater means that the Roman chapter of Volterra’s history needs to be rewritten. Historians have always painted a picture of Roman Volterra as a small provincial town, in certain decline from its glory days in Etruscan times. But this doesn’t fit with the picture of Volterra that is emerging. Amphitheaters were not built in the boondocks. As Sorge told me, “you only find amphitheaters in the important urban centers”.

For a city to have an amphitheater built around the same time as a theater, as well as a large underground cistern and several public baths, tells of a considerable investment in public works, suggesting not only a growing population, but also a powerful economic center with people worth impressing with what “Rome does for you”.

Volterra’s Roman Theater of Vallebuona, excavated 1950-1960

Today most think of Volterra as a sleepy Tuscan hill-town, and yet, as Pocobelli says, “clearly the idea we have of Volterra today is not the same as that of people in ancient times.” So we tend to underestimate the importance of Volterra in centuries past. In fact, for most of its history, Volterra was indeed an important center of trade and commerce thanks to its proximity to the sea and ports (just a 5-hour walk) and wealth of resources (minerals in the hills to the southwest, salt deposits in the valley, alabaster all around and fertile land for grain, wine and oil production). It’s therefore no surprise that the Bishop of Volterra, who owned or had right to taxation on most of the land, was usually one of the wealthiest individuals in Tuscany throughout the Middle Ages.

THE NEXT STEP

Amphitheaters weren’t built in a day, nor can they be excavated in one. But if adequate financing is secured, the dig can be completed in just a few years. And the faster they excavate, the fewer the risks.

Sorge explains: “though it may sound absurd, I believe that the more we dig, the easier it will be to find financing. In this sense the discovery of these passageways may make things easier, but at the same time it makes things more complex, because all of a sudden we need financing, and we need to find it fast. Czemu? Because by opening this first corridor we have changed a microclimate… it is all very delicate,” and what for a thousand years lay protected and stabilized by the soil that surrounded it is now exposed and at risk for flooding and, heaven forbid, collapse.

Elena Sorge

The next steps of the excavation will need to be done with extreme caution to avoid any damage to the passageways, and will require extensive and continuous scientific surveys.

And then there’s the risk of a slope collapsing on the dig itself: on the southern side of the dig, where the recent discoveries have been made, a wall of bedrock and vegetation towers over the site. Add to the equation a torrential rain storm and it makes the perfect recipe for a landslide.

Sorge has called in a company from the Alps specialized in securing rock walls, but the tens of thousands of euro that will be needed weren’t in the initial budget.

This is an undertaking that relies on a team. And the team we’ve put together right now is truly exceptional: we’ve got the most important research organizations involved, like the CNR [National Research Council], universities, a big cooperative that is excavating with us… it is truly a team of the highest caliber”. But if financing isn’t found to ensure the dig will continue in the spring, they might have to disband and everyone go their own way. According to Sorge, putting together a team like this again would be next to impossible. “We’re moving forward with all the courage we’ve got,” says Sorge, “every day there is a new challenge”.

What will it take to move forward? Unfortunately Covid has put a damper on the plans that were in the works for collaborations with archaeologists and their students from foreign universities, though Sorge says the door is always open to these possibilities.

The hope is that if people can’t come to help with the dig, that they can still give to help the dig continue.

Sorge strongly believes the monument should be accessible and open to the public as soon as possible, even before the excavation and restoration are complete. To accomplish this, and create an interactive visitor’s center, several million euro must still be found.

The Italian government has included the amphitheater in its “Art Bonus” project, making all donations 65% tax-deductible. The Bank of Volterra, one of the main contributors thus far, has created an ad hoc committee to facilitate donations to the amphitheater dig that could be tax-deductible even in foreign-donors’ home countries. Hope still springs eternal.

Fabrizio Burchianti explaining the latest discoveries to visitors

Since the initial discovery the dig has continued in fits and starts as the weather permits and as financing is found.

Over the past month the site has been abuzz with excitement, as one discovery leads to the next. Restoration experts, rock consolidation companies, journalists, art historians, official visits from politicians on the campaign trail, government ministers, not to mention a frenzy of curious onlookers have all been flocking to the site.

Through it all Sorge and her team of workers and archaeologists from a cooperative keep digging. The excitement at the dig is universal on an average day Sorge has to give a 5-minute warning and literally kick the workers off the site so she can close the gates because no one wants to leave. As Pocobelli says “that’s archaeology at its best, when you are driven by curiosity, the desire to find more and the joy of discovery.”

And so we wait in awe for this butterfly to unfold its wings.

FURTHER READING

If you are interested in following the latest developments with the dig, you can follow the Facebook page dedicated to the dig entitled “L’Anfiteatro Che Non C’era” that is updated regularly by Elena Sorge and her team.

HOW YOU CAN HELP

Help us get the word out about this exciting discovery on social media in any way you can!

And for generous souls and history lovers interested in finding out more about how they can help the dig continue, financially or otherwise, you can contact Elena Sorge directly at [email protected] or you can contact the author of this article, Annie Adair, at [email protected]

You can also donate directly to the project through the Italian government’s Art Bonus program by sending a bank transfer to this bank account: IBAN IT77G0100003245348029258416 – or – you can send donations via PayPal to the account of the philanthropy offices of the Bank of Volterra at [email protected]

To follow how the financing is being used, expected future expenditures and the like, visit this site.

Many thanks to Enrico “Nerogotico” Sabatini for sharing with me his photographsand his excitement about the dig!


The team also documented the interiors of several historic buildings in Volterra, including the stone town hall, which built in the 12 th Century A.D.

Over the centuries, Volterra has expanded and been rebuilt, and the city that stands today is a layered composite of archaeological and architectural elements.This Etruscan gateway is one of earliest stone arches in history. It was built in the 5 th Century B.C, and today it is surrounded by a Medieval stone wall built in the 12th Century A.D.


Autodesk leads project to digitally preserve ancient city of Volterra by 3D modeling buildings and artefacts

The project is sponsored by the non-profit Volterra-Detroit Foundation in collaboration with the City of Volterra and is supported by Autodesk, Case Technologies

Autodesk, Case Technologies, and the Volterra-Detroit Foundation led a two-week project to 3D scan key historical and archaeological sites in the ancient city of Volterra in Italy. An international team of architects, engineers, historians and students used innovative technologies including drones, photogrammetry, and laser scanning reality capture techniques, together with Autodesk ReCap 360 software, to digitally record the city’s buildings, roads and artefacts.

Why Volterra? The city itself was built over 3,000 years ago and contains historic sites dating back to the fourth century BC. As well as being one of the oldest continuously inhabited cities in the world, it also is home to the world’s oldest standing Etruscan arch. The city also contains one of the best examples of a Roman Theatre, excavated just 50 years ago, and continues to reveal new archaeological treasures such as a Roman Amphitheatre discovered just last year.

“Thanks to the experience and dedication of a diverse group of professionals, and a close partnership with the City of Volterra, it was possible to digitally capture the city and its rich history,” said Tristan Randall, strategic project executive at Autodesk. “Not only will the scans and models captured during this project help architects and urban planners with future restoration but it also protects and preserves the artistic and cultural heritage of Volterra for future generations through interactive and virtual experiences.”

Of the 7,000 citizens within the medieval walls of Volterra, perhaps the most supportive of this project is Marco Buselli, Mayor of Volterra, who commented, “This project gives us an exceptional opportunity to photograph, map and reproduce every corner of our historical and cultural heritage that has unique and unrepeatable characteristics. We now have a virtual history book of Volterra that captures three thousand years’ worth of overlapped history from this harmonious city.”

Dr. Wladek Fuchs, president of the Volterra-Detroit Foundation, established the Volterra International Residential College where the workshop team was based during the project. “I’ve been researching the ancient architectural history of Volterra for over twenty years and this project is preserving the cultural heritage of the city for many more years to come. By digitally capturing these historic portions of the city, the history of Volterra can now be brought to life for historians, students and academics around the world. It has been my dream for years to see projects of this caliber happen at the Volterra International Residential College and my hope is that in partnership with the city of Volterra we will be able to continue telling the world about the ancient history of Volterra for future generation,” said Dr. Fuchs. Among the project team at the Volterra Residential College were representatives from Case Technologies, Civil and Environmental Consultants, CanFly Drones, The Beck Group and Paul F. Aubin Consulting Services.

The project consisted of three phases digitally recreating historical and archaeological artefacts, creating Building Information Models of historic buildings and architectural features, and creating 3D interactive models of ancient historical sites.

Image courtesy of Autodesk and the Volterra-Detroit Foundation.

Phase one: Creating a digital 3D model of historical and archaeological sites
The project team used 3DR drones equipped with cameras using 3DR’s Site Scan software and Faro laser scanners to scan the significant historical structures inside the city walls, including the ruins of the Roman theatre. The data captured was then processed in point clouds and 3D models using the photogrammetry and laser scanning technology in Autodesk ReCap 360. These models were then combined with geographic information system (GIS) visuals such as land surface, roads, and rivers using Autodesk technology, to create a complete 3D digital model of the city.

Image courtesy of Silviu Stoian and the Volterra-Detroit Foundation.

Phase two: Use of Building Information Model (BIM)
The project team then created detailed 3D models of historic buildings and architectural features by capturing the buildings using laser scanning technology. The team then transferred the point clouds into Autodesk Revit to build a detailed Building Information Model (BIM), which can be used in partnership with the City of Volterra and the Volterra-Detroit Foundation for maintenance and future restoration projects.

Image courtesy of Paul F. Aubin and the Volterra-Detroit Foundation.

Phase three: Creating 3D models of artworks and sculptures
Ancient artwork and sculptures contained in Volterra’s premiere museums, as well as architectural features from around the city, were captured with high-resolution digital cameras and turned into 3D models and point clouds using Autodesk ReCap 360 and Autodesk ReMake. The 3D models of the artefacts will be used in virtual exhibitions, for research and conservation purposes, and can also be 3D printed to make replicates should the need arise.

The Volterra-Detroit Foundation workshop team consisted of Tristan Randall, Autodesk,Inc., Mark Dietrick and Touf Hassoun of Case Technologies, Inc., Rob Sinclair, Rick Celender and Matt Bainbridge of Civil and Environmental Consultants, Paul Aubin of Paul F. Aubin Consulting Services, Silviu Stoian of The Beck Group and Marc Dubrule of CanFly Drones. Without their countless hours spent scanning the city of Volterra over two weeks, this project would not have been possible.


Archaeology in 3D

In 2016, Fuchs and the Volterra-Detroit Foundation, an educational group he's president of, started working with the U.S. software company Autodesk and other sponsors to document the archaeological sites of the town using the latest reality-capture technologies, including geographical mapping systems, portable laser scanners and aerial drones. [24 Amazing Archaeological Discoveries]

Over two weeks, an international team of experts from the fields of architecture, engineering, construction and surveying made detailed 3D records of about a dozen archaeological sites and architectural features in Volterra, ranging from a unique Etruscan temple from the third century B.C. to the turreted medieval town hall, which was built between A.D. 1208 and 1257.

The 3D datasets are too large and too detailed to be easily combined into a single model of the ancient town, but they are being used to compile a digital archaeological map of the city that will be available to researchers through Volterra's city authorities and the archeological authorities for the Tuscany region based in Florence, Fuchs said.

A key breakthrough from the collaboration has been the development of a new understanding of the techniques used to design and build Volterra's semicircular Roman-era theater, which was first excavated in the 1950s and is now considered an architectural ancient wonder.

"People have been wondering about how these theaters were designed," Autodesk's executive on the project, Tristan Randall, told Live Science: "How was it possible that they could make these complex structures, using just Roman numerals and Euclidian geometry?"

"Essentially, what Wladek [Fuchs] has done now has been to build a very detailed methodology [of the ancient design process] that would have been impossible without this detailed reality-capture data to analyze," Randall said.

The detailed 3D records would let authorities monitor Volterra&rsquos archaeological sites for changes over time, and help in the planning of future excavations, he said.


Volterra, Italy – History and Handbags High in the Tuscany, Volterra, Italy (B)

I was lucky enough to spend a week working in Tuscany. I know, sorry, stressful but someone had to do it, I’m such a martyr for my cause eh? On an afternoon off I was driven to this joy of a ancient mountain town, Volterra.

I’d seen it from a distance across the valley from the work location. High in the clouds first thing in the morning, safely nestling above the expanse of green valleys and hillsides later in the day.

I’m glad I wasn’t driving the roads are winding with huge drops to certain death on one side, although as a passenger I’m not sure which took my breath away most, the vertiginous drops or the STUNNING panoramic views beauty of nature all around! So if you do drive you may miss out on the numerous opportunities to look past the trees and extreme drops to the famous Tuscan views.

Painters, artists and writers have been drawn to this part of the world across the years. It is a calm, light, green, panoramic countryside and it’s very easy to understand why so many found it inspirational. . (follow the instructions below for accessing the rest of this article).


Obejrzyj wideo: Domy wakacyjne w Toskanii - Volterra


Uwagi:

  1. Beornwulf

    Pomysł jest dobry, popieram go.

  2. Tremaine

    Pierwszy jest najlepszy

  3. Daishya

    Dołączam się. Tak się dzieje. Zbadamy to pytanie.

  4. Arridano

    Tak, spojrzałem na wszystko. Z jednej strony wszystko jest piękne, z drugiej strony wszystko jest złe w związku z najnowszymi wydarzeniami.



Napisać wiadomość